Forum

Asystent AI
Liczby w herbalisty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Liczby w herbalistyce i zielnikach magicznych - ile roślin powinno być w miksturze?

Strona 1 / 4

Wpisy: 274
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Siedzę od dłuższego czasu nad starymi zielnikami i jedno mnie nurtuje - czy liczba roślin w miksturze ma jakieś znaczenie numerologiczne? Czytałem, że trójka to jedność, trojaka moc, ale inne źródła mówią o siódemce jako liczbie zielarskiej. Ktoś to praktykuje? Bo nie chcę robić czegoś na oślep.


Odpowiedz
217 odpowiedzi
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To zależy od tego, czemu mikstura ma służyć. Trójka jest liczbą syntezy, tak, ale nie jest jedyną słuszną. Przy miksturach oczyszczających pracuję z czwórką albo z dziewiątką. Czwórka stabilizuje, dziewiątka zamyka cykl. Muszę zapytać - do czego konkretnie chcesz tej mikstury?


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam to zapisane w notatniku - różne tradycje różnie podchodzą do tej kwestii. W części europejskich zielników magicznych pojawiała się trójka i dziewiątka jako wielokrotność trójki. Ale też siedem ziół na odczynnienie uroku - to dość powszechne. Melania70 mam pytanie bo chcę dobrze rozumieć: czy dobierasz liczbę roślin DO celu, czy najpierw patrzysz na liczbę osobową osoby, dla której robisz miksturę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Franek oba te elementy biorę pod uwagę, ale nie jednocześnie. Najpierw patrzę na intencję - to ona wyznacza wibrację. Potem sprawdzam, czy liczba osobowa nie kłóci się z tą wibracją. Jeśli ktoś ma liczbę cztery i robi miksturę zmianową, nie dobieram czwórki, bo to tworzy pętlę zamiast ruchu. Masz to rozpisane w notatkach jako zestaw? Bo to może pomóc w porównaniu.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Melania70 dziękuję bardzo, to dużo wyjaśnia! Mikstura ma być oczyszczająca, po trudnym roku. Mam liczbę życiową siedem - sprawdziłem. Czy to znaczy, że siedem roślin będzie tu najlepsze, czy może jednak dziewiątka, skoro mówisz, że ona zamyka cykl?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moim zdaniem trójka jest podstawą i tyle. Reszta to już nadinterpretacje. Każda stara wiedźma z każdej tradycji pracowała na trójkach - trzy ziela, trzy okrążenia, trzy słowa. To nie jest przypadek, to fundament.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Norbert76 trójka jako fundament, dobrze - ale co z tradycjami słowiańskimi? Bo tam bardzo mocno pojawia się dziewiątka, dziewięć ziół w kąpielach, dziewięć nawrotów przy zbieraniu. Nie mówię, że trójka jest zła, ale "tylko trójka i tyle" to trochę za duże uproszczenie.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Franek dziewiątka to trzy razy trójka, więc wciąż wracamy do trójki. To nie jest osobna liczba w tym kontekście, to jej wzmocnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

A kiedy w ogóle widać efekty takiej mikstury? Pytam bo przy rytuałach ze snami zawsze muszę czekać tygodniami i nie wiem czy coś poszło nie tak, czy po prostu tak ma być.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo jestem ciekawa - czy ta zasada działa tak samo jak przy tarocie, gdzie liczby arcyn mają konkretne wibracje? Bo jeśli tak, to dobór roślin byłby trochę jak dobór kart do spreadu, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

przy siódemce i oczyszczeniu po trudnym czasie - nie polecałabym siedmiu roślin. Siódemka to liczba wewnętrzna, kontemplacyjna, wchodzi w głąb, nie wyprowadza na zewnątrz. Dziewiątka tu będzie lepiej pracować, bo zamknięcie cyklu to jest dokładnie to, czego potrzebujesz. Ewentualnie cztery, jeśli chcesz najpierw ustabilizować, a dopiero potem zacząć oczyszczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Melania70 niesamowite, że tak to wyjaśniłaś, naprawdę dziękuję! Czyli dziewięć roślin na zamknięcie cyklu - czy jest jakaś wskazówka, KTÓRE rośliny, czy ich nazwy też mają wartość numerologiczną? Bo teraz głowię się, czy sama liczba wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam taki dylemat - miałam napisać miksture dla koleżanki ale nie znam jej dokłanje daty urodzenia, tylko rok. Czy bez pełnej daty to w ogole wychodzi jakaś liczba? Czy lepiej wtedy iść po samej intencji?


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Przy rytuałach miłosnych zawsze słyszałam o piątce, bo Wenus i liczba pięć idą razem. Ale to jest inna kategoria. Ciekawe czy przy oczyszczeniu jakaś planeta też gra rolę i czy to zmienia liczbę roślin.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zanim pójdziemy dalej, powiem wprost - mieszanie numerologii pitagorejskiej z zielarstwem magicznym to dość nowoczesna konwencja. Stare zielniki, np. z tradycji greckiej czy arabskiej, nie opierały doboru liczby roślin na liczbie życiowej człowieka. Opierały się na liczbach przypisanych planetom: trójka - Jowisz, czwórka - Słońce, pięć - Merkury, siedem - Księżyc. Franek sprawdź, czy w twoich notatkach nie ma właśnie tego rozróżnienia, bo to zmienia całe podejście.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kabalista masz rację, mam to w notatkach i rzeczywiście jest ten podział planetarny. Ale mam pytanie - czy w takim razie dobieramy liczbę roślin według planety rządzącej intencją, czy według planety rządzącej osobą na podstawie jej daty urodzenia? Bo to dwie różne rzeczy i nie wiem, które podejście jest "starsze" lub bardziej spójne.


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Franek to jest właśnie sedno pytania, które rzadko się tu zadaje. W źródłach hermetycznych, np. u Agryppy, planeta wiąże się z naturą substancji, a nie z osobą. Melisa to Księżyc, więc siedem. Dziewanna to Słońce, więc cztery. Człowiek jest odbiorcą, a nie parametrem mikstury. Ale jeśli ktoś chce połączyć oba systemy, to musi wybrać, który jest nadrzędny, bo inaczej dostaje sprzeczności zamiast systemu.


Odpowiedz
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Kabalista Ja się dopiero uczę tych rzeczy, ale to co Kabalista napisał o planetach to jakoś więcej mi mówi niż sama numerologia. Może dlatego że z horoskopami mam trochę do czynienia. Tylko nie wiem jak wtedy liczyć - szukam planety dla danej intencji i patrzę jaka to liczba?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham i mam wrażenie, że te dwa systemy, numerologia osobowa i system planetarny, mogą ze sobą współgrać albo się kłócić. Jak to jest przy czakrach to wiem, każda czakra ma swoją liczbę płatków i to jest dosyć stałe. Ale tu jakby masz zmienną z dwóch stron - człowiek i cel. Czy ktoś to kiedyś próbował połączyć i miał konkretny wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę ale kompletnie nie rozumiem jednej rzeczy - jeśli roślina ma swoją przypisaną planetę, to co wtedy z roślinami, których nikt nigdy nie przypisał? Nowe gatunki, egzotyczne zioła? One nie mają liczby?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Mamuna dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Agryppa i późniejsi hermetycy przypisywali rośliny planetom na podstawie cech - kształtu liścia, koloru, zapachu, smaku, czasu kwitnienia. Roślina egzotyczna, której nie znano, po prostu nie była klasyfikowana. Ale to nie znaczy, że nie ma wibracji - znaczy tyle, że nikt jej jeszcze nie zbadał w tym kluczu. Pytanie tylko, czy ufasz nowoczesnemu przypisaniu robionym przez kogoś na blogu, czy wolisz oprzeć się na tym, co sprawdzone.


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 363

@Kabalista ale jak to sprawdzić samemu? Czy można patrzeć na cechy tej rośliny i próbować przypisać planetę samodzielnie, tak jak ty opisujesz ten proces u Agryppy? Czy to jest coś czego można się nauczyć, czy to bardziej intuicja?


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Mamuna mam w notatkach tabelę z Agryppy, jest tam kilka kryteriów - ostrość smaku to Mars, słodkość to Wenus, gorzkość bywa Saturnem albo Słońcem w zależności od kontekstu. Więc tak, to jest jakiś klucz analityczny, nie tylko intuicja. Ale też nie jest to proste, bo jedna roślina może mieć cechy kilku planet jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

To trochę przypomina mi sytuację z czakrami, gdzie jeden kolor może pasować do dwóch czakr w zależności od odcienia i kontekstu. Nigdy nie wiedziałem jak to rozstrzygać. Franek - a jak Agryppa radził sobie z taką wieloznacznością? Była jakaś metoda hierarchii cech?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Sewer76 nie jestem pewien czy Agryppa to wprost wyjaśniał, muszę sprawdzić. Ale z tego co czytałem, dominującą cechę ustalało się przez zestawienie kilku - jeśli roślina jest ostra, rośnie szybko i ma kolce, to Mars wygrywa nad innymi. To takie ważenie, nie jeden wyznacznik.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ale wracamy coraz dalej od pytania Tadka. On pyta o miksturę oczyszczającą i ile roślin. To jest konkretna sytuacja. Agryppa jest świetny, ale nie każdy będzie robił tabele porównawcze zanim zrobi kąpiel ziołową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Norbert76 masz trochę rację co do powrotu do pytania, ale to nie jest tak, że ta dyskusja jest bez sensu dla Tadka. Jeśli on dobiera dziewięć roślin, to każda z nich ma swoją naturę i warto wiedzieć, czy te natury ze sobą współgrają. Dziewiątka jako liczba zamknięcia cyklu to jedno, ale jeśli weźmiesz dziewięć roślin marsowych do oczyszczenia po trudnym roku, to możesz zamiast wyciszenia dostać pobudzenie.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Melania70 Właśnie o to chciałem zapytać! Jak sprawdzić, czy te rośliny do siebie pasują energetycznie, nie tylko przez liczbę? Bo mam już taką wstępną listę - dziurawiec, lawenda, rumianek, melisa, lipa, szałwia, mięta, bylica i krwawnik. Czy te dziewięć ma jakiś sens razem? Czy to jest mix planet który koliduje?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta lista jest naprawdę nieźle dobrana intuicyjnie. Melisa, lipa i rumianek to Księżyc - kojące, miękkie, związane z odpuszczaniem. Lawenda jest często przypisywana Merkuremu albo Wenus zależnie od systemu. Bylica to Księżyc, ale z ostrzejszą stroną - ona wchodzi w głąb i wyciąga to, co ukryte. Szałwia bywa Jowiszem. Tylko krwawnik i mięta mogą ci tu wprowadzić nieco inną energię - krwawnik to często Mars, mięta bywa Merkurym lub Wenus. Pytanie do ciebie, Tadku - czy chcesz tylko łagodne oczyszczenie, czy chcesz też coś przepracować, zmierzyć się z czymś trudnym?


Odpowiedz
Wpisy: 274
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Chyba bardziej to drugie. Ten rok był ciężki przez relacje i decyzje których żałuję. Więc może właśnie chodzi o zmierzenie się, nie tylko o odpuszczenie? Jeśli bylica wchodzi głębiej i wyciąga ukryte - może to dobrze, że jest na liście?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@kinsia)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i myślę, że to brzmi jak karta Sądu albo Księżyca w tarocie - właśnie to wychodzenie z głębi, konfrontacja z tym co było. Czy w numerologii też jest coś takiego, że niektóre liczby zamiast po prostu "czyścić" zmuszają do pracy z cieniem? Bo dziewiątka mi się z tym kojarzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Kinsia dziewiątka w tradycji hermetycznej faktycznie bywa powiązana z zamknięciem, ale i z pewnym rozliczeniem. Nie jest to liczba łatwa. W Kabale Enneada pojawia się w kontekście Jesod - podstawy, ale też tego, co wymaga oczyszczenia przed przejściem wyżej. Więc tak, jest coś w tym co mówisz, choć nie przez pryzmat tarota, tylko przez inną ścieżkę.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś wie jak ta bylica działa przy takich głębszych oczyszczeniach? Bo słyszałam, że do pracy ze snami jest dobra, ale nigdy nie wiązałam jej z oczyszczaniem po trudnych relacjach. Melania70, czy bylica nadaje się do czegoś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Larkis bylica przy pracy z cieniem - tak, zdecydowanie. Ona jest rośliną Księżyca w jego ciemniejszym aspekcie, tej strony która zajmuje się tym co wyparte. Przy rytuałach snów działa bo sny właśnie tam sięgają. Przy oczyszczeniu po trudnym roku też może zadziałać, ale wymaga intencji. Nie wystarczy ją wrzucić do mikstury, trzeba wiedzieć po co ona tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy snach z bylic mam różne doświadczenia i powiem wam - ona rzeczywiście coś robi, ale efekty przyszły dopiero po kilku tygodniach regularnego stosowania. Nie wiem czy przy jednorazowej miksturze oczyszczającej będzie tak samo skuteczna. Jak to jest przy rytuałach zielnych, jednorazowa dawka coś daje czy to bardziej kwestia powtarzalności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Szeptun zależy co chcesz osiągnąć. Przy oczyszczeniu jednorazowy rytuał może być wystarczający, bo to bardziej akt symboliczny i energetyczny niż praca kumulatywna. Przy snach masz rację że powtarzalność pomaga. To są dwa różne mechanizmy - jeden to przestawienie, drugi to stopniowe torowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do mojego pytania sprzed chwili - jeśli nie znam dokładnej daty urodzenia koleżanki, tylko rok, to chyba i tak nie wyjdzie mi jej liczba życiowa. Czy w takim razie powinam dobierać liczbę roślin tylko przez intencję i może przez jej imię? Czytałam że imię też ma wartość.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Wandalena imię naprawdę daje dużo, szczególnie jeśli jest to imię używane na co dzień, nie tylko metryczkowe. Sama kiedyś liczyłam dla siebie i okazało się, że moje imię daje inną liczbę niż data urodzenia i obie w jakiś sposób pasują do różnych sfer życia. Więc może zamiast blokować się brakiem daty, po prostu idź przez imię?


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Laurka54 A wracajac do tego co pytałam wcześniej o imię zamiast daty - jeśli ta mikstura jest dla kogoś innego, to imię daje liczbę, która jest stała, nie zalezy od fazy księżyca ani od roku. Laurka54 mówiła że imię i data mogą dawac różne liczby. To która jest ważniejsza przy robieniu mieszanki dla innej osoby?


Odpowiedz
(@laurka54)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Wandalena myślę że przy miksutrze dla kogoś innego, imię jest bliższe, bo to ta osoba będzie tego dotykać i to przez imię jesteś z nią połączona energetycznie. Data urodzenia to coś bardziej wewnętrznego, dostępnego tylko jej. Ale to moje odczucie, nie zasada z żadnej książki. Ciekawa jestem co Kabalista albo Melania o tym myślą.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z innej strony - czy przy tej miksturze którą opisuje Tadek, ma znaczenie kiedy się ją przygotowuje? Chodzi mi o fazę księżyca. Bo rozumiem, że liczba roślin jest ważna, ale czy pora nie wpływa na to którą liczbę wybrać albo wzmocnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Igorek tak, w tradycji ziołolecznictwa magicznego czas zbioru i czas przygotowania były równie ważne jak sam skład. Ubywający księżyc przy oczyszczeniach, przybywający przy przyciąganiu. Ale to nie zmienia liczby roślin - zmienia moment i kierunek intencji. Więc te dwa elementy działają równolegle, nie zamieniają się miejscami.


Odpowiedz
Wpisy: 274
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Bardzo dziękuję za tę odpowiedź Kabalista! Czyli rozumiem, że ubywający księżyc to ten właściwy moment dla mnie? Mam teraz nów za kilka dni, a potem zacznie ubywać. Ale mam pytanie do całej rozmowy - czy ktoś próbował łączyć moment księżycowy z liczbą roślin? Czyli np. dobierać liczbę pod aktualną fazę, nie pod siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ciekawe pytanie, ale chyba odwrotnie niż myślisz. Faza nie zmienia liczby - ona wzmacnia intencję. Dziewiątka zostaje dziewiątką bez względu na to czy księżyc przybywa czy ubywa. Zmienia się tylko to, czy pracujesz na "wyrzuceniu" czy "sprowadzeniu". Przy oczyszczeniu relacyjnym ubywający ma sens, bo idziesz z energią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Melania70 Zgadzam się z Melanią co do zasady, ale jest jeden przypadek gdzie liczba i faza mogą się spotykać - jeśli dopasujesz liczbę roślin do numerycznego odpowiednika fazy. Nie wiem czy to jest jakaś konkretna tradycja, czy raczej twórcze zestawienie, ale widziałem takie podejście w kilku miejscach. Ktoś tu to stosował?


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie spotkałem tego w żadnym poważniejszym źródle, ale mam notatki z pewnej starej angielskiej książki o zielnikach astrologicznych gdzie była wzmianka o "numbers of the Moon" - chodziło raczej o trzynaście jako liczbę cykli księżycowych w roku, nie o fazy. Dziewiątka tam nie figuruje. Ninka_73 masz jakieś źródło do tego zestawienia faz z liczbami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Franek nie, niestety nie mam źródła. Widziałem to chyba na jakimś blogu i nie notowałem. Właśnie dlatego pytałem, bo sam nie byłem pewien. Dzięki za to trzynaście - o tym nie wiedziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trzynaście jako liczba księżycowa ma sens, bo to naprawdę tyle pełnych cykli mieści się w roku słonecznym. Ale czy to znaczy, że ktoś robi mikstury z trzynastu roślin? To by było bardzo dużo jak na jedną kąpiel. Melania70 czy stosowałaś kiedyś tak dużą liczbę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sewer76 stosowałam raz dziewięć i to już było dużo w sensie energetycznym - ciężko utrzymać spójność intencji przy tylu składnikach naraz. Trzynaście to już brzmi jak praca bardziej grupowa albo rytuał rozłożony na etapy. Przy kąpieli oczyszczającej dla jednej osoby zostałabym przy mniejszej liczbie.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To mnie zastanawia, bo jak słyszę o tej spójności intencji - to jak właściwie wiadomo, że jest zachowana? Czy to jest kwestia odczucia podczas przygotowania, czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić? Pytam bo sama chciałam kiedyś zrobić mieszankę z kilku ziół i nie wiedziałam jak ocenić czy to ma "trzymać się razem".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Larkis to jest właśnie jedno z trudniejszych pytań w tej pracy. Część tradycji mówi o próbie smaku lub zapachu - jeśli połączone zioła sprawiają wrażenie harmonijne, to jest znak. Ale to bardzo intuicyjne. Bardziej formalnie - sprawdzasz czy przypisania planetarne i żywiołowe nie są ze sobą w dysonansie. Ogień i woda w jednym garnku to napięcie, które może pracować lub niszczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 274
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

O kurczę, to teraz mnie trochę niepokoi moja lista. Mam melisę, lipę i rumianek jako wodę i księżyc, ale mam też szałwię i krwawnik - co to jest żywiołowo? Nie chcę żeby moja mikstura "niszczyła" zamiast czyścić. Ogromnie dziękuję że to podnieśliście, bo sam bym na to nie wpadł.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: