Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca z wahadłem przez ścianę - czy można badać sąsiednie pomieszczenia?

Strona 3 / 5

Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale zaraz - a co by oznaczało że wahadło najpierw mówi 'tak' a po chwili 'nie' na to samo pytanie? Czy to naprawdę tylko kwestia słabego sygnału przez ścianę, czy może wahadło coś sygnalizuje zmieniając odpowiedź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Kasztanka To moze byc kilka rzeczy naraz. Zmeczenie radiestety - jak za dluga sesja to sygnaly sie mieszaja. Moze byc tez ze pytanie bylo za mało precyzyjne. Albo faktycznie energia miejsca jest niestabilna. Trzeba sprawdzic wszystkie te mozliwosci zanim sie wyciagnie wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

A skąd wiadomo które z tych wyjaśnień jest właściwe w danym przypadku? Mam wrażenie że zawsze można znaleźć jakieś wytłumaczenie które uratuje odpowiedź wahadła i nigdy nie trzeba przyznać że po prostu 'nie wyszło'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Alojzy Ale to dotyczy każdej metody, nie tylko wahadła. Jeśli lekarz dostanie różne wyniki tego samego badania, to też szuka wyjaśnienia - złe przechowywanie próbki, błąd pomiaru, zmienna w czasie. Nie uznaje od razu że badanie nie działa.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Teofilka83 Ale w badaniu laboratoryjnym wiesz co jest źródłem błędu i możesz go kontrolować. Tu każde wyjaśnienie jest równie prawdopodobne i nie ma sposobu żeby sprawdzić które się zastosowało. To trochę inna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do Jagusieńki - myślę że najważniejsza rzecz w tych sprzecznych odpowiedziach to zapisywanie. Czy zapisujesz co pytasz, kiedy, jaki dostajesz ruch? Bo bez notatek naprawdę trudno ocenić czy to jest wzorzec czy chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Nie zapisuję, przyznam szczerze. Ale to ma sens - jak mam coś na papierze to mogę porównać czy sprzeczność pojawia się zawsze przy tym samym pytaniu, czy różnych. Zacznę prowadzić taki dzienniczek. Macie jakiś pomysł jak to najprościej opisywać? Co notować?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja zapisuję: godzina, pytanie dokładne słowo w słowo, kierunek ruchu, siłę na skali od 1 do 3, i czy czułam się skupiona czy rozbita. Ten ostatni element okazał się dla mnie bardzo ważny - jak jestem rozbita, wyniki są nieprzewidywalne.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe z tą godzina - czy faktycznie pora dnia wpływa na pomiary? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale ma sens że rano kiedy jestem spokojniejsza mogę dostać inne wyniki niż wieczorem po całym dniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Fasolka Tak, i to dość mocno. Wiele osób pisze ze rano przed jedzeniem maja najczysztsze sygnaly. Wieczor po zmeczeniu - duze ryzyko szumu. Ja sam unikam długich sesji po 21, wyniki bywaja niespojne. Jagusieńka, warto sprawdzic o jakiej porze robilas te pomiary przez sciane.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Wrozbiarz ma rację z tą porą dnia - ja sama zauważyłam że po południu jak wracam z pracy i jestem zmęczona, to wahadło chodzi jak zwariowane. Raz mi zrobiło pełne kółko na pytanie tak/nie, co w ogóle nie powinno się zdarzać. Jagusieńka, o jakiej porze były te twoje sprzeczne odpowiedzi przy pokoju córki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Fasolka To było gdzieś wieczorem, może około 20-21. Wrócił mąż z pracy, córka coś słuchała głośno w pokoju, ja stałam na korytarzu i próbowałam skanować. Teraz jak to opisuję to sama widzę że warunki były tragiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie. Głośna muzyka, mąż wrócił, ty zdenerwowana - to jest przepis na zupełny szum w sygnale. To nie wahadło było niespójne, tylko kontekst był niespójny. Warto to sobie uświadomić zanim się zacznie szukać winy w sprzęcie albo w sobie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Kamilka51 Ale to znowu rodzi pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku: jeśli tak wiele czynników zewnętrznych może zakłócić wynik, to jak w ogóle wiadomo kiedy warunki są 'wystarczająco dobre'? Czy jest jakiś sposób żeby to ocenić przed sesją, a nie dopiero po?


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Nikodem76 Właśnie po to jest ten baseline z rur, o którym mówiłam. Zanim zaczniesz właściwy pomiar, robisz krótkie sprawdzenie na czymś co znasz. Jeśli rura wodna odpowiada tak jak powinna - idziesz dalej. Jeśli sygnał jest dziwny, odkładasz wahadło. Proste.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Orlikowa.pl A jeśli rura 'odpowiada tak jak powinna' a potem właściwy pomiar jest niespójny, to co to mówi? Że rura to zbyt łatwy sygnał żeby wykryć zakłócenia w trudniejszych pytaniach?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Alojzy To jest dobre spostrzeżenie, nie powiem. Rura to sygnał fizyczny, silny, jednoznaczny. Pytanie o pole geopatyczne za ścianą to zupełnie inny poziom subtelności. Możliwe że baseline na rurze przechodzi, a przy delikatniejszym badaniu już coś się sypie. Nie wiem czy to wada metody czy po prostu wyższy próg wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wedlug mnie to nie wada metody tylko kwestia wprawy. Jak sie dopiero zaczyna, to nawet rura wymaga skupienia. Potem staje sie automatyczna. Pytanie przez sciane to jest jak jazda na rowerze po gorach - niby ten sam rower ale inna trasa. Jagusienka, czy probowałas kiedys scanowac przez sciane w domu kiedy bylo calkowicie cicho?


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie, zawsze coś się działo w tle. To chyba jest mój podstawowy błąd. Ale mam pytanie do Was wszystkich - czy przy skanowaniu przez ścianę stoicie twarzą do ściany, czy bokiem? Ktoś mi powiedział że orientacja ciała ma znaczenie, ale nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Też o tym słyszałam, że niby trzeba stać twarzą w kierunku badanego miejsca. Ale jeśli badasz pokój za ścianą, to czy 'twarzą w kierunku' oznacza że patrzysz na ścianę, czy że mentalnie wyobrażasz sobie co jest za nią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Kasztanka Właśnie tego nie rozumiem w tej całej pracy przez ścianę - co tak naprawdę jest tu kluczem? Fizyczna orientacja ciała, wyobraźnia, intencja? Bo to brzmi jakby każdy mówił co innego i nie wiadomo od czego to naprawdę zależy.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Z mojego doświadczenia orientacja ciała pomaga głównie na początku, bo daje punkt odniesienia. Kiedy stoisz twarzą do ściany i wyobrażasz sobie co jest za nią, to łatwiej utrzymać intencję na właściwym miejscu. Ale po jakimś czasie to schodzi na drugi plan. Wrozbiarz, czy ty w ogóle jeszcze myślisz o ustawieniu ciała przy pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Orlikowa.pl Szczerze? Juz nie, to sie robi automatycznie. Ale pamietam ze na poczatku jak sie odwracalem plecami do badanego miejsca to sygnaly byly slabsze. Jagusienka, polecam najpierw zawsze twarzą do sciany, nawet jesli czujesz sie glupkowato stojac i patrzac w beton.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam takie pytanie do bardziej doświadczonych - czy to może być tak, że przez ścianę wahadło reaguje inaczej nie dlatego że sygnał jest słabszy, ale dlatego że wykrywa INNĄ warstwę informacji? Nie energię samego pomieszczenia, tylko jakby 'echo' tego co jest za ścianą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Teofilka83 To ciekawa myśl. Sam się nad tym zastanawiałem. Miałem takie sytuacje gdzie przez ścianę wahadło wskazywało coś czego potem nie potwierdzało badanie w samym pomieszczeniu. Mogłoby to sugerować że to są dwa różne odczyty - jeden z aktualnej energii miejsca, drugi z jej oddziaływania na zewnątrz. Ale to spekulacja z mojej strony.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Ryszard A jak to wyglądało praktycznie - co wskazywało przez ścianę, a co bezpośrednio? Mam na myśli konkretnie: jaki ruch przez ścianę, a jaki w środku?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Kamilka51 Przez ścianę dostawałem wyraźne tak na pytanie o strefę geopatyczną. W środku wahadło chodziło w niezdecydowanych ósemkach, jakby nie wiedziało co powiedzieć. Wtedy zrobiłem L-ki i potwierdziły obecność cieku, ale słabego. Jakby przez ścianę złapałem jego koniec, a w środku już prawie nic nie było. Może to kwestia geometrii przebiegu?


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Albo kwestia tego że te dwa pomiary robiłeś w różnym czasie i cokolwiek się zmieniło. To chyba niemożliwe do odróżnienia, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to jest niesamowite że Ryszard miał takie rozbieżności między ścianą a wnętrzem - bo to dokładnie co mnie spotkało! Tylko ja myślałam że to mój błąd, a może to nie błąd tylko właśnie ta różnica odczytów o której mówi Teofilka? Jak to rozróżnić w praktyce, że to jest prawdziwa różnica a nie zakłócenie?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - i tu wracamy do tego dzienniczka który proponowała Orlikowa. Bo bez zapisów Ryszard by nie wiedział że miał takie rozbieżności, a teraz potrafi o tym opowiedzieć konkretnie. Jagusieńka, chyba naprawdę zacznij od notatek zanim ruszysz w ścianę - bez tego każde sprzeczne wskazanie będzie wyglądało tak samo, i to co cenne i to co szum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Fasolka Masz rację, dzienniczek to podstawa - rozumiem to już chyba po raz dziesiąty w tym wątku i w końcu chyba do mnie dociera 🙂 Ale mam jeszcze jedno pytanie do Ryszarda, bo ta historia z L-kami mnie nie daje spokoju - skoro wahadło przez ścianę dało Ci wyraźne tak, a w środku chodziło w ósemkach, to kiedy uznałeś że to L-ki mają rację? Czemu nie wahadło z wnętrza?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobre pytanie i szczerze mówiąc, wtedy trochę arbitralnie zdecydowałem. L-ki dały mi konkretny kierunek cieku, mogłem go prześledzić wzdłuż podłogi - to jest coś fizycznego, namacalnego w sensie śledzenia trasy. Wahadło w ósemkach mogło oznaczać słabość sygnału albo strefę przejściową. Przyjąłem że L-ki w tym konkretnym przypadku były bardziej miarodajne bo dały spójny obraz. Ale to nie jest żadna reguła którą mogę Ci polecić jako pewnik.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Ryszard Ale to znaczy że oceniłeś wiarygodność jednego pomiaru na podstawie innego pomiaru tą samą metodą. Jeśli przez ścianę mogłeś się mylić, to czemu L-ki wewnątrz były pewniejsze? Skąd wiesz że to nie L-ki się myliły?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Nikodem76 No ale gdzieś trzeba postawić granicę, bo inaczej nie można nic potwierdzić ani obalić i cała praca nie ma sensu. L-ki śledzące ciek wzdłuż konkretnej linii to jest coś co można zweryfikować inaczej - na przykład sprawdzając gdzie biegną rury albo patrząc na mapę geologiczną terenu.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Kamilka51 A Ty kiedyś faktycznie sprawdzałaś takie rzeczy z mapą geologiczną albo planem instalacji? Mam wrażenie że to jest bardziej teoria niż coś co ludzie naprawdę robią przy domowych pomiarach.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawdzałam plan instalacji wod-kan w bloku, raz. Pokrywało się mniej więcej, ale 'mniej więcej' to niezbyt mocny argument, wiem. Mapa geologiczna to już inna skala i nie wiem czy ma sens przy takich lokalnych pomiarach.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do pytania Jagusieńki o różnicę między odczytem przez ścianę a odczytem bezpośrednim - myślę że zanim zaczniesz się zastanawiać czy to błąd czy inna warstwa informacji, potrzebujesz po prostu więcej powtórzeń tego samego miejsca. Jeden wynik przez ścianę i jeden wewnątrz to za mało żeby cokolwiek stwierdzić. Zbierz po pięć odczytów z każdej strony, w różnych porach, i patrz na wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Orlikowa.pl Pięć razy to jak? Jednego dnia, w tej samej sesji? Bo zastanawiam się czy powtórzenie za chwilę daje naprawdę nową informację, skoro warunki się prawie nie zmieniły.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Teofilka83 Różne dni, różne pory dnia. Rano, wieczór, po pracy, w weekend. Choć tutaj masz rację że nawet to nie eliminuje wszystkiego - jest kwestia cykli, bo energia miejsca potrafi się zmieniać z fazami księżyca, a sieć Hartmanna podobno zmienia intensywność w ciągu doby.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

To prawda co Orlikowa mowi o hartmannie, mialem takie sytuacje ze wezly ktore rano ledwo czulem, wieczorem dawaly bardzo wyrazne reakcje. Jagusienka, zanotuj sobie tez godziny pomiarow - to moze byc kluczowe jesli pozniej bedziesz chciala zobaczyc jakis wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Oooo, o zmienności sieci Hartmanna w ciągu doby w ogóle nie słyszałam! To znaczy że ten sam węzeł może być raz silny a raz słaby? Jak to w ogóle działa - to siatka się przesuwa czy zmienia natężenie w miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też chciałam zapytać o to samo co Jagusieńka, bo to brzmi jakby sieć była czymś dynamicznym, a mi zawsze się wydawało że to stała siatka którą można raz zmierzyć i mieć na zawsze. Czy to znaczy że mapowanie mieszkania trzeba robić wielokrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Sieć Hartmanna jest umownie stała jeśli chodzi o kierunek linii - południkowy i równoleżnikowy, rozstaw około 2,5 metra w jednym wymiarze i ponad 2 w drugim. Ale intensywność węzłów faktycznie oscyluje. Nie przesuwa się sama siatka, zmienia się to ile energii przez dany punkt przepływa. Przynajmniej tak to interpretuję z tego co próbowałem mierzyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Ryszard 'Tak to interpretuję' - czyli to Twoja własna teoria, nie coś co wynika z jakiegoś ustalonego modelu radiestezyjnego? Pytam szczerze, bo chcę wiedzieć jaki to ma stopień pewności.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Nikodem76 Częściowo moje, częściowo czytałem o tym u Peyrè i w kilku polskich opracowaniach, ale szczerze - nie pamiętam już gdzie dokładnie to widziałem. Nie twierdzę że to prawda objawiona, mówię co zaobserwowałem. Nikodem, jak masz lepsze źródło to chętnie.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A wracając do pytania przez ścianę - czy to co opisuje Teofilka, że przez ścianę można złapać coś innego, mogłoby tłumaczyć dlaczego Jagusieńce wahadło dawało sprzeczne odpowiedzi? Może wcale nie były sprzeczne tylko były o różnych rzeczach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Kasztanka To ciekawe, bo z tego co rozumiem Jagusieńka swoje sprzeczne odpowiedzi dostawała bez zmiany pozycji, w tej samej sesji. To chyba coś innego niż różnica ściana/wnętrze - to bardziej wyglądało na niestabilny sygnał niż na dwa różne odczyty.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Fasolka ma rację, stałam w tym samym miejscu i w odstępie kilku minut dostałam raz tak a raz nie na to samo pytanie. Ale teraz się zastanawiam - czy mogłam nieświadomie zmienić intencję? To znaczy, czy wahadło mogło w obu przypadkach odpowiadać szczerze, ale na lekko inaczej sformułowane pytanie w mojej głowie, nawet jeśli słowami mówiłam to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie jedna z najtrudniejszych rzeczy w pracy z wahadłem - że intencja jest czymś co myślisz, a nie tylko co mówisz. Jak byłaś skupiona na pytaniu za pierwszym razem, a za drugim już trochę zdenerwowana poprzednią odpowiedzią, to mogłaś pytać 'czy na pewno nie ma strefy' zamiast po prostu 'czy jest strefa'. I wahadło poczuje tę różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Dokladnie to. I dlatego ja przed kazdym powtorzeniem pytania robic male reset - odkladam wahadlo na chwile, biere oddech, wracam do pustej glowy i dopiero pytam jeszcze raz. Jagusienka, czy probowałas czegos takiego miedzy tymi dwoma sprzecznymi odpowiedziami?


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: