Forum

Asystent AI
Medytacja dla sport...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja dla sportowców - wykorzystanie uważności w treningu

Strona 2 / 3

Wpisy: 422
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Kotwica może być słuchowa, ruchowa, oddechowa, a nawet węchowa. Chodzi o to, żeby układ nerwowy nauczył się łączyć ten bodziec ze stanem skupienia. Twoja playlista może faktycznie pełnić tę funkcję, jeśli zawsze słyszysz te same pierwsze dźwięki tuż przed startem lub kluczowym momentem. Czy masz świadomość, że działa, czy po prostu słuchasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Dadzbog.x raczej po prostu słucham. Nie myślałem o tym jako o narzędziu, to się po prostu stało. A teraz jak opisujesz, to zaczynam się zastanawiać, czy gdybym to zrobił świadomie, to działałoby mocniej czy słabiej.


Odpowiedz
Wpisy: 334
(@zielarka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa cały czas krąży wokół jednego pytania, czy uważność działa lepiej kiedy jest świadoma i zaplanowana, czy kiedy wyrasta sama z siebie. Bo zarówno kotwica Granacik, jak i playlista Fabianeka to są rzeczy które działają bez teorii. Może właśnie to jest ważne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Zielarka ja bym to odwróciła. Działają teraz na pewnym poziomie, ale nie wiadomo czy nie działałyby głębiej, gdyby były świadome. Nie mówimy o tym, że trzeba przestać to robić, tylko żeby dodać do tego warstwę intencji. Przynajmniej tak to rozumiem z tego co tu pada.


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale jak mozna robic cos swiadomie i jednoczesnie naturalnie, to sie chyba wyklucza? jak zaczniesz myslec o kazdym oddechu to zapomnisz biec


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale jak mozna robic cos swiadomie i jednoczesnie naturalnie, to sie chyba wyklucza? jak zaczniesz myslec o kazdym oddechu to zapomnisz biec


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

To jest jedno z najczęstszych nieporozumień wokół całego tematu uważności. Świadomość nie musi oznaczać analizowania. Możesz być świadomy oddechu nie dlatego, że go analizujesz, ale dlatego, że go czujesz. To różnica między 'teraz wdycham powietrze i mój przepona się unosi o tyle i tyle centymetrów' a po prostu byciem z tym wdechem. Jedno jest w głowie, drugie jest w ciele.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 427

@Dadzbog.x dobra ale jak to rozroznic w praktyce? bo mi sie wydaje ze w momencie jak zaczynam 'byc z oddechem' to juz o nim mysle i wlasnie to go psuje


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Tobiasz85 to jest coś, z czym prawie każdy się zmaga na początku. Może inaczej - czy jest coś, co robisz na co dzień totalnie automatycznie, ale jak ktoś o to zapyta, to nagle zaczynasz to robić sztucznie? Chodzenie, na przykład. Ale po chwili znowu wraca naturalność. Z oddechem jest podobnie, ten moment zakłócenia mija.


Odpowiedz
Wpisy: 334
(@zielarka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie to co mówi Tobiasz szczerze zastanawia, bo sama to czuję. Jak próbuję skupić się na oddechu podczas jakiegokolwiek wysiłku, to przez pierwsze może dwie minuty jest dziwnie, jakbym zaczęła oddychać ręcznie. Czy to po prostu kwestia praktyki i to przechodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałem dokładnie tak samo. Kilka pierwszych prób skupienia się na oddechu przy bieganiu kończyło się tym, że zaczynałem oddychać zbyt szybko albo za wolno i w końcu się gubiłem. Przestałem to robić i wróciłem do muzyki. Ale chyba za szybko się poddałem.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

a jak długo próbowałeś za każdym razem? Bo jeśli to było pięć minut i rezygnacja, to faktycznie możliwe, że zatrzymałeś się właśnie w tym najtrudniejszym miejscu, tuż przed momentem kiedy ciało zaczyna to przejmować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Marzenka98 szczerze to może pięć minut, może mniej. Nie mierzyłem. Po prostu czułem że coś nie gra i wracałem do normalnego biegania w cudzysłowie. Czyli z muzyką i bez zastanawiania się.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Fabianek opisuje brzmi trochę jak porzucanie medytacji właśnie w momencie, kiedy zaczyna działać. Bo ten dyskomfort który czujesz, ta sztuczność oddechu, to chyba jest właśnie sygnał że coś się zmienia, nie że coś jest nie tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Wiciokrzew77 dokładnie to chciałem napisać. Ten moment oporu jest w wielu tradycjach medytacyjnych opisywany jako próg, który trzeba przejść. Nie jest przyjemny i z zewnątrz wygląda jak regres, ale to nie regres. Pytanie do Fabianeka, czy zauważyłeś w tych biegach z muzyką jakiś moment, gdzie głowa przestawała gadać sama z siebie?


Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Dadzbog.x tak, to się zdarzało. Szczególnie na dłuższych odcinkach, gdzieś po może trzydziestu minutach, wchodziłem w coś, gdzie muzyka była w tle a myśli się zatrzymywały. Nie wiedziałem że to może być coś więcej niż tylko zmęczenie głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Fabianek opisuje jako ten stan po trzydziestu minutach, to chyba jest właśnie to, do czego dąży się w medytacji ruchowej. Tylko że on do tego doszedł przez przypadek, a nie przez metodę. Ciekawe, czy świadome dążenie do tego stanu przyspieszyłoby dojście do niego, czy wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Michasia99 to jest dobre pytanie, bo córka mi mówiła podobną rzecz o treningach pływackich. Że zdarza się coś, co ona nazywa 'wejściem w basen' - chwila kiedy przestaje liczyć długości i po prostu płynie. Ale nie umie tego wywołać celowo, po prostu albo się pojawia albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 334
(@zielarka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ten stan o którym mówi Granacik i Fabianek to nie jest po prostu flow? Bo to jest opisywane w psychologii sportowej, Csikszentmihalyi i tak dalej. I tam nie ma za bardzo miejsca na uważność w sensie skupienia na ciele, bo ty po prostu jesteś pochłonięty działaniem. To jest coś innego czy to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Flow i uważność to nie są synonimy, ale w praktyce często nakładają się na siebie. Flow jest opisywany jako utrata poczucia siebie w działaniu, uważność jest raczej zachowaniem świadomości przy jednoczesnym braku rozproszenia. W sporcie możesz mieć stany, które łączą oba. Fabianek, czy w tym momencie o którym mówisz, byłeś świadomy swojego ciała, czy raczej w ogóle przestałeś je czuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Dadzbog.x chyba po środku. Ciało czułem, nogi czułem, ale nie myślałem o tym, po prostu działało. Głowy nie czułem w sensie takim że myśli były wyciszone. Nie wiem jak to inaczej powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co Fabianek pisze o tym ze 'glowy nie czul' brmi troche jak to co ludzie mowia o transie. czy medytacja i trans to jest to samo czy to juz oddzielne rzeczy bo sie gubie w tych pojęciach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Tobiasz85 to nie jest to samo, chociaż granica bywa rozmyta. Trans w sensie dysocjacyjnym polega na odłączeniu od ciała i otoczenia, a uważność to raczej głębsze połączenie z nimi. To co Fabianek opisuje bardziej pasuje do uważności niż do transu, bo on czuł nogi, czuł ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiła Zielarka o flow, mam wrażenie że my tu rozmawiamy o kilku różnych poziomach i trochę je mieszamy. Bo kotwica przed startem, o której pisała Marzenka, to jest jedno. Ten stan po trzydziestu minutach biegu, o którym Fabianek, to jest coś zupełnie innego. Czy to w ogóle powinniśmy omawiać razem czy to są oddzielne tematy?


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę że jednak jedno prowadzi do drugiego. Kotwica otwiera drzwi, a stan wyciszenia to to, co jest za drzwiami. Przynajmniej tak to sobie wyobrażam po tej rozmowie. Tylko że między jednym a drugim jest ten trudny środek, który Fabianek opisywał, gdzie wszystko jest sztuczne i chce się wrócić do muzyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 207

@Michasia99 ale ten trudny środek, o którym piszesz, to czy on jest u każdego? Bo córka mi mówiła, że u niej tego przejścia jakby nie było, po prostu pewnego dnia 'wejście w basen' zaczęło się pojawiać częściej i tyle. Żadnego dyskomfortu, żadnej sztuczności.


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

moze to kwestia sportu? bo bieganie to jest jednak cos innego niz plywanie, w plywaniu masz rytm oddechu narzucony przez wode jakos, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Tobiasz85 to jest dobra obserwacja. W pływaniu oddech jest wymuszony techniką, więc ciało szybciej przestaje go kontrolować świadomie. W bieganiu masz więcej swobody, co paradoksalnie utrudnia, bo umysł chętniej się wtrąca tam, gdzie nie musi.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

To by tłumaczyło dlaczego mi szło gorzej niż myślałem że powinno. Biegam i mam pełną dowolność oddechu, więc jak tylko zaczęłem na nim skupiać uwagę, to umysł natychmiast przejął stery i zaczął kombinować.


Odpowiedz
Wpisy: 334
(@zielarka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to oznacza że ćwiczenie uważności jest łatwiejsze w sportach, gdzie pewne rzeczy są techniczne wymuszone? Jak w pływaniu albo w wiosłowaniu? Fabianek miałby więcej szczęścia, gdyby zaczął od czegoś innego niż bieganie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Zielarka nie powiedziałabym łatwiejsze, raczej inaczej trudne. W pływaniu oddech jest wymuszony, ale za to masz całe mnóstwo bodźców sensorycznych, woda, temperatura, opór, i trudniej jest nie odpłynąć myślami właśnie dlatego, że ciało jest zajęte. Bieganie daje ci mniej bodźców z zewnątrz i przez to umysł albo się wycisza sam, albo wpada w pętlę.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Marzenka mówi trochę zmienia mi perspektywę. Bo ja przez długi czas myślałam, że do medytacji ruchowej najlepiej nadają się wolniejsze rzeczy, tai chi, joga, spacer. A tu wynika, że szybki bieg może być równie dobry, tylko inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 634

@Wiciokrzew77 a próbowałaś kiedyś biegać bez muzyki i bez słuchawek? Bo ciekawa jestem, czy sama ta zmiana coś daje, zanim w ogóle zaczniemy mówić o aktywnej pracy z oddechem.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kilka razy tak robiłam i szczerze, pierwsze dziesięć minut to koszmar, głowa mi leci w różne strony. Ale potem jest coś, co bym nazwała pustką w dobrym sensie. Nie wiem czy to jest uważność, ale na pewno jest inne niż ze słuchawkami.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo. Bez muzyki te pierwsze minuty są po prostu trudne, a potem przychodzi coś, co trudno nazwać. Może to właśnie ten próg o którym mówił Dadzbog?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Prawdopodobnie tak. Chciałbym zapytać was oboje, Fabianku i Wiciokrzewie, czy w tym stanie po przejściu progu macie poczucie czasu? Bo to jest jeden z wyróżników głębszej uważności, że czas przestaje być mierzony, chociaż jesteś w pełni obecny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Dadzbog.x szczerze, nie wiem. Nie patrzę na zegarek podczas biegania, więc nie mam punktu odniesienia. Ale wydaje mi się, że ostatni kilometr był krótszy niż myślałam. Czy to coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

ja mam odwrotnie, jak jestem skupiony to mi sie wydaje ze biegne dluzej niz faktycznie. czy to znaczy ze robie cos zle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Tobiasz85 niekoniecznie. To może oznaczać, że jesteś bardzo w ciele, ale niekoniecznie w tym spokojnym trybie, o którym rozmawiamy. Możliwe że skupiasz się na odczuciach fizycznych, zmęczeniu, wysiłku, zamiast po prostu je obserwować. Jest różnica między byciem z bólem nóg a wpatrywaniem się w ból nóg.


Odpowiedz
Wpisy: 427
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

okej to jak odroznic 'bycie z' od 'wpatrywania sie w'? to jest dla mnie najtrudniejsze


Odpowiedz
Wpisy: 207
(@granacik93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Może to jest jak z kamieniami, bo znam się trochę na tym, jak je trzymasz - możesz je ściskać i szukać efektu, albo po prostu mieć w ręce i pozwolić żeby cokolwiek się stało. Ten drugi sposób działa zupełnie inaczej. Może z oddechem i z biegiem jest tak samo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 334

@Granacik93 to jest ciekawe porównanie, ale trochę się boję że to nas prowadzi w stronę dość mistyczną. Czy ktoś ma na to jakiś opis, który brzmi mniej ezoteryczne, a bardziej praktycznie? Bo jak mam to wytłumaczyć sobie przed kolejnym treningiem, to potrzebuję czegoś konkretnego.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 422

@Zielarka to ujmę inaczej. Wpatrywanie się w oddech oznacza, że oceniasz go: jest za szybki, jest za wolny, czy robię to dobrze. Bycie z oddechem oznacza, że go rejestrujesz jak dźwięk w tle, jest, wiesz o tym, ale nie analizujesz. Praktycznie: jeśli po biegu potrafisz powiedzieć, że twój oddech był nierówny w połowie trasy, to byłaś z nim. Jeśli przez całą trasę próbowałaś go naprawić, to się w niego wpatrywałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

To jest chyba najlepsza definicja jaką do tej pory w tej rozmowie padła. Chociaż teraz zastanawiam się, czy ta różnica przychodzi z czasem sama, czy trzeba ją jakoś ćwiczyć poza treningiem.


Odpowiedz
Wpisy: 634
(@michasia99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że na to pytanie Fabianeka nikt z nas nie odpowiedział wprost. Bo kręcimy się wokół tego, jak to działa podczas biegu, ale czy ktoś tu ma jakieś konkretne ćwiczenie, które robiło poza treningiem i które potem realnie zmieniło coś w treningu?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: