Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Strefy geopatyczne - jak je rozpoznać w swojej przestrzeni

Strona 3 / 6

Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Łóżko stoi metr, może półtora od tej ściany. I tak, budzę się często zmęczona, choć chodzę spać normalnie. Ale myślałam, że to kwestia pracy albo stresu. Może warto rzeczywiście zacząć od zmierzenia właśnie tego miejsca jako pierwszego.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Metr, półtora od ściany z nawracającą plamą to niewiele. Jeśli łóżko stoi dokładnie wzdłuż tej ściany, głowa może być bliżej niż się wydaje. To naprawdę jest pierwsze miejsce, które bym sprawdził. Ale zanim weźmiesz pręty - masz jakieś inne objawy poza zmęczeniem? Chodzi mi o to, czy w tym miejscu jest jeszcze coś charakterystycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Dadzbog.x, jak się zastanowię, to tak. Budzę się czasem z bólem głowy, którego nie mam jak idę spać. I przez ostatnie miesiące mam dziwne napięcie w karku, które zaczyna się głównie rano. Myślałam, że poduszka, ale zmieniłam na ortopedyczną i nie pomogło. Nie łączyłam tego ze strefami, ale teraz jak to piszę...


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Ból głowy po przebudzeniu i napięcie karku rano to klasyczne sygnały, które wiele osób przypisuje obciążeniu miejsca snu. To nie znaczy, że od razu wiadomo, co konkretnie tam jest - żyła, linia sieci czy nakładka - ale kierunek jest jasny. Goryczka, czy to napięcie przechodzi w ciągu dnia, jak jesteś dłużej poza sypialnią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Paprotka95 Tak, właściwie tak. Po południu jest zwykle dobrze. Rano jest najgorzej, potem się jakoś rozkręcam. Nigdy na to tak nie patrzyłam, że to może być związane z miejscem, gdzie śpię.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz - że objawy ustępują po odejściu z miejsca - to jeden z ważniejszych sygnałów do zanotowania. Przy ocenie strefy geopatycznej ważne jest właśnie to, czy dolegliwość jest związana z konkretnym miejscem, nie z ogólnym stanem zdrowia. Goryczka, a czy ktoś jeszcze śpi lub spędza dużo czasu w tej sypialni? Albo czy miałaś kiedyś zwierzę, które unikało tego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Jarzyna Sypiam sama, ale mam kota. I teraz jak pytasz - on nigdy nie kładzie się na łóżku od strony tej ściany. Zawsze idzie na drugi koniec albo wychodzi z sypialni. Myślałam, że po prostu woli inne miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam to i zastanawiam się - to z tymi kotami to jest podobno prawda, że one unikają stref geopatycznych? Bo słyszałem coś odwrotnego, że koty akurat się do nich lgną. Trochę jestem zdezorientowany, bo różne rzeczy się czyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Zenek63 Obie informacje krążą i obie mają swoje źródła. Powszechna zasada mówi, że psy unikają stref obciążonych, a koty je lubią. Ale to jest uproszczenie. Koty są różne, reagują indywidualnie i zależy też od charakteru strefy. Nie ma tu żelaznej reguły. Zachowanie konkretnego zwierzęcia to wskazówka, nie dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słyszałem o tym rozróżnieniu psów i kotów. W starszych opracowaniach radiestezyjnych jest to opisywane dość szczegółowo - że zwierzęta hodowlane i ptaki też inaczej reagują na różne typy stref. Ciekawi mnie, czy ktoś z was miał przypadek, gdzie zwierzę jednoznacznie wskazało miejsce, które potem potwierdziły pręty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 803

@Radomir U mnie pies przez kilka tygodni nie chciał wchodzić do jednego pokoju. Zacząłem sprawdzać prętami właśnie od tamtego pokoju i wyszło mi krzyżowanie dwóch linii mniej więcej w połowie pokoju, przy kanapie gdzie on wcześniej lubił leżeć. Nie wiem czy to przypadek, ale zbieżność była dosyć wyraźna.


Odpowiedz
(@sennica)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 209

@Feliks62 A co potem zrobiłeś z tym krzyżowaniem? Zostawiłeś czy próbowałeś jakoś zneutralizować? I czy po neutralizacji pies wrócił do pokoju?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 803

@Sennica Przestawiłem kanapę tak, żeby nie stała na tym węźle. Pies wrócił do pokoju po kilku dniach. Nie powiem, że od razu, bo może po prostu zapomniał, że się bał - ale wrócił. Neutralizacji nie robiłem, bo uznałem, że skoro mogę ominąć miejsce, to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, ale co jeśli nie da się przesunąć mebli? U mnie sypialnia jest mała i łóżko stoi jak stoi, bo inaczej po prostu nie wejdę do szafy. Mam sprawdzić gdzie jest strefa i wtedy siedzieć z założonymi rękami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Bronek01 Właśnie do tego służą odpromienniki i neutralizatory. Jak nie ma jak przestawić, sprawdza się, co można umieścić pod łóżkiem albo w narożnikach pomieszczenia. To jest cały osobny temat, ale odpowiedź jest taka - nie, nie siedzisz z założonymi rękami.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

A te odpromienniki to naprawdę działają? Bo widziałam różne rzeczy w sklepach ezoterycznych i część wygląda jakby była zrobiona na odczepnego. Jak poznać, że coś konkretnego rzeczywiście coś robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Cyrkonia To jest dobre pytanie i szczerze - nie ma jednej odpowiedzi. Wahadłem możesz sprawdzić poziom energii w miejscu przed i po umieszczeniu odpromiennika. Jeśli wynik się zmienia, to sygnał, że coś zadziałało. Ale żeby to mieć, musisz najpierw umieć mierzyć, co prowadzi nas z powrotem do początku - bez podstaw techniki ciężko ocenić skuteczność czegokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ojej, to znaczy że zanim w ogóle pomyślę o kupowaniu czegoś do neutralizacji, to najpierw powinnam nauczyć się mierzyć wahadłem żeby móc to sprawdzić? Bo ja myślałam, że można to zrobić inaczej - np. obserwując samopoczucie przed i po. Dadzbog.x, czy to byłoby wystarczające?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Dzidka85 Obserwacja samopoczucia jest wartościowa, ale ma jedną słabość - jest niejednoznaczna. Możesz poczuć się lepiej z wielu powodów. Dlatego pomiar wahadłem lub skalą Bovisa przed i po daje konkretniejszy obraz. Nie musisz być ekspertem - wystarczy, że nauczysz się stabilnie odczytywać prostą skalę. To kwestia kilku tygodni regularnej pracy, nie lat.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do mojej sypialni - rozumiem, że powinnam zacząć od mapowania, czyli przejść pokój z prętami i zaznaczyć gdzie reagują, tak jak Feliks62 opisywał. Ale czy jest jakiś moment doby, który jest lepszy do takiego pierwszego pomiaru? Rano, wieczorem? Pytam, bo czytałam gdzieś, że linie mogą się przesuwać.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

To ważne pytanie. Sieć Hartmanna jest opisywana jako dość stabilna, ale już żyły wodne reagują na ciśnienie wody, które zmienia się zależnie od pory roku i opadów. Pomiary warto robić kilka razy i o różnych porach, żeby wyłapać czy coś się przesuwa. Przy pierwszym podejściu może to być jednak zbyt skomplikowane - lepiej zacząć od jednorazowego mapowania i zobaczyć, co wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo pomaga, dziękuję Radomir. Czyli rozumiem, że pierwsze mapowanie robię rano, ale nie traktuję tego jako wynik ostateczny - tylko jako punkt wyjścia. A jak to wygląda technicznie? Chodzi mi o to, czy idę wzdłuż ściany, czy przez środek pokoju, czy mam jakiś konkretny schemat przejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 803
(@feliks62)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja to robiłem w siatce - szłem równoległymi pasami mniej więcej co 50 centymetrów, zaczynając od jednej ściany. Pręty reagują w miejscu przejścia przez linię, więc chodzi o to, żeby nie ominąć żadnego fragmentu podłogi. Inaczej możesz przejść między dwiema liniami i nic nie wyłapać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 186

@Feliks62 A te 50 centymetrów to skąd? Czytałem gdzieś, że sieć Hartmanna ma oczka co jakieś 2,5 metra, więc przy 50 cm powinno się dać złapać każdą linię. Ale co z siecią Curry? Tam odstępy są chyba inne, nie?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Zenek63 Dobrze kombinujesz. Sieć Hartmanna tradycyjnie opisuje się jako oczka około 2 na 2,5 metra, Curry biegnie ukośnie i ma większe oczka - około 3,5 do 4 metrów. Przy 50 cm krokach niczego nie pominiesz, choć w praktyce można iść co 80 cm i też będzie dobrze. Kluczowe miejsca, które chcesz znaleźć, to węzły, czyli skrzyżowania - tam oba układy dają o sobie znać. I właśnie węzły, nie same linie, są tym, czego naprawdę szukasz w sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Goryczka, kiedy będziesz to robić - zaznaczaj od razu na karce lub na szkicu pokoju, gdzie pręty zareagowały. Bez notatek po dwóch minutach zapomnisz, gdzie był który punkt. Ja przy pierwszym mapowaniu robiłam kółka długopisem na kartce z metrami i potem łączyłam je w linie. Prymitywne, ale działało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Paprotka95 Dobry pomysł, bo ja właśnie tak myślę - że będę pamiętać, a potem się okaże że nie. Narysować plan pokoju, nanieść punkty. A jak zaznaczać gdzie śpi głowa? Bo to chyba najważniejsze miejsce do sprawdzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Głowa to priorytet, ale nogi też nie są obojętne - to się często pomija. Długotrwałe obciążenie stref nóg i dolnej części pleców też daje objawy, tyle że inne niż przy głowie. Goryczka, zaznacz na planie cały obrys łóżka, nie tylko gdzie śpisz głową.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

A te linie w ogóle są nieruchome czy mogą się przesuwać? Bo jeśli zrobię mapowanie raz i przesunę łóżko w bezpieczne miejsce, to mam spokój na zawsze, czy trzeba to co jakiś czas sprawdzać od nowa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 503

@Bronek01 W starszej literaturze radiestezyjnej jest to opisywane tak, że sieć Hartmanna i Curry są zasadniczo stałe, ale żyły wodne mogą się nieznacznie przemieszczać, szczególnie po dużych opadach albo zmianach poziomu wód gruntowych. Jeśli nagle wracają objawy, które wcześniej ustąpiły, to jest sygnał do ponownego sprawdzenia.


Odpowiedz
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Radomir Właśnie Goryczka zadała pytanie, przy którym zawsze się zatrzymuję. Ty dużo czytałeś na ten temat - czy w tych starszych opracowaniach jest jakaś metoda odróżniania żyły od siatki samymi prętami L, bez wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@sennica)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czyli praktycznie - jeśli ktoś przestawił łóżko i poczuł się lepiej, a po roku znowu ma problemy ze snem, to pierwsza hipoteza powinna być taka, że coś się przesunęło? Nie od razu szukać innych przyczyn?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 803

@Sennica Niekoniecznie jako pierwsza, ale na pewno jako jedna z hipotez do sprawdzenia. U mnie po przestawieniu kanapy pies wrócił i wszystko było dobrze przez długi czas. Ale nie wykluczam, że za jakiś czas sprawdzę jeszcze raz, szczególnie jak będę miał powód.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tych odpromienników, bo Jarzyna mówiła że można zmierzyć wahadłem przed i po. Ale żeby to miało sens, to chyba muszę zmierzyć w tym samym miejscu, o tej samej porze i przy tej samej postawie? Bo inaczej jak porównać? Czy jest jakiś standard takiego pomiaru kontrolnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Cyrkonia To właśnie jest sedno problemu z taką weryfikacją - żeby porównanie miało sens, warunki powinny być jak najbardziej powtarzalne. Ta sama pozycja ciała, podobna godzina, ten sam typ wahadła. W praktyce przy skali Bovisa mierzysz nad konkretnym punktem podłogi i notuj wynik liczbowy przed umieszczeniem odpromiennika, a potem po kilku dniach w tym samym miejscu sprawdzasz ponownie. Jeśli wynik wzrósł wyraźnie powyżej 6500 jednostek, to sygnał, że środowisko energetyczne się zmieniło. Ale musisz też mieć skalibrowane wahadło do tej skali - czy już to ćwiczyłaś?


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Dadzbog.x Nie, dopiero zaczęłam i właściwie mam tylko jedno wahadełko kryształowe, które dostałam. Nie wiem czy jest do tego odpowiednie. I ta skala Bovisa - jak się jej w ogóle uczy? Bo to brzmi jakby wymagało czegoś więcej niż samo kiwanie wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@dzidka85)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, Cyrkonia, ja też mam to samo pytanie! Kiedy czytałam o skali Bovisa to od razu pomyślałam, że to skomplikowane, bo skąd wahadło ma wiedzieć co to jest 6500, a co 8000. Dadzbog.x, czy mógłbyś to trochę rozjaśnić? Bo chętnie bym się nauczyła mierzyć, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dzidka85, Cyrkonia - zanim przejdziemy do skali Bovisa, to jest spora wiedza sama w sobie i może warto wrzucić to do osobnego wątku, żeby nie zgubić wątku Goryczki. Tutaj jest pytanie o strefy geopatyczne i ich rozpoznanie - może skupmy się na tym, a skala Bovisa to już sposób do kolejnego kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Jarzyna ma rację, choć rozumiem skąd te pytania - ja sama za chwilę będę pytać o to samo. Ale najpierw chcę wiedzieć jedno: załóżmy, że zrobię to mapowanie prętami i znajdę punkty reakcji. Jak odróżnić, czy to jest linia sieci Hartmanna, linia Curry, czy może żyła wodna? Czy to w ogóle da się rozróżnić samymi prętami?


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Jest kilka podejść, ale żadne nie jest w stu procentach pewne bez dodatkowego potwierdzenia wahadłem. Jedno z opisywanych w literaturze to kwestia kierunkowości - linie Hartmanna biegną mniej więcej wzdłuż osi N-S i E-W, Curry ukośnie, żyły wodne mogą biec w dowolnym kierunku. Więc jeśli pręty reagują na linię wyraźnie biegnącą ukośnie przez pokój, to Curry jest prawdopodobniejsze. Ale to tylko wskazówka, nie dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

To znaczy że bez kompasu w ogóle nie da się sensownie zinterpretować wyników? Bo ja bym wziął pręty, przeszedł po pokoju i nie miałbym pojęcia w którym kierunku patrzeć. Trzeba mieć kompas przy mapowaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@radomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Kompas przydaje się, ale nie jest absolutnie konieczny - możesz go zastąpić zwykłą orientacją względem okna albo drzwi, jeśli wiesz mniej więcej gdzie jest północ. Chodzi o to, żeby na szkicu pokoju zaznaczyć kierunki świata, choćby z grubsza. Bez tego mapowanie to zbiór losowych punktów bez kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bronek01)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, rozumiem. A aplikacja z kompasem w telefonie wystarczy? Bo nie mam żadnego prawdziwego kompasu i jakoś nie wyobrażam sobie kupowania go specjalnie do tego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 803

@Bronek01 Spokojnie, aplikacja działa. Sam tak robię. Ważne tylko żeby nie trzymać telefonu w ręku przy prętach, bo to wprowadza dodatkowe czynniki. Odłóż go, odczytaj kierunek, zaznacz na kartce i dopiero zacznij przechodzić z prętami.


Odpowiedz
Wpisy: 666
Rozpoczynający temat
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To dobra wskazówka, bo ja bym pewnie trzymała telefon i pręty jednocześnie. Wracam do swojego pytania sprzed chwili - rozumiem już mniej więcej jak odróżnić kierunek biegu linii. Ale co z głębokością? Radomir pisał wcześniej, że żyły wodne bywają głęboko. Czy głębokość żyły w jakikolwiek sposób wpływa na to jak mocno pręty reagują? Czy płytsza żyła daje silniejszą reakcję?


Odpowiedz
Strona 3 / 6
Udostępnij: