Forum

Asystent AI
Kopie run z innego ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kopie run z innego zestawu - czy mogą zastąpić utracone?

Strona 2 / 3

Wpisy: 80
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Ale wróćmy do mojego pytania, bo chyba zginęło - jak konkretnie sprawdzić spójność odczytu? Czy to znaczy, że runy 'mówią' jednym głosem, czy raczej chodzi o to, że interpretacja ułożona z kilku run ma sens jako całość?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Rena77 to dwa różne poziomy. Pierwszy to wewnętrzna spójność układu - czy runy, które wypadły, nie wykluczają się nawzajem w kontekście pytania. Drugi, trudniejszy, to coś, co część osób opisuje jako płynność interpretacji - że jedna runa naturalnie prowadzi do drugiej. Tego drugiego nie da się nauczyć z opisu, to przychodzi z praktyką.


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Otylijka89 ale jak runy 'wykluczają się nawzajem'? Masz na myśli, że mają przeciwstawne znaczenia? Bo to brzmi jakby można było mieć sprzeczny odczyt.


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Dewanna89 nie sprzeczny, raczej napięty. Na przykład runa wskazująca na stagnację obok runy wskazującej na gwałtowną zmianę - to nie wyklucza się, ale wymaga od czytającego przemyślenia, jak to razem działa. Jeśli nie czujesz żadnego napięcia i idziesz po linii najmniejszego oporu, to może być sygnał, że coś pomijasz.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do meritum - Rojnik, a czy te zapasowe runy mają grawerowane znaki tak samo czytelnie jak stare? Pytam, bo zastanawiam się, czy różnica w 'czuciu', którą opisujesz, może wynikać po prostu z tego, że nie są tak dobrze wykonane rzemieślniczo, a nie z braku konsekracji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Malgosia_B no właśnie znaki są trochę płytsze, mniej wyraźne. Stare mam rzeźbione głębiej i farbowane czerwonym. Te zapasowe mają tylko grawerunek, bez farby.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest istotna różnica techniczna. Przy czytaniu dotykiem - co część osób robi ciągnąc runę z woreczka - głębokość grawerunku wpływa na to, jak ją identyfikujesz przed wyjęciem. Czy kiedykolwiek ciągnęłaś runy z zamkniętymi oczami i rozpoznawałaś je przez dotyk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Edek86 nie, nigdy tak nie robiłam. Zawsze wyciągam i patrzę. Ale nie pomyślałam o tym, że płytszy grawerunek to nie tylko estetyka.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam za może naiwne pytanie, ale czy przy losowaniu run z woreczka naprawdę jest różnica, czy czujesz znak przed wyjęciem? Myślałem, że chodzi o to, żeby było losowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 508

@Gracjan to zależy od metody. Część tradycji zakłada właśnie przypadkowość - wkładasz rękę, nie wybierasz. Ale są też podejścia, gdzie dłoń 'szuka' konkretnego kamienia lub kawałka drewna, zatrzymując się tam, gdzie jest impuls. Jedno i drugie ma swoją logikę i żadne nie jest bardziej poprawne.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się, czy w przypadku Rojnik nie mamy po prostu do czynienia z czymś prostszym - że zestaw zapasowy po prostu nie był jej, nigdy nie był używany i nie ma żadnej historii. Nie chodzi o materiał ani głębokość grawerunku. Czy ktoś tu używał zestawu, który zaczął jako zupełnie 'pusty' i musiał go dopiero 'rozruszać'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Zenobia95 ja tak miałam z kamieniami - ogólnie, nie z runami. Nowy zestaw był jakby obojętny przez pierwsze tygodnie, potem zaczął się układać inaczej. Mam nawet notatki z tamtego okresu i widać wyraźnie, że interpretacje były bardziej mechaniczne, mniej intuicyjne.


Odpowiedz
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Heliosa to bardzo ciekawe, że to widać w notatkach. Ja nigdy nie pomyślałam, żeby zapisywać swoje sesje z kartami. Ale co dokładnie wyglądało w nich inaczej - same opisy kart czy twoje komentarze do nich?


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Oksanka74 bardziej moje komentarze. Pierwsze odczyty to takie suche streszczenia znaczeń z książki. Późniejsze są bardziej rozbudowane, zaczynają się łączyć z kontekstem, są mniej ogólne. Jakby coś się odblokowano.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

To opisujesz chyba bardziej swój własny rozwój jako czytelniczki niż zmianę w zestawie, nie? Albo jedno i drugie naraz - bo ciężko to oddzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Malgosia_B masz rację i nie chcę tego rozdzielać na siłę. Ale moje wrażenie jest takie, że zestaw i ja dojrzewaliśmy razem. Może to subiektywne, nie twierdzę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

A Rojnik - miałaś może jakieś konkretne sesje, gdzie czułaś, że zestaw 'gra', a potem porównałaś z sesjami gdzie nie? Czy to zawsze było intuicyjne i nie miałaś okazji tego zestawić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Rena77 zawsze intuicyjne, nigdy nie prowadziłam notatek. Teraz żałuję. Może zaczne przy okazji tego nowego zestawu - przynajmniej będę miała punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Prowadzenie dziennika sesji to chyba najsensowniejsza decyzja, jaka z tej dyskusji wynikła. Nie żeby wszystko musiało być udokumentowane, ale przy takich wątpliwościach jak twoja - czy zestaw 'działa' - bez notatek możesz chodzić w kółko latami.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to zaczynam notować. Ale mam pytanie zanim zacznę - jak wy to robicie technicznie? Osobny zeszyt, czy plik gdzieś? I czy zapisujecie dosłownie wszystko, znaczenia run, kontekst pytania, samopoczucie podczas sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam zwykły notatnik, nic specjalnego. Zapisuję datę, pytanie albo intencję, które runy wypadły i w jakiej kolejności, i krótki komentarz co czułam przy każdej. Samopoczucie też, bo okazało się potem, że przy zmęczeniu moje interpretacje były inne.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wracając jednak do sedna - Rojnik, czy te dwa zestawy różnią się też materiałem? Bo wymieniałaś grawerunek, ale jeśli to inny kamień albo inny gatunek drewna, to masz nie jedną zmienną, ale dwie naraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Celeste50 o, nie wspomniałam - stare są z kamienia, te zapasowe z drewna. Nie pomyślałam wcześniej, że to może być ważna różnica, bo skupiłam się na grawerunku.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

to jest bardzo istotne. Drewno i kamień to dwa różne ciepła w dłoni, dwa różne ciężary, zupełnie inna faktura. Część osób ma wyraźną preferencję i jej nie świadomi. Czy próbowałaś kiedyś trzymać je jednocześnie, po jednym w każdej ręce?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, może głupie pytanie, ale dlaczego materiał miałby w ogóle mieć znaczenie? Runy to przecież znaki, nie same kamyki. Czy znak na drewnie nie jest tym samym co znak na kamieniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Gracjan to zależy od tego, do czego podchodzisz - do run jako systemu symbolicznego czy jako do przedmiotów z własną właściwością. Historycznie używano różnych materiałów. Ale twoje pytanie jest uczciwe - jeśli zakładasz, że liczy się wyłącznie symbol, to materiał jest neutralny. Część osób tak właśnie pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy jest w ogóle jakaś tradycja, która mówi co konkretnie powinny być zrobione runy? Bo słyszałam o kości, drewnie, kamieniu. Czy to nie świadczy o tym, że materiał zawsze był kwestią tego, co akurat dostępne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Dewanna89 dostępność materiału to jedno, ale w starszych źródłach, na przykład w Sigrdrifumál, pojawia się kość jako materiał rycia. Drewno też, ale kamień jako materiał do run wróżebnych pojawia się późno i nie jest szczególnie dobrze udokumentowany historycznie. To nie znaczy, że jest złe - tylko że to bardziej współczesna praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

To mnie zastanawia - Rojnik, czy kupiłaś ten drewniany zestaw specjalnie jako zapasowy czy po prostu był dostępny? Bo jeśli od początku traktowałaś go jako gorszy zamiennik, to może właśnie to wpływa na twoje odczucia, a nie sam materiał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Malgosia_B masz rację i to mnie trochę uderzyło. Tak, od początku myślałam o nim jak o tymczasowym. Nawet nie zajęłam się jego 'przygotowaniem', bo czułam, że to nie ten prawdziwy zestaw.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i tu dotykamy czegoś konkretnego. Jeśli nie przeszłaś z nim żadnego rytuału czyszczenia ani intencji - nic, co normalnie robisz z nowym zestawem - to brak spójności nie jest zaskakujący. Co robiłaś z kamieniami, zanim zaczęłaś z nich korzystać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Zenobia95 trzymałam je przez kilka nocy pod poduszką i przez jakiś czas nosiłam w kieszeni. Tak po prostu mi się zebrało, bez specjalnego rytuału. Z drewnianymi tego nie zrobiłam - leżą w woreczku od kiedy je kupiłam.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Rojnik z tego co opowiedziałaś wynika, że masz kilka różnych zmiennych naraz - inny materiał, płytszy grawerunek, brak 'czasu razem', brak intencji na start. Trudno powiedzieć, która z nich ma znaczenie. Czy chciałabyś przetestować przynajmniej jedną z nich osobno, zanim dojdziesz do jakiegoś wniosku?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Czyli właściwie drewniane runy nigdy nie były naprawdę 'twoje' w sensie - nie były z tobą, nie miały żadnego czasu z tobą przed pierwszą sesją? To wydaje się większą różnicą niż materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to widziałam w swoich notatkach - pierwsze sesje z nowym zestawem były chłodniejsze właśnie dlatego, że go nie znałam, a on mnie nie. Nie wiem jak to opisać inaczej niż że potrzebuje czasu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka74)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Heliosa a jak długo trwało zanim poczułaś, że zestaw 'się otworzył'? Bo to bardzo ciekawe, że widać to w notatkach.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Oksanka74 kilka tygodni aktywnego używania. Ale nie regularnie, raczej kiedy miałam ochotę. Nie forsowałam tego.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

A czy macie wrażenie, że te zestawy, które długo leżą nieużywane, jakby 'zamykają się' z powrotem? Pytam, bo mam stary zestaw kart, którego nie tykałem przez kilka miesięcy i pierwsze sesje po przerwie były dziwnie płaskie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Metody52 to inne zagadnienie, ale ciekawe. Ja bym raczej powiedziała, że to ty się zamknąłeś - przerwa to przerwa też dla czytelnika, nie tylko dla zestawu. Ale właśnie wokół tego trudno wyciągać jednoznaczne wnioski bez porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 475
Rozpoczynający temat
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to może rzeczywiście spróbuję systematyczniej. Celeste50, co miałaś na myśli mówiąc o przetestowaniu jednej zmiennej? Jak to miałoby wyglądać praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Chodziło mi o to, żeby nie zmieniać wszystkiego naraz. Zamiast od razu rzucać się w pełny rytuał i nowy materiał i nowe nastawienie - wybierz jedno. Dla mnie logiczne byłoby zacząć od tego, co powiedziała Zenobia95, czyli po prostu ponosić drewniane przy sobie przez jakiś czas. Nic więcej. I zobaczyć, czy cokolwiek się zmienia w odbiorze.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zenobia95)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie. I zapisuj co czujesz przed i po. Nie w sensie wielkich wizji, ale coś tak prostego jak - czy jest jakaś różnica w tym jak je trzymasz, czy ręka reaguje inaczej. Mała obserwacja, nie wielki eksperyment.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy wy naprawdę czujecie fizyczną różnicę w ręce przy różnych zestawach? Pytam szczerze, bo próbowałem coś takiego z kartami i... nic. Może robię coś nie tak, a może po prostu tego nie mam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 508

@Metody52 to nie jest coś, co albo się ma, albo nie. Częściej chodzi o skupienie. Kiedy piszesz, że nic nie czułeś - czy aktywnie próbowałeś zauważyć cokolwiek, czy po prostu czekałeś aż przyjdzie samo?


Odpowiedz
(@metody52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 90

@Edek86 szczerze? Chyba czekałem. Myślałem, że to będzie bardziej oczywiste jeśli jest prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo częste podejście i rozumiem je, ale z moich notatek wynika co innego - pierwsze wyraźne różnice zauważyłam właśnie wtedy, gdy zaczęłam notować drobnostki, nie czekając na wielkie wrażenie. Samo zapisywanie zmienia uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

To trochę jak efekt placebo trochę - zaczynasz zwracać uwagę i nagle rzeczy 'się pojawiają'. Nie mówię złośliwie, sama zauważam takie rzeczy u siebie. Tylko jak odróżnić, że coś naprawdę jest, od tego, że po prostu zaczęłaś to dostrzegać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Dewanna89 to jest bardzo uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. W praktykach tego rodzaju granica między 'prawdziwym' a 'wytworzonym przez uwagę' jest umowna. Część tradycji zresztą mówi wprost, że intencja i uwaga są częścią działania, nie jego zakłóceniem.


Odpowiedz
(@dewanna89)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Otylijka89 no ale jeśli intencja tworzy efekt, to jak stwierdzić, że zestaw ma jakiekolwiek własne właściwości niezależne od osoby? Bo wtedy to zawsze byłby tylko czytający, nie runy.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chciałem powiedzieć od początku, tylko nie wiedziałem jak to ująć. Jeśli wystarczy 'intencja', to po co w ogóle zestaw zapasowy? Czy nie można by wróżyć z kamyczków z podwórka?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Technicznie - można i historycznie tak robiono. Pytanie Gracjana jest sensowne, ale pomija jeden aspekt: dla większości praktyków konkretny obiekt pełni funkcję kotwicy dla uwagi i nawyku. Nie chodzi o to, że kamyczek z podwórka nie 'zadziała', ale że praca z tym samym zestawem buduje pewną ciągłość w czytelnikach.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: