Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pomiar energii biżuterii — czy kamienie mają znaczenie


Wpisy: 861
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam taką sytuację i nie wiem, co o tym myśleć. Dostałam w prezencie naszyjnik z ametystem i odkąd go noszę, mam wrażenie, że coś jest nie tak z energią w mieszkaniu. Chciałam sprawdzić wahadłem, czy kamień ma jakąś swoją jakość energetyczną, ale nie wiem, jak właściwie podejść do takiego pomiaru. Czy w ogóle można zmierzyć energię biżuterii? Słyszałam o skali Bovisa, ale nie wiem, jak to przeprowadzić nad konkretnym przedmiotem.


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 241
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oczywiście, że można. Skala Bovisa to jeden z lepszych sposobów na ocenę jakości energetycznej kamieni i biżuterii. Kładziesz przedmiot na stole, wahadło trzymasz nad nim i pytasz o wartość na biometrze. Ale zanim zaczniesz mierzyć — co dokładnie czujesz, że jest 'nie tak'? Bo to ważne, żeby wiedzieć, czy szukamy obniżenia energii kamienia, czy może czegoś innego w tym mieszkaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Malwinia a jak ustalasz punkt odniesienia przy takim pomiarze? Znaczy — wahadło kręci się nad kamieniem i pytasz o poziom Bovisa, ale skąd wiedzieć, gdzie jest zero na tej skali? Bo słyszałem różne wersje, że neutralne to 6500, a że 8000, i już się pogubiłem.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Hilek.pl Poziom neutralny dla materii organicznej to okolice 6500 jednostek Bovisa. Wszystko powyżej wspiera energię życiową, poniżej — obciąża. Ale przy kamieniach sytuacja jest specyficzna, bo kamień sam w sobie może mieć wysoką wibrację, a jednocześnie być nasycony cudzą energią. I to właśnie moim zdaniem powinnaś sprawdzić jako pierwsze — skąd pochodzi ten ametyst i kto go wcześniej nosił.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Klimcia No właśnie, to jest sedno. Dostałam go od koleżanki, która kupiła go na targu mineralogicznym. Nie wiem nic o historii tego kamienia. Jak sprawdzić wahadłem, czy jest 'obciążony' cudzą energią? Czy to osobne pytanie niż pomiar w skali Bovisa?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, trochę sceptycznie podchodzę do tego, że kamień mógłby dosłownie zmienić energię całego mieszkania — ale z ciekawości pytam, bo może czegoś nie rozumiem. Jak odróżnić, że to kamień wpływa na mieszkanie, a nie np. zmiana pory roku, nastrój, albo cokolwiek innego co się zmieniło w tym samym czasie co pojawienie się naszyjnika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Jasnowidz96 Radiestezyjnie to się sprawdza przez eliminację. Najpierw mierzysz energię pokoju bez kamienia, potem z kamieniem w tym samym miejscu. Jeśli wynik się zmienia — masz odpowiedź. To nie jest kwestia przekonań, tylko metody pomiaru. Natomiast masz rację, że warto wykluczyć inne zmienne, dlatego dobrze zrobić kilka pomiarów w różnych dniach.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

O rany, nie wiedziałam, że tak można! Ja mam kilka kamieni i bransoletki, które nosiłam latami i w ogóle mi nie przyszło do głowy, żeby je zbadać wahadłem. Czy to można zrobić nawet z biżuterią srebrną, gdzie kamień jest oprawiony w metal? Metal coś zmienia w odczycie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Mlecznia66 Zmienia, i to czasem znacząco. Srebro generalnie uważane jest za metal wzmacniający energię kamieni, więc oprawa srebrna może podnosić odczyt. Złoto działa podobnie, ale inaczej współgra z poszczególnymi kamieniami — np. z rubinem złoto wypada lepiej niż srebro. Ale i tak polecam sprawdzić każdy kamień osobno i w oprawie, żeby porównać. Masz wahadło?


Odpowiedz
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Klimcia Mam takie małe mosiężne, kupione rok temu. Czy mosiądz jest dobry do takich pomiarów? Gdzieś czytałam, że ważny jest materiał wahadła przy mierzeniu energii przedmiotów.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Co do materiału wahadła — mosiądz jest w porządku do ogólnych pomiarów, ale część radiestezów uważa, że do pracy z kamieniami lepiej sprawdza się kryształ górski albo wahadło z drewna różanego. Nie dlatego, że mosiądz nie działa, tylko że kryształ ma mniejsze 'własne' tło energetyczne i mniej zakłóca odczyt. To trochę jak mierzenie temperatury termometrem, który sam jest gorący.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jeśli kamień ma naprawdę tak silną energię, że zmienia atmosferę mieszkania, to czy nie powinno być to od razu wyczuwalne intuicyjnie, bez wahadła? Pytam, bo wydaje mi się, że dobry radiestetka powinien móc po prostu wziąć przedmiot do ręki i poczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Natka75 Jedno drugiego nie wyklucza. Ja właśnie intuicyjnie poczułam, że coś jest inne — i dlatego sięgam po wahadło, żeby to potwierdzić i zmierzyć. Samo intuicyjne odczucie jest sygnałem, ale pomiar daje konkretną informację: jak bardzo, na jakim poziomie, czy wzrost czy spadek. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@bogusia81)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale ile to w ogóle trwa takie badanie kamienia wahadłem? Bo chciałabym zbadać swoje rzeczy, ale nie mam za dużo cierpliwości do długich sesji. Czy to jest kwestia kilku minut, czy godzin?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Bogusia81 Pojedynczy kamień to dosłownie kilka minut, jeśli masz już skalibrowane wahadło i wiesz, o co pytać. Problem polega na tym, że jeśli dopiero zaczynasz, to musisz wcześniej poświęcić czas na ustalenie swoich odpowiedzi 'tak' i 'nie', bo bez tego cały pomiar jest bez sensu. Na sam pomiar Bovisa to 10-15 minut spokojnie — kładziesz kamień, skupiasz się, pytasz po kolei o przedziały wartości.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

A da się to jakoś przyspieszyć? Pytam serio, bo kupuję sporo różnych kamieni i chciałbym wiedzieć na bieżąco, co przyniosłem do domu. Nie chcę za każdym razem siedzieć 15 minut z wahadłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Gabrys Rozumiem, że chcesz szybko, ale z radiestezją tak nie ma. Pośpiech psuje pomiar, bo twój umysł musi być spokojny, żeby wahadło reagowało na energię kamienia, a nie na twoje własne oczekiwania. Jak kupujesz sporo naraz, to rób sesję raz na jakiś czas i badaj kilka rzeczy po kolei — ale z przerwami między kamieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek z uwagą, bo sama mam kilka starych brosz po mamie i babci i zawsze miałam przeczucie, że te rzeczy mają jakąś swoją historię zapisaną w energii. Nigdy nie wiedziałam, jak to sprawdzić. Czy biżuteria po bliskich, którzy odeszli, wymaga jakiegoś szczególnego podejścia przy pomiarze? Mam wrażenie, że to może być delikatniejsza sprawa.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Krysia_58 To naprawdę ważne pytanie i dobrze, że o tym myślisz. Biżuteria po osobach, które odeszły, nosi w sobie bardzo wyraźny ślad energetyczny — i tak, pomiar wahadłem jest możliwy, ale warto podejść do tego spokojnie i bez napięcia. Sama skala Bovisa powie ci, czy energia jest korzystna czy nie. Jeśli odczyt wychodzi wyraźnie poniżej 6500, warto przed noszeniem oczyścić taki przedmiot.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 226

@Klimcia Właśnie to chciałam dopytać — napisałaś, że pomiar nad biżuterią po kimś bliskim jest możliwy, ale żeby podejść spokojnie. Czy to znaczy, że emocje osoby mierzącej mogą zaburzyć wynik? Bo wydaje mi się, że przy rzeczach po babci czy mamie ciężko być neutralną.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Obsydiana Dokładnie to mam na myśli. Emocjonalne przywiązanie do przedmiotu potrafi zablokować odczyt albo go wypaczyć w jedną stronę — wahadło może kręcić się tak, jak podświadomie chcemy, żeby się kręciło. Dlatego przy pomiarach biżuterii osobistej albo po bliskich polecam najpierw zająć się czymś zupełnie neutralnym, żeby ustabilizować odpowiedzi, a dopiero potem przejść do ładowanego emocjonalnie przedmiotu. I szczerze? Czasem lepiej poprosić kogoś innego o pomiar.


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 474

@Klimcia To jest ciekawe, co piszesz o proszeniu kogoś innego. Ale jak znaleźć taką osobę? Nie znam nikogo, kto to robi. Czy można zrobić taki pomiar zdalnie, przez zdjęcie na przykład? Słyszałam, że teleradiestezja tak działa.


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Krysia_58 Tak, pomiar zdalny ze zdjęcia jest możliwy i radiesteci regularnie go stosują. Zdjęcie pełni funkcję świadka — zastępuje bezpośredni kontakt z przedmiotem. Wydrukowane albo nawet na ekranie, trzymasz nad nim wahadło i zadajesz pytania tak samo jak przy fizycznym przedmiocie. Tylko że wymaga to już trochę wprawy, więc jeśli dopiero zaczynasz z wahadłem, najpierw ćwicz na przedmiotach, które masz w ręku.


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Malwinia A jak to dokładnie działa ze zdjęciem na ekranie? Pytam, bo to brzmi trochę inaczej niż przy fizycznym kontakcie — ekran emituje własne promieniowanie, czy to nie zakłóca pomiaru?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Hilek.pl Część radiestezów woli wydruk właśnie dlatego, żeby wyeliminować promieniowanie ekranu. Ale inni twierdzą, że nie ma to znaczenia, bo wahadło reaguje na intencję i informację, a nie na fizyczne promieniowanie urządzenia. Osobiście wolę wydruk, ale nie mam twardego dowodu, że ekran cokolwiek psuje — próbowałam obu metod i wyniki były zbieżne.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@obsydiana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Powiem szczerze, że podchodzę do tego wszystkiego z rezerwą, ale to co pisze Klimcia o odcisku energetycznym ma jakiś sens — nawet poza radiestezją, psychologicznie, stare rzeczy po bliskich wywołują skojarzenia i emocje. Ale pytanie mam konkretne: czy pomiar wahadłem nad biżuterią to nie jest w gruncie rzeczy pomiar tego, co my sami czujemy do danego przedmiotu, zamiast czegoś obiektywnego? Skąd pewność, że mierzymy kamień, a nie własną projekcję?


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to skoro zdjęcie działa, to mogę fotografować kamienie i wysyłać zdjęcia komuś do oceny? Bo to by rozwiązało mój problem z tym, że kupuję sporo naraz i nie chce mi się siedzieć godzinami z wahadłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Gabrys Teoretycznie tak, ale zastanów się przez chwilę — skoro chcesz, żeby ktoś inny oceniał twoje kamienie przez zdjęcie, to potrzebujesz kogoś, komu naprawdę ufasz i kto ma doświadczenie w pomiarach. To nie jest coś, co możesz zlecić pierwszej lepszej osobie. A poza tym, czy nie chciałbyś sam umieć to ocenić? Radiestezja przy kamieniach to jedna z prostszych aplikacji wahadła.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tej biżuterii po bliskich — mam wrażenie, że to jest trochę inny temat niż pomiar kamieni kupowanych w sklepie. Bo przy sklepowych pytasz głównie o jakość energetyczną i ewentualne obciążenia z transportu czy rąk poprzednich właścicieli, a przy biżuterii rodzinnej jest w tym coś osobistego. Czy te dwa typy pomiaru w ogóle różnią się technicznie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Natka75 Technicznie pytania są podobne, ale zakres jest szerszy przy biżuterii rodzinnej. Przy sklepowej pytasz: jaki poziom Bovisa, czy jest obciążenie energetyczne, czy wymaga oczyszczenia. Przy rodzinnej dochodzi pytanie o charakter zapisanego śladu — czy jest to energia neutralna, wspierająca, czy obciążająca dla tej konkretnej osoby, która ma ją nosić. Bo dobra i spokojna energia babci może świetnie działać na jedną wnuczkę, a z inną nie współgrać, to jest bardzo indywidualne.


Odpowiedz
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Klimcia O rany, nie wiedziałam, że ta sama biżuteria może różnie działać na różnych ludzi! Czy to znaczy, że pierścionek po babci powinnam zbadać specjalnie pod siebie, nie ogólnie? Jak to wygląda w praktyce — pytasz wahadłem, czy dany przedmiot jest dobry dla mnie konkretnie?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Mlecznia66 Właśnie tak. Zadajesz wahadłu pytanie spersonalizowane: 'Czy ta biżuteria jest korzystna energetycznie dla mnie?' albo 'Czy noszenie tego wspiera moją energię?' Możesz też sprawdzić poziom Bovisa ogólnie i porównać z własnym poziomem — jeśli kamień ma wyraźnie niższy odczyt niż twój naturalny poziom, ciągnięcie w dół jest realne.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@bogusia81)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak sprawdzić swój własny poziom Bovisa? Tego nie wiedziałam, że człowiek też ma taki odczyt. Czy to się mierzy tak samo jak kamień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Bogusia81 Tak, człowiek ma swój odczyt i można go sprawdzić wahadłem, ale to jest już praca biometryczna i wymaga ostrożności, bo tutaj łatwo o błąd — własne oczekiwania jeszcze mocniej wpływają na wynik niż przy pomiarze przedmiotu. Przy kamieniach jednak proponuję skupić się na samym kamieniu i pytać wprost o relację z użytkownikiem, bez wchodzenia w pomiar własnej energii na starcie.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, które może brzmieć głupio, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o energii, którą kamień może mieć wyższą lub niższą od człowieka i że może 'ciągnąć w dół'. Ale skąd wiadomo, że kierunek działa właśnie tak? Tzn. dlaczego kamień o niższym Bovisie miałby obniżać energię człowieka, a nie po prostu nie mieć żadnego efektu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Jasnowidz96 To nie jest głupie pytanie, tylko dobre. Mechanizm jest taki, że dwa pola energetyczne w kontakcie dążą do wyrównania — podobnie jak temperatura przy stykaniu się dwóch ciał. Jeśli nosimy coś o znacznie niższej wibracji blisko ciała, to według teorii radiestezyjnej i litoterapeutycznej mamy tendencję do wyrównywania w dół. Nie jest to pewnik dla każdego i każdego kamienia, ale długotrwały kontakt z silnie obciążonym przedmiotem jest wyraźnie odczuwalny dla wielu osób.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i robię notatki, bo mam podobny problem co Kornelia — dostałam kamień od osoby, o której historii niewiele wiem. Mam bursztyn w srebrze, kupiony podobno w Gdańsku. Czy bursztyn w ogóle mocno wchłania energię otoczenia? Bo mam wrażenie, że zachowuje się inaczej niż moje inne kamienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Otolia_E Bursztyn to ciekawy przypadek, bo jest żywicą, nie minerałem, i ma dość specyficzne właściwości pod względem energetycznym. Niektórzy radiestezi twierdzą, że właśnie przez to jest bardziej 'chłonny' niż typowe kamienie — szybciej rejestruje ślady energetyczne i trudniej go w pełni oczyścić. Jak go badałaś wahadłem i co dostajesz?


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Hilek.pl Jeszcze nie badałam, dlatego pytam. Mam wahadło, ale z bursztynem jakoś się nie zabrałam. A teraz po przeczytaniu tego wątku zaczynam się zastanawiać, czy to, że 'zachowuje się inaczej' to nie jest właśnie ta wysoka chłonność, o której piszesz. Sprawdzę i wrzucę wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 861
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe, co Otolia pisze o bursztynie. Ja swój kamień — ten od koleżanki — zbadałam w końcu i wyszło mi coś nieoczekiwanego. Poziom Bovisa był nie taki zły, gdzieś około 9000, ale przy pytaniu o obciążenie energetyczne wahadło wyraźnie zareagowało. Jakby kamień miał dobrą wibrację, ale jednocześnie był naładowany czymś, co nie jest moje. Czy to w ogóle możliwe, że dobre i cudze mogą iść razem?


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, to całkowicie możliwe i właściwie dość częste przy kamieniach z rąk do rąk. Wysoki Bovis mówi o potencjale energetycznym samego kamienia, natomiast cudza energia to osobna warstwa — trochę jak dobrej jakości nagranie z nakładkami, które nie są twoje. Kamień może mieć dużą moc i jednocześnie być nasycony energią poprzedniego właściciela. Dlatego te dwa pytania — o poziom i o obciążenie — zawsze warto zadawać osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 274

@Klimcia Ale jak długo to oczyszczanie właściwie działa? Bo jak rozumiem, kamień znowu zacznie wchłaniać energię po oczyszczeniu, więc trzeba to robić regularnie? Pytam, bo mam wrażenie, że to by była praca bez końca.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Bogusia81 No tak, wchłania, ale tempo zależy od samego kamienia i od środowiska, w którym go nosisz. Malachit czy obsydian szybciej się nasycają niż np. kwarc górski. Dlatego właśnie warto mierzyć, zamiast oczyszczać 'na zapas' — wahadło powie, kiedy poziom Bovisa zaczął spadać.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to mam pytanie do całej dyskusji. Skoro kamień po oczyszczeniu wraca do wysokiego poziomu, to co tak naprawdę mierzymy — właściwość samego minerału czy stan tymczasowy, który zmienia się co kilka dni? Bo to dość istotna różnica dla całej tej koncepcji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Jasnowidz96 Oba. Kamień ma swój bazowy poziom, do którego wraca po oczyszczeniu — to wynika z jego struktury krystalicznej i składu mineralnego. Natomiast ponad tym bazowym poziomem mogą się nakładać zewnętrzne warstwy energetyczne. Pomiar może wychwycić jedno i drugie, jeśli pytasz precyzyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 861
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie przez to pytanie Jasnowidza wróciłam myślami do swojego kamienia. Zmierzyłam go po oczyszczeniu i wyszło wyżej — okolice 18000. Czy to znaczy, że ten obciążony ślad, który wcześniej wykryłam, to była ta zewnętrzna warstwa, a nie coś głębiej? Klimcia, jak to oceniasz?


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Kornelia, jeśli po oczyszczeniu poziom wyraźnie wzrósł, to bardzo dobry znak — oznacza, że sam kamień miał wysoki potencjał, a to, co wcześniej zakłócało pomiar, było właśnie nałożoną warstwą. 18000 to przyzwoity wynik. Sprawdziłaś już, jak wahadło reaguje na pytanie o obciążenie po oczyszczeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Klimcia Tak, sprawdziłam. Wahadło przy pytaniu o obciążenie już nie reagowało tak wyraźnie — kręciło się spokojniej, bez tego urywania. Ale nie byłam pewna, czy to znaczy 'brak obciążenia' czy po prostu oczyszczony kamień mniej wyraźnie odpowiada. Skąd mam wiedzieć, że to nie jest po prostu zmiana zachowania samego wahadła?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Czy robiłaś przed oczyszczeniem jakiś punkt referencyjny — np. mierzyłaś coś, co na pewno jest czyste, żeby porównać reakcję wahadła? Ja w notatkach zawsze zapisuję, jak wygląda 'normalne' kręcenie przy kamieniu bez historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 861

@Otolia_E Nie robiłam, i teraz żałuję. Masz rację, że bez punktu odniesienia trudno powiedzieć, czy zmiana to efekt oczyszczenia, czy zmiana mojego skupienia. Zapamiętam na przyszłość. Jak ty to konkretnie robisz — co używasz jako ten punkt zerowy?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Używam kawałka kryształu górskiego, który trzymam nieużywany i oczyszczony — to mój wzorzec. Zawsze mierzę najpierw jego poziom Bovisa i reakcję wahadła na pytanie o obciążenie, żeby zobaczyć, jak dziś reaguje moje wahadło. Dopiero potem mierzę badany kamień. Nie jest to może idealne, ale przynajmniej mam jakiś punkt zakotwiczenia w danej sesji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Otolia_E To sprytne rozwiązanie, ale mam pytanie — co robisz, jeśli w danym dniu twój wzorzec pokazuje inaczej niż zazwyczaj? Czy to znaczy, że przekładasz badanie, czy jednak kontynuujesz z poprawką?


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Hilek.pl Jeśli wzorzec 'zachowuje się' znacząco inaczej, to odkładam na inny dzień. Zdarzało mi się to przy silnym zmęczeniu albo po kłótni — wahadło po prostu nie było stabilne. Raz próbowałam kontynuować 'na siłę' i wyniki były chaotyczne, więc nauczyłam się nie forsować.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to znaczy, że nasze własne emocje wpływają na wynik pomiaru? Nie wiedziałam, że to aż tak bardzo! A ja właśnie planowałam badać kamienie wieczorami po pracy, bo wtedy mam czas — ale po pracy bywam zmęczona. Czy to zepsuję pomiary?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Mlecznia66 Zmęczenie może wpłynąć, ale nie musi. Kluczowe jest to, żeby przed pomiarem kilka minut się uspokoić i skupić — wystarczy kilka spokojnych oddechów i sprawdzenie wzorca, jak opisuje Otolia. Jeśli wahadło odpowiada stabilnie na pytania kalibracyjne, możesz mierzyć. Jeśli od razu kręci się chaotycznie, lepiej odczekać.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale wrócę do swojego wcześniejszego pytania, bo nie dostałem konkretnej odpowiedzi — czy jest jakiś skrót dla kogoś, kto kupuje dużo kamieni? Cała ta procedura z wzorcem, kalibracją, pytaniami warstwowymi brzmi jak godziny pracy. Nie ma czegoś szybszego na etapie wstępnej selekcji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Gabrys Można zrobić szybki przesiew wahadłem z jednym pytaniem — 'Czy ten kamień jest korzystny energetycznie dla mnie?' — to daje odpowiedź tak/nie i zajmuje pół minuty na sztukę. Pełny pomiar robisz potem tylko tym, które przeszły. Ale musisz mieć stabilne wahadło i dobry dzień, bo przy szybkim skanowaniu błędy się kumulują.


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Hilek.pl OK, to ma sens. A czy to przesiewowe pytanie wyłapie też obciążenie energetyczne, czy tylko ogólną jakość? Bo zależy mi żeby nie kupić czegoś, co będzie mi ciążyć.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Gabrys Jedno pytanie 'ogólne' nie wyłapie wszystkiego — może ci powiedzieć, że kamień nie jest dla ciebie korzystny, ale już nie powie, dlaczego. Możesz mieć wysoki Bovis, ale mocne obciążenie, i wahadło przy ogólnym pytaniu czasem to 'uśredni'. Jeśli bardzo zależy ci na kwestii obciążeń, dorzuć drugie pytanie: 'Czy ten kamień jest energetycznie obciążony?' To tylko chwila dłużej, a daje zupełnie inną informację.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i zastanawiam się — czy to nie jest tak, że kamienie kupowane masowo w sklepach z minerałami mają jakieś 'wyjściowe' obciążenie już przez sam fakt, że leżały wśród setek innych kamieni i przez wiele rąk przechodziły? Czy to w ogóle da się porównać do biżuterii po bliskich pod względem charakteru tego śladu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Natka75 Charakter śladu jest inny, ale nie powiedziałabym, że jeden jest automatycznie gorszy od drugiego. Przy kamieniach sklepowych masz wiele anonimowych, nieintensywnych energii — trochę jak tłum na ulicy. Przy biżuterii po bliskich możesz mieć jedną, ale bardzo intensywną energię konkretnej osoby z jej całą historią emocjonalną. To drugie bywa trudniejsze do oczyszczenia, ale też bywa piękne, jeśli ta historia była dobra.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 329

@Malwinia To rozróżnienie między tłumem anonimowych energii a jedną intensywną ma sens, ale zastanawiam się — czy to znaczy, że kamień po bliskiej osobie jest trudniejszy do oczyszczenia? Bo jeśli jeden ślad jest głębszy niż sto powierzchownych, to chyba potrzeba więcej pracy?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Natka75 Nie powiedziałabym, że trudniejszy — raczej wymaga innego podejścia. Anonimowe warstwy schodzą często po jednym oczyszczeniu solą lub dymem. Przy śladzie po konkretnej osobie czasem trzeba to powtórzyć kilka razy i sprawdzać wahadłem po każdym razie. Ale jest jeszcze jedna kwestia — czy w ogóle chcesz czyścić kamień po kimś bliskim do zera? Niektórzy świadomie zostawiają tę więź.


Odpowiedz
Wpisy: 861
Rozpoczynający temat
(@kornelia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to mnie zatrzymało przy moim kamieniu. Nie wiedziałam, czy chcę go całkowicie czyścić, czy ten ślad, który mierzyłam, jest czymś, co chcę zachować. Jak w ogóle wahadłem rozróżnić, czy dany ślad energetyczny jest 'dobry' — w sensie taki, który mi sprzyja — czy jednak obciążający? Bo z samego poziomu Bovisa tego nie odczytam, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo konkretne pytanie i dobrze, że je zadajesz przed oczyszczeniem, a nie po. Poziom Bovisa mówi o ogólnej jakości energii, ale nie o jej charakterze. Możesz mieć wysoki wynik i jednocześnie energię, która jest po prostu nie twoja — i wtedy wahadło przy pytaniu 'czy ta energia jest dla mnie korzystna' odpowie inaczej niż przy pytaniu 'czy kamień ma wysoki poziom'. Próbowałaś zadawać te dwa pytania osobno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Klimcia Zaraz, zaraz — czyli można mieć kamień z wysokim Bovisa i mimo to być lepiej bez niego? To trochę burzy całą logikę, którą rozumiałem do tej pory. Myślałem, że wysoki poziom = dobry kamień, koniec.


Odpowiedz
Udostępnij: