Forum

Asystent AI
Pomiar energii źród...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pomiar energii źródeł — czy woda ze studni ma inny poziom Bovisa niż woda z kranu?

Strona 2 / 3

Wpisy: 73
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wtrącę, ale to co piszecie o zmianie wartości w czasie to dla mnie naprawdę odkrycie. Przez chwilę myślałem, że Bovis to stała cecha danej wody, tak jak skład chemiczny. A tu okazuje się, że to żywy odczyt? Dziękuję, bo to zmienia mi całe podejście do tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Jasnowidz59 Bovis mierzy stan energetyczny w danym momencie, nie właściwość stałą. To trochę jak temperatura — woda może być ciepła albo zimna, a nadal być tą samą wodą. Dlatego porównywanie wyników bez uwzględnienia warunków pomiaru mija się z celem.


Odpowiedz
Wpisy: 474
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do sedna pytania, które zadałam na początku — czy ktoś robił pomiary naprawdę systematycznie, czyli ta sama studnia, ten sam kran, te same warunki, kilka razy? Bo mam wrażenie, że większość z nas robi jeden pomiar i wyciąga wnioski, a to za mało żeby mówić o różnicy między studnią a kranem jako zasadzie.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie nad tym pracuję od kilku tygodni. Mam dostęp do studni kopanej u znajomych za miastem i mierzę tę wodę co kilka dni, zawsze o podobnej porze, wahadłem tego samego rodzaju. Studnia konsekwentnie wychodzi mi w okolicach 7000-8000 Bovisa, kran w moim mieszkaniu rzadko przekracza 3500. Ale co ciekawe, butelkowana źródlana woda z konkretnej marki bywa wyżej niż kran, ale niżej niż ta studnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Sylweria62 Ale skad wiesz ze twoje wahadło dobrze kalibruje akurat liczby? Znaczy jak ustalasz że to jest 7000 a nie 6000 albo 8500? Ja mam z tym problem i nie wiem czy moje wyniki cokolwiek znaczą.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Edytka_S To jest kluczowe pytanie i dobrze że je zadajesz, bo wiele osób tego nie weryfikuje. Podstawowa metoda to biometr — skala wydrukowana lub narysowana w formie półokręgu, z numerami od 0 do 10000 lub więcej, nad którą trzymasz wahadło i obserwujesz odchylenie. Bez tego skalowania pracujesz wyłącznie na subiektywnym poczuciu, co ma swoją wartość, ale nie daje porównywalnych liczb.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Jacek Biometr to taki szablon do wydrukowania? Nie miałem pojęcia, że to takie proste. Myślałem, że to jakaś skomplikowana aparatura. Czy jest jakiś standardowy, który polecacie, czy każdy robi własny?


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Biometry są różne i to jest trochę temat sam w sobie. Część praktyków używa skali do 10000, część do 18000, bo niektóre miejsca mocy czy woda żywa może przekraczać typowe zakresy. Zanim wybierzesz skalę, zastanów się co chcesz mierzyć — do wody pitnej zazwyczaj wystarcza 10000 z punktem neutralnym gdzieś około 6500.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Martynka_W Czekaj, 6500 to punkt neutralny? Myślałem że zero to neutralny, a wyżej znaczy lepiej. Skąd ta konkretna liczba?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Stasiek Skala Bovisa nie zaczyna się od zera jako punktu neutralnego dla człowieka. Poziom neutralny dla organizmu ludzkiego przyjmuje się zazwyczaj właśnie gdzieś w okolicach 6500, poniżej mamy strefy obciążające, powyżej — sprzyjające. Zero to skrajne wyczerpanie energetyczne. Dlatego woda z kranu poniżej 4000 może się czuć inaczej niż ta ze studni na 7500.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

Dodam tylko, że sama liczba bez kontekstu nie mówi wszystkiego. Miałam raz wodę, która na biometrze wychodziła mi wysoko, ale wahadło na pytanie 'czy ta woda jest dla mnie korzystna' dawało odpowiedź odmienną od tego, czego bym oczekiwała. To mnie nauczyło, żeby nie ufać ślepo jednej metodzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Sabineczka62 To ważna uwaga, bo Bovis to nie jedyny parametr jaki można sprawdzić. Woda może mieć wysoką wartość energetyczną w sensie ogólnym, a jednocześnie nieść informację, która dla konkretnego człowieka jest neutralna albo nawet niekompatybilna. Część radiestezystów bada nie tylko poziom, ale też kierunek obrotu wahadła nad wodą — spirala w lewo i w prawo to różne jakości energii, niezależnie od samej wartości liczbowej.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Oleandra02 To jest coś, czego nie słyszałam wcześniej. Czyli obrót wahadła nad wodą ma kierunek i on coś mówi niezależnie od wielkości okręgu? Czy możesz powiedzieć więcej o tym, co oznacza lewo a co prawo?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja też się spotkałam z tą interpretacją — obrót w prawo to energia rozwijająca, w lewo to energia kurczące się lub obciążona. Ale muszę powiedzieć szczerze, że różne źródła podają to różnie i nie zawsze się zgadzają. U jednych autorów jest odwrotnie. Więc jak Oleandra to rozumie, to naprawdę jestem ciekawa, bo może to zależy od kalibracji osobistej operatora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Cykoria Masz rację, że literatura nie jest tu jednolita. Osobiście oparłam się na ustaleniu własnego systemu przez kalibrację — sprawdziłam kilka próbek wody, które miałam pewność jak oceniam intuicyjnie, i przyjrzałam się, jak wahadło reaguje. Dla mnie prawa spirala jest spójna z energią, którą czuję jako żywą i budującą. Ale nie zakładam, że to reguła powszechna — to mój osobisty klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i trochę się pogubiłam. Żeby dobrze zmierzyć wodę na Bovisa, potrzebuję więc: biometr, skalibrowane wahadło, ustalone znaczenie kierunków obrotu i jeszcze sprawdzić swój własny stan przed pomiarem? To brzmi jak dużo warunków naraz dla kogoś, kto zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Agaa32 Dokładnie to samo pomyślałem kilka postów temu. Czuję się trochę lepiej wiedząc, że nie tylko ja tak to odbieram. Mam nadzieję, że ktoś powie, od czego zacząć najpierw, bo inaczej chyba nigdy nie zacznę.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Skoro Agaa32 i Ferdek86 pytają od czego zacząć, to powiem jak to widzę — najpierw wahadło i ustalenie odpowiedzi tak/nie, bo bez tego wszystko inne nie ma sensu. Biometr przychodzi dopiero po tym, gdy już wiesz jak twoje wahadło reaguje w ogóle. Wrzucanie biometru na start to jak nauka pisania przed alfabetem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 444

@Martynka_W Dobrze, to rozumiem kolejność. Ale jak długo zazwyczaj zajmuje to pierwsze ustalenie reakcji wahadła? Pytam bo Ferdek chyba też niecierpliwie czeka, a ja nie chcę po jednej próbie myśleć, że 'już umiem'.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Agaa32 No właśnie, dokładnie o to chodzi. Czy to jest kwestia dni, tygodni? Bo jak tygodni, to chyba muszę nastawić się inaczej mentalnie.


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Ferdek86 U jednych wychodzi po pierwszej sesji, u innych po miesiącu. Zależy bardzo od tego, czy potrafisz wyciszyć myślenie analityczne w trakcie pomiaru. Niecierpliwość akurat tutaj bardzo przeszkadza, bo wahadło 'czyta' twój stan, a jak jesteś napięty i skupiony na wyniku, to zakłócasz odczyt zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 474
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do kwestii ładowania wahadła, bo widzę, że nikt tego nie rozwinął, a to było w tytule wątku. Czy ktoś ładuje wahadło przed pomiarem wody konkretnie, nie ogólnie? Bo mam wrażenie, że ładowanie przed pomiarem energetycznym, powiedzmy deski, to jednak co innego niż przed pomiarem czegoś tak zmiennego jak woda.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ładuję wahadło zawsze przed każdą poważniejszą sesją, niezależnie od obiektu. Trzymam je przez chwilę w dłoniach, skupiam się, oddycham. Ale masz rację, że woda jako obiekt jest wyjątkowa, bo ten stan energetyczny się zmienia. Zastanawia mnie czy ładowanie wahadła 'pod wodę' miałoby w ogóle sens — co to by miało znaczyć praktycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Cykoria Myślę, że ładowanie wahadła to w istocie ładowanie siebie jako operatora, nie samego obiektu z kryształu czy metalu. Wahadło jest przekaźnikiem, nie detektorem samo w sobie. Więc dla mnie pytanie brzmi raczej: czy jesteś gotowy do odbioru sygnału — a to dotyczy każdego pomiaru jednakowo, niezależnie czy mierzysz wodę, kamień czy przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Piolunką co do roli operatora, ale dodałabym jedną rzecz. Wahadło, zwłaszcza używane długo, przejmuje też pewne 'nawyki' energetyczne osoby. Niektórzy praktycy regularnie oczyszczają wahadło właśnie dlatego — solą, kadzidłem, promieniowaniem słonecznym. I to jest osobna kwestia niż ładowanie. Czy ktoś tu rozróżnia te dwie czynności?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Sabineczka62 Rozróżniam i chętnie opiszę jak to widzę. Oczyszczanie to usuwanie nagromadzonych informacji czy energii pomiarowych — zwłaszcza gdy mierzysz dużo różnych próbek pod rząd, wahadło może niejako 'pamiętać' poprzedni obiekt. Ładowanie to aktywowanie gotowości, naładowanie intencją. Przy pomiarach wody te dwie czynności są dla mnie ważniejsze niż przy pomiarach statycznych, właśnie dlatego że porównuję próbki między sobą i nie chcę 'przesłuchania' z poprzedniej.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Oleandra02 To jest konkretne. Mam pytanie praktyczne — jak często oczyszczasz między próbkami podczas jednej sesji? Ja przy moich pomiarach porównawczych studnia kontra kran robiłam przerwę i potrząsałam wahadłem w powietrzu, ale nie wiem czy to wystarczy.


Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Sylweria62 Potrząsanie to jedna z metod, ale dość delikatna. Między próbkami stawiam wahadło na chwilę na kawałku czarnego turmalinu albo po prostu kładę na stole i cofam rękę na kilkanaście sekund. Przy poważniejszych sesjach porównawczych oczyszczam też dłoń. Nie wiem czy to jedyny sposób, ale u mnie daje konsekwentne wyniki, więc trzymam się tej procedury.


Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Oleandra02 A turmalin specjalnie czrany czy inny też działa? Bo mam różowy i biały, czarnego nie mam. I czy to musi leżeć pod wahadłem czy obok też jest ok?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, ale z tego co rozumiem całą tę dyskusję, to przy pomiarze wody ze studni versus kran trzeba by tak naprawdę zrobić całą procedurę z oczyszczaniem wahadła między próbkami, żeby wyniki były w ogóle porównywalne? Wcześniej myślałem, że po prostu trzymam wahadło nad szklanką i gotowe. Dziękuję, bo znowu dużo się tu uczę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Jasnowidz59 Tak, jeśli zależy ci na porównaniu, to procedura między próbkami ma znaczenie. Ale nie panikuj — to nie musi być skomplikowane. Ważne żeby nie mierzyć jednej próbki od razu po drugiej bez żadnej przerwy, bo wtedy naprawdę nie wiadomo co mierzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@stasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich — czy wyniki Bovisa dla wody zmieniają się w zależności od naczynia? Znaczy czy woda w szklanej szklance daje inny wynik niż ta sama woda w plastikowej butelce? Pytam bo pamiętam coś o pamięci wody i nie wiem czy to ma tu znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Stasiek To ciekawe pytanie i nie słyszałam żeby ktoś to systematycznie badał w tej dyskusji. Intuicyjnie bym powiedziała, że naczynie ma znaczenie, bo plastik sam w sobie ma jakiś poziom energetyczny, pewnie niski. Ale wolałabym usłyszeć kogoś kto to sprawdzał.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sprawdzałam i mam wrażenie, że tak — ta sama woda ze studni w szkle kryształowym wychodziła mi wyżej niż w plastiku. Różnica wynosiła kilkaset jednostek, ale zaznaczę, że nie robiłam tego wystarczająco wiele razy żeby twierdzić cokolwiek pewnie. Może Sylweria62 z jej systematycznymi notatkami mogłaby to włączyć do swojego protokołu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Cykoria Och, to jest dobry pomysł i właśnie go zapisuję. Będę miała dostęp do studni za kilka dni, spróbuję zmierzyć tę samą porcję wody w kilku rodzajach naczyń po kolei, z oczyszczaniem wahadła między próbkami jak mówi Oleandra. Wyniki wrzucę tu jak będę miała coś sensownego.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ta rozmowa jest naprawdę gęsta informacyjnie i bardzo mi pomogła. Ale mam jedno pytanie na koniec tej części, bo chcę żeby mi to zostało w głowie — jak rozumiecie to 'ładowanie' wahadła przed pomiarem wody, to ładujecie intencją pomiaru, czy jakąś energią zewnętrzną jak słońce? Bo to chyba nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Agaa32 Dla mnie ładowanie intencją to podstawa i działa zawsze, niezależnie od miejsca czy godziny. Słońce, księżyc, ziemia — to pogłębia ładunek i dodaje jakość, ale nie zastępuje intencji. Jeśli musisz wybrać jedno, wybierz skupioną intencję pomiarową, a resztę traktuj jako dodatek. I pamiętaj — wraca temat z tytułu wątku: dobrze naładowane wahadło nad wodą ze studni to zupełnie inny odczyt niż to samo wahadło użyte mechanicznie. Właśnie dlatego metodologia ma takie znaczenie gdy chcemy naprawdę porównać źródła.


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 183

@Piolunka Zgadzam się z tym co piszesz o intencji, ale mam pytanie — co rozumiesz przez 'skupioną intencję pomiarową'? Czy to jest dosłownie myśl 'mierzę poziom Bovisa tej wody', czy coś głębszego? Bo mam wrażenie, że różnie to rozumieją różne osoby i potem wyniki się rozjeżdżają nie dlatego, że woda jest inna, tylko dlatego, że pytanie postawione wahadłu jest rozmyte.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, żeby nie odchodzić za daleko od meritum — czy ktoś w ogóle zmierzył konkretnie wodę ze studni i z kranu w tych samych warunkach? Bo ta rozmowa kręci się trochę wokół metodologii, a ja bym chciał zobaczyć choć jeden przykład z liczbami. Hortensja_D zapytała o to na początku, więc może ktoś ma dane?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Ferdek86 Ja pisałam wcześniej, że dopiero będę miała dostęp do studni, więc swoich wyników jeszcze nie mam. Ale Cykoria wspominała o różnicy kilkuset jednostek między naczyniem szklanym a plastikiem dla tej samej wody ze studni. Cykoria, a orientujesz się mniej więcej w jakich przedziałach wychodził ci Bovis dla studni? Pytam o rząd wielkości, nie o dokładną liczbę.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Sylweria62 Dla studni głębinowej, dobrej jakości, wychodziło mi w granicach 7000–8500 jednostek, zależnie od pory roku i jak sądzę od tego, czy studnia była aktywnie używana. Kran z sieci miejskiej — zazwyczaj poniżej 6500, raz nawet dostałam wynik w okolicach 5800 i nie byłam zaskoczona, bo to woda z mocno chlorowanej sieci. Ale uwaga — to moje wyniki, moim wahadłem, moją kalibiracją. Nie traktuję tego jako standard.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 284

@Cykoria A skąd wiesz, że to chlorowanie obniża wynik, a nie na przykład rury w bloku albo coś innego po drodze? Pytam serio, bo to nie jest proste do rozdzielenia, prawda?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Stasiek Nie wiem tego na pewno i nie twierdzę, że wiem. Moje przypuszczenie o chlorze to interpretacja, nie dowód. Żeby to oddzielić, trzeba by mierzyć wodę zaraz po wyjściu ze stacji uzdatniania, potem z rury głównej, potem z kranu w mieszkaniu. To już byłaby praca na kilka sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta kwestia z rurami jest ważna i niedoceniana. Mieszkałem kiedyś w starym budownictwie ze stalowymi rurami i wahadło wyraźnie wskazywało coś innego niż u znajomego w nowym domu z rurami miedzianymi — ta sama dzielnica, ta sama sieć wodociągowa. Więc jeśli ktoś chce porównywać wodę z kranu ze studnią, to powinien przynajmniej odnotować jaki jest budynek i jaka instalacja, bo inaczej porównujemy jabłka z gruszkami.


Odpowiedz
Wpisy: 474
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jacek poruszył coś, o czym w ogóle nie myślałam. To znaczy, że wynik dla wody z kranu jest de facto wynikiem złożonym — woda plus rury plus może jeszcze coś z samego budynku? Czy wahadło jest w stanie 'odfiltrować' samą wodę od reszty, czy to zawsze pomiar całości?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie kluczowe pytanie do intencji pomiarowej. Jeśli postawisz wahadłu pytanie 'jaki jest poziom energetyczny wody w tej szklance', to mierzysz to co jest w szklance — a tam jest już woda z całą historią drogi, którą przeszła. Jeśli chcesz mierzyć samą naturę wody, to pytanie musi być inaczej sformułowane. Wielu praktyków tego nie rozróżnia i potem wyniki są nieporównywalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Piolunka To co piszesz o intencji jako filtrze pomiaru jest dla mnie jasne od strony pracy z wahadłem, ale mam wątpliwość praktyczną. Jak sformułować pytanie, które wyizoluje 'naturę wody' od jej historii w rurach czy naczyniu? Pytanie musiałoby być bardzo precyzyjne, prawie jak intencja laboratoryjna. Czy ktoś ma sprawdzone sformułowanie, które stosuje? Bo intuicja mi mówi, że większość ludzi mierzy to co dostaje, nie to co chciałaby mierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@edytka_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że pytam może głupio, ale skoro intencja jest tak ważna to czy wahadło może w ogóle rozróżnić te rzeczy jeśli my sami nie wiemy jak je oddzielić myślowo? Mam na myśli — żeby postawić precyzyjne pytanie, to chyba sama muszę wiedzieć co jest 'rurą' a co 'wodą' w tym co trzymam w szklance, i to wydaje mi sie niemożlive bez analizy chemicznej albo czegoś.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 183

@Edytka_S To nie jest głupie pytanie, tylko bardzo dobre. Myślę, że rozwiązaniem jest właśnie teleradiestezja i praca z próbką źródłową — jeśli masz świadek wody ze studni w danym miejscu, możesz zapytać o energię źródła jako takiego, a nie o wodę w naczyniu. Wtedy naczynie i droga przestają mieć znaczenie, bo cofasz się myślowo do punktu wyjścia. Ale to wymaga pewnego poziomu pracy z wahadłem, nie wiem czy na początku każdy to poczuje.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Sabineczka62 Dobra, a czym jest ten 'świadek' w praktyce? Słyszałem to słowo parę razy w tym wątku ale nikt nie wyjaśnił dokładnie. Czy to jest próbka fizyczna tej wody którą badasz, czy coś innego?


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 183

@Ferdek86 Świadek to próbka materialna obiektu badania — tu byłaby to odrobina wody ze studni w małym naczyniu. Może też być coś symbolicznego co reprezentuje źródło, ale przy pomiarach wody fizyczna próbka daje lepszy kontakt. Kładziesz ją pod ręką albo trzymasz jako punkt odniesienia, a pytasz o źródło, nie o próbkę samą w sobie. To odróżnia teleradiestezję od prostego pomiaru obiektu.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, to naprawdę dużo wyjaśnia. Mam jeszcze jedno pytanie bo siedzę tu i czytam od dłuższego czasu — czy przy takim pomiarze ze świadkiem wynik może być inny niż przy pomiarze bezpośrednim tej samej wody? I jeśli tak, to który jest 'prawdziwy'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 61

@Jasnowidz59 Oba mogą być prawdziwe, tylko mierzą coś innego. Bezpośredni pomiar daje ci stan wody tu i teraz, w tym naczyniu, po tej drodze. Pomiar przez świadek z intencją na źródło daje coś bliższego energii miejsca, z którego woda pochodzi. Różnica może wynosić kilkaset jednostek i to nie jest błąd — to są dwa różne pytania. Dlatego tak ważne jest co powtarzam: zanim zaczniesz mierzyć, wiedz dokładnie co mierzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

To mi trochę wywróciło myślenie o tej całej metodologii. Przez całą dyskusję myślałam, że porównanie woda ze studni versus woda z kranu to proste zestawienie, a tu okazuje się, że samo pytanie które zadajemy wahadłu decyduje co właściwie porównujemy. Hortensja_D — czy to jest odpowiedź na Twój pierwotny pomysł z tytułu wątku, czy czujesz że jest jeszcze jakiś kawałek którego brakuje?


Odpowiedz
Wpisy: 474
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czuję, że dostałam więcej niż pytałam i jednocześnie brakuje mi jeszcze jednego — praktycznego przykładu krok po kroku. Wiemy już co mierzyć, jak formułować intencję, jak oczyszczać wahadło między próbkami. Ale czy ktoś mógłby opisać jak wygląda jedna konkretna sesja porównawcza od początku do końca? Sylweria62 ma niedługo dostęp do studni, może kiedy wróci z wynikami, opisze też sam przebieg sesji, a nie tylko liczby?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobry pomysł i chętnie to zrobię. Żeby to miało sens, muszę się do tego porządnie przygotować. Zapisuję sobie na kartce: najpierw kalibracja wahadła i ustalenie intencji, potem pomiar wody z kranu w szkle, oczyszczenie wahadła, potem ta sama woda w plastiku, oczyszczenie, potem woda ze studni w szkle, oczyszczenie, potem woda ze studni przez świadek z intencją na źródło. Czy coś pomijam? Jacek albo Oleandra, sprawdzicie czy ta kolejność ma sens?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Sylweria62 Kolejność dobra, ale dodałbym jedno — zanim zaczniesz serię, zrób pomiar kontrolny. Weź szklankę czystej wody destylowanej albo po prostu przegotowanej i ostudzonej, zmierz ją jako punkt zerowy. Wtedy będziesz miała punkt odniesienia i łatwiej ocenisz czy twoja kalibracja nie dryfuje w trakcie sesji. Przy dłuższych seriach porównawczych to naprawdę się przydaje.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Jacek Dobry pomysł z tym punktem zerowym, ale mam pytanie — przegotowana woda to jednak nie jest coś bez historii. Gotowanie zmienia jej strukturę energetyczną, przynajmniej tak mi wychodzi przy pomiarach. Czy destylowana nie byłaby czystsza jako punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Cykoria Może masz rację z tą destylowaną, ale spróbuj ją zdobyć w małej miejscowości w niedzielę wieczorem. Pisałem o przegotowanej jako o dostępnym kompromisie. Choć faktycznie — jeśli ktoś ma dostęp do destylowanej, to zdecydowanie lepszy wzorzec.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Jacek Zapisuję sobie tę uwagę, bo mam dostęp do wody destylowanej — kupuję ją do żelazka. Czy ta do żelazka nadaje się jako punkt zerowy, czy jest jakoś inaczej przygotowana niż ta do picia?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Sylweria62 Woda destylowana do żelazka jest technicznie czysta, ale czasem bywa zdemineralizowana chemicznie, nie tylko przez destylację. Ja bym jednak wzięła taką ze sklepu z opisem 'woda destylowana do celów laboratoryjnych' albo po prostu sprawdziła wahadłem, co ci daje — jeśli wynik jest stabilny i powtarzalny przy kilku próbach, to znaczy, że nadaje się jako wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wracając do sedna — skoro mamy już plan Sylwerii, to kiedy właściwie można się spodziewać wyników? Bo ta dyskusja toczy się od dawna i ciągle jesteśmy w fazie przygotowań.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Ferdek86 Rozumiem niecierpliwość, ale nie chcę robić czegoś na odwal i potem pisać tutaj bzdury. Dostęp do studni mam za jakiś czas, więc potrzebuję czasu. Właśnie dlatego teraz dopytuje o szczegóły — żeby wtedy mieć wszystko gotowe.


Odpowiedz
Wpisy: 474
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam jeszcze jedno pytanie, które mi siedzi w głowie od kilku postów. Jacek mówił o punkcie zerowym jako miejscu odniesienia — ale czy punkt zerowy w skali Bovisa to nie jest coś z góry zdefiniowanego? Około 6500 jednostek jako poziom neutralny dla człowieka? Czy wahadło powinno dać dokładnie tyle dla wody destylowanej, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To ważne rozróżnienie, bo skala Bovisa nie działa tak, że zero na skali równa się brak energii. Poziom neutralny dla człowieka to okolice 6500, ale czysta woda destylowana może dać inny wynik — różne źródła podają od 5000 do 7000 w zależności od metody przygotowania i naczynia. Jacek użył słowa 'punkt zerowy' w sensie punktu referencyjnego dla konkretnej serii pomiarów, nie jako wartości absolutnej. Przynajmniej tak to rozumiem — Jacek, popraw mnie jeśli się mylę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Oleandra02 Dokładnie tak. Chodziło mi o punkt odniesienia wewnątrz serii, żeby wiedzieć jak wahadło pracuje tego konkretnego dnia, a nie o wartość absolutną. Bo to też jest ważne — ten sam radiesteta może mieć lekko inne kalibracje w różnych dniach.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: