Mam pytanie, bo nie znalazłam nigdzie konkretnej odpowiedzi — spirale neutralizujące, które leżą schowane pod dywanem, działają tak samo skutecznie jak te na wierzchu? Kupiłam dwie miedziane spirale do sypialni, ale mąż kategorycznie odmawia patrzenia na nie leżące na podłodze. Chciałam je po prostu wsunąć pod dywan i nie robić z tego problemu, tylko nie wiem czy to nie osłabi ich działania. Ktoś miał podobną sytuację?
Dobre pytanie, bo tu zdania są podzielone. Część radiestetów twierdzi, że materiał między spiralą a przestrzenią to żaden problem — energia nie zna przeszkód fizycznych w postaci dywanu. Inni mówią, że musi być bezpośredni kontakt z podłożem, czyli że spirala powinna leżeć na betonie czy desce, bez niczego pomiędzy. Sama używam od lat spirali Hartmanna i trzymam je na wierzchu, ale znam osoby, które kładą pod dywany i mówią, że różdżka nie reaguje inaczej niż wcześniej. Więc może to kwestia konkretnego typu spirali?
No to właśnie moje są miedziane, skręcane ręcznie. Dostałam je od osoby, która sama je robi. Więc jeśli materiał to podstawa, to przynajmniej ten punkt mam odfajkowany. Ale wciąż nie wiem z tym dywanem — może zmierzę wahadłem przed i po i sama sprawdzę?
Mierzyłam tak u siebie, ale przyznam szczerze, że wyniki nie były jednoznaczne. Raz spirala pod dywanem pokazywała zmianę na skali Bovisa, innym razem jakby nic nie drgnęło. Zastanawiam się czy nie chodziło o to, że dywan u mnie jest bardzo gruby, wełniany. Może to ma znaczenie?
No właśnie, to jest problem metodyczny. Jeśli mierzysz przez dywan, to czy wahadło reaguje na spiralę, na samą warstwę dywanu, czy na jakieś inne zaburzenie w podłożu — tego nie wiesz. Ja przy takich pomiarach robię punkt odniesienia w kilku miejscach poza obszarem spirali i dopiero porównuję. Inaczej wynik jest bez kontekstu.
Przepraszam, że wejdę — ale jak w ogóle ustawiacie te spirale? Kładziecie je gdziekolwiek czy najpierw sprawdzacie wahadłem gdzie jest przecięcie sieci Hartmanna? Bo czytałam, że spirala postawiona w złym miejscu nic nie da albo nawet może zaburzyć coś innego.
nie mam, właśnie dlatego pytam. Nie wiem od czego zacząć — czy lepiej najpierw kupić spirale i potem szukać miejsc, czy odwrotnie?
Zdecydowanie najpierw mapa. Kupować spirale przed zbadaniem pomieszczenia to jak przyklejać plaster bez wiedzy gdzie jest rana. Sieć Hartmanna to pionowe i poziome linie co jakieś 2–2,5 metra, a sieć Curry'ego biegnie pod kątem 45 stopni. Ich przecięcia to miejsca do neutralizacji. Dopiero jak to masz narysowane, wiesz ile spiral potrzebujesz i gdzie dokładnie.
O rany, nie wiedziałem, że to aż takie precyzyjne. Myślałem, że spirale to się po prostu wkłada w rogi pokoju i tyle. To jestem zupełnie z innej bajki chyba. Ale wracając do pytania z początku — czy ktoś ma twarde doświadczenie z tym dywanem czy to wciąż teoria?
Mam jedno konkretne doświadczenie. Trzymałem spiralę przez kilka tygodni schowaną pod półką — nie pod dywanem, ale pod drewnianą deską regału. Zmierzyłem poziom Bovisa w miejscu krzyżowania przed i po, różnica była wyraźna. Więc przynajmniej moje doświadczenie mówi, że ciągły kontakt z powietrzem nie jest warunkiem koniecznym. Ale deska to nie dywan — dywan może zachowywać się inaczej, bo to materiał organiczny, który sam w sobie zbiera energię.
Słuchajcie, a ja mam głupie pytanie z boku. Piszecie o szukaniu miejsc na spirale przez radiestezję — ale czy tym samym wahadłem można szukać najlepszych miejsc na meble? Bo gdzieś to słyszałam, ale nie wiem czy to w ogóle ma sens energetycznie, czy to już zbyt duże rozciągnięcie tematu.
Dobra, ale jak ktoś mieszka w bloku z małym pokojem, to i tak nie ma gdzie przestawiać mebli. Łóżko stoi gdzie stoi, bo inaczej nie wejdzie. Co wtedy — i tak stawiać spirale, nawet jeśli łóżko jest w złym miejscu?
Właśnie — i tu jest ważna kwestia, której jeszcze nie poruszyłyśmy. Spirala pod materacem to co innego niż spirala pod łóżkiem na podłodze. Jak masz metalową ramę łóżka, to ona sama może zmieniać pole elektromagnetyczne w sposób, który spirala ma trudność skompensować. Ktoś z was ma doświadczenie z łóżkami metalowymi kontra drewniane w kontekście neutralizacji?
A jak to jest z łóżkami na nóżkach kontra te bezpośrednio na podłodze? Przy niskim łóżku spirala leży praktycznie pod materacem, a przy wysokim jest sporo przestrzeni. Czy wysokość ma znaczenie dla zasięgu neutralizacji?
Wysokość to dobry wątek. Ja mam spirale na podłodze, płasko, gdzieś pod łóżkiem przy wezgłowiu. Ale zastanawiam się czy nie powinnam ich ustawić pionowo zamiast poziomo. Ktoś próbował oba warianty i porównywał?
Orientacja spirali to coś, o czym mało się mówi, a jest naprawdę istotne. Przy poziomej spirala działa bardziej strefowo — jakby rozpościerała pole wokół siebie horyzontalnie. Przy pionowej koncentruje działanie wzdłuż osi. Przy żyłach wodnych, które biegną pod podłogą, pozioma może mieć więcej sensu. Ale mierzył ktoś wahadłem obie opcje w tym samym miejscu?
Ja próbowałam porównywać i mam wrażenie, że pozioma dawała mi wyraźniejszy odczyt wahadłem. Ale to może być kwestia mojego stylu pracy — mierzę zawsze z góry, więc pozioma spirala jest jakby prostopadle do kierunku pomiaru. Nie wiem czy to metodycznie miało sens.
To ja w takim razie zupełnie błędnie to rozumiałam. Myślałam, że wahadło samo reaguje na energię i że intencja to tylko taki dodatek. A tu wychodzi, że intencja jest wręcz podstawą. Czy to znaczy, że dwie osoby mierzące to samo miejsce mogą dostać różne wyniki, bo inaczej postawiły pytanie?
Słuchajcie, trochę się tu pogubiłam. Zaczęłyśmy od pytania czy spirala pod dywanem działa, a teraz rozmawiamy o orientacji i intencji wahadła. Czy ktoś wie już odpowiedź na to pierwsze pytanie? Bo jak na razie nie ma tu żadnego 'tak' ani 'nie'.
Masz rację, że trochę odpłynęłyśmy. Z tego co zebrałam z całej rozmowy: spirala pod dywanem może działać, ale zależy od grubości dywanu, materiału spirali i tego czy stoi na samym węźle sieci. Nie ma jednej odpowiedzi. Ja chyba jednak sprawdzę wahadłem u siebie i dam znać.
To na razie mamy 'zależy' zamiast odpowiedzi 🙂 ale właściwie to chyba w radiestezji zawsze tak jest, nie? Każde miejsce inne, każdy przypadek trochę inny. Dlatego chyba nie ma sensu szukać jednej reguły.
Dokładnie. I dlatego mnie trochę drażni jak ktoś sprzedaje spirale z hasłem 'połóż w rogu i gotowe'. Bez mapy sieci i bez pomiaru to loteria. Heksagram — a ty masz zmapowaną swoją sypialnię?
Do mapowania sieci lepiej sprawdzają się pręty L niż wahadło — łatwiej nimi przejść przez pokój i zaobserwować reakcję w ruchu. Wahadło jest dobre do weryfikacji konkretnego punktu, ale do szukania przebiegu linii Hartmanna w całym pomieszczeniu pręty dają bardziej czytelną odpowiedź. Choć jeśli masz tylko wahadło, też możesz spróbować — metodycznie, krok po kroku.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które cały czas mi chodzi po głowie. Czy jeśli ktoś dopiero zaczyna i nie jest pewny swoich odczytów, to ma w ogóle sens samodzielne mapowanie? Czy lepiej najpierw poprosić kogoś doświadczonego o weryfikację, żeby nie postawić spirali w złym miejscu i potem myśleć że działa?
O, wróciłem do tematu i tu pełno ciekawych rzeczy. Antek — powiedziałeś że pręty L są lepsze do szukania przebiegu linii. Ale jak już znajdę gdzie linia biegnie, to mogę zwykłym wahadłem sprawdzić czy spirala ją neutralizuje? Czy też muszę potwierdzać prętami?
Wróćmy na chwilę do kwestii dywanu, bo myślę że jeszcze nie wyczerpaliśmy tematu. Mam pytanie — czy ktoś sprawdzał jak grubość podkładu pod dywanem wpływa na odczyt? Bo niektóre podkłady są bardzo gęste, piankowe. Zastanawiam się czy taka pianka nie tłumi działania spirali bardziej niż sam dywan.
Sama o tym myślałam. Mam pod dywanem taki gruby podkład filcowy i właśnie nie wiem czy to jest problem. Filc to materiał naturalny, ale bardzo zbity. Czy ktoś sprawdzał wahadłem różnicę między spiralą na gołej podłodze a spiralą pod warstwą filcu?
