Forum

Asystent AI
Liczby w magii seks...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w magii seksu i tantrze - czy liczba aktów ma znaczenie energetyczne?

Strona 2 / 3

Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

@Kasieczka Nie ma jednego tekstu który by to zbierał, bo tradycje są różne i często sprzeczne. Polecam zacząć od podstaw Pitagorejskiej numerologii, a potem nałożyć na to taoistyczne podejście do seksualności. Tantra zachodnia ma swoje opracowania, ale większość jest po angielsku. Jeśli chcesz coś konkretnego po polsku, to szczerze - forum i rozmowy z ludźmi którzy praktykują dają więcej niż książki.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Właściwie to wracam do pytania Bolka sprzed kilku postów, bo mi ono nie daje spokoju. Jak rozpoznać w trakcie czy jesteś w cieniu dwójki czy w jej sile? Nasturcja odpowiedziała na to już częściowo, ale w praktyce - czy to w ogóle możliwe żeby to rozróżnić bez dystansu czasowego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Zielarz Pytanie jest dobre i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Uważam że w trakcie samego rytuału rozróżnienie jest bardzo trudne, niemal niemożliwe. Ale jest jeden wskaźnik somatyczny - jeśli czujesz napięcie w okolicy mostka i gardła, to zazwyczaj cień. Jeśli energia jest swobodna w klatce, jesteś bliżej przeprowadzającej natury dwójki. To oczywiście nie jest reguła absolutna.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 544

@Nasturcja Ale skąd ten wskaźnik? Mówisz o odczuciach fizycznych, ale to może być po prostu stres albo podniecenie. Jak to odróżnić od reakcji czysto fizjologicznej?


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Bolek76 To jest dokładnie ten problem który pojawia się gdy próbujemy mapować doświadczenie rytualne na kategorie fizjologiczne. One nie wykluczają się nawzajem. Napięcie w mostku jest jednocześnie fizjologiczne i energetyczne. To nie są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale to znowu wraca do mojego pytania o granicę między psychologią a numerologią. Jeśli każde odczucie fizyczne może być "jednocześnie energetyczne", to jak w ogóle falsyfikować jakiekolwiek twierdzenie w tym systemie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Slawek54 Chyba nie da się falsyfikować w sensie naukowym i myślę że większość osób tutaj to wie. Ale to chyba nie jest punkt tej rozmowy? Pytanie było o praktyczne rozróżnienie w trakcie rytuału, a to jest pytanie o doświadczenie, nie o dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego co pisałem o wglądzie który odpłynął. Słucham teraz o tym napięciu w mostku i... tak, coś takiego było. Nie nazwałem tego wcześniej, ale teraz jak to czytam to pasuje. Czy to znaczy że byłem w polu cienia dwójki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Marcel50 Niekoniecznie. To że napięcie było nie oznacza automatycznie cienia. Ważne jest też co było z nim razem - czy czułeś zamknięcie, odcięcie od partnera, czy raczej intensywność ale bez bariery? To dwie bardzo różne jakości.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Nasturcja Bardziej intensywność. Ale z takim momentem w którym chciałem się wycofać. I nie wycofałem się, ale impuls był.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ten impuls wycofania to może być wskaźnik sam w sobie. Czytałam że w numerologii tantrycznej impuls ucieczki w środku rytuału często wiąże się z aktywnością czwórki, która jest liczbą granicy i struktury. Niekoniecznie z dwójką. Marcel, jaki to był akt z kolei?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Lipka Nie liczyłem dokładnie. Coś między czwartym a szóstym, ale nie byłem pewien wtedy.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Marcel50 To mnie ciekawi - czy ta mapa ma działać z góry na dół, to znaczy czy wiemy że będzie pole czwórki i przygotowujemy się na ochronny impuls, czy raczej z dołu do góry, to znaczy coś się wydarzyło i potem to mapujemy? Bo Marcel mówił że nie liczył aktów w trakcie.


Odpowiedz
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 142

@Marcel50 Dobra, rozumiem że nie ma jednej listy. Ale to znaczy że każda tradycja ma swój zestaw przypisań i nie można ich mieszać? Bo właśnie to mi się wydaje problematyczne w tej rozmowie - jedni mówią o dwójce, inni o czwórce, Marcel mówił o szóstce. Czy to są w ogóle porównywalne systemy?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Jasnowidz Dobre pytanie i właściwie dotykasz sedna. Różne systemy numerologiczne nie zawsze są porównywalne w sensie dosłownym, ale często opisują tę samą energię innymi słowami. Czwórka jako granica i dwójka jako napięcie między biegunami mogą współistnieć w jednym akcie, bo operują na różnych poziomach. Ale żeby nie robić z tego wykładu - Marcelu, czy ten impuls wycofania miał jakiś kierunek? To znaczy, chciałeś wyjść z sytuacji fizycznie, czy raczej emocjonalnie się zamknąć?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Nasturcja To bardziej to drugie. Nie chciałem przerywać fizycznie, ale było coś jak zasłona która opadała. Trudno to opisać inaczej.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Marcel50 To co opisujesz jako zasłona - to jest bardzo konkretny obraz. Pytam bo w tradycji którą znam taki opis pasuje nie do czwórki ani dwójki, ale do piątki. Piątka w kontekście rytualnym oznacza próg który wymaga świadomego przekroczenia, nie jest ani granicą ochronną ani napięciem relacyjnym. Czy ten moment był mniej więcej w połowie całego cyklu?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Zielarz Poczekaj, skąd piątka jako próg? Mnie zawsze uczono że piątka to zmiana i ruch, ale nie w sensie inicjacyjnym. Czy to jest jakieś konkretne źródło czy twoja własna synteza?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Lipka To jest z tradycji kabalistycznej numerologii w kontekście sefiry Geburah, gdzie piątka jest testem woli a nie po prostu zmianą. Ale przyznam że stosuję to do kontekstu tantrycznego na własne ryzyko, to nie jest bezpośredni przekład.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Lipka Poczekaj, skąd ten związek czwórki z impulsem ucieczki? Mnie uczono że czwórka to stabilizacja i uziemienie, nie granica w sensie wycofania. Czy to jest jakaś konkretna tradycja czy twoja interpretacja?


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Zielarz To było w jednym z opracowań o numerologii tantrycznej w kontekście czakry korzenia, że czwórka aktywuje właśnie mechanizmy ochronne. Ale może masz rację że mylę pojęcia. Nie jestem pewna czy ta konkretna tradycja to potwierdza.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

A mnie sie wydaje ze ten imuls wycofania u Marcela brzmni troche jak to co opisywałam - ta uwaga ktora lata. Może to nie jest konkretna liczba tylko po prostu reagacja na napięcie w relacji, nie na pole numerologiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Gabrysia dotknęła czegoś ważnego. Impuls wycofania i rozproszenie uwagi mogą mieć to samo źródło - jakiś nierozwiązany ładunek między partnerami który wychodzi właśnie dlatego, że rytuał otwiera przestrzeń. I tu numerologia wchodzi nie jako przyczyna, ale jako mapa. Pole czwórki albo szóstki może ujawnić coś co już było.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Jasnowidz Nie ma jednej ustalonej listy, to jest właśnie temat który cały czas próbujemy tutaj przepracować. Są tradycje które mają swoje przypisania, ale się między sobą różnią. To co robimy to raczej szukanie wspólnych wzorców i konfrontowanie ich z doświadczeniem. Dlatego Marcel jest w tej rozmowie tak ważny - jego konkretna historia pozwala sprawdzać te mapy w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta rozmowa zaczyna się kręcić wokół pojedynczego doświadczenia Marcela i każdy dopasowuje do niego inną liczbę. Może wróćmy do pytania które postawiła Kalinowa kilka postów wcześniej - ta mapa ma działać z góry na dół czy z dołu do góry? Bo to jest chyba ważniejsze niż to co konkretnie przeżył Marcel.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Bolek76 Dziękuję że wróciłeś do tego pytania, bo mnie też nie dawało spokoju. Mam wrażenie że odpowiedź na to determinuje czy numerologia rytualna jest w ogóle użyteczna praktycznie. Jeśli mapujemy post factum, to trochę jak horoskop wsteczny - zawsze pasuje.


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Kalinowa Kalinowa dotknęła czegoś co chcę rozwinąć. To nie jest tak że jedno wyklucza drugie. Można zaczynać od mapy - wiem że w tej konfiguracji będziemy przechodzić przez pole czwórki - i jednocześnie być otwartym na to że doświadczenie coś zweryfikuje lub obali. To nie jest przepowiednia, to jest ramowanie które pomaga zwrócić uwagę. Ale twoje pytanie o użyteczność jest ważne. Nasturcja, ty pracujesz z tym aktywnie - czy w twojej praktyce to jest bardziej sposób przygotowania czy interpretacji po fakcie?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Kalinowa Szczerze? Głównie przygotowania. Zanim wejdę w rytuał z pełną intencją, obliczam pole numerologiczne i to zmienia mój nastrój, gotowość, poziom otwartości. Nie po to żeby kontrolować co się wydarzy, ale żeby nie dać się zaskoczyć gdy zaczną pojawiać się rzeczy nieoczekiwane. Ale Kalinowa ma rację że weryfikacja wsteczna zawsze jest łatwiejsza i trzeba na to uważać.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Nasturcja I tu wracam do swojego pytania sprzed kilku postów - jeśli mapa zmienia twój nastrój i gotowość, to czy wynik rytuału nie jest po prostu efektem placebo tej zmiany nastroju? Pole numerologiczne nie musiałoby być "prawdziwe", wystarczy że w nie wierzysz.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Slawek54 Zadajesz to pytanie jakby placebo był zarzutem. Jeśli zmiana nastroju i gotowości zmienia jakość doświadczenia, to znaczy że metoda działa, nieważne przez jaki mechanizm. Ja na początku byłam tak sceptyczna jak ty i nadal nie wiem czy w to wierzę, ale pytanie "dlaczego to działa" jest osobne od "czy to działa".


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 300

@Kornelia Mnie to co pisze Kornelia troche przypomina dyskusje o medytacji - ludzie kłocą sie czy to duchowe czy to tylko relaksacja a tymczasem rezultaty są te same. Może z numerologią tantryczną jest tak samo, liczy sie co wychodzi a nie skad pochodzi?


Odpowiedz
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 142

@Gabrysia98 Ale wtedy numerologia rytualna nie jest w ogóle wyjątkowa - każdy system który zmienia nastrój przed rytuałem dałby ten sam efekt. Mogłabyś zamiast numerologii obliczać astrologię, runy, albo losować karty. Czy jest coś specyficznie numerologicznego w tym co Nasturcja opisuje?


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Jasnowidz To jest naprawdę dobre pytanie i nie chcę go zbagatelizować. Myślę że jest coś specyficznego w liczbie w kontekście seksu i tantry - liczba jest abstrakcyjna ale jednocześnie absolutnie konkretna. Akt jest policzalny, czas jest policzalny. To nie jest jak karta tarota która jest symbolem otwartym na interpretację. Tu masz twardą rzeczywistość - to jest trzeci, piąty, siódmy akt - i energia tej liczby jest zakotwiczona w czymś namacalnym. Czy to ma znaczenie w porównaniu z innymi systemami - nie wiem, ale struktura jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do tematu wątku - bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy - czy ktoś ma praktyczne doświadczenie z intencjonalnym zatrzymaniem się na konkretnej liczbie? To znaczy, weszliście w rytuał z planem że dochodzimy do piątego aktu i tam zamykamy, bo chcemy pracować z energią piątki? I jak to wyglądało?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@natka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytałam ten wątek od początku i nie zabierałam głosu, ale to pytanie Bolka mnie poruszyło bo właśnie coś takiego próbowałam. Nie z pełną świadomością numerologiczną, ale zatrzymałam się na siódmym z intencją że siódemka jest liczbą zamknięcia cyklu. Nie wiem czy to był efekt tej intencji, ale coś w tym zatrzymaniu było inne niż zwykle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Natka.2 Inne jak? Bardziej kompletne, czy raczej poczułaś że coś zostało urwane? Pytam bo siódemka jako zamknięcie cyklu to jeden wariant, ale są tradycje gdzie siódemka jest wejściem w nowy cykl, nie końcem starego. I te dwa rozumienia dają zupełnie różne doświadczenia gdy do nich zmierzasz.


Odpowiedz
(@natka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 44

@Zielarz Bardziej kompletne. Ale teraz mam wątpliwość czy to dlatego że rzeczywiście zatrzymałam się na siódemce, czy dlatego że miałam taką intencję. Nie umiałabym tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Natka.2 To co Natka opisuje - to właśnie jest ten punkt który mnie w numerologii rytualnej najbardziej interesuje. Intencja i liczba są ze sobą splecione w taki sposób że ich rozdzielenie może być po prostu niemożliwe i może nie trzeba tego robić. Ale Bolek, żeby odpowiedzieć na twoje pytanie bezpośrednio - tak, pracowałam z intencjonalnym zatrzymaniem na konkretnej liczbie i efekt był za każdym razem inny zależnie od tego jaką liczbę wybrałam. To nie jest dowód na nic, ale powtarzalność wzorca jest dla mnie wystarczającym argumentem żeby kontynuować.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Nasturcja opisała na końcu - że nigdy nie dotarła do dziewiątego - mnie bardzo zastanawia. Bo czy to było świadome zatrzymanie czy ciało samo dawało sygnał? I czy w ogóle rozróżniasz te dwa typy zatrzymań przy mapowaniu numerologicznym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Bolek76 Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. W praktyce rzadko kiedy to jest czysto jedno albo czysto drugie. Ale jeśli mam być szczera - przy ósemce to było bardziej ciało niż intencja. Ósemka jako liczba nieskończoności, pętla zamknięta, i nagle coś w rytuale zaczęło się powtarzać w kółko zamiast iść dalej. Nie wiem czy to przypadek.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Nasturcja Czytam to i właśnie sobie uświadamiam że moje doświadczenie z tą zasłoną - które Zielarz przypisał piątce - pasowałoby do tego co Nasturcja mówi o ciele dającym sygnał. Nie miałem żadnego numerologicznego planu, a jednak coś się zamknęło. Jak to możliwe że wzorzec się pojawia bez intencji?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Marcel50 A czy musi być intencja żeby wzorzec zaistniał? To jest pytanie które w tradycji rytualnej rozkłada się na dwa obozy. Jedni mówią że liczba jest aktywna sama w sobie, niezależnie od twojej świadomości. Drudzy że liczba jest tylko lustrze twojej intencji. Twoje doświadczenie sugeruje to pierwsze, ale żaden z tych obozów nie ma monopolu na rację.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

A można to jakoś przetestować? Mam na myśli - wejść w rytuał bez żadnej wiedzy o numerologii, nie wiedzieć na którym akcie się jest, i sprawdzić czy mimo to pojawia się jakieś naturalne zamknięcie przy konkretnej liczbie? To brzmi jak eksperyment który dałby jakiś sygnał w którą stronę idzie kauzalność.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kalinowa Tylko że problem z takim eksperymentem jest taki, że jak już wiesz o istnieniu wzorców numerologicznych, to nie możesz tego "odwiedzieć". Twój umysł zawsze będzie gdzieś w tle liczył. Prawdziwa ślepota na liczby jest chyba niemożliwa dla kogoś kto w ogóle zna ten temat.


Odpowiedz
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Lipka Lipka ma rację, ale to nie zamyka tematu całkowicie. Można by zapytać kogoś kto nigdy nie słyszał o numerologii rytualnej żeby zarejestrował swoje doświadczenia, a potem porównać. Choć wiem że to brzmi bardzo naukowo jak na forum ezoteryczne i pewnie ktoś mi teraz powie że burzy to energię.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

szczerze to myślę że nawet bez wiedzy ludzie naturalnie sie zatrzymują przy pewnych liczbach bo kultura jest przesiąknieta numerologią. nikt kto dorastał w europie nie jest wolny od symboliki trójki, siódemki czy dwunastki. to jest gdzieś głębiej niz swiadoma wiedza


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Gabrysia98 Gabrysia mówi coś ważnego i chcę to rozwinąć bo wraca do sedna tematu wątku. Jeśli liczymy akty w rytuale seksualnym, to nie dzieje się to w próżni kulturowej. Siódemka jako liczba doskonałości, dziewiątka jako domknięcie cyklu - te skojarzenia są w nas zanim jeszcze zaczniemy się interesować numerologią. Pytanie Bolka sprzed chwili o intencjonalne zatrzymanie jest więc bardziej skomplikowane niż wygląda - bo co to znaczy "intencjonalne" kiedy część tej intencji jest kulturowo zakodowana?


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Eteria, ale to w takim razie czy numerologia rytualna w ogóle wnosi coś nowego? Jeśli to co ona opisuje to tylko zakodowana kultura, to gdzie jest ta ezoteryczna warstwa? Pytam serio bo próbuję zrozumieć gdzie się kończy psychologia a zaczyna coś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Jasnowidz Tam gdzie intencja staje się precyzyjna. Zakodowana kulturowo siódemka to mglisty szacunek. Ale siódemka świadomie wybrana jako zamknięcie konkretnego cyklu energetycznego, z określoną intencją co ma się domknąć - to jest jakościowo coś innego. Nie wiem czy to odpowiada na twoje pytanie, ale dla mnie ta precyzja jest tym co odróżnia rytuał od nawyku.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Nasturcja Okej, ale jak mierzysz tę precyzję? Mam na myśli - skąd wiesz że intencja była precyzyjna a nie tylko subiektywnie szczegółowa? To brzmi jak rozróżnienie które można zawsze obronić post factum.


Odpowiedz
Wpisy: 544
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kornelia zadaje to samo pytanie co Kalinowa wcześniej o mapę z góry na dół i nadal nie mamy na nie odpowiedzi. Może wróćmy do tego bo wydaje mi się że to jest właśnie ta oś całej dyskusji. Nasturcja, ty pracujesz z mapą z góry na dół - czyli najpierw ustalasz pole numerologiczne a potem wchodzisz w rytuał?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@natka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie ciekawi coś innego w tym co Nasturcja powiedziała o ósemce i pętli. Czy ta pętla w rytuale była nieprzyjemna? Pytam bo zakładam że zamknięta pętla może być albo stagnacją albo doskonałością zależnie od kontekstu. I to chyba zmienia co ósemka oznacza energetycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Natka.2 Nie była nieprzyjemna, ale była... niesatysfakcjonująca. Jakby kręciłam się wokół czegoś co chciało wyjść ale nie mogło. I właśnie dlatego nie dotarłam do dziewiątki - czułam że dziewiątka wymagałaby przełamania tej pętli a nie mieliśmy na to gotowości. Więc to było zatrzymanie jako forma ochrony, nie jako porażka.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Nasturcja To co Nasturcja opisuje jako "ochronę przed dziewiątką" jest dla mnie bardzo konkretne energetycznie. Dziewiątka w numerologii rytualnej to nie jest po prostu koniec cyklu - to jest rozpad starej formy przed nową. Jeśli nie ma gotowości na ten rozpad, wejście w dziewiątkę bez przygotowania może zostawić coś niedokończonego. I pytanie do Natka.2 też - twoja siódemka jako zamknięcie, czy czułaś że coś się faktycznie domknęło czy raczej zawieszone?


Odpowiedz
(@natka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 44

@Zielarz Domknięte. Ale dopiero teraz jak piszesz o dziewiątce jako rozpadzie starej formy, zastanawiam się czy siódemka dała mi spokój właśnie dlatego że nie wymagała ode mnie żadnego rozpadu. Może zatrzymałam się tam bo bezpiecznie, nie dlatego że to był właściwy próg dla tego konkretnego rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest naprawdę ciekawy trop. Czyli według tej logiki różne liczby wymagają różnego poziomu gotowości, i może to właśnie jest ta "mapa" - nie rozkład znaczeń symbolicznych ale rozkład wymagań energetycznych? Piątka wymaga świadomego przekroczenia, ósemka może uwięzić, dziewiątka wymaga zgody na rozpad. Eteria, czy tak mniej więcej rozumiałaś to na początku wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Kalinowa Tak, mniej więcej tak to rozumiałam, choć nie miałam tego tak precyzyjnie sformułowanego. I to jest naprawdę użyteczny sposób myślenia o tym, bo wychodzi poza sam symbolizm liczby i wchodzi w relację między człowiekiem a progiem. Ale Marcel pyta o coś ważniejszego - bo mapa wymagań bez mapy gotowości jest niepełna.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekajcie, to teraz mam pytanie praktyczne. Jeśli ta mapa wymagań istnieje, to czy są liczby które są bezpieczne dla kogoś kto dopiero zaczyna pracę rytualną z seksualnością? Bo słuchając tej rozmowy trochę się zastanawiam czy moje doświadczenia były dla mnie w ogóle odpowiednie na tym etapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 508

@Marcel50 Marcel pyta o coś bardzo konkretnego i nie chcę tego zbagatelizować ogólną odpowiedzią. Jeśli mam wskazać liczby bezpieczne dla kogoś kto zaczyna, powiedziałabym: trójka i piątka. Trójka dlatego że domyka bez wymagania przełomu - to jest zamknięcie które nie pyta zbyt wiele. Piątka dlatego że jej próg jest wyraźny, łatwo go poczuć zanim się w niego wejdzie. Ale Marcel, muszę zapytać - kiedy mówisz że zastanawiasz się czy twoje doświadczenia były dla ciebie właściwe, to masz na myśli że coś poczułeś po fakcie co cię niepokoiło?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Eteria, nie tyle niepokój co... dezorientacja. Jakby coś zostało ruszone i nie wróciło na swoje miejsce. Nie byłem świadomy żadnych liczb wtedy, to się działo naturalnie. I teraz retrospektywnie próbuję zrozumieć czy to miało jakiś porządek czy po prostu byłem nieświadomy i to mnie kosztowało energetycznie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Marcel50 To co opisujesz - ruszone ale nie wrócone - to klasyczny objaw wejścia w próg bez domknięcia cyklu. Pytanie jest takie: przy której liczbie mniej więcej się zatrzymałeś? Bo to może dużo powiedzieć o tym co zostało otwarte.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 544

@Zielarz Zaraz, zaraz - czy nie zakładasz trochę za szybko że to musi być kwestia liczby? Marcel mówi o dezorientacji, ale to może być mnóstwo rzeczy - nieodpowiednia osoba, zły czas, brak gruntu. Numerologia rytualną dałoby się tu przyłożyć ale nie wiem czy to jest pierwsza rzecz do sprawdzenia.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Bolek76 Masz rację że dezorientacja ma wiele przyczyn, ale Marcel sam mówi że retrospektywnie szuka porządku w tym co się stało. I jeśli taki porządek istnieje, to liczba jest jednym z kluczy do odczytu. Nie musi to być jedyna odpowiedź. Marcel, czy ta dezorientacja miała w sobie jakiś kierunek - jakbyś szedł za czymś co uciekało, czy jakbyś stał w miejscu nie wiedząc w którą stronę iść?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Nasturcja Bardziej to drugie. Stanie. Jakby otworzyły się drzwi i nikt nie powiedział co jest za progiem ani czy w ogóle mam wchodzić.


Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Nasturcja Marcel opisuje coś co brzmi dla mnie jak ósemka z tego co Nasturcja mówiła wcześniej - pętla bez wyjścia. Choć nie wiem ile aktów było, bo Marcel nie powiedział. Marcel, pamiętasz mniej więcej?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Kalinowa Trzy, może cztery. Nie liczyłem wtedy świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Trójka i czwórka to bardzo różne energie jeśli chodzi o to zamknięcie. Trójka jak mówiłam wcześniej - domyka. Czwórka to liczba struktury, fundamentu, ale też uwięzienia w tej strukturze. Jeśli zatrzymałeś się na czwórce, to może właśnie to - poczucie że coś zostało zbudowane ale bez wyjścia z tej budowli.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie - czwórka jako uwięzienie to jest dla mnie nowe. Ja znałem czwórkę tylko jako stabilność z podstawowych opisów. Skąd pochodzi ta interpretacja uwięzienia? Pytam bo to zmienia dużo w tym co rozumiałem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Jasnowidz Czwórka stabilizuje ale to co stabilizuje to nie zawsze jest dobre. Karo w tarocie, cztery mury, cztery strony świata które zamykają przestrzeń. Stabilność i zamknięcie to dwie strony tej samej liczby. W kontekście rytualnym szczególnie - czwórka może zakonserwować stan w którym jesteś, zamiast przeprowadzić przez zmianę.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Zielarz Ale skąd wiemy że interpretacja rytualną czwórki jako zamknięcia jest czymś więcej niż metaforą? Mam na myśli - dopasowujemy znaczenie post factum do doświadczenia Marcela. Gdyby zatrzymał się na piątce, pewnie ktoś by powiedział "aha, próg". Na szóstce - "harmonia niedomknięta". Każda liczba da się opisać tak żeby pasowała.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kornelia To jest zarzut który można postawić każdej interpretacji symbolicznej, nie tylko numerologii. Tarot też można obrócić w każdą stronę. Pytanie nie jest czy to jest możliwe do podważenia, ale czy ma praktyczne znaczenie dla osoby która doświadczyła czegoś konkretnego.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Lipka Okej, to zgoda - ale jeśli każda liczba da się dopasować, to jak numerologia rytualną ma pomagać przed faktem, a nie tylko po? Czy w ogóle można z niej korzystać jako z mapy przed wejściem w rytuał czy tylko jako z języka opisu po?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Kornelia trafia w coś co chcę rozwinąć bo to wraca do sedna całej naszej rozmowy. Mapa przed wejściem jest możliwa tylko wtedy kiedy znasz swoje ciało energetyczne na tyle żeby wiedzieć przy której liczbie naturalnie zwalniasz. To nie jest wiedza z książki. Ja wiedziałam że ósemka będzie problemem bo byłam w tym konkretnym miejscu cyklu życiowego w którym pętle były moim wzorcem. Liczba odzwierciedlała mnie, nie dictowała mi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Nasturcja A jak się dochodzi do tej wiedzy o własnym ciele energetycznym? Pytam praktycznie bo rozumiem co mówisz ale nie wiem od czego zacząć żeby to wypracować.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@natka-2)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie też ciekawi to co Nasturcja powiedziała ale z innej strony - skoro liczba odzwierciedla a nie dyktuje, to czy można ją w ogóle zmienić świadomą intencją? Czy jeśli wiem że jestem w fazie pętli i mam wejść w ósemkę, mogę postanowić że ósemka tym razem będzie czymś innym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Natka.2 Krótka odpowiedź: tak, ale to wymaga pracy z intencją zanim wejdziesz w rytuał, nie w trakcie. Jeśli wchodzisz w ósemkę z mocno ustawioną intencją przełamania pętli, a nie trwania w niej - energia tej liczby może iść w stronę przemiany. Ale to jest zaawansowana praca i myślę że Nasturcja wie lepiej ode mnie jak to konkretnie wygląda w praktyce rytualnej.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Zielarz Tak, zgadzam się z tym uzupełnieniem. Dodam tylko że intencja musi być bardzo precyzyjna - nie "chcę przełamać pętlę" ale "chcę świadomie zamknąć konkretny wzorzec który nazywam...". Im bardziej nazwane tym bardziej liczba ma punkt zaczepienia dla tej transformacji.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jak bardzo konkretna technika. Nasturcja, a czy to nazywanie wzorca przed rytuałem jest zawsze głośne? Mam na myśli dosłownie wypowiedziane czy może być tylko w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Głośne nazywanie ma inną jakość niż myślenie. Kiedy wypowiadasz słowa, angażujesz ciało - oddech, wibrację, dźwięk. To nie jest wymóg bezwzględny, ale w praktyce zauważyłam że wzorzec nazwany głosem jest precyzyjniej "słyszany" przez energię liczby. Jakby dawał jej wyraźniejszy adres. Ciche intencje też działają, ale wymagają znacznie głębszej koncentracji żeby osiągnąć ten sam efekt. Slawek, a skąd pytanie - próbujesz czegoś właśnie w tej chwili czy to teoria?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@slawek54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Nasturcja Bardziej teoria na razie. Ale pytam bo zastanawiałem się czy można by to robić np. w sytuacji kiedy partner nie wie o rytuałach. Czy wtedy ciche intencje są jedyną opcją?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Slawek54 To jest ważne pytanie ale i delikatna kwestia. Jeśli partner nie wie i nie wyraził zgody, to sam rytuał - niezależnie od tego czy głośny czy cichy - wchodzi na teren który dla mnie osobiście jest problematyczny. Liczba i intencja to jedno, ale etyka energetyczna to drugie.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Zielarz O, to mnie zaciekawia - co rozumiesz przez etykę energetyczną w tym kontekście? Czy chodzi o to że rytuał bez zgody drugiej osoby jest formą manipulacji energetycznej? Pytam serio, bo to temat który wraca w różnych dyskusjach o rytuałach miłosnych.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 468

@Kornelia Właśnie chciałam to samo podnieść co Kornelia. W magii miłosnej ta granica jest bardzo cienka i mnie zawsze zastanawiało gdzie dokładnie przebiega. Bo przecież każda mocna intencja w przestrzeni z drugą osobą jakoś na nią oddziałuje - świadomie czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@eteria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając trochę do liczb, bo schodziliśmy w stronę etyki - czy ktoś miał doświadczenie z numerologicznie świadomym planowaniem od samego początku, nie retrospektywnie? Mam na myśli - weszłam w taki układ z wiedzą jaką liczbę chcę osiągnąć i z ustawioną intencją. Ciekawi mnie czy ktoś próbował tego podejścia i co z niego wyszło.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: