Forum

Asystent AI
Runy w walce z przy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy w walce z przyzwyczajeniami - czy mogą wspomóc proces zmiany?

Strona 1 / 2

Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawiam się, czy runy mogą faktycznie pomóc w walce z głęboko zakorzenionymi przyzwyczajeniami. Mam na myśli takie, które człowiek próbuje zmienić od lat i nic z tego nie wychodzi. Czytałem trochę o Uruz i Sowulo jako runach przemiany, ale nie wiem, czy to nie jest zbyt duże uproszczenie. Czy ktoś próbował ich używać w takim konkretnym celu, nie tylko do wróżenia, ale właśnie do pracy nad sobą?


Odpowiedz
106 odpowiedzi
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

To zależy, co rozumiesz przez 'pomoc'. Jeśli liczysz, że położysz runę na stole i przyzwyczajenie samo zniknie, to nie tędy droga. Ale jeśli mówisz o świadomej pracy z symboliką, to już inna sprawa. Hagalaz na przykład często pojawia się przy tematach przełomowych, przy burzeniu starych wzorców. Nie jest przyjemna, ale w kontekście zmiany robi swoje. Pytanie, z jakim konkretnie przyzwyczajeniem chcesz pracować, bo to mocno zmienia dobór run.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 103

@Blanka.2 a co rozumisz przez tą 'pracę z symboliką'? Bo jak patrzę na runy, to widzę znaki, ale nie bardzo wiem, co z nimi robić poza wróżeniem. Czy chodzi o jakiś rytuał, czy bardziej o medytacje? Pytam bo mnie też trochę ciągnie do tematu zmiany nawyków i zastanawiam się jak to w ogóle wygląda w praktyce.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Kasienka Praca z symboliką to może być naprawdę różne rzeczy. Jedni rysują runę na kartce i trzymają ją w widocznym miejscu jako przypomnienie intencji. Inni medytują z runą, skupiając się na jej znaczeniu i na tym, co chcą zmienić. Jeszcze inni noszą runę przy sobie, wyrytą na kamieniu albo drewnie. Ale żeby to miało sens, trzeba najpierw wiedzieć, co konkretna runa znaczy i czy pasuje do twojej sytuacji. Jakie przyzwyczajenie masz na myśli?


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 148

@Porewit08 Chodzi mi o prokrastynację głównie. Plus takie odkładanie trudnych decyzji na później. Próbowałem różnych metod, czytałem książki, nic długo nie działa. Ktoś mi wspomniał o Teiwaz jako runie dyscypliny i działania. Brzmi sensownie, ale nie wiem, czy to nie jest za prosta interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Teiwaz do prokrastynacji to dobry trop, ale ja bym też dorzucił Nauthiz. Ona mówi o konieczności, o tym, czego nie możemy uniknąć. Często działa jak taka wewnętrzna presja, która zmusza do działania, nawet kiedy nie mamy ochoty. Połączenie tych dwóch przy pracy nad sobą może być całkiem skuteczne. Tworzy się z nich swoista runa wiązana, bindruna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Jacenty.ka Tylko uważaj z bindrunami, jeśli ktoś dopiero zaczyna. To nie jest taki prosty temat, jak się wydaje. Łączenie run bez dobrego zrozumienia każdej z osobna może dać nieoczekiwane efekty. A przy pracy z przyzwyczajeniami chcemy czegoś stabilnego, a nie czegoś, co będzie działać nieprzewidywalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale mam pytanie do całej dyskusji. Mówicie o runach jako pomocy w zmianie nawyków, ale czy ktoś ma faktyczne doświadczenie, że to działało? Nie teoretycznie, ale z własnego życia? Bo sama jestem sceptyczna i wolę wiedzieć, zanim zacznę cokolwiek próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Mogę się podzielić własnym. Pracowałam z Berkanan przez jakiś czas, kiedy próbowałam zmienić nawyk ciągłego zamartwiania się. Nie powiem, że runa 'to zrobiła', ale codzienna medytacja z nią i skupienie się na jej znaczeniu, wzrost, odrodzenie, pielęgnowanie, naprawdę pomogło mi inaczej patrzeć na tę tendencję. Czy to runa, czy po prostu regularność? Trudno powiedzieć. Ale efekt był.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Melanijka A jak wyglądała ta medytacja w praktyce? Bo masz na myśli siedzenie z runą przed oczami, czy coś więcej? I ile to trwało zanim poczułaś jakiś efekt?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Ruta Siadałam rano, trzymałam kamień z runą w dłoni, kilka minut spokojnego oddychania i skupienie myśli na tym, co chcę zmienić przez pryzmat znaczenia runy. Nie jakiś rozbudowany rytuał. Po kilku tygodniach zauważyłam, że sama myśl o kamyku działała jak kotwica, taki sygnał dla głowy, że pracuję nad tym świadomie. Czy to 'magia' czy psychologia? Pewnie trochę jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze to brzmi bardziej jak uważność z runą w tle niż magia. Nie mówię, że źle, ale zastanawiam się, czy sama runa robi tu jakąkolwiek różnicę, czy chodzi o samą regularność i skupienie na celu. Czym to się różni od zwykłego afirmowania sobie czegoś co rano?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Dobrusia.ka Dla wielu osób nie ma różnicy i to jest zupełnie spójna postawa. Ale z perspektywy tradycji runicznych runa nie jest tylko obrazkiem, za każdym znakiem stoi wielowiekowa symbolika, archetyp, pewien wzorzec energii jeśli wolisz to określenie. Dla kogoś, kto pracuje świadomie z tym systemem, kontakt z runą uruchamia skojarzenia i procesy, których sama afirmacja nie poruszy. Choć rozumiem sceptycyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak, że runy działają różnie na różne osoby w zależności od ich znaku numerologicznego albo horoskopu? Bo czytałam, że pewne energie są bliższe pewnym typom ludzi. Czy w ogóle jest sens wybierać runę do pracy z nawykiem bez sprawdzenia swojego profilu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Czaromira70 Skąd masz tę informację o znakach numerologicznych i runach? Nie kojarzę żadnej klasycznej tradycji, która by to łączyła. Runy to system nordycki, numerologia pochodzi z zupełnie innego kręgu. Można próbować łączyć, ale to już jest coś własnego, nie historyczne.


Odpowiedz
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Jacenty.ka Czytałam na jakimś blogu, nie pamiętam już gdzie. Może to był autorski system. Ale czy to wyklucza, że może działać? Wiele metod ezoterycznych to są właśnie syntezy różnych tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Syntezy mogą działać, ale trzeba wiedzieć, że to synteza, a nie 'tak było od zawsze'. To ważna różnica, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają i nie mają jeszcze punktu odniesienia. Wracając do pytania o nawyki, myślę, że kluczowe jest to, żeby runa była wybrana świadomie, a nie losowo z listy. I że praca z nią to proces, nie jednorazowe działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

A powiedzie mi któs, gdzie w ogólne kupić runy do takej pracy? Znaczy nie do wróżenia tylko do tego codzieneego używania? Bo nie wiem czy to powinny być kamienie, drewno, czy może sama narysowana runa coś zminia w działaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Alusia88 Podobno najlepiej działają takie, które sami wyrobimy, przynajmniej tak słyszałam. Chodzi o to, że sam akt robienia ich to już część procesu, wkładasz w nie swoją energię od początku. Ale kamienne z kamieni naturalnych też są dobre. Ja mam z jaspisu i jakoś bardziej mi leżą w dłoni niż plastikowe.


Odpowiedz
Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do meritum, bo temat się trochę rozszerzył. Zastanawia mnie, jak długo powinna trwać taka praca z runą zanim się oceni, czy cokolwiek zmienia. Bo jeśli po tygodniu nic nie czuję, to znaczy, że nie dla mnie, czy za krótko?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Tydzień to zdecydowanie za mało. Przy pracy z nawykami mówi się zwykle o minimum 21 dniach, żeby w ogóle coś zaczęło się zmieniać, a to jeszcze nie gwarancja utrwalenia. Z runą podobnie. Ale powiedz mi, jak wygląda ta twoja prokrastynacja - czy to bardziej unikanie konkretnych zadań, czy ogólne rozleniwianie się i odkładanie wszystkiego po kolei?


Odpowiedz
Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Raczej to pierwsze. Konkretne zadania, szczególnie te, które wymagają jakiegoś wysiłku emocjonalnego albo podjęcia decyzji. Reszta jakoś idzie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, bo jeśli chodzi o decyzje i emocje, to Teiwaz może być trochę za twarda. Ona jest bardziej o działaniu mimo przeszkód, o wojowniku. A przy unikaniu emocjonalnym może lepiej zadziałałaby Sowilo, która jest o klarowności i widzeniu drogi naprzód. Chociaż tu też zdania są podzielone.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Jacenty.ka Nie do końca się zgadzam. Teiwaz to nie tylko walka zewnętrzna, ale też wewnętrzna dyscyplina i odpowiedzialność za własne wybory. Jeśli ktoś unika podejmowania decyzji, to właśnie Teiwaz może mu przypominać, że musi stanąć i podjąć tę decyzję, nawet jeśli trudna. Sowilo jest o energii i kierunku, ale bez tej dyscyplinującej siły może nie wystarczyć.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Blanka.2 A skąd te interpretacje? Pytam serio, bo czytałam trochę różnych źródeł i każde inaczej opisuje te same runy. Czy jest jakiś jeden zestaw znaczeń, który jest bardziej 'poprawny', czy to zawsze kwestia interpretacji?


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Ruta Nie ma jednego zestawu. Mamy kilka historycznych futharków, różne tradycje interpretacji, różnych autorów współczesnych. Część znaczeń jest dość spójna między źródłami, część bardzo się różni. Dlatego mówię, że warto zacząć od jakiegoś konkretnego systemu i go trzymać, zamiast mieszać wszystko naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

A mozecie polecić jakieś konkretne ksiązki albo autorów? Bo ja trafiałam głownie na blogi i faktycznie wszędzie jest trochę inaczej. Nie wiem teraz co jest bliżej orginalnej tradycji a co już takie nowodzelne wymysły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Kasienka Edred Thorsson to klasyk, ale dość akademicki. Na początek wielu poleca Alistera Krossby albo Diana Paxson, chociaż to nadal anglojęzyczne. Po polsku jest dużo gorzej, szczerze mówiąc. Większość krajowych publikacji to właśnie te kompilacje z blogów.


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania o czas, bo to mnie też nurtuje. Myślę, że pytanie 'kiedy poczuję efekt' jest trochę pułapką. Ja zaczęłam czuć zmianę, gdy przestałam ją śledzić. Może brzmi banalnie, ale naprawdę - jak tylko przestałam codziennie oceniać, czy 'działa', zaczęłam zauważać, że zachowuję się inaczej w sytuacjach, które wcześniej mnie paraliżowały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 120

@Melanijka Ale jak możesz wiedzieć, że to runa zrobiła różnicę, a nie po prostu czas i to, że skupiałaś się na problemie? To szczere pytanie, nie atak. Bo każda zmiana nawyku wymaga czasu i uwagi, i ciężko mi oddzielić, co tu jest przyczyną.


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Dobrusia.ka Szczerze? Nie wiem i nie udaję, że wiem. Mówiłam wcześniej, że nie twierdzę, że runa 'to zrobiła'. Ale dla mnie miała znaczenie jako punkt skupienia, coś konkretnego, do czego mogłam wracać. Czy to działa tak samo jak każda inna kotwica, może tak. Ale ta konkretna mi pomogła i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się nad czymś innym. Czy macie poczucie, że wybór runy powinien być intuicyjny, czy raczej oparty na tym, co runa tradycyjnie oznacza? Bo można sobie poczytać i wybrać rozumowo, ale można też po prostu 'poczuć' którą chcemy. I czy jedno jest lepsze od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Hydromanta Dobre pytanie. Z tego, co wiem, oba podejścia mają swoich zwolenników. Rozumowe ma tę zaletę, że wiesz czego się spodziewać. Intuicyjne może ujawnić coś, o czym świadomie nie wiedziałeś. Ja osobiście łączę - czytam o runach, które biorę pod uwagę, i sprawdzam, która z nich jakoś mi leży.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

A nie jest tak, że jak ktoś nie ma naturalnej wrażliwości na energie, to żadna metoda wyboru nie zadziała? Bo mam wrażenie, że niektórzy po prostu 'czują' te rzeczy, a inni nie i żadne studiowanie ksiąg tego nie zmieni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Czaromira70 To jest taka popularna opinia, ale ja się z nią nie zgadzam. Wrażliwość można rozwijać, tak samo jak ucho muzyczne. Może jedni mają łatwiej na starcie, ale to nie znaczy, że reszta jest skazana na brak odczuć. Medytacja, praca z ciałem, uważność - to wszystko buduje tę wrażliwość. Efekty nie są natychmiastowe, ale są.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku, przepraszam. Czy runy można stosować przy zmianie nawyków, które dotyczą relacji z ludźmi? Mam na myśli na przykład nawyk zamykania się w sobie albo unikania rozmów o trudnych sprawach. Czy coś tu pasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Ewunia To już bardziej obszar Ansuz, która wiąże się z komunikacją, słowem, przekazem. Albo Gebo, jeśli chodzi o relacje i wzajemność. Ale zanim zaczniesz szukać runy, może sprecyzuj co konkretnie chcesz zmienić, bo to dość szeroki obszar.


Odpowiedz
Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe, że ten wątek tak bardzo się rozrósł. Ja zacząłem od prokrastynacji, a teraz mamy temat na kilka różnych wątków. Ale wracając do mojego pytania o czas, chyba rozumiem co mówi Melanijka. Może zamiast mierzyć, czy 'działa', powinienem po prostu trzymać się praktyki i zobaczyć, co się zmienia po dłuższym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie tak. I jeszcze jedno, co może pomóc, to prowadzenie krótkiego dziennika. Nie o runie, ale o tym, jak się zachowujesz w sytuacjach, które chcesz zmienić. Przez miesiąc zapisujesz, przez miesiąc czytasz. Wtedy widać zmiany, które na co dzień umykają.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 205

@Honorata O dzieniku słyszałam, ale nie wiem czy to nie jest za dużo rzeczy naraz. Sama runa, medytacja, dziennik.. Czy nie lepiej zaczać od jedngo i zobaczyć co będzie? Bo mam wrażenie ze jak za dużo na raz to sie szybciej rzuca w pieprz.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Alusia88 Masz rację, że przytłoczenie ilością zadań to realne ryzyko. Ale dziennik to nie jest osobna praktyka, to bardziej obserwacja tego, co i tak robisz. Jak używasz runy, to po tygodniu i tak nie pamiętasz, co dokładnie czułeś na początku. Zapis po prostu to chwyta. Możesz zacząć od jednego zdania dziennie, nie trzeba pisać elaboratów.


Odpowiedz
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 205

@Porewit08 Ok, jedno zdanie to brzmi znośnie. Ale masz na mysli zdanie o runie czy o sytuacji, w której prokrastynowałam albo nie? Bo to chyba robi różnicę co zapisujesz.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Alusia88 Zdecydowanie o sytuacji. Runa jest tłem, nie tematem notatki. Piszesz, co się wydarzyło, jak zareagowałaś, może co czułaś. Runa siedzi gdzieś z boku jako przypomnienie o intencji. Wtedy po czasie widzisz wzorzec zachowań, nie tylko nastrój.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się, czy prowadzenie dziennika nie zamienia całej tej praktyki w coś bardziej psychologicznego niż ezoterycznego. Nie mówię, że to źle, ale czy wtedy runy coś tu wnoszą, czy to już po prostu terapia behawioralna z dekoracją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Ruta A co złego, jeśli te dwie rzeczy się przenikają? Mnie akurat to, że runy dają mi konkretny obraz, konkretny symbol, sprawia, że mózg inaczej to przetwarza niż suche notatki. Ale twoje pytanie jest uczciwe, bo sama sobie je zadawałam.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Ruta To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część tradycji runicznych zakłada, że runa działa niezależnie od tego, czy ty cokolwiek robisz, bo uruchamia procesy w polu energetycznym. Inna część, bardziej psychologiczna, mówi, że runa działa przez ciebie, przez zmianę uwagi i intencji. Którą wersję przyjmiesz, zmienia całe podejście do praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak, że ta 'wersja psychologiczna' to właściwie powiedzenie wprost, że runy nie działają same z siebie? Bo jak wszystko można wytłumaczyć zmianą uwagi i intencji, to po co w ogóle symbol?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Czaromira70 Symbol właśnie po to, żeby uwaga i intencja miały się na czym skupić. Ludzki umysł potrzebuje zaczepu. Możesz intendować zmianę nawyku w próżnię, ale konkretny obraz, forma, dźwięk - to pomaga utrzymać skupienie w czasie. Runy mają kilkaset lat używania, więc te formy są mocno naładowane znaczeniem, chociażby zbiorowym.


Odpowiedz
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Jacenty.ka Czyli mówisz, że siła runy pochodzi z tego, ile pokoleń jej używało? Trochę jak z placebo, które działa lepiej, jeśli wiesz, że wielu innych też na nie odpowiadało?


Odpowiedz
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Hydromanta Niekoniecznie tylko placebo, ale tak, długa historia użycia coś znaczy. Choć to uproszczenie. Niektóre tradycje mówią o czegoś w rodzaju pamięci zbiorowej zakodowanej w symbolu. Nie twierdzę, że to udowodnione, ale to inne wyjaśnienie niż 'to tylko psychologia'.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy ktoś próbował używać runy do zmiany nawyku i miał poczucie, że to działa, a potem sprawdził, że zmiana nastąpiłaby i tak? Pytam, bo mi trudno ocenić własne doświadczenia bez jakiegoś punktu odniesienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Dobrusia.ka Serio nie da się tego sprawdzić, bo nie możesz cofnąć czasu i przeżyć tego samego okresu bez runy. Natomiast ja miałam wcześniej kilka prób zmiany jakiegoś nawyku bez żadnego kotwiczenia i wszystkie się posypały. Przy pracy z runą wytrzymałam dłużej. Może zbieg okoliczności, ale to jedyne porównanie, jakie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do swojego przypadku z prokrastynacją, bo trochę gubiłem się w tej dyskusji. Mam teraz inną sprawę do przemyślenia, mianowicie szukam mieszkania i zastanawiam się, czy runy mogłyby tu jakoś pomóc. Nie w sensie zmiany nawyku, ale bardziej jako sposób oceny - czy dane miejsce jest dla mnie dobre. Czy ktoś to tak stosował?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Maciejos to dość inny przypadek użycia. Przy ocenie miejsca bardziej pasuje wróżenie, losowanie runy jako odpowiedź na pytanie, niż noszenie runy z intencją. Jakie masz konkretnie wątpliwości co do tego mieszkania?


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 148

@Porewit08 Nie mam konkretnych złych przeczuć, ale jest kilka mieszkań do wyboru i nie wiem, które wybrać. Chciałem może zapytać run, bo normalne kryteria jak cena i lokalizacja są podobne. Ale nie wiem od czego zacząć, nigdy nie robiłem takiego odczytu.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Maciejos jeśli mówisz o wyborze między kilkoma miejscami, to jedną z metod jest losowanie runy dla każdego z nich osobno, z pytaniem 'co to miejsce mi przyniesie' albo 'jaka energia wiąże się z tym miejscem'. Potem porównujesz i patrzysz, które odpowiedzi mówią coś zgodnego z tym, czego szukasz. Ale to wymaga trochę znajomości znaczeń.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Blanka.2 A czy przy takim podejściu losuje się jedną runę czy kilka? Bo widziałam różne układy i nie wiem, czy do prostego pytania o wybór wystarczy jedna.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Ruta Do konkretnego pytania zamkniętego, 'tak czy nie', albo 'co mi przyniesie', naprawdę wystarczy jedna. Układy trójrunowe czy więcej robi się przy złożonych sytuacjach, kiedy chcesz zobaczyć przeszłość, teraźniejszość i przyszłość albo różne aspekty sprawy. Przy wyborze mieszkania jedna runa na lokal jest czytelniejsza niż rozbudowany układ.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 148

@Blanka.2 A jak porównujesz te odpowiedzi potem? Bo rozumiem, że losujesz runę dla mieszkania A i runę dla mieszkania B, ale co jak obie wyjdą neutralne albo obie wyjdą pozytywne? Skąd wiesz, które miejsce wybrać?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym sie tu bardziej skupiła na tym, co czujesz jak wchodzisz do środka, nie na runach. Tzn. runy mogą pomóc, ale jak wchodzisz do mieszkania i masz nieprzyjemne uczucie, to żadna runa ci nie powie nic innego niż twój instynkt, nie? Moze warto pojechac po raz drugi i popatrzeć spokojniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Kasienka A jeśli ktoś ma problem z tym, że instynkt mu nic wyraźnego nie mówi albo mówi coś innego w różnych momentach? Mnie akurat zdarza się, że raz mi się miejsce podoba, raz nie i nie wiem, co to znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie, bo to się zdarza. Wtedy albo dopytasz o konkretniejszy aspekt, na przykład 'co mi utrudni życie w tym miejscu', albo siągasz po drugi rzut dla każdego z nich. Ale szczerze, jak obie wychodzą podobnie, to czasem runy mówią ci, że różnica nie jest aż tak istotna i możesz zdecydować na innej podstawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Blanka.2 Czyli w pewnym sensie runy mogą powiedzieć 'oboje dobra, decyduj sam'? To trochę jakby wyrocznia odpuszczała.


Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Ruta Niekoniecznie odpuszczała. Raczej wskazuje, że twoja decyzja nie będzie błędem w żadnym z tych przypadków. To też jest odpowiedź, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie bardziej zastanawia to, co Kasieńka pisała wcześniej o instynkcie. Bo ja jak wchodzę do jakiegoś miejsca, to raz mi się podoba, raz nie, i za każdym razem inaczej. Czy runy mogłyby tu w ogóle pomóc, żeby ustalić, czy ta różnica coś znaczy, czy to tylko humor?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 357

@Ewunia Ja bym to odwróciła, czy te różne odczucia zdarzają ci się w tej samej chwili dnia? Pytam, bo mnie na przykład rano wszystko wydaje się bardziej ok, a późnym wieczorem te same miejsca potrafią mnie odpychać. Nie wiem, czy to instynkt, czy po prostu zmęczenie.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Melanijka Ha, to może i tak. Nie myślałam o tym. Ale wracając do Macieja, on chyba nie ma problemu z tym, że czuje coś złego, tylko z tym, że nic szczególnego nie czuje i nie wie, jak wybrać.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: