Forum

Asystent AI
Numerologia czasu s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia czasu spędzanego na medytacji - ile minut daje harmonię?

Strona 1 / 3

Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad czymś, o czym nie widziałam żeby ktoś pisał - mianowicie czy długość medytacji ma swoje numerologiczne znaczenie? Chodzi mi konkretnie o liczbę minut. Medytuję od jakiegoś czasu i zawsze ustawiałam sobie timer na 20 minut bo gdzieś przeczytałam że to "dobra długość". Ale potem weszłam głębiej w numerologię i zaczęłam się zastanawiać - 20 to 2+0=2, dwójka to relacje, harmonia, równowaga... czy to przypadek że właśnie tyle czuję się najlepiej po medytacji? Czy ktoś z Was liczy minuty pod kątem numerologicznym? Albo może macie swoje sprawdzone liczby?


Odpowiedz
226 odpowiedzi
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawy trop, bo ja od lat medytuję przy liczbach, które redukują się do 7 albo 11. Siódemka to dla mnie połączenie z wyższą wiedzą, a 11 to mistrzostwo - liczba mistrzowska, nie redukujemy jej dalej. Czyli 33 minuty, 44 minuty, albo właśnie 11, 22... Ale mam pytanie do Ciebie - jak obliczasz datę urodzenia i co wychodzi Ci jako Twoja liczba życia? Bo to może mieć związek z tym, dlaczego 20 minut działa akurat na Ciebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Klimcia moja liczba ścieżki życia wychodzi 7! Więc według Twojej logiki powinnam medytować 7, 16 albo 25 minut? A medytuję 20 i też mi dobrze... Może chodzi o to, że 2 to moja liczba duszy? Trzeba by policzyć dokładnie, bo tego jeszcze nie sprawdzałam.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja się wtrącę bo to mnie bardzo ciekawi, sama mam problem z medytacją - zawsze po 15 minutach zaczynam myśleć o zakupach albo o tym co zrobić na obiad 🙂 Ale 15 to 1+5=6, szóstka to dom i troska, może dlatego myśli uciekają w tym kierunku? Czy to ma jakiś sens według numerologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Anusia o widzisz, to mozliwe! Ja kiedyś sie zaśmiałam jak kolezanka powiedziała ze medytuje po 27 minut i sie pytam czemu akurat tyle, a ona mowi ze po prostu tak jej wychodzi. Potem obliczylam - 2+7=9, dziewiatka to domkniecie, pelnia cyklu. Czyli jej intuicja sama trafiła na wlasciwa liczbe! Moze z tym 15 jest podobnie u Ciebie - szostka ciaggnie do spraw domowych i tyle 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Zatrzymajcie się chwilę - czy ktoś sprawdzał, czy ta konkretna liczba minut powinna być liczona w odniesieniu do liczby osobistej, liczby duszy czy może liczby ścieżki życia? Bo to nie jest bez znaczenia. Dla Lwa z Liczba Ścieżki 3 idealne 21 minut (2+1=3) może być zupełnie inne od tego, co potrzebuje Byk z Piątką. Nie mówię, że ogólne zasady nie mają sensu, ale jakaś spójność metody by tu pomogła.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Macie w ogóle świadomość, że liczby mistrzowskie 11, 22, 33 mają zupełnie inną wibrację podczas medytacji niż zwykłe redukcje? Pracowałam z tym długo i 33 minuty to zupełnie inne doświadczenie niż 6 (3+3). Trzydzieści trzy to liczba mistrzowska Chrystusa, wejście w nią podczas medytacji to jak świadome otwarcie się na wyższe oktawy. Ale mam pytanie - czy Wy czujecie różnicę, czy liczycie to tylko teoretycznie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Eliksira no właśnie to jest sedno - bo jedno to teoria, a drugie to praktyka. Ja mam wrażenie, że część osób tutaj liczy sobie numerologię medytacji i... nic z tym nie robi. Sama sprawdzałam 22 minuty przez kilka tygodni i faktycznie było coś innego, ale nie wiem czy to liczba czy po prostu efekt regularności. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Cykoria To co mówi Cykoria to ważna kwestia. Sama jestem ostrożna ze zbyt pochopnym przypisywaniem efektów konkretnym liczbom, bo medytacja to też kwestia nawyku i spokoju. Ale - i to jest moje "ale" - obserwowałam u siebie coś dziwnego. Kiedy medytuję 11 minut, sen tego dnia jest znacznie głębszy. Przy 10 albo 12 - nic szczególnego. Przypadek? Może. Ale powtórzyło się to zbyt wiele razy żeby zignorować.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Znachorka Słuchajcie, jestem tu raczej sceptyczna co do numerologii ogólnie, ale to co pisze Znachorka mnie zastanawia. Czy to możliwe że chodzi po prostu o skupienie - bo jak medytujesz 11 minut i myślisz "to jest wyjątkowa liczba", to już wchodzisz inaczej w ten stan? Coś jak placebo, tyle że dla energii? Pytam szczerze, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Novaria To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale powiem tak - placebo działa. Jeśli przekonanie o sile liczby sprawia, że wchodzę głębiej w medytację, to efekt jest realny, nawet jeśli mechanizm jest inny niż myślę. Poza tym - w mojej praktyce liczby mistrzowskie pojawiają się bez wcześniejszego nastawienia. Budzę się i mam ochotę na dokładnie 22 minuty, a potem sprawdzam i właśnie tyle. To mnie bardziej przekonuje niż świadome planowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ja tu mało co rozumiem z tej całej numerologii, ale jedno pytanie mi chodzi po głowie - czy to w ogóle ma znaczenie czy medytuję 11 minut z zegarkiem w ręku czy bez? Jak ktoś medytuje "tyle ile trzeba" bez timera i wychodzi mu 11, to jest różnica względem kogoś kto celowo nastawia timer na 11? Wydaje mi się że intencja to jedno a liczba to drugie, ale może się mylę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Janusz78 Dotknąłeś czegoś ważnego. Z mojej perspektywy oba mają wartość, ale różną. Celowe ustawienie timera to praca z intencją - zapraszasz wibrację tej liczby świadomie. Natomiast kiedy wychodzisz z medytacji i sprawdzasz, że minęło dokładnie 11 albo 22 minuty bez timera - to jest znak od wyższych warstw, że byłeś zsynchronizowany z tą wibracją naturalnie. To drugie jest rzadsze i cenniejsze.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Klimcia dziękuję Ci tak bardzo za to rozróżnienie między intencją a synchronizacją, nigdy w ten sposób o tym nie myślałam! Mam pytanie - czy jeśli moja liczba ścieżki życia to 4, to powinnam szukać wielokrotności czwórki? Czyli 4, 8, 16, 28 minut? Czy raczej szukać liczb, które redukują się do 4?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Pelagiusza97 Tu jest subtelna różnica, którą warto rozumieć. Wielokrotności czwórki (4, 8, 12...) niosą energię czwórki, ale w różnym natężeniu. Natomiast liczby redukujące się do 4 - jak 13, 22, 31, 40 - mają własną numerologiczną historię zanim dojdą do 4. 13 to transformacja przez koniec, 22 to architektura mistrzowska. Nie są tym samym. Do medytacji bardziej polecam 4, 13 albo 40 - przetestuj każdą przez tydzień i obserwuj.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Klimcia, dziękuję za to wytłumaczenie, naprawdę świetnie to ujęłaś! Mnie się przydarzyło raz coś podobnego - nastawiłem sobie alarm na 20 minut, ale on nie zadziałał (wyłączyłem bez wiedzy), a i tak wyszedłem z medytacji po jakimś czasie i było dokładnie 33 minuty na zegarku. Wtedy nie wiedziałem co to znaczy, ale teraz widzę że chyba coś tam pracowało.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy ktoś próbował liczyć minuty w odniesieniu do aktualnego roku numerologicznego albo miesiąca? Bo jeśli jesteśmy w roku osobistym 5 (zmiany, ruch), to może medytacja przez 5 albo 14 albo 23 minuty pasuje inaczej z tym co się dzieje w życiu? Albo odwrotnie - może 4 (stabilizacja) byłaby wtedy potrzebna jako równoważenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Ilonka80 To jest dobry kierunek. Rok osobisty to dynamika zewnętrzna, a liczba ścieżki życia to Twoja natura wewnętrzna. Medytacja może być mostem między nimi - jeśli Twój rok osobisty się ściera z Twoją naturą, to konkretna liczba minut może pomagać w integracji. Sama w roku osobistym 9 (domykanie, odpuszczanie) medytowałam 9 albo 18 minut i było to wyjątkowo intensywne emocjonalnie. Łzy, obrazy, stare sprawy wypływały na powierzchnię.


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgubiłam się trochę w tych obliczeniach - jak obliczyć rok osobisty? Dodaje się dzień i miesiąc urodzenia do bieżącego roku? Czy inaczej? I czy to się zmienia co roku kalendarzowy czy od urodzin?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

dodajesz dzien urodzenia + miesiac urodzenia + biezacy rok i redukujesz do jednej cyfry (chyba ze wyjdzie 11, 22 lub 33 to zostawiasz). Np jesli urodzona 15 marca to 1+5+3+2+0+2+5 = 16, potem 1+6=7, wiec jestes w roku osobistym 7. Rok zaczyna sie 1 stycznia a nie od urodzin, choc niektórzy numerolodzy licza od urodzin - tu sa rozne szkoly 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziękuję Wikusia66! Właśnie policzyłam - wychodzi mi rok osobisty 3. Trójka to komunikacja, ekspresja, twórczość. A moja liczba ścieżki życia to 7. Czyli mam teraz coś w rodzaju napięcia między moją wewnętrzną naturą (skupienie, głębia, samotność) a energią roku (ekspresja, bycie wśród ludzi). Jak wy byście podeszli do doboru czasu medytacji w takiej sytuacji - szukać liczby, która harmonizuje z siódemką, czy z trójką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Karinka.1 Karinka, to naprawdę ciekawe napięcie, które opisujesz. Ale zanim odpiszę na to pytanie - chcę się upewnić, że dobrze rozumiem Twoją sytuację. Czy ta siódemka Cię przytłacza w tym roku, czy raczej czujesz, że brakuje Ci przestrzeni na to skupienie? Bo odpowiedź będzie różna zależnie od tego, gdzie jest punkt ciężkości.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Do dyskusji o roku osobistym kontra ścieżka życia - ja bym się tu zatrzymała. Te dwie liczby nie są sobie równe. Ścieżka życia to kto jesteś, rok osobisty to co się dzieje wokół. Pytanie o czas medytacji powinno więc brzmieć: czy medytujesz, żeby wzmocnić siebie, czy żeby przepracować to co przynosi rok? Cel zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Eliksira podnosi coś ważnego, ale chciałbym dodać jeszcze jeden element. W astrologii mamy podobny dylemat - czy pracować z energią tranzytu, czy z naturą natalną. I odpowiedź często brzmi: to zależy od fazy. Na początku roku osobistego sens ma praca z jego wibrącją, żeby wejść w nią świadomie. Bliżej końca - powrót do natury, żeby podsumować. Czy numerologia ma coś analogicznego do tej dynamiki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Mistral To jest dobre pytanie i tak, coś takiego istnieje. Numerolodzy mówią o cyklach miesięcy osobistych wewnątrz roku. Każdy miesiąc ma swoją liczbę, więc np. w roku 3 miesiąc 9 daje ci energię 3+9=12=3, czyli podwójną trójkę. Ale czy to przekłada się na minuty medytacji w tym konkretnym miesiącu? Szczerze - nie wiem, czy ktokolwiek to systematycznie badał.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zostawię to pytanie o miesiące osobiste, bo to bardzo złożona materia. Ale chcę wrócić do czegoś, co powiedziała Karinka - to napięcie między 7 a 3 jest bardzo konkretne energetycznie. Siódemka potrzebuje ciszy, trójka krzyczy. Kiedy sama przechodziłam przez podobny rok, medytacja w liczbie będącej mostem - czyli takiej, co łączy obie energie - dawała mi więcej spokoju niż wybór jednej strony. Jaką liczbą jest 3+7?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Znachorka czekaj, 3+7=10, czyli 1+0=1? Jedynka to nowe początki, samodzielność... To by oznaczało, że Karinka powinna medytować 1, 10, 19 albo 28 minut? Ale jedynka mi się kojarzy z bardzo yang energią, a medytacja chyba powinna być bardziej yin? Czy to w ogóle ma sens co mówię?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Anusia Sens jak najbardziej ma, i dobrze myślisz o tej energii yang. Ale jedynka jako most między 3 a 7 nie musi być dominująca - może być właśnie punktem równowagi, centrum. 10 minut to krótko, ale 19 albo 28 to już poważna praktyka. Pytanie do Karinki - jak długo teraz medytujesz i jak się z tym czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 231
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Medytuję 20 minut, bo tak mi powiedziano na początku nauki. Nigdy nie liczyłam ile to wynosi numerologicznie - 2+0=2, dwójka, dualność, relacje. Może dlatego w medytacji mam poczucie jakiegoś rozdwojenia, jakbym była w dwóch miejscach naraz? Choć może to normalne dla medytacji i nic wspólnego z liczbą...


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

A to ciekawe bo ja też zaczynałem od 20 minut i miałem dokładnie to samo poczucie rozdwojenia! Myślałem że coś robię źle, ale może to właśnie ta dwójka? Przeszedłem na 21 minut (2+1=3) i jakoś zrobiło się lżej. Może to zbieżność, może nie, ale chętnie bym wiedział co inni o tym myślą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Rysiek Rysiek to co piszesz o 21 minutach jest bardzo ciekawe, bo tez slyszalam ze trojka podczas medytacji otwiera komunikacje z wyzszym ja. Ale mam pytanie - czy 20 minut = dwojka zawsze dziala tak samo, czy moze to zalezec od czyjs liczby urodzinowej? Bo dla kogos kto ma liczbe duszy 2, ta dwojka moze byc wzmocnieniem, nie rozdwojeniem?


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Wikusia66 Ojej, to jest genialne rozróżnienie! Nigdy bym na to nie wpadła - że ta sama liczba minut może działać zupełnie inaczej w zależności od liczby duszy. Czy mogłabyś więcej powiedzieć jak to rozumieć? Bo ja mam liczbę duszy 6 i zastanawiam się teraz czy moje 18 minut medytacji (1+8=9) jest dla mnie odpowiednie czy nie...


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pelagiusza, zanim zaczniesz zmieniać czas - powiedz mi, czy te 18 minut działa? Czujesz się po nich spokojna, wycentrowana? Bo jeśli tak, to nie ma co naprawiać. Numerologia powinna potwierdzać doświadczenie, nie zastępować go. Dziewiątka jako czas zamknięcia jest sensowna dla szóstki - sześćka troszczy się, dziewiątka domyka. Pytanie co czujesz, nie co teoria mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś. Czy ktoś próbował zmieniać czas medytacji przez kilka tygodni według numerologii i prowadził jakieś notatki? Nie chodzi mi o jedno doświadczenie, tylko o dłuższą obserwację - np. przez miesiąc medytuję tyle minut co moja liczba ścieżki, przez kolejny tyle co rok osobisty, i porównuję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Ilonka80 Ja coś podobnego robiłam przez niecałe dwa miesiące, ale niezbyt rygorystycznie. Powiem szczerze - trudno wyciągnąć wnioski, bo za dużo zmiennych. Stres w pracy, pogoda, ile spałam - to wszystko wpływa na jakość medytacji mocniej niż liczba minut. Ale jedno mnie uderzyło: kiedy długość medytacji "zgadzała się" z moją intencją na dany dzień, rzadziej przerywałam przed czasem. Czy to numerologia czy samospełniające się przekonanie - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę tu pierwszy raz w ten wątek i trochę kręci mi się w głowie od tych wyliczeń. Mam jedno proste pytanie - jeśli ktoś medytuje 33 minuty jak wcześniej pisała Eliksira, ale jest zdenerwowany i myślami lata po całym pokoju, to ta trzydziestka trójka mu cokolwiek daje? Czy liczba działa niezależnie od jakości medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Grazynka Bardzo dobre pytanie i odpowiem tak: liczba minut to jak otwarte drzwi. Ale przez drzwi trzeba jeszcze wejść. Jeśli siedzisz przy otwartych drzwiach i wpatrujesz się w podłogę, drzwi i tak stoją otwarte, ale nie skorzystałaś z przejścia. Wibracja liczby tworzy przestrzeń, nie gwarantuje wejścia w nią.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Klimcia, ale to jest tak trochę bez sensu, przepraszam za szczerość. Bo skoro i tak trzeba "wejść przez drzwi", to te drzwi po co? Równie dobrze mogę medytować 17 minut z pełnym skupieniem i to da mi więcej niż 33 minuty błądzenia myślami. Wydaje mi się, że ta cała numerologia minut to tylko element psychologiczny - żeby mieć jakiś rytuał, żeby się skupić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 359

@Janusz78 Właściwie masz rację, ale też nie masz. Bo jeśli element psychologiczny naprawdę pomaga się skupić, to jest skuteczny - niezależnie od mechanizmu. Pytanie tylko czy trzeba wierzyć że liczby "naprawdę" działają, żeby to działało. Może wystarczy używać ich jak kotwy uwagi?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i wreszcie się odzywam, bo mam konkretne pytanie do osób z doświadczeniem. Ja mam liczbę ścieżki życia 8. Ósemka to materiał, sukces, siła. Jak w ogóle połączyć to z medytacją, która z natury jest o oderwaniu od materialności? Czy medytować przez czas rezonujący z ósemką, żeby ją zrównoważyć, czy żeby ją wzmocnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Bronek54 To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. Ósemka i medytacja to napięcie, które znam z praktyki. Ale powiem ci coś - ósemka nie jest tylko o materialności. Jest o sile, o przepływie energii między górą a dołem. Nieskończoność obrócona poziomo to właśnie ósemka. Więc pytanie nie brzmi "jak oderwać ósemkę od materii", tylko "jak wprowadzić jej siłę do medytacji". Ile teraz medytujesz i jak to wygląda?


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Eliksira Medytuję 15 minut, bo tyle wynika z aplikacji którą używam. Nie dobierałem tego numerologicznie. 1+5=6, to chyba sióstka? Nie wiem czy to dobre czy złe dla ósemki.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Sióstka dla ósemki to ciekawe zestawienie. Sześć to harmonia, rodzina, troska - trochę miękkie dla energii ósmej. Ale nie powiedziałabym od razu, że złe. Może właśnie tego Bronek potrzebuje - żeby medytacja była balansem dla tej mocnej ósemkowej siły, a nie jej wzmocnieniem? Choć ciekawi mnie co sam czujesz po tych 15 minutach - wychodząc czujesz się spokojniejszy czy raczej niecierpliwy, jakbyś chciał zaraz wstać i coś zrobić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Znachorka Szczerze? Niecierpliwy. Jakby te 15 minut to była strata czasu i chcę już działać. Myślałem że to mój charakter, ale może masz rację że to ósemka domaga się czegoś innego.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Bronek54 To co opisujesz jest bardzo czytelne energetycznie. Ósemka po słabej dla siebie medytacji nie wychodzi spokojniejsza - ona wychodzi sfrustowana, bo nie dostała właściwego kanału. Zastanowiłabym się nad 17 minutami - 1+7=8, czyli medytujesz w swojej własnej wibracji. Nie walczysz z energią, tylko ją pogłębiasz. Tylko uwaga - to może być intensywne, szczególnie na początku.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Klimcia Czekaj, czyli można medytować w swojej własnej liczbie? Że czas odpowiada twojej ścieżce życia? To wydaje się logiczne, ale wcześniej ktoś pisał że lepiej szukać równowagi, a nie wzmocnienia... Trochę się pogubiłem który kierunek jest właściwszy.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rysiek, obie opcje mają sens i nie wykluczają się - tyle że działają na różnych poziomach. Medytowanie w swojej liczbie to jak rozmowa z samym sobą, pogłębiasz to kim jesteś. Medytowanie w liczbie dopełniającej to bardziej praca nad tym czego ci brakuje. Pytanie zawsze powinno brzmieć: czego szukasz w medytacji? Bo to zmienia odpowiedź o minutach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Cykoria Właśnie to mnie zastanawia od początku tego wątku - ja nie wiedziałam czego szukam, jak zaczynałam. Po prostu medytowałam bo tak trzeba. Może dlatego te 20 minut i ta dwójka dają mi to rozdwojenie - bo nie miałam intencji, a dwójka wymaga żebyś wiedział z czym budujesz relację? Czy intencja w ogóle wpływa na to jak liczba działa?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Karinka.1 O, to jest naprawde wazne co piszesz! Ja tez zaczynam myslec ze liczba minut to tylko czesc rownania. Intencja to chyba jakby drugie dno. Moglabys powiedziec jak teraz wyglada twoja medytacja - siedzisz w ciszy, uzywasz prowadzonej, skupiasz sie na oddychaniu? Bo moze to tez cos mowi o tej dwojce u ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę tu bo to pytanie Karinki mnie zatrzymało. Intencja przed medytacją to coś co słyszałam w kontekście czakr - że jeśli otwierasz czakrę serca bez intencji to możesz ściągnąć co popadnie. Czy w numerologii jest podobnie? Że liczba bez intencji to jak pusty pojemnik?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Anusia Porównanie z czakrami jest całkiem trafne. W numerologii mówi się o tym trochę inaczej - liczba tworzy pole, ale co to pole wypełni zależy od ciebie. Pusty pojemnik to dobry obraz. Choć ja bym powiedziała że bez intencji liczba i tak działa, tylko chaotycznie - bierze z otoczenia zamiast z twojej woli.


Odpowiedz
(@pelagiusza97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 177

@Eliksira To jest naprawdę bardzo pomocne rozróżnienie, dziękuję! Czyli ta dwójka Karinki może nie tyle powodować rozdwojenie co po prostu zbiera sygnały z zewnątrz zamiast z wewnątrz? Czy dobrze rozumiem? I jak w takim razie ustawić intencję pod konkretną liczbę minut?


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Pelagiusza, zatrzymam cię trochę bo to pytanie o ustawianie intencji pod liczbę jest szersze niż się wydaje. Zanim ktoś da ci gotową formułkę - co rozumiesz przez intencję? Bo jedni wchodzą w medytację z konkretnym pytaniem, inni z prośbą o spokój, inni po prostu z decyzją że będą obecni. I każde z tych podejść inaczej współgra z liczbą.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji o intencji i mam pytanie może trochę z boku, ale jednak - skąd w ogóle pochodzi to powiązanie między minutami a wibracją liczby? Rozumiem numerologię imion i daty urodzenia, tam jest jakaś tradycja. Ale liczba minut medytacji to brzmi jak coś nowszego. Czy ktoś wie skąd to się wzięło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 341

@Novaria Słuszne pytanie i szczerze - nie znam jednego źródła. To co mamy w numerologii minut to raczej rozszerzenie ogólnej zasady że każda liczba niesie wibrację, niezależnie od kontekstu. Podobnie w astrologii - zasada działa czy masz 5 minut czy 5 lat tranzytu. Ale faktycznie, jeśli ktoś zna konkretny tekst źródłowy to byłbym ciekawy.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Novaria Mam podobne wątpliwości. Bo jeżeli każda liczba ma wibrację to znaczy że liczba minut autobusu który czekam też na mnie działa? Nie ironizuję, naprawdę pytam gdzie jest granica.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Grazynka Różnica jest w tym że medytacja to świadoma, intencjonalna praktyka. Czekanie na autobus to tło życia. Kiedy coś robisz celowo i skupiasz na tym uwagę, otwierasz się na wibrację tej liczby świadomie. Przynajmniej tak to rozumiem. Choć przyznam że to rozróżnienie między "świadomym" a "nieświadomym" działaniem liczby to temat na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy może do czegoś konkretnego bo trochę nam uciekło. Karinka pisała że ma 7 w ścieżce życia i 3 w roku osobistym, i medytuje 20 minut co daje 2. Trzy różne liczby, trzy różne energie działające jednocześnie. Czy ktoś pracuje z takim zestawieniem i wie jak w ogóle czytać który z tych poziomów jest dominujący podczas medytacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Ilonka80 To bardzo dobre sprowadzenie do konkretów. Moim zdaniem podczas medytacji dominuje ścieżka życia, bo to jest rdzeń - to nie zmienia się nigdy. Rok osobisty to kontekst, a liczba minut to jak nastroisz instrument tego dnia. Ale słyszałam też inne podejście - że medytacja jest tak "tu i teraz" że rok osobisty może w niej dominować właśnie dlatego że jest najaktualniejszy. Karinka, co ty sama czujesz - bardziej spokój i wycofanie (siódemka) czy ekspresja i ruch (trójka)?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 231

@Klimcia Zdecydowanie więcej trójki - głowa pełna myśli, chcę po medytacji dzielić się z kimś tym co poczułam, szukam rozmowy. Siódemka raczej by chciała zostać z tym sama. Więc może rok osobisty naprawdę bierze górę? Albo właśnie te 20 minut i ta dwójka ciągną mnie w stronę relacji i kontaktu, zamiast w głąb?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: