Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biolokacja z prętami L — technika i ustawienie

Strona 1 / 4

Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Chciałbym zacząć pracę z prętami L, ale nie wiem od czego zacząć. Kupiłem metalowe, miedziane, i teraz stoję z nimi w rękach i nie mam pojęcia jak je trzymać. Widziałem różne filmy, raz mówią żeby trzymać luźno, raz mocno, raz pod kątem. Ktoś może mi wytłumaczyć jak to powinno wyglądać na początku?


Odpowiedz
151 odpowiedzi
Wpisy: 734
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

Miedziane to dobry wybór na start. Kluczowa sprawa to uchwyt — ręka musi być luźna, ale kontrolowana. Wyobraź sobie, że trzymasz coś delikatnego, czego nie chcesz upuścić, ale też nie chcesz zgnieść. Pręt powinien swobodnie obracać się wokół osi poziomej. Czy twoje mają ruchome uchwyty, czy to jednolity kawałek drutu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Wedrowiec Mają takie plastikowe rurki jako uchwyty, pręt obraca się w środku. Czyli to dobrze? Bo widziałem też takie bez żadnych uchwytów i zastanawiałem się czy to nie jest lepsze.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@jemiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Uchwyty plastikowe są okej na początek, ale niektórzy radiesteci mówią, że metal w dłoni daje lepszy kontakt z energią. Ja zaczęłam bez uchwytów i trochę mnie bolały ręce bo mimowolnie napinałam palce. Więc może twoje plastikowe to i tak dobry start, dają chwilę żeby poczuć jak w ogóle powinno się to zachowywać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Jemiolka A skąd przekonanie, że metal w dłoni daje lepszy kontakt? Miedź jest przewodnikiem elektrycznym, ale energetycznie chodzi tu raczej o to, żeby człowiek nie blokował odpowiedzi. Znam osoby które świetnie pracują z uchwytami i takie które bez, i nie widzę wyraźnej różnicy w skuteczności. Ważniejsza jest kalibracja i nastawienie niż materiał uchwytu.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 546

@Karolciaa No może masz rację, trochę to upraszczam. Ale co masz na myśli przez kalibrację przy prętach? Przy wahadle rozumiem — ustalasz ruch dla tak i nie. A przy L jak to wygląda?


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie. Przy prętach L kalibracja polega głównie na ustaleniu pozycji wyjściowej — pręty trzymasz przed sobą równolegle do ziemi, skierowane przed siebie, i one powinny być spokojne w tej pozycji kiedy nic nie wykrywasz. Potem chodzisz i obserwujesz czy się krzyżują czy rozchodzą. Każdy musi sam ustalić co u niego oznacza co. U większości skrzyżowanie sygnalizuje wykrycie, ale znam osoby u których jest odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@runomira01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, bo kompletnie nie znam się na radiestezji, ale chyba dobrze rozumiem — te pręty poruszają się same? Naprawdę same czy to ktoś je porusza nieświadomie?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ruch jest wynikiem reakcji ciała na energie, które przekraczają próg naszej świadomej percepcji. Ciało odbiera sygnał zanim umysł go przetworzy i reaguje mikroskopijnymi napięciami mięśniowymi. Pręty wzmacniają ten sygnał i czynią go widocznym. To nie jest tak, że ktoś to świadomie porusza, ale też nie jest tak, że pręt działa całkowicie niezależnie od człowieka. Człowiek jest tu częścią układu pomiarowego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runomira01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 61

@Wedrowiec Aha, czyli coś w rodzaju anteny, a człowiek to odbiornik? Okej, trochę zaczynam rozumieć. A czy każdy może się tego nauczyć czy trzeba mieć jakiś specjalny dar?


Odpowiedz
Wpisy: 276
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Według większości praktyków każdy ma tę zdolność, tylko różnie rozwinięta. Ja byłam przekonana że u mnie to nie zadziała i jednak po kilku sesjach ćwiczeń pręty zaczęły reagować wyraźnie. Kluczowe było żebym przestała się na to gapić z napięciem i po prostu chodziła.


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówisz, Hela, bo ja własnie stoję i wpatruję się w te pręty i nic. Może to ten problem. Ale jak tu nie patrzeć kiedy dopiero zaczynasz i chcesz zobaczyć co się dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 276
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie to jest ten paradoks 🙂 Patrzeć można, ale inaczej — nie wbijać wzroku w pręty i czekać aż zrobią coś niesamowitego, tylko patrzeć miękkim wzrokiem, trochę jakbyś obserwował przestrzeń przed sobą, a pręty są tylko częścią tego obrazu. Przynajmniej mi to pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A czy to prawda, że pierwsze ćwiczenia najlepiej robić nad czymś o czym wiesz gdzie jest? Słyszałam że można zacząć od szukania wodociągu w ziemi albo rury w ścianie, bo wtedy wiesz czy trafisz.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jeden z sensowniejszych sposobów na trening. Jeśli wiesz gdzie przebiega rura wodna albo kabel, możesz sprawdzać swoje reakcje i uczyć się rozpoznawać sygnał. Ja zaczynałem od rury z zimną wodą w piwnicy — jej przebieg znałem, mogłem weryfikować. To buduje pewność i uczy jak dużo przed i za obiektem zaczyna reagować ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@jemiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobry punkt. A co ze skalą odczytu? Chodzi mi o to, że jak chodzisz i pręty się krzyżują to masz punkt, ale przecież żyła wodna ma jakiś przebieg, jakąś szerokość strefy oddziaływania. Czy przy prętach L da się to ustalić czy raczej tylko punkty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Jemiolka Przy prętach L możesz wyznaczać granice strefy podchodząc z różnych stron. Wychodzisz poza reakcję, zaznaczasz punkt gdzie pręty wróciły do pozycji wyjściowej, i tak z kilku kierunków. Wychodzi ci pas albo owalna strefa. Do precyzyjnego mapowania głębokości i natężenia bardziej przydaje się wahadło, ale do wyznaczenia przebiegu pręty są szybsze.


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, spróbowałem przed chwilą z tą rurą w łazience — wiem gdzie mniej więcej biegnie za ścianą. Trochę mi się zdawało że jeden pręt drgnął jak byłem blisko ściany, ale nie byłem pewny. Może to był podmuch powietrza albo ja sam się poruszyłem. Jak odróżnić prawdziwy sygnał od przypadkowego ruchu?


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Powtarzalność. Wyjdź z miejsca, wejdź do tego samego obszaru z innej strony, powtórz kilka razy. Jeśli reakcja pojawia się za każdym razem w tym samym miejscu to nie jest przypadkowy ruch. Przypadkowe drgnienia są nieregularne i nie tworzą wzoru. Prawdziwy sygnał jest powtarzalny nawet jeśli za każdym razem trochę inaczej silny.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem, bo sama chodziłam ostatnio po ogrodzie z prętami i miałam bardzo silną reakcję przy jednym miejscu. Teraz zastanawiam się czy to żyła wodna czy może coś innego, jakaś strefa geopatyczna. Czy prętami L da się to rozróżnić czy oba dają ten sam sygnał?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 734

@Eufemka Rozróżnienie jest możliwe, ale wymaga doświadczenia. Żyła wodna daje zazwyczaj wyraźny, wąski pas reakcji, pręty krzyżują się ostro i wracają po przekroczeniu granicy strefy. Strefa geopatyczna, zwłaszcza skrzyżowanie Hartmanna, daje inny charakter sygnału — jakby cięższy, bardziej rozlany. Ale żeby to naprawdę odróżniać, trzeba mieć już jakiś punkt odniesienia z poprzednich ćwiczeń. Gdzie dokładnie to miejsce w ogrodzie?


Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Wedrowiec To jest przy starym drzewie, jabłoni, która stoi tam pewnie z pięćdziesiąt lat. Myślałam że może chodzi o samo drzewo, ale reakcja jest trochę z boku od pnia, może metr, metr dwadzieścia. Pręty krzyżują się bardzo wyraźnie, mocniej niż gdziekolwiek indziej w całym ogrodzie. Czy drzewo może mieć coś wspólnego ze strefą czy to przypadkowe sąsiedztwo?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Eufemka Stare drzewa często rosną w miejscach gdzie energie się koncentrują — one same wybierają takie punkty albo wzmacniają to co już jest. Nie wiem czy to korelacja czy zależność przyczynowa, ale to się powtarza u wielu osób które badają ogrody. Ciekawsze jest to co powiedział Wedrowiec o charakterze sygnału — czy twoje pręty krzyżują się i od razu wracają jak wychodzisz ze strefy, czy zostają skrzyżowane przez chwilę?


Odpowiedz
Wpisy: 276
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisuje Eufemka z jabłonią mnie trochę niepokoi, bo skrzyżowanie przy drzewie może być też miejscem mocy, a nie tylko obciążeniem. Czy sprawdzałaś jak się tam czujesz fizycznie stojąc w tym miejscu? To prosty test zanim zaczniesz szukać czy to coś korzystnego czy szkodliwego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Hela Szczerze? Czuję się tam jakoś dziwnie, ale nie złowrogo. Raczej jakby coś mnie przyciągało, lubię tam siadać. Ale to może być po prostu ładne miejsce w cieniu, nie wiem jak to oddzielić od energetyki.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jeśli dobrze się czujesz w tym miejscu to na pewno nie jest strefa geopatyczna. Strefy geopatyczne zawsze dają nieprzyjemne odczucia, zmęczenie, niechęć. Miejsce mocy przyciąga, daje siłę. Już to samo mówi wszystko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Plejada Nie zgodziłabym się z takim uproszczeniem. Są osoby które siedzą na skrzyżowaniu Hartmanna latami i nie czują nic złego, a mimo to ich zdrowie na tym cierpi. Subiektywne odczucie to jeden sygnał, ale nie jedyny wyznacznik. Dlatego właśnie używamy prętów i wahadła, żeby nie polegać tylko na tym jak nam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wracam do swojej rury w łazience, ale mam pytanie z tym związane. Mówiliście o powtarzalności jako kryterium prawdziwego sygnału. Ile razy powinienem powtórzyć przejście żeby powiedzieć, że to już coś pewnego? Bo trzy razy to dużo czy mało?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

Trzy razy to minimum na początku. Ja bym powiedział pięć przejść z różnych kierunków — dwa od lewej, dwa od prawej, jedno prosto. Jeśli w czterech z pięciu reakcja pojawia się w tym samym miejscu, masz już podstawę. Ważniejsze od liczby jest to żeby za każdym razem wyzerować się przed wejściem — stać chwilę spokojnie, oddychać, pozwolić prętom wrócić do pozycji wyjściowej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 546

@Wedrowiec A to zerowanie przed wejściem — czy masz na myśli dosłownie zatrzymanie się i stanie nieruchomo, czy chodzi o coś więcej, jakieś nastawienie mentalne? Bo mi się zdaje że to drugie jest ważniejsze, ale nie wiem jak to opisać.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 734

@Jemiolka Jedno i drugie. Zatrzymanie fizyczne pomaga, ale masz rację że to stan umysłu jest kluczowy. Chodzi o takie zawieszenie oczekiwań — nie nastawiasz się że za chwilę coś się skrzyżuje i nie nastawiasz się że się nie skrzyżuje. Coś jak obserwowanie bez komentarza.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@runomira01)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tego o zerowania i nastawieniu i trochę mi to brzmi jak medytacja. Czy radiestezja ma jakiś związek z medytowaniem, trzeba to ćwiczyć razem? Pytam bo zupełnie nie medytuję i zastanawiam się czy to przeszkoda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 276

@Runomira01 Nie musisz medytować, żeby pracować z prętami. Ale to co opisuje Wedrowiec — to wyciszenie przed pomiarem — jest bardzo podobne do krótkiej chwili skupienia którą każdy potrafi zrobić. Nie chodzi o trans ani nic takiego, po prostu o to żeby na chwilę przestać myśleć o obiedzie i skupić się na tym co robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie trochę z boku — czy prętami L można badać wnętrze domu tak samo jak ogród? Chodzi mi o to czy praca na zewnątrz i wewnątrz różni się jakoś technicznie, bo słyszałam że w pomieszczeniach mogą przeszkadzać instalacje elektryczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Celinka Tak, wewnątrz działa tak samo technicznie, ale masz rację że instalacje elektryczne mogą dawać sygnał. Niektórzy radiesteści specjalnie zaznaczają gdzie są przewody i wyłączniki, żeby nie mylić reakcji na prąd z reakcją na żyłę wodną czy strefę geopatyczną. Ale to nie jest powód żeby nie ćwiczyć w domu — po prostu warto wiedzieć gdzie biegnie elektryka.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Czytam od początku i mam takie pytanie do Stachusia — napisałeś że jeden pręt drgnął przy ścianie z rurą. Czy oba pręty poruszają się zawsze razem czy może się zdarzyć że tylko jeden reaguje? Bo mnie się czasem tak zdarza i nie wiem czy to błąd czy to coś znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Jaspisowa.1 Właśnie o to chciałem pytać, bo u mnie też tak było. Jeden drgnął, drugi stał spokojnie. Nie wiedziałem czy to w ogóle liczyć jako reakcję.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Asymetryczna reakcja prętów zdarza się i nie jest automatycznie błędem. Może oznaczać że jesteś na granicy strefy a nie w jej centrum, albo że sygnał jest słaby. Część praktyków mówi też że jeden pręt reaguje na wejście w strefę a drugi na wyjście — więc jak stoisz dokładnie na granicy, jeden może już reagować a drugi jeszcze nie. Czy sprawdziłeś Stachu co było jak wszedłeś głębiej w kierunku ściany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Karolciaa Nie, stanąłem i czekałem co się stanie. Następnym razem spróbuję iść powoli dalej i zobaczyć czy drugi też się dołączy. Dobry pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@jemiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co mówiła Eufemka o jabłoni — mnie ciekawi czy da się prętami L ocenić energię samego drzewa, nie tylko ziemi pod nim. Słyszałam o tym ale nigdy nie próbowałam. Czy to w ogóle ma sens przy prętach czy raczej do wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@jemiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co mówiła Eufemka o jabłoni — mnie ciekawi czy da się prętami L ocenić energię samego drzewa, nie tylko ziemi pod nim. Słyszałam o tym ale nigdy nie próbowałam. Czy to w ogóle ma sens przy prętach czy raczej do wahadła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Jemiolka Próbowałam kilka razy z drzewami i prętami. Podchodzisz od różnych stron i obserwujesz czy pręty zaczynają się zbiegać przed samym drzewem — jakby coś je przyciągało. Ale szczerze to przy drzewach wahadło daje mi dużo wyraźniejszy sygnał. Prętami łatwiej mapować poziomo, a drzewo to jednak punkt skupienia, trójwymiarowy.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Nie spodziewałam się że moja jabłoń urośnie do rangi tematu dyskusji 🙂 Ale to ciekawe co mówi Karolciaa o zbieganiu prętów — to znaczy że pręty miałyby się do siebie zbliżać gdy zbliżam się do drzewa? Czy raczej otwierać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 246

@Eufemka U mnie zbiegają się, ale słyszałam o osobach które mają odwrotnie. Może zależy od tego jak ustalona jest Twoja odpowiedź na 'tak'. Jak Twoje pręty wskazują 'tak' — do środka czy na zewnątrz?


Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Karolciaa Właściwie to jeszcze nie ustalałam. Dopiero zaczynam i nie wiedziałam że trzeba to ustalać osobno dla siebie. To jak w ogóle to się robi?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@wedrowiec)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest właśnie kwestia którą Stachu poruszył na początku wątku i warto do niej wrócić, bo dotyczy absolutnych podstaw. Kalibrację robisz stojąc nad czymś o czym wiesz że istnieje — rura, kabel, cokolwiek z czego możesz wychodzić i do czego wracać. Obserwujesz jak pręty reagują gdy wchodzisz w strefę tego co wiesz gdzie jest. To co robią — to jest Twoje 'tak'.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: