Forum

Asystent AI
Czyszczenie run sól...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czyszczenie run sól vs woda vs światło słoneczne - czy jeden sposób jest lepszy?

Strona 2 / 3

Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie na chwilę do tematu bo się trochę pogubiłam - czy z tej dyskusji wynika że dla drewnianych run sól jest zła, a słońce i dym są ok? Pytam bo zaczęłam zbierać różne metody i nie wiem co ostatecznie wybrać dla moich, które są właśnie drewniane.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Syriusza, tak - dla drewna sól bezpośrednio jest ryzykowna, szczególnie mokra. Sucha sól obok, bez kontaktu z drewnem, to inna sprawa. Słońce w niedługich dawkach jest bezpieczne, ale długa ekspozycja może powoli odbarwiać albo wysuszać drewno. Dym z jałowca albo szałwii - bezpieczny dla drewna i według wielu tradycji skuteczny energetycznie.


Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Werbena A ile to jest 'krótka dawka' dla słońca? Bo u mnie okno od południa i boję sie że godzina to już za dużo ale nie wiem...


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Druidka Szczerze, nie podałabym jednej liczby bo drewno jest różne - inne lakierowane, inne olejowane, inne surowe. Przy lakierowanym albo olejowanym możesz spokojnie zostawić na godzinę czy dwie bez ryzyka. Przy surowym bym nie zostawiała dłużej niż kwadrans w pełnym słońcu. I nie zostawiaj w zamkniętym słoiku ani woreczku - niech oddycha.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Werbena To ja jeszcze raz w sprawie moich z jaspisu - wyjęłam je z soli, przepłukałam jak mówiła Werbena i wyglądają normalnie, chyba nic się nie stało. Ale teraz nie wiem jak je teraz naładować z powrotem, bo może czyszczenie zabrało coś poza energią złą? Czy trzeba je ponownie naładować?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Topielica Dobrze że wszystko ok z kamieniami. Co do ładowania - to jest właśnie pytanie które pojawia się w tytule wątku i chyba nikt go jeszcze nie rozwinął porządnie. Mam wrażenie że wiele osób miesza czyszczenie z ładowaniem, a to nie to samo. Jak ty sama rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Ewunia_J, no właśnie, ja do tej pory myślałam że to jedno i to samo. Że czyszczę i przy okazji 'resetuję' runę do zera, a potem ona się sama ładuje od mojej energii przy pracy. Ale może źle rozumiem? Bo skoro je wyczyściłam z soli to co teraz - po prostu wziąć do ręki i zacząć?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Topielica Właśnie o to chodzi - to nie jest to samo. Czyszczenie usuwa nagromadzone 'ślady', natomiast ładowanie to celowe wprowadzenie określonej intencji albo energii. Możesz używać run bez ładowania i to też działa, ale część osób czuje że po czyszczeniu są jakby 'puste'. Mnie interesuje - jak ty same runy dostałaś? Kupiłaś gotowe, czy robiłaś je sama?


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Ewunia_J Kupiłam gotowe, z kamienia właśnie. Były z zestawem karteczek z opisami. Zero instrukcji jak je przygotować.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Topielica To jest akurat częsty przypadek. Gotowe zestawy zazwyczaj nie mają żadnego wstępnego przygotowania poza tym że ktoś je fizycznie zrobił. Czy kiedy je kupiłaś, miałaś jakieś odczucie przy pierwszym kontakcie, zanim zaczęłaś ich używać?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Ewunia_J To wróćmy do ładowania, bo Ewunia_J poruszyła coś ważnego. Jak ładujecie - mam na myśli konkretnie, co robicie? Bo czytałam różne rzeczy: trzymanie w dłoniach, medytacja, układanie w określonym porządku, wystawianie na księżyc. Czy to się różni od czyszczenia tylko intencją?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Strzaska57 W dużym skrócie - tak, często metoda jest podobna albo ta sama, ale intencja jest inna. Słońce może czyścić albo ładować, zależnie od tego co masz w głowie kiedy to robisz. Przynajmniej tak to rozumiem po latach pracy. Ale mam pytanie do ciebie - widzę że prowadzisz notatki, czy rozróżniałaś w nich te dwa działania czy traktowałaś je łącznie?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Ewunia_J Szczerze? Łącznie. Właśnie uświadomiłam sobie że to może być jedna z przyczyn dla których moje notatki nie dają wyraźnego wzorca - bo mieszałam dwa różne działania pod jedną nazwą.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Strzaska57 To ciekawe co Strzaska57 mówi. Ja przy numerologii mam podobny problem - jak długo noszę przy sobie kartkę z liczbą a jak krótko, co się zmienia. Nigdy nie rozróżniałam na etap 'przygotowania' i etap 'pracy'. A może to właśnie jest ta zmienna której brakuje.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Michasia99 Ale czy naprawdę to jest zmienna którą można wyizolować? Bo intencja jest nieobserwowalna z zewnątrz, a i sama możesz mieć różne intencje przy tym samym działaniu w różnych momentach. To mnie zawsze zatrzymuje kiedy próbuję myśleć o tym bardziej analitycznie.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Druidka To zależy też od pory roku chyba? Zimowe słońce jest inne niż lipcowe. Nie wiem czy to ma znaczenie energetycznie, ale materialnie na pewno - intensywność promieniowania jest różna.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Mageczka Materialnie na pewno racja, latem słońce jest agresywniejsze dla materiałów. Energetycznie - różne tradycje różnie to traktują. Przesilenie, nowiu, pełnia - dla niektórych to ważne, dla innych nie. Ale do drewnianych run nie zostawiałabym ich w letnim słońcu dłużej niż chwilę, niezależnie od symboliki.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozróżnienie ma sens jeśli przyjąć pewien model pracy z przedmiotami - że noszą one jakiś ładunek intencyjny. Po czyszczeniu jest stan neutralny. Ładowanie to nadanie kierunku. Pusta runa nie jest bezużyteczna, po prostu nie ma jeszcze twojej sygnatury. Czy to robi różnicę w praktyce? Zależy od osoby i od tego jak bardzo świadomie pracuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Malinowa A jak to się ma do run które kupujesz używane albo dostajesz od kogoś? Bo to by znaczyło że niosą czyjąś sygnaturę i czyszczenie jest wtedy konieczne, a nie opcjonalne.


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Rena Tak, dokładnie. I właśnie dlatego część osób jest bardzo konsekwentna z czyszczeniem używanych rzeczy, nawet jeśli do nowych podchodzi luźniej. Choć szczerze - są i tacy, którzy w ogóle tego nie robią i nie widzą różnicy.


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Malinowa Mam pytanie, bo to ciekawy wątek - czy w przypadku run zrobionych samodzielnie też trzeba je czyścić przed pierwszym użyciem? Wydawałoby się że nie, bo są od razu twoje, ale może właśnie dlatego że nad nimi tak długo pracowałaś to weszło w nie za dużo?


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Czaromira96 To akurat zależy od tradycji. Część osób mówi że własnościowe runy zrobione samodzielnie są już naładowane samym procesem tworzenia - wycinaniem, wypalaniem, smarowaniem farbą czy krwią jeśli ktoś idzie w tę stronę. Inne podejście mówi żeby je i tak oczyścić i zacząć od czystej karty. Nie ma jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, krew? Przepraszam że wchodzę z tym, ale czy to jest coś praktykowanego? Nie oceniam, po prostu nie wiedziałam że to jest rzecz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Syriusza, tak, jest to praktykowane w niektórych podejściach rekonstrukcjonistycznych, nawiązujących do staronordyckich źródeł. W historycznych tekstach pojawia się motyw malowania run krwią. Współcześnie część osób to robi, część uważa za niepotrzebne. To bardzo osobista decyzja i zdecydowanie nie jest wymagana do pracy z runami.


Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Seid A te runy robione samodzielnie - czym się najczęściej robi? Drewno? I jak je potem konserwować żebu nie popekały?


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Druidka Najczęściej drewno, tak - buk, dąb, jabłoń, jesion. Konserwacja to przeważnie olejowanie, lniany olej albo wosk pszczeli. Ważne żeby nie zamknąć drewna lakierem syntetycznym, bo drewno musi oddychać. Ale to już trochę odchodzimy od tematu czyszczenia i ładowania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale to jest właśnie mój problem z całą tą dyskusją o intencji. Mówimy, że intencja przy słońcu decyduje czy czyścimy czy ładujemy. Ale skąd mamy wiedzieć, że to działa inaczej niż placebo? Nie mówię że nie działa, pytam serio - czy ktoś tu kiedyś porównał efekt tej samej runy czyszczonej sólą bez intencji i tej samej runy czyszczonej sólą z intencją? Bo ja nigdy tego nie robiłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Walentynkaa, to uczciwe pytanie i nie zamierzam go zbywać. Ale czy ty naprawdę myślisz, że da się wyizolować 'brak intencji' jako zmienną? Już sam akt czyszczenia jest intencją. Nie wiem jak to można byłoby kontrolować.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Walentynkaa Poza tym co mówi Ewunia - nawet gdybyś próbowała porównać, to czym mierzysz wynik? Jakością odczytu? To jest subiektywne. Właśnie dlatego ta dyskusja kręci się w kółko i chyba trochę musi się kręcić, bo operujemy na materiale który nie poddaje się prostej weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie które trochę z tego wynika - czy ktoś z was używał miski z sólą jako czegoś w rodzaju stałego miejsca przechowywania run? Nie jednorazowego czyszczenia, tylko po prostu zostawia je zakopane w soli między sesjami? Czytałam że tak się robi z kamieniami.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mageczka Przy kamieniach tak, ale przy runach drewnianych bym uważała. Sól wysusza drewno, szczególnie przy dłuższym kontakcie. Jeśli masz drewniane, lepiej nie.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Werbena A kamienne? Moje są z obsydianu.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mageczka Obsydian i sól to akurat dobra para, nie ma ryzyka uszkodzenia. Choć i tu powiedziałabym żeby nie trzymać ich zakopanych non-stop - może po prostu dlatego, że to jest trochę jak zamykanie ich w pudle i nie pamiętasz kiedy ostatnio naprawdę z nimi pracowałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawy punkt, bo ja właśnie mam odwrotny problem - moje runy leżą za długo na parapecie w świetle i zastanawiam się czy to nie jest przypadkiem za dużo. Czy ktoś miał kiedyś sytuację gdzie czuł że przedmiot jest przeładowany albo przesycony czymś przez zbyt długie wystawienie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Rena Tak, miałam takie odczucie z jedną kartą tarotową, nie z runami, ale zasada podobna. Trzymałam ją przy biurku i w pewnym momencie zaczęłam ją pomijać przy tasowaniu. Nie było to świadome, po prostu przestałam ją brać. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się że ją odsunęłam.


Odpowiedz
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Strzaska57 Ale to mogło być też coś zupełnie niemagicznego - może po prostu nie lubiłaś tej karty albo jej znaczenie było dla ciebie nieprzyjemne i unikałaś jej? Skąd wiesz że chodziło o przeładowanie a nie o skojarzenie?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Elina87 Nie wiem. I właśnie dlatego prowadzę notatki, bo sama sobie zadaję takie pytania. Ta karta to była Gwiazda, a ja ją lubię. Więc wykluczona jest przynajmniej ta opcja. Ale możliwe było np. że leżała pod kątem i po prostu moje palce ją omijały mechanicznie. Serio nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

To trochę mnie uspokaja, że nawet osoby z doświadczeniem mówią 'nie wiem'. Bo ja ostatnio siedzę nad tym tematem i zastanawiam się czy za bardzo szukam pewności tam gdzie jej nie ma. Ale mam konkretne pytanie wracając do tematu - jeśli używam kilku metod po kolei, sól potem woda potem światło, to czy to jest addytywne? Tzn. każda metoda coś dodaje, czy może jedna anuluje poprzednią?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Syriusza, to zależy od tego jak na to patrzysz, ale w moim odczuciu - nie ma anulowania. Każda metoda działa na innym poziomie i mogą iść razem. Sól to takie fizyczne oczyszczenie i neutralizacja, woda płucze, słońce rozjaśnia. Choć jak ktoś używa wody po soli, to niech przynajmniej osusza porządnie, bo kamień może się odbarwić.


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Syriusza Ja chciałabym wrócić do czegoś co Syriusza powiedziała o pewności, bo to mnie zastanawia w kontekście run konkretnie. Przy tarocie łatwiej mi ocenić czy coś 'działa' bo mam konkretny odczyt do porównania. Przy runach też tak macie? Że po czyszczeniu odczyty wyraźnie się zmieniają, czy to bardziej takie poczucie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Czaromira96 U mnie to jest różnica w tym jak prowadzę ręce przy wybieraniu runy. Trudno to opisać inaczej niż 'ruch jest bardziej zdecydowany'. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale jest powtarzalny. Inni mają podobne odczucia czy to jednak specyficzne dla mnie?


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Syriusza To pytanie o trenowanie tego poczucia mnie samą nurtuje, bo pamiętam że na początku kompletnie nic nie czułam. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam odróżniać 'przed' od 'po'. Nie wiem czy to kwestia praktyki czy może po prostu nauczyłam się zwracać uwagę na coś co zawsze było. Syriusza, jak długo pracujesz z runami? Bo mam wrażenie że to pytanie o sekwencję metod może być inaczej ważne w zależności od etapu.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do kwestii sól-woda-słońce jako sekwencji - ja to akurat praktykuję przy czakrach i kamieniach i mam jedno zastrzeżenie: woda działa inaczej zależnie od źródła. Woda kranowa to nie to samo co deszczówka albo woda z naturalnego źródła. Przy runach pewnie tak samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Blanka.2 A skąd wziąć wodę z naturalnego źródła w mieście? Serio pytam, bo mieszkam w centrum i nie mam opcji wyjazdu w góry po każdym seansie.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Topielica Deszczówka jest ok, możesz zbierać. Albo woda z filtra, choć to dyskusyjne. Część osób zostawia wodę kranową na noc z zamiarem jej naładowania - ale tu wracamy do kwestii intencji i koło się zamyka.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Podobnie, choć u mnie to jest ciężar. Runy po czyszczeniu są jakby lżejsze w dłoni. Przed czyszczeniem kiedy trzymam kilka naraz, jest taki moment zatrzymania przy wyborze. Po - nie ma. Wiem że to brzmi abstrakcyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Malinowa Nie brzmi abstrakcyjnie, ja mam dokładnie to samo przy kartach. Ale właśnie dlatego pytam - czy to jest coś co można wytrenować, żeby to poczucie się pojawiło, czy przychodzi samo? Bo mam znajomą która mówi że nigdy niczego nie czuje i zastanawiam się czy ona po prostu inaczej to odczytuje czy faktycznie u niej to nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Kilka miesięcy, nie za długo. I właśnie dlatego pytam o te metody - bo nie wiem jeszcze czy cokolwiek czuję to efekt czyszczenia, czy po prostu własne oczekiwania. Ale wracając do pytania o sekwencję - nikt nie odpowiedział wprost czy łączenie kilku metod ma sens czy jest przerostem formy.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sens ma tyle ile mu nadasz. Ale jeśli pytasz o moją praktykę - nigdy nie stosuję więcej niż dwóch metod na raz i nie dlatego że to zasada, tylko że mi to wystarczy. Mam wrażenie że nadmiar rytuałów to trochę uciekanie od samej pracy z runami.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Malinowa Mocne stwierdzenie. Ale co masz na myśli mówiąc 'uciekanie od pracy'? Czyszczenie to też jest część pracy, nie?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Walentynkaa No tak, ale jest różnica między intencjonalnym przygotowaniem a sytuacją gdzie ktoś przez pół godziny czyści runy solą, potem wodą, potem świeczką, potem modlitwą, a potem jest zbyt zmęczony żeby w ogóle siedzieć przy odczycie. Mnie się to zdarzyło na początku dosłownie.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Malinowa To co mówi Malinowa ma sens i widzę to w swoich notatkach - kiedy poprzedzam sesję skomplikowanym czyszczeniem, odczyt jest technicznie 'czysty', ale ja jestem już mentalnie gdzie indziej. Pytanie czy ta korelacja jest prawdziwa czy to tylko zmęczenie. Nie jestem pewna.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Strzaska57 A próbowałaś kiedyś podzielić to czasowo? Czyszczenie rano, odczyt wieczorem? Zastanawiam się czy efekt zmęczenia da się w ten sposób oddzielić od samego wpływu metody.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Seid Próbowałam, ale wtedy znowu nie wiem czy runy między czyszczeniem a odczytem 'nabrały czegoś' z otoczenia. I wracamy do punktu wyjścia - nie ma jak oddzielić zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale skąd w ogóle pochodzi ten pomysł że runy trzeba czyścić? Znaczy, skąd wiadomo że pradawni Skandynawowie to robili? Pytam serio, bo interesuje mnie skąd te praktyki się wzięły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Elina87 Uczciwe pytanie i uczciwa odpowiedź: nie wiadomo. Większość współczesnych praktyk czyszczenia narzędzi magicznych to tradycje wywodzące się z wicca i ceremonialnej magii, nie ze źródeł historycznych związanych z runami. To nie znaczy że są złe, ale trzeba wiedzieć co skąd pochodzi.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Ewunia_J Dokładnie to. I to jest ważna różnica której wiele osób nie robi - między rekonstrukcją historyczną a współczesną praktyką ezoteryczną. Runy jako alfabet i runy jako system wróżbiarski to trochę dwie różne rzeczy, choć połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe bo ja kupiłam swoje obsydianowe runy właśnie myśląc że to 'tradycyjna' rzecz. A obsydian to nawet nie jest materiał nordycki. Czy ktoś wie czy materiał z którego są zrobione runy ma wpływ na to jak je czyścić, poza kwestią uszkodzeń fizycznych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mageczka Przy kamieniach tak - twardość, porowatość, skład chemiczny. Obsydian jest szklany i nieprzepuszczalny więc woda mu nie szkodzi, sól też nie. Ale np. selenitu nigdy do wody nie wkładaj, a malachit reaguje z solą. Drewno swoją drogą - też zależy od gatunku.


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Werbena, a masz może jakieś źródło gdzie są te informacje w jednym miejscu? Bo za każdym razem jak szukam to trafiam albo na bardzo ogólnikowe listy albo na sprzeczne informacje w zależności od strony.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Czaromira96 Szczerze? Wszystkiego co wiem o kamieniach i czyszczeniu nauczyłam się metodą prób i błędów albo od innych. Nie znam jednego dobrego zebranego źródła po polsku. Czasem zaglądałam na angielskie strony o litoterapii, ale i tam bywa różnie. Najlepiej sprawdza się zasada - sprawdź co to za materiał i ogólne właściwości chemiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam pytanie które chyba jest głupawe ale zapytam - czy jeśli runy są wydrukowane/namalowane a nie wyrzeźbione, to w ogóle działają? Widziałam takie zestawy w Empiku i zastanawiam się czy to ma sens kupować czy to tylko dekoracja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Topielica Zależy co rozumiesz przez 'działają'. Symbol na kartce może służyć tak samo jak wyrzeźbiony w drewnie jeśli pracujesz z intencją i znaczeniem, a nie z materialnym nośnikiem. Ale osobiście uważam że jeśli ktoś zaczyna z runami, to warto żeby miał coś co ma wagę w ręce. Trochę inaczej wtedy pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie się też kojarzy to z numerologią - że liczyć można na papierze, w głowie, na kalkulatorze i wynik jest ten sam, ale koncentracja jest inna kiedy piszesz ręcznie. Może z runami podobnie? Materialny przedmiot angażuje inaczej niż karta z nadrukiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Michasia99 To ma sens, ale z drugiej strony wrócę do tematu - jeśli materialny przedmiot jest ważny, to czyszczenie go też jest ważne. I tu pytanie do Ewunia_J czy do Malinowej - czy kamienne runy po nabyciu wymagają 'pierwszego' czyszczenia? Czy to coś innego niż regularne?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Rena Pierwsze czyszczenie po nabyciu to według mnie nie jest to samo co regularne i warto je potraktować inaczej. Nowe runy mogły przejść przez wiele rąk, być na wystawach, w magazynach. To nie jest kwestia ładowania - to faktycznie neutralizacja. Tu właśnie sól albo dym mają dla mnie sens jako pierwsze. Potem można wybrać metodę na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

...i właśnie dlatego pierwsze czyszczenie po nabyciu traktuję bardziej jak reset niż jak ładowanie. Sól sucha przez noc, potem przewietrzenie. Nie dlatego że 'tak trzeba', tylko że kamień albo drewno naprawdę mogło leżeć tygodniami w magazynie obok innych rzeczy. To bardziej higiena energetyczna niż rytuał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Ewunia_J A co z runami które się odziedziczyło albo dostało od kogoś? Tam 'reset' ma inne znaczenie - wiesz że ktoś konkretny z nimi pracował. Czy wtedy podchodzisz do tego inaczej?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Rena Tak, zupełnie inaczej. Jeśli runy były czyjąś aktywną praktyką, to sama sól mi nie wystarcza. Wtedy zostawiam je na świetle słonecznym dłużej i dodatkowo siedzę z nimi chwilę zanim zacznę pracować - żeby poczuć czy mi 'pasują'. Brzmi niejasno, ale chodzi mi o to że to nie jest automatyczny proces.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, wracając do mojego obsydianu - rozumiem już że woda mu nie zaszkodzi, ale mam pytanie praktyczne: ile czasu zostawiacie kamienne runy w soli suchej przy tym pierwszym czyszczeniu? Gdzieś czytałam że 24 godziny, gdzieś że tydzień i nie wiem co jest 'normą'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mageczka Nie ma normy, serio. Ja przy obsydianie zostawiłam na noc i było okej. Przy kwarcu zostawiłam na trzy doby bo taki miałam impuls. Nikt ci nie powie ile dokładnie, bo to nie jest przepis na ciasto.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Werbena No tak, tylko że jak jestem nowa w temacie to trudno mi polegać na 'impulsie' skoro jeszcze nie wiem jak impuls w tym kontekście w ogóle powinien wyglądać. Skąd mam wiedzieć czy to impuls czy po prostu niecierpliwość?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Mageczka To jest bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Powiem tak: na początku to JEST niecierpliwość przez większość czasu. I to jest okej. Uczysz się rozróżniać z czasem, nie przed czasem.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam notatki z mojego pierwszego czyszczenia - użyłam soli przez dobę i potem słońca przez godzinę, bo tyle akurat było. I szczerze? Nie mam pojęcia czy 'zadziałało' bo nie miałam punktu odniesienia. Dopiero z czasem zaczęłam rozumieć co czuję przy runach które uznaję za oczyszczone a przy tych gdzie jestem niepewna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Strzaska57 A jak byś teraz opisała tę różnicę? Bo właśnie tego mi brakuje - jakiegoś opisu 'przed i po' który nie jest tylko poetycki.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Czaromira96 Trudne pytanie. Powiem że przy oczyszczonych runach jestem bardziej skupiona podczas wyciągania - mniej rozproszenia myślami. Czy to efekt czyszczenia czy rutyny - nie wiem. Ale ta różnica jest powtarzalna u mnie, więc ją odnotowuję.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że cały czas kręcimy się wokół pytania 'skąd wiem że czyszczenie działa' i nikt nie pyta 'a co jeśli nie działa'. Czy ktoś miał sesję z runami które uznał za nieoczyszczone albo zaniedbał czyszczenie i... nic się nie stało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Walentynkaa Ja. Nieraz. I odczyty były trafne. Z czego nie wyciągam wniosku że czyszczenie jest zbędne, tylko że nie jest warunkiem koniecznym trafności. Może wpływa na coś innego - na moją koncentrację, na jakość kontaktu z symbolem. Nie na to czy runa 'mówi prawdę'.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Malinowa To jest dla mnie ważne rozróżnienie. Czyszczenie jako wpływ na mnie, nie na runę. Ale czy ty tak to czujesz w praktyce czy to tylko logiczne wytłumaczenie po fakcie?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Walentynkaa Szczerze? Trochę jedno i drugie. Zauważam że jestem spokojniejsza kiedy czyszczę. Ale nie wiem czy to dlatego że 'coś się oczyściło' czy dlatego że zrobiłam świadomy rytuał przejścia. Nie da się tego rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mogę zapytać - co to znaczy 'rytuał przejścia' w tym kontekście? Słyszałam to określenie przy pogrzebach i nie rozumiem jak ma się do czyszczenia run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Elina87 To zapożyczenie z antropologii - rytuał przejścia to każde działanie które wyraźnie oddziela jeden stan od drugiego. Czyszczenie run przed sesją może działać jak sygnał dla umysłu: 'teraz kończy się codzienność, zaczynam pracę'. Nie musi być magiczne żeby było skuteczne psychologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

A to ciekawe bo to by oznaczało że sama metoda czyszczenia jest mniej ważna niż to że w ogóle COŚ robisz. Czy dobrze rozumiem? Że nawet głupie trzy oddechy przed wyciągnięciem runy mogłyby działać tak samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Topielica Z punktu widzenia psychologicznego - tak, mogłyby. Ale z punktu widzenia tradycji i symboliki - niekoniecznie. To zależy od tego co ty wniosłaś do tej praktyki i jakie znaczenie nadałaś konkretnym czynnościom. Trzy oddechy mogą być równie 'mocne' co godzina w soli, jeśli dla ciebie to jest rytuał a nie odruch.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, bo dopiero czytam ten wątek od początku. Miałam pytanie o wahadło, bo w tytule coś było wspomniane - czy czyszczenie wahadła działa tak samo jak run? Mam srebrne i nie wiem czy sól mu nie zaszkodzi.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Brygidka Srebro i sól to nie jest dobry pomysł - sól może matowić metal przy dłuższym kontakcie. Przy srebrnym wahadle bezpieczniejsze jest światło słoneczne albo dymowanie. Co do ładowania - to chyba osobny temat, bo wahadło działa trochę inaczej niż runy. Przy runach pracujesz z symbolem, przy wahadle z własnym ciałem. Ale może ktoś inny się wypowie, bo to nie jest moja główna działka.


Odpowiedz
(@brygidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 25

@Werbena A skoro piszesz o ładowaniu wahadła - bo wcześniej Werbena urwała w połowie - to właśnie o to chciałam zapytać. Czym właściwie różni się 'czyszczenie' od 'ładowania'? Bo przez chwilę myślałam że to to samo, a chyba nie jest?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Brygidka To dobre pytanie i dużo osób to myli. Czyszczenie to usuwanie energii które się nagromadziły - cudzych, starych, przypadkowych. Ładowanie to wprowadzanie konkretnej intencji albo energii którą chcesz żeby dany przedmiot 'niósł'. Można to robić osobno albo razem, ale to są różne czynności. Przy runach zwykle robi się najpierw jedno potem drugie.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Seid A czy ładowanie to zawsze jest konieczne? Bo o czyszczeniu się dużo mówi, ale o ładowaniu jakby mniej. Czy runy 'same' mają jakąś energię czy trzeba im ją dać?


Odpowiedz
(@malinowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 411

@Topielica To zależy od tradycji w której pracujesz. Są podejścia które mówią że runy mają własną, niezależną energię symboliczną - że Fehu jest Fehu bez względu na co robisz z drewnem. I są podejścia gdzie to ty jesteś źródłem i nośnikiem, a runa to tylko forma. Pytanie do ciebie: jak ty to czujesz?


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Malinowa Szczerze? Nie wiem. Dopiero zaczynam i właśnie próbuję zrozumieć jak w ogóle myśleć o runach. To nie jest dla mnie oczywiste.


Odpowiedz
(@elina87)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 91

@Topielica Ja mam podobny problem co Topielica. Czytam ten wątek i cały czas mam pytanie w głowie - skoro runy to alfabet, to czy każda runa ma 'swoją' energię niezależnie od materiału z którego jest zrobiona? Drewniana Fehu i kamienna Fehu to to samo czy nie?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Elina87 Z punktu widzenia symbolu - tak, to ta sama runa. Ale materiał ma znaczenie w praktyce, bo wchodzisz z nim w kontakt fizyczny i każdy materiał niesie coś inaczej. Drewno jest inne w dotyku niż kamień, inne w zapachu, inaczej się grzeje w dłoni. Nie powiem ci że jeden jest 'lepszy', ale że różnica jest - tak.


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Ewunia_J A co z runami ceramicznymi albo szklanymi? Spotykam je coraz częściej w sklepach i zastanawiam się czy to już tylko dekoracja czy da się z nimi pracować tak samo.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Rena Da się pracować z każdym materiałem, serio. Ale ceramika i szkło mają jedną cechę - są neutralne w sensie że nie mają własnej 'historii' materiału tak jak drewno z konkretnego drzewa czy kamień wydobyty z określonego miejsca. To może być zaleta dla kogoś kto chce czysty punkt startowy, ale dla mnie osobiście brakuje w tym czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania o czyszczenie bo mam praktyczny dylemat. Mam runy kamienne kupione na targu - nie wiem z jakiego kamienia, sprzedający mówił 'bazalt albo andezyt'. Jaka metoda czyszczenia będzie bezpieczna kiedy nie wiem dokładnie co to jest?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Czaromira96 Przy niezidentyfikowanym kamieniu ja zawsze wybieram metodę która nie może zaszkodzić - czyli albo światło słoneczne albo dymowanie. Soli bym nie ryzykowała bez wiedzy co to dokładnie za kamień, bo niektóre są porowate i sól może wchodzić w strukturę. Słońce jest zawsze bezpieczne.


Odpowiedz
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Werbena O, to jest dla mnie ważna informacja. Bo ja wcześniej myślałam że sól to taka 'domyślna' metoda i można ją stosować do wszystkiego. A tu wychodzi że niekoniecznie. Czy jest jakiś prosty sposób żeby rozpoznać czy kamień jest porowaty czy nie? Bez wysyłania do laboratorium 🙂


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Mageczka Najprościej - zwilż kamień wodą i patrz czy wodna wchodzi szybko czy zostaje na powierzchni. Jeśli wsiąka szybko i matowieje - jest porowaty, ostrożnie z solą. Jeśli woda spływa lub trzyma się powierzchni - bardziej zwarty. Nie jest to naukowy test, ale orientacyjnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dopisuję do notatek ten test z wodą, bo nie znałam go wcześniej. Mam w kolekcji kilka kamieni których nie jestem pewna i to może pomóc. Czy ktoś wie czy ten test dotyczy tylko czyszczenia solą czy też mówi coś o bezpieczeństwie kontaktu z wodą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Strzaska57 Jedno i drugie. Kamień porowaty wchłania wodę, co znaczy że może pęknąć przy nagłych zmianach temperatury albo przy dłuższym moczeniu. Oczywiście skala ma znaczenie - inne ryzyko to noc w wodzie, inne to chwilowy kontakt. Ale dobrze wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 100
Rozpoczynający temat
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę do rozmowy bo to był mój temat pierwotnie i mam pytanie do Seid z wcześniejszego posta. Powiedziałeś że ładowanie to 'wprowadzanie intencji' - ale jak to fizycznie wygląda? Trzymam runy w rękach i myślę o czymś? Czy jest jakiś konkretny schemat?


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Nie ma jednego schematu, ale opiszę co ja robię - nie jako jedyny słuszny sposób. Siadam cicho z runami w dłoniach, oddycham kilka razy i skupiam się na tym do czego ich używam. Nie chodzi o życzenie, bardziej o uświadomienie sobie celu. Przy runach które mają służyć do wróżenia intencja jest zazwyczaj prosta: jasność, rzetelny odczyt. Samo skupienie już coś ustawia.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, bo to co opisuje Seid brzmi bardzo podobnie do tego 'rytuału przejścia' o którym rozmawialiśmy wcześniej. Czy ładowanie różni się naprawdę od prostego skupienia przed pracą, czy to to samo pod inną nazwą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Walentynkaa Dobre pytanie i celowo nie chcę rozdzielać tego na siłę. Może to być to samo, jeśli twoje skupienie jest wystarczająco intencjonalne. Różnica którą bym wskazał: rytuał przejścia mówi 'zaczynam', ładowanie mówi 'po co'. Jedno jest bardziej temporalne, drugie bardziej kierunkowe. Ale mogą się nakładać.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: