Forum

Asystent AI
Liczby w przepowied...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w przepowiedniach i wróżeniach przyszłości - czy liczby zapisane w zdarzeniach mówią o przyszłości?

Strona 1 / 3

Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, czego nigdzie nie mogę znaleźć porządnie opisanego. Chodzi mi o liczby, które pojawiają się w konkretnych zdarzeniach - nie w dacie urodzenia, nie w imieniu, ale właśnie w sytuacjach życiowych. Na przykład wypadek, który zdarza się 13. dnia miesiąca, albo ważna rozmowa, która trwa dokładnie 11 minut. Czy te liczby coś mówią o tym, co będzie dalej? Czy ktoś w ogóle liczy takie rzeczy i wyciąga z nich wnioski? Mnie to zaczęło chodzić po głowie, bo kilka razy z rzędu ważne dla mnie rzeczy działy się w dniach, które sumują się do 7. Przypadek? Nie wiem. Chciałabym usłyszeć, co wy o tym myślicie.


Odpowiedz
197 odpowiedzi
Wpisy: 282
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Też coś takiego zauważyłem. Nie wiem jak to nazwać, ale mam wrażenie że pewne liczby po prostu za mną chodzą. 22 szczególnie. Pojawia się w różnych miejscach, nie tylko przy dacie urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam podobne spostrzeżenia i nawet mam to zapisane w notatniku - od kiedy zaczęłam notować liczby pojawiające się przy istotnych zdarzeniach, wyszedł mi dość wyraźny wzorzec. Ale zastanawiam się, czy to nie jest trochę tak, że po prostu zauważamy te liczby, które chcemy zauważyć? Michasia99, jak ty to rozróżniasz - że dana liczba jest znacząca, a nie że po prostu akurat zwróciłaś na nią uwagę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Gienia98 Dokładnie to samo sobie zadaję. I szczerze - nie wiem, czy mam pewność. Ale zauważyłam, że kiedy ta siódemka się pojawia, jest jakieś... napięcie? Jakbym wiedziała, że coś się dzieje. To nie jest tak, że patrzę na każdy dzień i szukam. To ona sama jakoś wychodzi na wierzch.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

To co opisujecie dotyczy czegoś, co w numerologii bywa nazywane liczbami wydarzeń albo liczbami cyklicznymi - i to jest trochę inny obszar niż portret numerologiczny człowieka. Liczby zapisane w zdarzeniach mogą działać jak sygnały dotyczące aktualnego cyklu, w którym jesteś. Ale żeby to sensownie odczytać, trzeba wiedzieć, z jakiego cyklu osobistego wychodzisz. Michasia99, znasz swój rok osobisty i miesiąc osobisty? Bo bez tego trudno powiedzieć, czy ta siódemka to zakończenie czegoś, czy właśnie otwieranie nowego etapu.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z pytaniem podstawowym, ale co to jest rok osobisty? W astrologii mamy coś podobnego, ale nie wiem czy to ta sama zasada.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Irenka_W Rok osobisty w numerologii to liczba, którą wylicza się z daty urodzenia i bieżącego roku. Trochę jak twój osobisty horoskop roczny, tylko zamiast planet - cyfry. I faktycznie Nyja ma rację, że bez tego ciężko interpretować pojedyncze liczby w zdarzeniach. Sama się zastanawiam, bo nigdy nie łączyłam tych dwóch rzeczy ze sobą.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Zaklinaczka Powiem szczerze, że mam pewien opór wobec interpretowania pojedynczych liczb wyrwanych z kontekstu. W tarocie też można każdą kartę wyciągnąć z kontekstu i zrobić z niej wszystko. Michasia99, a czy próbowałaś sprawdzić, ile razy ta siódemka pojawiała się przy zdarzeniach, które były zupełnie neutralne? Bo jeśli zauważamy ją tylko przy ważnych momentach, to może problem leży gdzie indziej.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Hubert72 Szczera odpowiedź: nie sprawdzałam tego systematycznie. I to jest uczciwy zarzut. Ale wiesz co mnie skłoniło do myślenia? Nie tyle sama liczba, co to, że te zdarzenia zaczęły tworzyć pewien ciąg. Nie tylko siódemka, ale też układ - jak gdyby co 7 tygodni coś się zamykało.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten ciąg, o którym mówisz, jest moim zdaniem bardziej interesujący niż sama liczba. Cykle siedmioletnie, siedmiotygodniowe - to pojawia się w wielu systemach, nie tylko w numerologii. Ale jeżeli to ma coś mówić o przyszłości, to właśnie przez cykl, a nie przez pojedynczą liczbę. Jakbyś opisała konkretniej, co się w tych momentach działo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Klimcia dokładnie to miałam na myśli. Liczba w zdarzeniu jest sygnałem cyklu, a cykl dopiero może coś powiedzieć o kierunku. Ale tu mam pytanie do Michasi99 - czy te zdarzenia co 7 tygodni były podobne w charakterze? Chodzi mi o to, czy to były zakończenia, początki, czy może momenty przesilenia?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Nyja Myślę, że raczej zakończenia. Albo momenty, kiedy coś stawało się jasne, co wcześniej było mętne. Raz to był koniec relacji, raz decyzja zawodowa, raz dosłownie choroba, która minęła po tygodniach. Wszystko trwało mniej więcej wielokrotność siedmiu.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie - czy to znaczy, że jak zaczynam zauważać jakąś liczbę, to powinam zacząć zapisywać kiedy dokładnie się pojawia? Nigdy tak nie robiłam, wydawało mi się to trochę przesadzone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Topielica Ja mam notatnik do tego od ponad roku i powiem ci, że dopiero po kilku miesiącach zaczęło to nabierać sensu. Na początku wyglądało losowo. Ale zapisywanie jest ważne, bo pamięć nas okłamuje - zapamiętujemy to, co pasuje do naszej tezy.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jak klasyczna siódemka - w numerologii odpowiada refleksji i zamknięciu. Jak masz siódemkę w roku osobistym, to właśnie o to chodzi. A liczba w zdarzeniu ją potwierdza. Moim zdaniem można z tego wróżyć o kolejnych zakończeniach, bo cykl się powtórzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia.1 Chwila, to nie jest takie proste. Siódemka to nie jest wyłącznie zakończenie - to też wycofanie, analiza, czasem izolacja. Jeśli ktoś ma siódemkę jako rok osobisty, to nie znaczy automatycznie, że każde zdarzenie z tą liczbą zapowiada kolejne zakończenie. To byłoby zbyt mechaniczne podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie, bo ta dyskusja mnie bardzo wciągnęła. Mówimy o liczbach w zdarzeniach - ale jak liczycie liczbę zdarzenia? Bierzecie dzień miesiąca? Całą datę? Godzinę? Bo to chyba ma znaczenie i chciałabym wiedzieć, jak wy to robicie w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Wera_T Ja redukowałam do cyfry zasadniczej samą datę - dzień + miesiąc + rok, wszystko sprowadzam do jednej cyfry. Ale słyszałam też, że można brać tylko dzień i miesiąc, bez roku, jeśli chcemy zobaczyć miesięczny wzorzec. Nie wiem, która metoda jest "właściwsza", szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

To zależy od tego, co chcesz sprawdzić. Jeśli pytamy o sygnał w konkretnym dniu, bierze się pełną datę. Jeśli o miesięczny rytm - dzień i miesiąc. A jeśli ktoś pracuje z godzinami, to dochodzi jeszcze jedna warstwa. Nie ma jednej jedynej metody - są szkoły i każda ma swoją logikę. Ale Michasia99, jak ty to liczyłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę tak nagle, ale czytam i mam podobną sytuację - tylko u mnie to nie jest siódemka, tylko trójka. I za każdym razem jak się pojawia, to coś idzie nie tak. Trzy razy w rzędzie. Czy trójka w numerologii może być zła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Sewer Trójka sama w sobie nie jest zła - to jedna z najbardziej energetycznych liczb, kojarzona z ekspresją, komunikacją, ale też z rozproszeniem. Pytanie, które mnie tu bardziej interesuje: co to znaczy u ciebie "trzy razy z rzędu"? Trzy zdarzenia? Trzy dni? Trzy tygodnie? Bo to może być po prostu aktywna trójka w twoim cyklu, nie klątwa.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trzy zdarzenia w odstępach mniej więcej tygodniowych. I za każdym razem data redukuje się do trójki. Nie szukałem tego celowo, po prostu w pewnym momencie zauważyłem. Nie wiem nawet jak to liczyć porządnie, wyszło mi przypadkowo.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Sewer Właśnie to jest sedno tej rozmowy - czy "wyszło mi przypadkowo" to jest sygnał, czy nasza głowa zaczęła selekcjonować informacje pod tezę? Nie mówię, że twoja trójka nic nie znaczy. Mówię, że zanim wyciągniesz wnioski, warto sprawdzić, ile razy trójka pojawiła się przy zdarzeniach neutralnych albo dobrych i czy wtedy ją zauważałeś.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Sewer Ja przez pierwsze miesiące zapisywania też miałam wrażenie, że moja liczba ciągnie problemy. Potem spojrzałam wstecz na notatki i okazało się, że pojawiała się równie często przy dobrych rzeczach - tylko tych nie zapamiętałam tak wyraźnie. Spróbuj prowadzić notatki przez miesiąc bez oceniania, co jest złe, co dobre. Dopiero potem patrz na wzorzec.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Gienia98 To co mówi Gienia98 mocno do mnie trafia. Bo ja chyba mam tendencję do zapamiętywania właśnie tych złych momentów z jakąś liczbą w tle. Dobre rzeczy po prostu są i nie analizuję. Michasia99, a ty jak to robiłaś na początku - od razu byłaś systematyczna czy też najpierw szłaś po omacku?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Topielica Szczerze? Przez pierwsze tygodnie zapisywałam chaotycznie, na karteczkach, które potem gubiłam. Dopiero kiedy zaczęłam mieć jeden notatnik i datę przy każdym wpisie, cokolwiek zaczęło być widoczne. Ale nawet teraz nie jestem pewna, czy system jest szczelny. Mam wrażenie, że zapisuję więcej kiedy coś złego się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest w ogóle ciekawy problem metodologiczny dla całej tej rozmowy. Jeżeli liczby mają mówić o przyszłości, to musimy je czytać zanim zdarzenie nastąpi, nie po. A większość z nas, jak rozumiem, działa odwrotnie - najpierw zdarzenie, potem patrzymy na datę. To jest wróżenie wstecz, nie prognozowanie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Klimcia Ale właśnie przez to, że widzisz wzorzec wstecz, możesz potem wróżyć do przodu. Jak widzisz, że co siódmy tydzień jest zakończenie, to możesz się przygotować na następny siódmy tydzień. To jest właśnie działanie cykliczne. Nie wróżysz z pustego miejsca, wróżysz z historii cyklu.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia.1 Ale to działa tylko jeśli cykl jest regularny. A co jeśli masz osiem zakończeń na czterdzieści jeden tygodni i trzy z nich wypadły mniej więcej co siódmy tydzień? Wtedy i tak możesz skonstruować "wzorzec". Liczby to nie jest zegar z gwarantowaną regularnością.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Hubert72 Właśnie się zastanawiam nad tym, co powiedział Hubert72. Czy w numerologii jest w ogóle coś, co pozwala ocenić, czy cykl jest "wystarczająco regularny", żeby go traktować poważnie? Bo w astrologii mamy konkretne efemerydesy i możemy sprawdzić. Tu nie wiem jak to zweryfikować.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Wera_T To jest naprawdę dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że numerologia nie ma tak sformalizowanej weryfikacji jak astronomia. Szkoły numerologiczne różnią się między sobą. Ale to, co możemy robić, to patrzeć na powtarzalność w obrębie własnego życia i sprawdzać spójność z rokiem osobistym oraz liczbą drogi życia. To daje trochę więcej oparcia niż jedna data.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekajcie, chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Rok osobisty to jedno, ale jest jeszcze ta liczba drogi życia? To są dwie różne rzeczy? I co to jest ta droga życia, czy to też wyliczam z daty urodzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Irenka_W Tak, to dwie różne liczby. Droga życia to twoja stała liczba, wyliczana z pełnej daty urodzenia, redukowana do jednej cyfry. Zostaje z tobą całe życie, coś jak ascendent w astrologii. Rok osobisty zmienia się co roku. Razem dają więcej niż każda z osobna.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy droga życia może to kolidować z rokiem osobistym? Bo mam drogę życia 3 i teraz chyba mam rok 5 czy 6, nie liczyłem dokłanie, i nigdy nie wiem, która liczba jest ważniejsza jak coś się dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Leszek To nie jest kwestia ważności jednej nad drugą - raczej działają na różnych poziomach. Droga życia mówi o twoim charakterze i potencjale, rok osobisty o aktualnym klimacie energetycznym. Jak czytasz mapę i pogodę jednocześnie - mapa się nie zmienia, pogoda tak.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje. Czy liczba w zdarzeniu może zaprzeczać rokowi osobistemu? Czyli mam na przykład rok osobisty 1, co według numerologii to nowe początki, a zdarzenia z liczbą 9 się powtarzają i to są zamknięcia. Co wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Czarek00 To jest bardzo interesujące pytanie, bo ja miałam coś podobnego. Rok osobisty sugerował mi jedno, a liczby w zdarzeniach jakby szły pod prąd. Nyja, co o tym myślisz? Czy to możliwe, że te poziomy są ze sobą w konflikcie?


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

To nie jest konflikt, to jest napięcie, które samo w sobie jest informacją. Rok 1 przy dominujących zdarzeniach 9 może oznaczać, że zanim zaczną się nowe początki, musisz jeszcze domknąć stary etap. Dziewiątka jest zamknięciem cyklu, jedynka jego otwarciem. Czasem to idzie sekwencyjnie w obrębie jednego roku.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest właśnie odpowiedź na tytułowe pytanie tego wątku, jak dla mnie. Liczby w zdarzeniach nie mówią prostego "to się stanie", ale pokazują, w którym miejscu cyklu jesteś. A jeśli wiesz gdzie jesteś, możesz coś powiedzieć o tym, co prawdopodobnie będzie dalej. Nie przepowiednia, ale kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Klimcia powiedziała to ładnie, bo to jest właśnie to, czego szukam w moich notatkach. Nie chcę wiedzieć co dokładnie się stanie. Chcę wiedzieć, jakie pytania warto sobie zadawać w danym okresie. Czy to jest akurat dobry moment na decyzje, czy na wycofanie. I liczby w zdarzeniach mi w tym trochę pomagają, nawet jeśli nie są stuprocentowe.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do mojej trójki - rozumiem teraz, że może nie chodzi o to, że jest zła, ale o to, że w tym momencie mnie ta liczba aktywuje i może akurat jestem w jakimś miejscu cyklu, gdzie coś musi się rozpaść, żeby pójść dalej? Niekoniecznie przez trójkę, ale trójka jest widoczna? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli jak dobrze rozumiem, trójka u mnie nie jest "zła", tylko mówi mi, że jestem w jakimś przełomowym miejscu cyklu? To trochę zmienia perspektywę. Ale mam pytanie do Nyi albo do kogokolwiek, kto to rozumie - jak mam wiedzieć, kiedy ten cykl się skończy? Czy liczby mi to powiedzą z wyprzedzeniem, czy zawsze dowiem się po fakcie?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Sewer Dobre pytanie i uczciwie - po części zawsze po fakcie. Ale to nie jest bezużyteczne. Jeśli trójka pojawia się coraz gęściej, to może to sygnał, że coś zmierza ku kulminacji, a nie że właśnie się zaczyna. Zanim powiem więcej - jak długo ta trójka ci się pojawia? Tydzień, miesiąc, dłużej?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Nyja Jakieś dwa miesiące, może trochę więcej. Wcześniej nie zwracałem uwagi, więc nie wiem, czy była i jej nie widziałem, czy dopiero zaczęła się pojawiać.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Sewer To jest właśnie ta pułapka, o której Gienia98 mówiła wcześniej - nie wiemy, czy liczba pojawiła się niedawno, czy po prostu niedawno zaczęliśmy ją widzieć. I to wprost przekłada się na temat wątku, bo jeśli chcemy mówić o przepowiadaniu przyszłości, to musimy mieć jakiś punkt zerowy, od którego liczymy. Bez niego wszystko jest retrospektywą.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Klimcia To co Klimcia mówi o punkcie zerowym jest ważne i ja się z tym zmagałam długo. W końcu uznałam, że moim punktem zerowym jest moment, w którym zaczynam świadomie notować - i tylko dane od tego momentu traktuję jako materiał do analizy. Wszystko wcześniejsze to wspomnienia, które mogą być skrzywione. Sewer, może spróbuj od teraz zacząć notować i za miesiąc czy dwa masz już coś konkretniejszego do pracy.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 284

@Gienia98 Ale czy to nie jest trochę tak, że czekasz miesiącami żeby mieć dane, zanim możesz cokolwiek powiedzieć o przyszłości? Bo jeśli numerologia ma pomagać w przewidywaniu, to ten czas zbierania danych wydaje mi się bardzo długi. Albo może ja mam za duże oczekiwania, bo jestem tu nowa w temacie.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Topielica Ale przecież nie musisz zbierać danych od zera, żeby korzystać z roku osobistego albo drogi życia - te możesz wyliczyć od razu i od razu mają znaczenie. Notatki to tylko dodatkowa warstwa, żeby sprawdzić czy twoje osobiste wzorce pasują do ogólnej numerologii. Nie musisz czekać lat.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Julisia.1 No ale właśnie tu jest problem - rok osobisty i droga życia to gotowe schematy z systemu, a nie twoje własne dane. Jak wyliczasz rok osobisty i "pasuje", to jest potwierdzenie systemu, nie twojego osobistego wzorca. To dwie różne rzeczy i chyba warto ich nie mieszać.


Odpowiedz
(@wera_t)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Hubert72 Właśnie słucham tej wymiany między Julisią a Hubertem i mam wrażenie, że rozmawiają o dwóch różnych sposobach używania numerologii. Jeden to nakładanie gotowego klucza na życie, drugi to budowanie klucza z własnych obserwacji. Nyja, czy według ciebie jedno jest bardziej wiarygodne od drugiego w kontekście przepowiedni?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Wera_T Nie powiedziałabym, że jedno jest bardziej wiarygodne. Powiedziałabym, że robią różne rzeczy. System daje ci ramy - mówi, czego szukać. Własne obserwacje mówią ci, jak te ramy wyglądają w twoim konkretnym życiu. Przepowiednia bez własnych danych to jak prognoza pogody bez znajomości lokalnego terenu - technicznie poprawna, ale może nie trafiać.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale nie do końca rozumiem - jak się robi te własne obserwacje? Mamy notować każde zdarzenie z datą i potem szukać liczb? Bo to brzmi jak mnóstwo roboty i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Irenka_W Nie musisz notować wszystkiego. Ja zaczęłam od notowania tylko rzeczy, które mnie w jakiś sposób uderzyły - decyzje, zaskoczenia, momenty zwrotu. Potem daty tych zdarzeń redukowałam do jednej cyfry i patrzyłam, czy widać jakiś wzór. Na początku zapisywałam po kilka zdań na wpis, żeby potem rozumieć kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak redukujesz date do jednej cyfry? Bo chyba nie dodajesz dzień plus miesac plus rok? Bo rok to czterocyfrowa liczba i nie wiem jak to liczyć. Pytam bo chce spróbowac, ale boję sie ze zle policzę i będę mial bezsens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Leszek Dodajesz wszystkie cyfry po kolei i redukujesz do jednej. Na przykład 23.04.1992 to 2+3+0+4+1+9+9+2 = 30, potem 3+0 = 3. Albo rok osobisty to dzień urodzenia plus miesiąc urodzenia plus rok bieżący - i tak samo redukujesz. Jak masz 11 albo 22 to niektóre szkoły zostawiają, bo to liczby mistrzowskie.


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Zaklinaczka Aha, okej, to rozumiem. Czyli dla roku osobistego biorę swoj dzień i miesiąc urodzenia ale rok tegoroczny, nie ten kiedy się urodziłem?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co powiedziała Nyja o napięciu między rokiem a zdarzeniami - mam wrażenie, że to napięcie to właśnie jest informacja, którą można czytać do przodu. Jeśli widzę, że mój rok mówi jedno a zdarzenia dają inne liczby, to może to mi mówi, że jest jakiś nieuporządkowany element, który musi się rozwiązać zanim rok będzie działał zgodnie z oczekiwaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 738
Rozpoczynający temat
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czarek00 właśnie powiedział to, co ja próbowałam sformułować od dawna i nie umiałam. To napięcie to sygnał, nie błąd w systemie. Mam pytanie do Nyi - czy jest jakiś sposób, żeby ocenić, jak długo to napięcie będzie trwało? Czy liczby mogą dać wskazówkę co do czasu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Michasia99 Trochę tak. Miesiąc osobisty może tu pomagać - każdy miesiąc ma swoją numerologię i razem z rokiem osobistym daje coraz dokładniejszy obraz. Jeśli napięcie jest w lutym a twój miesiąc osobisty to 4, to być może chodzi o zbudowanie struktury, nie o czekanie aż samo przejdzie. Ale powiem szczerze - przy kwestiach czasowych numerologia jest mniej precyzyjna niż na przykład przy kwestiach jakościowych.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Nyja Ta kwestia czasu jest dla mnie najciekawsza w całym wątku, bo to bezpośrednio dotyczy tytułowego pytania. Liczby w zdarzeniach mogą mówić "jesteś tu", ale czy mówią "za trzy miesiące będzie tam"? Michasia99, mam wrażenie, że twoje własne doświadczenia z notowaniem mogą tu coś wnieść - widziałaś kiedyś w swoich danych coś, co pozwoliło ci realnie przewidzieć coś z wyprzedzeniem, zanim się stało?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Klimcia Raz, może dwa razy coś mnie uderzyło przed faktem. Ale szczerze nie wiem, czy to była numerologia, czy po prostu dostrzegłam logikę sytuacji i to sam rozum mi to powiedział. Liczby były w tle. Nie potrafię rozdzielić tych dwóch rzeczy i to mnie gryzie do dziś.


Odpowiedz
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Michasia99 To co Michasia99 napisała o niemożności rozdzielenia numerologii od zwykłego rozumu mnie bardzo uderzyło. Bo ja właśnie się nad tym zastanawiam - jak w ogóle można by to rozróżnić? Czy jest jakiś moment, gdzie czujesz, że to liczba cię prowadzi, a nie twój własny mózg, który po prostu szuka wzorców?


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest właśnie pytanie, które sprawia, że numerologia jest tak trudna do omówienia na serio. Michasia99, myślę, że to co opisujesz - ta niemożność rozdzielenia - może być sama w sobie informacją. Ale pozwól, że najpierw zapytam: kiedy te raz czy dwa razy coś cię uderzyło przed faktem, to czy był jakiś konkretny rodzaj zdarzenia? Coś życiowego, czy raczej drobniejsze rzeczy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Nyja Raz chodziło o zmianę pracy. Drugi raz o coś osobistego, nie chcę szczegółów, ale też ważnego. W obu przypadkach widziałam 8 bardzo często przez kilka tygodni wcześniej, a potem nastąpiło coś, co faktycznie przyniosło domknięcie pewnego cyklu. 8 to przecież ta liczba zamknięcia i bilansu. Tylko że... mogłam to wiedzieć z życia, nie z liczb.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 573

@Michasia99 Właśnie tu bym się zatrzymał. Ósemka jako "zamknięcie cyklu" to interpretacja systemu, którą już miałaś w głowie zanim nastąpiło zdarzenie. Więc kiedy zdarzenie nastąpiło, pasowało do ramy. Pytanie jest inne: czy zdarzały ci się okresy z dużą ilością ósemek, po których nic szczególnego się nie wydarzyło? Bo to by była ważniejsza informacja.


Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Hubert72 To jest dokładnie to pytanie, które sobie zadawałam przy prowadzeniu notatek. I odpowiedź była dla mnie niewygodna - tak, zdarzały się takie okresy. Ale zaczęłam się zastanawiać, czy może wtedy zdarzenia były, tylko ja nie kwalifikowałam ich jako wystarczająco ważnych. To błędne koło i nie wiem jak z niego wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego i mam wrażenie, że właśnie dotarliśmy do sedna tytułowego pytania. Jeśli liczby zapisane w zdarzeniach mają mówić o przyszłości, to muszą być jakoś weryfikowalne - a Hubert72 i Gienia98 właśnie pokazują, że weryfikacja jest naprawdę trudna. Czy ktoś w ogóle próbował to robić systematycznie, z jakimś zapisem zarówno trafień jak i pomyłek?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Czarek00 Ja próbowałam przez jakieś cztery miesiące. Zapisywałam zdarzenie, datę, wynikającą liczbę i to, czego spodziewałam się dalej. Potem wracałam po czasie i sprawdzałam. Wyniki były... mieszane. Ale nie wiem, czy to znaczy, że system nie działa, czy że moje interpretacje były złe.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Zaklinaczka A jak odróżniałaś "zła interpretacja" od "system nie działa"? Bo to mi się wydaje kluczowe i właśnie w tym miejscu chyba się zacinamy wszyscy. Jeśli każda pomyłka może być błędem interpretacji, to system jest nieweryfikowalny z założenia.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 439

@Klimcia Szczerze? Nie odróżniałam. I to mnie trochę dręczy. Wychodziłam z założenia, że skoro nie rozumiem, to się jeszcze nie nauczyłam czytać, a nie że coś jest nie tak z samym podejściem. Może Nyja miałaby jakiś sposób na to?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 630

@Zaklinaczka Mogę zaproponować pewne rozróżnienie, ale najpierw chcę powiedzieć wprost: nie sądzę, żeby numerologia była układem, który można by falsyfikować jak hipotezę naukową. To inna warstwa rzeczywistości. Natomiast jeśli pytasz, jak robić z tym użytek, to ja patrzę na to tak - czy interpretacja, którą daję zdarzeniu, pomaga mi podejmować decyzje? Czy wnosi coś poza tym, co wiedziałam już bez liczb? Jeśli tak, to ma sens. Jeśli tylko potwierdza to, co już wiedziałam, to może tylko daje mi poczucie bezpieczeństwa, co też coś znaczy, ale jest innym rodzajem użyteczności.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: