Rozumiem że muszę się najpierw nauczyć dobrze pracować z wahadłem. Ale powiedzcie mi — czy te spirale które mam mogą cokolwiek zaszkodzić jeśli je postawię tymczasowo w narożnikach które wydają mi się odpowiednie? Czy złe ustawienie spirali pogarsza sytuację?
Zaszkodzić raczej nie zaszkodzą, ale nie licz że zrobią dużo dobrego jeśli nie stoją w odpowiednim miejscu. Możesz je postawić w dwóch narożnikach od strony głowy łóżka — to jest często zalecany punkt startowy dla sypialni — i obserwować przez kilka tygodni czy coś się zmienia w jakości snu.
A moze ktos wie, czy te spirale trzeba najpierw naladowac przed ustawieniem? Pytam bo pamietam ze przy kamieniach jest cos takiego ze nowe trzeba oczyscic. Czy ze spiralami jest podobnie?
A moze ktos wie, czy te spirale trzeba najpierw naladowac przed ustawieniem? Pytam bo pamietam ze przy kamieniach jest cos takiego ze nowe trzeba oczyscic. Czy ze spiralami jest podobnie?
Nie, karteczka jest bardzo lakoniczna. Tylko to zdanie o narożnikach i 'miejscach wzmożonego promieniowania'. Nic o oczyszczaniu. Spirale są właśnie miedziane, takie skręcone w stożek.
Miedziane stożkowe to klasyk, mają specyficzne właściwości kierunkowe — wierzchołek powinien być skierowany ku górze jeśli mają działać na przestrzeń nad nimi, albo ku dołowi jeśli chcemy wpływać na promieniowanie z podłoża. Lucia_62, czy wiesz jak były ustawione w sklepie albo jak pokazał ci sprzedawca? Bo to nie jest bez znaczenia.
Stały wierzchołkiem do góry na półce. Sprzedawca powiedział tylko żeby postawić w narożnikach i tyle. Nie pytałem wtedy o szczegóły, bo nie wiedziałem że to jest ważne.
Wierzchołkiem do góry to standardowe ustawienie dla działania na pole w pomieszczeniu. Ale tu pojawia się pytanie — czy spirala stożkowa ustawiona wierzchołkiem do góry neutralizuje promieniowanie z ziemi, czy raczej działa na energię w przestrzeni pokoju? Bo to nie jest to samo i różni radiesteci mają różne zdania na ten temat.
Też się nad tym zastanawiałam. Jak czytam opis sytuacji Lucia_62 — rura CO przy dolnej połowie łóżka, możliwe żyły pod spodem — to zastanawiam się czy spirale stożkowe w narożnikach w ogóle to zaadresują. Narożnik pokoju to jednak inne miejsce niż okolice łóżka. Czy ktoś ma doświadczenie z takim konkretnym układem?
To zależy od tego jak rozumiesz działanie spirali. Jeśli traktujesz je jako coś co harmonizuje energię całego pola w pomieszczeniu, to narożniki mają sens bo tworzą coś w rodzaju ramki. Ale jeśli chcesz punktowo zneutralizować konkretne skrzyżowanie czy anomalię, to spirala musi stać bliżej. Lucia_62, a jak duża jest ta sypialnia mniej więcej?
Mała. Jakieś 10 metrów, może trochę mniej. Łóżko zajmuje sporą część, dlatego nie ma za dużo miejsca na przestawianie.
A jak jest mała to może dwie spirale i tak obejmą całość? Przepraszam, pytam bo naprawdę nie rozumiem czy to działa na zasadzie zasięgu — że każda spirala 'obejmuje' jakiś obszar — czy jakoś inaczej.
No ale Lucia_62 ma dwie konkretne spirale i mały pokój i musi gdzieś je postawić. Czy ktoś może po prostu powiedzieć — postaw tutaj i tutaj — bo ta rozmowa kręci się w kółko od dłuższego czasu i nic konkretnego z niej nie wychodzi.
Dobra, to spróbuję tak. Głowa jest teraz od okna, więc narożniki od strony okna. Chociaż Wieszczka wcześniej sugerowała że może warto zmienić ustawienie łóżka — czy najpierw zmienić łóżko czy najpierw postawić spirale?
Moim zdaniem najpierw sprawdź kilka nocy ze spiralami tak jak stoją, bez ruszania łóżka. Masz punkt odniesienia — wiesz jak śpisz teraz. Jak nic się nie zmieni po tygodniu czy dwóch, to pomyśl o przestawieniu. Robienie dwóch rzeczy naraz nic ci nie powie bo nie będziesz wiedział co zadziałało.
