Zacząłem ostatnio kopać w temat gematrii hebrajskiej i zupełnie nie wiem od czego sensownie zacząć. Czytałem trochę o tym, że każda litera w alfabecie hebrajskim ma przypisaną wartość liczbową, ale różne źródła podają różne systemy i już się pogubiłem. Gdzieś widziałem podział na gematrię prostą, pełną i jakąś kübejową - czy to są trzy różne metody liczenia tej samej rzeczy, czy raczej do różnych celów się je stosuje? I drugie pytanie - czy gematria hebrajska jakoś łączy się z tym co znamy z numerologii zachodniej, np. z liczbą życiową, czy to są dwa zupełnie oddzielne systemy?
Gematria to nie to samo co numerologia zachodnia i nie polecałabym mieszać tych dwóch rzeczy na początku nauki, bo można się naprawdę solidnie pogubić. To są dwa różne systemy z różnymi korzeniami. Gematria wywodzi się z kabały i tradycji żydowskiej, a zachodnia numerologia to głównie Pitagoras i późniejsze XIX-wieczne opracowania. Co do samych systemów gematrii - tak, tych metod jest kilka. Najprostsza, ta którą zazwyczaj zaczyna się pracę, to gematria standardowa gdzie alef=1, bet=2 i tak dalej aż do 400. Ale zanim w ogóle zaczniesz liczyć, masz pojęcie jak wygląda sam alfabet hebrajski i że litery czyta się od prawej do lewej? Bo to też jest ważne przy analizie słów.
Imię się transliteruje na hebrajski, nie tłumaczy. To ważna różnica. Zresztą gematria to przede wszystkim system do analizowania tekstów świętych, głównie Tory, a dopiero wtórnie zaczęto stosować ją do imion i dat. Choć przyznam szczerze, że jak pracuję z kartami i pojawia mi się jakaś silna karta liczbowa, to czasem sprawdzam co ta liczba oznacza w gematrii - i to potrafi naprawdę dużo powiedzieć o sytuacji.
Tu chcę doprecyzować coś ważnego zanim pójdziemy dalej. Zlata, transliteracja to też nie jest taka prosta sprawa - różne tradycje transliterują te same polskie dźwięki na różne litery hebrajskie. Na przykład głoska "cz" może być zapisana na kilka sposobów i każdy zapis da inną wartość. Widziałam jak ludzie dostawali zupełnie różne wyniki licząc to samo imię według różnych kluczy transliteracji. Więc zanim ktokolwiek zacznie liczyć swoje imię, powinien zdecydować się na jeden konkretny klucz i się go trzymać.
No dobrze ale czy jest jakiś jeden sprawdzony klucz który po prostu działa? Bo nie chcę tracić czasu na szukanie idealnej metody, wolę zacząć działać. Gdzieś jest tabelka którą można wziąć i po prostu z niej korzystać?
przepraszam że wtrącę ale mam pytanko - a czy to ma jakiś zwionzek z miłością i relacjami? Bo słyszałam że numerologia może wskazać kto jest dla nas odpowiedni. Czy gematria hebrajska też to robi?
Radomir to jest bardzo uczciwe pytanie i sam sobie właściwie na nie odpowiedziałeś. W ortodoksyjnej kabale istotnie uważa się że hebrajski jest językiem stworzenia i liczby liter mają kosmiczne znaczenie właśnie w tym języku. Ale numerologia praktyczna poszła własną drogą i nie trzeba być teologiem żydowskim żeby pracować z liczbami. To są dwie różne warstwy tej praktyki.
Mi się wydaje że każdy system liczbowy ostatecznie prowadzi do podobnych prawdm, bo liczby to jest cos co wykracza poza języki. Pracuję z afirmacjami i tam też używam numerologii do ustalenia dni kiedy afirmacje mają największą moc. Niezaleznie od tego czy to hebrajska gematria czy zachodnia numerologia, liczba 7 zawsze oznacza duchowość i introspekcie.
No to teraz jestem jeszcze bardziej zdezorientowany niż na początku. Czytam ten wątek i wychodzi na to że gematria to taki system że żeby w ogóle z niej coś wyciągnąć trzeba znać hebrajski i kabałę na poziomie doktoratu. To nie ma żadnego praktycznego wejścia dla kogoś kto po prostu chce zacząć?
A czy jest jakaś różnica między tym jak kobiety a jak mężczyźni pracują z gematrią? Pytam bo gdzieś czytałam że w kabale jest dużo symboliki związanej z płcią i żeńskością i zastanawiam się czy to wpływa na interpretacje.
Słucham tego wątku od początku i mam takie wrażenie że gematria wymaga najpierw bardzo spokojnego podejścia. Czy ktoś z was miał doświadczenie z liczeniem wartości imienia osoby którą lubi romantycznie i zobaczył potem coś co go zaskoczyło?
Tak, miałam coś takiego. Policzyłam wartość imienia chłopaka którego wtedy lubiłam i wyszła mi ta sama liczba co moja - oboje mieliśmy 14 po redukcji. I przez chwilę myślałam że to znak, ale potem nic z tego nie wyszło. Nie wiem czy źle liczyłam, czy źle interpretowałam, czy po prostu ta zgodność liczb to za mało.
Ale przecież skoro dwa słowa mają tę samą wartość gematrii, to kabała zakłada że są ze sobą połączone, prawda? To chyba logiczne rozszerzenie tej zasady na imiona osób?
Radomir, to jest bardzo konkretny pomysł. Tylko co z imionami które nie mają biblijnych odpowiedników? Bo Bronek albo Kamilka raczej nie mają swoich wersji w Torze 🙂
Słuchajcie, a co jeśli zamiast imienia urodzin pracować z imieniem które czujemy jako swoje? W taroci przy pracy z kartami też czasem przyjmujemy imię dla praktyki. Znam osoby które w pracy kabalistycznej używały wybranego imienia hebrajskiego, które po prostu im odpowiadało energetycznie, i to dawało im ciekawe wyniki przy analizie kart tarota powiązanych z sefirami.
To mnie zastanawia - jak w ogóle weryfikujemy że wynik gematrii jest trafny? Bo ja policzyłam tę czternastkę i nic z tego nie wyszło, ale może po prostu nie umiałam jej odczytać?
Kamilka65, dziękuję za to ostrzeżenie, bo ja właśnie chciałam pytać o to połączenie! Serio bardzo pomocna jesteś w tym wątku. To jak rozumiem powinnam najpierw nauczyć się tych 22 liter o których Ewunia pisała wcześniej, tak?
Ciekawe że Radomir wspomniał liczbę 22, bo to mi przypomina runiczny system Futhark gdzie mamy 24 runy, i ta różnica dwóch symboli między systemami wydaje mi się znacząca. Hebrajski alfabet jest zamknięty w 22 znakach, każda litera ma swoją wartość i nie ma miejsca na dodawanie. Runy z kolei mogą być rozszerzane - istnieją późniejsze warianty z większą liczbą znaków. To zupełnie inne podejście do systemu symbolicznego.
Berkana, a co ta różnica dwóch symboli według ciebie mówi? Bo jakbym miał to zgadywać, to bym powiedział że po prostu dwa różne systemy z różnych kultur i tyle, ale może widzisz w tym głębszą analogię?
Berkana, i to jest dokładnie ten kąt który mnie interesuje od początku tego wątku - że gematria to nie tylko liczby, ale cały system językowy za nimi. Pytanie do ciebie: czy pracując z runami też masz wrażenie że sama liczba run ma znaczenie, czy to bardziej kwestia samych znaków?
przepraszam że wchodzę w środek, ale mam pytanie ktore mnie nurtuje od jakiegos czasu - czy gematria może powiedzieć coś o relacjach? bo czytałam gdzieś że jak obliczysz imie swojego partnera i swoje własne i dodasz do siebie, to ta liczba mowi o waszej relacji. czy to prawda czy totalna bzdura?
A może właśnie to jest clue tego problemu z polską gematrią - że nie mamy własnej tradycji i wszystko jest tłumaczeniem tłumaczenia? Tzn. oryginalnie hebrajski, potem po angielsku, a potem ktoś to przetłumaczył na polski i po drodze coś ginie, prawda?
Helenka50, a to co zostaje po takim tłumaczeniu - czy to w ogóle można jeszcze nazywać gematrią? Bo może to jest już coś innego, jakiś... własny system inspirowany gematrią?
Julisia, deprecjonujące to za duże słowo. Raczej precyzyjne. Jeśli pracujesz z polskim imieniem transliterowanym na alfabet hebrajski według własnych reguł, to robisz coś własnego, czerpiesz z gematrii ale to nie jest gematria w sensie tradycyjnym. I nie ma w tym nic złego, tylko warto wiedzieć czym się pracuje.
Ja tak czytam ten watek i mam wrażenie że troche za bardzo skupiamy sie na tym czy to "prawdziwa" gematria czy nie. Bo z mojej perspektywy afirmacyjnej - jak coś działa na ciebie, daje ci refleksję o sobie, to ma wartość bez względu na etykietkę. Nie mówię że etykietka nie ma znaczenia, ale może nie jest najważniejsza?
Mam trochę inne pytanie bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i próbowałem policzyć swoje imię tym systemem. Wyszło mi 18 przy jednej metodzie i 9 przy innej po redukcji i nie wiem która jest "moja". Czy to znaczy że oba są moje? Albo żaden?
Tamarka80, a skąd w takim razie wziąć pewność że dobrze transliterujemy? Bo słyszę że każdy robi to trochę inaczej i że nie ma jednej zasady, a mnie to bardzo dezorientuje. Myślałem że to będzie jakiś prosty system a tu się okazuje że to bardzo skomplikowane.
