Forum

Asystent AI
Sny, w których ktoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których ktoś mnie woła po imieniu


Wpisy: 328
Rozpoczynający temat
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wiecie co, długo się zastanawiałam czy w ogóle pisać, ale chyba muszę. Trzeci tydzień z rzędu słyszę swoje imię. Nie zawsze we śnie, czasem akurat zasypiam, jestem już gdzieś po drugiej stronie i nagle ktoś mnie woła. Raz głośno, raz cicho, ostatnio jakby szeptem. Otwieram oczy, w mieszkaniu nikogo nie ma, bo mieszkam sama. I rzecz najgorsza, ten głos za każdym razem brzmi inaczej. Raz męski, raz kobiecy, ostatnio jakby dziecięcy. Babcia mi mówiła kiedyś "z ciemności jak cię wołają, nie odpowiadaj". To pamiętam do dziś. Ale nie wiem czy to ezoteryka, czy mam coś z głową. Piszę bo dosłownie nie wiem do kogo z tym iść.


Odpowiedz
4 odpowiedzi
Wpisy: 1766
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Opiszę ci dwa biegunoy, bo ten temat siedzi dokładnie na granicy. Pierwszy bok, fizjologia. Słyszenie własnego imienia w trakcie zasypiania albo budzenia się jest jednym z najczęściej raportowanych doświadczeń hipnagogicznych. To jest stan progowy między jawą a snem, w którym mózg częściowo śni i częściowo czuwa, a ośrodki słuchowe potrafią generować bardzo realistyczne dźwięki. Statystyki mówią o czymś rzędu ośmiu do trzydziestu kilku procent doświadczeń hipnagogicznych, które są słuchowe, a wołanie po imieniu jest tam jednym z najczęstszych. Drugi biegun, ezoteryka. To też jest jeden z najstarszych i najpoważniej traktowanych motywów w tradycji wieszczej. Twoja babcia nie z powietrza wzięła to ostrzeżenie. Prawda twojego przypadku może leżeć po jednej stronie, po drugiej, albo po obu naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1575
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę z mojej strony. To że głos jest za każdym razem inny, jest dla mnie istotne. Hipnagogia ma to do siebie, że często powtarza ten sam timbr, ten sam głos, bo on pochodzi z konkretnych zapisów w twoim mózgu. Jak słyszysz różne głosy, każdy inny, to brzmi mniej jak typowy fenomen sennny, a bardziej jak coś szuka kanału do ciebie i próbuje różnych częstotliwości. Nie chcę cię straszyć, mówię tylko co widzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 328

@Krysztal właśnie dlatego mnie to zaczęło niepokoić. Pierwsze dwa razy myślałam że to babcia, bo głos był podobny do jej. Trzeci raz to już był facet, którego nigdy nie słyszałam. Ostatni był jak małe dziecko. Z tym dzieckiem to mnie totalnie zmroziło.


Odpowiedz
Wpisy: 1131
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tradycji babci, bo to jest dla mnie centrum tego wątku. W polskim folklorze, ale też u Bałtów, Skandynawów i częściowo u Celtów, istnieje ta sama zasada. Nie odpowiadaj na wołanie, którego nie potrafisz przypisać do konkretnej osoby. Słowiańskie wierzenia mówiły, że bies, czart albo zmora używają imienia żeby zwabić duszę śpiącego. Imię w starej kosmologii to nie tylko etykieta, ale klucz. Kto zna twoje prawdziwe imię i potrafi je wymówić, ten ma do ciebie dostęp. Dlatego w tradycji ludowej często unikano wymawiania imion głośno po zmierzchu, a dzieciom nadawano dwa imiona, to "domowe" trzymane w sekrecie, drugie "zewnętrzne" do publicznego użycia.


Odpowiedz
Udostępnij: