Forum

Asystent AI
Róże w magii - susz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Róże w magii - suszenie, preparowanie i zastosowanie w zaklęciach

Strona 2 / 4

Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Ten wątek o snach mnie zatrzymał, bo ja właśnie miewam dziwne sny odkąd trzymam woreczek z suszonymi różami przy łóżku. Nie robiłam żadnego rytuału, po prostu postawiłam go dla zapachu. Czy sam przedmiot bez rytuału może coś robić? Bo to mnie trochę niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Bozenka63 to ciekawe, bo ja też nie robiłam żadnego rytuału a mam w domu zasuszoną różę i zastanawiam się teraz czy ona coś "robi" sama z siebie. Serio pytam, bo nie bardzo rozumiem czy magia jest w intencji czy w samym przedmiocie.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Oba poglądy istnieją w różnych tradycjach i naprawdę trudno tu o jednoznaczną odpowiedź. Jedni mówią że roślina ma własną energię niezależną od praktykującego, inni że to intencja wszystko aktywuje. W praktyce pewnie działa coś pomiędzy. Ale Bozenka, jakie konkretnie są te sny, bo to może mieć znaczenie dla oceny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 527

@Madzialena_F no właśnie, sny są bardziej żywe niż wcześniej i często pojawiają się w nich ogrody, kwiaty, a raz była konkretna osoba której dawno nie widziałam. Może to przypadek, ale zauważyłam zbieżność z momentem kiedy postawiłam ten woreczek.


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Bozenka jest akurat bliskie temu co czytałam o różach pod poduszkę, że właśnie aktywują tę warstwę marzeń sennych i starych połączeń. Może twój woreczek przy łóżku działa podobnie nawet bez świadomej intencji. Ale mnie to zastanawia, czy to wtedy traktujesz jako rytuał który się dzieje bez wiedzy, czy po prostu właściwość rośliny?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Teodozja na końcu mnie trochę niepokoi. Czy jeśli woreczek działał bez intencji, to znaczy że mógłby działać w sposób którego nie chcę? Bo teraz zaczynam się zastanawiać czy ta osoba ze snu to coś przypadkowego czy jednak woreczek coś wywołał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 527

@Szamanka ja mam to samo pytanie w głowie szczerze mówiąc. Bo jeśli sama róża ma energię niezależnie od intencji, to trochę czuję się jakbym miała coś w domu co robi swoje, a ja nie mam na to wpływu. Czy ktoś wie czy to jest normalny efekt suszonych róż?


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie przesadzajmy z tym panikowaniem. Róża to nie jest przedmiot który zaczyna samodzielnie przyciągać rzeczy albo otwierać połączenia. To że macie żywsze sny może być po prostu efektem zapachu, który jest na tyle specyficzny że wpływa na jakość snu. Jest całkiem zwykłe wyjaśnienie zanim zaczniemy szukać magicznego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Halny77 ale czemu jedno musi wykluczać drugie? Zapach wpływa na sen, to fakt, ale w wielu tradycjach właśnie zapach był nośnikiem intencji i to celowo. Że coś ma wyjaśnienie zmysłowe nie oznacza że nie ma wyjaśnienia energetycznego równolegle.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Froen nie mówię że wyklucza, mówię że zanim ktoś zacznie się bać swojego woreczka z płatkami, warto sprawdzić czy wystarczy prostsze wyjaśnienie. Bozenka czy ta osoba ze snu to ktoś z kim masz jakieś niedomknięte sprawy? Bo to też mogłoby tłumaczyć skąd się wzięła we śnie.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 527

@Halny77 tak, to osoba z którą parę lat temu straciłam kontakt i jest między nami coś niedomkniętego. Nigdy nie powiedziałyśmy sobie pewnych rzeczy. Ale czemu akurat teraz, po tylu latach?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Może właśnie to jest ten efekt o którym pisałam. Stare połączenia. Róże w wielu źródłach są opisywane jako roślina która aktywuje właśnie te niedomknięte relacje, nie zawsze romantyczne, czasem po prostu ważne emocjonalnie. Bozenka, czy ta osoba pojawiała się w snach wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Nie, to był pierwszy taki sen od może trzech lat. I był bardzo wyraźny, nie mętny jak większość snów. Pamiętałam go rano w szczegółach.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest trochę niesamowite że sam woreczek dla zapachu mógł tyle zrobić. Ale mam pytanie, czy jeśli nie chcę takich efektów to wystarczy wynieść woreczek z sypialni? Czy to już nie można cofnąć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Szamanka spokojnie, to nie jest coś nieodwracalnego. Jeśli nie chcesz takiej aktywności we śnie, po prostu przenieś woreczek do innego pomieszczenia. Sypialnia to specyficzne miejsce, tam wszystko co emocjonalne działa intensywniej bo jesteś w stanie obniżonej świadomości. Ale właśnie dlatego wracam do pytania Bozenki, co konkretnie było w tym śnie z tą osobą? Czy to był sen o rozmowie, o spotkaniu?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 527

@Madzialena_F spotkanie w ogrodzie, właśnie z różami w tle co teraz uważam za znaczące. Nie rozmawiałyśmy, tylko stałyśmy naprzeciw siebie. Nie było ani napięcia ani radości, po prostu byłyśmy tam razem.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zazdroszczę że cokolwiek się dzieje, bo u mnie cisza totalna. Żadnych snów, żadnych sygnałów. Halny pisał wcześniej że płatki mogą inaczej pachnieć jako znak, ale moje ani trochę się nie zmieniły. Czy to znaczy że nic się nie dzieje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Joasia.ka brak zewnętrznych sygnałów to nie jest dowód że nic się nie dzieje. Czasem praca jest wewnętrzna i niewidoczna z zewnątrz. Ale mam do ciebie pytanie, czy od czasu kiedy zrobiłaś ten rytuał zmieniło się coś w tobie, nie w tej osobie, ale w tym jak ty myślisz o tej relacji?


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Astralna chyba bardziej o tym myślę niż wcześniej? Ale nie wiem czy to efekt rytuału czy po prostu obsesja. Nie umiem tego odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja się zastanawiam czy powinienem w ogóle czekać na sygnały, bo Astralna wcześniej mówiła o powolnej pracy. Ale skoro Joasia czeka tygodnie i nic, a ja dopiero zaczynam, to trochę mi spada motywacja żeby w ogóle coś robić. Jaką formę wybrać skoro i tak nie wiadomo kiedy zadziała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Klimcia_P a po co ci motywacja do rytuału? Serio pytam, bo jeśli rytuał wymaga podtrzymywania własnego entuzjazmu żeby działać, to coś jest nie tak z podstawami. Intencja przy samym rytuale powinna wystarczyć, nie codzienne przekonywanie siebie że warto.


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Froen nie chodzi mi o entuzjazm, bardziej o sens. Jak mam wierzyć że coś działa jak nie ma żadnego potwierdzenia? To chyba naturalne że człowiek zaczyna wątpić.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale może właśnie te wątpliwości rozbijają intencję i dlatego nic się nie dzieje? Czytałam że brak wiary po rytuale może go jakby cofać. Klimcia, może problem jest właśnie w tym że za bardzo monitorujesz efekty zamiast puścić to?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Dodola to jest trochę błędne koło które się często pojawia w dyskusjach o rytuałach. Musisz wierzyć, ale jak nie ma efektów to trudno wierzyć, ale brak wiary blokuje efekty. Czy ktoś ma jakieś sensowne wyjście z tej pętli poza czekaniem?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Halny77 wyjście jest takie żeby nie traktować rytuału jak zamówienia w sklepie. Ale nie chcę znowu dawać wykładu, bo sami to pewnie słyszeliście. Wolę wrócić do Klimcia i jej konkretnej sytuacji, bo ona pyta o formę przy pracy z różami i nadal nie wybrała. Klimcia, ile tych płatków masz i czy są świeże czy już suszone?


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Madzialena_F No dobra, ale Madzialena pytasz o formę, a ja naprawdę nie wiem od czego zacząć. Czytałam że płatki suszone działają inaczej niż świeże, że kolor roży ma znaczenie, że faza księżyca... i teraz stoję z niczym bo nie wiem co wybrać najpierw. Czy da się to jakoś uprościć?


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Klimcia, jak zaczynałam to też miałam ten paraliż wyboru. To co mi pomogło to skupienie się na jednej, konkretnej intencji i dopiero potem dobranie formy do niej. Czego właściwie szukasz, miłości nowej, powrotu kogoś, czy bardziej tego żebyś ty się czuła inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest bardziej powrót, ale nie wiem czy to dobry kierunek. Tzn. chcę żeby ta osoba wróciła, ale jednocześnie mam gdzieś z tyłu głowy że może nie powinnam tego ciągnąć. I nie wiem czy to mi przeszkadza w rytuале.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Klimcia_P to co opisujesz to nie jest problem z formą ani z różami. To jest wewnętrzna sprzeczność intencji i żaden płatek róży tego nie rozwiąże dopóki sama nie wiesz czego chcesz. Mam pytanie, czy ta wątpliwość pojawiła się przed rytuałem czy dopiero teraz kiedy czekasz na efekty?


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Astralna przed. Ale robiłam mimo to bo myślałam że jakoś to się ułoży. Czy to błąd?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Klimcia_P nie powiedziałbym że błąd, ale to wyjaśnia czemu nie czujesz żeby coś pracowało. Jeśli w momencie rytuału masz dwie równe intencje które ciągną w przeciwne strony, to energia się po prostu nie ukierunkowuje. To nie kwestia wiary ani braku wiary, to fizycznie niespójna intencja.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanie bo to mnie też dotyczy. Jak to się ma do mojej sytuacji, bo ja byłam pewna intencji kiedy robiłam rytuał. Absolutnie pewna. I nadal nic. Więc co to znaczy że spójna intencja to warunek konieczny, skoro u mnie spójna była i efektu nie ma?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Joasia.ka ile czasu minęło od twojego rytuału? Bo to jest kluczowe zanim będziemy rozmawiać o tym czy coś nie zadziałało.


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Halny77 jakieś cztery tygodnie. I zero sygnałów, zero zmian, ta osoba nawet nie napisała.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Joasia.ka cztery tygodnie to naprawdę nieduzo przy pracy z różami. Ale mam inne pytanie do ciebie. Jakie płatki wykorzystałaś, świeże czy suszone, i czy robiłaś coś żeby je wcześniej przygotować energetycznie, czy po prostu wzięłaś gotowe i zrobiłaś rytuał?


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Madzialena_F suszone, kupione w sklepie zielarskim. Nie robiłam żadnego przygotowania, bo nigdzie nie czytałam że jest potrzebne. Teraz się zastanawiam czy to problem.


Odpowiedz
Wpisy: 244
Rozpoczynający temat
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest akurat ważna kwestia, bo płatki kupione luzem w sklepie mają za sobą całą drogę, mnóstwo rąk, długie leżakowanie. Ja zawsze jak kupuję gotowe płatki to najpierw zostawiam je na parapecie przez noc, najlepiej jak jest księżyc, i stawiam przy nich wodę z intencją oczyszczenia. To nie musi być długi rytuał, ale jakieś naładowanie własną intencją chyba jest potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak w ogóle poznać że płatki są już "gotowe"? Bo to brzmi trochę mgliście. Jest jakiś sygnał, zmiana zapachu, czegoś, czy po prostu trzeba wierzyć że po tej nocy są czyste?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Szamanka to jest akurat dobre pytanie i chętnie usłyszę co na to eksperci, bo sam mam wątpliwości co do mierzalności tego rodzaju przygotowań.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Szamanka Nie ma jednego mierzalnego sygnału, ale jest coś co można nazwać wyczuciem. Kiedy trzymasz płatki w dłoniach po oczyszczeniu, zwróć uwagę na to czy masz jakieś napięcie, opór, czy jest spokojnie. To nie jest mistyka, to po prostu własna uwaga. Ale Szamanka, czy wcześniej w ogóle pracowałaś z jakimś przedmiotem który wymagał przygotowania?


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Astralna nie, właściwie to ta rozmowa jest moim pierwszym kontaktem z tym tematem. Ale rozumiem to "wyczucie", bo coś podobnego miałam jak dobierałam kamień dla siebie, jeden po prostu leżał inaczej w dłoni niż inne. Czy to jest ten sam mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Właśnie to mnie zastanawia, bo skoro woreczek bez żadnego przygotowania wywołał u mnie taki sen, to co by było gdybym te płatki najpierw świadomie naładowała intencją? Czy to by mogło być jeszcze intensywniejsze, i czy tego chcę...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Bozenka63 a właśnie, czy nie jest tak że woreczek bez intencji zadziałał bardziej żywiołowo właśnie dlatego że nie był ukierunkowany? Tzn. nie miał konkretnego zadania i zadziałał na to co miałaś najbardziej niedomknięte, niezależnie od twojej woli?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest interesujące co Rojnik mówi, bo to by znaczyło że róże same z siebie mają jakiś kierunek działania, niezależnie od tego co my do nich wnosimy. Que jak to się ma do tradycji w których intencja jest wszystkim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Dodola myślę że te dwa podejścia nie muszą się wykluczać. Roślina ma swój charakter energetyczny, to jest jej natura, a intencja go ukierunkowuje. Bez intencji działa zgodnie z własną naturą, z intencją ta natura jest spożytkowana konkretnie. Różnica jest mniej więcej jak między wodą która spływa gdzie chce a wodą którą świadomie kierujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

...więc ta różnica jest mniej więcej jak między wodą a wodą w konkretnym naczyniu. Sama woda płynie gdzie może, ale naczynie daje jej kształt. Róża bez intencji działa miłośnie, bo to jej natura, ale nie wiesz w którą stronę ani z jaką siłą.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale to rodzi kolejne pytanie. Jeśli róża bez intencji działa na to co mamy najbardziej niedomknięte, to czy to nie jest w pewnym sensie niebezpieczne? Bo niedomknięte sprawy nie zawsze są tym co chcemy otwierać.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 527

@Rojnik właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam o tym śnie. On nie był nieprzyjemny, ale dotyczył kogoś z kim zerwałam bardzo dawno i naprawdę nie chciałam wracać do tego wspomnienia. Jakby woreczek sam zdecydował że to jest ważniejsze niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Bozenka63 i co z tym zrobiłaś? Zostawiłaś ten woreczek dalej przy sobie czy schowałaś, wyrzuciłaś?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 527

@Astralna schowałam do szafy. Nie wiedziałam co z tym zrobić. I sen się nie powtórzył, więc może to wystarczyło. Ale nadal mam go tam i trochę nie wiem czy to dobrze.


Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Bozenka63 Schowanie do szafy to nie jest neutralne rozwiązanie, bo przedmiot nadal jest w przestrzeni, tylko niewidoczny. Jeśli masz wątpliwości co do tego woreczka, to ja bym go albo świadomie zdeaktywowała, albo zakopała. Sama zwykle zakopuję rzeczy które skończyły swoje zadanie, blisko korzeni czegoś żywego.


Odpowiedz
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 170

@Teodozja_W Poczekaj, jak wygląda to zakopywanie? Masz jakiś konkretny sposób czy po prostu zakopujesz i tyle? Bo słyszałam o tym, ale nigdy nie wiedziałam czy to wymaga jakiegoś rytuału przy tym.


Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Dodola nie robię z tego ceremonii. Biorę przedmiot, idę do ogrodu albo parku, kopię dziurę ręką i mówię coś w sensie że oddaję to ziemi i dziękuję. Potem zasypuję. Nie musi być skomplikowane. Ziemia sama oczyści.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Teodozji albo do Astralnej. Skąd pochodzi ten zwyczaj zakopywania? Bo spotkałem go w kilku różnych tradycjach i zastanawiam się czy to jest coś oryginalnie słowiańskiego, czy to jest bardziej powszechna praktyka która pojawiła się niezależnie w wielu miejscach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Halny77 zakopywanie jako forma zakończenia lub oddania czegoś ziemi jest chyba jedną z najbardziej rozpowszechnionych praktyk na świecie, bo ziemia jako pochłaniacz i transformator pojawia się w zasadzie wszędzie. W kontekście słowiańskim jest mocno zakorzenione, ale nie jest wyłącznie słowiańskie. Ciekawsze pytanie jest takie: czy zakopujesz żeby zniszczyć, czy żeby przekształcić.


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Froen i jaka jest według ciebie różnica w praktyce? Bo zakładam że intencja jest inna, ale czy wynik jest też inny?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Halny77 moim zdaniem tak. Jeśli zakopujesz z intencją zniszczenia, to jakby prosisz ziemię o rozpad. Jeśli z intencją przekształcenia, to jest to bardziej jak kompostowanie, dajesz jej materiał do czegoś nowego. Przy różach to jest szczególnie ciekawe bo one i tak wracają, rozkładają się i wchodzą w kolejny cykl.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale wracając do mojej sytuacji. Jeśli robiłam rytuał z niespójną intencją, to czy to zakopanie woreczka albo samych płatków mogłoby jakoś tę pracę cofnąć? Tzn. czy można to anulować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Klimcia_P można, ale to nie jest kwestia samego zakopania. Najpierw musisz wiedzieć czego chcesz zamiast tego. Zakopanie bez jasnej intencji zastępczej to tylko fizyczne usunięcie przedmiotu, nie zamknięcie pracy. Wróć do pytania: czy chcesz żeby ta osoba wróciła, czy nie chcesz?


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Astralna nie wiem. Naprawdę nie wiem i to jest mój problem.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja wiem czego chcę i nadal nic nie działa, więc ta spójna intencja nie jest chyba takim kluczem do wszystkiego jak tu sugerujecie. Minął miesiąc, a tamta osoba nawet nie spojrzała w moją stronę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Joasia.ka powiedz mi jedno. Kiedy robiłaś ten rytuał, to skupiałaś się na konkretnej osobie z imienia i nazwiska, czy na jakimś obrazie uczucia, które chcesz przyciągnąć? Bo to jest naprawdę ważne przy pracy z różami i może tłumaczyć brak efektów które dostrzegasz.


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Madzialena_F na konkretnej osobie, miałam jej zdjęcie.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Joasia.ka i to zdjęcie było przy płatkach podczas całego rytuału? Pytam bo praca ze zdjęciem to mocne zakotwiczenie, ale zdjęcie też ma swój ładunek energetyczny i jeśli było zrobione w złym momencie relacji, to może komplikować.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ej, poczekajcie. Ja się tu uczę i chcę rozumieć. Czy to znaczy że zdjęcie osoby może coś psuć? Bo to brzmi jakby sama fotografia miała jakiś wpływ niezależny od nas. Czy tak to działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Szamanka tak, zdjęcie ma swój ładunek. Nie chodzi o to że fotografia sama w sobie działa niezależnie od nas, ale że niesie ze sobą energetyczny ślad momentu w którym została zrobiona. Jeśli to zdjęcie pochodzi z okresu konfliktu albo oddalenia, to właśnie taki ładunek wnosisz do rytuału. Płatki różane są bardzo chłonne jeśli chodzi o intencje i to co przy nich kładziesz.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 281

@Madzialena_F ale skąd wiadomo jaki ładunek ma zdjęcie? Bo ja np. mam dużo zdjęć tej samej osoby i nie wiem czy są między nimi jakieś różnice energetyczne, czy to jest czysto subiektywne odczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przy zdjęciach zwykle kieruję się prostą zasadą: jak patrzę na zdjęcie i czuję ścisk, to nie biorę go do pracy. Nie ma tu żadnej skomplikowanej metody, po prostu ciało reaguje. A co do Joasi, to chciałam zapytać jeszcze o jedno. Jak długo robiłaś rytuał? Bo miesiąc to przy różach często za mało żeby cokolwiek oceniać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Astralna robiłam przez trzy wieczory z rzędu, potem raz po tygodniu. To za mało? Bo wszędzie piszą że trzy razy to klasyczny schemat i powinno działać.


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Joasia.ka trzy razy to nie jest żadna magiczna liczba która gwarantuje efekt, to jest pewna tradycja powtarzania intencji. Problem w tym że wiele osób traktuje to jako przepis, a potem jest zawód gdy nic się nie dzieje. Zanim ocenisz że nie działa, powiedz mi jeszcze co się stało z tymi płatkami po rytuałach. Co z nimi zrobiłaś?


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Froen wysuszyłam i mam w miseczce na komodzie. Czytałam że powinny zostać w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A właśnie, bo ja mam pytanie do Teodozji i w ogóle do wszystkich. Czy suszone płatki zostawione na widoku nie przejmują też przypadkowych energii z przestrzeni? Bo jeśli mamy je w sypialni i codziennie kłócimy się tam przez telefon, to co się wtedy dzieje z tym ładunkiem który miałyśmy włożyć w rytuał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Rojnik to jest dokładnie to o czym myślę od jakiegoś czasu. Różane płatki są na tyle delikatne że chłoną otoczenie. Dlatego zawsze mówię żeby trzymać je albo w zamkniętym miejscu, albo blisko kryształu który stabilizuje przestrzeń. Miseczka na komodzie w sypialni brzmi niewinnie, ale jeśli to jest sypialnia w której się nie śpi spokojnie, to jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

To tłumaczy chyba moją sytuację z tymi niespójnymi intencjami o których pisałam. Miałam płatki w pokoju gdzie bardzo dużo myślałam o wszystkim na raz i teraz zastanawiam się czy one po prostu wchłonęły ten chaos. Czy to ma sens czy przesadzam?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 829

@Klimcia_P to jest sensowne pytanie, ale chciałbym żebyś powiedziała więcej o tym jak wyglądał sam rytuał zanim dojdziemy do wniosku że płatki przejęły chaos. Bo może chodzi o coś innego. Jak go przygotowałaś?


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Halny77 kupiłam świeże róże, oderwałam płatki, zapaliłam świecę różową i trzymałam płatki w dłoniach myśląc o tej osobie. Potem wsypałam do woreczka z lawendą. I właśnie wtedy nie byłam pewna czego chcę, czy żeby wróciła, czy żeby mi po prostu przestało zależeć.


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Klimcia_P i obie te rzeczy są sprzeczne energetycznie. Jedna intencja przyciąga, druga odpycha. Przy różach to jest szczególnie wyraźne bo róża jako kwiat ma w sobie to napięcie, jednocześnie miłość i granicę. Sama roślina ma kolce. Kiedy wkładasz do niej dwie przeciwstawne prośby naraz, ona po prostu nie wie w którą stronę pracować.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: