Forum

Asystent AI
Medytacja dla sport...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja dla sportowców - wykorzystanie uważności w treningu

Strona 3 / 3

Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie Fabianeka wisi w powietrzu i mam wrażenie, że unikamy go, bo odpowiedź nie jest prosta. Ale spróbuję. Przez jakiś czas robiłam rano, przed treningiem, krótkie skanowanie ciała. Nie medytację w pełnym sensie, tylko dosłownie pięć minut leżenia i przejechania uwagą od stóp do głowy. I to coś zmieniło, ale nie wiem czy to co zmieniło, to uważność podczas treningu, czy po prostu lepsza świadomość ciała w ogóle.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Michasia99 a masz wrażenie, że ta zmiana była stopniowa, czy w pewnym momencie coś po prostu kliknęło?


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Michasia99 to ciekawe, bo skanowanie ciała to jedna z bardziej klasycznych technik i zaskakuje mnie, że ktoś ją stosuje poza jogą czy medytacją statyczną. Ale właśnie to może być klucz do pytania Fabianeka, bo takie ćwiczenie uczy właśnie tej różnicy, o której mówił Dadzbog, obserwowania bez oceniania. Czy przez to łatwiej ci było potem w trakcie biegu nie wpadać w analizowanie każdego oddechu?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Marzenka98 trudno powiedzieć, bo nie robiłam tego systematycznie. Kilka tygodni, potem przerwa, potem znowu. Ale w tych tygodniach kiedy robiłam, biegi były... spokojniejsze. Nie umiem tego lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o skanowaniu ciała i zastanawiam się, czy to jest coś, co można robić w dowolnym momencie dnia, czy jednak rano ma jakieś szczególne znaczenie. Bo jeśli chodzi o uważność podczas treningu, to może ważniejsze jest żeby to ćwiczenie było blisko w czasie przed treningiem, nie kilka godzin wcześniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Wiciokrzew77 to jest bardzo dobre pytanie i szczerze nie ma na nie jednej odpowiedzi. Logika sugeruje, że bliżej treningu powinno lepiej działać, ale w praktyce chodzi o budowanie nawyku uwagi, a nawyk jest nawykowy właśnie dlatego, że nie zależy od czasu. Mnie bardziej interesuje co innego: czy te pięć minut skanowania robiłaś kiedyś bezpośrednio po treningu, a nie przed? Bo to może dać zupełnie inną informację o tym, co się dzieje z ciałem.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Dadzbog.x nie, nigdy mi to nie przyszło do głowy. Zawsze myślałam o tym jako o przygotowaniu, nie jako o czymś po. Ale właściwie po co miałoby to być po treningu? Czego szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Skanowanie po treningu pokazuje, czy jesteś w stanie odróżnić zmęczenie od napięcia, ból od dyskomfortu. Sportowcy bardzo często mylą te sygnały, bo są przyzwyczajeni do ignorowania ciała albo do reagowania na nie z lękiem. Jeśli po biegu możesz usiąść i spokojnie przejechać uwagą po ciele bez oceniania, to jest to samo ćwiczenie co przed, tylko z bogatszym materiałem.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Dadzbog mówi o rozróżnianiu zmęczenia i napięcia jest dla mnie nowe. Zawsze myślałam, że to albo boli, albo nie boli. Że to rozróżnienie jest takie proste. Czy to znaczy, że uważność w sporcie ma też jakiś wymiar, nie wiem, ochronny? Że można przez to unikać kontuzji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Zielarka to jest kierunek, który niektórzy badają w kontekście bioenergoterapii, ale nie chcę za daleko odbiegać. W sensie praktycznym, jeśli potrafisz odróżnić napięcie mięśniowe od bólu stawowego, to masz szansę wcześniej zareagować. Uważność nie gwarantuje, że unikniesz kontuzji, ale możesz wcześniej zauważyć sygnały, które normalnie ignorujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale jak sie uczyc tego rozrozniania? mnie to zawsze sie myli, zwlaszcza jak jestem juz zmeczony po dluzszym treningu to wszystko mi sie zlewa w jedno wielkie 'niedobrze'


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Tobiasz85 może warto zacząć od ćwiczeń, gdy nie jesteś zmęczony? Bo to co opisujesz, to trochę jak próba nauki rozróżniania kolorów przy słabym świetle. Łatwiej to robić w warunkach neutralnych, żeby w ogóle wiedzieć, jak to brzmi, gdy wszystko jest spokojne.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Granacik93 okej ale jak to konkretnie mialoby wygladac? siedziec i co, sprawdzac kazdy miesien osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

W zasadzie tak, tylko bez takiego diagnostycznego nastawienia. Chodzi o to, żeby po prostu zauważać co jest, bez nazywania tego od razu problemem. Ja na przykład odkryłam przez skanowanie, że zawsze mam napięte ramiona, nawet kiedy nic mnie nie boli i nic się nie dzieje. Przez całe życie tego nie wiedziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 237
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś. Bo ja mam podobne odkrycie z biegania, zaczyna mnie boleć kark po dłuższych odcinkach i długo myślałem, że to przez złą postawę. A może po prostu przez napięcie, które tam siedzi i którego nie zauważam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Fabianek, to jest bardzo prawdopodobne. Napięcie w karku podczas biegu często nie wynika z postawy, tylko z tego, że mózg jest przeciążony bodźcami albo myślami i to napięcie idzie właśnie tam. Jeśli zaczniesz ćwiczyć skanowanie na spokojnie, możesz odkryć, kiedy to napięcie się pojawia i co je poprzedza.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham i mam pytanie trochę z innej strony. Czy uważność w treningu to jest coś, co się da robić, gdy trenujesz z innymi? Bo cała ta rozmowa dotyczy solo, biegu, pływania w samotności. A ja na przykład ćwiczę czasem w grupie i tam jest zupełnie inny rodzaj uwagi, musisz patrzeć na innych, dostosowywać tempo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Wiciokrzew77 to jest odrębny i bardzo złożony wątek. Trening grupowy angażuje uwagę społeczną, co jest zupełnie innym układem nerwowym niż uwaga interoceptywna, czyli ta skierowana do środka. Nie powiedziałbym, że jedno wyklucza drugie, ale są to inne stany. Czy masz poczucie, że w grupie bardziej się rozpraszasz, czy raczej że to skupienie jest inne jakościowo?


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Dadzbog.x inne jakościowo, chyba. W grupie jestem bardziej obecna, ale na zewnątrz. Słucham oddechu innych, tempa, czuję kiedy ktoś zwalnia. To jest uważność, tylko nie skierowana do środka.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Wiciokrzew opisuje z grupy brzmi jak coś, co mogłoby być nawet trudniejsze do osiągnięcia w treningu solo. Bo bycie uwrażliwioną na zewnątrz, na innych, to też jest forma uważności, tylko nikt o tym nie mówi w kontekście sportu. Czy to nie jest ciekawe, że medytacja zawsze kojarzy się z zamknięciem oczu i izolacją, a tu mamy coś zupełnie odwrotnego?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

ta uwaznosc skierowana na zewnatrz w grupie, o ktorej piszecie, to mnie troche zaskoczylo. bo ja zawsze myslalem ze medytacja to wlasnie to wyciszenie od zewnatrz. a wy mowicie ze mozna sie skupiac na innych i to tez jest uważnosc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Tobiasz85 a skąd wziął się ten pomysł, że uważność to musi być izolacja od zewnętrza? Powiem szczerze, że to jest jeden z największych mitów w tej dziedzinie. Uważność to jakość uwagi, nie jej kierunek. Możesz być w pełni świadomym tego, co się dzieje wokół ciebie i to nadal będzie uważność. Pytanie do ciebie: kiedy biegniesz sam, to w ogóle zauważasz coś poza własnym ciałem?


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Dadzbog.x szczerze? rzadko. albo muzyka w sluchawkach albo myslę o czymś zupelnie innym. chyba ze jest jakas przeszkoda albo pies podbiegnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 237
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Ja właśnie z tego powodu przestałem słuchać muzyki podczas biegów. Chciałem sprawdzić, co się zmieni. I na początku było głównie to, że słyszę własny oddech i jest mi go wstyd, bo brzmi za ciężko jak na taki wysiłek. Ale potem zacząłem zauważać rzeczy, których wcześniej nie zauważałem. Jak zmienia się rytm kroków, kiedy się zmęczę.


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tym wstydem za oddech jest ciekawe, bo sama to miałam. Jakby słuchanie samej siebie było niekomfortowe. Skąd myślisz, że to się bierze? Czy to jest coś specyficznego dla sportu, czy bardziej ogólne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 237

@Michasia99 nie wiem, szczerze mówiąc. Może dlatego, że od dziecka słyszysz, że powinieneś brzmieć jakoś konkretnie, że ciężki oddech to znak słabości? Ale to trochę odbiega. Chodzi mi o to, że usunięcie muzyki coś zmieniło w tym, jak biegnę. Czy ty miałaś podobne doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego co Zielarka napisała o uważności skierowanej na zewnątrz w grupie, bo to mnie nie opuszcza. Zastanawiam się, czy trenując w grupie budujesz inny rodzaj uwagi niż solo, czy może po prostu ćwiczysz uwagę ogólnie i ona się przenosi? Bo jeśli to drugie, to może trening w grupie jest wręcz lepszy jako szkoła uważności?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Wiciokrzew77 to jest ryzykowne uproszczenie, bo uwaga zewnętrzna i interocepcja to są naprawdę różne systemy. Nie chciałabym powiedzieć, że jedno automatycznie trenuje drugie. Ale mam pytanie do ciebie, bo sama ćwiczysz w grupach, czy zauważyłaś kiedyś, żeby ta zewnętrzna uważność z grupy przenosiła się na sesje solo?


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Marzenka98 właściwie tak, ale nie wiem, czy to zasługa grupy. Może po prostu po dłuższym czasie ogólnie jestem bardziej uważna? Trudno mi oddzielić przyczynę.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku. Rozmawiamy o sportowcach i uważności, ale czy ktoś z was wie, jak to wygląda u zawodowych sportowców? Czy oni w ogóle medytują, czy to bardziej amatorska sprawa, bo zawodowcy mają inne przygotowanie mentalne?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Sportu wyczynowego nie znam od środka, ale z tego co czytałem, praca mentalna w sporcie profesjonalnym jest zupełnie osobną dyscypliną i rzadko jest nazywana medytacją wprost. Psycholodzy sportowi używają innych terminów, wizualizacja, regulacja pobudzenia, focus. Ale mechanizmy są podobne. Bardziej mnie ciekawi to, czy różnica nazwy ma znaczenie dla efektu, czy to tylko kwestia marketingu.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Myślę, że nazwy mają znaczenie, bo zmieniają nastawienie. Jeśli sportowiec usłyszy 'medytacja', może to odrzucić jako coś niekompatybilnego z twardym treningiem. Jeśli usłyszy 'praca z koncentracją', to brzmi bardziej sportowo. Ale wracając do nas, czy dla amatorów ta granica w ogóle istnieje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Granacik93 u mnie ta granica na pewno istnieje, bo jak zaczynam myslec ze 'medytuje' to troche mi glupio. jakbym robil cos dla mnichow a nie dla kogoś kto po prostu biega. moze dlatego nie robilem tego regularnie


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 737

@Tobiasz85 to jest ciekawe, bo ja miałam odwrotnie. Dla mnie słowo medytacja było legitymizacją, że to jest coś poważnego, a nie tylko siedzenie i nic niezrobienie. Ale rozumiem, że dla kogoś z innego punktu wyjścia może działać odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 237
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to słowo nie przeszkadzało, ale przeszkadzało mi poczucie, że robię coś źle. Że za dużo myślę podczas medytacji i że to jest porażka. Długo nie wiedziałem, że to jest normalne. I właśnie sport mi to jakoś pokazał, bo w biegu nikt nie mówi, że myślisz za dużo. Po prostu biegniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To co Fabianek mówi o myśleniu podczas medytacji jako porażce jest bardzo powszechnym nieporozumieniem i trochę mnie smuci, że tak wiele osób przez to rezygnuje. Ale interesuje mnie inne połączenie, czy to właśnie aktywność fizyczna może być dla niektórych osób łatwiejszą bramą do stanów medytacyjnych niż siedzenie w ciszy? Bo jeśli tak, to może dla pewnego typu ludzi trening jest po prostu lepszą medytacją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Marzenka98 ale wtedy co robimy z aspektem spokoju i wyciszenia? Bo trening to jest jednak pobudzenie, nie wyciszenie. Czy medytacja w ruchu to jest to samo co medytacja w bezruchu, tylko inaczej osiągana?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Wiciokrzew77 to pytanie dotyka czegoś istotnego. Wyciszenie nie oznacza braku ruchu, tylko brak niepotrzebnego szumu w umyśle. Można być spokojnym biegając i niespokojnym siedząc. Ale mam do ciebie pytanie, bo widzę, że prowadzisz notatki z treningów, czy kiedyś próbowałaś zapisywać także stan umysłu, nie tylko fizyczny?


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Dadzbog.x zapisuję, ale bardziej w kontekście astrologii, żeby sprawdzić czy faza księżyca wpływa na jakość treningu. Stan umysłu jest tam, ale pośrednio. Może powinnam to oddzielić i zapisywać samo to, co dzieje się w głowie podczas ćwiczeń?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy ktoś próbował jakoś połączyć skanowanie ciała z konkretnym sportem, nie przed ani po, ale w trakcie? Rozumiem, że podczas biegu nie możesz zamknąć oczu i robić klasycznego skanowania, ale może jakaś uproszczona wersja? Pytam, bo rozmawiamy dużo o tym wokół treningu, a mało o tym w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy ktoś próbował jakoś połączyć skanowanie ciała z konkretnym sportem, nie przed ani po, ale w trakcie? Rozumiem, że podczas biegu nie możesz zamknąć oczu i robić klasycznego skanowania, ale może jakaś uproszczona wersja? Pytam, bo rozmawiamy dużo o tym wokół tematu, a mało o konkretnych technikach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Granacik93 ja próbowałam czegoś takiego przy pływaniu i to działało zaskakująco dobrze. Woda jakoś sprzyja temu, żeby skupić się na tym, co czujesz w ramionach, w plecach. Nie robiłam żadnego formalnego protokołu, po prostu co kilka długości zadawałam sobie w myślach pytanie: gdzie teraz jest napięcie? To wystarczyło. Ale ciekawi mnie, czy ty miałaś jakiś konkretny sport na myśli, bo to chyba nie jest pytanie ogólne?


Odpowiedz
(@granacik93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Marzenka98 myślałam o kolarstwie, bo jeżdżę amatorsko. Tam masz długie odcinki, gdzie warunki się nie zmieniają i teoretycznie jest czas na uwagę skierowaną do środka. Ale w praktyce cały czas mam głowę zajętą nawierzchnią, tempem, czy samochód jedzie za blisko. Nie wiem, czy to w ogóle jest możliwe do pogodzenia, czy to po prostu za dużo na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

To akurat ciekawy kierunek, bo skanowanie ciała w ruchu to nie jest wymysł, tylko coś, co ma swoje uzasadnienie. Pytanie tylko, od czego zacząć, bo nie każdy sport daje tyle przestrzeni uwagi co bieg. W jodze jest to oczywiste, bo masz czas na każdą pozycję. Ale co z grami zespołowymi, gdzie musisz śledzić i piłkę, i zawodników? Czy tam jest w ogóle miejsce na obserwację własnego ciała?


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

to mnie zastanawia, bo przy rowerze chyba jednak bezpieczenstwo musi być na pierwszym miejscu. nie wyobrazam sobie, ze ktos jedzie i zamiast patrzec na drogę obserwuje napiecie w nogach. czy to nie jest troche ryzykowne zalozenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Tobiasz85 ale chyba nie chodzi o to, żeby jedno zastępowało drugie. Raczej o to, żeby ta uwaga była szersza, nie skupiona wyłącznie na zewnątrz. Podobnie jak doświadczony kierowca nie musi myśleć o każdym skręcie i ma wolną uwagę na rozmowę. Tylko pytanie, czy amatorscy sportowcy w ogóle osiągają taki poziom automatyczności, żeby cokolwiek zostało na resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 237
Rozpoczynający temat
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to jest chyba klucz. Jak biegam trasą, którą znam, to faktycznie mam więcej uwagi na to, co się dzieje w środku. Na nowej trasie w ogóle nie ma mowy. Może więc uważność w sporcie jest czymś, co przychodzi dopiero po pewnym czasie, kiedy ciało już trochę wie, co robi?


Odpowiedz
Wpisy: 737
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówisz Fabianie ma sens, ale mnie zastanawia, czy to nie jest po prostu rutyna, a nie uważność. Bo rutyna to też działa automatycznie, tylko bez tej jakości obecności, o której rozmawiamy. Jak odróżnić jedno od drugiego podczas treningu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Michasia99 to bardzo dobre pytanie i chyba nie ma prostej odpowiedzi. Rutyna to działanie bez obserwacji. Uważność to działanie z obserwacją, nawet jeśli to działanie jest znajome. Ale żeby to działało w ruchu, rzeczywiście potrzeba tej znajomości jako bazy. Jedno nie wyklucza drugiego, tylko jedno jest warunkiem drugiego. Chociaż mogę się mylić i ciekawi mnie, czy ktoś ma inne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, mam takie wrażenie, że rozmawiamy o uważności jakby była jedna. Ale chyba zależy też od tego, w jakim celu ktoś ją stosuje. Jeśli chodzi o lepszy wynik sportowy, to może potrzebna jest inna jakość uwagi niż wtedy, gdy ktoś chce się po prostu wyciszyć po ciężkim dniu. Czy te dwa cele da się w ogóle połączyć w jednym treningu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Zielarka to jest rozróżnienie, które rzadko pada w takich rozmowach, a myślę, że jest naprawdę istotne. Uwaga nakierowana na wynik sportowy ma charakter instrumentalny, obserwujesz ciało po to, żeby poprawić efektywność. Uwaga nakierowana na obecność jest sama w sobie celem. W praktyce mogą współistnieć, ale nie zawsze i nie u każdego. Pytanie do ciebie: kiedy ty ćwiczysz cokolwiek, to w jakim celu najczęściej kierujesz uwagę do środka?


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Dadzbog.x szczerze to raczej żeby sprawdzić, czy nie dzieje się coś niepokojącego, jakieś napięcie albo ból, który ignorowałam. Chyba bardziej reaktywnie niż jako celowa praktyka. Może to w ogóle nie jest uważność w tym sensie, o którym rozmawiamy?


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

A mnie to co Zielarka mówi przypomniało, że chyba zaczęłam to samo. Najpierw słuchałam ciała z potrzeby, żeby nie zrobić sobie krzywdy, a dopiero z czasem zaczęłam to robić bez konkretnego powodu. Może właśnie tak to się naturalnie rozwija u sportowców amatorów i nie trzeba od razu zakładać, że ktoś powinien siedzieć i medytować, żeby potem to przenieść do ruchu?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: