Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poziom neutralny w skali Bovisa — co to oznacza

Strona 4 / 4

Wpisy: 149
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Moim zdaniem to nie jest smutne tylko inaczej postawione pytanie. Masz swoje 7200 i twoja koleżanka ma swoje 7200 — i obie możecie skutecznie pracować każda na swojej skali. Radiestezja to nie pomiar temperatury gdzie musi być jeden termometr.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@rafalek97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tylko że jak ktoś mówi 'to miejsce ma 8000 jednostek' to brzmi jak obiektywna informacja, a jak rozumiem to właściwie znaczy 'moje wahadło reaguje tak jak przy poprzednich pomiarach które uznałem za dobre'. To trochę zmienia sens całej rozmowy, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Rafalek97 a czy to zmienia praktyczny efekt? Serio pytam, nie złośliwie. Jeśli ktoś przestawia łóżko i lepiej śpi — to ma znaczenie niezależnie od tego jak nazywamy jednostki.


Odpowiedz
(@rafalek97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Tunia nie, nie zmienia efektu, zgadzam się. Ale wtedy po co w ogóle ta konkretna liczba? Wystarczyłoby powiedzieć 'tu jest lepiej niż tam'.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Liczba daje ci możliwość śledzenia zmian w czasie i porównywania miejsc w jednej przestrzeni. Jeśli po neutralizacji miejsce przeszło z 5800 na 7400 — widzisz że coś się zmieniło. To jest wartość operacyjna tej skali, nie absolutna.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@jaskier_t)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy te zmiany po neutralizacji są trwałe? Tzn. czy jak zmierzysz znowu po miesiącu to wynik się utrzymuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Jaskier_T z mojego doświadczenia — to zależy od przyczyny obciążenia. Jeśli to była sieć Hartmanna w krzyżowaniu, to samo oczyszczenie bez odpromiennika może być nietrwałe. Jeśli to był obiekt, który wyniosłaś z domu, to zmiana bywa trwała. Mierzę kontrolnie po kilku tygodniach i po kilku miesiącach.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Gieni albo Numerologa — czy odpromiennik sam z siebie podnosi wynik na skali Bovisa, czy tylko blokuje obciążenie? Bo zastanawiam się czy to ta sama rzecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Eliksiria61 to dobre rozróżnienie. Odpromiennik w założeniu neutralizuje negatywne promieniowanie, ale nie 'dodaje' energii sam z siebie — przynajmniej nie w klasycznej interpretacji. Wzrost wyniku po jego umieszczeniu wynika z tego że pole przestaje być obciążone, a nie z tego że odpromiennik go wzmacnia. Chociaż są też takie które mają działać w obie strony, wzmacniając i chroniąc jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam sytuację gdzie po położeniu odpromiennika wynik wzrósł o jakieś 900 jednostek, ale po kilku tygodniach zaczął znowu spadać. Okazało się że odpromiennik był za słaby na ten konkretny węzeł Curry'ego. Musiałam dołożyć drugi. Więc chyba odpromienniki też mają jakiś swój 'zasięg'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Cyprysik_61 i jak poznałaś że odpromiennik jest za słaby? Wahadłem to stwierdziłaś czy po objawach?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wahadłem. Mierzę regularnie, mniej więcej co miesiąc. Jak zobaczyłam że wynik który był po corrkcji znowu idzie w dół, to wróciłam do odpytania czy coś wymaga uzupełnienia. Wahadło potwierdziło że tak.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To właściwie wraca do tego co tu pisałyśmy wcześniej o użyteczności tej skali. Cyprysik zrobiła dokładnie to o czym mówiłam — nie obchodzi jej wartość absolutna, tylko to czy wynik rośnie czy spada w jej własnych pomiarach. I to wystarczyło żeby podjąć decyzję. Może sama za bardzo kombinuję z tą liczbą 6800.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@jaskier_t)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co napisała Novaria78 o śledzeniu zmian zamiast wartości absolutnej — to chyba najsensowniejsze podsumowanie całej tej dyskusji. Ale mam pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu: czy jest jakiś poziom na skali Bovisa poniżej którego wiadomo że coś naprawdę wymaga interwencji? Tzn. czy jest granica której nie powinno się przekraczać w dół?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

W klasycznej interpretacji skali ta granica to okolice 6500 jednostek. Poniżej tego uznaje się że energia miejsca może oddziaływać niekorzystnie na organizm, szczególnie przy długotrwałej ekspozycji. Ale od razu zaznaczam — to nie jest ostry próg jak temperatura wrzenia wody. To raczej orientacyjny przedział.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Numerolog.2 a ten poziom neutralny który jest w tytule tematu to właśnie te 6500? Czy to inna wartość? Bo strasznie dużo liczb się tu przewija i trochę mi się miesza.


Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Dianka61 właśnie nie do końca. Poziom neutralny bywa różnie definiowany przez różnych radiestów. Bovis sam w swoich pracach wskazywał na 6500 jako punkt przejścia, ale inni przyjmują że neutralność to pewien przedział — coś między 6000 a 7000. Poniżej niekorzystne, powyżej korzystne, a gdzieś w środku jest ta strefa neutralna gdzie nie jest ani zdecydowanie dobrze ani źle.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja spotkałam się też z podejściem gdzie poziom neutralny to dokładnie 6500 i tyle — nie przedział tylko punkt. Ale praktycznie rzecz biorąc różnica między 6400 a 6600 to przy pomiarach wahadłem raczej i tak się nie przekłada na wyraźnie inny efekt. To bardziej teoria niż coś co czuć w praktyce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 189

@Gienia a jak w takim razie odróżnić w praktyce miejsce na poziomie neutralnym od miejsca obciążonego? Czy wahadło reaguje inaczej, czy musisz po prostu wiedzieć ile wychodzi na biometrze?


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Tymianka to zależy jak pracujesz. Jeśli masz skalibrowane wahadło pod konkretne wartości, to możesz pytać bezpośrednio. Jeśli pracujesz na biometrze Bovisa — tam fizycznie odczytujesz na skali. Wahadło bez biometru nie powie ci wprost 'to jest 6500', powie ci tyle ile je nauczyłaś odpowiadać.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@stefciaa)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czym jest ten biometr Bovisa? Nigdy nie słyszałam tej nazwy, myślałam że mierzy się tylko wahadłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Stefciaa biometr Bovisa to taka papierowa lub drukowana skala — najczęściej w kształcie łuku albo półkola z naniesionymi wartościami liczbowymi. Trzymasz wahadło nad środkiem i obserwujesz w którym kierunku zaczyna się kołysać, potem odczytujesz wartość ze skali. To niejako 'arkusz kalkulacyjny' dla wahadła, żeby wynik był bardziej jednoznaczny niż zwykłe tak/nie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@rafalek97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli biometr to w zasadzie ściągawka dla wahadła? Bo jak rozumiem sam z siebie nic nie mierzy, wahadło i tak robi swoje, a biometr tylko daje ci podziałkę do odczytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Rafalek97 można tak powiedzieć, choć brzmi to trochę bardziej sceptycznie niż chciałabym. Ale tak, biometr sam nie jest aktywny — to wahadło reaguje, a biometr daje ci kontekst dla tej reakcji. Bez niego masz tylko kierunek obrotu lub kołysania, z nim masz wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

To mi się nasuwa pytanie — czy biometr trzeba kalibrować tak samo jak wahadło do obiektu referencyjnego o którym wcześniej pisał Numerolog.2, czy on działa niezależnie od kalibracji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Eliksiria61 biometr jest zaprojektowany jako sposób ze stałą skalą, więc teoretycznie nie wymaga kalibracji w takim sensie jak ustalanie odpowiedzi tak/nie. Ale w praktyce i tak zależy od tego jak ty pracujesz z wahadłem. Dwie osoby nad tym samym biometrem mogą odczytać różne wartości dla tego samego miejsca. Więc kalibracja w sensie 'wewnętrznej zgodności' twojego systemu nadal ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Ja swój biometr Bovisa 'zakotwiczyłam' zanim zaczęłam z niego regularnie korzystać. Wzięłam miejsce które bardzo dobrze znałam energetycznie i przez kilka sesji sprawdzałam czy wychodzi mi spójny wynik. Dopiero jak zaczęło wychodzić stabilnie to samo, uznałam że mój system jest gotowy do pracy. Nie wiem czy to klasyczna kalibracja ale u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam może głupie pytanie — czy można w ogóle używać biometru Bovisa do badania czegoś innego niż miejsca? Na przykład kamieni albo biżuterii? Bo gdzieś czytałam że tak, ale nie byłam pewna czy to ta sama skala.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Wenusja o kamienie też chciałam zapytać! Bo mam kilka i ciekawi mnie jakie by miały wartości.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, skala Bovisa bywa stosowana do kamieni, wody, żywności, przedmiotów. W zasadzie do wszystkiego co chcesz 'zmierzyć energetycznie'. Wartości korzystne dla kamieni to tak samo powyżej poziomu neutralnego, czyli powyżej 6500. Wysoką energię mają na przykład kryształy górskie, ametyst czy czarny turmalin — ale po neutralizacji, bo kamienie kupowane w sklepach bywają mocno energetycznie zmęczone.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Gienia a jak się oczyszcza kamień żeby podnieść jego wynik na skali Bovisa? Bo to brzmi jakby oczyszczanie naprawdę zmieniało coś mierzalnego, a nie tylko symbolicznego.


Odpowiedz
(@wenusja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 32

@Gienia a jak się oczyszcza kamień żeby podnieść jego wynik na skali Bovisa? Bo to brzmi jakby oczyszczanie naprawdę zmieniało coś mierzalnego, a nie tylko symbolicznego.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wenusja oczyszczanie może być różne — sól, dźwięk mis tybetańskich, selenite, księżycowe światło, woda źródlana. Każda z tych metod inaczej wpływa na energię kamienia, ale wszystkie działają w tym samym kierunku — przywracają wyższy poziom na skali. Żeby nie odbiegać za daleko od tematu: to właśnie dlatego poziom neutralny jest tu ważny, bo kamień poniżej 6500 to kamień który potrzebuje pracy, a nie taki który ci pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 137
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe pytanie, bo wracamy do sedna tematu — skala Bovisa jako wskaźnik zmiany. Pamiętam że na początku tego wątku pytałam o to co w ogóle oznacza poziom neutralny i teraz po tej dyskusji rozumiem go zupełnie inaczej niż na początku. Że to nie jest 'zero na termometrze' tylko dolna granica przedziału korzystnego.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie tak i chyba właśnie dlatego ta skala bywa myląca dla osób które zaczynają. Słyszą 'neutralny' i myślą że to coś bezpiecznego, obojętnego. A w radiestezji neutralny to właściwie znaczy: na granicy, nie za dobrze. Jakby neutralny był ostrzeżeniem a nie spokojem.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Sama sprawdzałam to na różańcu z ametystem — przed oczyszczaniem wychodziło mi około 7000, po całonocnym leżeniu na selenicie wyszło ponad 8000. Różnica była wyraźna, wahadło reagowało inaczej już przy pierwszym podejściu do biometru. Więc tak, coś się faktycznie zmienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 70

@Cyprysik_61 a to znaczy że kamień 'traci' energię przez samo leżenie np. w szufladzie, czy tylko kiedy ktoś go dotyka? Bo zastanawiam się czy kamienie których nikt nie używa też mogą mieć niski wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@dianka61)
Połączone: 9 miesięcy temu

To niesamowite że oczyszczanie jest mierzalne. Ale mam pytanie do Cyprysik_61 — skąd wiesz że ta zmiana z 7000 na 8000 to efekt selenitu, a nie np. tego że inaczej trzymałaś wahadło albo byłaś w innym nastroju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Dianka61 to uczciwe pytanie i nie mam na nie idealnej odpowiedzi. Starałam się robić pomiary w podobnych warunkach — ta sama pora, ta sama pozycja, ten sam spokój. Ale oczywiście czynnik ludzki zawsze jest. Właśnie dlatego zakotwiczyłam wcześniej swój biometr na stałym obiekcie referencyjnym, żeby mieć jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@rafalek97)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale to trochę błędne koło, nie? Kalibrujesz wahadło na sobie, mierzysz wahadłem, wynik zależy od ciebie — jak tu mówić o obiektywnym poziomie neutralnym, skoro wszystko idzie przez jedną osobę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Rafalek97 to jest słuszna obserwacja, ale nie ma w tym sprzeczności jeśli rozumiesz radiestezję jako pracę wrażliwości, nie przyrządu pomiarowego. Skala Bovisa nie jest obiektywna jak termometr — jest powtarzalna dla wyćwiczonego radiestetę. Dwie różne osoby z doświadczeniem powinny wyjść na tym samym obiekcie podobnie, nie identycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@tymianka)
Połączone: 3 miesiące temu

Podobnie? To znaczy w jakich granicach różnicy? Bo jeśli jedna osoba dostaje 7000 a druga 9000 na tym samym kamieniu, to jednak coś tu nie gra.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Tymianka to zależy od doświadczenia obu osób. U początkujących rozrzut może być właśnie taki duży. U osób z kilkuletnią praktyką różnice rzędu 500-1000 jednostek to norma, rzadko więcej. Ale masz rację że to skłania do pokory w interpretacji wyników — dlatego mówi się o przedziałach, nie o konkretnych liczbach.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie i tu wracamy do tego co Novaria78 napisała trochę wcześniej — że poziom neutralny to nie tyle liczba co granica. I myślę że to jest sedno całej dyskusji. Nieważne czy mierzysz kamień, mieszkanie czy wodę — poniżej tej granicy coś wymaga korekty, powyżej możesz działać. Ta skala to nie wykres słupkowy tylko sygnalizacja.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@jaskier_t)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy jest jakaś górna granica na skali Bovisa, poza którą wartość jest już 'za wysoka'? Bo z tego co czytam wszystko powyżej 6500 brzmi jak zawsze dobrze, ale zastanawiam się czy są jakieś wyjątki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Jaskier_T tak, to dobre pytanie. Skala Bovisa sięga znacznie wyżej — nawet powyżej 10000 czy 18000 dla miejsc szczególnych. Ale są radiesteści którzy mówią że bardzo wysokie wartości w miejscu snu mogą być zbyt stymulujące i utrudniać odpoczynek. Coś w stylu że dla sypialni optymalnie jest może 7000-8000, a nie 15000, bo zbyt intensywna energia też może nie sprzyjać wyciszeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@stefciaa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Poczekajcie, to teraz jestem zagubiona. Czyli wyżej nie zawsze znaczy lepiej? Myślałam że cała ta skala działa tak że im więcej tym lepiej, a teraz okazuje się że za dużo też niedobrze?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: