Tadek, ja bym jeszcze sprawdziła czy któraś z tych dat jedynkowych wypada przy rosnącym księżycu. Przy pracy z uwalnianiem często mówi się o pełni albo ubywającym, ale przy jedynce i odzyskiwaniu siebie rosnący księżyc mógłby być interesującym wsparciem. Czy sprawdzałeś fazy?
Najbliższe daty jedynkowe które mi wyszły to za jakieś osiem dni i potem za prawie trzy tygodnie. Ta za osiem dni chyba jest ładniejsza, bo i suma cyfr szybciej się redukuje. Ale faz księżyca nie sprawdzałem, Laurka54 masz rację że warto. Czy ktoś wie jak sprawdzić czy to dobrze gra z rokiem osobistym który policzyłem? Bo rok wyszedł mi sześć.
Rok szósty to ciekawy kontekst przy tym co Tadek opisuje. Szóstka to w większości systemów odpowiedzialność, relacje, ale też naprawianie - właśnie tego rodzaju praca z wzorcem który opisujesz pasuje do cyklu szóstki. Tadek, ta data za osiem dni - jaki dzień tygodnia? Bo w niektórych tradycjach dzień tygodnia też się liczy przy doborze rytuału ziołowego.
Wracając do ziół - mam w notatkach że w tradycji anglosaskiej często dziewięć ziół pojawia się właśnie przy rytuałach oczyszczenia z dawnych więzi. Jest taki tekst zwany Dziewięcioma Ziołami Mocy, który nie jest bezpośrednio numerologiczny, ale sama liczba dziewięć jest tam wyraźna. Czy ktoś z was pracował z miksturami opartymi o te konkretne dziewięć roślin z tej tradycji, czy raczej dobieracie zioła własnie według intencji i liczby?
Z tymi dziewięcioma ziołami anglosaskimi trzeba uważać, bo to jest skład z konkretnego zaklęcia leczniczego i niekoniecznie pasuje do każdego rytuału oczyszczającego. Tadek ma inną potrzebę niż leczenie ciała, więc skład powinien być dobrany pod jego intencję, a liczba dziewięć jest tu ważna, ale nie skład roślina po roślinie.
Myślałem o dziurawcu, bo gdzieś czytałem że jest przy emocjach, i może rumianek. Ale szczerze nie wiem czy to ma sens i brakuje mi jeszcze siedmiu ziół do dziewięciu. Czy jest jakaś zasada jak dobierać kolejne, żeby nie wziąć czegoś co będzie działać przeciwko?
Tadek, dziurawiec i rumianek to dobry start, ale ja bym do tego dodał coś co pracuje z czakrą splotu słonecznego, bo wspominałem o tym wcześniej w kontekście poczucia własnej wartości. Nagietek jest często przypisywany do tej czakry i do oczyszczania. Trzy zioła które masz na myśli plus nagietek - masz już cztery. Zostaje ci pięć miejsc. Czy ktoś ma sugestie co do kolejnych ziół w tym kontekście?
A ja słyszałam że lawendam jest dobra do tego rdzaju pracy, bo upukaja emocje. Czy to pasuje do tego składu? Sorki za literówki.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam podobną sytuację do Tadka, też chcę wypuścić stary wzorzec z poprzedniego związku. Czy taka kąpiel ziołowa działa tak samo jeśli intencja jest podobna, ale inna osoba? Czy liczba dziewięciu ziół jest dla każdego, czy to było specjalnie ustalone dla Tadka?
Ninka_73, dziękuję za wyjaśnienie. To znaczy że jeśli moja intencja jest podobna, to mogę zacząć od tych samych ziół co Tadek i tylko dostosować skład pod siebie? Czy jest coś co powinnam sprawdzić najpierw, żeby wiedzieć czy dziewiątka to moja liczba w tej pracy?
Kabalista, redukcja tej daty wychodzi mi na jedynkę. Liczyłem dwa razy i za każdym razem to samo. Czy jedynka jako data przy składzie dziewiątkowym to dobre połączenie, czy może za duże napięcie między początkiem a końcem?
Tu się trochę odeszło od tematu. Tadek ma datę, ma liczbę, ma wstępny skład. Wróćmy do ziół - bo dalej brakuje siedmiu do dziewięciu. Sewer76 zaproponował nagietek, Wandalena lawendę, Tadek zaczął od dziurawca i rumianku. Ktoś ma propozycję kolejnych ziół z uzasadnieniem pod tę konkretną intencję?
Sewer76, myślę że ochrona mogłaby pasować właśnie dlatego że przy uwalnianiu starego wzorca można się poczuć odsłoniętym. Melisa brzmi dobrze, bo faktycznie przy tym co opisuję jest dużo niepokoju. Czy melisa i rumianek razem to nie jest za dużo uspokajania w jednym składzie?
Tadek, to zależy jak to rozumiesz. Jeśli traktujesz uspokojenie jako wyciszenie oporu wobec zmiany, to dwie takie rośliny mają sens. Mam w notatkach że przy pracy z uwalnianiem wzorców niektórzy dodają coś co pracuje z przeszłością aktywniej - na przykład bylicę. Ale bylica to mocny wybór i nie każdy ją stosuje. Kabalista, ty miałeś doświadczenie z bylicą przy tego rodzaju intencjach?
A lavenda to nie byłaby dobra zamiast rumianku jeślie jest za dużo spokoju? Pytam bo sama używam lawendy i mi dużo daje ale nigdy nie mieszałam jej z melisą. Sorki za błędy.
Melania70, to bardzo ważne pytanie i szczerze trochę mnie zatrzymuje. Intencja którą mam w głowie to coś w stylu: uwolnić się od poczucia że nie zasługuję na dobry związek, bo to wyszło ze starej relacji. Ale nie wiem czy to jest wystarczająco precyzyjne. Czy mam to jakoś sformułować na piśmie przed rytuałem?
Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które mnie gryzie. Mówimy o dziewięciu ziołach, ale nikt dotąd nie powiedział czy liczba dziewięć jest tu ważna dlatego że pasuje do Tadka i jego daty, czy dlatego że dziewiątka jako taka niesie tę wibrację zamknięcia. Bo to chyba nie jest to samo?
Igorek, to bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadałeś, bo myślę że część osób tu miesza dwie rzeczy. Dziewiątka nie jest wybrana dlatego że pasuje do Tadka - ona pasuje do intencji, którą Tadek opisał. Zamknięcie cyklu, uwolnienie, koniec wzorca. To jest wibracja dziewiątki jako takiej, nie jako liczby osobistej Tadka. Gdyby Tadek chciał nowego początku, to skład trójkowy albo jedynkowy miałby sens. Ale on chce zakończyć coś starego. Dlatego dziewiątka.
Melania70, nie, nie mam tego domknięcia. Moja intencja się urywa na uwalnianiu. Dziękuję że to wyłapałaś, bo sama w sobie ta obserwacja już coś we mnie porusza. Czy to domknięcie powinno być w tej samej kartce czy może to być osobna afirmacja?
Tadek, ja robiłam kiedyś coś podobnego i pisałam wszystko na jednej kartce. Ale nie wiem czy to reguła czy po prostu tak mi wyszło. Melania70 albo Kabalista, czy to ma znaczenie czy intencja jest w jednym miejscu czy podzielona?
Zanim pójdziemy za daleko w sam zapis intencji - bo to ważne, ale to osobny temat - wróćmy do składu. Tadek, ile masz teraz ziół pewnych w składzie? Dziurawiec, rumianek, lawenda, melisa, pokrzywa - to pięć. Franek wspominał bylicę, to byłoby sześć. Do dziewięciu brakuje jeszcze trzech. Czas to dookreślić.
Sewer76, lipa jakoś mnie nie odpycha, jest dla mnie neutralna. Róża trochę inaczej - mam lekki opór i nie wiem czy to znaczy że jej potrzebuję, czy że nie pasuje. Czy opór wobec zioła to sygnał że tak, czy sygnał że nie?
Tadek, u mnie był podobny opór do jaśminu i okazało się że miał rację, nie byłam gotowa. Ale innym razem opór do werbeny był nieuzasadniony i żałowałam że jej nie użyłam. Nie wiem czy jest jakaś reguła do odróżniania tego.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale czy ktoś może mi powiedzieć jak w ogóle policzyć liczbę dla słowa "róża" systemem Pitagorasa? Słyszałam o tym ale nigdy nie próbowałam. I czy to ma sens przy wyborze zioła?
Ninka_73, szałwia brzmi dla mnie naturalnie, nie mam do niej oporu. Kojarzy mi się z oczyszczaniem i to pasuje do tego co chcę zrobić. Bardzo dziękuję za to że wracacie do składu, bo mi się myśli trochę rozlatują między intencją a ziołami i gubię wątek. To byłoby osiem ziół - zostaje jeszcze jedno do dziewięciu. Czy ktoś ma propozycję?
Tadek, mam jedno skojarzenie - kozłek lekarski, czyli waleriana. Przy pracy z głębszym lękiem i starymi napięciami widziałem ją w kontekście czakry korzenia, a to może mieć sens jeśli wzorzec z poprzedniego związku siedzi właśnie tam, głęboko. Ale nie jestem pewien czy to dobre dziewiąte zioło, czy może zbyt mocne na kąpiel. Melania70, masz jakieś zdanie?
