Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poziom neutralny w skali Bovisa — co to oznacza

Strona 3 / 4

Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam do tego co Numerolog.2 napisał — żyła wodna i sieć Hartmanna to dwa różne odczucia przy różdżce, jeśli masz już jakieś wyczucie. Żyła daje mocniejszy, bardziej nagły impuls, linie siatki są bardziej równomierne. Ale na początku naprawdę ciężko to odróżnić bez kilku dziesiątek godzin praktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Gienia a da się to w ogóle nauczyć samodzielnie czy trzeba kogoś kto pokaże jak to czuć? Bo z teorii rozumiem, ale wyobrażam sobie że stanę z prętem L i nie będę wiedział czy to drgnięcie to żyła czy moje własne drganie ręki.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@jaskier_t)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie to też zastanawia od dawna. Czytałam że na początku każdy ma ten problem z odróżnieniem własnego ruchu od odpowiedzi, i że to przychodzi z praktyką, ale nie znalazłam nigdzie konkretnego opisu jak ten moment przejścia wygląda. Czy to po prostu nagle czujesz że to nie ty, czy jest jakiś etap pośredni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Jaskier_T nie ma jednego momentu. Większość osób opisuje to jako stopniowe — najpierw nie wiesz, potem masz podejrzenie, potem coraz mniej wątpliwości. Najlepszy test praktyczny jaki znam to walidacja wsteczna: znajdź miejsce gdzie wiadomo że jest woda, na przykład studnia sąsiada, i sprawdź czy twój instrument reaguje zanim dojdziesz do brzegu. Jeśli tak — uczysz się odczytywać sygnał, nie wymyślać.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@stefciaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego co Novaria pisała o zmęczeniu po śnie — czy to znaczy że te objawy które opisuje mogą być naprawdę spowodowane tymi 6400 Bovisa? Mnie to brzmi trochę jak za duże uproszczenie, bo przecież zmęczenie może mieć milion przyczyn.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Stefciaa oczywiście że może. I dlatego nikt tutaj nie mówi że to jedyna przyczyna. Ale radiestezja patrzy na to jako jeden z czynników środowiskowych, który może obciążać. Jeśli wszystkie inne czynniki są wykluczone i zostaje ta jedna zmienna, to warto ją sprawdzić. U mnie po przesunięciu łóżka zmiana była na tyle wyraźna że po dwóch tygodniach sama zaczęłam wierzyć że to ma sens.


Odpowiedz
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 70

@Cyprysik_61 a jak sprawdzałaś po przesunięciu że to nie jest efekt placebo? Bo sama zmiana pozycji w sypialni mogłaby coś zmienić psychologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nie mam na to ostatecznego dowodu. Ale pomiar Bovisa w nowym miejscu wyszedł 7200, w starym był 6300. I mąż, który nic nie wiedział o przestawieniu, też powiedział że ostatnio lepiej się czuje. To mi wystarczyło do działania.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Myślę że tu chodzi o coś więcej niż dowód. Sama praca z wahadłem i świadomość że sprawdzasz swoje środowisko zmienia podejście. Ale przy skali Bovisa konkretnie — czy ktoś sprawdzał jak wyglądają miejsca mocy, np. kaplice lub stare miejsca kultu? Bo słyszałam że tam wartości są bardzo wysokie i to by potwierdzało że skala coś realnego mierzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Tunia tak, miejsca mocy to klasyczny materiał do kalibrowania własnego wyczucia. Stare kościoły romańskie, źródła kultu, dolmeny — tam wartości Bovisa w tradycji radiestezyjnej bywają wymieniane nawet powyżej 8000. Ale uwaga — to nie jest regułka, bo nie każde stare miejsce jest korzystne. Znam kilka kaplic wiejskich gdzie wyniki były poniżej neutralnego, bo stały na skrzyżowaniu żył wodnych.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@tymianka)
Połączone: 3 miesiące temu

A to ciekawe — stara kaplica jako obciążające miejsce. Rozumiem że wiek ani przeznaczenie miejsca nie chronią go przed wpływem geologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Tymianka dokładnie tak. Radiestezja i sacrum to dwa różne porządki. Miejsce może być zaznaczone jako święte właśnie dlatego że ktoś kiedyś wyczuł tam korzystne energie — i wtedy mamy zbieżność. Ale równie dobrze ktoś mógł postawić kaplicę gdzie akurat wypadł teren, nie badając wcześniej. Geologia działa niezależnie od intencji budowlanych.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, muszę się podzielić — zrobiłam ten pomiar w weekend. Miejsce gdzie byłaby głowa po obróceniu łóżka wyszło 6800. To lepiej niż obecne 6400, ale ciągle poniżej 6500, więc technicznie nie jest neutralne. Trochę nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

6800 przy głowie to już jest różnica, nie? Tzn. nie ideał, ale porównując do 6400 to jest wyraźny krok. Czy wahadło wskazywało że to miejsce jest obciążone czymś konkretnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Larkis pytałam wahadłem o żyłę wodną — brak wyraźnej odpowiedzi twierdzącej. Przy pytaniu o sieć Hartmanna wahadło zaczęło się kołysać, nie kręcić. Nie wiem czy to tak jak Gienia mówiła że sieć może powodować niestabilność odczytu, czy już ta odpowiedź jest jakąś wskazówką.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To kołysanie przy pytaniu o Hartmanna brzmi jak właśnie ta niestabilność o której pisałam. Warto by sprawdzić czy cały ten obszar sypialni jest równomiernie na poziomie 6800, czy to tylko jeden punkt. Czasem przesuwając się 20-30 centymetrów można już trafić na inną strefę.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

A jeśli się okaże że w tej sypialni naprawdę nie ma miejsca powyżej neutralnego, to czy odpromiennik mógłby podciągnąć te 6800 do czegoś korzystnego? Czytałam że niektóre modele podnoszą wartość Bovisa w promieniu kilku metrów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Dianka61 odpromienniki mogą podciągać, ale nie każdy i nie wszędzie jednakowo. To zależy od tego co jest źródłem obciążenia. Przy sieci Hartmanna efekt może być inny niż przy żyle. I te kilka metrów zasięgu to raczej optymistyczne dane producenckie, ja bym sprawdzała wahadłem po zamontowaniu zamiast wierzyć opisowi.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował zestawić odpromiennik z kamieniami i sprawdzać łączny wynik wahadłem? Bo może kombinacja daje lepszy wynik niż każde z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował zestawić odpromiennik z kamieniami i sprawdzać łączny wynik wahadłem? Bo może kombinacja daje lepszy wynik niż każde z osobna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Eliksiria61 próbowałam turmalin czarny plus mały spiralny odpromiennik w sypialni i pomiar wyszedł wyżej niż przy samym odpromienniku. Ale szczerze nie wiem czy to był efekt synergii czy po prostu lepszy dzień pomiaru. Wahadło mi tego nie rozstrzygnęło jednoznacznie.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego co Novaria opisała z kołysaniem przy Hartmannie — czy to kołysanie było regularne, takie rytmiczne, czy bardziej chaotyczne? Bo to całkiem różne sygnały w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Gienia bardziej chaotyczne, nieregularne. Nie było rytmu, wahadło jakby szarpało w różne strony naprzemiennie. Przy żyle wodnej wcześniej miałam wyraźny obrót, więc to była wyraźna różnica w jakości odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co opisujesz — szarpanie chaotyczne — to dla mnie sygnał że w tym miejscu może się nakładać kilka czynników jednocześnie, niekoniecznie tylko Hartmann. Albo że wahadło w tym punkcie po prostu traci stabilność bo pole jest zaburzone. Spróbowałabyś zrobić pomiar Bovisa w kilku punktach siatki 50x50 cm i zanotować, gdzie spada a gdzie rośnie?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

A mnie ciekawi jedno — jeśli Novaria dostała 6800 w miejscu gdzie miałaby być głowa po obróceniu, ale to wciąż technicznie poniżej neutralnego, to czy warto w ogóle ruszać łóżko? Czy ta różnica 400 punktów robi realną różnicę w samopoczuciu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Tunia to zależy od tego jak interpretujesz tę skalę. 6400 do 6800 to nie jest mała różnica jeśli traktujemy ją liniowo — ale pytanie czy skala Bovisa jest liniowa w tym sensie, że każde 100 jednostek ma taki sam wpływ. Nie ma na to jasnej odpowiedzi w tradycji radiestezyjnej, różne szkoły różnie to ujmują.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@stefciaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę z głupim pytaniem, ale czym właściwie jest ta skala Bovisa liczbowo? Tzn. od czego do czego? Bo w tym wątku pojawia się 6400, 7000, 8000 — ale nie wiem jaka jest ta górna granica i co ona oznacza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Stefciaa też to sprawdzałam i znalazłam różne odpowiedzi w różnych źródłach, więc sama byłam zdezorientowana. Chyba nie ma jednej ustalonej górnej granicy?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Skala Bovisa nie ma górnego limitu w sensie technicznym — to umowna skala biometryczna, gdzie André Bovis określił okolicę 6500 jednostek jako poziom neutralny dla człowieka. Poniżej — obciążające, powyżej — korzystne. Wartości powyżej 8000-9000 pojawiają się przy miejscach mocy, silnych kamieniach, bardzo korzystnych przestrzeniach. Ale to nie jest skala zatwierdzona przez żaden zewnętrzny standard, to konwencja stosowana w radiestezji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefciaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 63

@Numerolog.2 rozumiem, ale skoro nie ma górnej granicy ani zewnętrznego standardu, to jak wiadomo czy 6800 to faktycznie 6800 a nie np. 7200? Tzn. skąd pewność że różne osoby mierzą to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie to też zastanawia, bo jak rozmawiałam z koleżanką która też pracuje z wahadłem, to ona dostaje inne wartości niż ja przy tym samym przedmiocie. I nie wiemy która z nas mierzy poprawnie, albo czy w ogóle któraś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Dianka61 to jest fundamentalna kwestia kalibracji i to właśnie dlatego do nauki skali Bovisa zaleca się zaczęcie od obiektów referencyjnych — czegoś o uznanej wartości według tradycji, np. świeżej wody źródlanej czy ziemi z miejsca powszechnie uważanego za korzystne. Bez kalibracji każdy de facto mierzy na własnym układzie odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@rafalek97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale jak się kalibruje do uznanej wartości skoro sama uzna wartość to też wynik czyjejś kalibracji? To trochę jak w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 189

@Rafalek97 dokładnie to samo chciałam napisać. Mam wrażenie że tu jest jakiś problem z samą podstawą, ale może radiestezja po prostu inaczej patrzy na tę kwestię niż ja?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rozumiem skąd to pytanie, ale w radiestezji kalibracja ma charakter praktyczny, nie absolutny. Chodzi o to żeby twój pomiar był spójny w czasie i żebyś ty sam widziała zmiany. Jeśli twój poziom referencyjny jest stały, to możesz porównywać wyniki między pomiarami, nawet jeśli Twoja 6500 i moja 6500 to nie jest identyczna liczba w jakimś zewnętrznym sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To jest akurat coś o czym myślałam po weekendzie. Czy mnie interesuje wartość absolutna, czy tylko to czy w miejscu A jest lepiej niż w miejscu B? Bo jeśli to drugie, to kalibracja absolutna jest mi niepotrzebna — wystarczy że wahadło spójnie pokazuje różnicę między punktami w tej samej sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@jaskier_t)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Novaria mówi ma dla mnie sens. Ale czy wtedy w ogóle powinna przywiązywać wagę do liczby 6800 jako takiej, czy tylko do tego że to więcej niż 6400 w innym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi, ta liczba to umowny punkt na twojej własnej skali. Ważne że w miejscu A masz wynik wyższy niż w B, i że ten wyższy wynik koreluje z lepszym samopoczuciem po kilku tygodniach. To jest sprawdzian bardziej wiarygodny niż sama liczba.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ale ile można czekać na te tygodnie? Novaria już chyba długo to bada i nadal nie ma jasności. Nie ma jakiegoś szybszego sposobu żeby stwierdzić czy to miejsce nadaje się czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Egzorcystkaa no właśnie, sama siebie o to pytam. Ale szczerze? Myślę że nie ma skrótu. Wahadło mogę odpytać dziś, jutro i pojutrze — a i tak nie będę wiedzieć czy czuję się lepiej bo łóżko stoi inaczej, bo placebo, bo zmiana pory roku. Kilka tygodni to minimum żeby cokolwiek miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@egzorcystkaa)
Połączone: 2 lata temu

Ale kilka tygodni to dużo czasu na złe spanie. Czy nie można jakoś przyspieszyć oceny — no nie wiem, zapytać wahadło bezpośrednio czy miejsce jest bezpieczne, zamiast czekać na samopoczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Egzorcystkaa można zapytać wahadło, tylko potem wracamy do tego samego problemu — skąd wiesz że wahadło odpowiedziało na to konkretne pytanie a nie na coś innego? Pytanie bezpośrednie do wahadła to jeden ze sposobów pracy, ale ja osobiście zawsze staram się potwierdzić odpowiedź dwoma różnymi metodami zanim cokolwiek zmieniam.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@tymianka)
Połączone: 3 miesiące temu

A jakie te dwie metody to mogą być w praktyce? Np. wahadło plus co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Tymianka np. wahadło plus pomiar na skali Bovisa jako osobna procedura, albo wahadło plus pręty L żeby fizycznie sprawdzić czy coś przebiega w danym miejscu. Chodzi o to żeby nie opierać się tylko na jednym sygnale.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobra zasada i rozszerzyłbym ją — wracając do pytania Stefciaa o spójność wyników między różnymi osobami. Nie jestem przekonany że da się tego problemu uniknąć przez kalibrację do obiektu referencyjnego. Różne osoby mają różną wrażliwość i wahadło odpowiada na ich pole, nie na pole zewnętrzne w sposób absolutny. Dlatego porównywanie wyników Dianka z wynikami koleżanki może być bez sensu nawet przy tej samej technice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Numerolog.2 ale to trochę smutne, nie? Że nigdy nie będę wiedzieć czy moje 7200 to ta sama rzecz co jej 7200?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: