Forum

Asystent AI
Runy w okresach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w okresach przejściowych życia - jak je czytać przed zmianą

Strona 1 / 2

Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do wszystkich, którzy pracują z runami w momentach gdy coś się zmienia - praca, związek, przeprowadzka, cokolwiek. Zastanawiam się, czy wyciągacie jedną runę na orientację, czy robicie pełniejszy rzut? Bo mam wrażenie, że okresy przejściowe to specyficzny czas i runy zachowują się wtedy inaczej. Znaczy - te same runy mogę wyciągnąć miesiąc po miesiącu i wszystko jest czytelne, a w momencie kiedy coś realnie wisi w powietrzu, nagle interpretacje mi się rozjeżdżają. Ktoś ma podobne doświadczenia? I mam jeszcze jedno pytanie w tle - bo dostałam wiadomość od osoby, która pisze że jej wahadło daje sprzeczne odpowiedzi co kilka minut. Wiem, że wahadło to nie runy, ale podejrzewam że chodzi o to samo zjawisko - o tę niestabilność energetyczną przed zmianą. Jak wy to rozumiecie?


Odpowiedz
88 odpowiedzi
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rozjeżdżające się interpretacje przed zmianą to nie błąd odczytu, to informacja sama w sobie. Jak wyciągam Hagalaz albo Nauthiz w takim momencie i nie wiem co z nimi zrobić, to właśnie ta dezorientacja jest odpowiedzią. Ale powiedz mi więcej o tym wahadle - te sprzeczne odpowiedzi to były na to samo pytanie zadane kilka razy z rzędu? Bo to kompletnie inna sytuacja niż zadawanie różnych pytań.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Też chcę wiedzieć więcej o tym wahadle. Bo jeśli ktoś pyta kilka razy o to samo, to już sam ten impuls do ponownego pytania mówi, że nie akceptuje pierwszej odpowiedzi. Wahadło to wtedy tylko tyle co liczba rzutów kostką, które nam odpowiadają. A runy mają tę przewagę, że zmuszają do siedzenia z symbolem, nie tylko z tak/nie.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącam, ale ja nie rozumiem - jak runy mogą 'zachowywać się inaczej' w trudnych momentach? Runy to przecież fizyczne kamyczki albo drewienka, nie? Coś je porusza inaczej w zależności od okoliczności? Serio pytam, bo chcę zrozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Jadwisia_F nie chodzi o fizyczny ruch kości, tylko o to co wybieramy i jak interpretujemy. Ja przynajmniej tak to rozumiem. Kiedy byłem w środku zmiany pracy, wyciągnąłem Sowilo trzy razy w ciągu tygodnia. Normalnie bym powiedział 'ok, słońce, kierunek, energia' i tyle. Ale tam każdy raz ta sama runa znaczyła dla mnie coś innego, bo ja byłem inaczej nastawiony za każdym razem. Czy to runy 'zachowywały się inaczej' czy ja czytałem inaczej? Szczerze nie wiem.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Kacperek.x dokładnie to miałam na myśli i właśnie to jest dla mnie problem. Nie umiem powiedzieć, czy niestabilność jest we mnie czy w sytuacji, czy może obie rzeczy się nakładają. Sowilo trzy razy - a miałeś jakieś inne runy obok niej, czy to był pojedynczy rzut?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

robiłem pojedyncze runy, bez układu. Może to był błąd. Bo bez kontekstu Sowilo może być i 'idź' i 'zatrzymaj się i doładuj'. Dopiero potem, jak już decyzja była podjęta, zrobiłem trójkę i wtedy miało to ręce i nogi.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do całej dyskusji - czy mówicie o runach w sensie wróżenia jednorażowego, czy o jakiejś regularnej pracy, powiedzmy tygodniowej albo miesięcznej? Bo to robi ogromną różnicę. W tarocie widzę ten sam problem - jeśli ktoś co dwa dni wyciąga karty na tę samą sytuację, karty zaczynają 'kłamać', bo pytający jest w ciągłym ruchu emocjonalnym. Zakładam że z runami jest analogicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Lady tak, analogicznie, ale runy mają jedną cechę której tarot nie ma - są binarnie prostsze. Jedna runa, jedno pole znaczeń. To sprawia że w chaosie okresu przejściowego mogą być paradoksalnie lepszym punktem wyjścia. Pod warunkiem że się nie pyta o wynik, tylko o energię chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Prowadzę notatki z odczytów od jakiegoś czasu i zaobserwowałam coś ciekawego - okresy kiedy moje runy były 'niespójne' prawie zawsze pokrywały się z momentami gdy Saturn robił coś ciekawego w moim horoskopie. Nie mówię że to jedyne wyjaśnienie, ale za każdym razem kiedy wracam do zapisków, to się potwierdza. Czy ktoś śledzi układy planet w połączeniu z pracą z runami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Sylweria62 śledziłam przez jakiś czas, ale przestałam, bo nie umiałam ustalić co na co wpływa. Znaczy - Saturn w kwadraturze może tłumaczyć niestabilność, ale może też tłumaczyć że jestem po prostu nerwowa i dlatego wyniki się rozjeżdżają. Jak ty to rozróżniasz?


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Nekromantka szczerze? Nie zawsze rozróżniam. Ale prowadzę notatki właśnie po to, żeby po fakcie zobaczyć wzorzec. W trakcie często nie wiem, dopiero patrząc wstecz na kilka miesięcy zaczynam coś widzieć. To trochę frustrujące, bo w momencie kiedy najbardziej potrzeba jasności, jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do wahadła z pierwszego posta - to ważne rozróżnienie, które gdzieś nam uciekło. Sprzeczne odpowiedzi wahadła w odstępie kilku minut to niekoniecznie ten sam problem co niejednoznaczne runy. Wahadło reaguje na mikroruchy mięśni, które są bezpośrednim odzwierciedleniem stanu układu nerwowego. Jeśli ktoś jest w środku zmiany życiowej i jest pobudzony emocjonalnie, wahadło będzie niestabilne nie dlatego że 'coś nie działa', ale dlatego że ciało jest dosłownie w rozterce. Runy działają inaczej - tam jest element losowości przy wyciąganiu, więc niestabilność musi być interpretowana inaczej. Czy autor pierwszego posta w ogóle pracuje równolegle z runami, czy tylko z wahadłem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Pustelka_52 dobry punkt z tymi mikroskurczami mięśni. Ale mam pytanie - czy to znaczy że wahadło w ogóle nie nadaje się do pracy w momentach kiedy jesteśmy silnie emocjonalnie zaangażowani? Bo to by eliminowało je właśnie z tych sytuacji, w których ludzie najchętniej po nie sięgają.


Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Iwetka nie powiedziałabym że się nie nadaje, ale wymaga znacznie większej dyscypliny i konkretnie - wcześniejszego wyciszenia. W snach obserwuję podobny mechanizm - w noce poprzedzające ważne decyzje sny są zwykle chaotyczne i wielowarstwowe, nie dlatego że 'sen kłamie', ale dlatego że psychika przerabia więcej materiału naraz. Wahadło i sny mają to wspólne, że są bardzo czułe na stan wewnętrzny.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tematu bo nie chcę żebyśmy za bardzo odpłynęli. Jeśli chodzi o runy w okresach przejściowych - widzę dwa podejścia w tej dyskusji. Jedno: runy są niestabilne bo my jesteśmy niestabilni. Drugie: ta niestabilność sama jest informacją. Czy można pogodzić oba podejścia? Bo mam poczucie że Blanka i Pustelka mówią właściwie to samo, ale z różnych stron.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

mówię to samo co Pustelka, tylko ja nie uznaję tego za problem. Dla mnie moment gdy interpretacje się rozjeżdżają, to sygnał żeby zmienić pytanie, nie żeby przestać pytać. Zamiast 'co się wydarzy' pytam 'co teraz we mnie dominuje'. I wtedy runa nabiera sensu nawet jeśli jest niejednoznaczna.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@trzygłow-x)
Połączone: 1 rok temu

Mam może naiwne pytanie, ale - czy jest w tradycji runicznych coś co określa które runy są 'runami przejścia'? Bo w numerologii mamy lata osobiste, które oznaczają zakończenie i nowy początek, i da się to jakoś przewidzieć. Czy runy mają coś podobnego, jakiś klucz do rozpoznania że właśnie jesteśmy w takim momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Trzyglow.x jest kilka run które wyraźnie kojarzą się z progami i przejściami. Jera to runa cyklu i zbiorów, więc pojawia się przy zamknięciach. Dagaz to świt, próg między nocą a dniem - często widzę ją przy zmianach jakościowych. Thurisaz bywa trudna, ale w kontekście przejścia może oznaczać że trzeba przez coś przejść siłowo. Ale to nie jest tak skodyfikowane jak lata osobiste w numerologii - bardziej musisz nauczyć się rozpoznawać po czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchałam do tej pory i mam jedno pytanie do Rydwanki i Blanki - czy przy pracy z runami w takim niestabilnym czasie zalecacie jakiś konkretny układ, czy lepiej właśnie te pojedyncze runy? Bo czytałam że układy trójkowe dają więcej kontekstu, ale zastanawiam się czy w chaosie nie za dużo naraz do interpretowania.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Malgosia_B ja miałem dokładnie ten dylemat i doszedłem do wniosku że trójka jest lepsza, ale pod warunkiem że pytanie jest precyzyjne. Jedna runa bez kontekstu to jak jedno słowo wyrwane ze zdania. Ale trójka z niejasnym pytaniem to jeszcze gorzej, bo można ją nagiąć do czegokolwiek. Więc dla mnie kluczowe jest pytanie, nie układ.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Kacperek.x a jak układałeś te trójki? Mam na myśli czy była jakaś konkretna pozycja na przeszłość/teraźniejszość/przyszłość, czy raczej coś innego? Bo właśnie to mnie zastanawia - te klasyczne układy chyba niekoniecznie pasują do momentów, kiedy nie wiemy jeszcze co tak naprawdę pytamy.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Malgosia_B nie używałem przeszłość/teraźniejszość/przyszłość, bo w środku zmiany to pytanie o przyszłość mnie blokowało. Robiłem coś prostszego: co sytuacja, co ja w tej sytuacji, co między mną a sytuacją. I ta środkowa pozycja była zawsze najbardziej uderzająca.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kacperek.x to ciekawy układ, ale mam do niego pytanie - jak rozróżniasz 'co ja w sytuacji' od 'co między mną a sytuacją'? Bo dla mnie te dwie pozycje mogłyby się nakładać. Jakoś to czujesz w interpretacji, czy ustawiasz sobie to z góry?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znowu się wtrącam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Ten układ co Kacperek opisuje - to znaczy że losujecie trzy oddzielne runy i każda odpowiada na inną część pytania? Czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Jadwisia_F tak, dokładnie. Trzy oddzielne runy, każda na swoim miejscu. Nie czytasz ich razem jako jedną wiadomość, tylko każdą oddzielnie dla swojej pozycji, a potem patrzysz co z tego wynika jako całość. Przynajmniej tak to u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Blanki, bo to ważne. To rozróżnienie między 'ja w sytuacji' a 'między mną a sytuacją' - moim zdaniem właśnie o to chodzi w periodach przejściowych. Ta środkowa pozycja to jakby strefa tarcia. Kiedy zmiana już się zaczęła, to właśnie tam dzieje się największy ruch. Kacperek, czy pamiętasz jaką runę dostałeś na tej środkowej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Rydwanka.ka pamiętam że raz była tam Hagalaz i kompletnie mnie to rozłożyło, bo byłem wtedy przekonany że sytuacja jest pod kontrolą. Ale patrząc z dzisiejszej perspektywy - tamta runa była najbardziej precyzyjna ze wszystkich trzech.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Kacperek.x i jak zinterpretowałeś wtedy Hagalaz? Bo to jedna z tych run, przy których łatwo pójść od razu w 'wszystko się posypie', a to nie zawsze jest właściwa droga.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Nekromantka szczerze? Poszedłem właśnie w to 'wszystko się posypie' i przez kilka dni byłem w nerwach. Potem znajoma powiedziała mi żebym pomyślał o Hagalaz jako o gradzie który oczyszcza, nie niszczy. I to zmieniło perspektywę. Ale to pokazuje chyba jak dużo zależy od stanu w którym się jest podczas interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Ten przykład z Hagalaz jest świetny, bo dotyka sedna problemu z odczytem w trudnych momentach. W tarocie mam podobnie z Wieżą - ludzie widzą ją i od razu katastrofa. A w tarocie i w runach jest ten sam mechanizm: im bardziej jesteś naładowany emocjonalnie, tym bardziej interpretujesz przez filtr lęku. Rydwanka, czy masz jakiś sposób żeby to obejść zanim zaczniecie odczyt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Lady mam kilka rzeczy które robię, ale żadna nie jest magiczna. Staram się zadać pytanie na głos i poczekać chwilę zanim sięgnę po runy. Jeśli sama mnie ono denerwuje, to znaczy że jeszcze nie jestem gotowa. Ale przyznam szczerze że w środku prawdziwego kryzysu sama tego nie stosuję. Wiem co robić, i nie robię.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Rydwanka powiedziała jest bardzo ważne i myślę że niedoceniane. Świadomość tego co powinniśmy robić i faktyczne robienie tego to dwie różne kompetencje. W pracy ze snami obserwuję podobnie - wiem że powinnam zapisywać sny od razu po przebudzeniu, a w połowie przypadków i tak nie sięgam po notes. Przy runach pewnie jest jeszcze trudniej, bo sięgamy po nie właśnie wtedy gdy jesteśmy poza sobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Pustelka_52 a czy jest jakiś moment w procesie zmiany, który według ciebie jest bardziej sprzyjający wróżeniu? Coś w stylu: zaraz po podjęciu decyzji jest lepiej niż przed podjęciem, albo odwrotnie? Bo ja mam wrażenie że tuż po decyzji moje odczyty są spokojniejsze, ale nie wiem czy to znaczy coś sensownego.


Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Iwetka to obserwacja którą warto śledzić. Moja hipoteza jest taka że po decyzji odpada napięcie związane z oczekiwaniem na wynik, więc jesteśmy mniej zaangażowani w to co chcielibyśmy zobaczyć. I dlatego czytamy spokojniej. Ale to nie znaczy że pre-decyzyjne runy są gorsze - po prostu wymagają innego pytania. Zamiast 'co zrobić' - 'co warto rozważyć'.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@trzygłow-x)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie które może być głupie, ale czy ktoś z was miał tak, że runa którą wyciągnął przed zmianą, nabrała sensu dopiero kilka miesięcy po zmianie? Pytam bo w numerologii rok osobisty często interpretujemy z dużym opóźnieniem i zastanawiam się czy runy mają ten sam problem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Trzyglow.x to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Ja mam to regularnie. Najbardziej uderzający był odczyt sprzed ponad roku - wyciągnęłam Othala i zupełnie nie wiedziałam jak to przyłożyć do swojej sytuacji. Dopiero kilka miesięcy później, kiedy sprawy rodzinne się posypały i musiałam wrócić do korzeni, zobaczyłam że ta runa była idealna. Tylko ja byłam ślepa.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Sylweria62 i właśnie dlatego prowadzenie notatek jest dla mnie podstawą pracy z runami, nie opcją. Bez notatek nie masz czego porównywać. A wiesz co mnie bardziej interesuje w tym co napisałaś? Czy kiedy wyciągnęłaś Othala, miałaś jakieś poczucie że coś ci umyka, czy interpretacja wydawała ci się kompletna?


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Blanka_D miałam właśnie to dziwne poczucie niekompletności. Zapisałam sobie nawet że 'ta runa jest chyba o czymś co jeszcze nie dotarło'. I okazało się że miałam rację, tylko nie wiedziałam o czym. To trochę niesamowite patrzeć na to z perspektywy.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i myślę o tym jak podobnie działają sny w momentach zmiany. Też często nie rozumiemy ich od razu i dopiero po czasie widzimy że nas uprzedzały. Zastanawiam się czy jest coś specyficznego dla run - coś co sprawia że właśnie ten system jest lepszy albo gorszy do czytania progów, w porównaniu z innymi metodami. Rydwanka, co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Wieszczka myślę że runy mają jedną przewagę w momentach przejściowych - ich znaczenia są wystarczająco szerokie żeby pomieścić niepewność. Dagaz to 'próg', ale nie mówi ci który próg ani dokąd. To daje przestrzeń. W snach masz obrazy, które twój umysł konstruuje i które mogą być bardzo osobiste. Runy są bardziej neutralne. Ale to też ich słabość - można w tę neutralność wpisać cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@wieszczka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co powiedziałaś o Dagaz mnie zatrzymało. Znaczenia run są szerokie, bo muszą być - ale czy to nie jest czasem problem? Sny też są niejednoznaczne i właśnie to sprawia, że możemy je wygiąć w dowolnym kierunku. Gdzie jest granica między 'runa daje przestrzeń na niepewność' a 'runa znaczy tyle co nic, bo każda interpretacja pasuje'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Wieszczka to jest jedno z najlepszych pytań w tym wątku. I nie mam na nie grzecznej odpowiedzi. Różnica między przestrzenią interpretacyjną a pustą projekcją jest cieniutka i zależy od tego czy masz jakiś system, do którego wracasz. Jeśli za każdym razem znaczenie runy jest inne i zawsze pasuje do tego co chcesz usłyszeć, to nie pracujesz z runą. Pracujesz ze sobą i używasz runy jako lustra.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Blanka_D ale czy to jest złe? Serio pytam, nie prowokuję. Bo jak o tym myślę, to może właśnie o to chodzi - żeby wyciągnąć na wierzch coś co już jest w środku, a runa jest tylko pretekstem. Albo się mylę?


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Kacperek.x nie mylisz się, ale to jest odpowiedź na inne pytanie. Jeśli idziesz do run po potwierdzenie, to ok, to jedna forma pracy. Ale temat tego wątku dotyczy czytania przed zmianą, w momencie przejścia. I tam nie potrzebujesz lustra, potrzebujesz informacji. To jest fundamentalna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku głównego, bo ta rozmowa jest ważna, ale trochę nas poniosło. Pytanie z opisu tematu - sprzeczne odpowiedzi wahadła w odstępie kilku minut - to jest dokładnie ten moment o którym mówimy. Przed zmianą. Kiedy układ jest niestabilny. I teraz - czy wahadło albo runy wyciągane w takim momencie mogą dawać sprzeczne odpowiedzi nie dlatego że coś jest nie tak, ale dlatego że sytuacja naprawdę jest niezdecydowana?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Rydwanka.ka to jest bardzo dobre pytanie i ja to rozważam od dawna. Mam wrażenie że wahadło bardziej niż runy jest wrażliwe na stan chwilowy. Runy wyciągnięte dwie minuty po sobie mogą dać różne odpowiedzi bo to są losowe obiekty, ale wahadło reaguje na drobne ruchy mięśniowe które zmieniają się z każdą myślą. Więc sprzeczność w wahadle może mówić o chaosie wewnętrznym, a nie o chaosie w sytuacji.


Odpowiedz
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 293

@Iwetka i co z tym zrobić praktycznie? Jeśli uznam że wahadło pokazuje mój stan, a nie sytuację, to po co mi wtedy wahadło? Nie lepiej po prostu zapisać co czuję?


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Nekromantka właśnie po to żeby zobaczyć że jesteś w chaosie 🙂 Serio - czasem nie wiemy że jesteśmy wewnętrznie niespójni, dopóki coś zewnętrznego nam tego nie pokaże. Wahadło jako wskaźnik stanu, nie proroctwo. Ale rozumiem że to zmienia sens całej pracy z nim.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jadwisia_f)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że przerywam, ale mam pytanie do tej rozmowy o wahadle. Czy te same zasady dotyczą run? To znaczy - czy runy wyciągane kiedy jesteś w środku emocjonalnego bałaganu też mogą odbijać ten bałagan zamiast sytuacji? Bo jeśli tak, to kiedy w ogóle można ufać odczytowi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Jadwisia_F to nie jest proste pytanie, ale skróce. Runy mają tę różnicę że sam losowy wybór jest mniej zależny od twoich mikroruchów niż wahadło. Ale interpretacja już jak najbardziej zależy od twojego stanu. Możesz wyciągnąć tę samą runę w spokoju i w panice i za każdym razem zobaczyć w niej co innego. Więc element projekcji jest zawsze, tylko w różnych miejscach procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@trzygłow-x)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie do Pustelki i ogólnie do tej dyskusji. Mówicie dużo o stanie emocjonalnym przed odczytem, ale czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić po fakcie, że odczyt był wiarygodny? W numerologii rok osobisty albo się sprawdza albo nie, to można porównać. Czy w runach jest coś podobnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Trzyglow.x właśnie dlatego mówiłam wcześniej o notatkach. Inaczej się nie da. Piszesz co wyciągnęłaś, kiedy, w jakim stanie byłaś i jakie miałaś pytanie. Wracasz po kilku miesiącach. Dopiero wtedy widzisz wzorzec. Bez tego każdy odczyt to jednorazowy strzał bez kontekstu.


Odpowiedz
(@trzygłow-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Sylweria62 rozumiem, ale to mi daje weryfikację po czasie. A co jeśli mam podjąć decyzję teraz, na podstawie dzisiejszego odczytu? Jak ocenić wiarygodność na bieżąco?


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Trzyglow.x szczerze? Na bieżąco nie masz pewności. I moim zdaniem to jest właściwa odpowiedź, nawet jeśli niewygodna. Runy przed zmianą nie dają gwarancji - one dają perspektywę. Jeśli szukasz pewności, to runy nie są do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Dorzucę coś co może być niepopularne. Historycznie runy jako system diwinacyjny w kształcie jaki dziś znamy to w dużej mierze konstrukt XIX i XX wieczny. Staroskandynawskie źródła nie opisują losowania run z woreczka jak to robimy dziś. To nie znaczy że praktyka jest bezwartościowa, ale warto wiedzieć że pracujemy z czymś co jest żywą tradycją, nie odtworzeniem czegoś starożytnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Wajdelota to ważna uwaga, ale trochę odchodzi od tego co nas tu trzyma. Czy uważasz że ten kontekst historyczny zmienia coś w kwestii wiarygodności odczytu przed zmianą? Bo jeśli tak, to rozumiem po co to wnosisz.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Blanka_D zmienia perspektywę. Jeśli wiesz że tworzysz własną relację z symbolami, a nie odczytujesz coś obiektywnie zaszyfrowanego przez przodków, to łatwiej zaakceptować że 'wiarygodność' jest subiektywna. I moim zdaniem to jest uczciwe wobec siebie w momencie zmiany - nie szukać zewnętrznej wyroczni, tylko sprawdzić co symbol robi z twoim myśleniem.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@nekromantka)
Połączone: 1 rok temu

To co Wajdelota mówi zmienia trochę pytanie Trzygłowa. Bo jeśli runa nie jest obiektywnąwyrocznią, to 'wiarygodność' to może nie jest właściwe słowo. Pytanie brzmiałoby raczej: czy ten odczyt coś mi dał? Czy zmienił mój sposób myślenia o sytuacji? To można ocenić nawet przed podjęciem decyzji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Nekromantka i to jest właśnie to co zmieniło mnie w pracy z runami po tej historii z Hagalaz. Przestałem pytać 'czy runa miała rację' i zacząłem pytać 'czy praca z tą runą coś mi dała'. Inne pytanie, inny wynik. I o wiele spokojniejsza praca.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zostaje mi jedno pytanie otwarte do was wszystkich i nie wiem czy ma dobrą odpowiedź. Czy są takie momenty przejściowe, w których w ogóle nie powinno się ciągnąć run? Nie dlatego że technika jest zła, ale dlatego że człowiek jest w takim stanie, że cokolwiek wyciągnie, to i tak wejdzie w to z projekcją i wyjdzie bardziej skręcony niż wszedł?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pytanie Rydwanki jest naprawdę trudne i nie chcę go zbagatelizować. Myślę że są takie stany, w których cokolwiek wyciągniesz, będziesz interpretować przez pryzmat lęku albo desperacji. I wtedy runa nie tyle coś mówi, co staje się ekranem do projekcji najgorszych scenariuszy. Znam to z obserwacji własnych i z rozmów. Ale jak odróżnić taki stan od po prostu trudnego momentu, w którym runy jednak mogą pomóc? To jest dla mnie wciąż otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam na to jedno praktyczne kryterium, choć wiem że nie wszyscy się zgodzą. Jeśli przed wyciągnięciem runy już wiesz jaką odpowiedź chcesz dostać, to jest sygnał żeby się zatrzymać. Nie dlatego że to jakaś reguła, ale dlatego że w takim stanie każda runa będzie pasować do tego czego chcesz albo będziesz ją naginać. Pytanie do Rydwanki: czy w tym co opisujesz ze sprzecznymi odpowiedziami wahadła, miałaś poczucie że jedno z tych wskazań było tym 'właściwym' zanim sprawdziłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Blanka_D szczere pytanie i zasługuje na szczerą odpowiedź. Tak. Jedno z nich potwierdzało to czego się bałam, drugie dawało nadzieję. I oczywiście bardziej chciałam żeby prawdziwe było to drugie. Więc może cały problem z tym wahadłem w tym konkretnym momencie byłam po prostu ja.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: