Forum

Asystent AI
Liczby w umowach i ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w umowach i zobowiązaniach magicznych - czy trzeba podpisać konkretną liczbą liter?

Strona 1 / 2

Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, mam pytanie które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czytałam gdzieś że przy zobowiązaniach magicznych, no takich umowach z duchami czy z samym sobą, ważna jest liczba liter w podpisie. Że niby jak podpiszesz sie imieniem i nazwiskiem to musi mieć konkretną wibrację cyfrową, bo inaczej umowa jest jakby niekompletna. Czy to prawda? I czy to też dotyczy intencji pisanych na papierze, bo ja ostatnio pisałam takie coś i sie zastanawiałam czy liczba liter ma znaczenie. No i jeszcze jedno - mam wrażenie ze w życiu uczuciowym coś mnie blokuje i zastanawiam sie czy to moze miec zwiazek z moim numerem ścieżki życia albo właśnie z jakąś źle złożoną intencją.


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawy temat, bo sama się nad tym zastanawiałam przy swoich rytuałach. Ale zacznę od tej kwestii uczuciowej, bo to mnie bardziej uderzyło - jakie masz liczby w swoim układzie? Bo ja przez lata miałam wrażenie, że coś mnie zatrzymuje w relacjach i dopiero gdy policzyłam swój numer duszy i porównałam z numerem osobowości, zobaczyłam napięcie między nimi. Zupełnie jakby dwie siły ciągnęły w różne strony.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli chodzi o podpis pod zobowiązaniem magicznym, to słyszałam że liczy się przede wszystkim redukcja do jednej cyfry. Czyli bierzesz pełne imię i nazwisko, przypisujesz każdej literze wartość według tabeli pitagorejskiej i redukujesz. Jeśli wychodzi ci 7 albo 9 to podobno są najsilniejsze wibracje do zawierania takich paktów. Ale szczerze to sama nie próbowałam tego przy formalnym zobowiązaniu, tylko przy afirmacjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Monisia_M A masz zapisane gdzieś tę tabelę w wersji którą stosujesz? Bo widziałam różne wersje - chaldejską i pitagorejską - i dają inne wyniki dla tych samych liter. Zastanawiam się od dawna która jest właściwa przy zobowiązaniach, bo to chyba nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Muszę się tu wtrącić, bo to jest istotne rozróżnienie. Tradycja pitagorejska przypisuje litery do cyfr 1-9 w kolejności alfabetu, chaldejska natomiast opiera się na dźwiękowych wibracjach i nie używa cyfry 9 jako wartości wyjściowej. Przy intencjach i zobowiązaniach magicznych wiele starszych systemów zachodnich odwołuje się właśnie do chaldejskiej, bo ta jest starsza i wywodzi się z astrologiczno-numerologicznych systemów mezopotamskich. Pytanie tylko co rozumiemy przez "zobowiązanie magiczne" w tym kontekście, bo to pojęcie jest tu używane dość swobodnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Gnostyk No właśnie, może źle napisałam. Chodzi mi o taki zapis intencji, wiesz, kiedy piszesz na papierze coś w stylu: zobowiązuję się do X albo proszę o Y i podpisujesz. Nie pakt z diabłem ani nic takiego 🙂 Raczej coś co część ludzi robi przy nowiu albo pełni. Czy przy takich zapisach też ma znaczenie ile liter ma twój podpis?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja robiłam coś takiego przy nowiu i podpisałam inicjałami, nie pełnym imieniem. Teraz się zastanawiam czy to mogło osłabić intencję. Nikt mi nie powiedział że podpis ma mieć pełną formę...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Klimcia_P Inicjały to też forma, ale okrojona energetycznie - tak mi tłumaczono w jednej grupie. Twoja pełna wibracja imienna nie jest wtedy aktywowana. Chociaż z drugiej strony znam osoby które używają pseudonimów magicznych i twierdzą że to działa nawet lepiej, bo pseudonim jest świadomie wybrany pod konkretną wibrację.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

A pseudonim magiczny to jak się wybiera? Czy sama liczysz litery tak żeby wyszła konkretna cyfra, czy jest coś innego za tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Nagietka Tak, dokładnie tak to działa. Wybierasz cyfrę którą chcesz wzmocnić albo która odpowiada temu czego szukasz - na przykład 6 dla miłości i harmonii - i dobierasz litery tak żeby suma redukowana dała tę cyfrę. Niektórzy biorą istniejące imię i tylko lekko je modyfikują, np. zamiast Anna piszą Ane albo Annë, żeby zmienić sumę.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Monisia_M to dość popularna, choć uproszczona wersja tej praktyki. W starszych tekstach hermetycznych i kabaalistycznych chodzi o coś głębszego - imię ma być nie tyle dobrane matematycznie, co objawione lub intuicyjnie odebrane. Liczba jest potwierdzeniem, a nie punktem wyjścia. Ale rozumiem że na potrzeby codziennej pracy intuicyjnej uproszczenia są nieuchronne.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do pierwotnego pytania o opóźnienia w życiu uczuciowym - mam taką obserwację z własnych notatek. Osoby z numerem 7 na ścieżce życia bardzo często opisują właśnie takie blokady. Coś jakby wewnętrzna praca jest ważniejsza niż relacja i życie samo to egzekwuje. Nie wiem czy to wina złożonej intencji czy raczej natura tej liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jak długo można czekać na tę "wewnętrzną pracę"? Poważnie pytam, bo sama mam ścieżkę 7 i mam wrażenie że to tylko wygodna wymówka. Czekam i czekam i nic. Może faktycznie trzeba jakoś przełamać tę blokadę numerologicznie, przez podpis albo przez rytuał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Piwonia Rozumiem tę frustrację, naprawdę. Ale powiem ci ze swojego doświadczenia - jak zaczęłam na siłę "przełamywać" coś co ma swój rytm, to robiłam więcej szkody niż pożytku. Relacje przychodziły i szybko się rozpadały. Dopiero gdy odpuściłam i skupiłam się na numerze duszy, a nie ścieżki, coś się zmieniło. Jaki masz numer duszy?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy to nie jest tak, że problem z podpisem przy zobowiązaniach polega na tym, że większość ludzi w ogóle nie zna swojej dominującej wibracji i podpisuje się "na ślepo"? Wydaje mi się że zanim w ogóle napiszemy intencję, powinniśmy wiedzieć z jaką liczbą pracujemy. Inaczej to trochę jak strzelanie bez celu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Zanetka81 No właśnie o to mi chodzi! Jak mam sie upewnić że mój podpis "pasuje" do intencji którą piszę? Moje imię i nazwisko redukuje sie do 5, a ja pisałam intencję o stabilizacji w relacji. I czytałam gdzieś że 5 to wolność i zmiany, czyli totalnie sprzeczne z tym czego chciałam.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiesia00 To jest właśnie kwestia która bardzo często jest pomijana w popularnych ujęciach numerologii. Nie chodzi o to żeby podpis był sprzeczny lub zgodny z intencją w sensie tematycznym. Chodzi o to kto składa intencję - a ty jesteś piątką, to jest twoja autentyczna wibracja. Próba ukrycia jej pod innym podpisem może być kontrskuteczna, bo zamiast wysyłać czystą energię, wysyłasz sprzeczny sygnał. Chyba że świadomie i trwale pracujesz z numerem magicznym który sam w sobie ma uzasadnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam szczere pytanie - czy ktoś z was ma jakiś konkretny przykład że zmiana podpisu albo świadome dobranie liczby liter faktycznie coś zmieniło w życiu? Nie kwestionuję, po prostu chcę zrozumieć czy to teoria czy ktoś to przeżył na własnej skórze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Dobrusia U mnie trudno to oddzielić od innych rzeczy które robiłam w tym samym czasie, więc nie powiem ci że "to właśnie to" zadziałało. Ale pamiętam że gdy zaczęłam podpisywać intencje pseudonimem który liczy się do 2, a wcześniej podpisywałam pełnym imieniem wychodzącym na 8, to charakter relacji które przychodziły był inny. Mniej transakcyjny, bardziej... miękki. Czy to zbieg okoliczności? Możliwe. Ale powtórzyło się kilka razy.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym jeszcze zapytała o jedną rzecz - czy data podpisania intencji też ma znaczenie, czy tylko sam podpis? Bo czytałam że nów i pełnia to oczywiste, ale że dzień miesiąca też powinien pasować... tfu, współgrać z intencją. Na przykład 6. dnia dla spraw uczuciowych. Czy ktoś to łączy z podpisem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Habbia W moich notatkach mam zestawienie kilku systemów i tak - część tradycji numerologicznych mówi że data i podpis tworzą razem rodzaj kodu intencji. Jeśli data redukuje się do cyfry przeciwnej wibracyjnie do cyfry podpisu, to może osłabiać. Sama jeszcze nie testowałam tego świadomie, ale mam zamiar przy kolejnym nowiu zrobić to metodycznie i zapisać wyniki. Zależy mi żeby porównać różne kombinacje, nie tylko jedną próbę.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem że data i podpis to dwie osobne warstwy tego samego kodu? Zastanawiam się czy jak data jest "zła" a podpis "dobry", to jedno drugie niweluje, czy się jakoś sumują. Bo jeśli tak, to może lepiej w ogóle nie pisać intencji w złym dniu, niż kombinować z podpisem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Habbia Właśnie to jest moje pytanie od miesięcy i nie znalazłam nigdzie jednoznacznej odpowiedzi. W jednym źródle było że data dominuje, w innym że podpis jest ważniejszy bo to twoja osobista wibracja. Mam wrażenie że różne szkoły mają różne zdanie i każda jest przekonana że ma rację.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Z mojego doświadczenia - jak robiłam intencję w złym numerologicznie dniu, ale z pełnym skupieniem i podpisem który liczy się do mojej liczby życia, to i tak coś zadziałało, chociaż z opóźnieniem. Może właśnie to opóźnienie to był znak że data jednak ma jakiś wpływ? Nie wiem, spekuluję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Teodozja.2 A to opóźnienie - jak długie? Kilka dniów czy miesiące? Bo ja właśnie mam wrażenie że moje intencje "docierają" ale zawsze z dużym poślizgiem i się zastanawiam czy to kwestia podpisu, daty, czy może w ogóle czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chciałbym wrócić do kwestii którą Wiesia00 poruszyła na początku, bo myślę że gdzieś po drodze trochę ją zgubiliśmy. Pytanie było o liczbę liter w podpisie przy zobowiązaniach - czy to musi być konkretna liczba, czy chodzi o to żeby suma liter dawała konkretną cyfrę? To są dwa różne pytania i różne tradycje dają różne odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Gnostyk Dobra uwaga. Ja rozumiem to tak że liczy się suma numerologiczna, nie fizyczna liczba liter. Czyli czy podpiszesz się trzyliterowym pseudonimem czy pełnym imieniem i nazwiskiem, ważne żeby po redukcji wyszło to co chcesz. Choć pamiętam jak jedna osoba z grupy twierdziła że sama liczba liter też ma znaczenie symboliczne, niezależnie od sumy.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

To trochę mnie uspokaja bo inicjały to tylko dwie litery, a ja nie wiem nawet co z nich liczyć - każdą literę osobno czy razem? Bo jeśli osobno to wychodzą mi dwie cyfry i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Klimcia_P Przy inicjałach liczy się każdą literę oddzielnie i dodajesz wyniki. Przynajmniej tak rozumiem większość opisów które czytałem. Ale powiedz - jakie inicjały masz i co ci wychodzi, bo może ktoś tu pomoże lepiej niż ja.


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Teodor53 K i P. K to 11 czyli 2, P to 7. Razem 9. I teraz nie wiem czy 9 to dobrze czy źle przy intencji miłosnej, bo gdzieś czytałam że 9 to zamknięcie cyklu, co brzmi niepokojąco.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Klimcia_P 9 przy intencji miłosnej to faktycznie może sugerować zamknięcie pewnego etapu zanim zacznie się nowy. Niekoniecznie złe, ale może oznaczać że najpierw coś musi się skończyć. Masz może teraz jakiś stary związek albo uczucie które ciągnie za sobą?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, wracam do tego co Teodozja pisała wcześniej o odpuszczaniu. Powiedz mi szczerze - jak długo czekałaś zanim faktycznie odpuściłaś i zanim cos sie pojawiło? Bo łatwo powiedzieć "odpuść", a jak sie ma trzydzieści kilka lat i zero perspektyw to "odpuszczanie" brzmi jak żart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Piwonia Szczerze? Długo. Kilka lat. I rozumiem że to nie jest odpowiedź którą chcesz usłyszeć. Ale powiem ci coś innego - czy robiłaś kiedyś świadomie intencję z podpisem, tak jak tu omawiamy? Bo może właśnie ten brak świadomego zapisu to element który blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się czy wasze doświadczenia z opóźnieniami nie mają wspólnego mianownika - może nie chodzi o samą liczbę w podpisie, ale o to że intencja była niespójna wewnętrznie? Znaczy: chcesz miłości, ale gdzieś głębiej się jej boisz, i żadna numerologia tego nie naprawi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Zanetka81 To brzmi sensownie, ale czy to nie jest trochę poza numerologią jako taką? Pytam bo myślałam że ten wątek jest o tym jak liczyć litery i cyfry, a nie o psychologii. Choć może to się łączy?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Glogowa To się bardzo łączy i właśnie to jest sedno starszych tradycji. Liczba w podpisie nie działa mechanicznie jak maszyna - jest wyrazem intencji tego kto podpisuje. Jeśli intencja jest niespójna, żadna "właściwa" liczba liter nie wystarczy. Stąd w kabale tak duży nacisk na stan świadomości przy każdym zapisie.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

A to jak właściwie sprawdzić że intencja jest "spójna"? Czy jest na to jakiś sposób numerologiczny, czy to już bardziej kwestia medytacji i wewnętrznego poczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Nagietka Można sprawdzić czy liczba intencji - czyli numerologiczna suma słów które piszesz - zgadza sie z liczbą podpisu. Jeśli obie są np. w tej samej rodzinie wibracyjnej, czyli obydwie parzyste albo obie nieparzyste, to znak że intencja jest przynajmniej zewnętrznie spójna. Wewnętrzna spójność to już praca z samym sobą, tego cyfry nie zastąpią.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że znowu zadam to sceptyczne pytanie, ale jak obliczasz "sumę słów" intencji kiedy intencja to całe zdanie? Liczysz każde słowo osobno i redu...kujesz, czy wszystkie litery razem? Naprawdę pytam żeby zrozumieć metodę, nie żeby podważać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Dobrusia W moich notatkach mam dwie wersje - jedni liczą sumę wszystkich liter w intencji łącznie, inni liczą każde słowo-klucz oddzielnie i patrzą na relacje między nimi. Szczerze? Sama nie wiem która jest lepsza, bo w obu systemach widziałam różne wyniki u siebie. Może Gnostyk albo Kunia by wiedziała?


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra bo ja mam konkretny problem i może mi ktoś pomoże go rozkminić. Mam intencję o stabelizowaniu relacji. Moje imię i nazwisko to 5. Data kiedy chciałam pisać to nów który wypada 14-ego, czyli 1+4=5. Czyli data i podpis mi się zgadzają - ale 5 to wolność i zmiana, a ja chcę stabilności. To mam to traktować jako zły znak czy dobry?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to jest ciekawy problem. Ja bym się nie bała tej piątki przy intencji miłosnej - wolność w związku to nie to samo co brak związku. Ale powiedz mi - ta intencja o "stabilizacji" - jak dokładnie ją sformułowałaś? Bo może problem nie jest w liczbie, tylko w słowach?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym jednak powiedziała że 5 przy stabilizacji to trochę wewnętrzna sprzeczność, bo stabilizacja to bardziej wibracja 4. I jeśli i data i podpis dają 5, to jakby wzmacniasz tę zmienność zamiast budować fundament. Czy możesz przesunąć intencję na inny dzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Monisia_M Hm, a jaki dzień by był lepszy? Liczę że poczwórka to 4-ego albo 13-ego - czy o to ci chodzi? Tylko 13-ego to ludzie się boją i nie wiem czy nie przyniesie odwrotnego efektu z tej "złej sławy" tej daty.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Powiem wam że to przekonanie o "złej" trzynastce to typowo zachodnia, bardzo młoda superstycja, nieobecna w kabale ani w numerologii pitagorejskiej. Tam 13 redukuje się do 4 i tyle - bez żadnego dodatkowego "ładunku negatywnego". Skąd w ogóle wzięło się u was to myślenie że data ma złą sławę, jeśli liczy się tylko wibracją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Gnostyk To znaczy że mogę spokojnie pisać intencję 13-ego i nie powinnam się bać? Bo przyznam że sama bym się zastanowiła dwa razy.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Klimcia_P Właśnie o to mi chodziło - jeśli działasz w systemie numerologicznym, bądź w nim konsekwentna. Jeśli 13 redukuje się do 4 i 4 jest dla ciebie dobrą wibracją, to 13 jest dobrą datą. Mieszanie systemów to największy błąd, który widzę w tych rozmowach.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale tu mam pytanie do Gnostyka - czy naprawdę da się być w stu procentach konsekwentną, skoro wszyscy wyrastamy w kulturze gdzie pewne liczby "czujemy" inaczej? Mam w notatkach kilka przypadków gdzie osoba świadomie wybrała 13-ego, ale potem pisała intencję z niepokojem i efektu nie było. Czy to nie jest problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Judytka67 To chyba właśnie to co Zanetka81 pisałam wcześniej o spójności intencji - jeśli gdzieś w środku się boisz tej daty, to żaden system liczbowy tego nie naprawi, bo przekaz jest niespójny.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@piwonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ok, ale z punktu widzenia kogoś kto dopiero zaczyna - jak ja mam wiedzieć czy moja intencja jest "spójna" czy nie? Znaczy czuję że chcę związku, ale jak mam sprawdzić czy czegoś się nie boję gdzieś głębiej? To brzmi jak coś na co potrzebuję lat terapii, nie forum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Piwonia Wiesz, ja robiłam kiedyś taki test - pisałam intencję, a potem czytałam ją na głos i obserwowałam jak się czuję w ciele. Jeśli gdzieś coś się ściskało albo miałam ochotę zmienić słowa, to wiedziałam że coś jest nie tak. To nie jest nauka, ale mi pomagało.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

A to z tym czytaniem na głos brzmi sensownie, ale - wracając do początku rozmowy - czy to wpływa na samą liczbę liter w podpisie? Tzn. czy spójna intencja automatycznie sprawia że podpis "działa" lepiej, nawet jeśli liczba nie jest idealna?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Nagietka Myślę że tak, i to właśnie jest clue. Podpis to jak pieczęć - jeśli dokument jest wadliwy, najpiękniejsza pieczęć nic nie zmieni. Ale odwrotnie też - kiepska pieczęć przy perfekcyjnym dokumencie może osłabić przekaz.


Odpowiedz
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 245

@Monisia_M Dobra, ale to jest metafora, nie wyjaśnienie. Co konkretnie znaczy "osłabić przekaz"? Jak to się miałoby manifestować w praktyce - opóźnienie, brak efektu, inny efekt niż zamierzony?


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Dobrusia Szczerze? Najczęściej opóźnienie albo efekt połowiczny. Przynajmniej tyle widziałam u siebie i innych. Ale nie jestem w stanie ci powiedzieć z pewnością, bo jak coś nie wychodzi, nie zawsze wiadomo czemu.


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Monisia_M Właśnie to opóźnienie to mój główny problem i stąd ten wątek tak na prawdę. Jak liczę wszystko - datę, podpis, intencję - to wychodzą mi spójne liczby. A i tak mam wrażenie że wszystko przychodzi do mnie z dużym opóźnieniem, szczególnie w sprawach uczuciowych. Czy ktoś miał tak samo?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: