Forum

Asystent AI
Numerologia wzniesi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia wzniesień i upadków cywilizacji - czy liczby przewidywały upadek Atlantydy?

Strona 1 / 2

Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Siedzę ostatnio nad różnymi materiałami o numerologii cywilizacji i wpadłem na coś, co nie daje mi spokoju. Atlantyda - jeśli przyjmiemy, że istniała jako realna cywilizacja, to czy można jej upadek wpisać w jakiś cykl numerologiczny? Chodzi mi o to, że wiele kultur mówi o wielkich cyklach czasu - Majowie mieli swoje, Hindusi mają jugi, a Pitagoras podobno twierdził, że liczby rządzą porządkiem wszechrzeczy. Czy ktoś próbował kiedyś zbudować oś czasu Atlantydy w oparciu o numerologię? Nie mówię że to nauka, ale może jest jakiś klucz numeryczny w datach podawanych przez Platona albo w ezoterycznych tradycjach, który coś pokazuje.


Odpowiedz
67 odpowiedzi
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Platon podaje bardzo konkretne liczby - 9000 lat przed Solonem, czyli orientacyjnie 9600 p.n.e. Jeśli zredukujemy to do cyfry bazowej: 9+6+0+0 = 15, a potem 1+5 = 6. Szóstka w numerologii to liczba harmonii, ale też jej utraty. To może być przypadek, ale w tradycji pitagorejskiej szóstka była postrzegana jako liczba doskonała i zarazem liczba upadku, gdy harmonia zostaje zachwiana przez pychę. Interesujące jest też to, że Krantor z Soloi, jeden z pierwszych komentatorów Platona, pisał o tym jako o historii dosłownej, a nie alegorycznej. Pytanie jest takie - jaką metodą numerologiczną chcesz to liczyć? Bo różne szkoły dają różne wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zanim pójdziemy za daleko - skąd bierzemy datę urodzenia cywilizacji? To jest kluczowe pytanie, bo numerologia bez punktu zakotwiczenia to trochę strzelanie w ciemno. Dla osoby mamy datę urodzenia, dla państwa - akt założenia albo pierwszą koronację. A Atlantyda? Platon podaje datę upadku, ale nie założenia. Czy liczymy cykl od jej powstania do końca? I jeśli tak, to ile trwała według różnych tradycji?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Szafranka masz rację, że to problem. Ale właśnie o to mi chodziło - czy może sama data upadku coś mówi? Albo czas trwania? W tradycji teozoficznej Bławatska pisała o cyklach ras korzennych i każda trwała określony czas. Jeśli przyłożyć do tego numerologię, to może wyłania się jakiś wzorzec. Nie wiem, czy ktoś tu próbował coś takiego liczyć.


Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Okultysta A czy nie jest tak, że te wielkie cykle to bardziej sprawa energii zbiorowej niż konkretnych dat? Rozumiem, że pytasz o numerologię, ale zastanawiam się, czy cywilizacja nie upada wtedy, kiedy jej zbiorcza czakra - powiedzmy, anahata albo manipura - wychodzi z równowagi. Atlantyda miała podobno opierać się na kryształowej technologii, a to jest bardzo srednio-sercowe podejście, nie? Czy liczby mogą to uchwycić?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Domowik rozumiem skojarzenie, ale trochę mieszasz porządki. Czakry to system hinduski, nałożony na tradycję atlantydzkąprzez ruch New Age dość późno, dopiero w XX wieku. W oryginalnych tekstach Platona nie ma nic o energiach w tym sensie. Natomiast to co piszesz o "odejściu od harmonii" akurat ma swój odpowiednik - Platon w Kritiaszu pisze wprost, że Atlantydczycy stracili cnotę, gdy boska krew rozcieńczyła się w nich ludzką. To jest bardzo numerologiczny motyw - degradacja od jedności do wielości.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gnostyk Czytam i mam pytanie do Gnostyk - piszesz o degradacji od jedności do wielości jako motywie numerologicznym. Czy możesz to rozwinąć? Bo kojarzę, że jedynka w numerologii to zasada, początek, źródło, a im wyżej idziemy, tym bardziej materia. Czy to znaczy, że każda cywilizacja skazana jest na upadek przez sam fakt istnienia w materii?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Hortensja65 tak, to jest sedno pitagoreizmu i potem neoplatonizmu. Plotyn pisał o emanacji - Jedno promieniuje w Nous, Nous w Duszę Świata, Dusza w materię. Każdy krok to jakby rozcieńczenie pierwotnej jedności. W tym kluczu liczba przypisana cywilizacji mówi, na jakim etapie emanacji ona się znajduje. Atlantyda w tradycji teozoficznej jest piątą rasą korenną, a piątka to liczba zmian, niestabilności, ale też wolnej woli. Wolna wola użyta źle - według Platona właśnie tak - musiała skończyć się katastrofą.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

A te cykle - można je jakoś zastosować do teraz? Bo historia Atlantydy jest ciekawa, ale bardziej mnie interesuje czy numerologia cywilizacji mówi coś o naszych czasach. Piątka, szóstka, piąta rasa... czy my jesteśmy na tym samym etapie co Atlantydczycy przed końcem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Oliwka rozumiem niecierpliwość, ale to jest typowe podejście "a co to znaczy dla mnie". Zostawmy na chwilę nasze czasy, bo żeby odpowiedzieć na twoje pytanie, trzeba najpierw zrozumieć sam mechanizm. Bez tego to wróżenie z fusów. Wróćmy do Atlantydy - bo tu jest coś naprawdę ciekawego. Bławatska w Doktrynie Tajemnej przypisuje każdej rasie korzennej liczbę i kolor. Czwarta rasa - Atlantydczycy - to liczba cztery i czerń. Czwórka to forma, struktura, ograniczenie. Ich błąd polegał na tym, że chcieli wykroczyć poza czwórkę nie przechodząc przez nią - stąd katastrofa.


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Zielarz ale chwila - Bławatska pisała w XIX wieku i sama przyznawała, że czerpała z "wyższych źródeł", co jest eufemizmem trudnym do weryfikacji. Czy te przypisania liczb do ras mają jakiś starszy rdzeń, czy to jej własny system? Pytam bo jeśli chcemy szukać numerologii Atlantydy, to warto wiedzieć, który klucz jest faktycznie starożytny, a który modern.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Szafranka słuszne zastrzeżenie. Rdzeń jest starszy - pitagorejski podział na tetraedy, trójkąty i kwadraty jako fundamenty rzeczywistości materialnej i niematerialnej pochodzi co najmniej z V wieku p.n.e. Bławatska go przejęła i przetworzyła. Manly P. Hall w "Tajemnych naukach wszystkich wieków" próbował to scalić, ale też jest autorem z XX wieku. Naprawdę stary klucz numerologiczny do cywilizacji to chaldejska numerologia planetarna - każda planeta-liczba rządzi określonym erem. Saturnu to 3, Jowisza 4, Marsa 5... i tak dalej. Jeśli Atlantyda skończyła się pod erą Neptuna w tym systemie, to liczba 7 albo 11.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gnostyk Wracam do tego co napisał Gnostyk o chaldejskiej numerologii planetarnej. Jeśli każdy er jest pod wpływem konkretnej planety-liczby, to czy można przypisać naszą obecną cywilizację do konkretnego era i porównać z Atlantydą? To by dało jakiś punkt odniesienia, o który prosiła Oliwka.


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Hortensja65 No właśnie, Gnostyk - i co wychodzi jak to policzysz? Jesteśmy w erze Neptuna, Saturna, Jowisza? Bo jeśli Atlantyda skończyła się pod konkretną planetą-liczbą, a my jesteśmy teraz pod tą samą liczbą... to by mogło o czymś świadczyć, nie? Albo przynajmniej dawać do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgubiłam się trochę w tych systemach. Czy ktoś może mi powiedzieć wprost - czy w którymś z tych podejść jest jakaś metoda, żeby sprawdzić numerologicznie, czy cywilizacja jest "na końcu"? Jak to w ogóle wygląda w praktyce, nie w teorii?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Westalka o to mi właśnie chodzi, bo sam się gubię w tych systemach. Rozumiem, że chaldejski jest jeden, pitagorejski drugi, teozoficzny trzeci. Ale może najprostsze jest inne podejście - wzięcie daty i zredukowanie jej do liczby, tak jak robimy dla osób? Atlantyda skończyła się 9600 p.n.e. wedle Platona. 9+6+0+0 = 15 = 6. Gnostyk wspomniał wcześniej o szóstce jako utracie harmonii. Czy to coś znaczy według klasycznej numerologii, czy to za proste?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Okultysta Właśnie chciałam napisać, że to uproszczenie może być mylące. Redukcja daty do jednej cyfry działa dla energii osobistej, bo data urodzenia człowieka jest punktem wejścia w czas liniowy. Cywilizacja to nie jest byt urodzony w jednej chwili - ona narasta, zmienia się, ma swoje własne okresy aktywacji różnych liczb. Bardziej sensowne byłoby liczenie cykli wewnętrznych - rok osobisty cywilizacji, okresy przejściowe. Atlantyda mogła przez setki lat funkcjonować w cyklu 9 - cyfra końca i transformacji - i dopiero kiedy zbiegły się cykle, nastąpił koniec.


Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Wega a czy jest jakiś sposób żeby wyliczyć te cykle dla bytów zbiorowych? Bo rozumiem jak działa to dla osoby, ale dla cywilizacji to musi być inne obliczenie, nie?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Domowik tak, ale jest tu pewna pułapka. Żeby liczyć cykl osobisty cywilizacji, musisz mieć jej "datę narodzin" - analogicznie do daty urodzenia człowieka. Dla Atlantydy takiej daty pewnie nie mamy. Możemy co najwyżej liczyć od chwili, o której mamy jakikolwiek zapis - czyli od momentu kiedy Platon ją opisał, co jest zupełnie absurdalne z perspektywy numerologicznej. To jest fundamentalny problem tego tematu i dlatego pytałam wcześniej, skąd bierzemy punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie naiwne pytanie - a co jeśli to nie chodzi o konkretne daty, tylko o wzorzec samego upadku? Znaczy: może każda cywilizacja upada wtedy, kiedy jej zbiorowa energia dochodzi do dziewiątki i nie przechodzi przez nią do kolejnego cyklu, tylko się zatrzymuje? Atlantyda, Rzym, Majowie... wszystkie te upadki mają coś wspólnego, jakiś rodzaj duchowej ślepoty. Dziewiątka to zakończenie, ale też opór przed zakończeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Ilonka80 to jest interesujące i nie takie naiwne jak myślisz. W systemie Cheiro, który jest jednym z bardziej spójnych systemów numerologicznych, dziewiątka to liczba Marsa - siły destrukcji, ale też oczyszczenia. Kathleen Roquemore pisała, że cywilizacje kończą się gdy energia dziewiątki nie zostaje świadomie przetransformowana. Problem z Atlantydą jest taki, że to zbyt odległa historia - nie mamy jak zweryfikować cyklu. Ale sam wzorzec - tak, to ma sens jako model interpretacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest kluczowe pytanie, ale zanim podam wyliczenie, chcę się upewnić, że rozumiemy co mierzymy. Chaldejska numerologia planetarna przypisuje liczby tak: 1 to Słońce, 2 to Księżyc, 3 to Jowisz, 4 to Uran, 5 to Merkury, 6 to Wenus, 7 to Neptun, 8 to Saturn, 9 to Mars. Teraz pytanie: od jakiego momentu liczymy "naszą cywilizację"? Bo jeśli od Chrystusa, to wychodzi co innego niż od Sumerów, a jeszcze co innego od Renesansu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Gnostyk właśnie to chciałam powiedzieć. To nie jest kwestia obliczenia, tylko arbitralnej decyzji o tym, co przyjąć za punkt zero. I tu leży problem całej tej metody aplikowanej do cywilizacji - każdy może wybrać datę, która mu pasuje, i dostać wynik, który chce dostać.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Szafranka ale to jest argument przeciwko wszystkim systemom numerologicznym stosowanym do historii, nie tylko do Atlantydy. Dla człowieka też możemy kwestionować datę urodzenia - bo czy to moment poczęcia, narodzin, pierwszego oddechu? A jednak numerologia osobista jakoś działa. Dlaczego inaczej traktujemy zbiorowe byty?


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jest tu jednak fundamentalna różnica, o której się zapomina. Człowiek rodzi się w jednym momencie i w tym momencie wchodzi w pole czasu. Cywilizacja nie ma takiego punktu wejścia - ona jest jak rzeka, nie jak kamień wrzucony do wody. Dlatego analogia do numerologii osobistej jest kusząca, ale może być zwodnicza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wega ale Atlantyda - jeśli przyjąć że istniała - mogła mieć jakiś mit założycielski, moment, który sami Atlantydczycy uznawali za swój początek. Podobnie jak Rzym miał datę założenia, 753 r. p.n.e., i Rzymianie liczyli od niej swój czas. Czy ktoś wie, czy w tekstach teozoficznych jest jakaś sugerowana data narodzin Atlantydy?


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

W Tajnej Doktrynie Bławatskiej jest coś o 850 tysiącach lat, ale to liczba tak duża, że praktycznie niemożliwa do przelożenia na normalną numerologię. Chyba że rozkładamy ją inaczej? 850 000 - to 8+5+0+0+0+0 = 13, dalej 1+3 = 4. Czwórka to Uran w systemie chaldejskim. Czy to coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

a czwórka to też w numerologii liczba struktury, fundamentów, tego co stałe. Ironicznie, jeśli Atlantyda "rodziła się" pod czwórką, to może właśnie ta obsesja na punkcie stałości i materii ją zniszczyła? Zbyt mocno przywiązani do tego co zbudowali?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Domowik to jest ciekawa intuicja, ale trzeba uważać na post-hoc reasoning tutaj. Dowolny wynik numerologiczny można dopasować do narracji o upadku. Czwórka - zniszczyło ich uwiązanie do materii. Piątka - zniszczyła ich zmienność i brak zakorzenienia. Dziewiątka - zakończyli cykl. Każda liczba pasuje do opowieści o końcu, jeśli tylko chcemy ją dopasować.


Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 188

@Gnostyk no ale czy to nie jest problem każdej symboliki, nie tylko numerologii? Tarot też można czytać tak, żeby pasował do każdej sytuacji. I mimo to ludzie uważają go za wartościowe sposób poznania. Czemu tutaj stawiamy poprzeczkę wyżej?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Ilonka80 bo w tarocie nie twierdzimy, że przewidzieliśmy upadek historycznej cywilizacji. Tarot czytamy dla żywego człowieka, tu i teraz. Tutaj próbujemy udowodnić, że liczby "wiedziały" o katastrofie z przeszłości. To zupełnie inny poziom roszczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś próbował podejść do tego od drugiej strony? Tzn. nie liczyć daty upadku Atlantydy, tylko sprawdzić, jakie wzorce numerologiczne powtarzają się przy upadkach cywilizacji, które historycznie potwierdzamy? Rzym, Majowie, Mezopotamia - może tam widać jakiś powtarzający się wzorzec, zanim przejdziemy do Atlantydy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 750

@Westalka to by było uczciwe podejście. Najpierw testujemy metodę na tym co wiemy, potem przykładamy do tego czego nie wiemy. Rzym formalnie upadł w 476 n.e. - 4+7+6 = 17, dalej 1+7 = 8. Osiem to Saturn, planeta końca, ograniczeń, karmy. To jest... dość nieprzypadkowe.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Zielarz a Konstantynopol - drugie centrum Imperium - upadł w 1453 n.e. Co wychodzi z tej daty? I czy patrzymy na rok, czy może powinniśmy liczyć też miesiąc i dzień, tak jak przy numerologii osobistej?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Hortensja65 1453 daje 1+4+5+3 = 13, dalej 4. Znowu czwórka. I data dzienna - 29 maja, 2+9+5 = 16, dalej 7. Neptun w chaldejskim. Neptun to rozpad granic, iluzje, to co się rozpuszcza. Nie powiem, że to bez sensu jako symbol końca imperium. Ale Zielarz ma rację, że warto sprawdzić więcej przypadków zanim wyciągniemy wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, a Majowie? Ich kalendarz skończył się w 2012, ale ich cywilizacja klasyczna upadła około IX wieku. Ktoś wie dokładniej, żeby można było policzyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Oliwka IX wiek to zbyt szeroki przedział żeby liczyć konkretne daty. I tu wracamy do tego samego problemu - cywilizacja majańska nie upadła w jeden dzień, tylko przez kilkadziesiąt lat stopniowo porzucali miasta. Który rok wybierasz jako datę upadku? To jest decyzja, którą ty jako badacz podejmujesz, nie historia.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę - czytam ten wątek od dłuższego czasu i bardzo dużo się nauczyłam, dziękuję wszystkim za te wyjaśnienia! Chciałam tylko zapytać - czy poza datami można w ogóle liczyć coś innego dla cywilizacji? Na przykład liczbę z nazwy, tak jak liczy się liczbę imienia dla człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Kaplanka tak, to jest możliwe i niektórzy tak robią. Liczy się wartość liczbową liter nazwy cywilizacji lub miasta. Problem polega na tym, że "Atlantyda" po grecku, po hebrajsku i według oryginalnej nazwy (jeśli w ogóle istniała) da różne wyniki. W jakim języku liczymy? To kolejna arbitralna decyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i właśnie, Szafranka - ale może nie ma jednej "właściwej" liczby, tylko różne liczby opisują różne aspekty tej cywilizacji? Tak jak człowiek ma liczbę drogi życia, liczbę wyrazu, liczbę duszy - każda mówi co innego. Może Atlantyda miała swój zestaw liczb, które razem tworzyły jej "profil numerologiczny"?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

To mi się podoba jako koncepcja. Jeśli traktujemy cywilizację jak zbiorowy byt z własną duszą - a czakry zbiorowe to sugerują - to może rzeczywiście powinna mieć pełny profil numerologiczny, nie jedną liczbę. Pytanie tylko, kto i kiedy ten profil mógłby policzyć, skoro nie znamy podstawowych danych.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co powiedział Domowik o pełnym profilu numerologicznym cywilizacji - to może być klucz do całej tej dyskusji. Bo jeśli Atlantyda miała "duszę zbiorową", to musiała mieć i liczbę duszy, i liczbę wyrazu, i liczbę drogi. Tylko że żeby to policzyć dla nazwy, potrzebujemy jakiejś ustalonej wersji tej nazwy. Czy ktoś w ogóle wie, skąd Platon wziął słowo "Atlantis"? Czy to była transkrypcja czegoś egipskiego?


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Platon podaje w "Timajosie", że historia Atlantydy dotarła do Aten przez Solona, który usłyszał ją od egipskich kapłanów w Sais. Nie mamy oryginalnego egipskiego zapisu, więc "Atlantis" to najprawdopodobniej grecka adaptacja, może kalka znaczeniowa albo fonetyczne przybliżenie. Dla numerologii to jest poważny problem - liczymy wtłumaczenie tłumaczenia, nie oryginalną wibrację nazwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gnostyk czyli de facto cokolwiek policzymy z "Atlantydy" po polsku czy grecku, to jest przynajmniej trzeci poziom oddalenia od oryginału? Jak to w ogóle można traktować jako miarodajne?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Hortensja65 no i to jest właśnie mój argument od początku tej rozmowy. Nie mówię, że numerologia nie działa - mówię, że tutaj brakuje nam podstawowego materiału do pracy. Każdy system numerologiczny, czy to pitagorejski, czy chaldejski, zaczyna się od jakiegoś punktu wyjścia, który uznajemy za "prawdziwy". Tu nie mamy pewności co do żadnego punktu wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czekajcie - Bławatska pisała że Atlantydczycy mieli swój własny język i własne pismo, które przechowali adepci Bractwa Wschodu. Może gdzieś jest orginalna nazwa? W Stanzach Dzyana są fragmenty, które ponoć pochodzą z tych pierwotnych źródeł. Nie znam na pamięc tych fragmetów ale może ktoś z was wie więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Stanzy Dzyana to temat na osobny wątek, bo to naprawdę głęboka woda. Ale wracając do sedna - nawet jeśli istniałaby oryginalna nazwa atlantydzkiego kontynentu, to jakiego systemu numerologicznego byśmy użyli? Pitagorejski jest grecki. Chaldejski - mezopotamski. Żaden z nich nie był stworzony do dekodowania języka cywilizacji sprzed dziesiątek tysięcy lat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Zielarz a co, jeśli to działa odwrotnie - to znaczy, że tamte cywilizacje stworzyły pierwotny system, a nasze numerologie są jego zdegenerowanymi kopiami? Trochę jak z językiem praindoeuropejskim - istniał, potem się rozszedł na wiele gałęzi. Może pitagorejski i chaldejski to dwie gałęzie czegoś starszego?


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest piękna spekulacja, ale spekulacja. Nie mamy żadnego dowodu na istnienie "proto-numerologii". Mamy natomiast dowody na to, że systemy liczbowe rozwijały się niezależnie w różnych kulturach. Sumerowie, Egipcjanie, Chińczycy - każdy szedł własną drogą. Skąd pewność, że zbiegają się w jakimś jednym prapoczątku?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mnie bardziej ciekawi co mówi numerologia o samym momencie katastrofy niż o założeniu. Chodzi mi o to - jeśli upadek Atlantydy to był nagły kataklizm, to może ta data jest ważniejsza niż data "urodzin"? Tak jak w astrologii patrzymy na moment śmierci, nie tylko urodzin?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Ilonka80 to ciekawe, bo w numerologii osobistej też się czasem liczy rok śmierci, żeby zobaczyć czy zamknął się jakiś cykl. Ale znowu wracamy do problemu - nie znamy daty upadku Atlantydy. Platon mówi o 9000 latach przed Solonem, co daje mniej więcej 9600 rok p.n.e. Ale to zaokrąglenie, a może i mit, nie precyzyjna data.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 4 tygodnie temu

9600 p.n.e. - to akurat ciekawe, bo to pokrywa się ze końcem ostatniego zlodowacenia i wielkimi powodziami geologicznymi. Czy ktoś liczył już tę datę? 9+6+0+0 = 15, 1+5 = 6. Co znaczy szóstka w kontekście upadku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Oliwka szóstka w systemie chaldejskim to Wenus - harmonia, piękno, ale też nadmiar i degeneracja przez przyjemność. Kilku komentatorów Platona interpretowało upadek Atlantydy właśnie jako moralny - zbyt wiele luksusu, zbyt mało ducha. Szóstka jako liczba upadku przez zmysłowość ma tu pewną symboliczną spójność. Ale znowu - post-hoc.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@ninka51)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie z mojej strony, bo dopiero uczę się numerologii - skąd w ogóle wiadomo, że przy liczeniu dat historycznych powinniśmy używać chaldejskiego a nie pitagorejskiego? Czy jedno jest lepsze do historii, a drugie do osobistej numerologii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Ninka51 nie ma tu jednej zasady, dlatego między praktykami numerologii są spory. Chaldejski uchodzi za starszy i "bardziej ezoteryczny", pitagorejski za bardziej systematyczny i zachodni. Przy datach historycznych część ludzi używa chaldejskiego, bo zakłada się że sięga do starszej wiedzy. Ale to jest konwencja, nie reguła wynikająca z jakiegoś wyższego autorytetu.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno obserwację od siebie. Pracuję z kamieniami i wiem, że każdy minerał ma swoją "liczbę wibracyjną". Atlantyda w tradycji ezoterycznej jest mocno wiązana z kryształami - ponoć używali ich jako źródeł energii. Czy ktoś próbował podejść do tematu przez numerologię kryształów, nie dat?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Malachit77 a jak wygląda numerologia kryształów? Czy to się liczy z nazwy kamienia, z jego struktury krystalicznej, z czegoś innego? Bo nie słyszałem żeby to był rozbudowany system.


Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Domowik to raczej przypisywanie liczb do kamieni przez ich właściwości energetyczne, nie przez matematykę. Kwarc górski ma przypisaną czwórkę w niektórych systemach, ametyst siódemkę. Ale masz rację, że to nie jest rozbudowany formalny system jak numerologia dat. Bardziej analogia niż obliczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do głównego pytania wątku - bo trochę odpłynęliśmy. Czy liczby "przewidywały" upadek Atlantydy? Moim zdaniem samo postawienie tego pytania jest pułapką. Przewidywały - komu? Jeśli Atlantyda istniała i miała zaawansowaną wiedzę, to może numerolodzy atlantydcy sami obliczyli swój koniec. Ale to jest już science fiction, nie ezoteryka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Zielarz właśnie. I jest jeszcze jedna warstwa - nawet jeśli założymy, że cywilizacja ma profil numerologiczny, to sama liczba nie "przewiduje" upadku. Ona opisuje energię, potencjał, wzorzec. To czy ta energia prowadzi do upadku zależy od wyborów ludzi w tej cywilizacji. Tak samo jak czwórka w mapie urodzeniowej człowieka nie przesądza o niczym - tylko pokazuje pewne tendencje.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę wiele mi dała! Mam jeszcze jedno małe pytanie do Wega - jeśli liczby opisują wzorzec a nie los, to czy w takim razie jakakolwiek cywilizacja mogłaby "przepracować" swoją trudną liczbę i uniknąć upadku? I czy znamy historyczny przykład takiej cywilizacji, która jakby "przezwyciężyła" swój numerologiczny wzorzec?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Kaplanka to bardzo dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Teoretycznie tak - jeśli liczba opisuje wzorzec energetyczny, to świadoma praca z tym wzorcem powinna pozwalać na zmianę trajektorii. Ale czy znamy historyczny przykład? Rzym był przez wieki opisywany jako "wieczny" i "odporny" - i mimo to upadł. Czy przepracowywał swoje liczby, czy nie, nie zmienił końca. Może pytanie nie brzmi "czy można uniknąć upadku", tylko "czy można wybrać, jak wyglądać będzie transformacja".


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wega ale to "transformacja zamiast upadku" to jest spore przesunięcie semantyczne. Cesarstwo Zachodnie upadło - Wschodnie przetrwało jako Bizancjum kolejne tysiąc lat. Czy to znaczy, że Rzym "przepracował" swoją liczbę przez podział? Bo jeśli tak, to może Atlantyda też nie "upadła" całkowicie, tylko jej wiedza i populacja rozeszła się po innych kulturach? Wtedy numerologicznie szukamy nie daty końca, ale daty rozproszenia.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gnostyk data rozproszenia - to jest naprawdę interesujące ujęcie. W numerologii osobistej mamy przecież rok przejścia, który nie musi oznaczać śmierci fizycznej, może oznaczać koniec pewnego etapu i radykalną zmianę formy. Czy ktoś próbował liczyć to dla Atlantydy w ten sposób? To znaczy szukać nie daty katastrofy, ale daty kiedy "energia atlantydzkiej cywilizacji" pojawiła się gdzie indziej, na przykład w Egipcie czy Sumerii?


Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Hortensja65 Właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałem ten wątek! Że może numerologia nie mówi nam "tu się skończyło" tylko "tu energia się przeniosła". Bławatska pisała że po upadku Atlantydy część adeptów uciekła do Egiptu i do Ameryki Południowej - jeśli data założenia starego królestwa egipskiego to jest ta sama energia co Atlantyda, to może tam jest klucz? Tylko nie wiem jak to liczyć, kogoś by mi to pomógł rozpracować?


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

sam pomysł jest ciekawy, ale mam wątpliwość metodologiczną. Jak chcesz potwierdzić, że energia jest "ta sama"? Bo jeśli policzysz datę założenia Starego Królestwa i wyjdzie ci ta sama liczba mistrzowska co z "Atlantydy", to czy to jest potwierdzenie ciągłości, czy przypadkowa zbieżność? W numerologii osobistej mamy punkt odniesienia - osobę, jej życie, jej charakter. Tutaj nie mamy żadnego kontrolnego punktu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Szafranka ale czy nie jest tak, że każdy system ezoteryczny działa trochę na tej zasadzie - szukasz wzorca, a potem interpretujesz co do niego pasuje? Nie mówię że to złe, mówię że może zbieżność sama w sobie jest informacją. Jeśli te same liczby wracają w tych samych momentach dziejowych, to może nie jest przypadek, tylko coś faktycznie "wibruje" w podobny sposób. Pytanie ile takich zbieżności byłoby potrzebnych żebyś uznała to za coś więcej niż przypadek?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: