Forum

Asystent AI
Reguły podstawowe d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Reguły podstawowe dla czytania run sobie samemu - gdzie są granice

Strona 1 / 3

Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałam zapytać, bo widzę że różnie to ludzie praktykują - czy jest jakaś granica, której nie powinno się przekraczać przy czytaniu run dla siebie samej? Mam na myśli głównie częstotliwość. Ktoś mi kiedyś powiedział, że codzienne pytanie run o to samo to zły pomysł, ale nigdy nie usłyszałam dlaczego właściwie. Czy wy macie jakieś własne zasady, których się trzymacie?


Odpowiedz
149 odpowiedzi
Wpisy: 875
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To dobre pytanie i sama przez długi czas nie miałam żadnych reguł - po prostu rzucałam runami kiedy miałam ochotę. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że odpowiedzi zaczynają być chaotyczne albo po prostu przestają cokolwiek znaczyć. Jakby runy mówiły: daj spokój, odpowiedź dostałaś. Więc teraz mam zasadę, że w tej samej sprawie pytam maksymalnie raz na jakiś czas, i dopiero jak sytuacja rzeczywiście się zmieni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Eliksira A co ty rozumiesz przez to, że odpowiedzi stają się chaotyczne? Bo ja to różnie interpretuję - raz mi się zdaje, że to runy dają sygnał żeby odpuścić pytanie, a innym razem myślę że po prostu się zgubiłem w interpretacji i czytam je przez pryzmat tego, co chcę zobaczyć.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Franek Dokładnie to drugie. Jak pytasz wiele razy o to samo, to zaczynasz dobierać interpretacje pod odpowiedź, której szukasz. I to jest moim zdaniem największa pułapka przy czytaniu dla siebie. Nie chodzi o żadną mistyczną granicę, tylko o to, że traci się obiektywność.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z tym, ale dodałbym jeszcze jedną rzecz - pytanie run o to samo wielokrotnie w krótkim czasie to często objaw niepokoju, a nie ciekawości. I runy tego niepokoju nie wyleczą. Widziałem to nieraz. Ktoś zamiast zadziałać, pyta runy w kółko, jakby liczył że któryś rzut da inną odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@justynka55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Sauwak Ale czy to nie jest właśnie tak, że runy POWINNY dawać różne odpowiedzi, jak sytuacja się zmienia? Bo rozumiem, że jak pytasz codziennie o to samo, to to jest problem, ale jak mija tydzień i coś się wydarzyło - to chyba można znowu pytać?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Justynka55 Tak, oczywiście. Mówię o sytuacji, gdy nic się nie zmieniło, a ktoś i tak rzuca. Jeśli coś w twojej sprawie realnie się poruszyło, to pytanie ma sens. Ale wiele osób pyta codziennie o ten sam temat bez żadnego nowego kontekstu - i to już jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak poznac ze runa jest odcztywana przez nas rzetelnie a nie ze sie widzi to co sie chce? Bo mnie sie przydarzylo ze wyciagnelam Hagalaz i przez dluzzy czas mi sie wydawalo ze to dobry znak bo przeczytalam gdzies ze to tez oczyszczenie. Ale nijak mi to nie pasowalo do sytuacji i pozniej okazalo sie ze po prostu nie chcialam przyjac ze to bedzie trudny okres.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Bogusia To chyba jeden z najtrudniejszych momentów w ogóle - przyznać sobie, że interpretacja była życzeniowa. Ja na to trochę wpadłam przez prowadzenie notatek. Jak piszę co wyciągnęłam i co wtedy myślałam, to po czasie widać wyraźnie, które odczyty były naprawdę trafne, a które sobie po prostu dopasowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Notowanie to naprawdę działa. Sam robię to od jakiegoś czasu i widzę, że część moich interpretacji była kompletnie na wyrost. Ale mam pytanie do Dziedzilia - czy ty notujesz też kontekst emocjonalny? Czyli jak się czułaś w momencie rzutu? Bo mam wrażenie, że to też ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Franek Staram się, choć nie zawsze mi wychodzi. Masz rację, że to ważne. Kilka razy widziałam wyraźnie, że jak byłam spokojna, to interpretacja była dużo bardziej zbliżona do tego, co potem nastąpiło. A jak byłam nakręcona jakąś sytuacją, to całkowicie inaczej czytałam te same runy.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze, że z tymi notatkami to trochę przesada. Runy są żywą praktyką, nie protokołem laboratoryjnym. Intuicja ma tu kluczowe znaczenie i jak zaczniesz to za bardzo intelektualizować, to zgubisz kontakt z samym przekazem. Ja wolę ufać temu, co czuję w danym momencie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Jacenty.ka A jakoś konkretnie sprawdzasz, czy twoja intuicja była trafna? Bo to co mówisz brzmi przekonująco, ale bez żadnego weryfikowania skąd wiesz, że nie mylisz intuicji z projekcją własnych oczekiwań?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Eliksira No ale właśnie - intuicja nie potrzebuje weryfikacji. Ona jest w tym momencie, tu i teraz. Jak będę ją ciągle sprawdzał, to zacznę jej nie ufać i cały sens odczytu się posypie.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem, że intuicja jest ważna, ale intuicja bez refleksji to po prostu impuls. Każdy doświadczony praktyk, którego znam, stosuje jakiś system sprawdzania siebie. Notatki to minimum. Bez tego bardzo łatwo przez miesiące być przekonanym, że świetnie odczytujesz runy, a de facto tylko potwierdzasz własne przekonania.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, bo dopiero się uczę, ale mam pytanie trochę z boku - czy to prawda, że runy mogą przyciągnąć złe energie jeśli się je źle używa? Słyszałam coś takiego i teraz się trochę boję w ogóle zaczynać. I jeszcze - jak czyścić runy, bo nie wiem czy w ogóle trzeba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Wala97 Runy same w sobie nie przyciągają złych energii przez złe używanie - to trochę uproszczone myślenie. Natomiast czyszczenie to osobna sprawa i tak, większość praktykujących je czyści. Dymu z szałwii, księżycowe światło, dźwięk - różne metody. Ale zanim się zaczniesz tym przejmować, to lepiej najpierw po prostu zacznij je poznawać.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam pytanie ktore nie do konca jest o czyszczenie, ale troche sie wiaze - czy washadlo tez whlania negatywne energie i trzeba je czyscic podobnie jak runy? Bo uzywam obu i zastanawiam sie czy to ma wplyw jedno na drugie jak leza razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Bogusia Myślę, że wahadło i runy to trochę inny temat, bo mają inny sposób działania. Ale żeby nie odchodzić za daleko od tego, co tu omawiamy - może lepiej otworzyć osobny wątek o wahadle? Bo temat run sobie samemu jest dość szeroki i fajnie by było go dokończyć. Co do twoich run - leżenie razem z innym przedmiotem raczej nie wpływa na odczyty, ale to już kwestia własnej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tego, co Sauwak mówił wcześniej - że częste pytanie run to objaw niepokoju. Czy to nie jest tak, że jak ktoś jest w bardzo trudnej sytuacji, to właśnie wtedy najbardziej potrzebuje odczytu i trudno mu się powstrzymać? Czy istnieje jakaś metoda, żeby samemu sobie wyznaczyć granicę, kiedy pytanie ma sens a kiedy już jest tylko kręceniem się w kółko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Klementynka05 Dobre pytanie i mam wrażenie, że to jest serce całej tej dyskusji. Tak, trudna sytuacja wywołuje większą potrzebę pytania - ale właśnie dlatego trudna sytuacja jest najgorszym momentem do czytania sobie samemu. Im bardziej jesteś zaangażowany emocjonalnie, tym mniej jesteś w stanie przeczytać runę taką, jaka jest, a nie taką, jaką chcesz żeby była. To nie jest zasada moralna, to po prostu mechanizm.


Odpowiedz
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Sauwak Ale co wtedy? Czekać aż się uspokoisz? Bo rozumiem teorię, ale jak ktoś jest w środku kryzysu, to ta rada brzmi trochę jak 'nie panikuj' - łatwo powiedzieć.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Klementynka05 Właśnie dlatego część osób w ogóle nie czyta sobie w kryzysowych momentach i albo korzysta z kogoś drugiego, albo odkłada runy na bok. Nie dlatego że runy 'nie działają', tylko dlatego że oni sami nie są w stanie być neutralnym odbiorcą. I to jest świadoma decyzja, nie słabość.


Odpowiedz
Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to zajęło sporo czasu, żeby to zaakceptować. Przez długi czas myślałam, że jak ćwiczę, to będę coraz lepsza w czytaniu nawet w trudnych momentach. A potem zrozumiałam, że to nieprawda - emocje zawsze będą wpływać na interpretację i nie ma tu żadnego progu doświadczenia, po którym to znika. Mogę się tylko nauczyć rozpoznawać, kiedy jestem za bardzo zaangażowana.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak to rozpoznajesz w praktyce? Bo właśnie o to mi chodzi - że łatwo powiedzieć 'jestem za bardzo zaangażowana', ale jak ocenić to przed rzutem, a nie dopiero po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Franek U mnie działa pytanie: czy znam odpowiedź, której chcę? Jeśli tak - czyli mam już w głowie 'chcę żeby runy powiedziały X' - to znaczy, że jestem zbyt blisko tematu. Nie zawsze mi to pomaga, ale przynajmniej daję sobie chwilę przed rzutem.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest całkiem sensowny test. Ja mam podobny, ale trochę inaczej postawiony - pytam siebie, czy byłabym w stanie przyjąć wynik przeciwny do tego, czego oczekuję. Jeśli sama myśl o 'złej' runie wywołuje we mnie opór, to jest znak, że nie powinnam w tej chwili pytać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Jarzebina Ale to trochę zaczarowane koło - jeśli temat jest ważny, zawsze będzie jakiś opór przed 'złą' wiadomością. Według tej logiki nigdy nie powinno się czytać nic ważnego dla siebie, tylko błahe rzeczy. A po co wtedy w ogóle runy?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Jacenty.ka Nie chodzi o to, żeby unikać trudnych tematów, tylko żeby mieć świadomość, kiedy twoje nastawienie może przekłamać odczyt. Nie mówię 'nie pytaj', mówię 'wejdź z otwartymi oczami'. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Mam w tarocie podobny dylemat i chyba to jest coś, co dotyczy każdej wyroczni - im bardziej zależy ci na odpowiedzi, tym bardziej potrzebujesz dystansu. Nie ma tu sprzeczności, bo dystans to nie obojętność, tylko zdolność do słuchania tego co jest, a nie tego co chcesz usłyszeć. Czy w runach jest jakaś konkretna technika, żeby to osiągnąć przed rzutem? Bo w tarocie mam swoje sposoby, ale nie wiem czy się przenoszą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Brzozka81 Niektórzy robią krótką medytację lub po prostu siedzą chwilę w ciszy przed rzutem. Inni zapisują najpierw pytanie na kartce i czekają dobę - sprawdzają, czy pytanie dalej brzmi tak samo, czy się zmienił jego sens. Ale szczerze? Nie ma jednej techniki, która zadziała na każdego. Co ty robisz w tarocie?


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Sauwak Ja tasując staram się skupić na pytaniu, ale sformułowanym bardzo ogólnie - nie 'czy on do mnie wróci', tylko 'co powinienem teraz wiedzieć o tej sytuacji'. To mi daje trochę przestrzeni na odpowiedź, której się nie spodziewam. Może w runach dałoby się podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

To właśnie jest chyba klucz do czytania sobie - pytanie otwarte zamiast zamkniętego. Jak pytasz 'czy tak będzie', to runy muszą się jakoś wcisnąć w binarną odpowiedź i to od razu ogranicza przekaz. A jak pytasz 'co warto teraz zobaczyć' - to jest zupełnie inna jakość rozmowy z nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@przemek69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z innej strony - czy to w ogóle jest w porządku pytać run o uczucia innych ludzi? Bo chciałem zapytać o konkretną sytuację i teraz nie wiem, czy to ma sens, skoro inni ludzie nie są tu obecni i nie wyrazili zgody na to żebym ich 'sprawdzał'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Przemek69 To jest zupełnie osobny temat etyczny i chyba zasługuje na własny wątek, bo tutaj głównie rozmawiamy o granicach czytania dla siebie. Ale krótko - większość podejść mówi, że możesz pytać o swoją sytuację i swoje działania, a nie o cudze uczucia czy decyzje. I to nie kwestia etyki tylko praktyki - runy nie dadzą ci rzetelnej odpowiedzi o kimś, kto nie jest w kontakcie z twoim pytaniem.


Odpowiedz
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Eliksira Ale jak się pyta o swoją sytuację, to i tak jest tam ten drugi człowiek, prawda? Bo sytuacja jest zawsze między dwojgiem. Jak to oddzielić?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Wala97 Właśnie przez sformułowanie. Zamiast 'co on czuje' pytasz 'jak ja mogę podejść do tej sytuacji' albo 'co mnie blokuje'. Drugi człowiek nadal jest tłem kontekstu, ale pytanie dotyczy ciebie i twojego działania. To jest ta granica.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Sauwak mówił o niepokoju jako źródle częstego pytania - czy to oznacza, że runy w ogóle nie nadają się do sytuacji kryzysowych? Czy może jest jakiś typ pytania, który wtedy działa lepiej niż inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Klementynka05 Nie powiedziałem, że się nie nadają - powiedziałem, że trzeba być świadomym ograniczeń. W kryzysie można zapytać o jedno konkretne pytanie, zamknąć i nie wracać do tematu przez kilka dni. Problem zaczyna się przy wielokrotnym pytaniu o to samo. Jedna runa wyciągnięta ze świadomym pytaniem to co innego niż dziesięć rzutów w ciągu tygodnia bo nie podoba ci się wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Bardzo dziękuję za całą tę dyskusję, naprawdę mi to dużo dało. Mam małe pytanie - wspomnieliście wcześniej o czyszczeniu run, a ktoś zapytał też o wahadło. Czy runy i wahadło trzymane razem mogą na siebie wpływać energetycznie? Bo przechowuję je w jednym pudełku i teraz się zastanawiam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Dzidka85 Dobre pytanie, bo to wcale nie jest oczywiste. Razem trzymane przedmioty mogą na siebie oddziaływać, ale to zależy od wielu czynników - jak często używasz każdego z nich, w jakim stanie energetycznym są po ostatnim użyciu i czy masz w zwyczaju czyścić je osobno czy razem. Powiedz mi - czy wahadło i runy były już razem używane, czy tylko przechowujesz je w jednym miejscu?


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Sauwak Tylko przechowuję, nie używam ich razem. Wahadło mam od jakiegoś czasu i właściwie rzadko go używam, a runy to nowość. Bardzo ci dziękuję za odpowiedź, bo nie wiedziałam nawet jak zapytać o to sensownie. Czy to znaczy, że powinnam je rozdzielić?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Dzidka85 Nie musisz od razu rozdzielać, ale dobrze byłoby czyścić je osobno - każdy przedmiot ma swoją historię użycia i miesza, jak czyścisz wszystko jednym zamachem. Szczególnie jeśli wahadło było używane do konkretnych pytań emocjonalnych, bo to zostawia ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy wahadło w ogóle wchłania te energie? Bo mi się wydawało, że ono tylko pokazuje to co jest, a nie trzyma tego w sobie. Skąd w ogóle wiadomo, że coś się wchłania a nie po prostu przechodzi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Wala97 To zależy od materiału i od tego jak go traktujesz. Kryształ górski będzie działał inaczej niż wahadło drewniane albo metalowe. Ale powiem szczerze - to że coś 'wchłania' to uproszczenie. Lepiej myśleć o tym tak, że przedmiot może mieć zakłócony sygnał po intensywnym użyciu i dlatego go czyścisz - żeby pracował czysto, nie dlatego że dosłownie pełen jest złych energii.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Eliksira Ale skoro to uproszczenie, to skąd wiadomo kiedy w ogóle czyścić? Bo jeśli nie ma żadnego obiektywnego sygnału, to można czyścić codziennie albo nigdy i oba podejścia są tak samo uzasadnione.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Jacenty.ka Nie, nie są tak samo uzasadnione. Sygnały są, tylko nie są mierzalne przyborami. Jeśli wahadło zaczyna kręcić się chaotycznie bez wyraźnego pytania, albo runy dają odpowiedzi, które zupełnie nie pasują do kontekstu - to jest sygnał. Pytanie do ciebie: czy ty kiedyś pracowałeś z wahadłem przez dłuższy czas bez czyszczenia i coś zauważyłeś?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Sauwak Szczerze? Nie zauważyłem żadnej różnicy. Dlatego mnie to trochę irytuje, kiedy czyta się, że 'koniecznie trzeba czyścić po każdym użyciu' - jakby bez tego cały system się sypał. Pracuję regularnie i nie czyszczę po każdej sesji i nie mam wrażenia, że jakość spada.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to jest kwestia czyszczenia jako takiego, czy raczej tego, że sam akt czyszczenia resetuje twój własny stosunek do przedmiotu. Może to bardziej o tobie niż o samym przedmiocie? Dla mnie tasowanie kart ma podobną funkcję - technicznie miesza karty, ale mnie też przestawia na inny tryb.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Brzozka81 O, to jest ciekawy trop. Ja to samo mam z rozłożeniem obrusu przed czytaniem - z jednej strony to rytuał, z drugiej dosłownie mówię sobie 'teraz zaczynamy coś innego'. Może czyszczenie run to też taka granica między zwykłym przechowywaniem a gotowością do pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest właśnie coś, o czym rozmawiamy od początku tego wątku w różnych kontekstach - granica. Kiedy czyścisz, kiedy nie czytasz dla siebie, kiedy zamykasz temat. Chyba każda z tych zasad to trochę sposób na oddzielenie 'ja w codziennym życiu' od 'ja pracująca z runą'. I może to jest ważniejsze niż sama technika.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Ale to trochę brzmi tak, jakby runy działały tylko wtedy, kiedy człowiek sam sobie odpowiednio nastawi głowę - i wtedy po co w ogóle runy, skoro wystarczyłoby medytować? Bo jeśli cały efekt bierze się z mojego nastawienia, to runy są tylko jakimś... wieszakiem na własne myśli?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Klementynka05 To pytanie wraca regularnie i rozumiem skąd się bierze, ale jest w nim ukryte założenie - że 'twoje myśli' i 'sygnał z run' to dwa osobne, nieprzenikające się źródła. Większość podejść do wyroczni mówi właśnie odwrotnie - że ty jesteś kanałem i twoje nastawienie jest częścią odczytu, nie zakłóceniem. Problem pojawia się wtedy, kiedy kanał jest za bardzo zatkany jednym życzeniem.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Eliksira To mi daje do myślenia. W numerologii pracuję podobnie - liczby same w sobie nie mają mocy, dopiero interpretacja przez konkretnego człowieka w konkretnej chwili coś tworzy. Ale mam pytanie: jeśli nastawienie jest częścią odczytu, to jak rozróżnić 'dobry kanał' od 'zabarwionej projekcji'?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Franek Właśnie to jest najtrudniejsze i nie ma na to gotowego algorytmu. Jedna heurystyka, która mi działa - jeśli odczyt mówi mi coś, czego nie chciałam usłyszeć, ale ma sens kiedy patrzę wstecz po kilku tygodniach, to był dobry kanał. Jeśli zawsze potwierdza to co chciałam - to sygnał ostrzegawczy. Ale to oceniasz post factum, nie przed rzutem.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A proopo teg czyszczenia - ja słyszałam że runmy można czyścić dymem z szałwi, ale nie wiem czy to dzała tak samo na runmy drewniane i kamienne? Bo mam jedne i drugie i trochę się boje ze drewno bedzie wciagac ten dym inaczej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Bogusia Szałwia działa na oba rodzaje, ale masz rację, że drewno jest bardziej porowate i przy częstym użyciu dymu może zmieniać zapach albo kolor. Wystarczy krótki kontakt z dymem, nie trzeba trzymać run w kłębach. Możesz też użyć dźwięku - miska tybetańska albo dzwonek nad zestawem działa dobrze na drewno, bez żadnego ryzyka.


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 200

@Jarzebina Nie wiedziałam, że dźwięk też czyści! To jest dla mnie zupełnie nowe. Bardzo dziękuję, bo mam właśnie drewniane runy i trochę się obawiałam tego dymu. A jak często stosować to czyszczenie dźwiękiem - po każdym rzucie czy rzadziej?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Dzidka85 Nie po każdym rzucie, to byłoby przesadą i szczerze szybko byś z tego zrezygnowała. Sensowne momenty to: po intensywnej sesji emocjonalnej, po tym jak ktoś inny dotykał twoich run, po długiej przerwie od używania i przy zmianie miejsca przechowywania. To są naturalne punkty, nie mechaniczny harmonogram.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@przemek69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając jeszcze do tego co Eliksira mówiła o pytaniach - czy jeśli pytam o sytuację między mną a konkretną osobą i sformuluję to jako 'co mnie blokuje w tej relacji', to runy i tak mogą mi pokazać coś o tej drugiej osobie? Czy one w ogóle rozróżniają na kogo 'celuje' pytanie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Przemek69 To zależy jak postawisz pytanie. Jeśli pytasz 'co mnie blokuje', to runy odpowiedzą z twojej perspektywy - ale perspektywa twoja może zawierać informacje o tej drugiej osobie, bo jesteś w tej relacji. Nie myśl o tym jak o skanowaniu kogoś obcego. Myśl o tym jak o mapie układu, w którym oboje istniejecie.


Odpowiedz
(@przemek69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Sauwak Dobra, to rozumiem. Ale co jeśli runa, która mi wychodzi, wyraźnie brzmi jak opis jej zachowania, a nie mojego? Na przykład Thurisaz jako chaos i impulsywność - to może być jej cecha, nie moja. Jak wtedy interpretować?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 875

@Przemek69 A skąd wiesz, że to opis jej, a nie opisu tego jak ty reagujesz na jej impulsywność? To jest właśnie pułapka czytania dla siebie - zaczynamy przykładać odczyt do kogoś innego, bo tak jest wygodniej. Thurisaz może ci mówić, że to ty wchodzisz w tę relację jak taran, nie koniecznie ona.


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Eliksira Zawsze tak jest z tą projekcją, że wygodnie ją tłumaczyć w drugą stronę. Ale co z sytuacjami, kiedy ktoś po prostu chce wiedzieć, co go czeka - nie szukać lekcji o sobie? Czy runy w ogóle mogą odpowiedzieć na 'co zrobi ta osoba', czy to jest poza ich zakresem?


Odpowiedz
Wpisy: 390
Rozpoczynający temat
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu wracamy do granicy, o której jest ten temat. Bo pytanie 'co zrobi ta osoba' to już nie jest pytanie dla siebie - to jest pytanie o kogoś, kto nie siedzi przy tym rzucie. Czy to jest w ogóle etyczne, to osobna dyskusja, ale technicznie - runy odpowiedzą cokolwiek, tylko po co ci ta odpowiedź, jeśli nie możesz jej zweryfikować ani na niej oprzeć swojego działania?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Ale Dziedzilia, czy nie jest tak, że każde pytanie relacyjne jest trochę o kogoś innego? Nawet 'co mnie blokuje w tej relacji' zakłada, że ta relacja istnieje i że ta druga osoba też coś do niej wnosi. Gdzie właściwie przebiega ta granica - bo mam wrażenie, że jest bardzo płynna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Klementynka05 Ja to czuję w tarocie podobnie. Granica dla mnie to moment, kiedy zaczynam formułować pytanie w trzeciej osobie - 'czy ona mu ufa', 'co on myśli'. Dopóki pytam o siebie w kontekście relacji, jestem po bezpiecznej stronie. Jak zaczynam szukać informacji o cudzym wewnętrznym świecie, to coś się przestawia.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czemu to jest ważne, po której stronie pytanie? Bo szczerze, jeśli runy i tak 'nie wiedzą' dosłownie co ktoś myśli, to czy nie jest to tylko kwestia tego jak interpretujesz odpowiedź? Sama zmiana słów w pytaniu chyba nie zmienia tego co runa znaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Wala97 Zmiana słów zmienia twoją ramę interpretacji. Jeśli pytasz 'co myśli', to interpretując każdą runę będziesz szukać odpowiedzi o tej osobie. Jeśli pytasz 'co we mnie jest w tej sytuacji', to te same runy przeczytasz zupełnie inaczej. Runa jest ta sama, ale całe tło odczytu się przesuwa.


Odpowiedz
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Brzozka81 Oooo, to ciekawe. Czyli to nie runa się zmienia, tylko ja inaczej ją czytam zależnie od pytania? To trochę mi zmienia sposób myślenia o tym całym układaniu pytania przed rzutem.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: