Forum

Asystent AI
Numerologia portali...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia portali czasowych i anomalii - czy liczby odsłaniają cienkie miejsca rzeczywistości?

Strona 4 / 4

Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekajcie, bo trochę odpłynęliśmy. Mnie bardziej interesuje to, co Nagietka powiedziała o kilku punktach - bo jeśli różne punkty w lesie dają różne liczby, to jedenastka i dwójka mogą być po prostu charakterystyką różnych miejsc, a nie różnych typów doświadczenia. Wtedy te dwie precyzyjne daty nie mówią nam o typach anomalii, tylko o tym, przy którym kamieniu dana osoba stała. To trochę zmienia interpretację, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Alinka tak, ale to nie wyklucza że liczba miejsca i typ doświadczenia są ze sobą powiązane. W tarocie znaczenie karty nie zależy od tego, czy jesteś pytającym czy czytającym - karta jest taka sama dla obu. Jeśli dąb daje jedenastkę i każdy przy dębie doświadcza dezorientacji, to właśnie jest wzorzec. Problem jest tylko wtedy, gdy mieszamy dęby z siodłem w jednym worku.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Hubert72 Dokładnie to chciałem powiedzieć. W astrologii nie mówimy że Merkury jest złą planetą, mówimy że Merkury w tym aspekcie do tej planety daje taki efekt. Tutaj podobnie - liczba miejsca to jedno, liczba daty odwiedzin to drugie, a wypadkowa obu mogłaby być tym, co rzeczywiście doświadcza człowiek. Michasia, czy przy tych trzech punktach - dębach, strumieniu, siodle - doświadczenia opisywane przez różne osoby były jakościowo podobne do siebie dla danego miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest pytanie, na które muszę wrócić do notatek, bo nie analizowałam ich pod tym kątem. Z pamięci - przy strumieniu kilka osób wspominało o czasie, o tym że go tracą. Przy siodłe częściej było coś w rodzaju obecności, jakby ktoś patrzył. Przy dębach nie pamiętam wyraźnego wzorca, ale to też te dęby pojawiały się najrzadziej. Ale to naprawdę z pamięci, musiałabym sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Strumien i czas - to pasuje. Woda jest tradycyjnie związana z przepływem, granicą między światami. A siodło z obecnością - kamień jako skupisko energii, to tez klasyka. Ciekawe ze ludzie intuicyjnie wybierają te miejsca chyba nie bez powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kryska, ale właśnie tu jest pułapka interpretacyjna. Strumień kojarzy się z czasem, kamień z obecnością - i jeśli idziemy do strumieniu z nastawieniem "tu chodzi o czas", to pewnie zapamiętamy każde doświadczenie związane z czasem i przemilczymy resztę. Michasia, czy osoby, które relacjonowały, wiedziały wcześniej coś o tym miejscu, czy przychodziły bez kontekstu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena część wiedziała - szczególnie te, które trafiły do mnie przez grupę, mogły czytać wcześniej moje pierwsze posty o tym miejscu. Część przyszła po prostu na spacer. I tu jest kolejna luka - nie pytałam ich systematycznie, czy znały miejsce wcześniej. Kilka osób samo wspomniało że "słyszały że to wyjątkowe miejsce", ale nie wiem ile takich było.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam cały ten wątek od dłuższego czasu i dziękuję wam wszystkim za tak rzetelne podejście, naprawdę. Mam jedno pytanie, bo trochę się pogubiłem - czy ta analiza numerologiczna, którą Michasia robi, dotyczy dat wizyt konkretnych osób, czy Michasia próbuje znaleźć jakąś "liczbę miejsca" - coś stałego, co charakteryzuje sam las niezależnie od tego kiedy kto przyszedł?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Zlata_83 to jest właściwie otwarte pytanie w tym wątku i myślę, że nie mamy jeszcze odpowiedzi. Na początku wyglądało na to, że chodzi o daty wizyt i czy skupiają się wokół pewnych liczb. Potem zaczęliśmy mówić o liczbie miejsca jako osobnej kategorii. A teraz pojawił się pomysł że to nie jedno miejsce tylko kilka, każde z własną liczbą. Michasia, jak ty to widzisz - co jest twoim głównym pytaniem badawczym, jeśli mogę tak powiedzieć?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Zlata_83 dobra, spróbuję podsumować, bo masz rację, że się rozjechało. Zaczęłam od dat wizyt i szukania wzorca numerologicznego w tym, kiedy ludzie mają intensywne doświadczenia. Potem pojawił się wątek, że może samo miejsce ma swoją liczbę niezależnie od daty. A teraz właściwie rozmawiamy o tym, czy te trzy punkty w lesie - strumień, siodło, dąb - to trzy oddzielne miejsca o różnych liczbach. I te warstwy mi się mieszają, przyznam szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale to mieszanie nie jest błędem, to jest właśnie sedno problemu. W tarocie też mamy rozróżnienie między kartą a pozycją - ta sama karta w pozycji przeszłości znaczy co innego niż w pozycji przyszłości. Tutaj: liczba miejsca to karta, a data wizyty to pozycja. I dopiero razem tworzą interpretację. Czy próbowałaś już kiedykolwiek liczyć te dwie liczby i patrzeć na ich sumę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Hubert72 to jest dobry model, ale uwaga - w astrologii mamy coś takiego jak recepcja wzajemna, gdzie dwie planety są u siebie nawzajem i to zmienia odczyt. Pytanie do Michaśi: czy są wśród twoich przypadków osoby, których liczba osobista pokrywała się z liczbą miejsca? Bo to mogłoby być trzecia warstwa, nie tylko miejsce plus data wizyty.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

A nie jest tak, że jeśli liczba osoby pokrywa się z liczbą miejsca, to ta osoba jest jakby bardziej "dostrojona" do tego miejsca i dlatego doświadcza więcej? Trochę jak z przedmiotami magicznymi - są takie, które do jednej osoby "mówią", a do innej nic. Michasia, czy te, które miały silniejsze doświadczenia, mają może liczbę ścieżki życia zbliżoną do jedenastki lub dwójki?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie pytanie, które mi chodzi po głowie. Czy w ogóle da się to teraz sprawdzić, skoro Michasia nie zbierała tych danych od początku? Bo daty urodzenia to już zupełnie inny poziom prywatności niż data spaceru.


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nagietka, masz rację i to jest duży problem. Kilka osób z grupy znam lepiej i wiem ich liczby życiowe, bo rozmawiałyśmy o tym przy innych okazjach. Ale to są może trzy, cztery osoby z całej tej nieoficjalnej listy. I nie chcę teraz pisać do reszty z pytaniem o datę urodzenia, bo to będzie wyglądać dziwnie. Zostaje mi więc mały fragment.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale nawet te trzy, cztery osoby to coś. Michasia, powiedz mi jedno: z tych, które znasz - czy jest jakiś wzorzec? Nie musisz podawać szczegółów, chodzi mi tylko o to, czy osoby z wyraźnymi doświadczeniami mają liczby z tej samej rodziny, czy wygląda to losowo.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena to jest trudne pytanie, bo kiedy teraz to układam w głowie, to nie widzę wyraźnego wzorca. Jedna z osób, która miała bardzo silne doświadczenie przy siodłe, ma dwójkę jako liczbę życia. Ale inna, która opisywała podobne odczucia, ma siódemkę. Więc albo wzorca nie ma, albo go nie widzę, bo próba jest za mała.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Filomena i Michasia - a może warto odwrócić pytanie? Zamiast patrzeć czy liczba osoby pasuje do liczby miejsca, sprawdzić, czy liczba daty wizyty plus liczba osoby daje jakiś stały wynik dla tych z silnymi doświadczeniami? Czyli szukać wypadkowej, a nie dopasowania.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Lubon to by oznaczało, że każdy trafi na portal w innym dniu, zależnie od swoich własnych liczb. Trochę jak okno transferowe, które jest inne dla każdej osoby. Tylko że wtedy koncepcja portalu jako stałego miejsca trochę się sypie - bo nie ma jednej daty, kiedy "działa".


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Kryska57 ale czemu portal miałby działać dla wszystkich jednocześnie? Sejf otwiera się tym samym kodem dla każdego, ale to dlatego, że sejf jest mechaniczny. Jeśli w ogóle zakładamy, że mamy do czynienia z czymś w rodzaju energetycznej anomalii, to logiczniej jest założyć, że jest bardziej selektywny niż mechaniczny.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Filomena A czy intencja w ogóle wpływa na liczbę daty? Bo z tego co rozumiem numerologię, data jest tym, czym jest - jej wartość wibracyjna nie zależy od tego, po co tam idzsz. Ale może intencja wpływa na to, jak interpretujesz to co czujesz? To by wracało do tego, co Filomena mówiła o nastawieniu a pamięci selektywnej.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Teodozja_H dokładnie. W astrologii tranzyt dzieje się niezależnie od twojej wiedzy o nim, ale świadoma osoba może pracować z jego energią zamiast być przez nią przeniesiona. Może tu jest podobnie - liczba portalu działa tak czy tak, ale wiedza o niej daje ci inny rodzaj kontaktu z tym, co tam się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Cofnijmy się, bo wydaje mi się, że zaczynamy budować bardzo złożony model na bardzo małej ilości danych. Michasia ma może cztery pewne przypadki z liczbami życiowymi. Reszta to orientacyjne relacje z niepewnymi trasami. Czy nie jest tak, że teraz dopasowujemy teorię do przesłanek, zamiast szukać teorii, która wynika z przesłanek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Alinka to jest uczciwa uwaga, ale powiem tak - w wróżbiarstwie zawsze zaczynamy od intuicyjnego odczytu, a dopiero potem szukamy potwierdzenia w materiale. To nie jest metodologia naukowa i nie udajemy, że jest. Pytanie do Michaśi jest inne: czy ty sama czujesz, że w tych danych jest coś spójnego, czy to jest raczej efekt szukania wzorca?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Ewunia70 to jest pytanie, które zadaję sobie od dłuższego czasu i uczciwa odpowiedź jest taka, że nie wiem. Strumień i utrata poczucia czasu - to się powtarza i to jest coś. Siodło i obecność - też powtarzalne. Ale czy jedenastka i dwójka to liczby, które to opisują, czy to jest moja własna interpretacja nałożona na coś, co miałoby inną nazwę w innym systemie - naprawdę nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, Michasia. Mam teraz inne pytanie, może nieco z boku - czy ktoś próbował kiedykolwiek wejść do takiego miejsca z zamiarem potwierdzenia konkretnej liczby? Czyli nie po doświadczenie, ale z intencją zbadania? Bo może brakuje tu kogoś, kto wejdzie do lasu nie jako zwykły spacerowicz i nie jako ktoś wrażliwy, ale jako obserwator?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zlata_83 i tu jest chyba największy problem - jak masz wejść jako "obserwator" skoro liczba daty wejscia i tak działa, niezależnie od twojej intencji? Przynajmniej według tej teorii. Twoja intencja nie zmienia dat.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mistral, to jest piękna analogia, ale wyostrza też problem. Jeśli wiedza zmienia doświadczenie, to osoby, które weszły do lasu znając już teorię Michaśi, i osoby, które weszły bez wiedzy, nie są porównywalnymi przypadkami. A Michasia sama przyznała, że część jej źródeł czytała jej wcześniejsze posty. To nie unieważnia wszystkiego, ale trzeba na to uważać interpretując relacje.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czy to znaczy, że ta rozmowa na forum też jest jakimś elementem? Bo skoro piszemy o tym miejscu, dyskutujemy daty i liczby, i ktoś to czyta i potem jedzie do lasu - to my też tworzymy część tego materiału. Trochę dziwne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nagietka, to jest chyba najdziwniejsza rzecz, jaką ktoś tutaj napisał, i jednocześnie - masz rację. Ja sama to czuję, odkąd ten wątek zaczął żyć własnym życiem. Piszemy o miejscu, ustalamy liczby, ktoś to czyta, jedzie tam. Coś w tym jest. Ale nie wiem, czy to powód, żeby przestać rozmawiać, czy właśnie powód, żeby mówić ostrożniej.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nagietka, ale tak naprawde to działa z każdym miejscem, o którym się pisze w necie. Opisujesz jakiś zakatek, ludzie jadą. Różnica jest tylko taka, że tu opisujemy miejsce przez pryzmat liczb i wibracji. Pytanie jest inne - czy ta rozmowa zmienia liczbę miejsca? Bo chyba nie, liczba jest stała.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Kryska57 ale czy my tutaj, piszac o tym miejscu, nie nadajemy mu jakiejś dodatkowej energii? Bo w tarota karty mówi się, że intencja i uwaga wzmacniają odczyt. Może miejsca działają podobnie - im więcej uwagi skupionej na jednym miejscu, tym silniejsze jego pole? Trochę to brzmi jak teoria obserwatora w fizyce, ale w wersji ezoteryecznej.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Teodozja_H to jest ciekawa myśl, ale uważam, że to rozmywa całą koncepcję, którą Michasia zbudowała. Jeśli uwaga wzmacnia miejsce, to każde miejsce, o którym dużo się pisze, staje się portalem. A to już nie jest numerologia - to coś innego. Michasia, jak ty to widzisz? Czy twoja teoria zakłada, że liczba portalu jest z nim trwale związana, czy że może się zmieniać?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Filomena właśnie nad tym siedzę. Moje pierwotne założenie było takie, że liczba miejsca wynika z jego położenia geograficznego - współrzędnych - i jest stała. Ale Teodozja dotknęła czegoś, czego nie mogę po prostu zignorować. Bo kiedy zaczęłam te obserwacje, las był spokojny. Teraz kilka osób pojechało tam świadomie, z teorią w głowie. I jak mam to rozdzielić?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Michasia99 Słuchajcie, może warto zastanowić się nad innym aspektem. Michasia mówiła wcześniej o dwóch punktach - strumieniu i siodle. Czy ktoś sprawdzał, czy te dwa miejsca mają różne liczby wibracyjne między sobą? Bo jeśli mają, to może właśnie ta różnica - interwał między nimi - jest informacją. Jak dwie nuty tworzą interwał harmoniczny albo dysonansowy.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Lubon to jest konkretne pytanie. Michasia, jak obliczałaś liczbę siodła i strumienia - czy osobno każde miejsce przez jego współrzędne, czy traktowałaś las jako jeden obiekt?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hubert72 osobno. Strumień i siodło mają inne współrzędne, więc liczyłam każde z nich oddzielnie. I tu jest rzecz, o której jeszcze nie mówiłam głośno - te dwa miejsca dają różne liczby i nie jestem do końca pewna, jak to interpretować. Jedno wychodzi na jedynkę po zredukowaniu, drugie na czwórkę. Zupełnie inny charakter.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Michasia99 Jedynka i czwórka to ciekawy układ. W astrologii patrzyłbym na to jak na kwadraturę - napięcie, które nie jest przypadkowe. Nie destrukcyjne, ale wymagające. Lubon, twój pomysł z interwałem jest dobry, bo jedynka i czwórka dzieli trójka. Michasia, czy trójka pojawia się gdzieś w twoich obliczeniach - data założenia parku, jakaś inna liczba związana z tym terenem?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Mistral nie liczyłam daty założenia parku, bo nie wiedziałam dokładnej daty - mam tylko przybliżony rok. Ale trójka... czekaj, data mojej pierwszej wizyty tam. Zaraz, muszę sprawdzić w notatkach. Tak, pierwsza wizyta wychodzi na trójkę. To może być przypadek, ale to ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Michaśi, może trochę naiwne. Kiedy mówisz "jedynka i czwórka" - czy to są liczby z tego samego systemu obliczania? Bo czytałam gdzieś, że są różne szkoły i jedna szkoła daje inny wynik niż druga z tych samych danych. Nie wiem jak to działa w numerologii, ale w runach też są różne systemy i nie wszystkie dają się mieszać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Alinka to jest bardzo dobre pytanie i wcale nie naiwne. Michasia, czy używasz pitagorejskiej czy chaldejskiej? Bo to naprawdę robi różnicę i jeśli mieszasz systemy między obliczeniami dla różnych miejsc, to porównanie jedynki z czwórką może być zupełnie bez sensu.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Ewunia70 pitagorejska, konsekwentnie. Zdaję sobie sprawę z różnicy między systemami i starałam się trzymać jednego. Alinka, dobrze, że pytasz, bo to jest właśnie ten typ błędu, który najłatwiej popełnić nieświadomie.


Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Michasia99 Michasia, bardzo dziękuję za tę cierpliwość w odpowiedziach. Chciałem zapytać o coś, co mi nie daje spokoju od kilku postów - wspomniałaś, że siodło daje czwórkę. Czwórka jest często opisywana jako liczba ziemi, materii, stabilności. Czy to nie jest dziwne dla miejsca, które ma być "portalem" w sensie przejścia? Spodziewałbym się raczej czegoś bardziej otwartego, jak dziewiątka albo jedenastka.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zlata_83 ale właśnie dlatego czwórka może miec sens dla portalu - portal musi byc zakorzeniony, żeby był stabilny. Nie możesz przejsc przez drzwi, które sie ruszają. Może siodło to właśnie ta struktura, która trzyma przejście w miejscu, a strumień z jedynką to aktywator. Ruch i struktura.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Kryska, to ma sens, ale czy to nie odwraca tego, co Michasia obserwowała? Bo jeśli dobrze pamiętam, to przy strumieniu ludzie tracili poczucie czasu, a przy siodle czuli "obecność". Utrata czasu brzmi bardziej jak efekt czwórki - ziemia, materia, czas. A obecność to raczej jedynka, inicjacja, coś nowego wchodzącego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Teodozja_H Teodozja, ale chyba odwrotnie? Jedynka to siła woli, inicjacja, ale też samotność. Obecność przy siodle mogłaby być właśnie tym - poczuciem, że jest coś obok ciebie, jakiś biegun naprzeciwko jedynki. Michasia, jak ci się wydaje - czy "obecność" przy siodle była odczuwana jako coś odrębnego od ciebie, czy raczej jak projekcja czegoś wewnętrznego?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hubert72 różne osoby opisywały to różnie. Jedna mówiła, że to jakby ktoś stanął za nią. Inna, że poczuła ciężar własnych myśli nagle bardzo wyraźnie. Nie wiem, czy to dwie wersje tego samego doświadczenia, czy dwa różne zjawiska, które ludzie wrzucają do jednej szuflady przez to samo słowo "obecność". I to jest problem, bo ja nie rozróżniłam tego na etapie zbierania relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

A właśnie - czy ktoś z was, kto był w podobnym miejscu, rozróżnia te dwa rodzaje? Bo ze snami jest podobnie - różnica między snem, w którym "ktoś stoi przy łóżku" a takim, gdzie po prostu budzisz się z poczuciem ciężaru, jest ogromna, choć ludzie opisują to tak samo. Może Michasia potrzebowałaby bardziej szczegółowego kwestionariusza przy zbieraniu relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam to od jakiegoś czasu i mam pytanie, może głupie. Czy to miejsce jest jakoś oznaczone na mapach, czy to jest tak, że trzeba wiedzieć gdzie to jest? Bo jeśli ktoś mógłby tam pojechać nie wiedząc o teorii z liczbami, to właśnie taki przypadek byłby chyba najbardziej "czysty", nie?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam wasze odpowiedzi i trochę się gubię. Michasia, to miejsce w lesie - czy jest na jakiejś ogólnodostępnej mapie, czy trzeba wiedzieć gdzie szukać? Pytam, bo gdyby ktoś trafił tam przypadkowo, bez całej tej wiedzy o jedynkach i czwórkach, to byłoby chyba najlepsze "czyste" doświadczenie, o jakie tu chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Emilka, to dobre pytanie i właśnie to mnie od początku interesowało. Miejsca są na mapach w sensie geograficznym, ale nie są oznaczone jako "osobliwe" czy cokolwiek. Siodło widać na mapach terenu jako obniżenie między wzniesieniami, strumień też jest zaznaczony. Ale to, że ktoś tam trafi i cokolwiek poczuje - tego nie ma na żadnej mapie. I tak, mam kilka relacji od osób, które tam były bez żadnego kontekstu. To jest właśnie ta część, którą najtrudniej mi ułożyć w spójną całość.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Michasia99 Michasia, a te osoby które tam trafiły bez kontekstu - czy mówiłaś im o liczbach po tym jak zebrałaś ich relacje? I czy ich opisy zmieniły się jakoś, kiedy usłyszały o jedynce i czwórce? Bo to jest kluczowe. Jeśli ktoś poczuł "obecność" przy siodle zanim wiedział o czwórce, to jest jedno. Ale jeśli powiedziałaś mu "czwórka to ziemia, materia, ciężar" i potem zapytałaś jak się czuł, to relacja jest skażona.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Lubon masz rację i to jest właśnie mój metodologiczny problem. W kilku przypadkach mówiłam o liczbach dopiero po wysłuchaniu opisu. W jednym przypadku chyba wspomniałam za wcześnie i sama nie wiem, ile w tej relacji jest autentyczne. Nie ukrywam tego. Ale są dwie osoby, od których zebrałam opis zanim cokolwiek im wytłumaczyłam - i ich słowa naprawdę pokrywają się z tym, co obserwowałam sama.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Lubon ale czy to w ogóle da się całkowicie uniknąć? Nawet jeśli Michasia nic nie mówi o liczbach, to sam fakt, że ktoś pyta "jak się czułeś w tym miejscu", już sugeruje, że ma być coś do odczucia. Lubon, jak ty byś do tego podszedł? Bo ta rozmowa zaczyna brzmieć jak metodologia badań naukowych, a nie jak interpretacja numerologiczna.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Teodozja_H masz rację, że pełna neutralność jest niemożliwa. Ale jest różnica między pytaniem "jak się czułeś" a pytaniem "czy poczułeś ciężar lub obecność". Pierwsze jest otwarte, drugie już sugeruje odpowiedź. I nie uważam, że to odrywa nas od numerologii - wręcz przeciwnie. Jeśli liczba miejsca naprawdę coś znaczy, to powinna działać niezależnie od tego, co ludzie wiedzą. Właśnie to chciałem sprawdzić.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Lubon Zgadzam się z Lubonem w tym jednym punkcie. Liczba miejsca albo działa obiektywnie, albo jest projekcją. Michasia wcześniej zbudowała całą tę koncepcję na założeniu, że współrzędne dają stałą wartość - a to właśnie zakłada, że liczba istnieje niezależnie od obserwatora. Theodozja chwilę temu mówiła coś odwrotnego, że uwaga wzmacnia. Nie można mieć obu tych rzeczy naraz, bo one się wzajemnie wykluczają. Michasia, musisz wybrać, na której nodze stoisz.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Filomena a czy one naprawdę się wykluczają? W tarota mamy karty, które mają stałe znaczenia, ale rozkład i intencja czytającego modyfikują odczyt. Może liczba miejsca to taka "stała karta", a uwaga obserwatora to rozkład. Michasia, jak to widzisz z numerologicznej strony - czy w twojej szkole liczba jest absolutna, czy może być modulowana przez coś zewnętrznego?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 342

@Hubert72 to jest ciekawe porównanie, ale w astrologii mamy podobny problem z domami. Dom jest stały - wynika z miejsca i czasu urodzenia. Planeta go aktywuje dopiero przez tranzyt. Może liczba miejsca to dom, a zbiorowa uwaga to tranzyt? Michasia, czy obliczałaś kiedyś, czy w danym roku - przez sumę cyfr roku - jakiś tranzyt numerologiczny aktywuje czwórkę lub jedynkę tego miejsca?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Mistral nie myślałam w tych kategoriach, ale to jest kierunek, który chcę sprawdzić. Z Hubertem - odpowiadając na jego pytanie - w pitagorejskiej liczba miejsca jest stała, bo wynika z danych obiektywnych. Ale Filomena ma rację, że muszę być konsekwentna. Jeśli twierdzę, że współrzędne dają stałą liczbę, to nie mogę jednocześnie mówić, że uwaga ją zmienia. Chyba że - i to jest myśl, którą dopiero testuję - uwaga nie zmienia liczby, ale zmienia to, który aspekt liczby jest aktywny.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Michasia, ale jak to możliwe, że ta sama liczba ma kilka aspektów? Myślam, że liczba jest po prostu liczbą - czwórka to czwórka. A teraz mówisz, że czwórka może byc "aktywna inaczej" w zaleznosci od uwagi? To juz brzmi jak jakies wyjście awaryjne z teorii, żeby zawsze mieć rację.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: