Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło i magnetyczne anomalie terenu — czy je rozróżniamy?

Strona 1 / 4

Wpisy: 278
Rozpoczynający temat
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chciałem poruszyć coś, o czym rzadko się mówi wprost — czy wahadło reaguje tak samo na żyłę wodną, strefę Hartmanna i anomalię magnetyczną terenu? Bo mam wrażenie, że wielu radiestów traktuje każde silniejsze wychylenie jako 'coś złego' i od razu mówi o geopatii, a przecież naturalne pole magnetyczne Ziemi też bywa mocno zaburzone lokalnie — przy złożach żelaza, bazaltu, przy starych wyrobiskach. Moje pytanie jest takie: czy wasza praktyka pozwala wam te trzy rzeczy od siebie odróżnić? I jak?


Odpowiedz
211 odpowiedzi
Wpisy: 421
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobre pytanie, bo sama się z tym mierzę. U mnie w okolicy jest podobno stary szyb — nieużywany od dekad — i kiedy chodzę z prętami L, dostaję reakcję w dwóch zupełnie różnych miejscach. Jeden punkt 'czuje się' inaczej niż drugi, ale nie umiem jeszcze nazwać tej różnicy. Czy ktoś próbował porównywać charakter ruchu wahadła w anomalii magnetycznej kontra żyła wodna? Bo nie chodzi mi o kierunek obrotu, ale o to, czy jest jakaś różnica w rytmie, amplitudzie?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Różnica jest i to wyraźna, jeśli pracujesz regularnie. Żyła wodna daje ruch płynny, sinusoidalny właściwie — wahadło jakby podąża za czymś, co płynie. Anomalia magnetyczna to zupełnie coś innego: ruch jest urywany, jakby wahadło 'szarpało'. Przynajmniej tak to odczuwam po latach pracy. Ale tu jest ważne zastrzeżenie — to jest moje odczucie, wyrobione przez lata. Osoba, która zaczyna, może tego jeszcze nie rozróżniać i to jest normalne. Aldona, a jak dawno pracujesz z prętami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Oleandra_50 regularnie od jakichś trzech lat, ale z prętami L dopiero od roku. I właśnie to 'szarpanie' które opisujesz — coś takiego czułam w tym drugim miejscu przy szybie. Nie umiałam tego nazwać, ale teraz kiedy to piszesz, pasuje. A co z siecią Curry'ego? Bo przy Hartmannie mam wrażenie, że reakcja jest ostrzejsza, bardziej 'geometryczna', a Curry daje coś bardziej rozmytego — czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze, że przez długi czas myślałem, że to kwestia wyobraźni, dopóki nie zrobiłem testu ślepego z kolegą. On chodził po działce, ja z mapą mierzyłem wahadłem, potem porównaliśmy wyniki. Pokrywały się w pięciu z siedmiu punktów. I właśnie te dwa które się nie pokryły — okazało się potem, że tam był zakopany stary przewód elektryczny. Czy to anomalia magnetyczna? Pewnie tak. Ale wahadło i tak to 'wiedziało', tyle że my to inaczej zaklasyfikowaliśmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Siemargl to jest naprawdę ciekawy przypadek, bo wychodzi na to, że wahadło niekoniecznie odróżnia źródło — reaguje na zaburzenie pola, jakiekolwiek ono jest. Ale pojawia się wtedy pytanie: czy radiesteta powinien w ogóle starać się rozróżniać, czy wystarczy mu wiedzieć, że 'tu jest zaburzenie'? Bo jeśli ktoś bada miejsce snu i pyta 'czy tu śpię zdrowo', to odpowiedź jest jedna niezależnie od przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem rozróżnienie jest kluczowe, bo inaczej nie wiesz co neutralizować. Spiralę geopatyczną dasz pod łóżko i problem z żyłą wodną rozwiązany, ale na anomalię magnetyczną od złoża ona nic nie zdziała. Trzeba podejść inaczej. Dlatego diagnostyka musi być dokładna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Geranium poczekaj, bo to nie jest takie proste. Skąd pewność, że spirala geopatyczna 'rozwiązuje problem' z żyłą wodną, a nie działa na wszystko jednakowo albo wcale nie na to? Moim zdaniem zanim zaczniemy rozmawiać o neutralizacji, warto ustalić, co tak naprawdę mierzymy. Kosma bardzo dobrze to postawił — reagujemy na zaburzenie pola, ale nie zawsze wiemy jakie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lunella69)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam takie pytanie — czy to znaczy, że wahadło można też użyć do szukania zagubionych przedmiotów, skoro reaguje na różne pola i zaburzenia? Słyszałam, że tak, ale nie rozumiem jak to się łączy z tym co tu piszecie o terenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Lunella69 to osobna technika, ale mechanizm jest podobny — radiesteta nastraja się na 'świadka', czyli coś powiązanego z przedmiotem lub osobą, i wahadło reaguje na kierunek lub odpowiada tak/nie przy pytaniach naprowadzających. Przy szukaniu przedmiotów najczęściej pracuje się nad mapą lub idzie z wahadłem przez pomieszczenia. Ale wróćmy do wątku — tu mówimy o terenie i anomaliach, a zagubione przedmioty to już lekko inna bajka, choć powiązana.


Odpowiedz
(@lunella69)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Sauwak rozumiem, ale właśnie — skoro przy terenie wahadło reaguje na pole, to przy szukaniu przedmiotu na co reaguje? Bo przedmiot nie ma 'pola magnetycznego'. Czy to działa przez coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Sam szukałem raz kluczy w mieszkaniu i działało, więc mogę powiedzieć z własnego doświadczenia. Trzymałem jeden klucz z tego samego zestawu jako świadek w lewej ręce, a wahadłem w prawej pytałem o kierunek. W trzecim pokoju wahadło zaczęło się kręcić wyraźnie i faktycznie tam były. Ale czy to pole, czy coś innego — nie wiem jak to wytłumaczyć, po prostu działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Kacperek.x a jak dokładnie trzymałeś świadka? Miałeś go w zaciśniętej dłoni czy tylko w palcach? I czy to był metalowy klucz, bo zastanawiam się czy metal jako świadek działa inaczej niż na przykład kawałek ubrania przy szukaniu osoby.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Aldona03 zaciśnięta dłoń, luźno, nie na siłę. Klucz metalowy, tak. Nie próbowałem z ubraniem, więc nie mam porównania. Ale słyszałem, że im mocniejszy 'ślad energetyczny' świadka, tym lepiej — a klucz, który ktoś codziennie nosi, ma taki ślad mocniejszy niż rzecz rzadko używana.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Troche nie rozumię tego ze świadkiem — to znaczy że wahadło 'czuje' że ten klucz jest taki sam jak ten zgubiony? To jak to fizycznie działa, przez co one są połączone? Przepraszam za głupie pytanie ale chce zrozumień 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Perzyna61 pytanie nie jest głupie. Chodzi o to, że przedmioty, które były razem lub są do siebie podobne, mają pewną wspólną energetyczną sygnaturę. Wahadło — przez radiestę, który je trzyma — 'szuka' tej sygnatury w przestrzeni. Wiem, że brzmi to abstrakcyjnie, ale w praktyce ta metoda ma potwierdzone działanie. Ważne jest skupienie, intencja i to żeby nie 'chcieć za bardzo' — nadmierne napięcie blokuje odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do anomalii magnetycznych — bo to jest serce tego wątku — chciałbym zapytać Kosmę o jedno. Czy próbowałeś kiedyś skalibrować wahadło specjalnie pod wykrywanie anomalii magnetycznych, oddzielnie od kalibracji ogólnej? Bo słyszałem o technice gdzie zadajesz wahadłu konkretne pytanie 'pokaż mi ruch dla anomalii magnetycznej' i ustalasz ten ruch jako osobny wzorzec, inny niż dla wody.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Siemargl próbowałem i to podejście ma sens, ale wymaga dyscypliny. Problem w tym, że każde wahadło i każdy radiesteta to trochę inny układ. Ja ustaliłem sobie trzy różne ruchy: owal podłużny dla wody, owal poprzeczny dla siatek Hartmanna i Curry, i właśnie ten urywany ruch wahadłowy dla anomalii geologicznych i magnetycznych. Ale to trwało dość długo zanim to 'utrwaliło się' na tyle, żeby działało niezawodnie. Czy ktoś inny z was próbował podobnego podziału?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Ja robiłam coś podobnego ale nie usalałam ovalów tylko proste tak/nie — pytałam wprost 'czy to żyła wodna' i 'czy to Hartmann' osobno. Ale teraz jak czytam o tym owalnym ruchu, to myślę że moja metoda jest miej dokłdna, bo jak wahadło nie wie co pytam to może kręcić jak chce 🙂 Czy wahadło 'wie' co pytamy jeśli nie werbalizujemy pytania głośno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Mamunaa intencja jest ważniejsza niż głośne mówienie. Ja zawsze mówię cicho pod nosem, ale znam osoby które pracują w pełnej ciszy z samą intencją i mają świetne wyniki. Kluczowe jest żebyś TY wiedziała co pytasz — wahadło jest przedłużeniem twojego systemu nerwowego, nie działa samo z siebie. Twoja metoda z pytaniami tak/nie jest jak najbardziej poprawna, tylko rzeczywiście wymaga większej cierpliwości niż praca z ruchami kierunkowymi.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@elina87)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i jestem ciekawa — a czy wahadłem można szukać zagubionego człowieka, nie tylko przedmiotu? Bo gdzieś czytałam że policja w niektórych krajach korzystała z radiestezji przy zaginięciach. Czy to możliwe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Elina87 tak, teleradiestezja przy zaginięciach to osobna i poważna dziedzina. Pracuje się wtedy nad mapą i ze świadkiem — najlepiej osobistą rzeczą zaginionego, czymś co nosił blisko ciała. Ale żeby to sensownie opisać, musielibyśmy otworzyć osobny wątek, bo to naprawdę temat na długą rozmowę. Tu wróćmy do anomalii, bo Kosma postawił wcześniej pytanie, na które nikt porządnie nie odpowiedział — czy w ogóle powinniśmy rozróżniać źródło czy wystarczy reakcja wahadła?


Odpowiedz
(@elina87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

@Sauwak rozumiem, że to osobny temat, ale powiedz mi tylko jedno — czy świadek musi być fizycznie przy osobie, czy może być zdjęcie? Bo jakby co, chciałabym wiedzieć na przyszłość.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Elina87 zdjęcie działa, ale słabiej niż przedmiot fizyczny, bo niesie mniejszy ślad energetyczny. Jeśli jednak nie ma nic innego, zdjęcie jest lepsze niż nic. Ale naprawdę — Sauwak ma rację, wróćmy do anomalii magnetycznych, bo tu jest bardzo ciekawy wątek do rozwinięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 278
Rozpoczynający temat
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Siemargla o kalibrację — chcę dodać jedną rzecz, bo myślę że nie wyraziłem się dość jasno. Ten owal poprzeczny, który ustaliłem dla siatek Hartmanna i Curry, zaczął się pojawiać właśnie wtedy, gdy chodziłem po terenie z potwierdzonymi anomaliami geologicznymi na mapie. Więc nie jest tak, że z góry zdecydowałem co znaczy ten ruch — to wahadło samo mi pokazało wzorzec, a ja go potem skodyfikowałem. Różnica jest istotna, bo inaczej to sugestia, a nie odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

właśnie o to chciałem zapytać. Czyli najpierw teren, potem kodyfikacja ruchu — nie odwrotnie. A jak długo trwało zanim byłeś pewien, że to powtarzalny wzorzec, a nie przypadek? Bo moje doświadczenie jest takie, że wahadło w nowym miejscu przez pierwsze kilkanaście minut daje niespójne odpowiedzi, jakby się 'rozgrzewało'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Siemargl to co mówisz o rozgrzewaniu — ja to też czuję, szczególnie z prętami L. Wchodzę na nowy teren i pierwsze minuty to jakby kalibracja w miejscu. Dopiero potem zaczyna być konsekwentnie. Czy to twoja własna obserwacja, czy ktoś cię tego uczył?


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Ja się nie zgadzam z tym 'rozgrzewaniem'. Moim zdaniem jeśli wahadło daje niespójne sygnały na początku, to znaczy że teren jest silnie zaburzony, a nie że radiesteta się jeszcze nie nastroił. Może te dwa różne zjawiska mylicie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Geranium możliwe, ale skąd masz pewność że to jedno wyklucza drugie? Teren może być zaburzony I radiesteta może potrzebować chwili na nastrojenie. Dlaczego to miałoby być albo-albo?


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Geranium nie zgadzam się z tobą. Jak byłam na kursie, prowadzący mówił że zawsze robimy kilka minut ćwiczenia na neutralnym terenie przed wejściem na badany obszar właśnie po to żeby sie skalibrować. To nie jest kwestia słabości radiastety, tylko dobrej praktyki.


Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Mamunaa na kursie mówili różne rzeczy, nie wszystko jest złote co się błyszczy. Pytanie co rozumiemy przez 'neutralny teren' — bo jeśli każdy teren ma jakieś odczyty, to skąd wziąć punkt zerowy?


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Geranium to jest paradoksalnie bardzo dobre pytanie, nawet jeśli zadane w tym tonie. Punkt zerowy to nie teren bez energii — to twój własny poziom odniesienia, ustalony przez ciebie na początku sesji. Dlatego ta wstępna kalibracja ma sens — ty jesteś instrumentem, nie tylko wahadło.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lunella69)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wracam do swojego pytania, ale dalej nie rozumiem jednej rzeczy. Przy anomaliach magnetycznych pola fizycznie istnieją — przyrządy je mierzą. Przy szukaniu zgubionego klucza czego wahadło szuka? Czy to nie jest zupełnie inna kategoria zjawisk?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Lunella69 sam się nad tym zastanawiałem po tym jak opisałem szukanie kluczy. Myślę że to faktycznie inna warstwa — nie fizyczne pole, ale coś co można by nazwać śladem czy sygnaturą. Ale czy to nie jest po prostu to samo tylko słabsze? Nie wiem, szczerze.


Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Lunella69 to jest właśnie serce całego problemu z wahadłem. Gdy mierzysz anomalię magnetyczną, możesz to zweryfikować zewnętrznie. Gdy szukasz klucza, weryfikacja jest pośrednia — znajdziesz go albo nie. Ale z perspektywy praktycznej mechanizm jest dla radiestetów ten sam: nastrojenie, intencja, odczyt. Czy to ta sama warstwa rzeczywistości fizycznej? Raczej nie. Ale wahadło jako technika nie rozróżnia tych poziomów — reaguje na to, na co je ustawisz.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak wahadło 'wie' na co je ustawiamy? To radiesteta decyduje i wahadło po prostu się podporządkowuje? Czy to znaczy że wyniki zależą od tego co myślimy, a nie od terenu? Przepraszam, troche się gubię w tym wszystkim 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Perzyna61 to jest naprawdę ważne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ja rozumiem to tak: radiesteta jest pośrednikiem. Jego system nerwowy odbiera coś z otoczenia, wahadło to wzmacnia i ujawnia. Intencja kieruje na co zwracasz uwagę, ale nie kreuje tego co jest. Przynajmniej tak to czuję w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Czytam całą tę dyskusję i zastanawiam się nad czymś innym. Mówicie o anomaliach magnetycznych jako czymś odrębnym od siatek Hartmanna i Curry — ale skąd właściwie przyjęliśmy, że siatki te są od tych anomalii niezależne? Czy ktoś z was miał sytuację, gdzie siatka Hartmanna i anomalia magnetyczna pokrywały się przestrzennie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Marchewka94 tak, i to właśnie jeden z powodów dlaczego to pytanie jest tak trudne. Na działce, którą badałem kilka lat temu, skrzyżowanie siatek Hartmanna pokrywało się idealnie z miejscem gdzie według mapy geologicznej było złoże rud żelaza. Czy anomalia magnetyczna wzmocniła węzeł siatki, czy siatka jest wyrazem tej anomalii? Nie wiem. Nikt chyba nie wie.


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Marchewka94 i Kosma — a próbowaliście kiedyś sprawdzić takie miejsce kompasem? Jeśli anomalia magnetyczna jest wystarczająco silna, kompas pokaże odchylenie. Czy to się zgadzało z odczytem wahadła?


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Siemargl to jest świetny pomysł na test. Właśnie tego brakuje w tej dyskusji — jakiegoś punktu styku z czymś mierzalnym zewnętrznie. Czy ktoś z was to robił? Bo jeśli kompas odchyla się dokładnie tam gdzie wahadło reaguje, to mamy coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 278
Rozpoczynający temat
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Siemargla i Marchewki — tak, robiłem ten test z kompasem. Na wspomnianej działce z rudą żelaza kompas wyraźnie odchylał się w miejscu, gdzie wahadło dawało owal poprzeczny. To nie było jedno badanie — sprawdzałem kilkukrotnie w różnych warunkach pogodowych. I za każdym razem zbieżność. Ale uwaga — to nie znaczy, że wahadło reaguje tylko na pole magnetyczne. Bo w miejscach bez żadnej anomalii mierzalnej kompasem też dostawałem sygnały dla siatek Hartmanna. Więc mamy przynajmniej dwa różne zjawiska, które wahadło sygnalizuje. Pytanie Marchewki jest więc jak najbardziej zasadne — czy siatki są od tych anomalii zależne, niezależne, czy może lokalnie się nakładają?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Jeśli kompas odchyla się i wahadło reaguje — mamy pokrycie. Ale jeśli wahadło reaguje tam gdzie kompas nie wykazuje nic — co to oznacza? Że siatki Hartmanna są zjawiskiem niemagnetycznym? Bo tak to rozumiem z tego co mówisz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Siemargl właśnie to jest kluczowe pytanie. Bo jeśli przyjmiemy, że siatki Hartmanna są niemagnetyczne, to wahadło musiałoby działać na zupełnie innych zasadach niż przy detekcji anomalii magnetycznej. A to by oznaczało, że albo radiesteta bezwiednie przełącza się między różnymi trybami percepcji, albo że mechanizm jest jeden, ale substraty są różne.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Marchewka94 to jest ciekawe ujęcie, ale chciałabym dopytać — co rozumiesz przez 'tryby percepcji'? Bo mam wrażenie, że wchodzimy w obszar, gdzie za bardzo szukamy jednej spójnej teorii, a praktyka radiestezji nie musi jej mieć. Przez lata pracy z wahadłem nigdy nie czułam, żebym 'przełączała tryb'. Coś inaczej odpowiada, ruch jest inny — ale to wyuczyłam się rozróżniać z czasem, nie przez jakiś świadomy protokół.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Oleandra_50 a jak to wygląda konkretnie — inny ruch znaczy co? Inna amplituda, inny kształt orbity, inna prędkość? Bo to jest właśnie to, nad czym pracuję ostatnio i chciałabym wiedzieć jak ty to opisujesz.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Aldona03 u mnie: amplituda jest wyraźnie większa przy anomaliach fizycznych, bardziej 'napędzona'. Przy sieciach ruch jest delikatniejszy, bardziej płynny. Przy silnych strefach geopatycznych pojawia się coś co mogę opisać tylko jako nerwowość ruchu — szybkie wahania bez wyraźnej osi. Ale podkreślam — to moje ciało, moje wahadło. Inni mogą mieć zupełnie inne odpowiedniki.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Ale to co opisujesz Oleandro brzmi jak opis subiektywnych odczuć, a nie powtarzalnych wyników. Skąd wiesz że ta 'nerwowość ruchu' nie jest po prostu zmęczeniem ręki albo zdenerwowaniem przy silniejszym bodźcu energetycznym? Gdzie jest ten punkt kontrolny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Geranium ale czy w radiestezji musi być 'punkt kontrolny' rozumiany tak jak w pomiarze fizycznym? Pytam serio, bo sam się nad tym zastanawiałem. Może powtarzalność między sesjami u tej samej osoby to wystarczający punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Kacperek.x powtarzalność u tej samej osoby to za mało. Bo jeśli ktoś konsekwentnie myli się w ten sam sposób, to powtarzalność tylko to potwierdza. Potrzebujesz kogoś drugiego, kto dostaje podobny wynik bez wiedzy o twoim.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Tu wracamy do sedna pytania Kosmowanego badania — kompas jako zewnętrzny punkt odniesienia to właśnie był taki mechanizm. Mam pytanie do Kosmana: kiedy wahadło reagowało w miejscach gdzie kompas nic nie pokazywał — czy teren był wcześniej sprawdzany innymi metodami? Sondażem, mapą geologiczną, czymkolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Siemargl w części przypadków tak. Teren z siecią Hartmanna bez anomalii magnetycznej to była działka na zwykłym płaskim gruncie, żadnych złóż, potwierdzone przez miejscowego geologa. Wahadło jednak rysowało regularną siatkę w odstępach około 2,5 metra, powtarzalnie przy kilku przejściach. Czy to jest siatka Hartmanna czy artefakt mojego chodzenia — nie wiem. Ale regularność mnie zatrzymała.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale chciałam zapytać — te 2,5 metra między liniami siatki to jest standardowy odstep? Czytałam że Hartmann mówił o innych wartościach ale nie pamiętam jakich doładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Perzyna61 klasycznie podaje się około 2 metry w kierunku północ-południe i 2,5 metra w kierunku wschód-zachód, ale to są wartości orientacyjne i w praktyce się różnią — zależnie od szerokości geograficznej, ukształtowania terenu i podobno od aktywności słonecznej. Więc to co zmierzył Kosma mieści się w granicach.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lunella69)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale jeśli te wartości są tak zmienne, to jak w ogóle jesteś pewna że to jest siatka Hartmanna a nie po prostu twój rytm chodu? Pytam bez złośliwości, bo sama szukam czegoś co pozwoliłoby mi zrozumieć różnicę między sygnałem a szumem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 278

@Lunella69 dokładnie to pytanie zadawałem sobie po każdym badaniu przez pierwsze lata. I jedyną odpowiedzią jaką znalazłem jest zmiana tempa chodu i kierunku przy kolejnym przejściu. Jeśli wahadło reaguje w tym samym miejscu niezależnie od tego czy idę wolno czy szybko, i z różnych kierunków — to jest inny rodzaj pewności niż jedna sesja. Nie absolutna, ale inna.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wracając do anomalii magnetycznych — czy ktoś próbował robić pomiary skalą Bovisa w miejscach gdzie kompas odchylał i tam gdzie nie odchylał? Bo mnie interesuje czy anomalia magnetyczna przekłada się na wyższy lub niższy poziom energetyczny w skali Bovisa, czy to są zupełnie oddzielne parametry.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Mamunaa to jest bardzo konkretne pytanie i chętnie bym to sprawdziła. Czy masz jakiś biometr czy pracujesz na wahadle? Bo metoda pomiaru Bovisa na wahadle wymaga osobnej kalibracji i ciekawi mnie czy przy anomalii magnetycznej ta kalibracja nie zaburza wyniku.


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Aldona03 pracuję na wahadełku z liczbową tarczą Bovisa, tą drukowaną. Kalibracji uczono mnie przez ustalenie punktu zerowego na początku sesji — ale masz rację, nigdy nie myślałam o tym że silna anomalia magnetyczna mogłaby przesunąć mój punkt zerowy zanim jeszcze zacznę właściwy pomiar. To by wypaczyło wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@oleandra_50)
Połączone: 2 lata temu

To jest jeden z tych problemów, o których rzadko się mówi głośno w radiestezji. Jeśli radiesteta jest instrumentem — a uważam że jest — to środowisko pomiarowe go zmienia. Przy bardzo silnym promieniowaniu geopatycznym sama czuję zmianę samopoczucia po kilkunastu minutach. Czy wahadło mierzy teren, czy mierzy mój zmieniony stan pod wpływem terenu? Tego nie rozdzielimy łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Oleandra to jest chyba najważniejsza rzecz w tym wątku. I nawiązując do całej wcześniejszej dyskusji o szukaniu kluczy — może właśnie dlatego teleradiestezja nad mapą jest inna jakościowo, bo radiesteta nie jest fizycznie na zaburzonym terenie i nie jest przez niego modyfikowany. Czy ktoś ma porównanie tych dwóch metod przy tym samym obiekcie?


Odpowiedz
Wpisy: 278
Rozpoczynający temat
(@kosma)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisał Kacperek na końcu poprzedniej strony wydaje mi się bardzo trafne. Teleradiestezja nad mapą jako osobna jakość — bo radiesteta nie jest fizycznie zaburzony przez teren. Ale to rodzi kolejne pytanie: jeśli siatka Hartmanna jest globalna i stała, to czy mapa też ją ma? Czy pracując nad mapą, wchodzisz w kontakt z energią terenu, czy tylko z symbolicznym zapisem tego terenu?


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: