Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca z wahadłem przez ścianę - czy można badać sąsiednie pomieszczenia?

Strona 4 / 5

Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wrozbiarz58, nie robiłam żadnego resetu, to jest właśnie to. Pytałam drugi raz praktycznie od razu, bo byłam zaskoczona odpowiedzią i chciałam to sprawdzić. Czyli mogłam już wchodzić w to drugie pytanie z zupełnie innym ładunkiem emocjonalnym - z czymś w rodzaju 'no to powiedz mi jeszcze raz, ale tym razem inaczej'. I wahadło mogło to poczuć? Czy to w ogóle tak działa?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie tak to działa. Wahadło nie odpowiada na słowa pytania, tylko na intencję za nim stojącą. Jak pytasz drugi raz w trybie 'sprawdzam czy skłamałeś', to pytasz o coś innego niż za pierwszym razem. Reset to nie jest jakiś rytuał, tylko chwila żeby naprawdę puścić poprzednią odpowiedź i wrócić do neutralnego stanu. Bez tego drugie pytanie jest tak naprawdę pytaniem o Twoje wątpliwości, nie o miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Orlikowa.pl Ale to znaczy że w zasadzie nie można sprawdzić wyniku powtórnym pytaniem, bo samo chcenie sprawdzenia już zmienia pytanie? Jak w takim razie ktokolwiek weryfikuje odczyty? Bo to brzmi jakby każda próba kontroli była z góry skazana na skażenie.


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Nikodem76 Weryfikuje się nie przez powtórne pytanie o to samo, tylko przez pytanie o coś co pośrednio wynika z pierwszej odpowiedzi. Jak wahadło mówi że jest żyła, pytasz z której strony biegnie, na jakiej głębokości, czy przechodzi przez konkretny kąt. Jak te odpowiedzi do siebie pasują i tworzą spójny obraz, to masz więcej pewności niż z prostego powtórzenia tak/nie.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo praktyczne, Kamilka51. Ale czy to nie wymaga już sporej wprawy żeby wiedzieć jakie pytania zadawać po kolei? Jagusieńka jest na początku drogi, a tu okazuje się że samo pytanie tak/nie to dopiero wstęp do całej sekwencji pytań. Czy jest jakiś prostszy sposób na weryfikację dla kogoś kto dopiero zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Dla poczatkujacych najlepszy sposob to wychodzic od rzeczy ktore znasz. Zanim badasz przez sciane to zbadaj cos co mozesz potem fizycznie sprawdzic. Rura pod podloga, miejsce gdzie wiesz ze jest instalacja elektryczna, cokolwiek. To sie robi nie po to zeby udowodnic ze wahadlo dziala, ale zeby sie nauczyc jak ono u ciebie reaguje kiedy odpowiedz jest znana. Bo kazdy ma troche inne reakcje i trzeba znac swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wrozbiarz58, to jest świetna wskazówka, dziękuję! Czyli najpierw kalibracja na znanych obiektach, a dopiero potem nieznane. A to badanie przez ścianę, które zaczęłam robić - czy w takim razie w ogóle nie powinnam była tego próbować zanim nie jestem pewna swoich sygnałów bazowych? Trochę jakbym uczyła się jeździć na rowerze od razu na górskiej ścieżce.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie nazwałbym tego błędem że próbowałaś. Przez ścianę to nie jest jakaś wyższa magia zarezerwowana dla zaawansowanych, to po prostu kolejny kontekst. Problem nie leży w tym że badałaś przez ścianę, tylko że nie miałaś jeszcze punktu odniesienia. Gdybyś wiedziała jak wygląda Twój sygnał przy potwierdzonym odczycie, te sprzeczne odpowiedzi byłyby łatwiejsze do oceny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Ryszard A jak właściwie powinna wyglądać ta kalibracja żeby dać użyteczny punkt odniesienia? Bo rozumiem że wahadło uczy się z nami, ale czy chodzi o coś konkretnego, jakiś protokół, czy to jest bardziej intuicyjne?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Mistika Bardziej konkretnego niż intuicyjne, choć na końcu to i tak Ty decydujesz co uznasz za wiarygodne. Zaczynasz od pytań o fakty: imię - czy mam na imię Ryszard, tak czy nie, obserwujesz kierunek. Płeć, wiek, coś co znasz. Potem przechodzisz do fizycznych obiektów - trzymasz kamień w ręce, pytasz czy to jest kamień, czy to jest metal. Chodzi o zbudowanie słownika reakcji zanim zaczniesz pytać o nieznane.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Ryszard to jest sensowne, ale mam pytanie - czy ta kalibracja jest jednorazowa? Czy jak ją zrobiłeś raz to jest na stałe, czy trzeba ją powtarzać na przykład jak wahadło długo leżało, albo po jakimś czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Alojzy Kalibracja bazowa zostaje, ale wahadło warto oczyszczać i sprawdzać sygnały bazowe jak dłużej nim nie pracowałeś, albo jak miałeś jakiś intensywniejszy period. Nie dlatego że 'zapomni', tylko dlatego że Ty możesz się zmienić - inny poziom zmęczenia, napięcia, inne skupienie. To Twój stan zmienia wyniki, nie wahadło samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chciałam zapytać, bo mi się wydawało że oczyszczanie wahadła to jest coś dla wahadła, żeby usunąć nagromadzoną energię z poprzednich sesji. A tu wychodzi że chodzi bardziej o operatora niż o sam przedmiot? Czy obydwie rzeczy są prawdą jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Fasolka Obydwie. Wahadło zbiera energię otoczenia i z sesji, szczególnie jak pracujesz z trudnymi miejscami albo intensywnymi pytaniami. Ale Twój stan wpływa bardziej bezpośrednio, bo sygnał przechodzi przez Ciebie. Więc jak oczyszczasz wahadło a sama wchodzisz w sesję rozbita albo ze zbyt mocną intencją wyniku, to oczyszczanie wahadła nie pomoże.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Kamilka51, to bardzo dobrze to ujęłaś - 'zbyt mocna intencja wyniku'. Myślę że właśnie to mi się przydarzyło z tym badaniem przez ścianę. Bardzo chciałam żeby tam była jakaś strefa, bo to by tłumaczyło pewne rzeczy. I może to 'chcenie' wchodziło w pytanie mocniej niż sama chęć zbadania. Czy to się zdarza nawet doświadczonym osobom?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Zdarza sie wszystkim, to nie jest wstyd. Doswiadczenie pomaga to rozpoznawac wczesniej, ale nie eliminuje calkowicie. Dlatego niektorzy radiestetci nie badaja dla siebie, tylko prosza kogos innego zeby zbadal ich dom czy dzialke - bo wlasne emocje zawsze troche koloruja wynik kiedy chodzi o nas samych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Wrozbiarz58 To brzmi jak problem fundamentalny a nie techniczny. Jeśli emocje i intencje operatora wpływają na wynik, to jak w ogóle odróżnić odczyt miejsca od odczytu własnych przekonań o tym miejscu? Szczególnie przy badaniu przez ścianę, gdzie nie masz żadnych fizycznych wskazówek.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nikodem76 poruszył coś co siedzi mi w głowie od jakiegoś czasu w tej dyskusji. Ale mam inne podejście do tego pytania - czy może to nie jest błąd do wyeliminowania, tylko coś co trzeba wziąć pod uwagę jako część metody? To znaczy, może odczyt zawsze jest częściowo o miejscu i częściowo o osobie która bada?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 383

@Kasztanka To ciekawe, ale wtedy jak dwie różne osoby badają to samo miejsce i dostają inne wyniki, to które są prawdziwe? Słyszałam że tak się zdarza i właśnie to mnie zastanawia. Czy jedna z nich się myli, czy obydwie mają rację o czymś innym?


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Teofilka83 To się zdarza i jest uznawane za coś normalnego w radiestezji. Różne osoby mogą reagować na różne warstwy miejsca - jedna złapie żyłę wodną, druga węzeł Hartmanna, trzecia coś innego. Sprzeczność jest problemem kiedy obie twierdzą że mierzą dokładnie to samo. Dlatego przy poważnym badaniu domu dobrze jest żeby dwie osoby pracowały niezależnie, bez rozmowy przed, i dopiero potem porównać co wyszło.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Orlikowa.pl Dobra, ale to 'różne warstwy' to trochę wygodne wyjście z sytuacji, nie? Bo jak zawsze można powiedzieć że każdy mierzył coś innego, to nie ma żadnego wyniku który byłby falsyfikowalny. Mnie interesuje konkretnie: czy przez ścianę można dostać wynik który się pokryje z wynikiem drugiej osoby badającej to samo miejsce z drugiej strony?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Nikodem76 Znam przypadki gdzie się pokrywały i przypadki gdzie nie. Ale zauważ że stawiasz pytanie jakby to był test laboratoryjny. W radiestezji dwa niezależne odczyty tego samego miejsca to nie jest weryfikacja 'prawdy', to jest porównanie wrażliwości dwóch operatorów. Jeśli oboje złapią żyłę w tym samym miejscu - mocny sygnał. Jeśli nie - pytanie brzmi dlaczego, nie który ma rację.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do sedna tematu - Jagusieńka wspomniała że sprzeczne odpowiedzi pojawiały się w odstępie kilku minut. Czy ktoś wie czy ten czas ma znaczenie? Mam na myśli, czy kilka minut to za mało żeby odciąć się od poprzedniego pytania i zacząć świeżo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Teofilka83 Kilka minut to moze byc za malo, ale nie zawsze. Zalezy od tego co robilas miedzy pytaniami. Jak siedzisz w tym samym miejscu i mysli krecą sie wokol tego samego, to nawet godzina nie pomoze. Przerwa ma sens tylko jak naprawde odrywa.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak miałam - siedziałam w tym samym miejscu, dosłownie nie ruszyłam się, zadałam to samo pytanie jeszcze raz bo nie byłam pewna. I dostałam odwrotną odpowiedź. Teraz rozumiem że to nie był test, tylko podwójne zamieszanie. Ale czy jest jakaś zasada co do minimalnej przerwy? Coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Konkretna liczba minut nic nie da, bo to nie jest kwestia zegarku. Chodzi o reset uwagi. Część osób wstaje, wychodzi do innego pokoju, robi sobie herbatę. Inni mają krótki oddech skupienia przed każdą sesją. Pytanie do Ciebie - co robisz zanim w ogóle zaczniesz pracować z wahadłem? Masz jakiś rytuał wejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie mam. Biorę wahadło i zaczynam. Może to jest właśnie część problemu, że wchodzę w to bez żadnego przygotowania i każda sesja wygląda trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Ja też nie miałam żadnego rytuału na początku i dostawałam bardzo niestabilne odpowiedzi. Dopiero jak zaczęłam zawsze siadać w tym samym miejscu i przez chwilę trzymać wahadło nieruchomo przed zadaniem pytania, zrobiło się spokojniej. Nie wiem czy to kwestia koncentracji czy czegoś więcej, ale różnica była wyraźna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Fasolka A to nieruchome trzymanie przed pytaniem - ile trwało? Bo zastanawiam się czy chodzi o to żeby wahadło dosłownie się zatrzymało i przestało się kołysać, czy o coś w rodzaju wyciszenia się operatora?


Odpowiedz
(@fasolka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 59

@Alojzy Jedno i drugie naraz, przynajmniej u mnie. Jak wahadło stoi spokojnie, to ja też jestem spokojniejsza. Trudno powiedzieć co jest przyczyną a co skutkiem. Zatrzymuję je delikatnie dłonią, czekam aż przestanę czuć jakiekolwiek drżenie, potem puszczam i pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisuje Fasolka to klasyczne zerowowanie. Ważne żeby nie trzymać za długo, bo zaczynasz myśleć o czekaniu zamiast o pytaniu. Optymalnie to te kilka sekund kiedy wahadło jest naprawdę nieruchome i umysł jest jeszcze pusty. Jak zaczynasz formułować pytanie przed puszczeniem - za wcześnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Ryszard Ale jak masz formułować pytanie po puszczeniu, to kiedy? Wahadło już się rusza i co - przerywasz? Dopytuję bo ta sekwencja jest dla mnie nielogiczna. Rozumiem zerowowanie, ale moment zadania pytania jest dla mnie niejasny.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Mistika Pytanie formujesz chwilę przed puszczeniem, ale jeszcze nie mówisz go do wahadła. Masz je gotowe w głowie, wahadło stoi, puszczasz i dopiero wtedy je wypowiadasz albo skupiasz na nim uwagę. Chodzi o to żebyś nie kombinowała nad treścią pytania w momencie gdy wahadło już pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku, ale związane z tym co mówił Nikodem76 wcześniej o badaniu przez ścianę - czy wy w ogóle czujecie jakąś różnicę kiedy badacie przez ścianę w porównaniu do bezpośrednio? Czy wahadło zachowuje się inaczej, wolniej reaguje, sygnał jest słabszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Kasztanka U mnie odpowiedź jest wyraźniejsza gdy stoję blisko przegrody. Nie słabsza, ale jakby bardziej intensywna, bo koncentruję się mocniej. Paradoksalnie przez ścianę mam czasem lepsze skupienie niż gdy badane miejsce jest przede mną i mój wzrok wędruje.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jakby skupienie operatora było ważniejsze niż fizyczna odległość od obiektu. Co prowadzi mnie z powrotem do pytania - czy w ogóle ma znaczenie że to jest ściana, a nie na przykład sufit, albo że badane miejsce jest w innym budynku? Gdzie jest granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Nikodem76 Granicy fizykalnej nie ma, to jest teleradiestezja jak pracujesz nad mapa. Ale dla poczatkujacego odleglosc i przeszkody fizyczne maja znaczenie praktyczne, bo utrudniaja skupienie. Nie dlatego ze sciana blokuje energię, tylko dlatego ze Twoj umysl jeszcze potrzebuje punktow odniesienia zeby w ogole wiedziec o czym pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest dla mnie bardzo ważne co napisał Wrozbiarz58 - że granica nie jest fizyczna, tylko praktyczna, związana z moim etapem. Czyli to badanie przez ścianę które robiłam nie było z zasady złe, tylko za wcześnie dla mnie? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Jagusieńka, ja rozumiem to tak samo jak Ty i to mnie trochę uspokaja. Bo byłam przekonana że przez ścianę to jest jakaś osobna technika wymagająca lat praktyki, a tu wychodzi że to jest ta sama praca, tylko z mniej oczywistym punktem skupienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Teofilka83 Tak, to ta sama praca - ale 'mniej oczywisty punkt skupienia' to właśnie jest to co sprawia trudność. Jak nie masz jeszcze stabilnego sygnału bazowego, to każda dodatkowa niejednoznaczność go rozmywa. Dlatego warto na razie ćwiczyć na tym co można potem sprawdzić, a przez ścianę wracać jak sygnał stanie się konsekwentny.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do tej ściany, bo mi to cały czas siedzi w głowie. Orlikowa napisała żeby ćwiczyć na tym co można zobaczyć - ale jak mam w ogóle sprawdzić czy mój sygnał bazowy jest stabilny? Skąd wiem że jest wystarczająco dobry żeby iść krok dalej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Mistika Ja sprawdzałam w ten sposób, że zadawałam pytania na które znałam odpowiedź. Klasyczne ćwiczenie - bierzesz dwa kubki, pod jednym chowasz monetę, i pytasz wahadło. Jak się mylisz więcej niż dwa razy na dziesięć prób, to sygnał że jeszcze nie czas na trudniejsze ćwiczenia.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Kamilka51 Ale to ćwiczenie sprawdza trafność odpowiedzi, nie stabilność sygnału. Czy to nie jest coś innego? Możesz mieć trafne odpowiedzi ale wahadło kręci się chaotycznie, albo odwrotnie - ładny wyraźny ruch ale odpowiedź zła.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Nikodem76 Dobra obserwacja. Stabilność sygnału to jedno, trafność to drugie, i na początku warto rozróżniać te dwie rzeczy. Można mieć bardzo wyraźny ruch wahadła, który konsekwentnie kłamie - i to jest gorsze niż słaby ruch który jest prawdziwy.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

O właśnie - to coś z czym sama się borykalm. U mnie ruch jest wyraźny, ale wyniki są niespójne. Czy to znaczy że mój sygnał jest raczej głośny ale nieprawdziwy? Jak to w ogóle naprawić?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Głośny ale nieprawdziwy to zazwyczaj kwestia interferującej intencji. Chcesz konkretnej odpowiedzi i wahadło to wychwyciwa. Żeby to sprawdzić, spróbuj zadać pytanie o wynik który jest Ci zupełnie obojętny - na przykład czy w sąsiednim pokoju jest parzysta liczba przedmiotów na półce. Coś gdzie naprawdę nie masz preferencji.


Odpowiedz
Wpisy: 125
Rozpoczynający temat
(@jagusieńka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe, bo nigdy nie robiłam testu na pytaniach które są mi obojętne. Zawsze pytałam o rzeczy które mnie interesują albo niepokoją. Może to właśnie jest ten błąd - że zaczynam od trudnych pytań zamiast od neutralnych?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam dokładnie ten sam problem. Zawsze pytam o coś ważnego i potem się dziwię że wyniki są niestabilne. Ale jak mam ćwiczyć na pytaniach obojętnych i jednocześnie sprawdzać czy dobrze mi idzie praca przez ścianę? To chyba nie jest dobry moment na ścianę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Teofilka83 No właśnie nie jest. Przez sciane to powinna byc rozszerzenie tego co juz umiesz, nie miejsce do nauki podstaw. Jagusienko to samo dotyczy Ciebie - napierw neutralne pytania, potem ważne, potem przez sciane. Nie skracaj tego etapami.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Ryszarda o tę intencję. Napisałeś że wahadło wychwytuuje chęć konkretnej odpowiedzi - ale czy to oznacza że operator nigdy nie powinien mieć żadnych oczekiwań? Bo to brzmi jak coś prawie niemożliwego do osiągnięcia. Zawsze mam jakieś przewidywanie co mi odpowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Alojzy Nie chodzi o to żeby nie mieć żadnych oczekiwań, tylko żeby je zauważyć zanim zaczniesz. Jak wiesz że chcesz usłyszeć tak, to możesz świadomie powiedzieć sobie - ok, sprawdzam, nie decyduję. To nie eliminuje intencji ale sprawia że przestaje ona działać automatycznie.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: