Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Odpromienniki ceramiczne - jak sprawdzić ich skuteczność radiestezją?

Strona 1 / 5

Wpisy: 1272
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Przymierzam się do wynajęcia mieszkania i zanim podpiszę umowę, chcę je porządnie przebadać radiestezyjnie. Interesuje mnie głównie sprawdzenie, czy są tam żyły wodne i czy krzyżowania sieci Hartmanna nie wchodzą w miejsca, gdzie będę spał albo pracował. Ale właściciel wspomniał, że ma tam kilka ceramicznych odpromienników. I tu mam pytanie - jak właściwie sprawdzić, czy te odpromienniki w ogóle działają? Czy samo to, że wahadło nie reaguje w danym miejscu, wystarczy? Czy może trzeba porównywać pomiary skali Bovisa przed i po? Będę wdzięczny za wskazówki, bo nie chcę się nabrać na dekoracje udające ochronę.


Odpowiedz
183 odpowiedzi
Wpisy: 456
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobre pytanie, bo ceramiczne odpromienniki to trochę czarna skrzynka - nie widać co robią i łatwo je pomylić z ozdobą. Ja bym zaczęła od tego, żeby w ogóle nie patrzeć na odpromienniki na początku, tylko zrobić pełne badanie mieszkania od zera, jakby ich tam nie było. Żyły wodne, sieć Hartmanna, miejsca krzyżowań - wszystko nanosuję na szkic planu. Dopiero potem sprawdzam, czy energetycznie w tych punktach naprawdę coś zostało stłumione czy zneutralizowane. Mierzysz Bovisem konkretne krzyżowanie z odpromiennikm i bez niego - i to Ci da odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Karolcia tylko jak 'bez niego' to sprawdzić, skoro on już tam stoi? Chyba że wyciągnąć odpromiennik i zmierzyć po jego usunięciu?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 456

@Faustynka05 dokładnie tak - wyjmujesz go z miejsca, czekasz chwilę, żeby energia się ustabilizowała, i mierzysz. A potem wkładasz z powrotem i mierzysz ponownie. Jeśli wartość Bovisa skacze w górę po umieszczeniu odpromiennika, to znak że robi coś realnego. Jeśli wynik jest identyczny - no to niestety masz dekorację.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@malwinka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ile trzeba czekać po wyjęciu, żeby wynik był miarodajny? Bo mi się wydaje, że energia miejsca nie resetuje się od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 456

@Malwinka to zależy od siły strefy geopatycznej. Przy słabszych żyłach kilka minut spokojnie wystarczy. Przy mocnych krzyżowaniach czekam zwykle z kwadrans. Poza tym ważne, żebyś sama była wtedy spokojnie wycentrowana - bo zmęczenie albo napięcie potrafi zaburzyć odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 1272
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze, ale właściciel raczej nie pozwoli mi przestawiać jego rzeczy przez godzinę. Czy jest jakiś sposób, żeby ocenić skuteczność odpromiennika bez fizycznego jego usuwania? Myślałem nad pracą na planie, ale nie wiem, czy teleradiestezja jest tu wystarczająco dokładna.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Teleradiestezja przy ocenie konkretnych urządzeń jest moim zdaniem słabszym rozwiązaniem. Odpromiennik to fizyczny obiekt o konkretnym zasięgu działania i naprawdę najlepiej badać go w miejscu, w którym stoi. Nad mapą możesz sprawdzić gdzie przebiegają żyły, ale czy ten konkretny ceramiczny kawałek pracuje jak należy - to bym jednak sprawdzał na miejscu. Mam inne pytanie: wiesz, jakiej firmy są te odpromienniki? Bo to ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Donat55 nie wiem, właściciel powiedział tylko 'ceramiczne, dostał w prezencie'. Nie widziałem jeszcze na żywo, mam dopiero jutro wizję lokalną.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

to zrób sobie zdjęcia jak będziesz na miejscu. Po kształcie i ewentualnym znaku na spodzie często można rozpoznać producenta. Są firmy, których odpromienniki mają naprawdę dobrze udokumentowane działanie w środowisku radiestezyjnym, i są takie, które sprzedają ozdoby ceramiczne z dużym marginesem poetyckości w opisie.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś tutaj badał kiedyś mieszkanie z odpromiennikam i i co wyszło? Ciekawi mnie, jak duży był faktyczny zasięg takiego ceramicznego odpromiennika. Bo słyszałam różne rzeczy - że jeden wystarczy na całe pomieszczenie, że trzeba po kilka na pokój...


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Willowa zależy od mocy strefy i od samego odpromiennika. Ja badałam swoje mieszkanie i jeden ceramiczny tłumił żyłę wodną w promieniu może metra, może półtora. Krzyżowanie sieci Hartmanna z Curry - to już ledwo dawał radę. Musiałam dołożyć spiralę neutralizującą żeby wynik Bovisa był zadowalający. Więc nie wierzyłabym w zapewnienia, że jeden odpromiennik robi porządek z całym mieszkaniem.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Marzenka98 a jak mierzyłaś ten zasięg? Szłaś wahadłem od odpromiennika na zewnątrz i notowałaś gdzie wahadło znów zaczyna reagować na strefę?


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Faustynka05 tak, dokładnie. Ustawiałam się w osi żyły i szłam powoli od odpromiennika w stronę niechronioną, zadając wahadłu pytanie 'czy tu jest aktywna strefa geopatyczna'. Miejsce, w którym wahadło zaczęło reagować, traktowałam jako granicę zasięgu. Powtarzałam kilka razy z różnych stron. Wyniki były dość spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, ale mam głupie pytanie - przy takim badaniu mieszkania pod wynajem, to właściwie od czego w ogóle zacząć? Czy najpierw mapować sieć Hartmanna, czy szukać żył wodnych? Bo czytałam, że kolejność może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 456

@Glicynia_A nie ma jednej złotej kolejności, ale większość radiestezistów, których znam, zaczyna od żył wodnych, bo one są najsilniejsze i najbardziej zauważalne. Potem sieć Hartmanna, na końcu Curry. Dzięki temu wiesz, co jest bazowym problemem, a co nakładką. Przy ocenie odpromienników ta hierarchia też ma sens - najpierw sprawdź czy jest co neutralizować.


Odpowiedz
Wpisy: 1272
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

To ma logikę. Mam ze sobą pręty L i wahadło egipskie, wydaje mi się, że do mapowania sieci wolę pręty - łatwiej mi wyczuć moment przekroczenia linii. Czy do oceny samych odpromienników lepiej zostać przy wahadle?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

wahadło do oceny Bovisa jest konieczne, bo pręty L nie dają wartości liczbowych. Ale do zlokalizowania czy strefa jest aktywna czy nie - pręty będą sprawniejsze. Połącz jedno z drugim: pręty do mapowania, wahadło do pomiarów porównawczych.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ciekawy wątek. Mam pytanie na przyszłość - jeśli okaże się, że odpromienniki właściciela nie działają albo działają słabo, to czy masz w ogóle możliwość przyniesienia własnych? Pytam bo miałam podobną sytuację i zastanawiałam się, czy to etyczne stawiać swoje neutralizatory w cudzym mieszkaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Janeczka dobre pytanie, o tym jeszcze nie myślałem. Ale zakładam, że jak wynajmuję, to za swój komfort odpowiadam sam - właściciel raczej nie będzie miał nic przeciwko temu, że postawię własny odpromiennik przy łóżku. Gorzej jakby chciał mi zakazać. Zobaczymy co wyjdzie z badania. Jak Ty rozwiązałaś tamtą sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

u mnie właścicielka była otwarta na ezoterykę, więc po prostu powiedziałam jej co i po co, i nie miała obiekcji. Ale miałam koleżankę, która po cichu stawiała własne odpromienniki i zdejmowała przed wyjazdem - trochę karkołomne, ale rozumiałam jej podejście. Myślę, że przy wynajmie priorytetem jest własne zdrowie i samopoczucie, a nie estetyka mieszkania właściciela.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do samego badania jutrzejszego - Lubon, masz już jakiś plan działania? Czy wchodzisz i zaczynasz od razu od żył, czy najpierw chcesz obejść mieszkanie z prętami bez konkretnego pytania, żeby wyczuć klimat?


Odpowiedz
Wpisy: 1272
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Plan jest taki: najpierw przejście z prętami L przez każde pomieszczenie żeby zobaczyć gdzie w ogóle coś reaguje. Potem wracam w te miejsca z wahadłem egipskim i próbuję ustalić co to dokładnie jest - żyła, sieć Hartmanna, Curry. Odpromienniki właściciela oceniam na końcu, jak już będę wiedzieć co mają neutralizować.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Dobra kolejność. Tylko jedno dopytanie - jak masz zamiar ustalić, czy to żyła wodna czy linia Hartmanna? Bo odczyt z prętów przy obu może wyglądać podobnie, szczególnie jeśli jesteś w nowym miejscu i nie znasz jeszcze energii tego mieszkania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Marzenka98 właśnie to mnie trochę niepokoi. Do tej pory badałem głównie własne mieszkanie, gdzie już wiedziałem gdzie co przebiega. W nowym miejscu będę musiał chyba zadawać wahadłu konkretne pytania - 'czy to żyła wodna' osobno, 'czy to Hartmann' osobno. Czy tak to robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

tak, dokładnie. Nie próbuj zgadywać z samego ruchu prętów - pytaj wahadło bezpośrednio. Niektórzy robią to w jednym przejściu, ale moim zdaniem przy nieznanym miejscu lepiej poświęcić chwilę na weryfikację każdego znaleziska z osobna. Pomyłka na etapie identyfikacji i cały dalszy pomiar odpromienników traci sens.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zgadzam się z Marzenką co do weryfikacji, ale dodałabym jeszcze jedno - zanim zaczniesz cokolwiek badać, sprawdź Bovisem samą siebie w progu mieszkania. Jeśli z jakiegoś powodu twoja własna energia będzie zaniżona zanim wejdziesz, wyniki całego badania mogą być przekłamane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 443

@Karolcia to ciekawe podejście, nie słyszałam wcześniej o mierzeniu siebie przed wejściem. Rozumiem, że chodzi o ustalenie punktu odniesienia? Czy raczej o to, żeby w ogóle zdecydować czy tego dnia warto badać?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 456

@Faustynka05 raczej to drugie. Jeśli jestem zmęczona albo coś mi stoi w poprzek, odkładam badanie. Wchodzenie do nieznanej przestrzeni z obniżoną energią własną to proszenie się o przekłamania - i nie mówię tu o żadnych bytach, tylko o zwykłej niespójności odczytów.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

A jak Lubon w ogóle rozpozna, że wyniki są wiarygodne? Mam na myśli - jest w obcym miejscu, nie zna bazowej energii mieszkania, właściciel gdzieś pewnie chodzi po pokojach. Czy warunki nie są po prostu za trudne na rzetelny pomiar?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Warunki nigdy nie są idealne przy badaniu cudzego mieszkania. Właściciel w środku to zakłócenie, ale do obejścia - można go poprosić żeby siedział spokojnie w jednym miejscu na kilkanaście minut. Gorzej jeśli ktoś jest nerwowy albo nastawiony sceptycznie, bo to potrafi naprawdę wybić z rytmu.


Odpowiedz
Wpisy: 1272
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Właściciel wydaje się spokojny, mamy się spotkać po południu. Raczej nie będzie mi przeszkadzał, powiedziałem mu wcześniej że interesuje mnie 'układ energetyczny mieszkania' i nie wydawał się tym zaskoczony. Nie wiem czy rozumiał co mówię, ale przynajmniej nie śmiał się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glicynia_a)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 200

@Lubon A masz jakiś sposób na dokumentowanie wyników podczas takiej wizyty? Notujesz na kartce, robisz szkic mieszkania z zaznaczonymi liniami? Zastanawiam się jak w praktyce wygląda to zbieranie danych w nieznanym miejscu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Glicynia_A biorę ze sobą kartkę z narysowanym z grubsza rzutem mieszkania - mam zdjęcia z ogłoszenia więc mogłem wcześniej naszkicować układ. Na bieżąco zaznaczam gdzie pręty reagują, strzałkami oznaczam kierunek przebiegu. Przy wahadle dopisuję wartości Bovisa w konkretnych punktach. Prymitywne ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To dobry znak. Miałam raz właściciela, który stał za mną i komentował każdy ruch wahadła i powiem szczerze - skończyłam badanie w połowie i stwierdziłam, że dokończę kiedy indziej. Nie da się pracować przy kimś, kto wyraźnie czeka aż coś udowodnisz albo obalysz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 260

@Janeczka i w końcu dokończyłaś to badanie? Ciekawe czy wyniki z drugiego podejścia były inne niż to co zdążyłaś zmierzyć za pierwszym razem.


Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 435

@Malwinka dokończyłam, ale w innym dniu i już bez właściciela. Wyniki były spójne z tym co zmierzyłam wcześniej, więc chyba pierwsza połowa badania nie była tak bardzo zaburzona jak się bałam. Ale spokój przy pracy naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Dobry system. Ja przy badaniach używam siatki - dzielę każdy pokój na strefy i mierzę każdą strefę osobno, żeby mieć obraz całości, a nie tylko punkty gdzie coś wyraźnie reaguje. Ale to przy dokładnym badaniu, nie przy pierwszym przeglądzie.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@faustynka05)
Połączone: 12 miesięcy temu

A co potem z tymi odpromiennikam i właściciela - Lubon, jeśli zmierzysz że działają słabo albo są ustawione w złym miejscu, to powiesz mu o tym? Trochę niecodzienna sytuacja, przychodzisz do kogoś wynająć mieszkanie i wychodzi z tego że jego odpromienniki są źle ustawione.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Faustynka05 trudne pytanie. Chyba zależy od tego co wyjdzie i jak on na to zareaguje. Jeśli będzie otwarty - powiem. Jeśli widać że ma je 'dla ozdoby' i nie bardzo wie co to robi, to pewnie przemilczę i po prostu wezmę własne. Nie chcę zaczynać najmu od lekcji radiestezji.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

To chyba najrozsądniejsze podejście. Trzymamy kciuki za jutro - daj znać jak wyszło, bo ten wątek zaczął się od konkretnego pytania i ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce, nie tylko w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 1272
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

No to byłem. Wróciłem godzinę temu i muszę powiedzieć, że mieszkanie dało mi do myślenia bardziej niż się spodziewałem. Badanie trwało około czterdziestu minut, właściciel siedział spokojnie w kuchni przez większość czasu. Zacznę od tego co najważniejsze - odpromienniki ceramiczne, których jest tam pięć sztuk, pokazały przy wahadle bardzo różne wartości. Dwa w salonie - jeden wyraźnie aktywny, drugi niemal martwy. Dwa w sypialni - podobna historia. Piąty stał na półce przy wejściu i sprawiał wrażenie jakby w ogóle nie był naładowany.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

No to jednak dało się zbadać mimo warunków. Ale 'niemal martwy' - jak to wyglądało przy wahadle konkretnie? Brak ruchu, minimalne wahnięcia, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Willowa wahadło robiło bardzo małe, leniwe kółka - ledwo kilka centymetrów średnicy. Przy aktywnym odpromienniku ruch był wyraźny, stały, około dwunastu centymetrów. To duża różnica jak na identycznie wyglądające ceramiki tego samego producenta.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z tymi dwoma skrajnymi wynikami przy podobnych odpromiennikach to nie jest dziwne - ceramika się wypala energetycznie, szczególnie jeśli pracuje w mocno obciążonym miejscu. Ale mam pytanie: sprawdziłeś czym te odpromienniki są otoczone? Gdzie dokładnie stały, czy na podłodze, na meblach, blisko elektroniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1272

@Marzenka98 jeden z tych martwych stał bezpośrednio na telewizorze, drugi na szafce nocnej przy telefonie do ładowania. Ten aktywny w salonie był na drewnianej podłodze w rogu pokoju, bez nic w pobliżu. Może to jest właśnie odpowiedź.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: