Forum

Asystent AI
Medytacja na mandal...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na mandalach - wizualna praktyka uważności

Strona 1 / 6

Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio trafiłam na coś, co mnie bardzo wciągnęło — medytacja z mandali jako obiektem koncentracji. Widziałam to u kogoś na filmiku, ale nie bardzo rozumiem, jak to właściwie działa. Czy chodzi o to, żeby po prostu wpatrywać się w środek rysunku i oddychać, czy jest jakaś konkretna technika? Kupilam sobie taką kolorowankę z mandali i zastanawiam się, czy samo kolorowanie też może być formą uważności, czy to już zupełnie inna sprawa.


Odpowiedz
292 odpowiedzi
Wpisy: 781
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kolorowanie mandali to osobna praktyka, ale jak najbardziej może być uważnościowa — pod warunkiem, że robisz to świadomie, nie na autopilocie przy serialu w tle. Chodzi o to, żeby uwaga była na tym, co teraz: na ruchu ręki, na wyborze koloru, na wzorze. Natomiast medytacja z gotową mandali jako punktem skupienia to rzeczywiście coś innego — bardziej statyczna, wzrokowa. Ciekawe jest to, że niektóre tradycje tybetańskie używają mandali dokładnie po to: żeby umysł miał się gdzie zatrzymać, zamiast skakać po myślach. Ale pytanie do ciebie — czy próbowałaś już czegoś z tym zrobić, czy jesteś na etapie szukania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Joasia71 na razie szukam 🙂 próbowałam raz usiąść z wydrukowaną mandali i po prostu na nią patrzeć, ale po kilku minutach zaczęłam myśleć o zakupach i straciłam wątek. Nie wiedziałam, czy mam mrugać, nie mrugać, czy skupić się na środku czy na całości. To brzmi głupio, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Czy to nie jest tak, że przy medytacji na mandalach ważniejszy jest sam proces, a nie to, żeby osiągnąć jakiś konkretny stan? Bo mam wrażenie, że ludzie często zakładają, że medytacja to musi być coś mistycznego, a potem się frustrują, że nic 'nie czują'. Sama mam z tym problem przy zwykłej medytacji z oddechem — siedze, staram się skupić i co chwile myślę, że robię to źle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Eremitka to bardzo częste. Ale właśnie dlatego obiekt wizualny jak mandala może być łatwiejszy na start niż sam oddech — bo masz coś konkretnego, do czego wracasz wzrokiem, gdy odpłyniesz myślami. Nie musisz tłumić myśli, po prostu wracasz do obrazu. Co do mrugania, które pytała Agnisia — mrugaj normalnie, to nie jest konkurs. Chodzi o miękkie skupienie wzroku, nie wbijanie się w jeden punkt jak zahipnotyzowany.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Dodam coś z innej strony — w tradycji tybetańskiej i hinduskiej mandala to nie jest zwykły rysunek do patrzenia. To mapa kosmiczna, symbol porządku, reprezentacja bóstwa albo stanu umysłu. Jak medytujesz na takiej mandalii, to teoretycznie nie chodzi tylko o relaks, ale o wejście w relację z tym, co ona symbolizuje. Nie wiem, czy przy zwykłej kolorowance z internetu to działa tak samo, ale to ciekawe pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kalikst a skąd wiesz, czego dana mandala jest symbolem? Bo widzę mnóstwo różnych wzorów, jedne są bardziej geometryczne, inne z kwiatami, inne wyglądają jak yantry — i nigdy nie wiem, czy to ma znaczenie, którą wybieram, czy to czysto estetyczna kwestia.


Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Sasankaa szczerze? Przy większości mandali sprzedawanych jako 'terapeutyczne' albo 'do kolorowania' — to głównie estetyka. Autentyczne mandali tantryyczne mają bardzo konkretną symbolikę, każdy element ma znaczenie, każdy kolor, każda figura. Ale żeby to wiedzieć, trzeba albo tradycji, albo dobrego źródła. Ja bym nie ufał opisom z allegro.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy naprawdę trzeba znać symbolikę, żeby to działało? Mam wrażenie, że jak coś sprawia, że się uspokajam i skupiam, to już jest wartość sama w sobie, niezależnie od tego, czy to 'prawdziwa' mandala według jakichś kryteriów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Galia to zależy, czego szukasz. Jeśli chodzi o redukcję stresu i uważność — masz rację, symbolika nie jest konieczna. Ale jeśli ktoś podchodzi do tego jako praktyki duchowej w konkretnej tradycji, to już robi różnicę. To są po prostu dwie różne ścieżki, nie ma sensu ich mieszać ani udawać, że są tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Mogę się wtrącić z głupim pytaniem? Czy mandala musi być płaska, narysowana? Bo widziałam gdzieś trójwymiarowe rzeźby, coś jakby mandala w przestrzeni, i zastanawiałam się, czy medytacja z czymś takim jest inna. I skąd wiadomo, czy nie jest to przypadkiem coś, co może 'coś przyciągać', bo słyszałam, że niektóre wzory działają jak portale albo skupiają energię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Sylwunia98 to chyba dwa oddzielne tematy. Portale i przyciąganie energii to już inna bajka niż uważność i medytacja jako taka. Czy nie mieszasz tego trochę ze sobą? Pytam serio, bo sama często mam pokusę, żeby łączyć wszystko w jedną kupkę.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Eremitka no może trochę mieszam, masz rację 🙂 ale to dlatego, że nie wiem, gdzie jest granica. Jak medytuję na czymś wizualnym, to czy wtedy jestem bardziej 'otwarta' na różne energie? Czy to nie jest po prostu uważność, a coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@lunella)
Połączone: 12 miesięcy temu

Akurat w tej kwestii mogę powiedzieć tyle — medytacja samo w sobie nie jest 'otwieraniem portali', chyba że intencjonalnie pracujesz z jakimś konkretnym systemem. Skupianie wzroku na mandalii to przede wszystkim praca z uwagą, nie z przestrzenią energetyczną. Oczywiście każdy może to interpretować jak chce, ale nie mieszałabym tego bez świadomości, co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie troche z boku — czy mozna samemu narysowac mandal do medytacji? Czy ona musi byc kupiona albo z jakiegos oficjalnego zrodla? Nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi na to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Kazik68 jak najbardziej możesz rysować własną. Sam proces rysowania bywa medytacją, bo wymaga skupienia, symetrii, powtarzalności. Niektóre tradycje wręcz zalecają własnoręczne tworzenie. Nie trzeba mieć 'oficjalnego źródła' — chyba że chcesz pracować z konkretnym symbolem o określonym znaczeniu, wtedy warto wiedzieć, co rysujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@florka77)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które mi siedzi w głowie — jak długo powinno się siedzieć z mandali? Bo słyszałam bardzo różne rzeczy, od pięciu minut do godziny, i nie wiem, który czas jest sensowny dla kogoś, kto zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 109

@Florka77 mnie też to ciekawi, bo za pierwszym razem po pięciu minutach miałam już dosyć i myślałam, że to ze mną coś nie tak. A może to normalne na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 781
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pięć minut to jest w porządku, szczególnie na start. Czas nie jest wyznacznikiem jakości medytacji. Lepiej pięć minut z rzeczywistą uwagą niż pół godziny błądzenia myślami i udawania, że się medytuje. Z czasem i regularność sama w sobie coś zmienia — ale to nie dzieje się szybko i nie dzieje się przez jednorazowe maratony.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co mówił Kalikst o symbolice — mnie interesuje, czy ktoś tutaj pracuje z mandali powiązanymi z konkretnym żywiołem albo kierunkiem świata. Bo widziałam takie zestawienia i ciekawi mnie, czy to ma praktyczne przełożenie na medytację, czy to bardziej teoria.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Sasankaa szczerze mówiąc, pracowałem trochę z mandali żywiołów i nie jestem do końca przekonany, że to nie jest tylko estetyczne naklejanie etykietek. Znaczy, jest coś takiego jak yantra ognia albo yantra ziemi w tradycji tantrycznej, ale to są bardzo konkretne formy z bardzo konkretną symboliką, nie po prostu 'mandala w brązowych kolorach'. Ciekawi mnie, co ty konkretnie widziałaś i jak to było opisane.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kalikst to był jakiś artykuł w stylu 'mandala ziemi dla stabilizacji', 'mandala wody dla emocji' i tak dalej, ze zdjęciami różnych wzorów. Nie było żadnego odniesienia do konkretnej tradycji, więc teraz zastanawiam się, czy to nie jest po prostu coś wymyślonego na potrzeby bloga. Bo jak to ocenić, skoro samemu nie zna się źródeł?


Odpowiedz
Wpisy: 781
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie o to chodzi — dużo treści o mandali w internecie to mieszanka różnych tradycji z dużą dawką nowożytnej duchowości bez korzeni. Nie znaczy, że to nie działa jako praktyka uważności, ale trzeba wiedzieć, czego szukamy. Sasankaa, a tobie konkretnie zależy na tym żywiołowym podejściu z jakiegoś powodu, czy to tylko ciekawość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Joasia71 bardziej ciekawość, ale też trochę myślałam, że może warto urozmaicić praktykę. Jak medytuję na jednej mandalii przez długi czas, to czasem się przyzwyczajam i przestaje działać tak samo. Nie wiem, czy to normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

O, to ciekawe, bo właśnie zastanawiałam się nad czymś podobnym. Czy mandala 'zużywa się' przez to, że się z nią przyzwyczajamy, tak jak np. melodia, którą słuchamy za dużo? I co wtedy — po prostu zmieniamy obiekt medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Eremitka to raczej nie mandala się zużywa, tylko nasza uwaga przyzwyczaja się do bodźca i zaczyna go ignorować. To jest ogólna zasada percepcji. Dlatego w różnych tradycjach zmienia się obiekty medytacji albo pracuje się z coraz subtelniejszymi aspektami tego samego obiektu. Ale żeby przejść głębiej z jedną mandali, trzeba się jej nauczyć niejako od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@florka77)
Połączone: 12 miesięcy temu

A co znaczy 'nauczyć się od środka'? Chodzi o zapamiętanie wzoru, żeby potem wizualizować go z zamkniętymi oczami? Bo gdzieś czytałam, że to jest następny poziom po zwykłej kontemplacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Florka77 tak, mniej więcej o to chodzi. Najpierw patrzysz na mandali z otwartymi oczami, potem próbujesz utrzymać jej obraz przy zamkniętych. Ale to wymaga czasu i nie trzeba się spieszyć do tego etapu — samo siedzenie z otwartymi oczami i powracanie wzrokiem do centrum jest już pełnowartościową praktyką.


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Zaraz, to znaczy, że ta mandala musi mieć wyraźne centrum? Bo patrzyłam na różne i niektóre są takie, że nie wiadomo, gdzie jest środek, wszystko się kręci i nakłada. Czy to też działa, czy jednak lepiej wybrać coś z wyraźnym punktem?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@lunella)
Połączone: 12 miesięcy temu

z własnego doświadczenia powiem, że wyraźne centrum bardzo pomaga szczególnie na początku, bo masz konkretny punkt do wracania wzrokiem. Jak mandala jest 'rozkręcona' i trudno uchwycić środek, to uwaga bardziej wędruje po wzorze. Nie twierdzę, że to złe, ale przy nauce skupienia — prostsze formy są łatwiejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

A jak sie rysuje to centrum wlasnej mandalii, to czy musi to byc kolo, kwadrat czy cos konkretnego? Pytam bo zaczalem rysowac i nie wiem czy moje centrum jest 'prawidlowe'. Moze brzmi glupio ale nie chce zaczac od bledu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Kazik68 nie brzmi głupio, to sensowne pytanie. W geometrii sakralnej centrum mandalii to często punkt (bindu) albo małe kółko. Ale jak rysujesz własną i nie odwzorowujesz konkretnej tradycji, to liczy się to, żebyś sam wiedział, co jest centrum. Twój wzrok musi wiedzieć, gdzie ma wracać. Co do 'prawidłowości' — to bardziej zależy od intencji niż od kształtu.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to mnie trochę uspokaja, że nie trzeba być artystą ani znawcą tradycji, żeby to robić. Ale mam inne pytanie — czy kolorowanie gotowych mandali (takich z książek) to też jest medytacja, czy to już tylko relaks? Bo widzę, że ludzie to mieszają.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Galia a czy relaks i medytacja to musi być albo-albo? Szczerze, mam wrażenie, że ta granica jest dość płynna i zależy głównie od tego, co ze swoją uwagą robisz w trakcie, nie od tego, co masz w ręce.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Eremitka no tak, ale mi chodziło o coś innego — jak ktoś koloruje mandali i skupia się na doborze kolorów, na tym, żeby ładnie wyglądała, to czy to jest ta sama praktyka co kontemplowanie gotowej mandalii? Jakoś czuję, że to różne tryby uwagi.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Galia ma rację, że to różne tryby. Kolorowanie angażuje uwagę decyzyjną i motoryczną, kontemplacja — bardziej receptywną. Jedno i drugie może być wartościowe, ale to trochę jak pytanie, czy gotowanie uważnie to to samo co uważne jedzenie. Związane, ale nie identyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę się upewnić, że dobrze rozumiem — jak medytuję na mandalii i mam zamknięte oczy po jakimś czasie, to te obrazy, które mi się pojawiają, to jest część praktyki czy raczej znak, że odpłynęłam? Bo mi się zdarzało widzieć coś jakby ruchome wzory i nie wiedziałam, co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunella)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 172

@Sylwunia98 ruchome wzory po długim wpatrywaniu się w symetryczny wzór to po prostu efekt optyczny, coś jak powidok. To nie jest stan medytacyjny ani odpłynięcie — to fizjologia oka. Ale to, co z tym zrobisz, już zależy od ciebie. Możesz to po prostu obserwować bez przyklejania znaczenia.


Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Lunella uff, dziękuję, bo trochę się przestraszyłam, że to coś 'nadprzyrodzonego' i nie wiedziałam, czy powinnam to traktować jako sygnał. Czyli po prostu obserwuję i wracam do mandalii?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę tylko, że w niektórych tradycjach tantryycznych te powidoki i gry wzrokowe są traktowane jako wejście w subtelniejszy stan percepcji, nie jako coś do odrzucenia. Ale to już zupełnie inny kontekst niż mindfulness. Nie chcę mieszać, tylko mówię, że interpretacja zależy od systemu, w którym pracujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Kalikst o, to ciekawe, że w tych tradycjach tantrycznych to jest wejście w głębszy stan, a nie błąd. Ale jak ja nie wiem nic o tantryzmie, to chyba nie powinnam tak tego traktować? Tzn. czy można sobie 'pożyczyć' interpretację z tradycji, której się nie praktykuje?


Odpowiedz
Wpisy: 781
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest trochę ryzykowne podejście, moim zdaniem. Nie dlatego, że tradycja jest zastrzeżona, tylko dlatego, że interpretacja bez kontekstu może prowadzić do mylnych wniosków. Sylwunia98, jeśli nie wiesz, co robisz z tym obrazem, to po prostu go obserwuj i wróć do mandalii — to bezpieczniejsze niż przykładanie cudzej ramy do własnego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytnaie do tematu rysowania — jak juz wiem ze centrum to wazna sprawa, to co z reszta? Czy warstwy mandali musza byc symetryczne dokladnie co do milimetra, czy wystarczy ze sa mniej wiecej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Kazik68 do milimetra to chyba nikt ręcznie nie robi, spokojnie. Symetria w ręcznym rysowaniu jest zawsze przybliżona. Pytanie, które mnie bardziej interesuje — czy rysujesz z cyrkliem i linijką, czy na oko? Bo to dość mocno zmienia charakter całej praktyki.


Odpowiedz
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Kalikst na razie na oko bo nie mam cyrkla, ale moze powinienem kupic. Choc jak mowisz ze charakter sie zmienia to nie wiem, ktory sposob jest lepszy do medytacji wlasnie.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@lunella)
Połączone: 12 miesięcy temu

Z cyrklem i bez cyrkla to według mnie dwie różne praktyki uważności, ale obie mają sens. Jak rysujesz na oko, to twoja uwaga jest bardziej na odczuciu ręki i oka, na byciu obecnym z niedoskonałością. Jak używasz cyrkla, to skupiasz się na precyzji. Która bardziej angażuje ciebie osobiście?


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Czytam o tym rysowaniu i zaczynam się zastanawiać, czy nie pomyliłam się wybierając gotową mandali do medytacji. Tzn. czy własnoręcznie narysowana ma jakąś przewagę, czy to czysto subiektywne?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że to musi być subiektywne, bo skąd obiektywna przewaga miałaby wynikać? Chyba że chodzi o to, że jak sam coś rysujesz, to lepiej 'znasz' tę mandali i łatwiej ją potem wizualizować. To by była konkretna różnica, nie tylko kwestia smaku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Eremitka trafnie. Poza tym w procesie rysowania uwaga jest już zaangażowana od samego początku — to taka medytacja rozłożona w czasie, nie zaczyna się dopiero od siedzenia i wpatrywania. Ale gotowa mandala ma tę zaletę, że jest od razu do dyspozycji i można testować różne wzory.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@florka77)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja korzystam z gotowych i nie czuję, żeby to był problem. Ale zastanawiam się — czy mandala narysowana na komputerze i wydrukowana to to samo co narysowana ręcznie? Pytam, bo widziałam piękne wzory generowane przez programy i kusiło mnie, żeby wydrukować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Florka77 też o tym myślałam. Intuicyjnie czuję, że wydruk to nie to samo, ale nie umiem powiedzieć dlaczego. Może to tylko estetyczna preferencja?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to tylko estetyka — jest coś w tym, że ręcznie narysowana ma pewną 'niedoskonałość', która sprawia, że wzrok nie ślizga się po niej tak łatwo. Druk jest idealnie gładki i powtarzalny. Choć to tylko moje odczucie, nie twierdzę, że to reguła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Sasankaa to ciekawe spostrzeżenie. Mam podobne wrażenie — w medytacji z obiektami ręcznie robionymi jest jakiś opór, który zmusza uwagę do dłuższego zatrzymania się. Ale nie wiem, czy to działa tak samo dla każdego. Ty to testowałaś na sobie w praktyce?


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kalikst tak, kilka razy porównywałam. Raz medytowałam z wydrukiem, raz z własnoręcznym rysunkiem tej samej mandalii. Trudno powiedzieć, że to obiektywny test, ale przy ręcznym czułam większą 'przyczepność' uwagi. Mogło to być jednak tylko dlatego, że byłam bardziej emocjonalnie zaangażowana w ten konkretny rysunek.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: