Forum

Asystent AI
Numerologia czasu s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia czasu spędzanego na medytacji - ile minut daje harmonię?

Strona 2 / 3

Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Karinka, to co opisujesz - że po medytacji chcesz gadać, dzielić się, szukasz kontaktu - to klasyczna trójka w akcji. Trójka jest ekspresyjna, społeczna, nie lubi zatrzymywać czegokolwiek dla siebie. Siódemka by usiadła z tym doświadczeniem sama przez godzinę. Więc tak, rok osobisty trójki może naprawdę mocno wchodzić w medytację, szczególnie jeśli liczba minut też to wzmacnia. Ale mam pytanie do ciebie - czy to uczucie po medytacji, to szukanie rozmowy, jest dla ciebie przyjemne czy raczej jakbyś nie mogła utrzymać tego co zebrałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Znachorka Ojej, to dobre pytanie. Chyba... obie te rzeczy naraz? Z jednej strony przyjemne, bo lubię rozmawiać i to naturalne. Ale z drugiej mam takie wrażenie że coś mi ucieka zanim zdążę to naprawdę poczuć. Jakbym łapała wodę w garść. Może właśnie o to chodzi - ta dwójka i trójka razem nie pozwalają mi zatrzymać energii tylko od razu ją oddaję.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz z tą wodą w garści - czy to nie może też oznaczać że te 20 minut to po prostu za mało dla siódemki? Bo rozumiem że rok osobisty i minuty mają swoje energie, ale może rdzeń, ta siódemka, po prostu potrzebuje więcej czasu żeby cokolwiek zebrać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Rysiek Czas to jedna zmienna, ale niekoniecznie wystarczająca. Siódemka jest głębinowa, to prawda, ale pytanie czy Karinka w tych 20 minutach faktycznie schodzi w głąb czy zostaje na powierzchni przez te trójkowe impulsy. Można siedzieć 40 minut i być na poziomie siódemki cały czas. Można siedzieć 7 minut i zejść bardzo głęboko, jeśli warunki są sprzyjające.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Eliksira Dziękuję za to rozróżnienie, naprawdę bardzo pomocne! Ale teraz mam pytanie - jak w ogóle wiadomo że się "schodzi głęboko"? Czy to jest jakieś odczucie fizyczne, czy raczej coś się zmienia w myśleniu, czy może po prostu wiesz że wiesz? Bo ja medytuję i szczerze nigdy nie byłam pewna na jakim poziomie jestem.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Pelagiusza97 Każdy ma inne sygnały, ale z perspektywy energetycznej możesz zwrócić uwagę na to czy myśli zaczynają tracić swój "głos". Znaczy - na powierzchni myśli mówią do ciebie, masz wrażenie że słyszysz słowa w głowie. Głębiej to bardziej obrazy, odczucia, wrażenia bez komentarza. Czy coś takiego zauważasz?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy o głębokości medytacji i chcę zapytać czy to ma przełożenie na czakry. Bo pracując z czakrami słyszałam że różna głębokość medytacji otwiera różne poziomy - powierzchowna to może czakry dolne, głębsza to serce i wyżej. Czy liczby minut mogłyby to jakoś określać z perspektywy numerologii? Że dana liczba odpowiada danemu poziomowi energetycznemu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Anusia Nie spotkałam takiego bezpośredniego przełożenia w numerologii. Ale sama logika nie jest od czapy - cztery to stabilność, podstawa, więc 4 minuty czy 40 mogłoby koresponodwać z dolnymi czakrami, siódemka to duchowość, trzecie oko i korona. Rzecz w tym że nie wiem czy to działa tak mechanicznie. Ktoś to kiedyś sprawdzał na sobie?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Cykoria Ja nie sprawdzalam celowo ale jak o tym mysle to moje medytacje po 7 minut zawsze sa bardziej... ciche w srodku? Mniej obrazow, bardziej takie wewnetrzne. A te dluzsze, kolo 30, to wiecej sie dzieje, wiecej widzę. Nie wiem czy to liczba robi swoje czy po prostu dluzsza praktyka daje wiecej czasu zeby mózg sie uspokojil.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Wikusia66 No właśnie, to jest mój problem z tym wszystkim. Skąd wiadomo że to liczba działa a nie po prostu biologia? Mózg potrzebuje czasu żeby się uspokoić, to jest fizjologia. Jak odróżnić efekt numerologiczny od efektu zwykłego odpoczynku?


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Grazynka To samo pytanie zadałem sobie przy astrologii. Odpowiedź którą sobie wypracowałem - nie da się tego rozdzielić i może nie trzeba. Jeśli ta sama liczba działa na mnie za każdym razem podobnie, to w praktyce nie ma znaczenia czy to wibracja czy mózg. Wzorzec jest wzorcem. Ty zauważasz jakiś powtarzający się wzorzec przy konkretnych liczbach?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Mistral Szczerze? Nie sprawdzałam tak świadomie. Zawsze medytuję ile dusza zapragnie, bez zegarka. Może właśnie dlatego nie mam danych do porównania. Trochę mi dajesz do myślenia że może warto by to poobserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja zacząłem liczyć minuty po tej dyskusji i wcześniej próbowałem te 17 co Klimcia sugerowała. Nie jestem pewien czy to liczba czy placebo ale faktycznie wyszedłem inaczej. Mniej tego niecierpliwego "no dobra koniec". Nie wiem co z tym zrobić informacyjnie ale pomyślałem że warto napisać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Bronek54 To jest naprawdę ciekawe, że to zauważyłeś. A powiedz mi - to "mniej niecierpliwy" oznaczało że chciałeś siedzieć dłużej, czy raczej że wyszedłeś spokojniejszy ale naturalnie, bez oporu? Bo to by były dwa różne sygnały.


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Klimcia Raczej to drugie. Nie chciałem siedzieć dłużej, ale jak wstałem to nie miałem tego "nareszcie". Po prostu... koniec i okej. Może to głupie rozróżnienie ale dla mnie to duża różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie Bronka jest ważne. Brak oporu na końcu to jest chyba jeden z tych sygnałów że medytacja "zamknęła się" prawidłowo. Chociaż nie wiem jak to się przekłada na numerologię konkretnie - czy chodzi o to że ósemka dostała swoje, czy raczej że 17 jako zamknięty cykl energetyczny po prostu ma naturalny koniec?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Ilonka80 To drugie mnie bardziej przekonuje. Liczby złożone jak 17 mają własną wewnętrzną dynamikę - jedynka zaczyna, siódemka zamyka. Jest w tym pewna kompletność. Przy 15 masz jedynkę i piątkę, a to jest bardziej otwarte, ruchliwe. Może dlatego Bronek z 15 minut wychodził z niedosytem - energia nie miała gdzie się zamknąć.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Eliksira Zatrzymaj się chwilę - skąd pochodzi ta zasada że jedynka zaczyna a siódemka zamyka? To brzmi jakby była jakaś konkretna reguła, ale nie wiem czy to tradycja numerologiczna czy raczej intuicyjne rozszerzenie ogólnych znaczeń liczb.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Novaria Bardzo słusznie pytasz. To jest raczej rozszerzenie ogólnych znaczeń niż skodyfikowana zasada. W klasycznej numerologii siódemka jest liczbą wewnętrzności, refleksji, zamknięcia cyklu - stąd intuicja że "zamyka". Ale Novaria ma rację że trzeba to odróżniać od czegoś co ktoś kiedyś powiedział na forum i poszło w obieg jako pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do Karinki i tej wody w garści - zastanawiam się czy problem nie leży w tym żeby zmienić liczbę minut, tylko może w tym żeby zrobić coś zaraz po medytacji zanim zaczniesz szukać rozmowy? Jakiś rytuał zamknięcia, zapisanie tego co poczułaś? Czy to byłoby poza tematem numerologii czy da się to połączyć?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Pelagiusza97 O rytuał zamknięcia myślałam! Ale właśnie nie wiem co by to miało być dla siódemki. Zapis wydaje mi się dobry, ale kiedy siadam żeby pisać to i tak zaczynam szukać kontaktu - piszę tu, piszę w dzienniku, piszę SMS do przyjaciółki. Jakby ta energia musiała gdzieś wyjść. Może to nie jest problem z zamknięciem medytacji tylko z tym że siódemka w moim rdzeniu potrzebuje być dzielona, nie trzymana w środku?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Karinka.1 Zatrzymuję się na tym co Karinka napisała, bo to ciekawe odwrócenie. Siódemka jako liczba wewnętrzna, introwertyczna - ale Karinka opisuje potrzebę ekspresji na zewnątrz. To może być napięcie między liczbą rdzenia a liczbą życiową. Który masz rok osobisty, Karinka? Bo jeśli rok prowadzi do ekspresji, to może nie walcz z tym odpływem energii tylko zmień formę rytuału zamknięcia na taką która tę ekspresję uwzględnia.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Znachorka Ale to otwiera inne pytanie - czy rytuał zamknięcia ma zatrzymywać energię czy ją właściwie ukierunkowywać? Bo jeśli Karinka naturalnie idzie w stronę dzielenia się po medytacji, to może zapisanie w dzienniku adresowanym do siebie to za mało, ale jest różnica między "rozładowuję energię przez rozmowę" a "ta energia szuka właściwego ujścia". Nie wiem czy siódemka musi być cicha.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Klimcia Dziękuję za to rozróżnienie, bo ja też to czułam intuicyjnie słuchając Karinki. Ale mam pytanie praktyczne - jak w ogóle odróżnić właściwe ujście od zwykłej ucieczki przed tym co się poczuło w medytacji? Bo można pisać dziennik i jednocześnie uciekać, nie?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Pelagiusza97 Dokładnie. I właśnie dlatego forma nie wystarczy - można robić rytuał zamknięcia mechanicznie i wychodzić równie niedokończona. Pytanie do Karinki: kiedy szukasz tej rozmowy po medytacji, to czujesz że chcesz powiedzieć konkretnie co czułaś, czy raczej potrzebujesz czegoś zewnętrznego żeby w ogóle się upewnić co czułaś?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Eliksira To jest celne pytanie i nie jestem pewna odpowiedzi. Chyba... trochę jedno i drugie? Mam jakieś odczucie ale ono jest rozmyte i jakby rozmowa pomagała mi je sprecyzować. Sama ze sobą nie potrafię tego złapać. Czy to oznacza że te 20 minut jest niewystarczające? Czy może to kwestia tego roku osobistego 3, który ciągnie mnie w ekspresję?


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wchodzę w ten wątek bo mi coś przypomina astrologie - jak Merkury jest w pewnych znakach, myśli potrzebują rozmowy żeby skrystalizować, nie milczenia. Karinka, masz może wiodący znak powietrzny w urodzeniu albo silny Merkury? Pytam bo to by tłumaczyło tę potrzebę werbalizacji niezależnie od siódemki. Liczba i planeta mogą tu grać w tym samym kierunku albo przeciwko sobie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Mistral Ale to znowu miesza systemy. Nie mówię że błędnie, sam wcześniej powiedziałeś że może nie trzeba rozdzielać. Ale Karinka pyta o minuty medytacji i numerologię, a teraz mamy siódemkę, rok osobisty, Merkurego i czakry w jednym wątku. Jak ona ma w ogóle wyciągnąć praktyczny wniosek?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Grazynka Masz rację że się rozjeżdżamy, ale paradoksalnie właśnie o to chodzi - te systemy opisują tę samą osobę. Karinka, wróćmy do sedna: próbowałaś medytacji dłuższej niż 20 minut? Nie pytam czy chciałaś, pytam czy faktycznie siedziałaś dłużej i co się działo.


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Cykoria Raz, jakiś czas temu, siedziałam chyba 33 minuty. Nie specjalnie, zegarek się wyłączył i nie zauważyłam. Wyszłam dziwnie zmęczona i jednocześnie bardziej skrystalizowana niż zwykle. Tamtego dnia nie szukałam rozmowy tak intensywnie. Ale nie łączyłam tego z trójką w liczbie minut.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

O to ciekawe! 33 to bardzo szczegulna liczba, mistrzostwo. Mistrzowska trojka podwojna. Moze wlasnie dlatego Karinka wyszla inaczej - ta liczba miala w sobie kompletnosc ktora normalnie brakuje? Chociaz 33 to tez dlugo, nie kazdy moze tyle siedziec regularnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Wikusia66 Czekaj, 33 jako liczba mistrzowska - to jest ta sama zasada co 11 i 22? Nigdy nie myślałam że to też dotyczy minut medytacji. Czy te liczby mistrzowskie działają inaczej niż sprowadzone do cyfry podstawowej, w sensie - 33 to co innego niż 6?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Ilonka80 Tak, liczby mistrzowskie mają własną wibrację, nie redukuje się ich do podstawowej. 33 to vibacja mistrza nauczyciela, kompletności i głębi emocjonalnej. Sześć to harmonia, odpowiedzialność - spokojne, ale nie to samo co 33. Dlatego doświadczenie Karinki z tymi 33 minutami może nie być przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja to słyszę i mam jedno pytanie - czy jak przypadkowo siedzisz tyle ile siedzisz, to ma to samo działanie co celowe siedzenie tyle? Karinka nie wiedziała że siedziała 33 minuty. Czy intencja jest warunkiem koniecznym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Bronek54 To jest jedno z fundamentalnych pytań w magii i numerologii w ogóle. Część tradycji mówi że wibracja działa niezależnie od świadomości, jak dźwięk działa na ciało nawet gdy śpisz. Część mówi że intencja wzmacnia efekt wielokrotnie. Moje doświadczenie - działa słabiej bez intencji, ale działa. Dlatego przypadkowe 33 dało Karince coś, ale świadome mogłoby dać więcej.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Eliksira Jeśli tak, to czy Karinka powinna teraz celowo spróbować 33 minut kilka razy i zobaczyć co się powtarza? Bo jedno doświadczenie to za mało żeby wyciągać wnioski, a 33 to nie jest krótka medytacja, trudno robić to codziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie z innej strony - zakładamy że 33 minuty zadziałały inaczej, ale Karinka siedziała przypadkowo dłużej, może była po prostu bardziej zrelaksowana bo nie pilnowała czasu? Efekt braku presji zegarka, nie efekt liczby. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Novaria Nie da się tego rozdzielić w jednym doświadczeniu, masz rację. Ale jest sposób żeby to przetestować - Karinka mogłaby spróbować 33 minut z zegarkiem, świadomie, i 20 minut bez zegarka, dla porównania. Jeśli efekt jest w liczbie, to 33 z zegarkiem powinno działać podobnie jak te przypadkowe 33. Jeśli w braku presji, to 20 bez zegarka da podobny efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę ale czytam od jakiegoś czasu i mam może głupie pytanie - te minuty to liczysz od momentu zamknięcia oczu czy od momentu kiedy faktycznie przestajesz myśleć o zakupach? Bo jakby te 33 minuty to były 33 minuty walki z myślami i 3 minuty prawdziwej medytacji, to chyba liczą się te 3?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Janusz78 To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. I jest w nim coś co numerolodzy by pewnie różnie interpretowali. Jedni powiedzą że liczy się czas całkowity bo wibracja zaczyna działać od początku sesji, drudzy że tylko czas faktycznej ciszy. Nie znam jednej odpowiedzi, ale doświadczenie Karinki z przypadkowymi 33 minutami może być wskazówką - ona nie wiedziała ile siedzi, więc nie mogła liczyć od momentu skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie Janusza mnie zatrzymało. Bo uczciwie to... nie wiem ile z tych 33 minut to było prawdziwej ciszy. Może dziesięć? Może mniej? I teraz się zastanawiam czy w ogóle da się to mierzyć w minutach jeśli nie wiem co liczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Karinka, właśnie to jest sedno. Numerologia czasu medytacji zakłada że liczysz czas od intencji, nie od osiągnięcia stanu. Wejście w ciszę to część wibracji, nie tylko cisza sama w sobie. Inaczej liczyłoby się tylko dla osób po latach praktyki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 262

@Znachorka A to ma sens, bo inaczej dla kogoś takiego jak ja każda medytacja to zero minut skuteczna. Ale serio, skąd ta zasada pochodzi? To jest jakaś konkretna szkoła numerologiczna czy bardziej intuicja?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Janusz78 Różne tradycje numerologiczne mają to różnie opisane. Pitagorejska widzi liczbę jako formę, a forma ma wibrację niezależnie od zawartości. Ale ja cię nie okłamię że istnieje jeden kanon który to rozstrzyga. To jest jedno z miejsc gdzie numerologia jest otwarta na interpretację.


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Eliksira Więc wracając do pierwotnego pytania Karinki o harmonie - jeśli nie ma jednego kanonu, to skąd wziął się ten 20-minutowy zwyczaj? Bo ona na tym oparła swoją praktykę i teraz kwestionuje czy to dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do eksperymentu który proponowałam - 33 minuty z zegarkiem kontra 20 bez. Karinka, czy w ogóle rozważasz to przetestować, czy teraz bardziej interesuje cię strona teoretyczna tego dlaczego 33 zadziałało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Klimcia Chyba obie naraz? Chcę rozumieć, ale też boję się że jeśli zacznę to robić świadomie to straci coś co miało w sobie spontaniczność tamtego razu. To głupie?


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie głupie, ale warto to sprawdzić zamiast zakładać. Spontaniczność można powtórzyć intencjonalnie - paradoksalnie właśnie to jest cel rytualizacji. Choć rozumiem obawę.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja robiłam tak że przez tydzień medytowałam dokładnie 33 minuty, codziennie z zegarkiem. Efekt był inny niz przypadkowy raz ale tez dobry, tylko jakby twardszy. Mniej miękki w odczuciu. Trudno mi to inaczej opisac.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Wikusia66 "Twardszy" to świetne określenie, rozumiem co masz na myśli! Ale właśnie - czy ten "twardszy" efekt to może dlatego że już wiedziałaś co czekasz i to zmieniło samą medytację? Albo że 33 jako liczba mistrzowska ma po prostu twardszą wibrację niż np. miękka 9?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Pelagiusza97 Nie wiem szczerze. Mysle ze troche jedno i drugie. Ale to co zauwazylam to ze po tym tygodniu snilam inaczej. Bardziej konkretnie. Nie wiem czy to numerologia czy po prostu regularnosc praktyki.


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Wikusia66 O, sny to ciekawy trop. Karinka, czy twoje sny zmieniają się po dłuższych medytacjach? Po tych 33 minutach coś pamiętasz ze snów z tamtego okresu?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Ilonka80 Szczerze to nie łączyłam tego wtedy. Ale jak teraz myślę... chyba tamte noce były spokojniejsze? Nie pamiętam żebym miała wtedy sny które zostają ze mną rano. Normalnie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Spokojniejsze sny po 33 minutach to ciekawy sygnał. Astrologia by to czytała przez Neptuna i Dom 12, ale w kontekście numerologii - czy ktoś zna interpretację liczby 33 w odniesieniu do cyklu nocnego, do snu? Bo ja znam jej znaczenie dzienne, że tak powiem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Mistral 33 w tradycji kabalistycznej numerologii ma związek z poziomem pomiędzy uświadomionym a nieuświadomionym, właśnie. Nie tylko mistrzowstwo w sensie aktywnym, ale też zdolność do głębszego zejścia. Sen bez dramatycznych snów po 33 minutach Karinki jest dla mnie spójny.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Znachorka Ale to znowu - mieszamy numerologię z kabałą i astrologią. Karinka zaczęła od prostego pytania o minuty i harmonię. Czy numerologia jako taka, bez tych nakładek, daje jakąś odpowiedź czemu akurat 33 a nie 22 albo 44?


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Grazynka Też o to chciałam zapytać. Co z 44? To też liczba mistrzowska? Bo jeśli tak, to dlaczego nikt jej nie testuje w kontekście medytacji, tylko wszyscy skaczą do 33?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Novaria W klasycznej numerologii pitagorejskiej liczby mistrzowskie to 11, 22 i 33. Czterdzieści cztery jest uznawane za mistrzowską tylko w niektórych nowszych szkołach, nie we wszystkich. Dlatego 33 pojawia się częściej w praktyce, ma dłuższą historię jako wibracja.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Eliksira Czyli jeśli ktoś trzyma się klasycznej pitagorejskiej to 44 minut medytacji byłoby traktowane jak zwykłe 8, po zredukowaniu? To robi dużą różnicę w tym co próbuje zrobić Karinka, bo 8 to zupełnie inne znaczenie niż mistrzostwo.


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Czekajcie - to wychodzi że szukając harmonii powinnam patrzeć na konkretne znaczenie liczb a nie tylko na to czy są mistrzowskie czy nie? Jak 6 to harmonia to może powinnam po prostu wrócić do 6 albo 24 minut i przestać szukać czegoś głębszego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Karinka.1 Karinka, nie tak prędko z tym upraszczaniem. Liczba 6 jako harmonia to jedno, ale pytanie brzmi: harmonia czego? Bo 6 minut medytacji to nie to samo co 6 jako zasada organizująca twoją praktykę. Możesz siedzieć 24 minuty i doznawać czegoś innego niż przy 6, bo proporcje w obrębie tej medytacji też mają znaczenie. Nie wiem czy słyszałaś o tym że niektóre tradycje dzielą czas medytacji na fazy i każda faza ma swoją liczbę.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Znachorka Właśnie, fazy to kluczowe. Karinka, bo jak pytasz czy wrócić do 6 czy 24 - a jak długo trwa twoja medytacja zazwyczaj, zanim wejdziesz w coś głębszego? Czy to jest stałe czy za każdym razem inaczej?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Klimcia Hmm. Chyba z 7-8 minut zanim w ogóle wyciszam myśli. Ale nigdy tego nie liczyłam świadomie, tak po prostu czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważna informacja. Bo jeśli masz 7-8 minut wejścia, to przy 20-minutowej medytacji zostaje ci tylko 12-13 minut właściwej ciszy. A przy 33 minutach zostaje 25-26. Numerologicznie 25 redukuje do 7, co jest liczbą wewnętrznej wiedzy i wyciszenia. Może dlatego tamta medytacja zostawiła inny ślad?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Eliksira O, to jest naprawdę ciekawe podejście. Czyli liczymy nie całość tylko właściwą część medytacji? Nie wiedziałem że tak się do tego podchodzi. Dzięki za wyjaśnienie, serio otwierasz mi oczy.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Eliksira Poczekaj, ale to podejście zakłada że czas wejścia jest stały, a jest bardzo indywidualny. U mnie to zależy od tranzytu Merkurego - brzmi dziwnie, ale dosłownie w określone dni wchodzę w skupienie dwa razy szybciej. Jak Karinka nie zna swojego czasu wejścia dokładnie, to te obliczenia są trochę niepewne, nie?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Mistral No właśnie, u mnie to pewnie jest różne w zależności od dnia. Tamten raz z tymi 33 minutami był w weekend, spokojny ranek, więc może weszłam szybciej niż zwykle. Tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo to idziemy w kierunku który zna każda praktykująca regularnie medytację, niekoniecznie numerologię. Zmienna jakości wejścia istnieje w każdej tradycji. Pytanie jest inne - czy numerologia daje sposób do tego żeby tę zmienność ominąć? Czy może właśnie liczba jako intencja przed medytacją stabilizuje czas wejścia?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Cykoria Ja mam wrazenie ze jak siadalam z intencja 33 minuty, to wejscie bylo szybsze. Jakby ta liczba juz na poczatku ustawila jakis tryb. Nie wiem jak to wytlumaczyc, ale bylo inaczej niz jak siadalam bez liczby w glowie.


Odpowiedz
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 262

@Wikusia66 Czyli de facto możliwe że intencja liczby zmienia samo wejście w medytację? To brzmi prawie jak autosugestia, ale może w dobrym sensie? Bo jeśli liczba jako symbol robi tę robotę, to może nie ważne jest czy to prawda numerologiczna czy nie?


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Janusz78 No i tu właśnie jest to pytanie które mnie od początku tego wątku gryzie. Czy numerologia czasu medytacji działa przez realne wibracje liczb, czy przez efekt placebo skupienia? Bo efekty mogą być identyczne, ale mechanizm jest zupełnie różny.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Novaria Rozróżnienie które proponujesz jest klasycznie sceptyczne i rozumiem je, ale numerologia nie twierdzi że "wibracje" to coś fizycznego w sensie fali dźwiękowej. Liczba jako archetyp, jako forma symboliczna, wpływa na psychikę przez znaczenie które nosi. Jeśli to działa przez psychikę to nie jest placebo, to jest właśnie mechanizm działania.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Znachorka Ale to wtedy każdy symbol mógłby działać tak samo. Dlaczego akurat liczby a nie np. kolory albo zapachy?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Grazynka Kolory i zapachy też działają - to nie jest zarzut dla numerologii, to jest właśnie potwierdzenie że symbolika jako taka ma realny wpływ. Numerologia skupia się na liczbach bo liczby są abstrakcyjne i universal, nie zależą od kultury tak jak zapach czy barwa. Przynajmniej w założeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do Karinki bo trochę odpłynęliśmy - Karinka, jak słyszę że tamten ranek był spokojny i weekendowy, to zastanawiam się: a gdybyś powtórzyła 33 minuty, ale w zwykły dzień roboczy, przed pracą? Myślisz że efekt byłby taki sam czy raczej nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Pelagiusza97 Szczerze to nie wiem czy dałabym radę w dni robocze tyle siedzieć rano. Ale to ciekawe pytanie. Może właśnie dlatego eksperyment który proponuje Klimcia jest potrzebny - żeby sprawdzić czy liczba działa niezależnie od kontekstu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A propos czasu w ciągu dnia - czy numerologia ma coś do powiedzenia o porze medytacji? Bo może 33 minuty rano to co innego niż 33 minuty wieczorem. Albo to już wychodzi poza temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Bronek54 Pora to osobny temat, ale krótko - tak, numerologia czasu dnia istnieje i nakłada się na numerologię trwania. Godzina 6 rano ma inne znaczenie niż 6 wieczorem mimo tej samej liczby. Ale Karinka dopiero zaczyna więc może lepiej najpierw ustalić prostszą zmienną, czyli ile minut, zanim zaczniemy nakładać porę.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Karinko, mam jedno konkretne pytanie bo ono mi siedzi od kilku postów. Jak siedziałaś te 33 minuty, czułaś po zakończeniu że to dobry moment żeby skończyć, czy zegarek cię urwał z czegoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Ilonka80 Nie miałam zegarku wtedy. Wstałam kiedy sama poczułam że czas. Sprawdziłam ile minęło właśnie po wszystkim i wyszło 33. Więc nie zegarek mnie urwał, sama skończyłam i to akurat była 33.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisała Karinka jest dla mnie kluczowym punktem tej całej rozmowy. Sama skończyła, sprawdziła i wyszło 33. Czyli ciało i umysł same trafiły w tę liczbę. To jest zupełnie inne niż siedzenie z zegarkiem i czekanie na sygnał. Karinka, czułaś może w środku jakiś impuls, sygnał, że to ten moment? Czy po prostu wstałaś i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Klimcia Wiesz co, jak teraz o tym myślę, to chyba był jakiś wewnętrzny sygnał. Nie wiem jak to opisać. Jakby coś się domknęło. Nie byłam śpiąca ani znudzona, po prostu poczułam że to koniec i wstałam. Nie analizowałam tego w tamtej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz, to klasyczne zakończenie przez saturację - moment kiedy medytacja robi to co miała zrobić i psychika sama zamyka sesję. Pytanie numerologiczne jest inne: czy to 33 minuty sprawiły że ta saturacja nastąpiła akurat wtedy, czy ona nastąpiłaby po 31 albo 35 minutach tak samo?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Znachorka Dokładnie to samo się zastanawiam. Bo jeśli saturacja jest procesem wewnętrznym, to liczba mogła być przypadkowa. Ale jeśli liczba jako intencja ustawia głębokość wejścia od początku, to może właśnie ona wyznacza kiedy saturacja nastąpi. Nie mamy jak tego oddzielić bez powtórzeń.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Mistral No tak, ale żeby to powtórzyć uczciwie, to Karinka musiałaby wejść bez żadnej liczby w głowie i sprawdzić ile naturalnie siedzi. Ale jak już wie o tej 33, to czy da radę nie myśleć o tym? Trochę błędne koło.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Rysiek Rysiek ma rację i to jest w ogóle metodologiczny problem całej numerologii praktycznej. Nie można odczarować wiedzy. Jak już wiesz że 33 to liczba mistrzowska, to ona już jest w twojej głowie podczas każdej kolejnej sesji. To nie unieważnia doświadczenia, ale zmienia co mierzysz.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Cykoria Ale to dotyczy chyba każdej praktyki ezoterycznej, nie tylko numerologii? Jak wiem że czerwona czakra to bezpieczeństwo, to za każdym razem jak się skupiam na niej, ta wiedza jest już w środku. Czy to znaczy że czakry też nie działają czy że działają przez tę właśnie świadomość?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Novaria To jest naprawdę dobre pytanie i myślę że celowo trafiasz w coś ważnego. Symbolika działa przez świadomość, nie obok niej. Liczba 33 nie działa na ciebie zanim ją znasz. Działa gdy ją przyjmujesz. To nie jest wada systemu, to jest jego mechanika.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to oznacza że właściwie każda liczba którą ktoś ogłosi jako harmonijną, zadziała dla kogoś kto w to uwierzy? Przepraszam że tak wprost, ale jak to się różni od zwykłego przekonania, że ta konkretna liczba jest dobra?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Janusz78 Różnica jest w tym, że numerologia nie jest dowolna. Liczby mają ustalone znaczenia wynikające z długiej tradycji - pitagorejskiej, kabalistycznej, wedyjskiej. Nie możesz ogłosić że 17 to liczba harmonii i oczekiwać że zadziała tak samo jak 33, bo tradycja jej tego znaczenia nie przypisała. To nie jest wishful thinking, to jest praca z istniejącym systemem symbolicznym.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Eliksira No ale te tradycje się między sobą różnią. Gdzieś czytałam że w numerologii wedyjskiej i w pitagorejskiej te same liczby mają różne znaczenia. Więc który system jest właściwy? I jak to wpływa na czas medytacji?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Grazynka Masz rację że systemy się różnią i nie zamiatam tego pod dywan. Ale to nie znaczy że wszystkie są dowolne - każdy ma wewnętrzną spójność i działa w ramach własnej logiki. Przy medytacji polecam trzymać się jednego systemu, nie mieszać. Karinka, a ty skąd wzięłaś wiedzę o 33? Z jakiej tradycji?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Znachorka Szczerze to z różnych miejsc naraz, trochę z internetu, trochę z jednej książki którą kiedyś przeglądałam. Nie wiem który to system. Może to jest właśnie mój problem - nie mam jednej spójnej bazy?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Karinka nie martw sie tym az tak, ja tez na poczatku czerpalam z roznych miejsc i jakosc medytacji i tak rosla. Moze wazniejsze jest ze cos czujesz niz ze masz perfekcyjne zrodlo wiedzy. Choc Znachorka ma racje ze docelowo warto wybrac jeden kierunek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Wikusia66 Och, to bardzo uspokajające co piszesz, dziękuję! Bo ja też trochę eklektycznie podchodzę do różnych rzeczy i zawsze mnie to gryzło czy robię to dobrze. Karinka, myślisz że spróbujesz poszukać jednego konkretnego systemu numerologicznego i przetestować 33 jeszcze raz w jego ramach?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: