Zenek, ja też nie wiem, dlatego pytam 🙂 Jarzyna wspominała wcześniej coś o kalibracji, ale nie pamiętam szczegółów. Mam to wahadło w szufladzie już chyba od roku i nigdy go porządnie nie kalibrowałam - czy to znaczy że muszę zacząć od zera?
Tak, po długim leżeniu bez użycia wahadło warto przekalibrować - wychodzi na to samo zresztą co pierwsze kalibrowanie, więc bez różnicy. Zenek, czas kalibracji to nie jest stała wartość. Chodzi o to żebyś ustalił wyraźne i powtarzalne odpowiedzi tak i nie, a nie żebyś siedział określoną liczbę minut. Jak po pięciu minutach wahadło reaguje stabilnie i powtarzalnie - to tyle wystarczy. Jak po kwadransie dalej skacze jak chce - to znaczy że albo jesteś nieodpowiednio skupiony, albo trzeba odłożyć na inny dzień.
Goryczka, wracając do Twojego pytania o porę - jest jeszcze jedna kwestia, o której się rzadko mówi. Strefy geopatyczne nie są statyczne przez całą dobę. Linie Hartmanna mogą zmieniać intensywność zależnie od aktywności geomagnetycznej, a ta jest inna o różnych godzinach. Klasycznie przyjmuje się że odczyty między godziną szóstą a dziesiątą rano i między dwudziestą drugą a północą są najbardziej czytelne - to okresy kiedy zakłócenia elektromagnetyczne z otoczenia są mniejsze. Jeśli mierzysz w środku dnia przy działającym sprzęcie AGD i komputerze, masz więcej szumów. Warto to uwzględnić szczególnie przy pierwszych pomiarach, kiedy jeszcze nie masz wprawy w odróżnianiu sygnałów.
Dobra, ale ja mam wrażenie że trochę się zagubiliśmy w szczegółach technicznych. Goryczka ma konkretny problem - wybudzenia od kiedy przestawiła meble zimą. Czy ktoś z was miał podobną sytuację, że jedno przestawienie mebli nagle uruchomiło objawy? Bo to by potwierdzało że łóżko weszło dokładnie na węzeł albo linię.
Właśnie, dziękuję Sennica że o tym przypomniałaś. Sama byłam ciekawa czy to może być takie bezpośrednie - przestawiam zimą, i już od tego momentu zaczynają się problemy. Nie stopniowo, dość gwałtownie.
Sennica trafnie to uchwyciła. Takie nagłe pojawienie się objawów po przestawieniu mebli to jeden z bardziej klasycznych sygnałów, że trafiliśmy na strefę. Miałem podobnie z biurkiem - przesunąłem o może pół metra i po kilku tygodniach zaczęły mnie boleć barki i miałem problemy z koncentracją przy pracy. Cofnąłem i przeszło. Goryczka, a jak dokładnie łóżko stało przed zimą? W którą stronę była głowa?
Goryczka, jak łóżko stało przy wschodniej ścianie z głową od południa, to siatka Hartmanna mogła ci dawać linie przez nogi albo przez środek, ale głowa była poza węzłem. Po przestawieniu głowa znalazła się zupełnie w innym miejscu względem siatki. To akurat pasuje do tego co opisujesz - nie wiadomo jeszcze co tam dokładnie jest, ale zmiana jest na tyle duża że naprawdę warto zmierzyć oba miejsca i porównać.
Dzidka dobrze mówi, porównanie starego i nowego miejsca łóżka to konkretna metoda weryfikacji. Jeśli w starym miejscu Bovis jest wyraźnie wyżej, a w nowym wyraźnie niżej - to masz odpowiedź. Goryczka, jak skończysz pomiary, napisz tu wyniki - i to z obu miejsc, żebyśmy mogli razem to ocenić. Czekamy.
