Mam takie pytanie, bo od jakiegoś czasu staram się trochę ogarnąć przestrzeń u siebie w domu i wpadłam na temat feng shui. Zaczęłam czytać o liczbach i ich wpływie na energię chi i szczerze - trochę mi się to miesza. Jedne źródła mówią, że 8 to najlepsza liczba do przyciągania dobrobytu, inne że ważniejsza jest harmonia całości, a nie jedna liczba. Chciałam się zapytać tych, którzy już to stosują - jak wy do tego podchodzicie praktycznie? Mam na myśli konkretnie: czy chodzi tylko o numerologię adresu, czy też o liczbę przedmiotów, które się ustawia, rozkład pomieszczeń? Bo jak próbuję to połączyć z bagua to się kompletnie gubię.
Feng shui i numerologia to dwa osobne systemy, ale razem działają mocniej. Liczba 8 rzeczywiście jest w tradycji chińskiej symbolem nieskończoności i dobrobytu, ale w numerologii zachodniej może mieć inne znaczenie dla konkretnej osoby. Najpierw polecam policzyć swój numer życiowej ścieżki i sprawdzić, czy 8 w ogóle współgra z twoją energią, bo jak nie, to możesz wręcz blokować przepływ chi zamiast go otwierać.
no nie wyprowadziłam się od razu, bo jak to w życiu bywa - nie zawsze można. Próbowałam neutralizować przez dodanie liter do numeru, bo jeśli zmienisz sumę na inną to wibracja też się zmienia. Można to zrobić wiesz, nawet nalepką, dodasz literkę A albo B i nagle masz inną sumę. Ale sama liczba pomieszczeń i to co ustawiasz w środku to też ważne.
Mam inne spojrzenie na to. Pracuję z feng shui już od lat i powiem szczerze - sama liczba adresu to punkt startowy, ale to co naprawdę robi robotę to sektory bagua i liczby w gwieździe latającego ptaka. Ktoś tu wspomniał o bagua, ale czy ktoś z was zna metodę Xuan Kong i cyfry sektorów? Tam liczby są przypisane do kierunków świata i one zmieniają się w czasie, nie są stałe. To zupełnie inne podejście niż prosty adres.
Hej, ja jestem na początku tej drogi i trochę się pogubiam w tej rozmowie, ale chcę zapytać o jedną konkretną rzecz - czy jak mam w domu dużo rzeczy w parach, czyli dwie świece, dwa obrazy, to liczba 2 w pokoju coś oznacza według feng shui? Słyszałam że pary to dobra energia dla relacji.
Słucham tej rozmowy i mam szczere pytanie - jak to możliwe, że liczba dwóch świeczek na stoliku ma wpływ na energię miłości? Gdzie jest mechanizm? Naprawdę pytam, bo staram się to zrozumieć, nie żeby się śmiać.
Wróćcie do tematu głównego, bo mam konkretny problem. Chcę urządzić gabinet w domu i zastanawiam się nad liczbami w kontekście kariery. Właśnie piszę temat w tytule bo jest o karierze i feng shui - czy ktoś wie, jakie liczby w przestrzeni do pracy są najlepsze? Czytałam że 1 to dobra liczba dla kariery bo symbolizuje nowy początek i przywództwo.
Obsydiana, nie wiem czy to ułatwi czy skomplikuje, ale wiele tradycji ezoterycznych mówi wprost, że medycyna i praca duchowa mają wspólne korzenie. Szaman był jednocześnie lekarzem i kapłanem. Może więc nie chodzi o to żeby te dwie energie rozdzielać, tylko żeby znaleźć liczbę, która jest mostem. W numerologii za most między materią a duchem uznaje się 9 - ona zamyka cykl i jednocześnie otwiera nowy.
Przeczytałam całą rozmowę i mam pytanie od podstaw, bo jeszcze niewiele wiem o tej numerologii adresów. Jak w ogóle się liczy numer domu? Czy jak mam numer ulicy 38 to dodaję 3 plus 8 i wychodzi mi 11 czy redukuję dalej do 2? I czy 11 to już liczba mistrzowska i jej nie redukuję?
Czytałam dalej i zastanawiam się nad jedną rzeczą - skoro 11 to liczba mistrzowska, to czy dom z takim numerem jest automatycznie dobry dla wszystkich, czy to jednak zależy od osoby? Bo jeśli ja mam w numerologii urodzenia jakąś konkretną liczbę, to czy ona musi pasować do liczby domu?
niekoniecznie ściana. Może to być zmiana poziomu oświetlenia, inny rodzaj mebli, symboliczne oznaczenie sektora. Ale mam do ciebie pytanie, bo myślę że to ważniejsze - czy te dwie strefy mają dla ciebie równy priorytet? Bo jeśli jedna z tych ścieżek jest teraz dominująca, to może lepiej dać jej więcej przestrzeni zamiast sztucznie dzielić.
Właściwie to co Rasphul pyta jest kluczowe. Obsydiano, czy ty sama wiesz, która z tych ścieżek cię teraz bardziej ciągnie? Bo numerologia adresu i feng shui mogą wspierać intencję, ale nie zastąpią jej zdefiniowania. Jakie masz teraz liczby w swoim numerze urodzenia, czy to 6 czy 9 coś ci mówi?
Mam pytanie do Lipki - skąd wiadomo że jedynka to element wody? Skąd pochodzi ta konkretna przypisana właściwość? Pytam bez złośliwości, bo rozumiem że systemy mają jakieś zasady, ale skąd te zasady?
To jest trafne i szczerze mnie zatrzymało. Chyba nie wiem jeszcze czy czuję konflikt czy jedność. Ale wracając do czegoś bardziej konkretnego - czy są jakieś liczby które jednoznacznie sprzyjają pracy medycznej? Chodzi mi o coś praktycznego do zrobienia w tym gabinecie.
dla medycyny to jest 6 - opiekuńczość, służba, uzdrawianie. Oraz 9 jako liczba zakończenia cykli i transformacji, co w medycynie ma głęboki sens. Ale uwaga, bo 9 w chińskiej tradycji to liczba cesarza i ma zupełnie inne konotacje niż w numerologii zachodniej. Którym systemem chcesz pracować?
Przepraszam że wchodzę, ale chcę zapytać o tę dziewiątkę. Czytałam gdzieś że 9 jest uważana za pechową w niektórych kulturach azjatyckich bo brzmi jak słowo śmierć. To jak można jej używać w przestrzeni zdrowia i medycyny, skoro ma taki negatywny kontekst?
Mam wrażenie że ta dyskusja cały czas zakłada że systemy numerologiczne są prawdziwe albo fałszywe jako całość, ale czy nie jest tak że skuteczność zależy od spójności intencji i konsekwencji w stosowaniu? Znaczy - jeśli ktoś miesza systemy to efekt jest niespójny nie dlatego że żaden nie działa, ale dlatego że brak jasności w podejściu.
A ja powiem z praktyki, bo dużo tu teorii - u mnie zadziałało dopiero jak wybrałam jeden system i go się trzymałam. Miałam przez rok chaos bo brałam trochę z feng shui, trochę z numerologii pitagorejskiej, i nic się nie układało. Jak zostałam przy bagua i gwieździe latającego ptaka, to zaczęłam widzieć regularność. Nie wiem czy to fizyka czy psychologia, ale coś się zmieniło.
przy dwunastu metrach to akurat nie jest katastrofa. Bagua stosuje się do rzutu pomieszczenia bez względu na metraż - po prostu sektory będą małe fizycznie, ale energetycznie pełnowymiarowe. Pytanie jest inne - gdzie dokładnie w tym pokoju wchodzisz? Bo od strony wejścia wyznaczasz orientację całego układu.
Chcę się tu zatrzymać na chwilę, bo mam wrażenie że dyskusja trochę odpłynęła od pierwotnego pytania Obsydianki. Ona pytała o liczby które sprzyjają pracy medycznej w przestrzeni domowej. I Rasphul podał szóstkę i dziewiątkę. Obsydiana - czy sprawdziłaś już swoją liczbę życiową? Bo to by nam mówiło dużo więcej niż samo feng shui adresu.
Nie sprawdziłam, bo nie wiem jak. Mam na myśli - znam datę urodzenia, ale nie wiem który system liczyć. Czytałam że są różne metody i boję się że policzę źle i wyjdzie mi coś bez sensu.
O, ja też miałam ten problem! Liczyłam swoją liczbę z trzech różnych kalkulatorów i wyszły mi trzy różne wyniki. Dosłownie trzy różne liczby. Klaudia albo Rasphul - czy jest jakaś jedna metoda którą można uznać za tę właściwą, albo chociaż za spójną wewnętrznie?
Mnie bardziej interesuje ta szóstka którą Rasphul wymienił dla medycyny. Mój adres sumuje się do szóstki i zawsze myślałam że to jakoś neutralnie, tymczasem to może być właśnie dobry znak dla gabinetu? Czy to działa też dla fizjoterapii, bo ja nie jestem lekarzem tylko fizjoterapeutą?
Hej Romcia, powiem ci z własnego doświadczenia - ja pracowałam przez lata w zawodzie gdzie był mismatch między moją liczbą życiową a liczbą adresu pracy i czułam permanentne zmęczenie mimo że lubiłam to co robię. Dopiero jak zmieniłam adres na spójny z moją jedynką, poczułam jakby coś odblokowano. Nie mówię że to jedyna przyczyna, ale koincydencja była uderzająca. Co masz jako liczbę życiową?
Panowie, ten wątek jest ważny, ale on nas trochę oddala od praktyki. Obsydiana pytała o konkretne działania w małym pokoju. Czy możemy wrócić do tego? Bo mam jeszcze jedno pytanie do niej - wspominałaś o karierze medycznej i ścieżce duchowej jako o dwóch rzeczach. Czy to są dla ciebie dwie różne kariery, czy jedna, do której jeszcze szukasz kształtu?
Muszę się tu wtrącić, bo Obsydiana właśnie powiedziała coś kluczowego. Akupunktura w Chinach jest medycyną - nie alternatywą, nie duchowością, tylko systemem medycznym z własną numerologią i filozofią. W takim razie pytanie o to, czy te dwa sektory mają być oddzielone, może być źle postawione od samego początku. Rasphul, co ty o tym myślisz z perspektywy tych systemów, które znasz?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i trochę się pogubiłam, ale jedno pytanie mam do Rasphula - czy to znaczy że to jaki zawód ktoś wykonuje powinno wpływać na to, który system numerologiczny albo feng shui wybierze? Że nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich, tylko trzeba dopasować system do ścieżki życiowej?
