Przemek, to nie jest błąd, to jest po prostu moment wymagający większej czujności. Chęć uzyskania odpowiedzi kiedy jest trudno to naturalny impuls. Ale zauważ co się wtedy dzieje - pytasz raczej 'czy będzie dobrze' niż 'co tu jest do zrozumienia'. I to zmienia wszystko. Pierwsza wersja to szukanie ulgi, druga to faktyczna praca. Czy kiedy rzucałeś wcześniej w tej trudnej sprawie, byłeś w stanie sformułować pytanie inaczej niż przez oczekiwany wynik?
A ja mam pytanie bo troche gubie watek - czy jak czytasz dla siebie to w ogóle powinnaś rzucać na to samo pytanie kilka razy pod rząd? Bo ja jak mam coś ważego to czasem rzucam rano i wieczorem i wychodzi mi co innego i nie wiem co z tym zorbić.
Bogusiu, to jest właśnie sedno tej granicy. Samo pytanie które właśnie zadałaś - 'czy to wymówka czy powód' - to jest dokładnie to co powinnaś sobie zadawać zanim sięgniesz po runy po raz drugi. Większość z nas zna odpowiedź, tylko nie chce jej słyszeć.
Mam na to prostą zasadę z notatek - jeśli drugi rzut jest w ciągu kilku godzin od pierwszego i na to samo pytanie, to zapisuję oba ale interpretuję tylko pierwszy. Drugi traktuję jako informację o swoim stanie, nie o sytuacji. Działa to dla mnie od jakiegoś czasu, ale ciekaw jestem czy ktoś ma inne podejście do tego.
