Forum

Asystent AI
Pismo runiczne jako...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pismo runiczne jako sztuka kaligraficzna - czy wykonywanie wpływa na czytanie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Ostatnio dużo ćwiczę pisanie run, głównie Futhark starszy, i zacząłem się zastanawiać czy to przypadek że od kiedy zaczynam więcej rysować znaki ręcznie, moje odczyty są jakby głębsze. Nie wiem jak to opisać, ale jest między tym jakaś zależność. Czy ktoś celowo łączy kaligrafia runiczną z praktyką wróżebną albo rytualną?


Odpowiedz
162 odpowiedzi
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ciekawe pytanie, bo sam to obserwowałem u siebie od dłuższego czasu. Ale zanim powiem co myślę, chciałbym wiedzieć jak dokładnie piszesz te runy, czy to jest czyste odwzorowywanie kształtów, czy wchodzisz w jakiś stan przed rysowaniem? Bo to robi ogromną różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Hilek79 przeważnie siadam wieczorem, zapalam świeczkę, staram się wyciszyć i dopiero zaczynam pisać. Nie robię z tego długiego rytuału, ale kilka minut skupienia przed. Nie wymawiałem nazw, jak pisała Naparstnica, może to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem samo mechaniczne rysowanie nic nie daje. Ważne jest skupienie przy każdym znaku, najlepiej wymawiać nazwę runy na głos kiedy ją piszesz. Wtedy nawiązujesz kontakt z energią znaku, nie jesteś tylko kopistą.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

W tarocie jest podobna zasada, długotrwały kontakt z symbolem przez rysowanie go zmienia sposób w jaki go czytasz. Myślę, że to nie jest magia sama w sobie, raczej twój umysł zaczyna inaczej przetwarzać te znaki, rozumiesz je głębiej niż kiedy tylko widzisz wydrukowany symbol. Ale ciekawe jest to co mówisz o głębokości odczytów, czy możesz to jakoś bardziej dookreślić?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja patrzę na to trochę od strony astrologicznej, każda runa ma swoje przyporządkowania planetarne i kiedy sam tworzysz znak ręcznie, wkładasz w niego własną energię, coś w rodzaju podpisu. Ale mam pytanie do Wiktora, piszesz na papierze, drewnie, czy na czymś innym? Podłoże według mnie też może mieć znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, a można od razu zacząć od kaligrafii czy trzeba najpierw długo studiować znaczenia? Bo mam wrażenie że się kręcę w kółko, uczę się znaczeń, ale jakoś nie czuję tych run w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Celestyna.1 nie musisz znać wszystkich znaczeń na pamięć zanim zaczniesz pisać, to się uzupełnia nawzajem. Ale nie spiesz się, runy lubią kiedy się im poświęca czas. Szybkie rezultaty to nie jest ich klimat.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgadzam się z Naparsnicą w tym jednym aspekcie, ale jednak trochę przekombinowała z tym kontaktem energetycznym. Kaligrafia działa moim zdaniem przez coś co można by nazwać uważnością kinestetyczną, powtarzasz gest, uczysz się znaku przez mięsień, a nie tylko przez oko. Stąd głębszy odczyt Wiktor, bo kiedy widzisz runę, twoja ręka ją pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję ten wątek i widzę że łączycie dwie rzeczy, technikę pisania i energetykę znaku. Myślę że warto to rozdzielić zanim pójdziemy dalej. Hilek mówi o mechanizmie psychofizycznym, Naparstnica o rytualnym. Oba mogą działać, ale z różnych powodów. Wiktor, a czy zauważyłeś różnicę między odczytem runy, którą ostatnio dużo pisałeś, a taką której nie ćwiczyłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Saturnella54 to jest świetne pytanie, bo tak, wydaje mi się że Fehu i Uruz które piszę najczęściej czytam jakby intuicyjnie, a przy Algiz albo Othala muszę się bardziej zastanawiać. Nie wiem czy to przez kaligrafia czy po prostu przez ćwiczenie znaczeń, trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie był podobny efekt, zaczęłam wycinać runy w drewnie i po kilku miesiącach odczyty stały się spokojniejsze, mniej chaotyczne. Jakbym przestała je zgadywać a zaczęła słyszeć. Nie wiem czy to przez dotyk drewna, sam akt tworzenia czy po prostu czas który minął.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Leontynka a jak długo robiłaś te wycinania zanim poczułaś różnicę? I czy robiłaś to regularnie, codziennie, czy rzadziej?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Ferdek mniej więcej kilka miesięcy, ale regularność była różna, raz częściej, raz z przerwami. Nie prowadziłam kalendarza. Trudno mi powiedzieć czy to czas czy liczba powtórzeń. Ale wydaje mi się że przerwy wręcz pomagały, bo wracałam do pisania ze świeżym podejściem.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę bo jestem tu bardziej od tarotu, ale zaciekawił mnie temat. Rozumiem że pisanie run ma wpływać na ich czytanie, ale co z osobami które w ogóle nie mają zdolności plastycznych? Ja rysuję jak pięciolatek, czy to dyskwalifikuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Stellina absolutnie nie. W tarocie też nie musisz malować kart żeby je czytać. Tutaj nie chodzi o efekt estetyczny, chodzi o powtarzany kontakt ze znakiem przez ruch ręki. Nawet nieporadne, krzywe litery mają swoją wartość w tym procesie.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wahadelka74)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam takie pytanie z boku, czy runy jako kaligrafię można połączyć z numerologią? Znaczy czy powtarzanie pisania konkretnych run w określonych liczbach powtórzeń mogłoby coś wzmocnić? Albo dni tygodnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Wahadelka74 to już trochę mieszanie systemów, ale nie jest to bez sensu. Liczba powtórzeń w tradycjach germańskich rzadko była losowa, trójki i dziewiątki mają swoje znaczenie. Natomiast czy to wzmacnia kaligrafię w sensie wróżebnym, to już spekulacja. Sam nie próbowałem łączyć tego świadomie, ale liczba 9 w kontekście Odyna i run pojawia się na tyle często, że nie jest przypadkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawy wątek, bo właśnie pracuję nad sigilami i runy jako element kaligraficzny mnie interesują. Mam takie podejście, że każdy znak który tworzysz ręcznie jest trochę jak sigil właśnie, wkładasz intencję w gest. Ale chciałbym zapytać Hilka i Saturnellę, czy według was ta głębokość odczytu którą opisuje Wiktor to jest trwała zmiana, czy trzeba stale ćwiczyć żeby ją utrzymać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Sigilmistrz myślę że to jest jak większość praktyk, zanik następuje przy braku regularności. Ale ciekawe jest to co mówisz o sigilu, bo runy historycznie były właśnie używane jako znaki intencji, nie tylko alfabet. Pytanie do całej grupy, czy ktoś z was zaczął pisać runę której znaczenie było mu potrzebne w danym momencie życia i obserwował jakiś wpływ?


Odpowiedz
Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Pytanie Hilka jest ciekawe, bo sam się zastanawiam czy to był stopniowy proces czy jakiś moment przełomowy. U mnie chyba stopniowy, ale jest jedna runa która jakby skoczyła w rozumieniu naraz, Hagalaz. Siedziałem nad nią ze trzy wieczory i w pewnym momencie przestała być tylko znakiem, zaczęła coś komunikować. Czy ktoś miał podobny moment?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Tak, u mnie to było z Isą. Pisałam ją przez długi czas i nic, a potem przy jednym odczycie zrozumiałam ją jakby w kościach, nie w głowie. Ale Wiktor, mówisz że Hagalaz zaczęła coś komunikować, możesz powiedzieć co to znaczyło w praktyce? Przy odczycie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Naparstnica trudno to opisać słowami, ale przestałem patrzeć na nią jak na wyrok. Wcześniej kiedy wypadała, czułem coś w stylu 'no to źle', a po tym pisaniu zacząłem rozumieć ten element odnowy przez burzę, nie tylko zniszczenie. Nie wiem czy to kaligrafia czy po prostu dojrzewanie interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisuje Wiktor to właśnie ten moment o który mi chodziło. Ale zwróć uwagę, że nie piszesz 'runa mnie nauczyła', piszesz 'przestałem patrzeć', 'zacząłem rozumieć'. To są twoje procesy poznawcze, nie zewnętrzna transmisja. Czy uważasz że kaligrafia była tu konieczna, czy mogłoby to przyjść inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Hilek79 podbijam to pytanie, bo to jest chyba sedno całej dyskusji. Kaligrafia jako warunek konieczny czy tylko jeden z możliwych sposobów? Leontynka miała to przez rzeźbienie, Wiktor przez pisanie. Czy ktoś osiągnął podobny efekt bez tworzenia run własnoręcznie?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mogę powiedzieć z perspektywy tarotu, bo nigdy sama nie rysowałam kart, a rozumiem je bardzo dobrze. Ale kontakt dotykowy mam przez ciągłe tasowanie, przez fizyczne obcowanie z symbolem. Może w runach to samo robi pisanie, ten fizyczny kontakt powtarzany w czasie? Nie wiem czy da się obejść bez żadnego kontaktu fizycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z osobami które uczą się z aplikacji albo kart runicznych kupnych? Ja mam taki zestaw i trzymam go, tasuje jak tarot, ale sama nic nie piszę. Czy to w ogóle ma sens według was czy powinnam zacząć od kaligrafii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Celestyna.1 nie powiedziałabym że nie ma sensu, ale mam wrażenie że rzeźbienie albo pisanie dodaje coś czego kupiony zestaw nie daje. Chociaż kupiony zestaw jest dobry na start, żeby w ogóle zobaczyć jak wyglądają znaki. Pytanie jak długo masz te karty i co czujesz przy odczytach?


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 219

@Leontynka kilka miesięcy, ale odczyty są nierówne. Raz czuję że coś mi mówi, raz zero. Może masz rację że trzeba zacząć od pisania. Tylko od czego zacząć, od wszystkich run naraz czy od jednej?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Jednej zdecydowanie. Wybierz tę która cię przyciąga albo która ostatnio wypadała. Pisanie całego futhark naraz to za dużo, rozmywasz skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Chciałbym wrócić do pytania Saturnelli bo myślę że jest naprawdę ważne. Mam w numerologii coś podobnego, kiedy piszę odręcznie liczby i obliczenia, mam inne odczucie niż kiedy robię to w arkuszu kalkulacyjnym. To nie jest magia, to po prostu inny poziom zaangażowania. Ale kaligrafia runiczna ma jeszcze jedną warstwę, historyczną i rytualną jednocześnie. Kiedy piszesz futhorak tak jak pisano go w inskrypcjach, wchodzisz w pewien kontekst. Czy wy przy kaligrafii myślicie o tym aspekcie historycznym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Gerwazy64 sam się nad tym zastanawiałem, szczególnie przy runach z przyporządkowaniami planetarnymi. Kiedy piszę Sowilo i mam w głowie Słońce, to jest inna jakość niż kiedy piszę ją mechanicznie. Ale skąd wiemy które przyporządkowania są historycznie trafne, a które to nowożytne nakładki?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ferdek dobre pytanie i uczciwe. Większość przyporządkowań planetarnych i astrologicznych to późniejsze syntezy, nie mają bezpośredniego oparcia w średniowiecznych źródłach. To nie znaczy że są bezwartościowe, ale trzeba wiedzieć że to interpretacje nowożytnych autorów, nie oryginalne germańskie znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zgadzam się z Hilkiem co do historyczności, ale mam inne podejście. Przy sigilach też nie ma jednej historycznej tradycji, to synkretyzmywkonieczny. Jeśli przyporządkowanie planetarne pomaga ci wejść w energię runy przy kaligrafii, to działa. Mnie bardziej interesuje mechanizm, kiedy piszę sigil z intencją, intencja jest wpisana w gest. Czy przy kaligrafii runicznej też wkładacie konkretną intencję w każdy pociągnięcie ręki?


Odpowiedz
Wpisy: 517
Rozpoczynający temat
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja nie wkładam intencji w każdy gest, raczej mam ogólne nastawienie na początku sesji. Ale teraz jak o tym myślę, może to jest różnica między kaligrafią rytualną a kaligrafią jako ćwiczeniem? Może mam dwie różne praktyki i je mylę?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważna obserwacja Wiktora. Kaligrafia jako trening motoryczny i kaligrafia jako rytuał to mogą być dwie różne rzeczy które dają różne efekty. Sigilmistrz, a ty kiedy piszesz sigile, zawsze masz pełną intencję, czy zdarza ci się pisać mechanicznie dla ćwiczenia kształtu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Saturnella54 właściwie tak, ćwiczę kształty bez ładowania intencją kiedy uczę się nowego wzoru. I co ciekawe, te ćwiczone później działają inaczej niż te od razu pisane z intencją. Nie wiem czy lepiej czy gorzej, ale inaczej. Może dlatego że gest jest bardziej pewny, nie drżący?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, ja się trochę gubię w tej rozmowie. Rozumiecie że kaligrafia zmienia coś w odczycie, ale czy ktoś może powiedzieć konkretnie co się zmienia? Że coś czujesz inaczej, że lepiej interpretujesz, że odczyty są trafniejsze? Bo to są trzy różne rzeczy chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Stellina bardzo dobre rozgraniczenie, i masz rację że mieszamy te trzy poziomy. Moim zdaniem kaligrafia działa głównie na środkowy poziom, czyli głębokość interpretacji. Nie na odczucie energetyczne i niekoniecznie na trafność, bo trafność to osobna kwestia. Ale rozumienie symbolu staje się bogatsze. Czy pozostałe osoby zgadzają się z tym rozdzieleniem?


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Obserwuję ten wątek od początku i dopiero teraz muszę zapytać. Wiktor, kiedy wspominałeś że Fehu i Uruz czytasz jakby intuicyjnie, czy to znaczy że pomijasz intelektualną analizę i od razu wiesz co mówi runa w konkretnym kontekście? Bo to brzmi jak coś czego szukam w swojej praktyce medytacyjnej z symbolami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Fiolka tak, mniej więcej o to chodzi. Przy Fehu i Uruz nie przechodzę już przez listę skojarzeń w głowie, po prostu wiem co runa mówi w tym układzie. Ale zastanawiam się teraz czy to efekt kaligrafii, czy po prostu długiego obcowania z tymi konkretnymi runami. Bo akurat te dwie pisałem najczęściej na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

a pisałeś je najczęściej przypadkowo, czy coś cię do nich ciągnęło? Bo to by zmieniało odpowiedź na moje pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Fiolka szczerze, trochę przypadkowo. Fehu i Uruz są w pierwszej ótce futhark, więc zacząłem od nich jak uczyłem się pisać. Ale może to nie jest przypadek że właśnie od tych zaczyna się futhark? Nie wiem, nie chcę budować za dużej teorii na tej obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie tego się bałem w tej dyskusji, że zaczniemy od kaligrafii, a skończymy na tym że porządek futhark jest magicznie nieprzypadkowy. Wiktor dobrze się zatrzymał. Możliwe wyjaśnienie jest prostsze: pisałeś te runy najwięcej, więc je znasz najlepiej. Nie potrzebujesz kaligrafii żeby to wytłumaczyć, wystarczy powtórzenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Hilek79 ale samo powtórzenie bez zaangażowania nie daje tego efektu. Ja pisałam Hagalaz chyba setki razy, bo jest prosta formalnie, i nigdy nie miałam z nią takiego kontaktu jak z Tiwaz. A Tiwaz pisałam rzadziej, ale za każdym razem uważniej. Więc nie chodzi tylko o ilość.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Naparstnica a to jest naprawdę ciekawy kontrprzykład. Ale mam pytanie, czy pisałaś Hagalaz uważniej niż inne runy właśnie dlatego że jest formalnie prosta i czułaś że można ją zaliczyć mechanicznie? Może to twoja uwaga, a nie kaligrafia, była tu zmienną.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej wymiany i wydaje mi się że Hilek i Naparstnica mówią o tym samym z różnych stron. Uwaga jest kluczem, tylko że pytanie brzmi: czy kaligrafia wymusza uwagę, czy można ją mieć bez kaligrafii? Celestyna.1 tasuje kupione karty i mówi że odczyty są nierówne. To może być właśnie ten brak rytmu, który kaligrafia daje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 219

@Saturnella54 to może to jest mój problem? Że tasując nie skupiam się tak jak powinnam? Ale jak mam się skupić inaczej, skoro nie wiem jak to pisanie miałoby wyglądać praktycznie. Czy to jest po prostu siedzenie i kreślenie znaku w kółko?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Celestyna.1 nie do końca w kółko, bo wtedy właśnie wychodzi mechaniczność o której mówił Hilek. Mnie pomogło żeby przy każdym napisaniu runy zatrzymać się na chwilę i zapytać siebie co czuję, nie co wiem o niej. Różnica jest spora.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: