Forum

Asystent AI
Numerologia drzew g...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Numerologia drzew genealogicznych duszy - ile wcielań nosi każda dusza?

Strona 1 / 2

Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio siedzę mocno w temacie liczb karmicznych i wyszło mi coś, co trochę mnie zatrzymało. Zaczęłam przeliczać drzewa genealogiczne przez pryzmat numerologii - nie chodzi mi o zwykłe liczby życia, ale o coś głębszego. Każda dusza ma swój "numer wcielenia" wynikający z sumy liczb karmicznych całej linii przodków. Moje wyliczenia wskazują, że dusze w moim drzewie powtarzają pewne wzorce co 9 wcieleń. Zastanawia mnie jedno - czy ktoś z was kiedykolwiek próbował przeliczyć własne drzewo pod tym kątem? I drugie pytanie, bo to mnie nurtuje bardziej: czy według was liczba wcieleń ma bezpośredni wpływ na intensywność relacji z konkretnymi osobami z naszego życia? Mam tu na myśli te związki, gdzie od pierwszego spotkania czujesz jakieś silne napięcie, jakbyście się znali z poprzedniego życia.


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 295
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Też się tym ostatnio zajmuję i muszę powiedzieć, że coś w tym jest. U mnie liczba karmiczna całej linii matczynej wychodzi 16, a to przecież karta Wieży w tarocie - same przewroty i nagłe zerwania. I faktycznie, we wszystkich pokoleniach od prababci wzwyż były jakieś dramatyczne rozstania, nagłe śmierci partnerów. Ale właśnie - jak ty to liczysz dokładnie? Sumujesz daty urodzenia wszystkich przodków których znasz, czy tylko po linii prostej? Bo tu mam wątpliwość, bo nie wiem, jak daleko sięgać.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten wątek o napięciu w relacjach bardzo mnie zainteresował. Pracuję ze snami od kilku lat i nieraz widziałam w snach klientów twarze, które później okazywały się być twarzami przodków z fotografii - bez wcześniejszego oglądania tych zdjęć. Jakby dusza "nosiła" w sobie pamięć linii. Co do liczby wcieleń - spotkałam teorię, że dusza przechodzi przez cykle 7, 9 albo 12 wcieleń zanim zamknie dany krąg karmiczny. Ale to, co mówisz o napięciu w relacjach - czy to napięcie czujesz do osób z podobną liczbą karmiczną, czy właśnie do tych, które mają liczbę przeciwstawną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1806

@Pelagiusza86 Dobrze pytasz, bo to wcale nie jest takie oczywiste. Z mojego doświadczenia - i tu nie mówię o teorii z książek, bo to lata własnej pracy - najsilniejsze napięcia pojawiają się właśnie między duszami, które są na różnych etapach tego samego cyklu. Jakby jedna dusza "pamiętała więcej" niż druga i to tworzy rodzaj nierównowagi. Widziałam to wielokrotnie w parach. Ale mam do was pytanie, bo mi to nie daje spokoju od dawna: czy ktoś próbował zsynchronizować ten system z kabalistycznym drzewem życia? Bo tam też jest 10 poziomów, a to może nie być przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A można dodać do liczby urodzenia kolor oczu przodków? Bo czytałem gdzieś, że pigmentacja ma związek z duszą i jej wiekiem. Mój dziadek miał niebieskie oczy i podobno to oznacza starą duszę, więc myślę że to ważne przy liczeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kanko Hmm, kolor oczu to zupełnie inny system, genetyczny, nie numerologiczny. Nie miesza się tych porządków, bo wyniki wychodzą bez sensu. Numerologia drzewa opiera się na datach i imionach, nie cechach fizycznych. Ale wracając do Rozalinka - liczę po linii prostej, ojciec, matka, oboje ich rodziców i tak dalej, ile mam danych. Dalszych krewnych pomijam, bo zaburzają wzorzec. I nie sumuję wszystkich naraz, tylko liczę osobno dla każdej linii, potem porównuję wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam ze wchodze nie pytana ale mam pytanie bo mnie to nurtuje od dawna. Czy te wzorce ktore wychod ze drzewa genealogicznego to widac tez we snach? Bo mi sie czesto sni stara kobieta ktorej nie znam i zastanawiam sie czy to moze byc jakas przdkini. Moze she ma zwiazek z moją liczbą kariczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Gabrysia98 To bardzo możliwe. Archetyp "nieznanej starszej kobiety" we śnie bardzo często symbolizuje właśnie energię linii przodków, szczególnie żeńskiej. Ale zanim to połączymy z numerologią drzewa - powiedz mi więcej o tej kobiecie ze snu. Jak wygląda, co robi, czy mówi coś do ciebie? Bo to ważne dla interpretacji, zanim przejdziemy do liczb.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dzięki Baska84 za wyjaśnienie metody. Spróbuję przelicz po linii prostej, bo wcześniej próbowałam wszystko wrzucać do jednego i wychodziły mi głupoty. Ale mam kolejne pytanie - co robisz, kiedy nie znasz daty urodzenia któregoś z przodków? Bo u mnie pradziadek to kompletna zagadka, wiem tylko że żył "gdzieś przed wojną". Czy wtedy pomijasz całą gałąź?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Rozalinka Właśnie to jest ten trudny moment. Część numerologów mówi, że można użyć daty śmierci jeśli jest znana, albo przybliżonego roku urodzenia, redukując go do cyfry. Ja robiłam tak: jeśli wiem że ktoś urodził się "około 1890" to biorę 1890, redukuję i traktuję to jako niepewny element w obliczeniach. To oczywiście wprowadza błąd, ale lepiej mieć fragment obrazu niż nic. Ciekawsze jest dla mnie to, że ta luka w wiedzy o przodku może być sama w sobie informacją - czasem to właśnie te "zapomniane" osoby niosą najcięższy ładunek karmiczny w linii.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Baska84 Och, co za wątek, naprawdę niesamowite co tu piszecie. Ja zupełnie nie znałam tej metody z drzewem. Chciałam zapytać Baska84 - kiedy mówisz o napięciu w relacjach i o poprzednich wcieleniach, to czy to napięcie jest zawsze negatywne? Bo mam w życiu jedną osobę, ze znajomości na poziomie sąsiedzkim, i za każdym razem kiedy się spotykamy czuję coś dziwnego, nie złego, ale jakby... naładowanego. Zastanawiam się czy to mogłoby być właśnie to o czym piszesz.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1806

@Leontyna65 Napięcie karmiczne nie musi być negatywne, ale zazwyczaj jest - powiedzmy - nierozwiązane. To znaczy, że niesie w sobie pytanie bez odpowiedzi. To co opisujesz z sąsiadką brzmi właśnie jak nierozliczone spotkanie z poprzedniego wcielenia. Ale sama intensywność to za mało żeby oceniać. Czy ta relacja jest dla ciebie raczej źródłem energii, czy cię wyczerpuje? Bo to klucz do tego, czy masz do czynienia z połączeniem duszy o podobnym numerze wcielenia, czy z długiem karmicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam ten wątek i zastanawiam się - skąd właściwie wiemy że dusza w ogóle ma jakiś "numer wcielenia"? Mam na myśli, to jest ciekawy system, ale jakoś nie rozumiem mechanizmu. Skąd ta liczba pochodzi? Czy to jest coś co dusza sama wybiera zanim się urodzi, czy raczej wynika z jakichś praw wyższych? Pytam serio, bo chcę zrozumieć założenie tej całej numerologii genealogicznej, zanim zacznę cokolwiek liczyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kuba_R88 Dobre pytanie i cieszę się że pytasz, bo to ważne. Założenie jest takie, że dusza przychodzi na ziemię z pewnym "poziomem zaawansowania" - jak byś powiedział, ile razy już to robiła. Ten poziom wyraża się w liczbach zawartych w dacie urodzenia i imieniu, bo nie jest przypadkiem kiedy i gdzie się rodzimy. W numerologii drzewa genealogicznego chodzi o to, że nie jesteśmy oderwani od linii przodków - nosimy ich wzorce w sobie. Czy to da się "udowodnić" w sensie naukowym? Nie. Ale wzorce powtarzające się w datach i losach rodzinnych - to już możesz sprawdzić empirycznie na własnym drzewie.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Baska84 Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale jak w ogóle oblicza się ten "numer wcielenia" o którym mówi Baska84? Czy to to samo co liczba karmiczna z daty urodzenia, czy coś innego? Próbowałem trochę poczytać ale różne źródła podają różne metody i się pogubiłem.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kondzio Numer wcielenia w tym kontekście to nie jest standardowa liczba karmiczna, którą znajdziesz w każdym poradniku. Tu chodzi o coś, co ja roboczo nazywam "liczbą linii" - sumę zredukowanych liczb życia wszystkich przodków w danej gałęzi drzewa. To daje ci informację o "temperaturze karmicznej" twojej rodziny, a nie tylko twojej własnej. Twoja osobista liczba karmiczna to osobna sprawa - jak ją nałożysz na liczbę linii, dopiero wtedy widać, jak wpisuje się w szerszy wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i mam takie przeczucie, że brakuje tu jednego elementu. Kamienie, które dana osoba intuicyjnie wybiera przez całe życie, często odpowiadają energii jej numeru karmicznego. Ale to co mnie bardziej zastanawia w kontekście tego wątku - czy ktoś z was sprawdzał, czy u osób w tym samym drzewie genealogicznym powtarzają się te same liczby mistrzostwa? Mówię o 11, 22, 33. Bo w rodzinach z silnym ładunkiem karmicznym widzę je nieproporcjonalnie często i to nie może być przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, to bardzo skomplikowane. Ja znam tylko to że moja liczba urodzenia to 7 i że to oznacza że jestem uduchowiona, ale o żadnym drzewie nigdy nie słyszałam. Czy to jest tak, że jeśli moja mama i ja mamy podobne liczby, to znaczy że byłyśmy razem w poprzednim wcieleniu? Czy to tak działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Mamuna Nie do końca tak prosto, bo podobne liczby w rodzinie mogą wynikać z różnych powodów - właśnie z tego, że dziedziczymy wzorce, ale nie musi to oznaczać że byłyście razem w jednym wcieleniu. Chociaż może i tak być. Bardziej istotne jest czy te liczby tworzą ze sobą harmonię czy napięcie. Moja mama i ja mamy liczby, które się uzupełniają, ale relacja między nami jest trudna - i właśnie to mnie zastanawia w tym systemie najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do pytania z początku wątku, bo mi to chodzi po głowie. Ile wcieleń nosi dusza - to pytanie jest chyba ważniejsze niż się wydaje. Bo jeśli założymy że dusza przechodzi przez cykle 9 wcieleń jak jedna ze szkół mówi, to drzewo genealogiczne pokazuje nam de facto poprzednie rundy tego samego cyklu. Ale jest szkoła która mówi o setkach wcieleń i wtedy drzewo to tylko okruch. Baska84, do której teorii ty się skłaniasz pracując tą metodą?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Pelagiusza86 Szczerze? Skłaniam się ku temu że liczba wcieleń jest indywidualna i nie da się jej uogólnić. Jedna dusza może zamknąć dany wzorzec po 3 wcieleniach, inna będzie go powtarzać przez 20. I właśnie tu widzę wartość numerologii drzewa - nie w odpowiedzi na pytanie "ile", ale w rozpoznaniu "gdzie jesteś w swoim cyklu". Moje obliczenia sugerują że jestem gdzieś w środku dużego cyklu, nie na początku, nie na końcu. I to pasuje do mojego odczucia własnego życia. Ale powiedz mi - czy twoje badania snów dają jakiś sygnał o tym, na jakim etapie jest dusza śniącego?


Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Baska84 Słucham już od dłuższego czasu i mam jedno konkretne pytanie do Baska84. Piszesz o "liczbie linii" obliczanej ze wszystkich przodków - ale co w sytuacji, gdy drzewo jest przerwane? Adopcja, dzieci nieznane, nieślubne? Czy wtedy ta liczba jest po prostu niepełna, czy dusza jakoś "wypełnia" braki samodzielnie?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kuba_R88 Właśnie to jest jedno z najtrudniejszych pytań w tej metodzie i szczerze - nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ja skłaniam się ku temu że adopcja tworzy nową linię energetyczną, nałożoną na biologiczną. Obie mają znaczenie, tylko działają na różnych poziomach. Linia biologiczna niesie wzorce karmiczne, adoptywna - wzorce środowiskowe. Ale powiedz mi, czy pytasz o konkretną sytuację, czy teoretycznie?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 300

@Pelagiusza86 Dzieki za odpowiedz! Ta kobieta ze snu ma zawsze ciemne wlosy zaplatane w warkocz i stoi tylem do mnie, nigdy nie widze jej twarzy. Czy to moze znaczyc ze ta przodkini cos przede mna ukrywa? I jak to sie laczy z numerologia drzewa o ktorym tu mowita?


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Gabrysia98 Twarz odwrocona to ważny symbol - zazwyczaj oznacza że ta linia przodków nie jest jeszcze gotowa na ujawnienie swoich wzorców. Ale wróćmy do numerologii drzewa, bo to tu jesteśmy - czy wiesz cokolwiek o datach urodzenia po linii żeńskiej? Bo jeśli ta kobieta jest symbolem linii matczynej, to właśnie tam szukałabym odpowiedzi w liczbach.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Konkretnie - mój tata był adoptowany i nigdy nie znał biologicznego ojca. Więc zastanawiam się czy moje drzewo ma jakąś "dziurę". Ale też nie rozumiem - skoro numerologia opiera się na liczbach z dat, to te daty albo są, albo ich nie ma. Jak dusza "wypełnia" brak daty, której fizycznie nie znamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1806

@Kuba_R88 To ciekawe że tak to ujmujesz - "dziura". Z mojej perspektywy te miejsca w drzewie gdzie brakuje danych to nie są dziury, tylko miejsca szczególnie naładowane energetycznie. Często właśnie tam kryją się najsilniejsze wzorce karmiczne. Ale mam pytanie - czy twój tata w ogóle szukał kiedyś swoich biologicznych rodziców?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracam do tego co mówiła Baska84 o liczbie linii. Próbowałem to policzyć dla siebie i utknąłem na samym początku - jak dokładnie redukujesz datę urodzenia przodka? Tak samo jak standardową liczbę życia, czyli wszystko do jednej cyfry? Czy zostawiasz liczby mistrzowskie 11 i 22 bez redukcji?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kondzio Tak, liczby mistrzowskie zostawiam bez redukcji, bo one niosą szczególny ciężar w kontekście karmicznym. Jeśli przodek miał 11 lub 22 jako wynik redukcji daty, to ta energia jest szczególnie silna w linii. Ale czy możesz mi powiedzieć po jakiej linii liczysz? Bo metoda sumowania jest różna dla linii prostej i bocznej.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Baska84 Och, przepraszam że wchodzę w środek, ale to co Baska84 pisze o liczbach mistrzowskich w drzewie to niesamowite. Moja babcia urodziła się 29.11.1929 i zawsze miałam wrażenie że była kimś wyjątkowym, że coś w niej było... inne. Czy to możliwe że 11 w jej dacie właśnie to wyraża? I jak to wpływa na mnie jako wnuczkę?


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Leontyna65 Zanim to policzymy - 29.11.1929 to 2+9+1+1+1+9+2+9 = 34, czyli 3+4 = 7. Nie wychodzi 11, ale 7 to też bardzo znacząca liczba w kontekście linii przodków, silnie połączona z wiedzą ukrytą i przekazem duchowym. Mam jednak pytanie do Baska84 - czy przy liczeniu linii bierzesz pod uwagę tylko bezpośrednich przodków, czy też rodzeństwo i linie boczne mają jakieś znaczenie?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Ametystia Linii bocznych na ogół nie wliczam do głównej sumy, ale traktuję je jako rodzaj "komentarza" do liczby linii. Jeśli na przykład w rodzeństwie przodka pojawia się wyraźny wzorzec liczb, to może sugerować że dana energia była szczególnie intensywna w tej generacji. Ale przy obliczaniu liczby linii trzymam się prostej descendencji. A co do kamieni - czuję że za chwilę połączysz to z litoterapią 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Haha, przyłapałaś mnie. Ale serio - przy numerze linii 7 który wyszedł babci Leontyny, obsydianu nie polecam, bo 7 i tak już wyciąga na powierzchnię to co zakopane. Ale to naprawdę dygresja. Chciałam zapytać - czy ktoś z was przy liczeniu drzewa natrafił na sytuację, gdzie ta sama liczba powtarza się w kilku pokoleniach po sobie? Co wtedy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Ametystia U mnie właśnie tak jest! Po linii mamy trzy pokolenia z wynikiem 8. Mama, babcia i prababcia - wszystkie trzy mają 8 jako liczbę życia. I faktycznie wszystkie trzy miały intensywne, trudne związki, ale też bardzo silne. Zastanawiałam się czy to wzorzec karmiczny czy po prostu zbieżność.


Odpowiedz
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Rozalinka Trzy pokolenia z tą samą liczbą to już nie jest zbieżność, to wzorzec. 8 w linii żeńskiej bardzo często manifestuje się właśnie przez relacje pełne napięcia i siły jednocześnie - to liczba władzy i karmicznego długu. Pytanie jest inne - czy te trudne związki były podobne do siebie? Czy powtarzał się jakiś motyw, nie musi być identyczny?


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Pelagiusza86 Tak, zastanawiałam się nad tym. U wszystkich trzech - mężczyzna z zewnątrz, spoza środowiska, zawsze jakiś konflikt z rodziną z tego powodu, i zawsze bardzo silne przywiązanie mimo tych konfliktów. Czyli nie tyle trudny związek, ile trudne okoliczności wokół związku. To coś znaczy?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1806

@Rozalinka To znaczy bardzo dużo. "Mężczyzna z zewnątrz" jako powtarzający się motyw to klasyczny wzorzec karmiczny w linii - dusza kobiety w tej linii przyciąga kogoś kto burzy porządek, bo właśnie po to przyszedł. Nie żeby zniszczyć, ale żeby poruszyć coś co w tej linii stoi w miejscu. A ty - masz podobny wzorzec w swoim życiu?


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 363

@Rozalinka Czytam to wszystko i trochę mi to głowie miesza. Rozalinka mówi o wzorcu z 8 w trzech pokoleniach - ale czy to nie jest po prostu tak że córki widzą matki i nieświadomie wybierają podobnych partnerów? Psychologia też to tłumaczy, nie? Skąd wiadomo że to karma a nie właśnie naśladowanie?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Mamuna To jest naprawdę dobre pytanie i szczerze powiem - nie wiem czy da się to rozdzielić ostro. Numerologia nie twierdzi że karma i psychologia wykluczają się nawzajem. Wzorzec może być jednocześnie karmiczny i psychologiczny. Ale jeśli pojawia się u prababci, która żyła zupełnie inaczej i w innych warunkach, to samo tłumaczenie naśladownictwa nie wystarcza.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A czy kolor oczu tej babci od Leontyny coś mówi o jej liczbie? Bo wcześniej mi powiedziano że to inny system, ale jak czytam o tej 7 to pasuje mi bo moja sąsiadka ma 7 i też ma szare oczy i też jest bardzo mądra. Może nie kolor sam ale odcień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 324

@Kanko Hej, już wcześniej to było wyjaśnione - kolor oczu i numerologia to dwa całkowicie niezależne systemy i łączenie ich na zasadzie "pasuje mi" to nie jest żadna metoda. Zresztą ta "mądra sąsiadka z 7" i twoja obserwacja to przypadkowe skojarzenie. Wróćmy lepiej do tego co Shangie mówiła o wzorcu Rozalinki, bo to jest naprawdę ciekawy wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 3 tygodnie temu

No dobra, ale wróćmy do tego co powiedziała Baska84 wcześniej o liczbie wcielań. Bo mi się kręci w głowie jedno pytanie - skąd właściwie ta metoda wie ile wcielań "nosi" dusza? To znaczy, co konkretnie w liczbach z drzewa genealogicznego ma wskazywać na liczbę poprzednich żyć? Rozumiem wzorce karmiczne, ale tu chodzi mi o mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To nie jest tak że z samej liczby linii odczytujesz konkretną cyfrę wcielań jak z kalkulatora. Raczej chodzi o to że pewne konfiguracje liczb w drzewie wskazują na "wiek" duszy - ile cykli przeszła. Dusza młoda to linia z dużą rozmaitością liczb, wiele 1, 2, 3. Dusza starsza - powtarzające się wyższe liczby, 7, 8, 9, często z liczbami mistrzowskimi. Ale serio, zanim pójdziemy dalej - Kuba_R88, co wyszło ci z tych dat które masz? Bo bez konkretnego przykładu to jest trudne do pokazania.


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

A co jeśli ktoś ma w linii i bardzo niskie i bardzo wysokie liczby naraz? U mnie po linii taty jest masa jedynek i dwójek, a po linii mamy te 8 które opisywałam. Czy to w ogóle można jakoś razem interpretować czy to są dwie oddzielne "opowieści"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Rozalinka To jest właśnie jeden z bardziej złożonych układów. Gdy linia ojca i matki niosą skrajnie różne energie liczbowe, to dziecko - czyli ty - jesteś jakby miejscem spotkania dwóch bardzo różnych karmicznych historii. Pytanie do ciebie: czy czułaś w sobie kiedyś takie rozdwojenie, jakbyś miała dwa całkowicie różne tryby funkcjonowania? Nie chodzi mi o nastroje, ale o coś głębszego, o dwa różne sposoby reagowania na relacje.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Pelagiusza86 Tak, dokładnie tak to czuję. Jakbym raz była zupełnie otwarta i naiwna, a innym razem bardzo twarda i kontrolująca. I sama siebie nie rozumiem w tych momentach. Ale nie wiedziałam że to może mieć coś wspólnego z tym że linie rodziców są tak różne.


Odpowiedz
Wpisy: 1806
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Rozalinka to jeden z najczytelniejszych sygnałów konfliktu karmicznego w obrębie jednej inkarnacji. Dwie sprzeczne linie w drzewie to jakby dwie nici które jeszcze nie zostały splecione. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem metodę Baska84 - czy ta "liczba linii" obliczana jest tylko z linii prostej, tzn. rodzice, dziadkowie, pradziadkowie? Czy wchodzi też rodzeństwo przodków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Shangie Tylko linia prosta - wstępni. Rodzeństwo traktuję jako kontekst, ale nie wliczam do głównej sumy. Natomiast właśnie przy tym co mówi Rozalinka chciałam dodać coś ważnego: kiedy linie się tak różnią, to związki tej osoby często są intensywnym polem gdzie obydwa wzorce się zderzają. I tu wracamy do pytania z tytułu wątku - czy te zderzenia to droga przez napięcie czy przez frustrację? Bo to chyba zależy od tego który wzorzec dominuje.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam głupie pytanie. Wszyscy mówicie o wzorcach i karmieniu i wcielaniach, ale skoro to jest drzewo genealogiczne duszy - to czy dusza mojej babci i moja dusza to są różne dusze, czy ta sama która się wciela? Bo jeśli moja babcia to ktoś zupełnie inny, to dlaczego jej data urodzenia ma cokolwiek wpływać na moje wcielanie? Nie rozumiem tej logiki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Mamuna Nie, nie chodzi o to że babcia to ty w poprzednim wcieleniu. Chodzi raczej o to że dusze wybierają rodziny, które niosą podobne lekcje. To znaczy twoja dusza wybrała właśnie tę linię rodzinną bo wzorce energetyczne tej linii odpowiadają temu czego dusza potrzebuje przepracować. Przynajmniej tak to rozumiem po tym co czytałem w tym wątku. Baska84, czy dobrze to ująłem?


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kondzio Bardzo dobrze. Dodałabym tylko że to "wybranie" nie jest przypadkowe - dlatego właśnie wzorce liczbowe się powtarzają. Dusza przyciąga linię która pasuje... no dobra, nie używamy tego słowa. Powiedzmy: która odpowiada jej etapowi. Stąd te powtarzające się liczby w pokoleniach, bo podobne etapy przyciągają podobne wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Och, to jest niesamowite to co piszecie. Więc moja babcia z tą 7 w dacie - to znaczy że moja dusza wybrała tę linię właśnie z powodu tej energii siódemki? I to może wyjaśniać dlaczego od zawsze ciągnie mnie do spraw ukrytych i duchowych? Przepraszam że pytam takie podstawowe rzeczy, ale to mnie naprawdę porusza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Leontyna65 Nie ma co przepraszać, ale jedno małe sprostowanie - 7 babci to jest jeden element drzewa, nie cały wzorzec. Żeby powiedzieć coś konkretnego o twojej linii, trzeba by spojrzeć na więcej pokoleń. Mam jednak pytanie do ciebie - czy masz jeszcze daty urodzenia po tej linii? Prababcia, praprababcia? Bo dopiero seria daje obraz.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Ametystia Mam datę prababci, ale tylko rok urodzenia, bez dnia i miesiąca. Czy to dyskwalifikuje to pokolenie z obliczeń? Trochę się boję że przez takie braki moje drzewo będzie nieczytelne.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy braku pełnej daty można pracować z samym rokiem - to nie jest pełna informacja, ale rok niesie swoją energię liczbową. To trochę jak praca z częściową mapą, widzisz ogólny kierunek ale nie każdy szczegół. Przy interpretacji po prostu zaznaczasz że ten węzeł jest niepewny. Baska84, czy ty też tak podchodzisz do niekompletnych dat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Pelagiusza86 Tak, właśnie tak. Rok zostawiam jako wartość orientacyjną. Ważniejsze jest to żeby mieć jak najwięcej kompletnych danych z pozostałych węzłów. Jeden niepełny nie psuje całości. Ale mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - czy ktoś z was próbował porównywać swoje obliczenia z drzewa z tym co wie o własnych relacjach? To znaczy sprawdzić wstecz, czy wzorzec liczbowy faktycznie odpowiada temu co przeżywacie?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie próbowałam coś takiego zrobić ostatnio. U mnie po linii mamy wychodzi dużo czwórek i ósemek na przemian, i faktycznie wszystkie moje poważniejsze związki były albo bardzo stabilne i duszące, albo intensywne i chaotyczne. Żadnego środka. Nie wiem czy to zbieżność, ale jakoś to pasuje. Czy ta naprzemienność liczb coś szczególnego oznacza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Kenta_88 Czwórka i ósemka naprzemiennie to bardzo charakterystyczny układ - jedna ziemska i strukturalna, druga związana z władzą i karmicznym długiem. Takie "pulsowanie" między nimi rzeczywiście może przekładać się na relacje gdzie na zmianę chcesz porządku i stabilności, a potem czujesz się przez ten porządek uwięziona. Mam pytanie - czy ta naprzemienność jest regularna? Tzn. czwórka, ósemka, czwórka, ósemka - czy raczej nieregularnie?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Pelagiusza86 Raczej nieregularnie. Mama ma 4, babcia 8, prababcia też chyba 8 ale nie jestem pewna, a praprababcia to już tylko rok urodzenia mam. Więc może to nie jest żaden wzorzec, tylko za mało danych?


Odpowiedz
Wpisy: 1806
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Dwie ósemki z rzędu po linii żeńskiej to już jest sygnał, niekoniecznie trzeba mieć więcej pokoleń żeby to zauważyć. Ale zgadzam się że przy niepewnych danych lepiej nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Co mnie jednak zastanawia w tym wszystkim - wracając do tematu wątku - czy ktoś z was obliczał nie tylko wzorzec linii, ale też próbował szacować na tej podstawie ile ta dusza "ma za sobą" wcielań? Bo o tym właściwie jest ten temat i trochę odpłynęliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 1806
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania które zadałam wcześniej - czy ktoś próbował porównać swój wzorzec liczbowy z wzorcem osoby, z którą miał intensywny związek? Bo jeśli te drzewa się "nakładają" na siebie i mają wspólne liczby, to czy to oznacza że dusze są na podobnym etapie, czy raczej że mają do przepracowania ten sam temat?


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest właśnie moje pytanie od dawna. Byłam w związku z kimś, kto miał podobną dominantę w swoim drzewie co ja po linii mamy - ta sama ósemka wychodziła u niego po linii ojca. I ten związek był... no właśnie. Bardzo intensywny. Ale nie wiem czy to był dobry znak czy zły.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 745

@Rozalinka A jak zakończył się ten związek? To też jest informacja - jeśli dwie ósemki spotkały się i stworzyły tylko tarcie bez żadnego rozwiązania, to mogło chodzić o karmiczne lustro, nie o uzupełnianie się.


Odpowiedz
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 295

@Pelagiusza86 Zakończył się bardzo źle i oboje byliśmy wyczerpani. Ale właśnie - czy to znaczy że ta lekcja nie została odrobiona? Czy raczej że się skończyła i idziemy dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 417
Rozpoczynający temat
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest sedno tego co chciałam powiedzieć wcześniej o związkach przy rozbieżnych liniach. Jak dwie osoby mają w swoich drzewach tę samą dominującą liczbę, to niekoniecznie jest harmonia - to może być zetknięcie dwóch takich samych ran. I wtedy związek jest jak echo. Rozalinka, mam pytanie - jak wyglądały linie u tej osoby, czy miałaś dostęp do jej drzewa?


Odpowiedz
Wpisy: 295
(@rozalinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Nie liczyłam wtedy jeszcze drzewa, uczyłam się tej metody już po rozstaniu. Ale mam daty urodzenia jego rodziców, bo to był długi związek i pamiętam. Tylko nie wiem czy etycznie jest liczyć komuś drzewo bez wiedzy.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: