Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kalibracja wahadła — ustalenie osobistych odpowiedzi

Strona 2 / 4

Wpisy: 306
(@marlenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

To pytanie w trzeciej osobie brzmi dość abstrakcyjnie. Naprawdę można się tak od siebie odciąć? Mam wrażenie że i tak wiem o kogo chodzi i emocje są te same.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Marlenka50 To nie jest pełne odcięcie, raczej zmiana perspektywy, i nie wszystkim to pomaga jednakowo. Ale sama intencja zdystansowania się ma już pewien wpływ na to jak trzymasz wahadło — mniej napięcia w dłoni, mniej oczekiwania konkretnej odpowiedzi. Nawet jeśli to tylko symboliczne, bywa skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam inne pytanie, przepraszam że wracam do wcześniejszego — czy kalibrację trzeba powtarzać za każdym razem kiedy zaczynam pracę, czy chodzi tylko o te okazjonalne sprawdzenia o których Anastazja mówiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Halinka55 Zależy jak długo już pracujesz. Na początku polecam jakiś krótki rytuał przed każdą sesją — nie musi być rozbudowany, wystarczy dosłownie jedno pytanie kontrolne na rozgrzewkę. Kiedy masz już dużo praktyki i znasz swoje wahadło dobrze, możesz to robić rzadziej, ale pierwsze miesiące warto każdorazowo.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Ja dodaję do tego jeszcze jeden krok zanim zadam pytanie kontrolne — po prostu trzymam wahadło nieruchomo przez chwilę i czekam aż się uspokoi. Czasem samo zaczyna się kołysać zanim cokolwiek zapytam i to dla mnie sygnał żeby poczekać, nie jestem jeszcze gotowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 421

@Iga04 Ciekawe, a skąd wiesz że to nie jest po prostu drżenie ręki albo że ktoś przeszedł obok? Naprawdę czujesz różnicę między tym 'nie jestem gotowa' a zwykłym fizycznym ruchem?


Odpowiedz
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Grazynka Uczciwie? Na początku nie czułam. Teraz tak. Trudno to opisać słowami — drżenie ręki jest inne, jakby mechaniczne, a tamten ruch ma inną jakość, jest bardziej rytmiczny. Ale rozumiem że to brzmi nieprzekonująco jeśli się tego nie doświadczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@wahadelka74)
Połączone: 1 rok temu

A jak długo mniej więcej pracowałaś zanim zaczęłaś rozróżniać ten rodzaj ruchu? Bo mam wrażenie że u mnie wszystko na razie wygląda tak samo i nie wiem czy robię coś nie tak czy po prostu za mało czasu minęło.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, kilka miesięcy zanim poczułam że naprawdę wiem co jest co. Ale to nie znaczy że wcześniej nic nie działało — po prostu miałam mniejszą pewność. Myślę że to przychodzi stopniowo i nie ma sensu się tym stresować, bo stres akurat na pewno nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że kalibracja to trochę jak nauka słuchu muzycznego — albo masz go trochę od razu i tylko go rozwijasz, albo musisz znacznie dłużej pracować. Czy ktoś z was miał tak że przez długi czas wyniki były całkiem losowe i dopiero w pewnym momencie coś 'zaskoczyło'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Pytonissa_56 Bardzo trafne porównanie. I tak, znam takie osoby — długo nic, a potem nagle wyniki zaczynają być spójne. Moje pierwsze doświadczenia z wahadłem też były chaotyczne przez dobre kilka miesięcy. Jeden dzień wszystko się zgadzało, następny totalny chaos. Moment 'zaskoczycia' jest trudny do przewidzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

To skoro można tak długo czekać na ten moment — da się jakoś przyspieszyć ten proces? Czy to bardziej rzecz która wymaga po prostu czasu i ćwiczeń bez drogi na skróty?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

To skoro można tak długo czekać na ten moment — da się jakoś przyspieszyć ten proces? Czy to bardziej rzecz która wymaga po prostu czasu i ćwiczeń bez drogi na skróty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Jacenty.2 Drogi na skróty raczej nie ma, ale są rzeczy które pomagają postępować sprawniej. Przede wszystkim regularność — krótkie sesje codziennie dają więcej niż długa raz w tygodniu. Ważne jest też prowadzenie notatek, bo bez tego nie wiesz czy się rozwijasz czy chodzisz w kółko. Ale zasadniczo tak, to jest kwestia czasu i cierpliwości.


Odpowiedz
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 187

@Anastazja05 Notatki z sesji z wahadłem? Co właściwie zapisujesz? Pytania, odpowiedzi, to jak się poruszało?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Mandragora Pytanie, odpowiedź, datę, swój stan przed sesją i weryfikację jeśli możliwa. To ostatnie jest najważniejsze — jeżeli pytasz o coś sprawdzalnego, to po jakimś czasie wracasz i sprawdzasz czy się zgadzało. Bez tej pętli zwrotnej uczysz się w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@wahadelka74)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli pytasz o rzeczy których nie można sprawdzić? Dużo moich pytań jest takich — czy powinnam to zrobić, czy ta decyzja jest dobra. Jak wtedy oceniasz czy kalibracja działa?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest ten problem z pytaniami nieweryfikowalnymi — naprawdę nie wiesz. Dlatego na początku polecam ćwiczyć wyłącznie na pytaniach które mają konkretną odpowiedź do sprawdzenia. Schowaj coś w kopercie i pytaj co tam jest. Albo poproś kogoś żeby schował drobną rzecz w jednym z kilku pudełek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 421

@Wrozbitka I jak wychodzi taki test z pudełkami? Bo wydaje mi się że przy losowych wyborach i tak można trafić w jakimś procencie przez przypadek.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Grazynka No właśnie dlatego robiło się to wiele razy i patrzyło na statystykę, nie na pojedyncze trafienie. Jedno trafienie z czterech pudełek mogło być przypadkowe, ale dziesięć z dwunastu już niekoniecznie. I to właśnie daje jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę tu wrócić do pytania Jacenty'ego o przyspieszenie procesu, bo jest jeszcze jeden aspekt który nie padł. Wiele osób blokuje się przez zbyt duże oczekiwania wobec siebie na wczesnym etapie. Presja żeby 'już działało' potrafi zaburzyć samą pracę. Paradoksalnie, zmniejszenie ambicji na początku i traktowanie tego jak zabawy, a nie testu, często skraca ten okres chaosu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Pelagiusza_J Czyli taki luz podejścia ma realny wpływ na wyniki? To trochę nielogiczne z mojej perspektywy — albo coś działa albo nie, niezależnie od nastawienia.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Jacenty.2 Właśnie że nie. Wahadło odbiera twój stan, a napięcie i oczekiwanie to też stany. Kiedy bardzo chcesz żeby coś działało, ręka reaguje inaczej niż gdy jesteś spokojny. To nie jest tak że 'coś działa niezależnie' — wręcz przeciwnie, twój stan jest częścią całego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@marlenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawe co mówisz, bo wcześniej mówiłyście że emocje przeszkadzają, a teraz że spokój pomaga. Czyli wahadło jest wrażliwe na to co czujesz, ale jednocześnie ma dawać rzetelne odpowiedzi? Jak to pogodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Marlenka50 Myślę że chodzi o rodzaj emocji. Silne emocje związane z pytaniem — to przeszkadza, bo wahadło łapie to 'chcę żeby było tak'. Ale spokój, czyli brak napięcia i oczekiwania, to nie emocja która zaburza, to właśnie ten stan w którym odbiór jest czystszy. To różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

A czy da się w ogóle być neutralną przy pytaniach które dotyczą czegoś ważnego? Mnie się wydaje że jak pytam o coś błahego to jestem spokojna, ale jak mi na czymś zależy to już nie potrafię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Halinka55 Uczciwie — pełna neutralność przy ważnych pytaniach to rzadkość. Ale jest różnica między tym że jesteś trochę zaangażowana emocjonalnie a tym że aktywnie oczekujesz konkretnej odpowiedzi. To drugie jest groźniejsze. Można być wzruszoną tematem i mimo to nie narzucać odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@wahadelka74)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale jak to technicznie wygląda — jak nie narzucać odpowiedzi? Co ty konkretnie robisz w głowie żeby tego uniknąć?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, trudno mi to opisać precyzyjnie. Chyba staram się skupić na ruchu wahadła a nie na wyniku. Jakby przesunam uwagę z 'co mi powie' na 'jak się porusza'. Nie wiem czy to działa zawsze ale zmniejsza to takie aktywne czekanie na konkretną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

To co Ewelinka opisuje to taka forma skupienia na procesie zamiast na celu. I rzeczywiście ma to sens — uwaga skierowana na sam ruch wahadła to inna jakość czujności niż uwaga nastawiona na wynik. Przy okazji — czy ktoś z was próbował pracować z zasłoniętymi oczami albo nie patrząc na wahadło? Zastanawiam się czy to coś zmienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Anastazja05 Słyszałam o takiej technice, ale wydaje mi się że wtedy trudniej ocenić jaki ruch robi wahadło. Jak rozróżniasz tak/nie bez patrzenia?


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Pytonissa_56 Właśnie pytam bo sama nie próbowałam i byłam ciekawa czy ktoś tu ma takie doświadczenie. Może ktoś inny ćwiczył coś podobnego?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie to ciekawa technika, ale nie rozumiem po co zasłaniać oczy. Wahadło i tak porusza się w dłoni, więc wzrok nie powinien chyba nic zmieniać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Pytonissa_56 Właśnie w tym chodzi — wzrok może nieświadomie potwierdzać lub sugerować ruch. Jeśli widzisz że wahadło zaczyna się kołysać w jakimś kierunku, możesz nieświadomie ten ruch wzmacniać. Zasłonięte oczy to odcięcie jednego kanału sugestii. Ale tak mówię teoretycznie, stąd pytanie do praktyków.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Nie próbowałam z zasłoniętymi oczami, ale próbowałam coś innego — trzymanie wahadła za plecami. I powiem szczerze, totalny chaos. Nie byłam w stanie ocenić ruchu ani tym bardziej go zinterpretować. Może zasłonięte oczy to łagodniejsza wersja tego eksperymentu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halinka55)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 193

@Wrozbitka Za plecami? To jak w ogóle można cokolwiek odczytać? Sama już nie wiem co jest bardziej dziwne, ta technika czy wyniki jakie daje.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Halinka55 No i właśnie tam wyszło na jaw że bez wzroku kompletnie tracę orientację. Co mówi mi że chyba sporo z mojego 'czytania' wahadła jest jednak wzrokowe. Trochę niekomfortowe odkrycie.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@iga04)
Połączone: 1 rok temu

To co Wrozbitka mówi jest ważne dla całego tego wątku o kalibracji. Bo jeśli wzrok wpływa na ruch, to nasze 'odpowiedzi tak/nie' mogą być częściowo uczone przez to co widzimy, a nie przez to co faktycznie odbieramy. Czy ktoś kalibrował odpowiedzi w jakiś sposób, który to uwzględniał?


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@wahadelka74)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zastanawia od początku tego wątku. Jak w ogóle wiesz że twoja kalibracja jest czysta, a nie że nauczyłaś się produkować określony ruch kiedy myślisz 'tak'?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Sama sobie zadawałam to pytanie i uczciwię — nie wiem czy da się tego do końca rozróżnić. Ale mam takie poczucie że z czasem odpowiedzi zaczęły przychodzić zanim zdążyłam się zastanowić. Jakby ruch wyprzedzał myśl. I to wydaje mi się innej jakości niż świadome kręcenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Ewelinka72 Ale to też można wyjaśnić przyzwyczajeniem motorycznym, nie? Ciało po prostu nauczyło się reagować szybciej. Nie musisz tego świadomie inicjować żeby nadal być to nawyk.


Odpowiedz
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 98

@Jacenty.2 Możesz mieć rację i tego nie wykluczam. Ale nawet jeśli to nawyk, to skąd bierze się fakt że ten nawyk czasem daje odpowiedzi których się nie spodziewałam i które potem się potwierdzały? Nawyk powtarzałby raczej to czego oczekuję.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@mandragora)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale wracając do samej kalibracji bo trochę odeszłyśmy — czy przy ustalaniu tak/nie ktoś używał jakiegoś konkretnego sformułowania pytania? Bo czytałam że warto pytać o imię albo datę urodzenia, ale nie wiem czy to najlepszy pomysł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Mandragora Imię to klasyczny sposób i u wielu osób działa, ale ma pułapkę — jeśli masz ambiwalentne uczucia do własnego imienia albo używasz pseudonimu na co dzień, odpowiedź może być niejednoznaczna. Lepszy test to coś absolutnie neutralnego i jednoznacznego. Ja zaczęłam od pytania o dzień tygodnia, bo to nie budzi żadnych emocji.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jest jeszcze jedna kwestia przy kalibracji którą rzadko się porusza, a uważam ją za istotną. Odpowiedzi wahadła mogą się zmieniać w zależności od stanu ciała — poziom zmęczenia, głód, napięcie mięśni dłoni. Kalibracja zrobiona rano na wypoczęty może nie być tożsama z tą po długim dniu. Czy ktoś to sprawdzał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 421

@Pelagiusza_J To brzmi jakby kalibracja była raczej stanem niż ustawieniem. Czyli nie robisz jej raz i masz gotowe, tylko za każdym razem musisz jakby sprawdzać od nowa?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Grazynka Właśnie tak to rozumiem. Dlatego polecam krótki test kalibracyjny na początku każdej sesji — dwa, trzy pytania których odpowiedź znasz. To nie zajmuje dużo czasu, a daje ci informację czy jesteś dziś w trybie gdzie wahadło reaguje czysto.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@marlenka50)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo praktyczne, ale trochę mnie to niepokoi. Jeśli kalibracja zmienia się z dnia na dzień, to jak możesz ufać odpowiedziom na pytania które zadałaś tydzień temu? Szczególnie jeśli nie robiłaś wtedy tego testu wstępnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 331

@Marlenka50 Dlatego właśnie prowadzę te notatki które wcześniej opisywałam. Zapisuję też swój stan przed sesją, bo to pozwala mi po fakcie ocenić czy tamta sesja była wiarygodna. To nie jest idealne, ale lepsze niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@wahadelka74)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, teraz mam konkretne pytanie do tych z was co ćwiczą już dłużej. Ile zajęło wam zanim poczułyście że odpowiedzi są stabilne, czyli że tak to jest tak a nie to jest nie i się to nie miesza? Bo u mnie wahadło robi inne ruchy w różne dni i zupełnie nie wiem czy to jeszcze etap nauki czy coś robię źle.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

U mnie stabilność przyszła mniej więcej po dwóch miesiącach regularnej pracy, ale to było przy ćwiczeniu kilka razy w tygodniu. I przez pierwsze tygodnie rzeczywiście różne ruchy różne dni, dokładnie to co opisujesz. Więc raczej etap nauki.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@ewelinka72)
Połączone: 1 rok temu

Mnie dłużej trwało, bo nie ćwiczyłam regularnie. Ale mam wrażenie że jak już coś 'kliknie', to jest dość trwałe. Chociaż i tak robię ten test wstępny o którym mówiła Pelagiusza bo raz się zdarzyło że moje tak i nie jakby się zamieniły i ledwo to zauważyłam.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: