Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Promieniowanie geopatyczne — objawy w organizmie

Strona 1 / 3

Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy moje dolegliwości nie mają związku z miejscem, w którym śpię. Chodzi o to, że od przeprowadzki do nowego mieszkania budzę się zmęczona, mam napięciowe bóle głowy głównie rano i śpię bardzo płytko mimo że idę spać wcześnie. Lekarz nie znalazł nic niepokojącego. Zaczęłam czytać o promieniowaniu geopatycznym i dużo się zgadza. Czy jest tu ktoś, kto rozpoznał u siebie takie objawy i potwierdził je później badaniem radiestezyjnym? Chciałabym wiedzieć, od czego zacząć i czy w ogóle da się to samodzielnie sprawdzić.


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 276
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Ból głowy zaraz po przebudzeniu to jeden z klasycznych sygnałów. Ale zanim przejdziemy do diagnozy, jedno pytanie: czy w starym mieszkaniu spałaś spokojnie? Bo jeśli tak, a teraz jest inaczej, to naprawdę warto sprawdzić, czy łóżko nie stoi na przecięciu siatki Hartmanna albo nad ciekiem wodnym. Te dwa źródła dają bardzo podobne objawy do tych, które opisujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Blanka.2 tak, w poprzednim mieszkaniu spałam bez problemów przez kilka lat. Różnica jest wyraźna. Nie zmieniłam nic innego — tryb życia, dieta, praca zostały te same. Zmieniło się tylko miejsce zamieszkania. Czytałam o siatce Hartmanna, ale nie wiem jak ją w ogóle zlokalizować w pokoju. Masz jakiś pomysł od czego zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

A jak długo mieszkasz w nowym miejscu? Pytam, bo czasem organizm potrzebuje kilku tygodni na aklimatyzację i te objawy mogą być po prostu stresem związanym z przeprowadzką. Nie mówię, że to wyklucza geopatię, ale warto to rozważyć zanim się zacznie szukać z wahadłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Jacenty01 mieszkam tam już ponad pół roku. Na początku myślałam podobnie jak Ty, że to adaptacja. Ale po sześciu miesiącach to chyba nie jest już kwestia aklimatyzacji, prawda? Objawy nie słabną, a rano jest najgorzej. W ciągu dnia bywa lepiej, co też podobno jest charakterystyczne dla geopatii.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@siodemka)
Połączone: 20 godzin temu

To co opisujesz z tym poprawianiem się w ciągu dnia jest bardzo typowe. Leżysz przez kilka godzin w jednym miejscu i organizm cały czas jest w strefie oddziaływania. Wstajesz, zaczynasz się poruszać po mieszkaniu i stopniowo wychodzisz z zasięgu. Miałam podobnie i dopiero kiedy ktoś mi to wyjaśnił, zrozumiałam, dlaczego zawsze czułam się gorzej w sypialni niż w kuchni.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że się wtrącę, bo nie bardzo znam się na tych sieciach, ale skąd ta geopatia właściwie pochodzi? Tzn. czy to coś z ziemi, z budynku, czy to działa wszędzie tak samo? Pytam bo moja mama też się skarży na złe sny odkąd przeprowadzili się do nowego domu i zastanawiam się czy to może być to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Klementynka to promieniowanie pochodzi z wnętrza ziemi. Siatki Hartmanna i Curry'ego to globalne siatki energetyczne, które przebiegają przez całą powierzchnię planety niezależnie od tego, czy jest tam budynek czy nie. Problem zaczyna się w miejscach, gdzie linie się krzyżują — takie węzły mają silniejsze oddziaływanie. Do tego dochodzą lokalne zakłócenia, czyli cieki wodne pod ziemią, złoża minerałów, szczeliny geologiczne. Budynek nic z tym nie robi, tylko stoi na tym co jest pod nim.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dodam do tego co napisała Blanka, że siatka Hartmanna biegnie w kierunkach północ-południe i wschód-zachód, a Curry'ego jest obrócona mniej więcej o 45 stopni. Pasy Hartmanna mają szerokość około 20-25 cm, a odległości między nimi to mniej więcej 2 metry w jednym kierunku i 2,5 metra w drugim. Węzeł to nie jest wielka strefa, to punkt. Dlatego przesunięcie łóżka o pół metra może całkowicie zmienić sytuację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Marzenka to bardzo konkretna informacja, dziękuję. Czyli jeśli dobrze rozumiem, wystarczy dosłownie kilkadziesiąt centymetrów, żeby wyjść ze strefy węzła? Czy przesuniecie łóżka to pierwsze co powinnam zrobić, zanim zacznę szukać z wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

nie powiedziałabym, że najpierw przesuwaj, bo możesz je przesunąć w inne złe miejsce. Najpierw zbadaj, potem przesuń. Chyba że nie masz wahadła ani różdżek i chcesz zaryzykować metodą prób — wtedy tak, próbuj różnych ustawień i obserwuj czy coś się zmienia po tygodniu. Ale to długa droga.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@siodemka)
Połączone: 20 godzin temu

A czy ktoś może powiedzieć więcej o konkretnych objawach? Bo Celestyna wymienia ból głowy i płytki sen, ale mnie interesuje czy są inne rzeczy, po których można podejrzewać geopatię zanim jeszcze zrobi się pomiary. Czytałam o problemach z koncentracją, ale nie wiem czy to nie jest zbyt ogólne żeby cokolwiek znaczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

O rany, czytam ten wątek i mam ciarki, bo u mnie jest dokładnie tak samo jak u Celestyny. Budzę się jak zmęczona i mam wrażenie że wcale nie spałam. Nawet o tym nie pomyślałam że to może mieć związek z miejscem. Czy to możliwe żeby te objawy narastały z czasem? Bo u mnie jest coraz gorzej od jakichś trzech miesięcy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Wioletka86 tak, to jeden z charakterystycznych wzorców. Przy krótkim narażeniu organizm jakoś się broni, przy długotrwałym zaczyna się po prostu wyczerpywać. Trzy miesiące to wystarczająco dużo, żeby poczuć narastanie. Ale nie diagnozuj się sama na podstawie forum — sprawdź miejsce snu, to da ci konkretną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Siodemki o objawy — słyszałem też o tym, że zwierzęta domowe zachowują się inaczej w strefach geopatycznych. Koty podobno szukają takich miejsc, a psy ich unikają. Czy to jest rzeczywiście wiarygodny sygnał? Bo u znajomych pies nie wchodzi do jednego pokoju i zastanawiam się czy to ma związek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Jacenty01 to jest rzeczywiście opisywane w literaturze radiestezyjnej i przez wielu badaczy traktowane jako wskazówka diagnostyczna. Koty faktycznie preferują strefy aktywne energetycznie, psy instynktownie je omijają. Jeśli twój znajomy pies unika konkretnego pokoju bez widocznego powodu, to może być wskazówka, żeby bliżej sprawdzić to miejsce. Choć oczywiście sam z siebie to nie dowód — ale jako jeden z sygnałów warto to odnotować.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale zastanawiam się — jeśli ktoś nie ma wahadła ani różdżki i nie umie jeszcze pracować z tymi narzędziami, to czy są jakieś inne sposoby na wstępne rozpoznanie, że dane miejsce może być obciążone? Coś, co można zrobić zanim nauczymy się radiestezji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 20 godzin temu

Wpisy: 162

@Dreamweaver obserwacja własnego ciała to jedna z metod. Notuj jak się czujesz w różnych miejscach w mieszkaniu i o różnych porach. Jeśli np. przy biurku czujesz się inaczej niż na kanapie po drugiej stronie pokoju, to może być wskazówka. Ale to bardzo subiektywne i wymaga dużo czasu. Szybsze jest poproszenie kogoś z doświadczeniem o badanie, albo po prostu nauczyć się pracy z wahadłem — to nie jest tak trudne jak się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać dalej — jak zacząć z wahadłem żeby zbadać własne mieszkanie? Czy to się da zrobić bez dużego doświadczenia, czy jest ryzyko że odczytam wszystko błędnie i się zagubię? Nie chcę kupować sprzętu i nie wiedzieć co z nim zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

zaczęłam od zwykłego wahadełka na nitce, nic specjalnego. Pierwsze tygodnie to była kalibracja — ustalanie odpowiedzi tak i nie, ćwiczenie spokojnego trzymania, uczenie się odróżniania drżenia mięśni od faktycznej odpowiedzi. Do badania mieszkania przeszłam po jakimś czasie, bo wcześniej po prostu nie byłam gotowa żeby ufać temu co widzę. Myślę że pośpiech tutaj nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

I jeszcze jedno do tego co pisałam — przy badaniu mieszkania wahadłem warto zaczynać od sypialni, nie od całego lokalu naraz. To pierwsze co ma sens, skoro objawy pojawiają się głównie w nocy. Resztę można badać stopniowo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Ametystka.2 a jak w praktyce wygląda samo badanie pokoju? Chodzisz z wahadłem po całej podłodze krok po kroku, czy jest jakaś konkretna metoda? Trochę się gubię jak sobie to wyobrazić.


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Dreamweaver chodziłam po przekątnych pokoju w pasach co mniej więcej 30 cm. Wahadło trzymasz spokojnie przed sobą i obserwujesz zmianę ruchu. W strefie neutralnej zazwyczaj kręci się lub waha w jednym rytmie, przy węźle zmienia kierunek albo zaczyna mocniej bujać. Ale szczerze — pierwsze próby to raczej rozpoznawanie własnych reakcji niż precyzyjny pomiar.


Odpowiedz
Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi wykonalnie. Mam jedno pytanie praktyczne — czy badanie powinno się robić o konkretnej porze? Czytałam gdzieś, że rano siatki mogą być bardziej aktywne, ale nie wiem czy to ma potwierdzenie w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Pora dnia ma znaczenie, ale nie jest kluczowa przy pierwszym badaniu. Siatki Hartmanna i Curry'ego są stałe, nie znikają ani nie pojawiają się zależnie od godziny. Natomiast żyły wodne mogą zmieniać intensywność, np. po opadach. Do wstępnej diagnozy mieszkania godzina nie powinna przeszkodzić, ważniejsze jest spokojny stan wewnętrzny osoby badającej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Marzenka to ciekawe, że żyły wodne zmieniają intensywność. Czy to znaczy, że pomiar zrobiony raz może dać inne wyniki niż pomiar dwa tygodnie później? I jeśli tak, to jak radiesteta może być pewny swojej diagnozy?


Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Jacenty01 dobre pytanie i właśnie dlatego doświadczeni radiesteci robią kilka serii pomiarów albo przynajmniej weryfikują w różnych warunkach. Przy żyłach wodnych zazwyczaj sam przebieg jest stały, zmienia się intensywność oddziaływania. Lokalizacja węzłów siatek jest natomiast przewidywalna i powtarzalna — to wynika z regularności samej siatki.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

Mam trochę inne pytanie, bo zupełnie o tym nie pomyślałam — czy promieniowanie geopatyczne może wpływać inaczej na różne osoby śpiące w tym samym łóżku? Bo mój mąż śpi jak kamień, żadnych problemów, a ja budzę się kilka razy w nocy. Czy to możliwe, że on po prostu tego nie czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Wioletka86 tak, wrażliwość na promieniowanie geopatyczne jest bardzo indywidualna. Część osób ma naturalnie wyższą wrażliwość i reaguje wyraźnie, inni mogą być narażeni tak samo, ale ich organizm przez długi czas kompensuje. To nie znaczy, że im nie szkodzi — tylko że nie sygnalizuje tego równie wyraźnie. Dzieci i osoby starsze są zwykle bardziej wrażliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@siodemka)
Połączone: 20 godzin temu

Dokładnie to samo słyszałam od radiestety, który badał nam mieszkanie. Powiedział, że niektórzy mówią, że są odporni, bo nie czują objawów, ale po przesunięciu łóżka nagle zaczynają lepiej spać i dopiero wtedy widzą różnicę. Brak objawów to nie to samo co brak wpływu.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@klementynka)
Połączone: 1 rok temu

A jak to jest z dziećmi — jeśli dziecko często płacze w nocy albo nie chce spać w swoim łóżeczku, to czy to może być właśnie to? Pytam bo moja znajoma ma taki problem z maluchem i szuka przyczyny, a ta opcja w ogóle jej nie przyszła do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Klementynka o właśnie, bo ja też o tym słyszałam! Że jeśli dziecko woli spać w łóżku rodziców niż we własnym, to czasem jest właśnie kwestia miejsca, a nie tylko przyzwyczajenia. Czy ktoś miał taki przypadek w rodzinie?


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie sytuacja była podobna — córka nie chciała spać w swoim pokoju od małego i zawsze mówiliśmy że to kaprysy. Jak w końcu zrobiliśmy badanie mieszkania, wyszło że właśnie w rogu gdzie stało jej łóżeczko był węzeł Hartmanna. Przesunęliśmy łóżko dosłownie o metr i po kilu tygodniach problem zaczął się zmniejszać. Może zbieg okoliczności ale to zmiana jedynej rzeczy jaką zrobiliśmy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Kazia84 to niesamowite, że metr robił taką różnicę. A jak rozpoznałaś gdzie dokładnie stał węzeł? Czy radiesteta przychodził do domu, czy robiłaś to sama?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Dreamweaver sama nie byłam jeszcze wtedy pewna swoich umiejętności, więc poprosiłam kogoś z doświadczeniem. On chodził z różdżkami L po całym mieszkaniu i zaznaczał przebieg siatek na szkicu. Teraz już bym potrafiła to powtórzyć, ale przy takiej konkretnej sprawie — bo chodziło o dziecko — nie chciałam ryzykować błędu.


Odpowiedz
Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie skłania do pytania — czy jest jakaś różnica między samodzielnym badaniem a badaniem przez kogoś z zewnątrz? Nie chodzi mi o kwestię umiejętności, tylko o to, czy obecność właściciela mieszkania może zakłócić pomiar. Słyszałam taką teorię, że silne emocje osoby, której dotyczy sprawa, mogą wpływać na wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest faktycznie dyskutowane w środowisku. Część radiestów woli badać bez obecności właściciela albo prosi go żeby siedział w jednym miejscu i nie koncentrował się na wyniku. Inni twierdzą, że to nie ma znaczenia, bo pracują nad materią fizyczną, nie nad polem osoby. Sam Ernest Hartmann zalecał powtarzalność pomiaru jako weryfikację, więc sprawdzian jest prosty — czy drugi pomiar daje te same linie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi rozsądnie. Ale mam wątpliwość — jeśli dwóch radiestów niezależnie bada to samo mieszkanie, czy zazwyczaj wychodzą im te same wyniki? Czy zdarzają się duże rozbieżności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Jacenty01 rozbieżności się zdarzają, szczególnie przy żyłach wodnych, bo tu interpretacja bywa subiektywna. Przy sieciach Hartmanna i Curry'ego zgodność jest zazwyczaj wyższa, bo rozstaw linii jest przewidywalny i można go weryfikować. Słyszałam o przypadkach gdy dwóch doświadczonych radiestów dochodziło do zbliżonych wyników niezależnie — to jest właśnie argument za rzetelnością metody.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam od jakiegoś czasu ten wątek i mam szczere pytanie, nie złośliwe — skoro siatki Hartmanna mają stały, przewidywalny rozstaw, to czy można by z góry obliczyć gdzie wypadają linie w konkretnym mieszkaniu na podstawie współrzędnych? Czy to jest robione? Bo jeśli tak, to byłoby ciekawe porównanie z wynikiem wahadła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Tarotowa to jest naprawdę dobre pytanie i zasługuje na konkretną odpowiedź. Teoretycznie tak — siatka Hartmanna ma przewidywalny rozstaw około 2 metrów w kierunku północ-południe i 2,5 metra wschód-zachód, więc przy znanych współrzędnych można by próbować obliczyć przebieg linii. Część radiestów rzeczywiście korzysta z takich przybliżeń przy teleradiestezji. Ale w praktyce teren, budynki, rury i inne elementy mogą lokalnie zaburzać przebieg, więc obliczenie na papierze to tylko punkt wyjścia, nie gotowa diagnoza.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Marzenka czyli rozumiem, że te obliczenia istnieją, ale radiesteci i tak idą z różdżką, bo samo wyliczenie nie wystarczy? To mnie trochę zastanawia — skoro rozstaw jest znany i przewidywalny, to po co pomiar w ogóle, skoro mogłyby być odchylenia i tak trzeba weryfikować na miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo z tej logiki wynika że albo siatka jest na tyle regularna, żeby ją obliczyć, albo na tyle nieregularna, że wymaga pomiaru. Które z tego jest prawdą w praktyce? Bo jedno drugiemu trochę przeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Jacenty01 nie musi przeczyć. Obliczenie daje ci orientacyjną siatkę, a pomiar potwierdza i koryguje lokalne odchylenia. To trochę jak mapa — mapa mówi ci gdzie powinna być droga, ale jak jedziesz, to i tak patrzysz na drogę, bo mogła być przebudowana. Nikt nie twierdzi, że jedno zastępuje drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do sedna tematu, bo trochę odeszliśmy od objawów w organizmie — czy ktoś z was miał taką sytuację, że objawy były bardzo niespecyficzne i długo nie wiązał ich z miejscem? Pytam bo sama mam od kilku miesięcy nawracające bóle głowy, które lekarze kwitują jako napięciowe, ale mam wrażenie że coś tu nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie tak było z chronicznym zmęczeniem. Nie bóle głowy, ale takie uczucie że wstaje się bardziej zmęczona niż się kładła. Przez rok myślałam że to stres albo niedobory, zrobiłam wszystkie możliwe badania i nic. Dopiero jak przesunęłam łóżko wyszło że ten kąt był obciążony — i różnica była naprawdę wyraźna po niedługim czasie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Kazia84 a jak długo po przesunięciu łóżka poczułaś różnicę? Bo zastanawiam się, czy to kwestia dni czy tygodni, zanim organizm się regeneruje.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 492

@Wioletka86 u mnie dosłownie kilka nocy i zaczęłam wstawać wyraźnie bardziej wypoczęta. Choc nie wiem czy tak jest u wszystkich, bo słyszałam że czasem trwa to dłużej, szczegolnie jak ktoś był długo narażony.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: