Forum

Asystent AI
Cisza przed czytani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Cisza przed czytaniem run - czy trzeba wyciszyć umysł czy można czytać w chaosie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do wszystkich, którzy regularnie pracują z runami. Zawsze słyszałam, że przed ciągnięciem run trzeba się wyciszyć, wyprostować myśli, może posiedzieć chwilę w ciszy. Ale ostatnio zdarzyło mi się rzucić runy praktycznie 'z marszu', po kłótni, z huśtającymi się emocjami, i odczyt był zaskakująco celny. Zaczęłam się zastanawiać, czy ta cisza jest naprawdę konieczna, czy to raczej taki rytuał dla nas samych, żeby się skupić? Czy ktoś ma doświadczenie z czytaniem run w chaosie emocjonalnym i jak to wychodziło?


Odpowiedz
149 odpowiedzi
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące pytanie, bo sama przez lata uważałam, że wyciszenie to podstawa. Teraz myślę inaczej. Cisza przed czytaniem to bardziej kwestia intencji niż stanu emocjonalnego. Możesz być w środku burzy, ale jeśli twoja intencja jest czysta i konkretna, runy i tak odpowiedzą. Chaos emocjonalny może nawet pomóc, bo usuwa cenzurę racjonalnego umysłu. Ale mam tu zastrzeżenie, które chciałabym omówić, bo to nie jest takie proste.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja mam takie głupie pytanie, bo nie za bardzo siedzę w runach. Co to znaczy, że odczyt był 'celny'? Czyli że pasował do sytuacji? Bo to mogło być po prostu dlatego, że byłaś po kłótni i każda runa pasowała do konfliktu, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Janusz78 Nie, nie o to chodzi. Celny odczyt to taki, który wskazuje na rzeczy, których się nie spodziewasz, nie tylko potwierdza to, co już czujesz. Wyciągnęłam Hagalaz i dwie inne runy, które zupełnie nie odnosiły się do kłótni, tylko do czegoś, co się wydarzyło po kilku dniach. To właśnie mnie zastanowiło.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wyciszenie umysłu przed wróżbą ma swoje historyczne uzasadnienie, choć nie w sensie, który często się podaje. Dawni wróżbici nie medytowali w stylu uważności, ale wchodzili w specyficzne stany poprzez różne techniki, niekoniecznie spokojne. Niektórzy używali głośnej muzyki, rytmicznego bicia w bęben, a nawet celowego pobudzenia emocji. Pytanie do Paprotka95 jest takie, czy twoja kłótnia mogła być przypadkowym odpowiednikiem takiego rytualnego pobudzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Leopold Dokładnie to chciałam powiedzieć, ale ty trafiłeś w sedno lepiej niż ja bym to ujęła. Dodam tylko, że problem z 'wyciszeniem' jako wymogiem polega na tym, że wielu ludzi myli wyciszenie z oderwaniem się od intencji. Wyciszony umysł nie zawsze jest skupionym umysłem. Znam osoby, które medytują 20 minut przed czytaniem i potem ciągną runy mechanicznie, bez żadnego prawdziwego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@telimena_78)
Połączone: 1 rok temu

O matko, to bardzo otwiera oczy. Zawsze myślałam, że jak nie siedzę w ciszy przez co najmniej chwilę, to w ogóle nie powinnam brać run do ręki. Dziękuję Wam za tę rozmowę, naprawdę. Ale mam pytanie, bo nie do końca rozumiem, czy to znaczy, że stan emocjonalny w ogóle nie ma znaczenia? Bo jak jestem bardzo roztrzęsiona, to chyba jednak nie powinnam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Telimena_78 Myślę, że tu jest ważne rozróżnienie. Stan emocjonalny ma znaczenie, ale nie w sensie 'spokojny dobry, niespokojny zły'. Chodzi raczej o to, czy jesteś w stanie usłyszeć odpowiedź, czy jesteś tak zamknięta w swoim bólu, że i tak zinterpretujesz wszystko przez pryzmat tego bólu. To drugie jest problemem, nie sam chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak, że runy jako nośnik energii po prostu odzwierciedlają to, co w nas jest w danym momencie? Czyli jakbyś była spokojna, dostałabyś inny zestaw run, a w chaosie inny? I oba byłyby 'prawdziwe', tylko dla różnych warstw siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Pentaklia90 To ciekawy trop, ale ostrożnie z tym. Jeśli każdy stan daje 'prawdziwy' odczyt, to w sumie nie możemy powiedzieć nic sensownego o tym, kiedy czytać, a kiedy nie. Runy to nie lustro nastroju. Myślę, że chodzi o coś innego, o jakość kontaktu z pytaniem, nie z emocją tła.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam trochę inne podejście do tematu i nie wiem, czy to głupie. Mnie zawsze uczono, że zanim sięgnę po runy, powinnam się modlić albo przynajmniej powiedzieć na głos, czego szukam. I to działa bez względu na to, czy jestem spokojna, czy nie. Może ta 'cisza' to tak naprawdę ta chwila, kiedy formułujesz pytanie, niekoniecznie fizyczna cisza w pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Glicynia73 To bardzo mi pasuje, przepraszam, nie chciałam użyć tego słowa, ale to naprawdę trafia. Właśnie tak czuję. Ta chwila kiedy mówię, albo myślę konkretnie 'pytam o to i to', to jest ta 'cisza'. Może ma 10 sekund, a może 5 minut, ale to nie długość, tylko jakość.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, a co z tym wahałem z opisu tematu? Ja sam nie pracuję z wahałem, ale mój kolega twierdzi, że trzeba go 'naładować' przed użyciem i że to trwa tygodniami. Brzmi trochę jak miejska legenda. Czy runy też trzeba jakoś 'ładować' przed pierwszym użyciem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Kappi Wahadło i runy to różne narzędzia, choć pytanie jest podobne. Jeśli chodzi o runy, to 'ładowanie' jest różnie rozumiane. Jedni mówią o konsekracji, inni o noszeniu run przy sobie przez jakiś czas, żeby się z nimi 'zgrać'. Ale żaden z tych procesów nie jest bezwzględnie konieczny. To bardziej budowanie relacji niż ładowanie baterii.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja w ogóle nie wiedziałam, że runy trzeba jakoś przygotowywać. Myślałam, że się po prostu kupuje i używa. To tak jak z kartami tarota? Bo słyszałam, że tarot też powinien 'przejść' przez właściciela zanim się go użyje do wróżenia dla kogoś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Walcia Z tarotem jest podobna zasada, owszem, ale to raczej kwestia przestrojenia energetycznego niż magicznego ładowania. W przypadku run historycznie rzeźbiono je samodzielnie, więc były od początku powiązane z osobą. Kupione runy 'z półki' nie mają tego, ale to nie znaczy, że nie działają, tylko że ten związek trzeba zbudować inaczej, właśnie przez użytkowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje. Czy ktoś z was próbował czytać runy dla kogoś innego kiedy był w chaosie emocjonalnym? Bo czytanie dla siebie i czytanie dla drugiej osoby to chyba jednak różna sprawa pod względem potrzebnego skupienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Indigo54 To bardzo dobre rozróżnienie i rzadko się o tym mówi. Przy czytaniu dla siebie możesz być jednocześnie pytającym i interpretatorem, więc twój stan emocjonalny jest niejako częścią odczytu. Przy czytaniu dla kogoś innego jesteś tylko przewodnikiem i tu już myślę, że pewien rodzaj wyciszenia jest wskazany, choćby po to, żeby twoje emocje nie nakładały się na pytanie tej drugiej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale skoro rozmawiamy o stanie przed czytaniem, to czy jest coś, co absolutnie dyskwalifikuje od czytania? Pytam, bo sama jestem na początku drogi z runami i zastanawiam się, czy są sytuacje, w których lepiej w ogóle nie sięgać po runy. Bo sporo słyszałam o intuicji i wyczuciu, ale nie zawsze jeszcze wiem, kiedy mam to wyczucie, a kiedy nie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Oracle96 Z mojego doświadczenia jest jedna sytuacja, w której naprawdę odradzam czytanie. Kiedy czytasz w kółko to samo pytanie, bo nie podoba ci się odpowiedź. To nie jest kwestia stanu emocjonalnego, tylko ego, które szuka potwierdzenia zamiast odpowiedzi. I tu żadna ilość wyciszenia nie pomoże, bo problem jest głębiej.


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Edek_70 To bardzo ważne, co napisałeś o czytaniu w kółko tego samego pytania. Ja to robiłam na początku swojej drogi z runami i powiem szczerze, że to nie ma nic wspólnego z brakiem wyciszenia. To jest coś głębszego, taka pętla, z której trudno samej wyjść. Ale wracając do Oracle96, chciałam dopytać, bo chyba nie padła jeszcze konkretna odpowiedź. Czy są inne sytuacje poza tą z ego, które Edek wymienił?


Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Edek_70 Dziękuję za tę odpowiedź o czytaniu w kółko, to naprawdę mi uzmysłowiło coś ważnego. Ale chciałam dopytać o jedną rzecz. Mówisz, że to kwestia ego, nie stanu emocjonalnego. A co jeśli ktoś naprawdę nie wie, czy pyta z ciekawości, czy właśnie szuka potwierdzenia? Jak to rozpoznać w sobie przed sięgnięciem po runy?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Oracle96 To jest pytanie, na które nie ma prostej odpowiedzi, ale powiem jak ja to sprawdzam. Przed wyjęciem run zadaję sobie pytanie pomocnicze: czy byłabym w stanie zaakceptować odpowiedź, która mi nie odpowiada? Jeśli czuję wewnętrzny opór już na samo wyobrażenie takiej odpowiedzi, to znaczy, że ego jest zbyt głośne. To nie wymaga ciszy, wymaga uczciwości.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie, że cały czas krążymy wokół jednego pytania, a mianowicie czy stan wewnętrzny wpływa na jakość odczytu, ale może warto spojrzeć na to inaczej. Mnie uczono, że runy odpowiadają zawsze, niezależnie od stanu. Pytanie tylko, czy jesteś gotowa usłyszeć odpowiedź, czy będziesz z nią walczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś może oczywistym dla was, ale nie do końca rozumiem tego rozróżnienia między ego a stanem emocjonalnym. Czy to znaczy, że można być bardzo zdenerwowanym i mimo to czytać z czystą intencją? Bo to mi się trochę kłóci z tym, co intuicyjnie czuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Janusz78 Dokładnie tak. Złość albo smutek nie przeszkadzają w czytaniu. Przeszkadza upieranie się przy jednej odpowiedzi. Wyobraź sobie, że pytasz o coś, co cię boli, ale jesteś gotowy przyjąć każdą odpowiedź. To jest lepsza pozycja startowa niż ktoś, kto siedzi w idealnej ciszy, ale już z góry wie, czego chce się dowiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@magnolka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam takie pytanie, bo czytam ten wątek i zastanawiam się nad czymś innym. Czy te runy, które kupujemy gotowe w sklepie, w ogóle reagują tak samo jak te ręcznie robione? Bo Martynka wcześniej wspomniała coś o rzeźbieniu i że kupione nie mają tego powiązania z osobą od początku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Magnolka To nie znaczy, że kupione runy są bezużyteczne, tylko że wymagają czasu i regularnego kontaktu, żeby zbudować to połączenie. Rzeźbienie własnych run było historycznie częścią procesu, bo sam akt tworzenia był już pewnego rodzaju inicjacją. Ale to nie jest wymóg bezwzględny. Znam osoby, które od lat pracują na kupnych runach z bardzo dobrymi efektami.


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Martynka_W Ale jak długo trwa to 'zgranie' się z kupionymi runami? I czy noszenie ich przy sobie naprawdę coś zmienia, czy to taki zwyczaj bez głębszego sensu? Pytam serio, bo mam runy od paru miesięcy i nigdy o tym nie słyszałem.


Odpowiedz
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Pereplut08 Nie ma jednej odpowiedzi na 'jak długo', bo to zależy od częstotliwości kontaktu. Ale chcę zaznaczyć jedną rzecz, żeby nie zboczyć za daleko od tematu. Niezależnie od tego, czy runy są 'zgrane' czy nie, pytanie o stan umysłu przed czytaniem pozostaje aktualne. Bo nawet jeśli masz runy od dwudziestu lat, to i tak możesz pytać z ego, a nie z intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 1115
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tego wątku z wahałem, bo mnie to nadal ciekawi. Brygida wcześniej powiedziała, że wahadło i runy to różne narzędzia. Ale czy mechanizm 'ładowania' albo 'przyzwyczajania' jest podobny? Bo kolega mi mówił, że trzymał wahadło pod poduszką przez kilka tygodni. To brzmi jak mit, ale może nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Kappi Nie wiem nic o wahałach, ale z moim pierwszym zestawem run robiłam coś podobnego. Nosiłam je w woreczku przy sobie przez kilkanaście dni, nie używałam ich w tym czasie, tylko czułam ich obecność. Może to brzmi dziwnie, ale po tym czasie czytanie szło mi zupełnie inaczej niż na początku. Czy to ładowanie? Nie wiem, ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

A nie jest tak, że to, co się zmieniło, to po prostu ty? Że to byłaś ty, która przez te kilkanaście dni więcej myślałaś o runach, czułaś się z nimi oswojoną i przez to czytałaś pewniej? Nie zarzucam, naprawdę pytam, bo ciągle nie wiem, gdzie jest granica między naszym przygotowaniem a jakimś zewnętrznym procesem, który zachodzi w runach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Pentaklia90 Szczera odpowiedź? Nie wiem. I myślę, że to może być nieważne. Jeśli efekt jest ten sam, to czy muszę wiedzieć, co dokładnie zadziałało? Może obie rzeczy działy się jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@telimena_78)
Połączone: 1 rok temu

To co Glicynia mówi jest takie mądre i proste jednocześnie. Ale mam pytanie do całej dyskusji, bo zgubiłam wątek. Wróćmy do tytułu tematu, cisza albo chaos, bo coraz bardziej mi się wydaje, że odpowiedź brzmi 'ani jedno, ani drugie' i że chodzi o coś trzeciego. Tylko co to jest?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'trzecie' ma różne nazwy w różnych tradycjach, ale jeśli miałbym to opisać prosto, to jest to stan skupienia na pytaniu, a nie na sobie. Możesz być spokojny albo wzburzony, ale jeśli twoja uwaga jest naprawdę skierowana na pytanie, a nie na wynik, to jest to ten stan, o którym mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@antaresa59)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam takie skojarzenie z numerologią, w której też pracuję. Tam też ludzie pytają, czy trzeba być 'gotowym' na obliczenia i interpretację. I odpowiedź jest podobna, stan ma znaczenie, ale to nie jest warunek wejścia, tylko czynnik jakości. Czy w runach jest podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Antaresa59 Tak, to dobre porównanie. Choć z runami jest pewien szczegół, który nie wiem, czy w numerologii też działa. Runy można ciągnąć przypadkowo, bez pytania, i też coś z nich wychodzi. W numerologii zawsze jest konkretna liczba, konkretny punkt wyjścia. Tu jest większa przestrzeń na 'przypadek'. I to ta przestrzeń jest chyba kluczowa w pytaniu o stan umysłu.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od samego początku i prawie nic nie pisałam, bo czuję, że to przekracza mój poziom. Ale mam jedno konkretne pytanie. Czy ktoś z was ma doświadczenie z czytaniem run podczas czegoś w rodzaju kryzysu, nie tylko zwykłego chaosu, ale naprawdę trudnego momentu? I jak to szło?


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie doświadczenie i powiem szczerze, że właśnie wtedy miałam jedno z najcelniejszych czytań w życiu. Byłam w bardzo złym miejscu, trzęsły mi się ręce, ale ciągnęłam runy i interpretacja była tak trafna, że przez chwilę się przestraszyłam. Nie wiem, czy kryzys otworzył jakiś kanał, czy po prostu byłam za bardzo skupiona na pytaniu, żeby myśleć o czymkolwiek innym. Może to właśnie był ten stan skupienia, o którym mówił Leopold.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

To, co napisała Paprotka, mnie zatrzymało. Trzęsące się ręce i jedno z najcelniejszych czytań. Chcę dopytać, bo może to ważne, czy w tamtej chwili w ogóle formułowałaś pytanie, czy po prostu ciągnęłaś runy bez konkretnego zamierzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie było, ale bardzo ogólne. Coś w stylu 'co muszę teraz zobaczyć'. Nie było konkretnego dylematu, tylko taki krzyk w środku. I runy odpowiedziały na ten krzyk, nie na pytanie, które sformułowałam słowami. To jest właśnie ta dziwna rzecz, którą do dziś nie wiem, jak wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mnie nie dziwi, choć rozumiem, że może dziwić innych. Runy pracują z tym, co jest naprawdę na pierwszym planie, nie z tym, co formułujesz. Dlatego ten mit, że trzeba mieć 'czyste myśli', jest trochę odwrócony. Chaos może być paradoksalnie bardziej szczery niż spokojne, wyćwiczone zadanie pytania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Brygida Poczekaj, to teraz jestem zdezorientowany. Bo rozumiem tę logikę, ale czy nie ma ryzyka, że w takim chaosie runy wyciągną problem, który jest na wierzchu, a nie ten, o który nam chodziło? Że dostaniemy odpowiedź na coś, o czym sami nie wiemy, że pytamy?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Kappi A to jest problem? Serio pytam. Jeśli coś jest 'na wierzchu', to może właśnie to powinniśmy zobaczyć najpierw. Nie zawsze to, co myślimy, że chcemy wiedzieć, jest tym, co potrzebujemy wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Hm, ale to trochę tak jak z marzeniami sennymi, nie? Że sen rozwiązuje coś innego niż to, o czym myślałeś przed snem. Czy runy działają na podobnej zasadzie, że gdzieś 'pod spodem' jest jakiś filtr, który decyduje, co wyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Janusz78 To ciekawe skojarzenie, ale bym je trochę zmodyfikowała. Sny przetwarzają to, co nieprzetworzone. Runy raczej wskazują kierunek w tym, co jest. Nie tyle filtrują, co pokazują coś z innej strony. Ale rozumiem, skąd to porównanie.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś innym. Wszyscy mówimy o tym, że chaos 'ujawnia prawdziwe pytanie', ale co jeśli ktoś jest w chaosie po prostu dlatego, że nie spał, jest głodny i ma złą passę, i te runy po prostu wyjdą bez żadnego głębszego znaczenia? Czy nie ma tu trochę nadinterpretacji ze strony naszej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Pentaklia90 To jest naprawdę dobre pytanie. I odpowiem szczerze, tak, może się zdarzyć czytanie bez rezonansu, gdzie po prostu nie ma kontaktu. I to się da poczuć. To nie jest interpretacja po fakcie, tylko pusty odbiór, gdzie każde znaczenie runo wydaje się równie prawdopodobne co żadne.


Odpowiedz
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Edek_70 A jak to rozpoznać? Mówisz 'da się poczuć', ale dla kogoś, kto jest początkujący, to chyba nic nie mówi. Czym różni się to 'puste czytanie' od zwykłej niepewności interpretacyjnej?


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Pentaklia90 Niepewność interpretacyjna wygląda tak, że masz kilka możliwości i nie wiesz, która. Puste czytanie wygląda tak, że masz zero możliwości, każda jest równie nieważna. Coś jak czytanie tekstu po zmęczeniu, oczy przesuwają się po literach, ale nic nie zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam takie czytanie raz i przez długo myślałam, że to moja wina, że nie jestem wystarczająco doświadczona. Ale teraz jak to czytam, to może po prostu ten moment nie był dobry. Nie zły emocjonalnie, tylko po prostu pusty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telimena_78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 47

@Glicynia73 O właśnie, to mi się bardzo przyda, bo sama się czasem obwiniam, gdy coś nie wychodzi. Ale mam pytanie do całej dyskusji, bo wróciłam do tytułu tematu. Czy chaos, o którym mówicie, to chaos emocjonalny, życiowy, myślowy? Bo to chyba różne rzeczy i może nie działają tak samo na czytanie?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: