Forum

Asystent AI
Wykrywanie żył wodn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wykrywanie żył wodnych - znaczenie dla mieszkania

Strona 3 / 6

Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie, szczerze mówiąc nie wiem czy to jest zmierzone empirycznie czy bardziej z obserwacji praktyków. Siemargl pewnie wie więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To jest raczej obserwacja zbiorowa - radiesteci przez lata zbierali informacje od osób które spały w różnych ustawieniach względem żył i notowali gdzie pojawiały się objawy. Głowa nad żyłą korelowała z bólami głowy i bezsenością, tors z problemami krążeniowymi, nogi dawały objawy słabsze lub żadne. Nie ma tu badania klinicznego, to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co jeśli mieszkanie jest małe i nie ma gdzie przestawić łóżka żeby całkowicie ominąć żyłę? U mnie sypialnia jest dosłownie cztery metry na trzy, jakoś trzeba tam wcisnąć łóżko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 397

@Polcia W takim przypadku wchodzi właśnie neutralizacja. Nie zawsze da się fizycznie uciec od żyły, szczególnie w blokach gdzie układ pomieszczeń jest z góry narzucony. Wtedy stosuje sie maty neutralizujące, spirale, odpromienniki. Siemargl mógłby więcej powiedzieć o tym co rzeczywiście działa bo ja mam tylko podstawową wiedzę w tym temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, bo o neutralizacji to jeszcze w ogóle nie rozmawiałyśmy. Widziałam gdzieś te spirale korkowe i plastikowe znaczki, ale to wygląda jak zwykły magnes za trzydzieści złotych. Czy to ma sens czy to tylko gadżety?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To zależy bardzo od producenta i od tego co dokładnie kupujesz. Część tych rzeczy to faktycznie gadżety nastawione na sprzedaż. Ale są spirale miedziane, płytki z konkretnym nawinięciem, które praktycy od lat stosują z dobrym skutkiem. Problem w tym że rynek jest zalany podróbkami i tandetą. Zanim coś kupię, zawsze najpierw sprawdzam wahadłem czy dany obiekt w ogóle coś robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 215

@Siemargl Czyli sprawdzasz wahadłem czy coś działa, a to coś ma działać na efekty które mierzysz wahadłem. Widzisz tu problem?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Benedyk, rozumiem co masz na myśli, ale to trochę jakby powiedzieć że termometr nie może sprawdzać temperatury gorączki bo sam jest fizycznym obiektem. Wahadło to pomiar, a nie źródło efektu który mierzysz. W każdym razie - Natka, praktycznie najtańsza i według wielu najbardziej skuteczna neutralizacja to kawałek miedzi położony pod materacem w miejscu gdzie przebiega żyła. Zanim kupisz cokolwiek w sklepie, wypróbuj to.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, Adeptka wspomniała o miedzi jako najtańszej opcji. Czyli rozumiem że masz na myśli zwykły drut miedziany? Ile go trzeba, jak się to układa i czy to ma jakiś określony kształt czy po prostu kładzie się pod materacem?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, właśnie o tym mówiłam - drut miedziany, najlepiej nieizolowany, można dostać w każdym sklepie elektrycznym za kilka złotych. Chodzi o ułożenie go prostopadle do przebiegu żyły, żeby ją jakby przeciąć. Długość powinna wykraczać poza krawędzie łóżka z obu stron. Grubość drutu ma znaczenie - za cienki jest mniej skuteczny, praktycy zazwyczaj polecają coś od dwóch do czterech milimetrów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Adeptka Doprecyzuję tylko - żeby drut faktycznie działał, trzeba wiedzieć dokładnie gdzie przebiega żyła i w jakim kierunku. Bo kładziesz go prostopadle do jej osi, nie losowo. Bez wcześniejszego pomiaru różdżkami to może ominąć żyłę albo leżeć równolegle i nic nie dawać.


Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 220

@Siemargl O, to jest bardzo ważna uwaga, dziękuję! Czyli kolejność jest taka: najpierw znaleźć żyłę, ustalić jej kierunek, a dopiero potem kłaść drut? Rozumiem że bez tego pierwszego kroku drut może być całkowicie bezużyteczny?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie i dlatego tak ważne jest żeby nie pomijać etapu badania. Sama widziałam osoby które kupiły jakieś drogie płytki i kleiły je na ślepo, bo ktoś powiedział im że działają na wszystko. Potem dziwią sie że nic się nie zmieniło. Bez wiedzy gdzie jest żyła i jak leży to wszystko trochę strzelanie na oślep.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 107

@Marlenka A jak już się ułoży drut, to wahadłem też można sprawdzić czy działa? Czy to jest właśnie ta pętla o której Benedyk mówił?


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Cieszę się że ktoś to podniósł. Bo faktycznie - sprawdzasz wahadłem czy drut neutralizuje, ale drut miał neutralizować energię którą mierzysz wahadłem. To jest kółko zamknięte. Mówię to bez złośliwości, naprawdę jestem ciekaw jak praktykujący to rozwiązują w głowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Benedyk Rozumiem twoje pytanie i nie unikam go. W praktyce weryfikacja działa na kilku poziomach jednocześnie - wahadło to jeden z nich, ale liczy się też samopoczucie osoby, jakość snu przez kolejne noce, ewentualny powrót do objawów jak drut się przesunie. To nie jest jeden pomiar, tylko obserwacja w czasie. Wahadło daje punkt wyjścia, nie ostateczny werdykt.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Ale hej, właśnie o tym samopoczuciu - Natka, od jak dawna masz te problemy ze snem? Bo zastanawiam się czy masz jakiś punkt odniesienia, czujesz że jest konkretnie gorzej odkąd mieszkasz w tym miejscu, czy to bardziej ogólne złe samopoczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze mówiąc to mieszkam tu od trzech lat i przez pierwszy rok spałam naprawdę dobrze. Gorzej zaczęło się może rok, półtora roku temu. Więc nie jest tak że od razu po wprowadzeniu coś poczułam. Nie wiem czy to coś zmienia w tej całej układance.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

To akurat zmienia całkiem sporo. Żyły wodne są zazwyczaj stałe, nie zmieniają się z dnia na dzień. Ale znam przypadki gdzie na skutek robót budowlanych w okolicy, odwiertów albo intensywnych opadów trasa żyły się przesunęła albo aktywowała nowa. Czy w okolicy były jakieś większe prace przez ostatnie dwa lata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Gawel O, tego nie pomyślałam. Budowali nowy blok jakieś czterysta metrów dalej, duże wykopy były. To mogłoby mieć znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Jak najbardziej może mieć. Głębokie wykopy i pale fundamentowe potrafią zaburzyć naturalne cieki. Część radiestezistów mówi wprost że po dużych inwestycjach budowlanych w okolicy trzeba na nowo zbadać teren bo obraz może być zupełnie inny niż przed robotami.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To trochę zmienia podejście do całej sprawy. Ja mieszkam w starym bloku z lat siedemdziesiątych i zakładałam że cokolwiek tu jest, to jest od zawsze. Ale jak słyszę o tych wykopach to zaczynam się zastanawiać czy u mnie też coś się nie zmieniło po tym jak budowali metro.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Polcia Metro to bardzo głęboko, więc wpływ mógłby być znaczący. Ciekawe czy miałaś jakieś zmiany w samopoczuciu mniej więcej od kiedy te prace się zaczęły? Wróćmy jednak do Natki, bo jej przypadek jest teraz bardziej konkretny - mamy już potencjalną przyczynę aktywacji żyły.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale powiedzcie mi jedno - jeśli żyła mogła się pojawić albo przesunąć przez te roboty, to czy po zakończeniu budowy może sama wrócić do poprzedniego stanu? Czy to już permanentna zmiana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Numerolozka99 To dobre pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi: bywa różnie. Znam przypadki gdzie po kilku latach teren jak gdyby się ustabilizował i sygnały słabły. Ale są też miejsca gdzie po zakłóceniu wody szukają nowych dróg i tak już zostaje. Grunt że Natka nie powinna czekać lata na to aż samo przejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

Natka, mam do ciebie pytanie praktyczne - czy próbowałaś już w ogóle wziąć pręty do ręki czy czekasz na jakiś dobry moment? Bo z tego co rozumiem to możesz to zrobić dosłownie teraz, dziś wieczór, w swojej sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Pręty mam, Siemargl wytłumaczył mi wcześniej technikę. Chyba boję się trochę że nic nie poczuję i nie będę wiedziała czy to moja wina czy żyły faktycznie nie ma. Albo odwrotnie - że zacznę chodzić i pręty będą reagować na wszystko i nie będę umiała tego zinterpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten strach to bardzo znajoma rzecz. Ale widzisz - właśnie dlatego jest ta rura wodociągowa jako punkt kalibracji. Zaczynasz od czegoś pewnego, patrzysz jak reagują twoje pręty na coś co wiesz że jest, i dopiero potem idziesz z tym obrazem do sypialni. Bez kalibracji rzeczywiście możesz się zgubić, ale z nią jest to już dużo bardziej uchwytne.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak długo trwa takie badanie sypialni? Chodzi mi o to czy to jest kwadrans czy raczej kilka godzin, bo wyobrażam sobie że chodzenie co pół metra tam i z powrotem może być żmudne.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Jolusia, zależy jak duże pomieszczenie i ile masz wprawy. U mnie pierwsze badanie sypialni zajęło może dwadzieścia minut - ale robiłem to metodycznie, co pół metra, i zaznaczałem kredą na podłodze gdzie pręty reagują. Potem trzeba jeszcze sprawdzić kierunek prostopadły, żeby ustalić przebieg. Więc powiedziałbym że godzina to bezpieczne założenie dla kogoś kto zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia97)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 107

@Siemargl A tę kredę potem zmywasz czy zostawiasz jako punkt odniesienia na przyszłość? Bo mi się wydaje że jak zaznaczysz sobie podłogę to łatwiej wrócić i sprawdzić czy nic się nie zmieniło po tym jak coś zmienisz w pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, to chyba nie jest tak strasznie długo. Myślałam że to będzie cały wieczór. Marlenka, to jak mówisz - zacznam od tej rury w łazience, tak? Mam tam taki jeden konkretny punkt gdzie woda idzie przez ścianę i jest dość płytko.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie tak. I co ważne - kiedy pręty ci reagują na tę rurę po raz pierwszy, zatrzymaj sie i poczuj jak to wygląda. Nie tylko skrzyżowanie prętów, ale też jak szybko reagują, czy to gwałtowne czy powolne. Bo każda osoba ma trochę inny odczyt i lepiej żebyś poznała swój styl zanim wejdziesz do sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymuję się tu na chwilę, bo mam pytanie do Siemargla. Mówiłeś wcześniej że pręty reagują na żyłę ale też na rurę wodociągową - skąd wiesz w danym momencie na co reagujesz? Czy w sypialni gdzie nie ma rur możesz być pewien że to żyła a nie jakiś inny czynnik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Benedyk Właśnie dlatego jest ten etap kalibracji. Rura to punkt pewny - znasz jej przebieg, wiesz że jest. Jeśli w sypialni pręty reagują podobnie ale w miejscu gdzie żadnej rury być nie może, masz już powód żeby badać dalej. Nie jest to stuprocentowe wykluczenie innych czynników, ale daje punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@eufemia02)
Połączone: 3 miesiące temu

A możecie powiedzieć - czy żyła wodna zawsze reaguje tak samo jak rura? Pytam bo zastanawiam się czy nie ma przypadku gdzie żyła da słabszy sygnał i można ją przeoczyć, a potem myśleć że sypialni jest czysto.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Eufemia02 Odpowiem ci krótko: tak, głębokość ma znaczenie. Płytka rura da mocniejszy sygnał niż żyła leżąca kilkadziesiąt metrów w dół. Dlatego niektórzy radiesteci mówią że trzeba uwrażliwiać się stopniowo - najpierw płytkie cieki, potem głębsze. Ale żyły które faktycznie wpływają na samopoczucie to zazwyczaj te bliżej powierzchni, więc nie powinny być niewidoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Natka, a jak wygląda twoja sypialnia od strony układu? Pytam konkretnie - czy łóżko stoi blisko ściany zewnętrznej, czy raczej wewnętrznej? I czy pod twoim mieszkaniem jest piwnica czy inne piętro?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Adeptka Łóżko stoi przy ścianie wewnętrznej, od strony klatki schodowej. Pod nami jest inne mieszkanie, piwnica jest po drugiej stronie budynku więc raczej nie pod mną. A czemu pytasz o piwnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Bo piwnica to często miejsce gdzie cieki są bardziej aktywne - wilgoć, kontakt z gruntem. Mieszkanie nad piwnicą ma inną ekspozycję niż to które jest odizolowane od ziemi kilkoma kondygnacjami. Twój układ jest neutralniejszy pod tym względem, ale żyła głęboka może sięgać i tak.


Odpowiedz
Strona 3 / 6
Udostępnij: