Sklep ezoteryczny, ale pierwsza moja wizyta i jakoś nie miałem śmiałości wyciągać wahadła przy sprzedawczyni. Może niepotrzebnie się krępowałem.
W dobrym sklepie ezoterynym to naprawde nie ma z tym problemu! Byłam w kilku i zawsze mozna bylo wziąc do reki i poczuc, a jak ktoś chciał z wahadlem to tez nikt nie robił dziwnych min. Może następnym razem zapiytaj po prostu czy mozna.
I właśnie dlatego badanie w sklepie jest lepsze niż przez szybę — trzymasz w ręce, masz bezpośredni kontakt, sygnał jest czystszy. Pytanie do Lucia_62: jak wahadło reagowało gdy wziąłeś te spirale do ręki przy kasie albo po zakupie?
To jest bardzo częsty błąd — kupuje się akcesoria do neutralizacji i od razu skupia na rozmieszczeniu, pomijając wstępną weryfikację samego przedmiotu. Spirala spirali nierówna, różnią się jakością wykonania, materiałem, a to wszystko wpływa na Bovisie. Lucia_62, czy wiesz z czego są zrobione te twoje spirale?
Czysta miedź to dobry sygnał, to przynajmniej wiadomo że materiał jest właściwy. A co do Bovisa — żeby go mierzyć wahadłem, pracujesz z biometrem albo rysowaną skalą na papierze. Pytasz się wahadła: czy ta spirala jest powyżej 6500 Bovisów? Jeśli tak, dalej precyzujesz przedział. To jest inna technika niż proste tak/nie, ale nie jest dużo trudniejsza.
Ja właśnie tak robiłam z kamieniami, zanim zaczęłam je kupować. Rysowałam skalę na kartce i prosiłam wahadło o wskazanie. Raz się pomyliłam mocno i kupiłam coś co potem oddałam, bo czułam że nie działa. Żałuję że nie sprawdziłam wcześniej.
Wahadło trzymałam nad przedmiotem, a kartka ze skalą leżała obok jako punkt odniesienia. Przynajmniej tak mi tłumaczono — że wahadło reaguje na energię przedmiotu, a skala służy tylko żeby 'zakotwiczyć' zakres pytań. Nie wiem czy to jedyna metoda, ale u mnie działała.
Dobra, ale wracając do moich spiral — skoro nie zrobiłem żadnego pomiaru ani przed ani po zakupie, to jak mam teraz sprawdzić czy w ogóle warto je gdzieś kłaść? Nie mam jeszcze opanowanego wahadła na tyle żeby mierzyć Bovisa, ale może mogę zapytać tylko tak/nie: czy ta spirala działa? To jest sensowne pytanie?
Lucia_62, pytanie 'czy ta spirala działa' jest trochę za ogólne dla wahadła. Lepiej rozbij je na konkretne: 'czy ta spirala jest naładowana pozytywnie', 'czy ta spirala jest właściwa dla mojego domu', 'czy ta spirala wymaga oczyszczenia przed użyciem'. Każde z tych pytań daje ci konkretną informację.
A jak się oczyszcza metalową spiralę? Przepraszam za może głupie pytanie, ale z kamieniami to słyszałam o wodzie i soli, a czy z miedzią to tak samo działa? Miedź chyba reaguje chemicznie na sól?
Ja swoją miedź kładłam na selenicie przez noc i też działało 🙂 Selen oczyszcza inne kamienei i metale, przynajmieniej tak mi mówiono. Lucia_62 czy kupiłeś te spirale w sklepie stacjonarym czy przez internet? Bo jak przez internet to jeszcze więcej rąk je dotykało pewnei.
Mam pytanie które gryzie mnie od jakiegoś czasu w tej dyskusji — piszemy o tym gdzie umieścić spirale, ale żaden z nas nie zapytał Lucia_62 dlaczego w ogóle je kupił. Czy masz jakieś konkretne objawy w domu które cię skłoniły do zakupu, czy to było bardziej profilaktycznie?
Szczerze? Trochę profilaktycznie, ale też mam jedną sypialnię gdzie od dawna śpię słabo i budzę się zmęczony. Kolega powiedział żebym sprawdził żyłę wodną, ale nie umiem tego robić prętami, więc pomyślałem że spirale to taki krok na wszelki wypadek.
No i to jest kluczowa informacja, która powinna była paść na początku. Zła jakość snu w konkretnym miejscu to klasyczny sygnał strefy geopatycznej albo żyły wodnej pod łóżkiem. Spirale to jedno, ale jeśli faktycznie masz żyłę, to priorytetem jest żeby nie leżeć bezpośrednio nad nią. Czy możesz przesunąć łóżko?
To jest właśnie sytuacja gdzie zanim zaczniesz cokolwiek przesuwać, warto by ktoś zbadał ci sypialnię albo ty sam nauczysz się podstawowej biolokacji. Spirale na żyle wodnej nie likwidują problemu całkowicie — one neutralizują, ale silna żyła potrafi przez neutralizację 'przebić'. Przesunięcie łóżka to zawsze priorytet nad jakąkolwiek neutralizacją.
Można, ale do teleradiestezji potrzebny jest plan mieszkania — szkic z wymiarami, albo chociaż orientacyjny rzut. Plus świadek albo zdjęcie. I tu wracamy do początku wątku, bo Lucia_62 pytał o badanie bez trzymania w ręku — teleradiestezja to właśnie praca bez bezpośredniego kontaktu, tylko ze świadkiem lub planem. Metoda podobna, zastosowanie inne.
Ciekawe że wątek zaczął się od biżuterii w gablocie a skończył na żyle pod łóżkiem. Chociaż właściwie to jest ten sam temat — badanie na odległość, bez bezpośredniego dotyku. Lucia_62, to może zrób ten szkic sypialni i wróć tu z pytaniem? Albo chociaż opisz jak łóżko jest ustawione względem okna i drzwi, to ktoś może coś powiedzieć.
Lucia_62, jest jedno miejsce które zawsze ma sens jako punkt startowy bez żadnych pomiarów — próg wejścia do mieszkania. Spirala przy drzwiach wejściowych działa jako filtr dla energii wchodzących z zewnątrz i to niezależnie od tego co masz pod podłogą w sypialni. Możesz ją tam położyć od razu, nawet przed oczyszczeniem reszty. To nie rozwiąże problemu ze snem, ale przynajmniej nie zaszkodzi.
Powiem szczerze że trochę nie podoba mi się to doradztwo bez żadnego rozeznania w terenie. Lucia_62 ma problem ze snem w konkretnej sypialni, a my mu mówimy gdzie położyć spirale nie wiedząc nic o układzie pomieszczeń, kierunku północ-południe, gdzie stoi łóżko. Spirala przy progu to ok, ale co do sypialni to bez szkicu to wróżenie z fusów.
A właśie to mnie ciekawi — jak Lucia_62 wrzuci szkic, to czy ktoś z was jest w stanie zrobić takie badanie teleradiestezyjne nad planem? Bo wcześniej Otylijka89 mówiła że to możliwe, tylko potrzeba rzutu z wymiarami. Czy sama fotka z telefona wystarczy czy musi być rysunek na papierze?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale bardzo ciekawi mnie ta teleradiestezja nad planem. Czy to działa tak że trzymasz wahadło nad wydrukowanym albo narysowanym planem i pytasz gdzie jest problem? Nigdy tego nie próbowałem i nie wyobrażam sobie jak technicznie to przebiega.
Ciekawe że Lucia_62 zaczął od biżuterii w gablocie, a teraz stoimy przed pełnym badaniem mieszkania. Ale właściwie to jest logiczny ciąg — ta sama zasada że można badać bez dotyku, tylko skala jest inna. Mam pytanie do Lucia_62 — te problemy ze snem masz od zawsze w tej sypialni, czy zaczęło się w jakimś konkretnym momencie?
Stopniowe pogarszanie to akurat dość typowy obraz dla żyły wodnej. Strefy geopatyczne z sieci Hartmanna działają bardziej intensywnie od razu. Żyła wodna może przez lata osłabiać w tempie niezauważalnym. Lucia_62, czy w tym czasie coś zmieniło się w otoczeniu domu? Budowy w pobliżu, kopanie, nowe drogi?
Tak, głębokie prace ziemne bardzo często zaburzają naturalne przebiegi cieków podziemnych. To jest jeden z częstszych powodów dla których ludzie nagle zaczynają mieć problemy w miejscu gdzie wcześniej przez lata nie było żadnych dolegliwości. To dość ważna informacja do oceny całości.
Poczekajcie, chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli ta budowa mogła dosłownie pchnąć wodę podziemną w inne miejsce i teraz ta woda płynie akurat pod sypialnią Lucia_62? Tak to działa?
Dobra, to mam pytanie zanim zacznę cokolwiek przestawiać — czy te spirale mają działać dopiero po jakimś czasie od ułożenia, czy efekt jest od razu? Bo czytałem gdzieś że miedź potrzebuje jakiegoś okresu żeby się zsynchronizować z energią miejsca, ale nie wiem czy to prawda czy marketingowe gadanie.
Miedź nie potrzebuje synchronizacji w żadnym mistycznym sensie — to mit który krąży po sklepach. Działa od momentu ułożenia, bo jej właściwości przewodzące i przekształcające są stałe. To co ludzie czasem obserwują jako stopniową poprawę wynika raczej z tego, że organizm potrzebuje czasu na regenerację po długotrwałym obciążeniu, a nie z tego że spirala się rozgrzewa.
