Ja tez tak mam z moimi snami o wodzie - myślałam jedna seria ale Anusia i Perun piszą że przerwa moze dzielić. Muszę chyba sprawdzić co sie u mnie działo miedzy tamtymi snami. Tylko jak mam ocenic czy to bylo wystarczajaco "znaczące" żeby dzielić serie?
Och, Filomena bardzo trafnie to ujęła! Bo ja właśnie miałam tę samą wątpliwość - że nie wiem czy moje czucie jest wystarczające do oceny granicy serii. Ale jeśli intuicja to też jest waluta, to może nie muszę wszystkiego sprowadzać do liczb? A może jednak powinnam, bo to jest wątek numerologiczny?
Bardzo dziękuję za to pytanie, bo nigdy tak nie patrzyłam! Chyba... zacisnęło. Właśnie w tej przerwie dostałam trudną wiadomość od bliskiej osoby. To może być ta granica?
Dobra ale chwila - jeśli Pelagiusza ma dwie pary po dwie, to teraz ma dwie serie po dwa, a nie jedną serię czterech. I dwójka numerologicznie to co innego niż czwórka. To zmienia całą interpretację. Czy to możliwe że przez cały czas liczyła złą liczbę?
I tu dochodzimy do sedna. Bo jeśli Pelagiusza teraz porówna obrazy z pierwszej pary z obrazami z drugiej - i znajdzie różnicę w detalach nawet jeśli motyw był podobny - to mamy potwierdzenie dwóch serii. Jedna liczba może się ukrywać w drugiej i dlatego tak łatwo liczyć źle.
Dobra, ale ja trochę się gubię. Jak ja mam PIĘĆ snów z tym samym motywem i tą samą paniką, to u mnie jest jedna seria piątki, tak? Czy też powinienem szukać przerw i dzielić? Bo zaczyna mi się kręcić w głowie od tych podziałów.
No i właśnie. Prokop, to co opisujesz to jest trójka i dwójka, nie piątka. Miesięczna przerwa to solidna granica czasowa, a jeśli do tego coś się działo w tym czasie w twoim życiu - to mamy dwie serie. Piątka jako liczba przekazu jest rzadka, bo to liczba zmiany i chaosu. Trójka i dwójka razem mówią coś zupełnie innego.
A jak ktoś nie ma dobrej pamięci i nie wie co sie działo miesiąc temu między snami? Bo ja szczerze mówiąc nie prowadzę dziennika i moje daty są z głowy. Czy taka przybliżona data sie w ogóle nadaje do liczenia?
Ja właśnie tak robię z moimi snami o wodzie - kotwice. Ale zastanawiałam się czy jak dwa sny były tego samego tygodnia to liczy się jako jedno zdarzenie czy dwa w seri? Bo mam raz że śniło mi sie ta sama woda dwa razy w tygodniu i nie wiem czy to para czy powtórzenie jedynki.
W klasycznym podejściu numerologicznym każde przebudzenie z tym samym snem to osobne zdarzenie i liczy się osobno. Ale - i to ważne "ale" - jeśli dwa sny w tygodniu mają identyczne szczegóły co do joty, niektórzy traktują to jako echo, nie oddzielny element serii. Echo nie dodaje do licznika. Skąd wiecie że coś jest echem a nie nowym powtórzeniem? Właśnie po tym czy cokolwiek się zmieniło w obrazie snu.
