Wracając do pytania Olafa, bo myślę że trochę go zgubiliśmy. Czy bóstwa mają swoje liczby, czy mają siatki liczb, to nadal jest otwarte pytanie. Ale chciałam zapytać o coś innego. Czy w ogóle istnieje bóstwo, które jest jednoznacznie powiązane z jedną liczbą bez żadnych wątpliwości? Jakiś przykład który wszyscy by zaakceptowali?
Rozumiem kierunek tej rozmowy, ale mam jedno zastrzeżenie. Kabała, tarot, numerologia egipska i greckie bóstwa to różne systemy z różnymi założeniami. Kiedy mieszamy je w jednej rozmowie, ryzykujemy że tworzymy wrażenie spójności, której może nie być. Nie mówię że to złe, ale warto wiedzieć że robimy syntezę, a nie odczytujemy jakiś jeden universal system.
Ja mam może głupie pytanie, ale skoro rozmawiamy o tym czy bóstwa mają stałe liczby, to co ze mną? Moja data urodzenia daje mi siódemkę, a moja mama zawsze mówiła że w rodzinie są jakieś silne energie po babci. Czy to znaczy że mogę być przyciągana do jakiegoś bóstwa przez to dziedziczenie, a nie tylko przez własną liczbę?
To co opisałaś, Alusia, z tą linią żeńską i babcią, mnie też się ciągnie gdzieś z tyłu głowy od dawna. Ale żeby wrócić trochę do pytania Olafa, bo myślę że właśnie to jest jakiś mostek między tymi wątkami. Jeśli rodziny mają swoich patronów, to czy te patronaty wyrażają się w liczbach, które powtarzają się w rodzie? Pytam serio, nie retorycznie. Bo jeśli tak, to liczba bóstwa i liczba rodu mogłyby być tym samym.
Ja słucham tej rozmowy o rodach i patronach i robi mi się trochę nieswojo, bo moja mama zawsze mówiła że w naszej rodzinie jest chaos, nie energia. Że babcia robiła rzeczy których nie rozumiała i nie zawsze wychodziło to dobrze. Czy to znaczy że patron rodziny może być... no, trudny? Taki co wprowadza zamieszanie zamiast porządku?
Ale to może być ważne rozróżnienie dla całej tej dyskusji. Jeśli bóstwa mają swoje liczby, a duchy przodków mają inne, to może liczba rodowa jest pomostem między tymi dwoma poziomami? Nie twierdzę że tak jest, pytam czy ktoś o tym słyszał albo pracował z czymś takim.
ja mam proste pytanie bo troche zgubiłam wątek, czy mozna sprawdzic liczbe swojej rodiny bez oblicaznia kazdego przodka z osobna? Bo nie znam dat urodzin babci ani prababci. Czy jest jakis sroctszy sposob?
Słucham tej rozmowy o rodach i przodkach i jest to dla mnie nieoczekiwany kierunek, ale wcale nie zły. Wróćmy jednak na chwilę do podstawy. Jeśli bóstwo ma liczbę, czy ta liczba jest stała niezależnie od tego kto o nie pyta? Czy Izyda ma zawsze dziewiątkę, dla każdego człowieka w każdej tradycji, czy jej liczba zmienia się w zależności od relacji z konkretną osobą lub rodem?
To jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i dziękuję że wróciłeś do niego. Mam własne zdanie na ten temat oparte na tym co przeżyłam. Kiedy zaczęłam pracować z Hekatą, trójka była dla mnie jej liczbą przez długi czas. Potem, po jakimś kryzysowym momencie w tej relacji, zaczęłam czuć trzynaście jako jej liczbę. Nie wiem czy to Hekata się zmieniła, czy ja, czy moje rozumienie. Ale to sugeruje mi że liczba nie jest stała, tylko zmienia się wraz z relacją.
...i właśnie to mnie uderzyło, że ta trójka nie zniknęła, tylko się przesunęła. Jakby Hekate nie zmieniła swojej liczby, ale moja relacja z nią dała mi dostęp do innego jej aspektu. Może to jest odpowiedź na pytanie Olafa, że liczba bóstwa jest stała, ale my możemy wchodzić w różne jej warstwy zależnie od momentu w życiu.
Myślę że trafnie to postawiłeś i podobny problem mam w tarologie. Księżyc to nie to samo co Kapłanka, choć obie karty mają związek z tym samym żeńskim pierwiastkiem intuicji. Każda ma inną liczbę i inną energię. Może w numerologii bóstw jest analogicznie i jedno imię to parasolka nad kilkoma numerami.
Chcę wrócić do pytania Rumianku o aspekty, bo to mnie bardzo ciekawi praktycznie. Jeśli pracujesz z ziołami i przedmiotami, to różne aspekty bóstwa mają inne przyporządkowania, inne rośliny, inne kamienie. Czy liczby też by się wtedy zmieniały w zależności od tego do jakiego rytuału wzywasz? Czy ktoś to testował?
Słucham tej rozmowy i mam pytanie może naiwne, ale czemu nikt nie powiedział wprost jak w ogóle oblicza się tę liczbę bóstwa? Czy bierze się imię, tłumaczy na cyfry i redukuje? Bo Izyda po polsku to inna liczba niż Isis po angielsku albo Aset po egipsku. To nie jest problem?
To jest świetne pytanie i jeden z powodów dla których zacząłem ten temat. Sam obliczałem Izydę raz po polsku, raz po grecku i raz po łacinie i dostałem trzy różne wyniki. Zastanawiam się czy to znaczy że metoda jest niespójna, czy że każde imię w danym języku tworzy osobny klucz do tego samego bóstwa.
mozna sie wtrącić? bo słucham i mi z głowy nie wychodzi rzecz z początku rozmowy, czy chaos w rodzinie Romcii może byc liczba mistrzowska bez kanału. Ale jak to sie ma do tych bóstw? Czy jak masz w rodzinie 11 bez świadomości to znaczy że bóstwo które przyciagnęło linię jest silniejsze czy że nikt nim nie kieruje?
Czytam tę rozmowę o moich drzwiach i trochę mi się kręci w głowie. Mam pytanie do Otylki albo do kogokolwiek kto wie, czy jest różnica między bóstwem które samo weszło przez te drzwi a takim które jest zaproszone? Bo mama mówiła że babcia nie zapraszała, ona po prostu wiedziała. Czy to ma znaczenie dla liczby?
Czytam odpowiedź Edytki i muszę usiąść z tym chwilę. Bo ona ma rację, że jest we mnie niepokój. Ale czy to źle szukać liczby właśnie dlatego, że coś nie gra? Nie szukam potwierdzenia że jest źle, już wiem że jest źle. Szukam może jakiegoś klucza, co tu w ogóle jest. I to pytanie o bóstwo które samo weszło kontra zaproszone ciągle mi siedzi.
To jest problem który mnie też nurtuje, ale z innej strony. Numerologia pitagorejska powstała w kontekście greckim, więc do greckich bóstw ma jakiś sens historyczny. Ale do egipskiej Aset, słowiańskiej Mokosz albo nordyckiej Frigg? To jest już ekstrapolacja. Czy ktoś zna system numerologiczny który był rozwijany w tych kulturach wewnętrznie, nie importowany?
Nie znam systemu numerologicznego czysto słowiańskiego, ale znam runy jako system symboliczno-liczbowy. Każda runa ma swoją pozycję w futharku i te pozycje mają znaczenia liczbowe. Dla nordyckich bóstw mogłoby to być bardziej naturalne niż pitagorejska redukcja. Czy próbowałeś iść tą drogą?
A ja wracam do ziół Hekaty i Selene, bo Ismer powiedział wcześniej że pokrywanie się atrybutów to efekt synkretyzmu. Ale jeśli synkretyzm połączył dwa bóstwa w jedno w sensie atrybutów, to czy ich liczby też się wtedy łączą? Czy synkretyczne bóstwo ma nową liczbę?
Pracuję z Hekatą od jakiegoś czasu i szczerze nie myślałam o niej przez liczby w ogóle. Ale teraz jak czytam to pytanie Celestyny, to zastanawiam się, czy różne moje doświadczenia z różnymi aspektami tej samej bogini to właśnie to, że trafiałam na różne warstwy synkretyczne. Raz była bardziej nocna, raz bardziej związana z progami. Może to tłumaczy mój wcześniejszy kłopot z rozpoznaniem aspektu?
hej ale mam pytanie do Ismera bo on napisal ze rytualista określa intencję przed pracą. ale co jak ktos tak jak babcia Romci nie określał nic bo nie wiedzial że powinien? czy ta intecja może byc w liczbach rodzinnych i bóstwo "widzi" to przez linię?
Przepraszam że się wtrącę bo jestem tu nowa w sensie tego tematu, ale czy ktoś mógłby powiedzieć co to znaczy liczba mistrzowska bez kanału? Czytam całą rozmowę i to pojawia się kilka razy ale nie rozumiem co to właściwie jest.
Wracam do Olafa i jego pytania o system wewnętrzny, bo wydaje mi się że to jest clou całej rozmowy. Jeśli każda kultura miałaby swój własny numerologiczny klucz do swoich bóstw, to może wcale nie ma jednej liczby bóstwa, tylko każda tradycja ma swój język opisu. I wtedy pytanie z tytułu, czy każde bóstwo nosi swoją liczbę, miałoby odpowiedź, tak, ale jaką liczbę zależy od tego kto pyta i skąd.
Olaf poruszył coś co chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Pracowałam z Freyją i przez jakiś czas sprawdzałam jej pozycję runiczną, bo Fehu jest z nią mocno kojarzone, to pierwsza runa futharku, pozycja 1. A w pitagorejskim jej imię daje 6. Czy to jest ta sama energia? Dla mnie 1 i 6 to kompletnie inne rzeczy, więc albo systemy się nie pokrywają, albo bóstwo jest po prostu większe niż jakakolwiek liczba i każdy system chwyta tylko jeden jego aspekt.
Nie słyszałam żeby ktoś używał sumeryjskiego systemu sexagesymalnego praktycznie do numerologii bóstw, ale widziałam opracowania akademickie które wspominały że Inanna miała przypisaną liczbę 15 w tamtej tradycji. To nie była numerologia w naszym rozumieniu, to był dosłowny zapis teologiczny, liczba była jej imieniem alternatywnym. Czy to jest jednak coś innego niż to co my tu robimy? Bo my obliczamy, a tamci przypisywali.
Mam i nie do końca wiem czy jestem w tej kwestii ortodoksyjna. Myślę że intencja jest w osobie która używa, nie w źródle. Jeśli biorę liczbę 15 dla Inanny i używam jej świadomie w rytuale z pełną intencją, to ta liczba działa jak każda inna. Ale jest jedno ale, muszę wiedzieć że ta liczba ma historyczny korzeń w tradycji, nie że ktoś ją wymyślił na potrzeby bloga ezoterycznego w 2018 roku. Skąd brać te informacje uczciwie, to jest osobna trudna kwestia.
