Forum

Asystent AI
Wykrywanie żył wodn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wykrywanie żył wodnych - znaczenie dla mieszkania

Strona 4 / 6

Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie nurtuje inne pytanie - czy jeśli żyła jest pod budynkiem, to działa na wszystkie piętra równo? Bo mam sąsiadkę piętro wyżej i ona śpi świetnie, a ja na dole źle. Zawsze się zastanawiałam co to może być.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Polcia Promieniowanie żyły słabnie z odległością, ale nie zawsze liniowo. Są przypadki gdzie na pierwszym piętrze efekt jest silniejszy niż na parterze, bo chodzi o kąt padania energii i układ stref. Twoja sąsiadka może mieć po prostu łóżko przesunięte w stosunku do węzła.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co mówi Polcia to bardzo ciekawe. Czyli teoretycznie można mieć problem ze snem na jednym piętrze i żadnego problemu na sąsiednim, a żyła ta sama? Jak to w ogóle działa przestrzennie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Cytrynka Wyobraź sobie żyłę jak strumień biegnący pod ziemią. Nad nim rozchodzi się coś w rodzaju stożka energetycznego. Na różnych wysokościach ten stożek ma różną szerokość i intensywność. Ktoś śpiący bezpośrednio nad środkiem cieku może mieć silniejszy wpływ niż ktoś piętro wyżej ale przesunięty o metr - bo jest poza obszarem maksymalnego oddziaływania.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Okay, to rozumiem jako model, ale mam pytanie do Gawela - ten stożek, skąd wiadomo jak szeroki jest? Czy można go zmierzyć tym samym wahadłem i prętami, czy to już jest kwestia szacowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Benedyk Można próbować zmierzyć prętami przez podejście z różnych stron i notowanie gdzie reakcja zanika. W praktyce robi się kilka przejść równoległych co pół metra i zaznacza się gdzie sygnał wchodzi i wychodzi. Z tego wychodzi szerokość cieku na tym poziomie. Nie twierdzę że to precyzja laboratoryjna, ale daje orientację.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale wróćmy do Natki - ile czasu ma minąć od ustawienia drutu do momentu kiedy można ocenić efekty? Bo tu mówiliście o kilku nocach, a mnie się wydaje że to za mało żeby wyciągnąć wnioski.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Numerolozka99 Kilka nocy to minimum, ale uczciwie mówiąc ja bym czekała trzy tygodnie zanim oceniłabym czy cos sie zmieniło. Sen to nie jest coś co wraca od razu - nawet jak usuniesz przyczynę, ciało potrzebuje czasu żeby sie zregenerować. Natka, masz jakiś pomysł jak będziesz to śledzić, zapisujesz gdzieś jak sypaisz?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie prowadziłam żadnego dziennika ale mogę zacząć. Chociaż trochę boję się że będę zbyt sugestywna - jak już wiem że przeprowadziłam zmianę, to mózg mi podpowie że lepiej sypiam nawet jak tak nie jest. Nie wiem czy to ma znaczenie w tej metodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

To prawda, że mogę być sugestywna. Ale z drugiej strony - czy to w ogóle da się wyeliminować? Jak ktoś z was prowadził taki dziennik, to czy starał się nie wiedzieć co zmienił, czy po prostu zapisywał i tyle?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Natka, to dobre pytanie i szczere. Sugestia działa w obie strony - możesz spać gorzej z samej wiedzy że coś tam leży. Dlatego niektórzy robią to inaczej: najpierw tydzień dziennika bez żadnej zmiany, potem zmiana, potem kolejny tydzień. Masz punkt odniesienia zanim cokolwiek przestawisz.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Ale to już zakłada że mamy tyle cierpliwości żeby czekać dwa tygodnie zanim w ogóle cokolwiek zrobimy. Siemargl, a czy ten efekt sugestii nie działa też na samo badanie prętami? Skoro wiemy gdzie chcemy znaleźć żyłę, to czy nie szukamy jej tam gdzie spodziewamy się jej znaleźć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Benedyk To jest jeden z powodów dla których kalibracja na rurze jest ważna zanim wejdziesz do sypialni. Jeśli pręty ci reagują na rurę którą sam widzisz, to przynajmniej wiesz że coś tam się dzieje. W sypialni idziesz już po prostu równoległymi pasami bez założenia gdzie żyła ma być.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu dodał że doświadczony radiesteta ma tę przewagę nad początkującym właśnie dlatego - przestaje myśleć o tym co powinien znaleźć. Kiedy chodzisz z prętami długo, to skrzyżowanie po prostu następuje i cię trochę zaskakuje, nie jest efektem oczekiwania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 220

@Gawel Ale jak długo trwa zanim człowiek dojdzie do tego etapu? Pytam serio bo Natka jest na początku i może to być dla niej ważne - czy wyniki z pierwszych badań w ogóle mają wartość, czy trzeba je powtarzać po jakimś czasie kiedy nabierze się wprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Pierwsze wyniki mają wartość jako punkt wyjścia, ale ja bym radziła nie opierać sie na nich w stu procentach. Natka, najlepiej jakbyś to badanie zrobiła kilka razy w różnych dniach, najlepiej o różnych porach. Żyła nie zmienia trasy, wiec powtarzalność jest tu kluczem - jesli za każdym razem pręty reagują w tym samym miejscu, to juz cos znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Czy żyła może reagować inaczej w zależności od pory dnia albo nawet pogody? Słyszałam coś takiego ale nie wiem czy to prawda czy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Cytrynka To nie jest mit. Po deszczu poziom wód gruntowych się zmienia i to może wpłynąć na intensywność odczytu. Nie zmienia trasy żyły, ale może sprawić że sygnał będzie silniejszy lub słabszy. Dlatego Marlenka ma rację z tymi różnymi terminami - warto sprawdzić też w czasie suszy i po deszczu.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

No to teraz czuję że ten temat jest bardziej skomplikowany niż myślałam na początku. Dobrze że zaczęłam pytać zanim cokolwiek przesunęłam. A tak w ogóle - do pracy z prętami L potrzebuję jakichś specjalnych, czy zwykłe druciane wystarczą na start?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Na start spokojnie wystarczą druciane, nawet ze zwykłego drutu po elektryce można zrobić coś działającego. Ważne żeby były mniej więcej tej samej długości i żebyś trzymała je swobodnie - za mocny uchwyt blokuje ruch. Jak już poczujesz że coś działa, to potem możesz myśleć o lepszych.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja robiłam pierwsze pręty z ramionami po 30 cm i rączkami po 15 i działały całkiem dobrze. Natka, najważniejsze żeby rączki były trochę cieńsze niż ramiona, bo inaczej pręty za mocno opierają się na dłoni i nie obracają swobodnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Polcia A czy materiał ma znaczenie? Słyszałem że niektórzy używają miedzi, inni zwykłej stali. Czy to rzeczywiście robi różnicę, czy to bardziej sprawa przyzwyczajenia?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Miedziane są bardziej responsywne według wielu radiestów - miedź jest od dawna uważana za metal przewodzący energie. Ale znam osoby które świetnie pracują ze stalowymi. Benedyk, szczerze - na tym etapie ważniejsza jest regularność ćwiczeń niż materiał pręta.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę gubimy wątek. Natka pytała konkretnie o to co zrobić z żyłą pod łóżkiem, a my już rozmawiamy o materiałach prętów. Natka, czy zdecydowałaś już czy w ogóle próbujesz przetestować mieszkanie sama, czy może wolisz żeby ktoś z zewnątrz to ocenił?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę spróbować sama, bo to mi się wydaje ważne żeby samej to poczuć, a nie żeby ktoś mi powiedział. Ale nie wiem czy dam radę ocenić wyniki obiektywnie. Siemargl, mówiłeś o tych równoległych pasach - jak daleko od siebie te pasy mają być?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Co pół metra w sypialni to dobra gęstość. Jak pokój ma 4 metry szerokości to masz 8 przejść, każde zaznaczasz czy była reakcja i gdzie dokładnie. Z tego wychodzi ci mapa. Jeśli żyła jest, to zobaczysz że reakcje układają się mniej więcej w linię.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

I koniecznie zaznaczaj to fizycznie na podłodze - taśma malarska albo post-ity. Bo ludzka pamięc przy takim badaniu jest zawodna i potem sie mylimy gdzie co było. Natka, masz jakis kawałek podłogi odkrytej czy wszędzie dywany?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

W sypialni jest parkiet, więc taśma powinna trzymać. To brzmi już całkiem konkretnie. Dziękuję - chyba w ten weekend spróbuję zrobić to pierwsze przejście, zanim jeszcze cokolwiek przestawię.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze że nie spieszysz się z przestawianiem łóżka. Najpierw mapa, potem decyzja - to ma sens. I jak już zrobisz te przejścia, wróć tu z wynikami, bo z opisu ciężko powiedzieć gdzie dokładnie problem może leżeć. Ciekawe też jak wyglądają te odczyty przy ścianie od klatki schodowej.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, więc plan na weekend gotowy. Ale mam jeszcze jedno pytanie zanim zacznę - Adeptka, wspomniałaś o odczytach przy ścianach. Czy to znaczy że żyła może przebiegać wzdłuż ściany i wtedy cały jeden pas sypialni jest pod jej wpływem? Bo moje łóżko stoi właśnie przy ścianie.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, to jak najbardziej możliwe. Żyły często przebiegają po skosie przez pomieszczenie, ale zdarza się że biegną mniej więcej równolegle do ściany. Wtedy rzeczywiście jeden pas może być bardziej obciążony. Dlatego warto robić przejścia w obu kierunkach - wzdłuż i w poprzek. Natka, czy łóżko stoi przy ścianie zewnętrznej czy wewnętrznej?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy zewnętrznej, od strony ulicy. A właściwie - czy to ma znaczenie, zewnętrzna czy wewnętrzna?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Może mieć znaczenie, bo ściany zewnętrzne często mają inne zawilgocenie i inną historię, ale żyła wodna nie pyta o to gdzie jest ściana. Ona idzie gdzie chce, przez fundamenty, pod nimi, niezależnie od układu pomieszczeń. To co ważniejsze niż rodzaj ściany to kąt pod jakim żyła wchodzi pod budynek.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i ten kąt najlepiej wyczytać dopiero jak masz obraz z obu kierunków badania. Jak zrobisz przejścia tylko w poprzek, to możesz myśleć że żyła biegnie prosto, a ona może iść ukosem. Siemargl, jak to wygląda w praktyce kiedy mamy odczyty z krzyżującego się siatki - jak wtedy rysuje się przebieg?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Gawel Rysuje się to na kartce albo bezpośrednio taśmą na podłodze - zaznaczasz punkty reakcji z siatki poziomej i z pionowej, a potem łączysz je w linię. Jeśli to żyła, a nie sieć Hartmanna, to ta linia będzie ciągła i nie będzie krzyżować się z inną w regularnych odstępach. Sieć Hartmanna daje regularne przecięcia co mniej więcej dwa metry, żyła daje jeden pas i się nie powtarza.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Chwila, to jak Natka ma odróżnić czy to żyła czy to sieć Hartmanna? Bo te dwa zjawiska chyba mogą wyglądać podobnie na początku badania, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Benedyk No właśnie, i to jest ważna uwaga. Sieć Hartmanna jest regularna - jak zaznaczysz kilka reakcji i zmierzysz odległości między nimi, to wyjdzie ci wzorzec. Żyła jest jedna, idzie przez pokój i nie ma w nim swojego symetrycznego odpowiednika półtora metra dalej. Natka, jak będziesz robić to badanie, mierz odległości między każdą reakcją.


Odpowiedz
Strona 4 / 6
Udostępnij: