Forum

Asystent AI
Numerologia portali...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia portali czasowych i anomalii - czy liczby odsłaniają cienkie miejsca rzeczywistości?

Strona 3 / 4

Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

ale żeby sprawdzić daty urodzenia tych osób, musiałabyś ich poprosić o te dane. Czy w ogóle są gotowe to podać? I czy to nie zmienia trochę charakteru twoich zbiorów - bo wtedy analizujesz już nie tylko miejsce, ale też coś w rodzaju profilu odwiedzającego?


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właściwie dwa osobne pytania badawcze. Pierwsze: czy daty anomalii mają wspólny wzorzec? Drugie: czy ludzie, którzy anomalie relacjonują, mają podobny wzorzec urodzeniowy? Można by tu sprawdzić, czy te dwa zestawy się pokrywają. Michasia, nawet jedna pełna data urodzenia od kogoś z twoich relacji dałaby punkt wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lubon to jest właśnie moment, w którym numerologia anomalii zaczyna się robić porządną metodyką, a nie tylko zbieraniem ciekawostek. Jeśli osoby relacjonujące mają w sobie jakąś wspólną liczbę - powiedzmy tę brakującą ósemkę - to znaczy, że coś przyciąga pewien typ energii do tego miejsca. Michasia, zapytaj choćby tę osobę z konkretną datą, czy poda ci rok urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że znowu wchodzę z runi, ale ta myśl Huberta o selekcji odwiedzających - to mnie uderzyło, bo w Elderfuthark jest runiczna koncepcja att. To są grupy po osiem run, każda pod innym patronem. Zastanawiam się, czy osoby bez "ósemkowego" wzorca są może pod innym att i dlatego czują rezonans... ej, nie, miałam nie używać tego słowa. Dlatego czują przyciąganie do takich miejsc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Alinka nie znam att na tyle, żeby to porównać, ale samo pytanie o grupowanie jest ciekawe. W astrologii są domy, w numerologii są cykle liczbowe, w runach są att - może to są różne języki opisujące to samo podziałkowanie energii? Michasia, jak ty na to patrzysz od strony numerologicznej - czy jest jakaś analogia do grup, zestawień liczb, nie tylko pojedynczych?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Mistral w numerologii są trójki - trójkąty liczb, które ze sobą współpracują. Na przykład jedynka, czwórka, siedem to jeden taki cluster. Trójka, szóstka, dziewiątka to drugi. I teraz patrzę na moje dane - szóstka i trójka są najczęstsze, dziewiątka też się pojawiła. To jest właśnie ten cluster 3-6-9.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moment, bo to jest bardzo ważne co Michasia właśnie powiedziała. Cluster 3-6-9 to jest coś, co wielu numerologów uważa za liczby przejścia, transformacji. Nie stabilności, nie budowania - właśnie przejścia. I to dotyczy opisywanego lasu? Bo to by bylo spójne z tym, że to miejsce działa jak portal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kryska57 "liczby przejścia" to jest świetne określenie dla tego clustra. Ale teraz mam pytanie - czy portal rozumiemy tu dosłownie jako przejście do innego miejsca/wymiaru, czy bardziej jako punkt, w którym czas działa inaczej? Bo relacje Michai brzmiały bardziej jak zakłócenie czasu niż jak teleportacja.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ważne rozróżnienie. W relacjach, które czytałem - i Michasia, popraw mnie jeśli się mylę - dominuje motyw zagubienia w czasie, nie w przestrzeni. Ludzie wiedzą gdzie są, ale nie kiedy są. To jest inne niż typowe opisy portali w sensie miejsca przejścia do "gdzieś indziej".


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hubert, tak, to jest dokładnie to. Żadna z osób nie pisała, że trafiła w inne miejsce. Pisały o czasie - że było inaczej, za długo, za krótko, że coś się przestawiło. Jedna osoba napisała, że wyszła z lasu z poczuciem, że straciła godzinę, ale zegar w telefonie pokazywał, że minęły tylko piętnaście minut.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie o zegarze i odczuciu godziny - mam podobne z pewnego miejsca, ale to był sen, nie rzeczywistość. Albo myślałam, że sen. W każdym razie, ta rozbieżność między odczuwanym a mierzonym czasem - czy numerologia ma jakiś odpowiednik dla tego? Jakąś liczbę, która rządzi właśnie tą szczeliną?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Nagietka napisałaś "albo myślałam że sen" - i chciałam zapytać, bo to brzmi jakbyś nie była pewna. To by było osobne doświadczenie warte opisania. Ale wracając do twojego pytania o liczbę szczeliny - Michasia, masz jakiś pomysł? Bo cluster 3-6-9 to przejście, ale ta rozbieżność czasu wydaje mi się jakby bardziej związana z jedenastką albo dwójką.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Teodozja_H dwójka rządzi dualizmem - czas odczuwany kontra czas mierzony to jest właśnie dualność. Jedenastka to liczba mistrza, portal między poziomami, ale ona rzadko pojawia się bezpośrednio. Mam w swoich datach jedną jedenastkę zanim ją zredukowałam. Czy ją redukować w kontekście anomalii, czy zostawić jako jedenastkę - tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest metodologiczne pytanie, które naprawdę ma znaczenie dla całej analizy. Jeśli zredukujesz jedenastkę do dwójki, stracisz informację o tym, że to była liczba mistrza. Ale jeśli nie redukujesz, to masz dwa systemy w jednym zbiorze. Michasia, czy w ogóle masz zasadę, kiedy redukujesz, a kiedy nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lubon szczerze - stosowałam to niekonsekwentnie. Przy liczbie ścieżki urodzeniowej zawsze zostawiam 11, 22, 33. Ale przy datach zdarzeń redukowałam wszystko do jednej cyfry, bo tak mi wygodniej. Teraz widzę, że to jest błąd w metodzie. Może właśnie te jedenastki w datach są kluczowe i ja je traciłam.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Michasia99 Michasia, to jest moment wart zatrzymania. Bo jeśli jedenastki w datach zdarzeń są naprawdę istotne dla anomalii - a wiele systemów właśnie tak to opisuje - to twoja analiza może być niekompletna nie dlatego, że masz za mało danych, ale dlatego, że część sygnału została "wygładzona" przez redukcję. Czy możesz wrócić do surowych dat i sprawdzić, ile razy wychodziło 11 zanim to zredukowałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bylo by jak gdyby przeliczać jeszcze raz cały materiał od zera. Michasia, dasz rade? Bo jesli wyjednastki były zaszyte w datach i je zgubialas, to obraz może wyglądać kompletnie inaczej niż to co masz teraz w notatkach.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to by też odpowiedziało na pytanie o dwa bieguny, które było gdzieś na początku tego wątku. Dwójka jako redukcja jedenastki a jedenastka jako liczba mistrza - to są dwa różne rodzaje dualności. Jedna jest spokojna, druga jest napięta. Miejsca anomalii raczej nie opisałbym jako spokojne.


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hubert, czyli mówisz, że jedenastka w datach zdarzeń to napięta dualność, a dwójka jako jej redukcja to spokojna - i że miejsca anomalii powinny mieć tę napiętą wersję. To by znaczyło, że moja metoda redukcji dosłownie wygaszała sygnał, który szukałam. Muszę to przepracować od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Michasia, jak duży jest ten zbiór dat? Bo jeśli mówimy o kilkunastu zdarzeniach, to ręczne przejrzenie i wyciągnięcie jedenastek przed redukcją zajmie ci może godzinę. Jeśli to kilkadziesiąt - to już inne zadanie. Mówię praktycznie, bo warto wiedzieć, czy to jest w ogóle wykonalne teraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Lubon I właśnie o to chciałam zapytać - Michasia, czy masz te daty zapisane gdzieś w formie, do której możesz wrócić? Czy to były notatki robione na bieżąco, które mogłaś częściowo zgubić? Bo jeśli zbierałaś to przez dłuższy czas, część kontekstu do każdej daty mogła po prostu wypaść z pamięci.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lubon mam trzydzieści jeden dat, więc nie jest tragicznie. Problem jest inny - przy kilku z nich nie zapisałam dokładnego dnia, tylko miesiąc i rok. Nie wiedziałam wtedy, że data dzienna będzie istotna. Teraz te wpisy są dla mnie częściowo bezużyteczne przy szukaniu jedenastek.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale te co masz kompletne, mogą wystarczyć do wstepnego wzorca. Trzydzieści jeden dat to sporo jak na jedno miejsce - to ile lat zbierasz te relacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Kryska57 cztery lata, ale pierwsze półtora roku to były moje własne wizyty i rozmowy z osobami, które spotkałam na miejscu. Potem zaczęłam zbierać relacje przez sieć, bo napisałam o tym w pewnej grupie i kilkanaście osób odezwało się z własnymi historiami.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ważna informacja o metodzie. Relacje bezpośrednie i relacje przez sieć mogą mieć różną jakość pamiętania daty. Ktoś, kto pisze ci o doświadczeniu sprzed dwóch lat, może pamiętać "był październik" albo nawet "chyba jesień" - i wtedy masz problem z precyzją, której numerologia wymaga. Jak weryfikowałaś daty w tych nadesłanych relacjach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Hubert72 to jest sedno. Bo jeśli daty są przybliżone, cały wzorzec może być artefaktem zaokrągleń, a nie prawdziwym sygnałem. Michasia, pytam bez złośliwości - czy prosiłaś ludzi o sprawdzenie daty w telefonie, zdjęciu, cokolwiek? Czy brałaś to, co podali z pamięci?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena część prosiłam o sprawdzenie, część wzięłam z pamięci - i szczerze mówiąc nie zaznaczałam tego rozróżnienia w notatkach. Teraz widzę, że powinnam była. To jest kolejna luka w mojej metodzie. Nie spodziewałam się, że to urośnie do takiej analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może da się to jakoś odratować? Michasia, czy te osoby nadal są dostępne - można by do nich napisać i poprosić o sprawdzenie? Część pewnie odpowie, część nie - ale nawet jeśli potwierdzisz połowę dat, masz solidniejszy podzbiór do pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Ewunia70 to jest dobry pomysł, ale mam wrażenie, że to też zmienia charakter tych danych. Jeśli teraz piszesz do kogoś "sprawdź datę", ta osoba może zacząć analizować własne doświadczenie pod innym kątem i dołożyć szczegóły, których wcześniej nie pamiętała. To jest trochę jak sugestia.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Alinka masz rację co do ryzyka sugestii, ale myślę, że tu chodzi o coś prostszego - prośba o datę, nie o interpretację. "Kiedy mniej więcej to było, czy możesz sprawdzić zdjęcia z telefonu?" nie sugeruje żadnej treści. Ryzyko jest raczej minimalne.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się nad czymś innym. Jeśli to miejsce naprawdę działa na czas - a relacje, które opisywała Michasia, są dość spójne - to czy data zdarzenia jest datą wejścia, wyjścia, czy tego momentu, kiedy coś się poczuło? Bo to może być trzy różne liczby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Nagietka to jest jedno z najlepszych pytań w tym wątku. W kartach tarotowych mamy podobny problem - czy czytasz kartę jako stan aktualny, czy jako zmianę. Tutaj data wejścia to punkt inicjacji, data wyjścia to punkt zamknięcia, a moment anomalii to coś pomiędzy - i te trzy mogą mieć różne liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Nagietka, ale czy osoby, które relacjonowały, w ogóle wiedziały kiedy anomalia się zaczęła? Michasia pisała, że jedna osoba nie wiedziała ile czasu minęło - to znaczy, że granica między "przed" i "w trakcie" mogła być niewidoczna. Jak w takim razie określić datę samego zdarzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Teodozja, właśnie - większość osób podawała datę całej wizyty, nie datę konkretnego momentu. Tylko dwie osoby napisały, że pamiętają godzinę wejścia, bo sprawdzały telefon przed wejściem do lasu. Czyli te dwie daty są precyzyjne do dnia i godziny, reszta to daty wizyt. To jest kolejna niejednorodność w zbiorze.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Michasia, a te dwie precyzyjne daty - czy wchodzą w jedenastkę jak je przeliczysz? Bo to by bylo znaczace, ze właśnie te dwie są kompletne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Kryska57 sprawdzam teraz na szybko. Pierwsza - suma cyfr daty i godziny daje mi jedenastkę zanim zredukowałam. Druga - dwójkę od razu, bez jedenastki po drodze. Czyli jedna jest napiętą dualności jak Hubert mówił, druga spokojną. Ciekawe, że to są też dwie bardzo różne relacje w charakterze.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest moment, w którym chciałbym zapytać o te dwie relacje z charakteru. Jedna napięta jedenastka, jedna spokojna dwójka - a jak wyglądały same doświadczenia? Czy były różne jakościowo? Bo w astrologii różnica między napiętym aspektem a łagodnym to często różnica między zdarzeniem burzliwym a subtelnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Mistral i to jest pytanie, które Michasia powinna sobie teraz zadać, bo jeśli dwie precyzyjne daty dają dwie różne liczby i dwie jakościowo różne relacje - to nie jest już przypadek. To jest pierwsze prawdziwe porównanie w tym zbiorze. Michasia, możesz powiedzieć coś więcej o tych dwóch przypadkach?


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, odpowiadam na pytanie Ewuni i Mistrala naraz, bo się zazębiają. Ta precyzyjna jedenastka - to była relacja kobiety, która opisywała silne uczucie dezorientacji, wrażenie że las "oddycha", i moment, w którym straciła orientację w kierunkach na jakieś dwadzieścia minut. Wróciła bardzo poruszona. Ta dwójka - mężczyzna, który opisał ciepło i spokój, jakby miejsce "zaprosiło" go do zatrzymania się. Siedział tam może godzinę i wyszedł z poczuciem oczyszczenia. Dwa zupełnie różne doświadczenia jakościowo.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest naprawdę coś. Jedenastka jako napięcie, dezorientacja, utrata gruntu - i dwójka jako spokój, przyjęcie, harmonia. W astrologii Neptun w napiętym aspekcie robi dokładnie to, co opisała ta kobieta z jedenastką. A Neptun w łagodnym aspekcie to właśnie to ciepłe rozpuszczenie, które opisał mężczyzna z dwójką. Michasia, czy te dwie osoby wchodziły w to samo miejsce w lesie, czy w różne punkty?


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym podziale. Jedenastka jako napięcie to jedna interpretacja, ale jest też inna - jedenastka to liczba przesłania, kontaktu z czymś poza zwykłym poziomem. Dezorientacja nie musi być negatywnym aspektem tej liczby, może być po prostu efektem ubocznym kontaktu z czymś, co przekracza zwykłe postrzeganie. Michasia, czy ta kobieta opisywała to jako nieprzyjemne, czy raczej jako przytłaczające mimo że nie złe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hubert72 napisała że "przerażające ale nie wrogie" - to były jej dokładne słowa. Jakby napięcie było w niej, nie w miejscu. I tak, Mistral - wchodziły w ten sam obszar, ale nie w dokładnie to samo miejsce. Las jest dość rozległy i każdy chodzi własną ścieżką.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ważna różnica - napięcie wewnętrzne versus napięcie zewnętrzne. W runach Hagalaz działa podobnie - nie jest zła, ale wprowadza chaos, który pochodzi z zewnątrz i wymusza przegrupowanie wewnątrz. Ale to co mnie teraz bardziej ciekawi to ta kwestia różnych punktów w lesie. Michasia, czy macie jakiekolwiek dane o tym, gdzie dokładnie w lesie ludzie doświadczali tych anomalii? Czy to jest rozrzucone czy skupione?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Filomena Właśnie też o to chciałam zapytać. Bo jeśli miejsce jest duże i różne osoby chodzą różnymi ścieżkami, to może nie jest tak, że cały las jest portalem - może jest kilka punktów wewnątrz i niektóre dają jedenastkę a inne dwójkę. I wtedy data wejścia do lasu mogłaby być myląca, bo ważniejsza byłaby data dotarcia do konkretnego punktu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Nagietka to jest naprawdę ciekawe przeformułowanie. Czyli zamiast jednego portalu mamy potencjalnie mapę punktów o różnych liczbach. Ale wtedy potrzebowalibyśmy od każdej osoby nie tylko daty, ale też trasy - i to nagle robi się dużo bardziej skomplikowane niż Michasia miała w notatkach.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

A moze to jest wlasnie dlaczego wzorzec sie nie klei do końca - bo miesza się w jednym zbiorze kilka różnych miejsc o różnych energiach? Michasia, czy masz w ogóle jakieś informacje o trasach od tych osób, chocby orientacyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kilka osób opisywało jakieś orientacyjne punkty - przy starych dębach, przy strumieniu, przy kamieniu który ludzie tam nazywają "siodłem". Ale nigdy o to nie pytałam systematycznie. Znowu - nie myślałam wtedy, że to będzie potrzebne. Te trzy punkty pojawiały się w relacjach najczęściej, ale nie wiem, czy to dlatego że tam coś się dzieje, czy dlatego że to są charakterystyczne miejsca, przy których ludzie naturalnie się zatrzymują.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siodło brzmi jak coś, co mogło być miejscem kultu albo przynajmniej miejscem zapamiętanym przez zbiorowość lokalną. Michasia, czy cokolwiek wiesz o historii tego terenu? Czasem stare nazwy miejscowe trzymają pamięć o czymś, co ludzie przestali rozumieć wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Ewunia70 a właśnie, bo w numerologii data miejsca - czyli data pierwszego udokumentowanego zdarzenia albo data nadania nazwy - też może być nośnikiem liczby. Czy da się ustalić, skąd pochodzi ta nazwa "siodło"? Bo jeśli to jest stara nazwa, może mieć swoją liczbę.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: