Forum

Asystent AI
Numerologia snów po...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia snów powtarzających się - kiedy liczba powtórzeń oznacza wiadomość?

Strona 2 / 3

Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym powiedziala ze trzy to minimum ale siedem to juz na pewno cos mówi. Choc nie wiem czemu, tak mam po prostu. A wy jak to czujecie? Czy macie jakis próg?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Wandalena Och dziekuje ze zapytałas bo tez sie zastanawialam! Ja mialam sen ktory wrócil cztery razy i nie wiedziałam czy to juz "coś znaczy" czy jeszcze nie. Czytając ten watek zaczynam myslec ze moze tak, ale boje sie ze zle zinterpretuje.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Pelagiusza97 Cztery powtórzenia to już wzorzec, a nie zbieżność. Obawy przed złą interpretacją są zdrowe, ale nie powinny cię paraliżować. Czego dotyczył ten sen, jeśli możesz powiedzieć ogólnie? Liczba to jedno, ale treść razem z liczbą to dopiero rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja tu wejdę z czymś może kontrowersyjnym - w numerologii zawsze słyszałem, że trójka to minimum dla wzorca, ale to dotyczy znaków na jawie. Sny to inny kanał i być może jeden bardzo intensywny sen waży tyle co pięć spokojniejszych powtórzeń. Czy ktoś myślał o tym, żeby ważyć sny emocjonalnie a nie tylko liczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Bolek76 To jest coś o czym myslałam, ale nie wiem jak to zoperacjonalizować. Jak mierzyć intensywność emocji? Skala od jednego do dziesięciu jest zbyt subiektywna. Chyba że to jest właśnie ta subiektywność, która jest materią numerologii snów - twoja własna skala, nie zewnętrzna.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy nie robimy tu koła i nie wracamy do tego, od czego zaczęłyśmy? Bo Ilonka65 na początku pytała kiedy liczba powtórzeń oznacza wiadomość, i teraz mamy tyle warstw - liczba, daty, intensywność, treść, emocja - że nie wiem od czego zacząć. Czy ktoś może powiedzieć po prostu: zacznij od tego?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Heniu, rozumiem to poczucie chaosu, ale może właśnie te warstwy razem są odpowiedzią? Ja bym zaproponowała tak: zacznij od liczby, bo ona jest zakotwiczeniem. Potem sprawdzasz treść. Potem daty. Każda warstwa może potwierdzić albo zaprzeczyć poprzedniej. Jeśli trzy warstwy mówią to samo, masz coś konkretnego. Czy taki sposób warstwowy ma dla ciebie sens, czy to nadal za dużo naraz?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Ilonka65 A ja wciąż stoję przy tym co mówiłem - po co te wszystkie warstwy jeśli i tak na końcu decyduje twoje przeczucie? Ilonka65, pytam serio, nie złośliwie - czy kiedykolwiek warstwy pokazały ci coś sprzecznego z tym co czułaś i zaufałaś liczbom bardziej niż intuicji?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Prokop Tak, raz. I właśnie dlatego uważam, że liczby mają sens. Czułam, że sen jest o pracy, a cyfra którą wyliczyłam wskazywała na relacje bliskie. Zaufałam liczbie. Po miesiącu okazało się, że to faktycznie nie było o pracy. Bez tej cyfry zostałabym przy pierwszej interpretacji.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Prokop Myślę, że twoje pytanie dotyka czegoś ważnego, ale trochę odwracasz kierunek. Nie chodzi o to, żeby liczby zastąpiły intuicję. Chodzi o to, żeby ją sprawdziły. Czy nie masz takiego doświadczenia że twoja pierwsza interpretacja czegoś była po prostu tym, co chciałeś usłyszeć?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Martynka78 No dobra, przyznam, że tak. Miałem sen o samochodzie pięć razy i od razu myślałem, że to o planowanym wyjeździe. A może po prostu śniłem o samochodzie bo przed snem czytałem o autach. Jak wtedy odróżnić wiadomość od przypadku?


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Prokop I właśnie to jest clue całej tej dyskusji. Liczba powtórzeń jest jednym ze sposobów odróżnienia przypadku od wzorca. Przypadkowy sen o aucie raczej nie wróci pięć razy w podobnej formie. Jeśli wrócił - coś w twoim systemie wewnętrznym go podtrzymuje. Co się działo w tych snach poza samym samochodem?


Odpowiedz
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 330

@Prokop Przepraszam ze wchodzę bo trochę zgubiłam wątek, ale to co Prokop mówi o samochodzie - u mnie tez był obiekt, ta woda przy tej osobie, i też myslałam że to dosłowne. Czy wy w ogóle rozróżniacie: sen o obiekcie i sen o sytuacji? Bo może liczby powtórzeń inaczej działają w każdym z tych typów?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Rgielka Oj to ciekawe rozróżnienie! W astrologii patrzymy inaczej na tranzyt przez dom a inaczej na aspekt do planety, i może tu jest podobnie. Sen obiektowy może mieć inny próg powtórzeń niż sen sytuacyjny. Ale nie wiem czy ktokolwiek to badał od strony numerologicznej, czy to moje własne myślenie na głos.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Filomena_67 To ciekawe skojarzenie z astrologią, ale powiem szczerze - trochę się boję że zaczynamy mieszać systemy w sposób, który nie ma podstaw w żadnym z nich. Czy nie lepiej trzymać się tego, co numerologia faktycznie mówi o powtórzeniach, zamiast importować logikę z innej dziedziny?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 672

@Zlata Ale na jakiej podstawie mówisz co numerologia "faktycznie mówi"? Nie ma jednej kanonicznej numerologii snów. Jest kilka szkół, każda mówi coś innego. Łączenie z astrologią nie jest mniej uprawnione niż wybranie szkoły Pitagorejskiej zamiast chaldejskiej.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sorka że może trochę nie na temat ale chciałam sie upewnić - jak liczycie to "ile razy" w przypadku snów podobnych ale nie identyczych? Bo mój sen o ogniu wrócił chyba szesc razy ale dwa razy był bez dymu i dwa z jakimiś ludźmi w tle. Czy to nadal jedna seria czy juz rozne sny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 544

@Wandalena Moim zdaniem ogień to motyw przewodni i to on decyduje o serii, nie szczegóły. W astrologii jak masz tranzyt Marsa przez drugi dom to czy akurat pada deszcz czy świeci słońce nie zmienia znaczenia tranzytu. Główny symbol jest tu jak planeta - reszta to tło.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Bolek76 Analogia z tranzytem Marsa brzmi ładnie, ale martwi mnie tu jedno. W astrologii masz obiektywne dane - planeta jest w konkretnym miejscu. W snach to ty decydujesz co jest "motywem przewodnim", a co "tłem". Czy nie widzisz, że to przenosi ciężar interpretacji z powrotem na śniącego?


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 544

@Martynka_W No tak, ale... chyba masz rację. Nie pomyślałem o tym od tej strony. Tylko że jeśli to zawsze śniący decyduje, to jak w ogóle można ustalić regułę dla liczby powtórzeń? Wychodzi na to, że liczba jest obiektywna, ale to co liczymy - już nie.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Martynka_W i Bolek76 właśnie obgadali - to jest chyba najważniejsza rzecz, jaka padła w tym wątku. Bo wróćmy do tytułu: kiedy liczba powtórzeń oznacza wiadomość? Może odpowiedź brzmi: wtedy, kiedy śniący sam rozpoznaje motyw jako spójny. Liczba tylko potwierdza wagę, ale to my wyznaczamy granicę serii. Czy ktoś się z tym nie zgadza?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Oj, tak bardzo dziękuję Heni za to podsumowanie, bo właśnie mi się coś poukładało! Mój sen z czterema powtórzeniami - teraz rozumiem, że najpierw powinnam ustalić czy to naprawdę ta sama seria. Bo on był podobny ale raz była noc, raz dzień. To czy to cztery czy może dwa plus dwa? Jak wy byście to rozstrzygnęli?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Pelagiusza97 Pora dnia w śnie to nie tylko tło - noc i dzień mają różne znaczenia numerologicznie, bo wiążą się z cyklami. Ale zanim zaczniemy rozkładać na czynniki pierwsze - co było stałe w tych czterech snach? Jakaś postać, miejsce, uczucie po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Anusia67 Ja mam pytanie do Ilonki65 bo wcześniej mówiłaś o redukowaniu dat pierwszego i ostatniego snu - czy robiłaś to też dla snów, które były podzielone jak te Pelagiuszy97, tzn. czy liczyłaś datę pierwszego snu z całej serii czy tylko z jednego "wariantu"? To mnie interesuje bo mój wątek z datami chyba zgubił się gdzieś w dyskusji.


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Forsycja Dla mnie seria to całość niezależnie od wariantów, więc brałam datę pierwszego snu z całej serii i ostatniego z całej serii. Ale to moja praktyka, nie żadna reguła. Jeśli Pelagiusza97 czuje, że to dwie różne serie, to może liczyć daty osobno dla każdej. Tutaj naprawdę nie ma jednej szkoły i myślę, że intencja śniącego jest ważniejsza niż zewnętrzna zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co Henia próbowała podsumować - jestem prawie z tym zgodna, ale zostaje mi jedno "ale". Jeśli to śniący wyznacza granicę serii i śniący decyduje co jest motywem, to czy nie ma ryzyka, że liczba powtórzeń staje się tylko lustrem dla tego, w co już wierzymy? I czy to nie sprawia, że pytanie z tytułu wątku nigdy nie ma jednej odpowiedzi, tylko tyle odpowiedzi ile śniących?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Martynka78 No właśnie to mnie uderza w tym co piszesz. Jeśli liczba powtórzeń może być tylko potwierdzeniem tego, w co i tak wierzymy, to po co w ogóle ją liczyć? Mam wrażenie, że kręcimy się w kółko.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Prokop Nie mówię, że jest bezużyteczna. Mówię, że trzeba być świadomym tego ryzyka. Bo jeśli wiesz o nim z góry, możesz przynajmniej próbować je ominąć. Na przykład zapisując sen zanim zaczniesz go interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to jest właśnie coś, co chciałam powiedzieć - czy zapis snu zrobiony natychmiast po przebudzeniu nie jest właśnie tym "obiektywnym" punktem, o który nam chodzi? Zanim umysł zacznie dopasowywać do oczekiwań? Może liczba powtórzeń ma sens tylko wtedy, gdy każdy sen jest zapisany zanim zaczniemy go analizować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Henia To ważna uwaga, ale mam do niej pytanie - co z ludźmi, którzy piszą dziennik snów po kilku godzinach albo wieczorem? Czy ich serie są z założenia mniej wartościowe numerologicznie? I jak to w ogóle zweryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja piszę zawsze w pierwszych minutach po przebudzeniu, ale szczerze mówiąc nie wiem czy to robi różnicę dla samej liczby powtórzeń. Liczba to liczba - czy zapiszesz sen od razu czy po godzinie, trzy powtórzenia to nadal trzy. Ale interpretacja może być różna, to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

O, tak bardzo dziękuję Heni i Ilonce za to! Bo właśnie się zastanawiałam nad swoimi czterema snami i teraz wiem, że dwa z nich zapisałam tego samego dnia wieczorem, bo rano nie miałam czasu. Czy to znaczy, że te dwa są mniej pewne jako elementy serii? To trochę mnie niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Pelagiusza97 Spokojnie, nie ma tu pewnych i niepewnych elementów serii w sensie absolutnym. To co opisujesz to kwestia jakości materiału do analizy, nie jego ważności. Ale wróćmy do meritum - co ty sama czułaś przy każdym z tych czterech przebudzeń? Bo to jest nieraz ważniejsze niż to, o której godzinie coś zapisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam gdzies gdzies zapisne ze spałam dobrze albo ze byłam przbudzona z lękiem i teraz zastanawiam sie czy nastrój po przebudzeniu tez powinien być brany pod uwage przy liczeniu. Bo moje sny o wodzie przy tej osobie miały różne przebudzenia - raz spokój, raz niepokój. Czy to zmienia cos w numerologii?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 544

@Rgielka Hmm, to jest ciekawe. W tarocie mówi się, że ta sama karta w różnym otoczeniu zmienia znaczenie. Może nastrój po przebudzeniu to właśnie to otoczenie i powinien wpływać na to jak interpretujesz daną cyfrę z serii?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Bolek76 Ale tarot to tarot, numerologia to numerologia. Nie wiem czy można to tak po prostu przekładać. Poza tym nastrój po przebudzeniu to sprawa fizjologiczna - zależy od fazy snu, nie od żadnej wiadomości. Chyba nie powinniśmy brać tego jako dane do liczenia.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 672

@Zlata A skąd wiadomo, że nastrój po przebudzeniu jest tylko fizjologią? Część tradycji onirycznych traktuje właśnie emocję po przebudzeniu jako nośnik znaczenia, nieraz ważniejszy niż obrazy ze snu. To nie jest mniej "uprawniony" wskaźnik niż sama liczba powtórzeń.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Perun80 Wtrącę się tutaj bo to co Perun mówi bardzo mi blisko. W runach też mamy coś podobnego - odczucie, które pojawia się gdy losujemy runę, jest częścią odczytu. Nie chodzi o to czy mamy dreszcze czy nie, ale o to że ciało też interpretuje. Może w snach jest tak samo i emocja po przebudzeniu to drugi poziom "powtórzenia" - nie ilościowy, ale jakościowy?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Filomena_67 Okej, to interesujące - ale jak to przełożyć na numerologię konkretnie? Bo możemy rozmawiać o emocjach i runach, i to wszystko pięknie, ale wróćmy do pytania z tytułu. Kiedy liczba powtórzeń oznacza wiadomość? Czy emocja po przebudzeniu ma wejść do jakiegoś wyliczenia, czy to osobna warstwa?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Może to działa tak, że emocja po przebudzeniu służy do weryfikacji, a nie do liczenia. Czyli liczysz normalnie powtórzenia i daty, ale dopiero jeśli emocja była spójna przez całą serię, uznajesz wiadomość za wiarygodną. Inaczej to tylko hałas. Przynajmniej tak ja to teraz widzę po tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czym jest "spójna emocja"? Bo moje sny z duchami - przepraszam że wchodzę z innym tematem - były raz przerażające, raz spokojne, a jednak czułam że to ta sama seria. Czy spójność emocjonalna to musi być jeden rodzaj emocji, czy może to być ta sama intensywność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Forsycja To bardzo trafne pytanie i myślę, że to właśnie jest pułapka, w którą łatwo wpaść. Intensywność to też forma spójności. Jeśli za każdym razem przebudzenie jest mocne - niezależnie czy to strach czy ulga - to może być sygnał, że coś w tym materiale jest znaczące. Ale znów wracamy do problemu: to ty decydujesz co jest intensywne.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałam raz serię o wodze i przy każdym przebudzeniu było to samo uczuci - jakby ktoś patrzył na mnie. Ani strach ani spokój, po prostu takie obserwowanie. I to wlaśnie bylo to co łaczyło te sny, nie ogień czy woda. Moze uczucie po przebudzeniu jest motywem seri równie mocno jak obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Wandalena O, to jest naprawdę coś co mnie uderza. Bo gdybyś liczyła motyw obrazowy, mogłabyś te sny rozrzucić po różnych seriach. A gdybyś liczyła motyw emocjonalny, wszystkie by weszły do jednej. A to zmienia zupełnie liczbę powtórzeń. Czy to Ilonka65 gdzieś wcześniej mówiła o tym jak decyduje co jest serią?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, pisałam że dla mnie seria to poczucie że to ta sama rozmowa, nie te same obrazy. I właśnie to co Wandalena opisuje - to uczucie obserwowania - to jest dokładnie ten rodzaj spójności, który ja uznaję za kryterium. Nie treść, tylko klimat.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale to znowu wraca do tego samego problemu - każde kryterium jest subiektywne. Klimat, emocja, obraz, data. Wszystko decydujesz sam. Czy jest w ogóle jakaś część numerologii snów, która jest obiektywna? Bo jeśli nie ma, to po co to liczyć? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to żeby nie zostawić swojego pytania bez odpowiedzi - bo widzę że nikt nie podjął - chodzi mi o to: daty są obiektywne, tak? Masz zapisane że śniłeś trzy razy w konkretnych odstępach. To jest twarde. Ale wszystko co wokół - emocja, klimat, motyw, seria czy nie seria - to już ty decydujesz. Więc co właściwie numerologia snów liczy? Bo mam wrażenie że każdy tu liczy coś innego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Prokop Masz rację że daty są twarde i to jest jedyna obiektywna warstwa. Ale powiem ci szczerze - w numerologii w ogóle zawsze jest moment interpretacji. Liczba z daty urodzenia jest obiektywna, ale co ona oznacza dla ciebie, to już nie. Czy to dyskwalifikuje całą numerologię? Dla mnie nie. Ale rozumiem że dla kogoś może.


Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Prokop To co mówisz to jest właściwie pytanie o granicę między systemem a projekcją. I mam wrażenie że ta granica jest wszędzie w ezoteryce, nie tylko tu. Ale wróćmy do twojego konkretnego pytania - co ty sam czujesz kiedy masz powtarzający się sen? Masz jakiś przykład z własnego doświadczenia, czy pytasz czysto teoretycznie?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Anusia67 Mam jeden sen który miałem pięć razy. Zawsze ta sama sytuacja - jestem w jakimś budynku i nie mogę znaleźć wyjścia. Zapisałem daty. Nie wiem co z tym zrobić i dlatego tu jestem. Ale kiedy czytam że mam liczyć emocje i klimaty i motywy to mi się to wszystko rozmywa i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Prokop Budynek bez wyjścia pięć razy - to jest bardzo konkretny materiał. Zanim pójdziemy w interpretację, powiedz mi jedno: czy te pięć razy to był zawsze ten sam budynek, czy różne budynki z tym samym problemem? Bo to zmienia zupełnie to, co liczysz jako jednostkę serii.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Martynka_W Raz to był biurowiec, raz jakiś stary dom, raz szkoła chyba. Zawsze inne miejsce, zawsze ten sam problem - nie ma wyjścia albo jest ale nie działa. Więc to chyba motyw, nie obraz? Jak Ilonka mówiła o klimacie.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Prokop opisuje - różne obrazy, ten sam problem - to jest dokładnie to, o czym rozmawiałyśmy kilka postów wcześniej z Wandaleną. Czyli seria może być zbudowana na motywie funkcjonalnym, nie wizualnym. I wtedy liczba pięć jest pełnoprawna jako liczba serii, prawda? Ilonka, czy tak to rozumiałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, dokładnie tak. Motyw "zamknięcia bez wyjścia" to jest spójny motyw niezależnie od scenerii. I pięć to naprawdę znacząca liczba - w numerologii piątka to zmiana, przełom, potrzeba ruchu. Prokop, w jakich okolicznościach życiowych miałeś te sny? Bo piątka jako seria może wskazywać na moment, w którym coś musi się odmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy piątka jako liczba serii i piątka jako liczba dnia to to samo pod względem numerologicznym? Bo mam wrażenie że my tu mieszamy dwie rzeczy - liczbę powtórzeń i daty powtórzeń. Co ważniejsze przy interpretacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Bolek76 To są zupełnie różne warstwy i nie powinno się ich mieszać. Liczba powtórzeń to jedno przekaz snu jako całości, a data to drugi poziom - kiedy przyszła wiadomość. Można je analizować niezależnie albo razem, ale trzeba wiedzieć co się liczy.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Zlata Zgadzam się że to różne warstwy, ale mam pytanie - czy jest jakaś tradycja numerologiczna która mówi wprost jak je łączyć? Bo ja w runach mam jasne zasady co kiedy ważniejsze, ale w numerologii snów nie widziałam czegoś równie precyzyjnego. Ilonka, ty masz jakieś źródło na to?


Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Filomena_67 Szczerze - nie ma jednej skodyfikowanej szkoły numerologii snów, którą mogłabym ci wskazać. Opieram się na kilku podejściach które połączyłam we własną praktykę. Jedni kładą nacisk na liczbę powtórzeń, inni na sumę dat. Też mnie to trochę frustruje że nie ma czegoś spójnego.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Och, bardzo dziękuję Ilonce za tę szczerość! Bo ja myślałam że istnieje jakiś konkretny system i że po prostu go nie znam. A tu się okazuje że to trochę bardziej otwarte. Ale wracając do moich czterech snów - to czy w takim razie mogę sama zdecydować którą warstwę traktuję jako główną? Datę czy liczbę powtórzeń?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Pelagiusza97 Możesz, ale to nie znaczy że każda decyzja jest tak samo dobra. Powiedz mi - czy twoje cztery sny były mniej więcej równo rozłożone w czasie, czy się skupiły? Bo to może ci dać wskazówkę która warstwa jest tu nośna.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Martynka78 Dwa były blisko siebie, prawie jeden po drugim, a dwa z odstępem jakiegoś tygodnia od tych pierwszych. Nie wiem czy to skupienie czy nie. Jak to ocenić?


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie bo przy moich snach o wodzie tez bylo tak ze raz były bliżej a potem przerwa. Czy ta przerwa w serii cos znaczy? Czy moze to był po prosty koniec jednej seri i potem nowa? Bo liczyłam to jako jedną serię ale teraz nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Wandalena To ważne pytanie i myślę że tu właśnie warto sprawdzić co się działo w twoim życiu w tej przerwie. Bo jeśli przerwa zbiegła się z jakimś wyraźnym momentem - decyzją, zmianą, spotkaniem - to może faktycznie to były dwie odrębne serie z tym samym motywem, a nie jedna. Numerologicznie dwa razy dwa to nie to samo co cztery.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

O to wlasnie chciałam zapytac! Bo mam wrażenie ze moje sny o tej osobie tez mogły być w dwóch falach a nie jednej serii i wtedy liczba jest zuepłnie inna. Ale jak odróżnić dwie serie od jedej z przerwą? Jest jakaś zasada?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Rgielka Nie znam żadnej twardej zasady, ale słyszałam że niektórzy liczą jako jedną serię jeśli przerwa jest krótsza niż cykl księżycowy. Czyli jakieś 28-29 dni. Powyżej - nowa seria. Ale to nieoficjalne i nie wiem skąd to pochodzi. Czy ktoś słyszał coś podobnego albo ma inne kryterium?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 672

@Henia Cykl księżycowy jako granica serii to jest coś co pojawia się w kilku tradycjach onirycznych, zwłaszcza tych które łączą sny z rytmem lunarnym. Nie jest to stricte numerologiczne, ale ma sens jako punkt odniesienia. Choć szczerze - bardziej przekonuje mnie kryterium tematyczne niż czasowe. Przerwa może być częścią serii jeśli motyw jest ciągły.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to powiedzcie mi konkretnie - jeśli mam pięć snów i daty tych snów, to od czego zaczynam? Bo z jednej strony słyszę że liczę powtórzenia, z drugiej że daty, z trzeciej że przerwy między nimi. Mam wrażenie że im dłużej czytam ten wątek, tym mniej wiem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Prokop Rozumiem tę frustrację, naprawdę. Powiem ci co ja bym zrobiła na twoim miejscu: zacznij od liczby powtórzeń, bo to jest pierwsza warstwa i najłatwiejsza do uchwycenia. Pięć powtórzeń, piątka jako liczba serii - to jest już coś. Potem dopiero patrz na daty, żeby sprawdzić czy coś się tam potwierdza. Ale nie rób wszystkiego naraz.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 544

@Prokop A zapisałeś daty tych snów? Bo ja myślę że Ilonka ma rację co do kolejności, ale te daty mogą cię mocno zaskoczyć. Mnie w moich snach daty dały więcej niż sama liczba powtórzeń.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Bolek76 Tak, mam daty. Ale nie wiem jak je teraz przeliczać. Dodaję cyfrowo każdą datę osobno i co z tym robię?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Prokop Zanim zaczniesz liczyć - powiedz mi jeszcze jedno. Mówiłeś że to były różne budynki, ten sam motyw braku wyjścia. Czy w tych pięciu snach miałeś jakieś emocje które pamiętasz? Panika, rezygnacja, spokój pomimo sytuacji? Bo to może być ważniejsze niż data.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Martynka_W Za każdym razem panika. Szybko biję serce, szukam, nie ma. Zawsze tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 672
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Prokop opisuje - jednolita emocja przez pięć snów - to jest właśnie ten element który w tradycji onirycznej traktuje się jako potwierdzenie że seria jest zamknięta i spójna. Panika jako stała odpowiedź emocjonalna sugeruje że przekaz nie zmienił się między snami. To nie jest seria w toku, to seria ukształtowana. I wtedy liczba pięć jest pełna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Perun80 A co znaczy że seria jest "ukształtowana"? Czy to znaczy że sen już nie wróci, czy że wiadomość jest kompletna?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 672

@Henia Raczej że wiadomość jest kompletna. Czy wróci - tego nie wiem. Ale jeśli wraca po tym, to już jest nowa seria, nie kontynuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A to znaczy ze jak ktos miał serię i po dlugiej przerwie znowu ten sam sen, to już nie liczy do tamtej serii? Pytam bo mam wrażenie ze moje sny o tej osobe właśnie tak działają - przerwa i znowu. Myslałam że to jedna wielka seria ale moze są dwie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 480

@Rgielka Myślę że tu znowu wracamy do pytania co się działo w tej przerwie. Czy coś się zmieniło w twoim życiu w tym czasie? Coś konkretnego, nie tylko "czas minął"?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: