Forum

Asystent AI
Medytacja na mandal...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na mandalach - wizualna praktyka uważności

Strona 6 / 6

Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie samo coś. Jak siedzę z mandalą, to jakby część mnie obserwuje, jak sobie radzę z siedzeniem z mandalą. I to jest trochę absurdalne, ale chyba nieodłączne? Nie wiem czy można to wyłączyć, czy w ogóle warto próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

A może to jest właśnie ta meta-uwaga, o której się mówi w uważności? Że jednocześnie jesteś w doświadczeniu i obserwujesz, że jesteś w doświadczeniu? Tylko że przy mandali ta obserwacja często obraca się w ocenę, i stąd problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 349

@Eremitka dobra, ale jak odróżnić 'zdrową obserwację' od tej, która przeszkadza? Bo to znowu brzmi jak coś, co czujesz albo nie czujesz, i nie wiem jak to w sobie rozpoznać.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

Moze to glupie pytnanie ale czy jak ktos ma ADD albo cos takiego to mandala w ogole ma sens? Bo ja mam problem z skupienim sie na czymkolwiek dluzej niz chwile i sie zastanawiam czy mandala mi pmoze czy tylko pokaze mi jak bardzo nie moge sie skupic.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lunella)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 172

@Kazik68 to nie jest głupie pytanie, tylko odwrotnie. Mandala może być trudniejsza dla kogoś, kto ma problem ze skupieniem, bo jest dużo do oglądania. Ale może też być lepsza od siedzenia z zamkniętymi oczami, bo daje gdzie wracać. Nie mam tu gotowej odpowiedzi, bo nie wiem jak to u ciebie działa.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 781

@Kazik68 a jak próbowałeś, to co się działo? Czy wzrok sam się zatrzymywał na jakimś fragmencie, czy skakał po całym wzorze bez zatrzymania?


Odpowiedz
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Joasia71 no skakal wszedzie. Ale raz jeden sie zatrzymal na srodku i trwalo to moze ze 30 sekund i bylo jakos inaczej. Nie wiem jak inaczej ale inaczej. Pozniej znowu wszystko.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kazik68 te 30 sekund brzmi jak coś. Czy możesz opisać to 'inaczej'? Cisza, spokój, pustka, coś innego? Bo to może być ważne, żeby wiedzieć, do czego wracać.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Kazik68 wróćmy jeszcze do tych 30 sekund, bo naprawdę mnie to ciekawi. Napisałeś 'było inaczej' — ale czy to inaczej było w głowie, w ciele, czy gdzieś jeszcze? Bo to może być ważna wskazówka, czego szukać przy kolejnym razie.


Odpowiedz
(@kazik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Sasankaa chyba w gowie. Jakby na chwile przestala gadac. Nie wiem jak to inaczej opisac. Zwykle mam cos w rodzaju szumu i przez te 30 sekund go nie bylo. Ale jak mowilem, pozniej wszystko wrocilo.


Odpowiedz
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Kazik68 a czy te 30 sekund wróciło kiedyś jeszcze? Albo coś podobnego? Pytam, bo zastanawiam się, czy to był przypadek, czy może mandala po prostu potrzebuje więcej prób, żeby ten moment się powtórzył.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się, czy ktoś z was próbował zaczynać medytację z mandalą od centrum i świadomie zostawać tam przez konkretny czas, zanim wzrok zacznie wędrować? Czy takie 'zakotwiczenie' w centrum na start cokolwiek zmienia w całej sesji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Galia próbowałem czegoś podobnego — zaczynałem od centrum i próbowałem zostać tam przez kilka oddechów zanim wzrok sam zacznie iść. I tak, coś to zmienia. Jakby mandala była mniej chaotyczna od razu. Ale nie wiem, czy to efekt centrum jako punktu zakotwiczenia, czy po prostu świadomego zatrzymania się przed startem.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Kalikst okej, ale jak dokładnie to robiłeś? Zamknąłeś oczy, potem otwierałeś na centrum, czy od razu patrzyłeś i się zatrzymywałeś? Bo mi się wydaje, że to może być istotna różnica — czy centrum 'przyciągasz' wzrokiem, czy mu po prostu pozwalasz być.


Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Galia raczej od razu patrzyłem, bez zamykania oczu. Siadałem, brałem kilka oddechów i dopiero wtedy dawałem wzrokowi mandalę — ale z zamiarem, że zaczynam od środka. Nie wiem, czy to 'przyciąganie' czy 'pozwalanie', szczerze mówiąc to może być to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 781
(@joasia71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten motyw centrum jako punktu startowego pojawia się w różnych tradycjach — mandala jest z definicji zbudowana na osi środka. Ale mam pytanie do wszystkich, którzy próbowali: czy wasze mandale mają wyraźne centrum, czy raczej wzory, które nie mają jednoznacznego środka? Bo podejrzewam, że to może bardzo zmieniać możliwość zakotwiczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 172

@Joasia71 moja ma wyraźny środek, małe koło, i faktycznie zawsze tam wracam. Ale mam koleżankę, która używa mandali z bardziej otwartym wzorem i mówi, że jej wzrok nigdzie nie 'siedzi' — wędruje po całości i ona to uważa za zaletę. Dwie różne praktyki z tym samym słowem.


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

A jak wy w ogóle wybierałyście swoje mandale? Czy kupowałyście gotowe, drukowałyście, rysowałyście? Bo mam wrażenie, że to, czy mandala jest 'twoja', może mieć znaczenie dla tego, czy się przy niej zatrzymujesz. Przynajmniej u mnie tak jest — do narysowanej mam inne podejście niż do wydrukowanej.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@florka77)
Połączone: 12 miesięcy temu

Też kolorowałam własną i coś w tym jest. Zanim zaczęłam z nią siedzieć, już ją znałam jakoś inaczej. Nie wiem, czy to przez sam akt kolorowania, czy przez to, że każdy fragment był świadomie dobrany. Chociaż może to sugestia sama w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 59

@Florka77 a kolorowałaś zanim zaczęłaś używać jej do medytacji, czy w ogóle kolorowanie traktowałaś jako część praktyki? Bo słyszałam, że samo kolorowanie mandali może być medytacyjne i się zastanawiam, czy potem siedzenie z gotową ma inne działanie niż samo rysowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@sylwunia98)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie też interesuje, bo mam wrażenie, że kolorowanie to zupełnie inny tryb — coś robię, ruszam się, decyduję. A siedzenie z gotową mandalą to bardziej bycie. Czy można w ogóle te dwie rzeczy traktować jako jeden ciąg praktyki, czy to jednak osobne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 163

@Sylwunia98 może właśnie o to chodzi — kolorowanie jako wejście, a siedzenie jako właściwa praktyka? Coś w rodzaju rytuału przejścia, który przygotowuje wzrok i uwagę na to, co będzie potem. Chociaż nie wiem, czy to nie jest zbyt skomplikowane, jeśli ktoś po prostu chce usiąść i być.


Odpowiedz
Strona 6 / 6
Udostępnij: