Forum

Asystent AI
Wahadło a fazy księ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadło a fazy księżyca — czy cykliczne zmiany wpływają na czułość?

Strona 1 / 4

Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy fazy księżyca mają realny wpływ na czułość wahadła. Sam zacząłem ćwiczyć z wahadełkiem i zauważam, że raz mi idzie świetnie, raz kompletnie nic nie czuję. Sąsiadka powiedziała mi, że to pewnie przez księżyc, ale nie bardzo wiem jak to sprawdzić. Ktoś z was to badał? I przy okazji — słyszałem też, że wahadło może wchłaniać jakieś negatywne energie, bo pracuje z nim kilka osób. Trzeba je czyścić?


Odpowiedz
204 odpowiedzi
Wpisy: 560
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

To dwa osobne, ale powiązane zagadnienia. Zacznę od księżyca, bo to ważne. Tak, fazy mają znaczenie — przy pełni większość radiestezistów odczuwa wyraźne wzmocnienie reakcji wahadła, czasem wręcz nadwrażliwość. Przy nowiu z kolei energia bywa stłumiona, wahadło może być 'leniwe'. Ale zanim zaczniemy mówić o fazach, chcę się upewnić — jakiego wahadła używasz? Bo różne rodzaje reagują różnie i nie wszystkie wyraźnie pokazują te cykliczne zmiany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Ludwinia53 Mam zwykłe wahadełko z kwarcem, kupione w sklepiku ezoterycznym. Sprzedawca powiedział że 'neutralne'. Pełni jeszcze nie testowałem świadomie, ale teraz zacznę prowadzić notatki. A to z oczyszczaniem — jak to w ogóle wygląda? Bo sąsiadka mówiła mi żeby go nie pożyczać nikomu, bo będzie 'zaśmiecone'.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Kwarc to dobry wybór na start, zwłaszcza jeśli jest górski, niebarwiony. Co do faz księżyca — ja od lat prowadzę coś w rodzaju dziennika pracy z wahadłem i widzę wyraźny wzorzec. Trzy dni przed pełnią i sama pełnia to czas, kiedy wahadło pracuje najżywiej, odpowiedzi są szybkie i pewne. Ale uwaga — właśnie wtedy najłatwiej o błąd, bo własne myślenie 'wciąga się' w ruch. Wiesz w ogóle co mam na myśli mówiąc o efekcie wciągnięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 558
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobne pytanie co Guslarz, bo też ostatnio zaczęłam i miałam taki jeden wieczór, że wahadło dosłownie szalało — kręciło się mocno, szybko, jakby samo z siebie. Akurat była pełnia, ale nie wiedziałam że to może mieć związek. Myślałam że coś nie tak ze mną albo że złapałam jakiś byt. Czy to normalne, że przy pełni jest aż tak intensywnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Anastaya Tak, to normalne i nie ma tu żadnych bytów — zostańmy przy temacie, bo to czysto radiestezyjne zjawisko. Przy pełni pole bioelektryczne człowieka jest wyraźnie silniejsze, ruch wahadła to po prostu odzwierciedla. Ale właśnie dlatego przy pełni trzeba być ostrożniejszą z interpretacją — wahadło bywa wtedy 'nakręcone' i może dać fałszywe wskazania, jeśli nie jesteś dobrze skupiona i wycentrowana. Czy przed sesją robisz jakiś krótki rytuał uspokajający? Choćby kilka oddechów i uziemienie?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 558

@Ludwinia53 Nie, właściwie po prostu siadam i biorę wahadło. Może to jest ten problem? Jak to uziemienie powinno wyglądać przy radiestezji, bo kojarzę je bardziej z pracą z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam inne pytanie, bo trochę zagubiłam się w tym co piszecie — czy to znaczy, że nie powinno się w ogóle pracować z wahadłem przy nowiu? Pytam, bo właśnie teraz jest nów i chciałam sprawdzić kilka rzeczy dotyczących mojego mieszkania. Będę mieć złe wyniki czy po prostu mniej wyraźne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Roksana79 Nie ma zakazu, spokojnie możesz pracować. Przy nowiu wyniki są po prostu mniej dynamiczne, wahadło może reagować wolniej i mniej wyraźnie. To nie znaczy, że kłamie — po prostu wymaga od ciebie więcej skupienia i cierpliwości. Ja przy nowiu robię pomiary bardziej analityczne, gdzie zależy mi na spokojnej, wyważonej odpowiedzi, a nie na energetycznym wybuchu. Do czego chciałaś użyć wahadła w tym mieszkaniu?


Odpowiedz
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 130

@Opalinka72 Chciałam sprawdzić, czy moje łóżko stoi na żyle wodnej, bo od miesięcy kiepsko śpię. Ktoś mi powiedział, że to może być to. Ale teraz nie wiem czy robić to przy nowiu, poczekać do pełni, czy po prostu wziąć się za to i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania o oczyszczanie wahadła, bo Guslarz o to pytał i temat urwał się bez odpowiedzi. To naprawdę ważna kwestia, zwłaszcza gdy wahadło pracuje w różnych miejscach albo kilka osób je dotyka. Wahadło — szczególnie kryształowe — chłonie energie jak gąbka. Najczęściej stosowane metody to: kąpiel w wodzie źródlanej z solą, wystawienie na słońce lub księżyc, zakopanie na kilka godzin w ziemi albo trzymanie przez chwilę w dymie z białego szałwii. Sam używam kombinacji słońca i soli, bo kwarc dobrze to znosi. A jak często? To zależy od intensywności pracy. Przy codziennym używaniu — raz w tygodniu minimum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Felicjan99 To sporo opcji, nie wiedziałem że jest aż tyle sposobów. Ale mam pytanie — skąd wiadomo, że wahadło 'wchłonęło' coś złego? Czy jest jakiś objaw? Bo nie chcę czyścić bez potrzeby, ale też nie chcę pracować zaśmieconym.


Odpowiedz
Wpisy: 528
(@klimcia_s)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, weszłam w ten wątek przez temat księżyca, bo sama od dawna jestem ciekawa tej zależności. Ale mam takie pytanie do tych bardziej doświadczonych — czy ktoś kiedykolwiek to systematycznie sprawdzał? Znaczy nie tak, że 'czuję że przy pełni idzie lepiej', tylko naprawdę prowadził dziennik przez na przykład dwa-trzy miesiące i porównywał wyniki? Bo zastanawiam się, czy to może być po prostu efekt oczekiwania — wiemy że pełnia, więc jesteśmy bardziej otwarci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Klimcia_S Prowadziłam taki dziennik przez ponad rok. I tak, wzorzec się potwierdza — ale nie jest stuprocentowo regularny. Zdarzają się pełnie kiedy wahadło pracuje słabo, bo byłam zmęczona albo w silnym napięciu. I zdarzają się nowie, kiedy sesja była bardzo czysta. Dlatego mówię, że fazy to jeden z czynników, ale nie jedyny. Stan własny radiestezisty ma co najmniej tyle samo znaczenia. Pytanie jest dobre, bo to właśnie o to chodzi — nie wierzyć ślepo, tylko obserwować siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że pełnia wzmacnia wszystko — nie tylko wahadło, ale też na przykład energie geopatyczne? Bo jeśli tak, to badanie mieszkania przy pełni mogłoby dawać 'zawyżone' wyniki, nie? Strefy Hartmanna mogłyby wydawać się silniejsze niż są przez resztę miesiąca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Jasminka Dobre spostrzeżenie i tak, jest w tym prawda. Sieć Hartmanna sama w sobie nie zmienia geometrii przy pełni, linie przebiegają tak samo, ale ich odczuwalna intensywność może być silniejsza właśnie dlatego, że jesteś bardziej wrażliwa jako badający. Dlatego do mapowania pomieszczeń polecam raczej czas między nowiem a pierwszą kwadrą — energia jest stabilna, wznosząca się, a ty jesteś spokojniejsza. Przy pełni lepiej sprawdzać np. Skalę Bovisa dla konkretnego miejsca, gdzie chcesz czuć wyraźną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z trochę innym pytaniem, ale widzę że mówicie o wchłanianiu energii przez wahadło — czy to samo dotyczy różdżek? Mam pręty L i ostatnio po jednej sesji w piwnicy, gdzie naprawdę coś dziwnego się działo, nie wiem czy je czyścić tak samo. Bo piwnica to chyba specyficzne miejsce pod względem energetycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Stasia77 Pręty L z metalu czyści się trochę inaczej — woda z solą jest dobra, ale nie zakopuj metalowych prętów w ziemi, bo mogą rdzewieć. Najlepiej wypróbuj trzymanie ich przez kilkadziesiąt minut w świetle słońca i przetarcie suchą szmatką z intencją oczyszczenia. Co do piwnicy — piwnice to miejsca, które często leżą blisko poziomów wód gruntowych i skrzyżowań linii, więc masz rację że to specyficzne środowisko. Warto sprawdzić przy następnej wizycie, czy reagują inaczej po oczyszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 558
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy jeszcze do tego uziemienia przy pracy z wahadłem, bo Ludwinia wspomniała i zostawiłyśmy to bez rozwinięcia. Sama też chciałabym wiedzieć jak to robić praktycznie — czy to jest kwestia kilku minut, czy dłużej, i czy robi się to przed każdą sesją bez wyjątku, też przy rutynowych sprawdzeniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Anastaya Przed każdą sesją, nawet krótką. To nie musi być długie — ja robię to w minutę, dosłownie. Staję boso jeśli mogę albo siedzę z obiema stopami płasko na podłodze, kilka powolnych oddechów, wyobrażam sobie że oddaję napięcie przez stopy w dół i biorę spokój z ziemi w górę. To nie jest praca czakrowa, to czysto praktyczne przygotowanie do skupienia. Chodzi o to, żeby twój własny stan nie 'zabarwiał' wskazań wahadła. Przy pełni to szczególnie ważne, bo wtedy jesteś naturalnie bardziej pobudzona energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

A wracając do mojego łóżka i żyły wodnej — to jak to w końcu sprawdzić? Mam wahadło egipskie, nie kwarc. I co mam szukać — powinienem iść przez cały pokój z wahadłem czy jest jakaś konkretna technika wykrywania żył?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Roksana79 Dobrze, że wracasz do tego łóżka, bo to naprawdę ważna sprawa. Z wahadłem egipskim jak najbardziej możesz to zrobić — to nie jest kwestia rodzaju wahadła, ale techniki. Zacznij od progów drzwi, bo żyła wodna przebiega przez cały pokój, więc najprościej wejść od ściany i iść powoli wzdłuż pokoju, krok za krokiem, z wahadłem w pozycji neutralnej. Pytasz: 'czy tutaj przebiega żyła wodna?' i obserwujesz zmianę ruchu. Ale najpierw skalibruj odpowiedzi, bo zakładam że masz to już zrobione?


Odpowiedz
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 130

@Ludwinia53 No właśnie z tym mam problem, bo nigdy tego dokładnie nie robiłam. Mówiłam po prostu 'pokaż mi tak' i kiwało się do przodu, to wzięłam że to tak. Ale nie sprawdzałam systematycznie. Czy to może być przyczyną że wyniki mam niespójne?


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając do mojego pytania z wcześniej, bo nie dostałem pełnej odpowiedzi — Felicjan pisał o objawach zanieczyszczenia wahadła, ale nie powiedział jak odróżnić że to problem z wahadłem, a nie że ja po prostu źle pytam. Bo te dwie rzeczy chyba dają podobny efekt, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i masz rację, że to może wyglądać podobnie z zewnątrz. Ale są pewne różnice. Jeśli wahadło jest 'zaszumione', to daje niespójne odpowiedzi nawet na pytania, na które zazwyczaj odpowiadało pewnie i jednoznacznie — na przykład pytasz o swoje imię i dostajesz mętny ruch zamiast wyraźnego 'tak'. To klasyczny sygnał. Natomiast jeśli ty jesteś niewycentrowany, to wahadło zazwyczaj po prostu nie reaguje albo kręci się powoli i jakby bez energii. Czujesz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 528
(@klimcia_s)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale chwila — czy to nie jest trochę kołowe rozumowanie? Wahadło jest zanieczyszczone, więc daje złe wyniki, ale żeby to sprawdzić, pytasz wahadłem. A wahadło jest zanieczyszczone. Jak to się w ogóle da rozwiązać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Klimcia_S Właśnie dlatego doświadczeni radiesteci mają więcej niż jedno wahadło. Jeśli masz wątpliwości co do jednego, bierzesz drugie, które ostatnio pracowało dobrze, i nim sprawdzasz stan pierwszego. Albo po prostu czyścisz zanim zaczniesz pracować, bez sprawdzania — prewencyjnie. Ja tak robię przy każdej sesji i nie mam tego dylematu.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos tej pełni i czułości — bo temat trochę odpłynął — zastanawiam się nad czymś innym. Skoro przy pełni jesteśmy bardziej czuli, to czy nie powinniśmy właśnie przy pełni robić kalibrację? Żeby wyznaczyć ruch 'tak' i 'nie' w momencie gdy sygnał jest najsilniejszy i najczytelniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Jasminka To brzmi logicznie, ale w praktyce niekoniecznie się sprawdza. Kalibracja zrobiona przy pełni może być za 'głośna' — wahadło reaguje tak mocno, że przy nowie albo po kwadrze będziesz miała problem, bo ruchy są wtedy o wiele subtelniejsze i możesz je przeoczyć. Lepiej kalibrować w okolicach pierwszej kwadry, gdy energia jest zrównoważona. Przynajmniej takie mam doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 558
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co Ludwinia pisze o kalibracji przy kwadrze. Ale jak to jest z uziemieniem, które wcześniej omawiałyśmy — czy robiłaś to przed kalibracyjną sesją tak samo jak przed zwykłą? Bo zastanawiam się czy samo uziemienie nie zmienia czułości wahadła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Anastaya Tak, zawsze. Właśnie dlatego że uziemienie wyrównuje twój własny stan energetyczny — a skoro wahadło reaguje na ciebie, to bez tego kalibracja odzwierciedla twój stan w danym momencie, nie twój stan bazowy. Powiem więcej: jeśli kalibrujesz bez uziemienia raz zmęczona, raz po kawie, raz zdenerwowana — to tak jakbyś za każdym razem kalibrowała inne urządzenie pomiarowe.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, to mam jeszcze jedno pytanie bo się trochę gubię — czy kalibrację robi się raz na zawsze, czy trzeba to powtarzać? Bo jeśli wahadło można wyczyścić i 'zresetować', to czy po czyszczeniu kalibracja dalej obowiązuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Roksana79 Po głębokim oczyszczeniu, zwłaszcza gdy wahadło długo leżało w soli albo było zakopywane w ziemi, warto kalibrację powtórzyć. Przy lekkim oczyszczeniu, jak przewietrzenie w dymie szałwii czy krótka kąpiel słoneczna, zwykle nic się nie zmienia. Ale jest jeden przypadek kiedy kalibracja sypie się niezależnie od czyszczenia — kiedy ty się bardzo zmieniasz energetycznie. Po chorobie, po dużym stresie, po przeprowadzce. Wtedy nie wina wahadła.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

A mogę zapytać o coś co mnie nurtuje od początku tego wątku? Wy mówicie o wahadle że 'wchłania' energie i że trzeba je czyścić. Ale moje pręty L zrobiły mi ostatnio coś dziwnego — po tej sesji w piwnicy jeden z nich jest chłodniejszy w dotyku niż drugi. Zawsze były identyczne. Czy to możliwe że metal reaguje inaczej niż kryształ?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Stasia77 Temperatura prętów to ciekawy sygnał i nie ignorowałabym tego. Metal przewodzi energie inaczej niż kryształ — nie tyle wchłania co 'zapamiętuje' kierunek przepływu energii. Ten chłodniejszy pręt mógł trafić dokładnie na przebieg żyły lub strefy i przepuścić przez siebie więcej niż drugi. Czy to był ten lewy czy prawy? I czy przy tej sesji oba pręty zachodziły się na siebie, czy jeden reagował silniej?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Opalinka72 Lewy. I tak, lewy reagował mocniej, bardziej się kręcił i krzyżował z prawym w jednym konkretnym miejscu w piwnicy. Przy ścianie wschodniej. Nie wiedziałam że to może mieć znaczenie który konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

To wróćmy na chwilę do księżyca, bo to jest temat tego wątku i mi to umknęło w tej rozmowie o czyszczeniu. Mam pytanie do Opalinki albo Ludwini — skoro pełnia wzmacnia czułość, to czy to samo działa na teleradiestezję? Czy badanie nad mapą też wychodzi lepiej przy pełni, czy tam faza księżyca ma mniejsze znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Teleradiestezja to osobna historia i szczerze mówiąc moje doświadczenia są tu mniej jednoznaczne. Przy pracy nad mapą kluczowa jest koncentracja i jakość świadka, nie tyle faza księżyca. Choć kilku radiestezistów, z którymi rozmawiałam, twierdzi że przy pełni łatwiej im się 'dostroić' do terenu. Mnie wydaje się że pełnia bardziej pomaga przy pracy bezpośredniej, w terenie, a przy mapie liczy się co innego. Ale mogę się mylić — czy ktoś tu robi teleradiestezję i ma inne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 528
(@klimcia_s)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, mam wrażenie że cały czas mówimy o tym że przy pełni jest lepiej, przy nowiu gorzej, przy kwadrze średnio. Ale nikt nie powiedział nic o tym co jest PO pełni — czy czułość opada stopniowo, czy gwałtownie? Bo jeśli okno jest wąskie, to trochę zmienia planowanie sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@mistika)
Połączone: 7 miesięcy temu

Muszę przyznać że czytam ten wątek od dłuższego czasu i część mnie podpowiada że to może być kwestia tego, że przy pełni po prostu gorzej śpimy, jesteśmy bardziej pobudzeni i przez to bardziej 'nastawieni' na odczuwanie czegokolwiek. Nie mówię że wahadło nie działa — pytam tylko, czy ktoś sprawdzał to podczas pełni gdy był naprawdę spokojny i wyspany, kontra nów gdy był pobudzony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Mistika To bardzo uczciwe pytanie i nie obrażam się za nie. Ale z moich notatek wynika że nawet gdy jestem zmęczona przy pełni, wahadło i tak pracuje wyraźniej niż przy nowiu gdy jestem w idealnej formie. Zmienna 'samopoczucie' oczywiście ma znaczenie, ale nie znosi efektu fazy. Przynajmniej u mnie. I właśnie dlatego prowadziłam ten dziennik — żeby móc to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@guslarz)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, to wracam do Klimci i jej pytania o to co się dzieje PO pełni, bo nikt nie odpowiedział. Mnie też to ciekawi. Czy ktoś w ogóle prowadził notatki z kilku kolejnych dni po pełni? Bo z tego co mówicie, to pełnia to szczyt — ale czy potem wraca się do normalnej czułości stopniowo, czy jest jakiś gwałtowny spadek?


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Z moich obserwacji — i mam na to kilkanaście miesięcy notatek — spadek jest stopniowy, ale nierównomierny. Przez dwa, trzy dni po pełni czułość jest jeszcze wyraźna, choć lekko przytłumiona. Potem jest taki dzień, który ja nazywam przełomem — i tam rzeczywiście czułość spada wyraźniej. Zazwyczaj wypada to gdzieś w połowie między pełnią a ostatnią kwadą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 528

@Ludwinia53 A skąd wiesz że to właśnie ten dzień jest przełomem, a nie że po prostu ten konkretny dzień miałaś gorsze uziemienie albo byłaś zmęczona? Pytam serio, bo wydaje mi się że żeby to naprawdę udowodnić, trzeba by testować wahadło w tych samych warunkach każdego dnia przez kilka miesięcy.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Klimcia_S Właśnie to robiłam. Zawsze ta sama pora, zawsze ta sama pozycja, zawsze te same pytania kalibracyjne na początku. Czynnik ludzki nie da się w stu procentach wyeliminować, nie twierdzę że tak. Ale powtarzalność tego wzorca przez kilkanaście cykli z rzędu — to nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@opalinka72)
Połączone: 1 rok temu

Dodam do tego co Ludwinia mówi — ten 'przełom' po pełni, który ona opisuje, pokrywa mi się z czymś co zauważyłam sama, choć nigdy tego tak nie nazwałam. Moje wahadło przy tym przejściu często przez chwilę daje odpowiedzi niejednoznaczne, jakby zawieszone między 'tak' a 'nie'. Trwa to zazwyczaj kilka godzin. Czy Ludwinia też to miała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 560

@Opalinka72 Tak, dokładnie. Ja to zapisywałam jako 'ruch niezdecydowany' — wahadło kręci się lekko elipsą zamiast wyraźną linią. To jest właśnie ten moment przejścia. Dobrze że o tym mówisz, bo to potwierdza że nie jest to moja indywidualna specyfika.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie trochę z innej strony — czy ten ruch niezdecydowany przy przejściu po pełni to nie jest właśnie najlepszy moment żeby czyścić wahadło? Bo skoro energie są w jakimś sensie 'rozluźnione' i nieskoncentrowane, to może łatwiej je wtedy uwolnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Jasminka To interesująca hipoteza, ale mam co do niej wątpliwość. Jeśli energie są w stanie przejściowym i wahadło daje 'zawieszony' ruch, to skąd będziesz wiedzieć czy czyszczenie zakończyło się skutecznie? Normalnie sprawdzasz to właśnie wahadłem. W chwili gdy ono samo jest w stanie niezdecydowanym, ta kontrola jest bezużyteczna.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Felicjan99 No dobra, masz rację, trochę to nielogiczne. Chyba myślałam głośno. Ale to wraca mnie do pytania Roksany sprzed kilku postów — czy kalibracja i czyszczenie mają swoje optymalne momenty w cyklu? Felicjan, ty chyba najlepiej to wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@roksana79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, właśnie — też czekam na odpowiedź na to pytanie bo dalej nie wiem kiedy najlepiej robić te rzeczy. Tyle się tu mówi o fazach księżyca a ja nadal nie wiem praktycznie: czyszczę przy nowiu, przy pełni, przed kwadrem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Roksana79 Nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od metody czyszczenia. Sól i ziemia — to metody które dobrze działają przy przybywaniu księżyca, bo ten okres sprzyja pochłanianiu. Dym i światło słoneczne — działają przez cały cykl, ale najskuteczniej przy ubywającym księżycu, który sprzyja uwalnianiu. Kalibrację natomiast najlepiej robić między trzecią kwadą a nowiem — kiedy energetycznie jest najciszej.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: