Mam działke za miastem i chce wydrążyć studnie bo woda z sieci jest kiepska. Słyszałem że radiesteta może znaleźć dobre miejsce ale nie wiem jak to działa dokładnie. Poczytałem trochę o żyłach wodnych i teraz mam pytanie - czy te żyły pod domem to zawsze coś złego? Bo czytałem sprzeczne rzeczy. Jedni mówią żeby uciekać od żył, inni że to energia ziemi i nie jest zła sama w sobie. Kto mi to rozjaśni bo trochę się pogubiłem.
To bardzo popularne pytanie i rzeczywiście w sieci jest sporo nieścisłości. Żyła wodna jako taka nie jest zła - to naturalny ciek podziemny, część systemu wodnego ziemi. Problem pojawia się wtedy, kiedy krzyżuje się ze strefami geopatycznymi albo kiedy przechodzi akurat pod miejscem, gdzie śpisz lub siedzisz przez wiele godzin. Długotrwała ekspozycja na promieniowanie żyły pod łóżkiem czy biurkiem to co innego niż żyła gdzieś pod ogrodem. Czy wiesz mniej więcej jak duża jest ta działka i czy masz już zaznaczone gdzie stoi dom?
Zgadzam się z Zlatą co do podstaw, ale bym doprecyzowała - sam przepływ wody generuje pole elektromagnetyczne, a do tego żyłom często towarzyszą spękania w skale. I tam właśnie energia bywa nieregularna. Sama żyła pod studnią to cel, pod sypialnią to problem. Kompletnie różne sytuacje, a często ludzie to mylą i wpadają w panikę bez powodu.
No właśnie mnie bardziej interesuje ta studnia niz sypialnia 🙂 Czyli rozumiem że żyła pod przyszłą studnią to dobra rzecz? Tylko jak ją znaleźć konkretnie na terenie? Mam może z 30 arów.
30 arów to całkiem sporo do przejścia, da się spokojnie zmapować. Do szukania wody najlepiej sprawdzają się pręty L - chodzisz równoległymi pasami co może 2-3 metry i zaznaczasz patyczkami gdzie pręty się krzyżują. Potem te punkty łączysz i wychodzi ci przebieg żyły. Głębokość to osobna sprawa - do tego wahadło nad mapą albo metoda Hartmanna.
Dodam że przy szukaniu wody pod studnię ważna jest nie tylko lokalizacja żyły, ale też jej wydajność. Dobra żyła to taka, która daje stały przepływ, nie sezonowy. Radiestetą można to sprawdzić pytając wahadłem o wydajność w litrach na godzinę - najpierw ustalasz skalę odpowiedzi, potem zadajesz pytanie nad konkretnym punktem mapy lub bezpośrednio w terenie. Czy ktoś próbował szacować wydajność w ten sposób?
Wróćcie może do tego co Zlata mówiła o sypialni, bo mnie to bardziej dotyczy. Jakie objawy są typowe jeśli śpimy nad żyłą? Pytam konkretnie - czy tylko kiepski sen czy jeszcze coś innego?
A jak to jest z siecią Hartmanna w tym kontekście? Bo rozumiem że żyła wodna to jedno, ale jeśli na to się nakłada węzeł Hartmanna to robi się gorzej? Czy to niezależne od siebie promieniowania?
Przeczytałem cały wątek i mam takie głupie pytanie - a jak to jest mierzone na skali Bovisa? Słyszałem o tej skali ale nie rozumiem jak się ma do żył wodnych i stref. Czy można zmierzyć czy dane miejsce jest korzystne czy nie?
Czy ktoś mógłby mi napisać krok po kroku co zrobić najpierw? Bo widzę że można to robić na wiele sposobów - prętami w terenie, wahadłem nad mapą, skala Bovisa... Nie wiem od czego zacząć i czy muszę mieć wyspecjalizowane wahadlo czy jakieś normalne wystarczy.
Zacznij od terenu, nie od mapy - masz działkę pod ręką więc szkoda nie skorzystać z bezpośredniego kontaktu z miejscem. Wahadło do tego celu nie musi być specjalistyczne, zwykłe drewniane lub mosiężne wystarczy na początek. Najpierw ustal swoje odpowiedzi tak/nie w spokojnym miejscu, potem wyjdź z intencją szukania żyły wodnej. Pręty L jednak łatwiej reagują przy szukaniu wody niż wahadło - może pożycz od kogoś albo zrób prowizoryczne z drutu. Wytnij dwa odcinki po ok. 40 cm, zagięte pod kątem prostym, ramię krótkie jakieś 15 cm.
Słucham tej rozmowy i mam takie pytanie - czy nie prościej po prostu zatrudnić kogoś kto się na tym zna i niech on przyjdzie na działkę? Różdżkarze chyba takie usługi oferują? Rozumiem że można samemu spróbować, ale przy studni to poważna inwestycja i szkoda ryzykować.
To co napisał Igorek ma sens, ale rozumiem też że nie każdy od razu czuje się pewnie z prętami. Czy ktoś tu kiedyś zatrudniał różdżkarza do konkretnego zlecenia - szukania miejsca pod studnię? Ile to w ogóle kosztuje i czy można jakoś zweryfikować że dana osoba wie co robi?
No właśnie - jak rozpoznac dobrego od takiego co tylko udaje? Bo troche sie boje że przyjdzie ktos, pomachaj prętami i powie że tu kopać, a za rok sie okaze że wody nie ma albo jest ale mało. Czy sa jakieś znaki że radiesteta wie co robi?
Dobry znak jest taki - radiesteta który zna się na rzeczy nie poda ci jednego punktu, tylko kilka z opisem. Powie ci co pod każdym czuje, na jakiej głębokości szacuje wodę, jaki ma szacunkowy przepływ. Jeśli ktoś wchodzi na działkę, chodzi dziesięć minut i mówi 'tu kop' bez żadnego wyjaśnienia - to zły znak.
Dodam jeszcze że porządny radiesteta zapyta cię najpierw o kontekst - jakie jest otoczenie, czy sąsiedzi mają studnie, jak głęboko, jaki typ terenu. To nie jest nieufność wobec swoich zdolności, tylko profesjonalizm. Zna się na miejscu, a informacje z otoczenia pomagają mu skalibrować odczyt.
Wróćmy trochę do meritum, bo Mieszko pyta o konkret. Jeśli chcesz najpierw sam zrobić wstępne rozpoznanie przed ewentualnym zatrudnieniem kogoś - zacznij od obserwacji terenu. Miejsca gdzie trawa jest bardziej zielona latem albo gdzie przemarzniecie jest inne zimą mogą wskazywać na żyłę wodną bliżej powierzchni. To są starsze metody, ale wciąż użyteczne jako pierwsza wskazówka zanim weźmiesz pręty.
A ta różdżka leszczynowa to coś innego niż pręty L o których tu pisano? Bo mam wrażenie że mieszamy dwa różne narzędzia. Pręty L to chyba metalowe, a różdżka z leszczyny to coś tradycyjniejszego?
No dobra, a mnie nurtuje jedno - mówicie że żyła pod studnią to dobrze, a pod sypialnią źle. Ale przecież żyła nie znika po tym jak wywiercisz studnię, ona dalej przebiega przez działkę. Czy kopanie studni na żyle zmienia jakoś jej oddziaływanie w innych miejscach?
Czyli rozumiem że powinienem najpierw zmapowac całą działkę, zobaczyc gdzie przebiegają żyły względem domu który już stoi, a dopiero potem wybrac punkt pod studnię - najlepiej na żyle ale w miejscu ktore jest dalej od sypialni? Dobrze to rozumiem?
Tak, to jest poprawne myślenie. Jedna uwaga praktyczna - jeśli dom już stoi, to masz punkty odniesienia. Narysuj sobie szkic z obrysem budynku i zaznaczaj gdzie pręty reagują podczas obchodzenia terenu. Potem widać czy żyła wchodzi pod dom czy omija. I tu odpowiedź na twoje pytanie - studnię chcesz postawić tam gdzie żyła jest aktywna, ale poza rzutem budynku i najlepiej po stronie gdzie nie ma sypialni.
Chcę dopowiedzieć jedną rzecz bo widzę że skupiacie się tylko na żyłach, a Klimcia wcześniej wspomniała o sieci Hartmanna. Przy mapowaniu działki warto sprawdzić też węzły Hartmanna niezależnie od szukania wody - bo jeśli masz sypialnie w miejscu gdzie żyła krzyżuje się z węzłem, to nawet przestawiając łóżko możesz trafić na inny węzeł. Dopiero pełna mapa daje ci obraz co gdzie jest.
Słucham tej rozmowy i mam pytanie może trochę z boku - czy można jakoś z wyprzedzeniem sprawdzić działkę zanim się ją kupi? Mam na myśli taką sytuację że oglądasz kilka działek i chcesz wybrać tę najlepszą energetycznie. Da się to zrobić samemu czy na etapie zakupu lepiej od razu wziąć kogoś do pomocy?
Bardzo dziękuje za wyjaśnienie z tą teleradiestezją Karolciaa. Mam jeszcze jedno pytanie - czy jak radiesteta bada działkę nad mapą to wynik jest taki sam jak jak by stał fizycznie na miejscu? Czy jedno jest dokładniejsze od drugiego?
To zależy od doświadczenia radiestety. Teleradiestezja jest świetna do wstępnego rozpoznania, ale do precyzyjnego wskazania punktu pod studnię - ja bym zawsze preferował fizyczną obecność na terenie. Mapa powie ci gdzie mniej więcej biegnie żyła, ale już czy to dwa metry w lewo czy w prawo - to wychodzi dopiero w terenie.
A ten plan geodezyjny to coś co każdy właściciel działki ma w dokumentach? Bo ja szczerze mówiąc nie wiem czy u mnie jest taki papier gdzieś.
Wróćmy do pytania Mieszka, bo trochę odpłynęliśmy. Czy zdecydowałeś już czy chcesz najpierw spróbować sam z prętami czy od razu szukasz kogoś do działki? Bo to w sumie determinuje co teraz omawiamy.
